| Marzenia senne nad wodą | ||||
poetyk
Od: 2011-01-17 Posty: 2 |
08 lutego 2011 13:32 | |||
| Siedzę sobie nad wodą , mrużę od słońca oczy
A tu żabka zielona na kolana mnie wskoczy I tak się przymila swym szerokim uśmiechem Pocałuj mnie królewiczu , a było by w dechę Bo ja jestem zaklętą królewną w zieloną żabkę Jak mnie pocałujesz , wyzwolisz mnie kapkę Na królewnę mam ochotę ale żeby żabą nie była Może wtedy na pocałunek żaba by mnie skusiła A tu żaba nadal nalega zróbże dla mnie wyjątek A stanę się królewną ,w ten dzisiejszy piątek Miła żabko , królewno , coś ci się pomyliło Dziś czwartek nie piątek , a mnie się zasnęło A zwisający mokry listek w usta mnie ociera Śniłem o pięknej królewnie , a niech to cho-ra Pewno bym pocałował ani chybi mokrą żabę Gdybym wyczarował królewnę a nie starą babę Kukułka gdzieś nad głową na drzewie kuka A żabka zieloną łapką po głowie mnie stuka Wreszcie się zdecydowałem mocno ją całuje A fe ! mokrym listkiem przebudzony pluje Wstyd mi przed sobą że taki jestem namiętny To wszystko przez listek , zwisający wstrętny A morał taki dla mnie z tego snu wynika Jak wędkujesz nad wodą , to się snu unika Ulegając we śnie żabie , jak królewicz młody Królewny nie zdobędziesz a wpadniesz do wody Wiersz powstał w czwartek , bo ryby nie brały Mnie się zdrzemnęło , stąd z żabą problem mały Byłby dużo większy gdyby się ten sen spełnił Bo bym żabami mieszkanie , napewno wypełnił A z resztą całe życie ma się do czynienia z żabą Za młodu z dziewczyną na starość ze swoja babą Za młodu gdy chcesz kochać , to ona nie kumka Ożenisz się ochoczo to na ciebie wciąż chrumka Gdy się zestarzejesz a chcesz kochać to ona rechocze I sztuczną szczęką w szklance bez przerwy chlupocze Wiec majaczenie o królewnie jest rzeczywistością Mówię to z rozrzewnieniem a nie żadną złością P.S. A z wędkowania bez rybki wracam I przez pola do żonki drogę sobie skracam! 01.05.2008.Godz.14/19m.b. |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
