Logowanie

Zarejestruj się

Ekolodzy winni powodziom!

Dodaj odpowiedź

  Ekolodzy winni powodziom!  
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

30 czerwca 2009 20:19  
Pod poniższym linkiem znajduje się wywiad z Andrzejem Podgórskim – dyrektorem ds. programowych Stowarzyszenia na Rzecz Gospodarczego Rozwoju Dorzecza Odry "Teraz Odra".

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kto-robi-interes-na-powodziach,wid,11268966,wiadomosc.html

Odnoszę wrażenie, że powódź to woda na młyn dla niektórych kręgów...
 
 
    Usunięty 01 lipca 2009 20:32 przez: adminpzw  
  Jerzy Kowalski

Od: 2008-11-20

Posty: 444

01 lipca 2009 11:09  
tomaszokretPod poniższym linkiem znajduje się wywiad z Andrzejem Podgórskim – dyrektorem ds. programowych Stowarzyszenia na Rzecz Gospodarczego Rozwoju Dorzecza Odry "Teraz Odra".
<br />
<br />http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kto-robi-interes-na-powodziach,wid,11268966,wiadomosc.html
<br />
<br />Odnoszę wrażenie, że powódź to woda na młyn dla niektórych kręgów...


W zasadzie wiele ciekawych informacji zostało pomieszczonych w tym wywiadzie, a przy tym mnóstwo nielogicznych powiązań miedzy nimi.

Wystarczy popatrzec na mapę jakiegokolwiek dorzecza i zauwazyć tam proporcje między powierzchnia koryta rzeki, nawet poszerzoną o zbiorniki zaporowe, a powierzchnia pozostałej części doliny rzecznej. Taki prosty "rzut oka" pokazuje gdzie mozliwa jest większa retencja wody opadowej. W dodatku koryta rzek zostały zawężone przez zbudowanie wałów "przeciwpowodziowych", przez co ich pojemność dodatkowo zmniejszyła się.
Przez meliorowanie terenów, konstruowanie rowów, dziwaczną eksploatację lasów, powiększanie powierzchni terenów "zurbanizowanych" zmniejszają się możliwości retencji "glebowej", a powiększa spływ wody do koryta rzeki o zmniejszonej pojemności.... Żadna ludzka, ani nawet boska siła nie jest w stanie utrzymać większej ilości wody wody w tak zmniejszonym korycie rzeki (budowanie zbiorników zaporowych nic nie daje, bo w nich już jest woda, a rezerwa jest mała) ....

Tereny "uzyskane" przez zmianę charakteru otoczenia koryta rzeki zostają zabudowane przez ludzi, których Bóg opuścił... bo jak Bóg chce człowieka ukarać, to mu rozum odbiera - tak mówi mądrość ludowa ...
Ograniczoność rozumowania oraz poddanie się propagandowym treściom sprzed pół wieku o możliwościach "ujarzmienia przyrody" nie pozwalają na dostrzeganie oczywistych przyczyn i możliwości ich rozwiązywania ...
Nikt przy zdrowych zmysłach nie proponuje rozbierania wałów w okolicach zabudowanych, ale nierzadko otwarcie terenów zalewowych jest jedynym sposobem na zmniejszenie fali powodziowej, zresztą branym pod uwagę w planach awaryjnych. Swego czasu rozmawiałem o kwestiach powodziowych, dotyczacych Warszawy i Wilanowa, rozudowującego się na terenach poniżej korony wałów wiślanych. Jednym z zaplanowanych sposobów zmniejszenia fali powodziowej w tej okolicy jest doraźne rozebranie wałó "przeciwpowodziowych" w okolicach Góry Kalwarii i wypuszczenie wody na mniej zaludnione i "tańsze" tereny tamże ....
Iluzoje związane z budową zbiorników zaporowych na rzekach najlepiej rozwiewa sytuacja ze zbiornikiem w Czorsztynie na Dunajcu, który swą rolę spełnił raz, wtedy kiedy dopiero powstał i był pusty. Wówczas planowane na trzy l;ata napełnianie zbiornika zostało "wyjkonane" w trakcie jednej powodzi. Po napełnieniu zbuiornika jego rezerwa pojemności nie byłaby w stanie przyjąc takiej ilości wody, a ryzyko przerwania tamy przez ogromną wodę wymaga niejednokrotnie gwałtownego zrzucania wody, powodującego powodzie jakich nie doświadczano w dolinach poniżej zapór, przed ich zbudowaniem. Taki mechanizm wywołał ogromną powódź w dolinie Sanu poniżej Soliny w 1981 roku.

Zapomnia się też, że zbiorniki retencyjne służą gromadzeniu wody do celów NAWADNIANIA i nie mają nic wspólnego z odwadnianiem czy zmniejszaniem powodzi ...

Ograniczaniu powodzi sprzyja powiększanie pojemności koryt rzecznych, zwiększanie pojemności retencyjnej gruntu przez lasy, bagna, łąki, oraz zachowywanie proporcji zabudowy i terenów niezabudowanych w dolinach rzecznych.

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski
 
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

01 lipca 2009 20:26  
Do JERZY KOWALSKI: Jerzy, bliższe przyjrzenie się władzom Stowarzyszenia "Teraz Odra" oraz partnerom tego stowarzyszenia wiele wyjaśnia w kwestii podawanych przez nich świadomie błędnych informacji.

Komitet założycielski Stowarzyszenia:

Sebastian Dziadek - Prezes Zarządu "Odratrans"
Zbigniew Garbień - Prezes Związku Polskich Armatorów Śródlądowych
Marcin Lubieniecki - Prezes Zarządu Stoczni "Malbo"

Zarząd:
1. Dariusz Karkos - Prezes Stowarzyszenia (na co dzień dyr. d/s technicznych ODRATRANS)
2. Janusz Bialic - V-ce Prezes (na co dzień dyr. Stoczni Damen Shipyards Koźle)
3. Arkadiusz Kubiaczyk - członek Zarządu (kierownik Śluzy Rędzin)
4. Jacek Chmielewski - członek Zarządu
5. Jerzy Bartoszek - członek Zarządu

Komisja Rewizyjna:
1. Henryk Pierchała - Przewodniczący
2. Czesław Szarek - członek
3. Janusz Fąfara - członek

Wszyscy członkowie władz Stowarzyszenia (a podejrzewam, że po prostu wszyscy członkowie) są w taki lub inny sposób związani z żeglugą śródlądową. Rozumiem zatem, że w ich szeroko pojętym interesie jest działanie w kierunku "wyprostowania i wybetonowania" rzeki.

Ot, i cała tajemnica, skąd tyle głupot w jednym tekście...
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi