| Dziwna interpretacja | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
31 marca 2009 17:30 | |||
| Wobec trwających zebrań w kołach oraz już rozpoczętych zjazdów okręgowych dziwi niecodzienna intepretacja kwestii podejmowania decyzji o absolutorium dla członków ustępujących zarządów, przyjęta przez ZG podczas sobotniego posiedzenia: http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/17210/60/zarzad_glowny_pzw_przyjal_budzet_zwiazku_na_2009_r. Żeby nie powtarzać komentarza, najważniejsze kwestie przedstawiłem pod wiadomością dostępną w powyższym łączu. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
31 marca 2009 18:02 | |||
| Panie Jerzy, nic bardziej mylnego, proszę sobie wpisac w google hasło "absolutorium" i szybko się trafi do: Absolutorium (z łaciny absolutorium – zwolnienie), 1) decyzja uprawnionego organu kolegialnego (np. parlamentu, walnego zgromadzenia) wyrażająca pozytywną ocenę działalności finansowej w określonym okresie (na ogół roku) organu wykonawczego (np. rządu, zarządu). Decyzja ta jest podejmowana po wysłuchaniu sprawozdania z działalności i rozliczeniu finansowym. Istota absolutorium to brak zastrzeżeń do prowadzonej polityki finansowej, a nie do programu czy składu organu wykonawczego, co nie wyklucza możliwości jego odwołania z innych powodów. Absolutorium to jedna z form kontroli organu kolegialnego nad wykonawczym. W Polsce Sejm ma prawo kontroli rządu. Zgodnie z Konstytucją, Rada Ministrów ma obowiązek w ciągu 5 miesięcy od zakończenia roku budżetowego przedłożyć Sejmowi sprawozdanie z wykonania ustawy budżetowej wraz z informacją o zadłużeniu państwa. Sejm po zapoznaniu się z opinią Najwyższej Izby Kontroli, podejmuje w ciągu 90 dni uchwałę o udzieleniu lub odmowie udzielenia rządowi absolutorium. Z wnioskiem takim występuje sejmowa Komisja Finansów Publicznych. Jeśli Rada Ministrów nie uzyskała absolutorium, musi podać się do dymisji; 2) stwierdzenie odbycia studiów wyższych bez uzyskania dyplomu, w Polsce stosowane zwyczajowo, nie ma znaczenia prawnego. Hasło opracowano na podstawie “Słownika Encyklopedycznego Edukacja Obywatelska” Wydawnictwa Europa. Autorzy: Roman Smolski, Marek Smolski, Elżbieta Helena Stadtmüller. ISBN 83-85336-31-1. Rok wydania 1999. | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
31 marca 2009 18:05 | |||
| w przypadku PZW: Sejm to zgromadzenie członków; NIK - komisja rewizyjna, rząd - zarząd | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
31 marca 2009 18:10 | |||
| i podkreślę: Istota absolutorium to brak zastrzeżeń do prowadzonej polityki finansowej, a nie do programu czy składu organu wykonawczego, co nie wyklucza możliwości jego odwołania z innych powodów. Absolutorium to jedna z form kontroli organu kolegialnego nad wykonawczym. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
31 marca 2009 18:39 | |||
| Panie Amaretto (cokolwiek ta gorycz migdałowa znaczy ;-) ) To zbyt powierzchowne analogie i mało zasadne wobec wcześniej rpzedstawionych interpretacji w oparciu o Statut PZW, oraz wobec pragmatycznego znaczenia udzielenia lub nieudzielenia absolutorium, które, statutowo, ma swoje konsekwencje dla demokratycznego przebiegu wyborów oraz dla funkcjonowania stowarzyszenia. Zakres decydowania o tym, czy głosowanie nad udzieleniem/nieudzieleniem absolutorium dotyczy całego zarządu czy też poszczególnych jego członków zalezy od decyzji Komisji Rewizyjnej, która jest, jako jedyny organ, władna do składania wniosków dotyczących absolutorium. Dlatego też KR może wnosić o nieudzielenie ansolutorium zarządowi jako całości, ale o udzielenie absolutorium niektórym sposród członków zarządu, jeżeli uzna, że w żaden sposób nie przyczynili się do problemów prowadzących do wniosku o nieudzielenie absolutorium. Oprócz tych zagadnień, które poruszyłem we wcześniejszych wypowiedziach, warto zwrócić uwagę, że procedura podejmowania decyzji o udzieleniu (lub nieudzieleniu) absolutorium dotyczy zazwyczaj całego zarządu, w tym również prezesa, choć w trakcie zebrań i zjazdów wybór prezesa jest dokonywany odrębnie od wyboru zarządu, w zawiązku z czym status prezesa jest inny niż każdego z pozostałych członków zarządu, specyfioczna jest też rola tej szczególnie wyróznionej osoby. Więc, lege artis, udzielenie absolutorium powinno dotyczyć odrębnie prezesa, a odrębnie członków zarządu. Co nie zmienia faktu, że każdy ponosi osobistą odpowiedzialność za swoje działania. Zachęcam do bardziej wnikliwego przestudiowania zasad i praktyk dotyczących absolutorium. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
31 marca 2009 18:51 | |||
| Panie Jerzy, poprzedni statut opisywał w kompetencji udzielanie absolutoirum dla każdego członka zarządu osobno, inaczej jest po NKZD, który dokonał jego zmiany właśnie podkreślając, że w kompetencjach komisji rewizyjnych jest udzielanie absolutoium kolegialnie in gremio[/], ponadto w PZW jest wiele organów (jak komisje rezwizyjne, postępowanie dyscyplinarne) oraz możliwość usunięcia ze swego grona członka zarządu | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
31 marca 2009 19:06 | |||
| Panie Amaretto, Oczywiście, że są różne mechanizmy, ale w tej konkretnej sprawie chodzi o szczególną instytucję udzielenia absolutorium. W obecnym Statucie również jest to indywidualnie wyrażone w par. 18 pkt. 3: Członkowie ustępujących zarządów Związku, którzy nie otrzymali absolutorium, nie mogą kandydować do władz i organów Związku danego i wyższego szczebla organizacyjnego w najbliższej kadencji. W myśl tego zapisu to członkowie nie uzyskali absolutorium, a nie zarząd in gremio, więc ponoszą osobistą odpowiedzialność wyrażającą się w pozbawieniu biernego prawa wyborczego. Gdyby było inaczej, to w Statucie byłby zapis: "Członkowie ustępujących zarządów związku, które nie uzyskały absolutorium, nie moga kandydować .... " A takiego zapisu nie ma, prawda? Uważam, że Delgaci uczestniczący w NKZD wiedzieli co robią, pzostawiając taki zapis, jaki jest w obecnie obowiązującym Statucie, jednoznacznie wskazując na intencję odmienną od przedstawionej przez ZG interpretacji. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
31 marca 2009 19:21 | |||
| par. 18 pkt. 3 w żaden sposób nie ogranicza udzielania absolutorium in gremio które jest opisane w kompetencjach zjazdów delegatów i walnych zebrań jako jego udzielania dla zarządu, pozdrawiam | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
31 marca 2009 21:55 | |||
| Panie Amaretto, Ależ oczywiście, że nie ogranicza. W praktyce to, co nazywa się potocznie wnioskiem o udzielenie absolutorium zarządowi jako całości oznacza tyle, że KR nie ma zastrzeżeń do prowadzenia finansów i do formalnych poczynań i wnioskuje się o udzielenie absolutorium każdemu z członków zarządu, czyli wszystkim członkom zarządu. Sprawa przedstawia się zupełnie inaczej wtedy, kiedy chodzi o wniosek dotyczący nieudzielenia absolutorium z powodu naruszeń finansowych czy formalnych pzez konkretnych członków zarządu, wobec których KR może wnioskowac o nieudzielenie im absolutorium i ci nie moga kandydować, o czym mówi par. 18 pkt.3. Oczywiście może być i tak, że wszyscy członkowie zarządu okażą się odpowiedzialni za nieprawidłowości i wtedy wniosek KR o nieudzielenie absolutorium wszystkim członkom zarządu, czyli całemu zarządowi, byłby jak najbardziej zasadny, czego również nic nie ogranicza. Natomiast interpretacja, że można udzielić albo nie udzielić absolutorium całemu zarządowi, a nie poszczególnym jego członkom, stwarza nieuzasadnione ograniczenia. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
01 kwietnia 2009 08:25 | |||
| Panie Jerzy, zarząd KOLEGIALNIE odpowiada za bilans i budżet na dany rok, podkreślam KOLEGIALNIE, stąd absolutorium udzielane jest KOLEGIALNIE, pozdrawiam | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
01 kwietnia 2009 08:28 | |||
| dodam, że nie może mieć miejsca sytuacja, gdy na przysłowiowe "za 5 12-ta" komisja rewizyjna uzna, aby jednemu z jego członków nie udzielić absolutorium, gdyż ten obwiniony nie ma szans na obronę i wyjaśnienie - do czego powołane są organy PZW, jak pisałem wcześniej | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
01 kwietnia 2009 08:49 | |||
| Drogi anonimie amaretto. Proszę nie mylić kolegialnej odpowiedzialności za budżet ze zbiorową opdpowiedzialnością za indywidualne działania czy zaniechania. Są w działaniu zarządu obszary, w których wszyscy jego członkowie mają udział, a są też takie, które wynikają z osobistych zobowiązań. Widzę, że bez przykładu trudno Panu zrozumieć. Prosze sobie więc wyobrzić sytuację, wcale nie hiportetyczną, że skarbnik koła, dużego koła, przetrzymuje pieniądze ze składek na własnym koncie, na którym zakłada lokatę i odsetki zachowuje dla siebie. Nie rzutuje to na budżet ani na bilans, ale w razie stwierdzenia takiego faktu przez komisję rewizyjną są wszelkie przesłanki do wnioskowania przez KR o nieudzielenie absolutorium skarbnikowi. Ewentualnie prezesowi, który ma na bieżąco nadzorować działanie koła, a do tego jest odrębnie wybierany i uprzywilejowany w swojej pozycji. Czy sa wtedy jakieś przesłanki do wnioskowania o nieudzielenie absolutorium członkowi zarządu, który zajmuje sie pracą z młodzieżą, a na zaistniałą sytuację nie ma żadnego wpływu? Nie ma takich przesłanek. Więc wniosek o udzielenie absolutorium całemu zarządowi nie wyklucza wniosku o nieudzielenie absolutorium skarbnikowi i prezesowi. Chciałby Pan, żeby tacy ludzie w kolejnej kadencji kierowali kołem? Czy to byłoby korzystne dla koła? Czy może byłoby ryzykowne i warte zastosowania? Wiele podobnych przykładów można by przytoczyć, ale liczyłem, że potrafi Pan rozmawiać o istotnych zagadnieniach na poziomie zasad i konkretnych wariantów rozwiązań. Pozdrawiam serdecznie. Jerzy Kowalski | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
01 kwietnia 2009 08:57 | |||
| Panie Jerzy, uprawia Pan demagogię: jeśli ktokolwiek coś ukradł, sprzeniewierzył, itp. itd. to są organy do działań natychmiastowych i doraźnych w PZW (komisja rewizyjna, rzecznicy dyscyplinarni i sądy koleżeńskie) oraz Sąd Powszechny - nie ma to żadnego związku z udzieleniem absolutorium dla ustępującego zarządu. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
01 kwietnia 2009 08:57 | |||
| Drogi anonimie amaretto. Proszę nie mylić procedury wnioskowania o absolutorium z procesem sądowym. Jeżeli KR na krótko przed zebraniem poweźmie wiedzę o problemach mogących skutkować wystąpienie z wnioskiem o nieudzielenie absolutorium, a ta wiedza nie oznacza pogłosek czy sygnałów, ale fakty po poddaniu analizie i procedurze wyjaśniającej, to taki wniosek ma obowiązek złożyć. Taki wniosek jest poddawany pod dyskusję i głosowanie. Dyskusja nad wnioskiem jest też istotnym elementem procedury udzielania lub odmawiania udzielenia absolutorium. W dyskusji każdy moze zbarać głos, w tym również uczestnicy zebrania, których sprawa dotyczy. Procedura udzielania absolutorium nie wyklucza oczywiście innych form odpowiedzialności, a wtedy procedury postępowania przed sądem mają zastosowanie. Pozdrawiam serdecznie. Jerzy Kowalski | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
01 kwietnia 2009 09:00 | |||
| i rzecz najważniejsza: winę należy udowodnić w sposób demokratyczny - a nie wnioskować o nieudzielenie absolutorium na samym już zebraniu bez możliwości obrony, "bo mleko już się wyleje" | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
01 kwietnia 2009 09:07 | |||
| Drogi anonimie amaretto. Prosze o powstrzymanie się przed rzucaniem anonimowych osądów. Nie uprawiam demagogii. Wykazał pan niecierpliwość, nie czekając na kolejną odpowiedź. Oczywiście, że procedura udzielania absolutorium nie wyklucza działań rzeczników dyscyplinarnych, sądów organizacyjnych czy powszechnych. Dotyczy tylko zwolnienia, lub nie, z odpowiedzialności za działania w okresie, za który dokonywane jest rozliczenie. W każdej sytuacji podstawą dla wniosku o nieudfzielenie absolutorium jest sprawa poważna, istotna, a nie błaha. Proszę też nie traktować każdej nieprawidłowości w kategoriach kradzieży, sprzeniewierzenia itp. Taka "bolszewicka" nadgorliwość może prowadzić na manowce, choć bywa skutecznym chwytem demagogicznym w publicznych dyskusjach, które mogą czytać ludzie mniej zorientowani. Prosze o spokojną dyskusję nad istotnym zagadnieniem dotyczącym nadzoru w stowarzyszeniu. Bywaja sytuacje, w których niecelowe czy ryzykowne jest dalsze pełnienie funkcji przez konkretnych ludzi i formuła absolutorium jest jednym ze sposobów na zmniejszanie tego ryzyka. Pozdrawiam serdecznie. Jerzy Kowalski | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
01 kwietnia 2009 09:14 | |||
| Drogi anonimie amaretto. Proszę nie mylić postępowania dotyczącego absolutorium z postępowaniem "karnym". W postępowaniu o absolutorium nie ma mowy o "winie" tylko właśnie chodzi o demokratyczny nadzór nad funkcjonowaniem stowarzyszenia. Brak sprawności w zarządzaniu wcale nie musi oznaczać "winy", "przestępstwa", itp. Wniosku o nieudzielenie absolutorium nie składa się w innym momencie, tylko podczas zebrania. To właśnie wtedy Komisja Rewizyjna przedkłąda taki wniosek, który jest dyskutowany i głosowany. Pozdrawiam serdecznie. Jerzy Kowalski | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
01 kwietnia 2009 09:27 | |||
| Drogi anonimie amaretto. W przytoczonym przez Pana wyjątku z darmowej encyklopedii WIEM (warto przytaczać źródło, z którego się czerpie zapożyczenia ;-) ) jest istotny fragment. Dotyczy właśnie częstości dokonywania oceny i udzielania absolutorium. W sytuacji istniejacej w PZW ten okres jest de facto czteroletni, co stwarza istotne ryzyko zmniejszonego nadzoru. W wielu krajach Europy procedury dotyczące przeglądu finansów, audytu i udzielania absolutorium są wymagane co roku dla organizacji takich jak stowarzyszenia. Wtedy miałby zastosowanie taki rodzaj procedury jak opisany w dalszej części cytatu, czyli na przykład zarząd, któremu w trakcie kadencji, w wyniku dorocznego przeglądu finansów, organ kolegialny nie udziela absolutorium, podaje się do dymisji. Dymisja jak to dymisja - może być przyjęta lub nie, ale stwarza możliwości ograniczania ryzyka. W obecnej sytuacji w PZW procedura wnioskowania dotyczącego absolutorium dotyczy ustępujacego zarządu, czyli tu o dymisji nie może być mowy, bo nie ma do niej podstaw. Nie może pdoać się do dymisji ktoś, kto i tak ustępuje z funkcji. Ale piszę o tym dlatego, że wskazał Pan na istotną luke w Statucie i na to, że taki doroczny przegląd finansów warto, a może nawet powinien być wprowadzony do Statutu PZW. Pozdrawiam serdecznie. Jerzy Kowalski. | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
03 kwietnia 2009 13:44 | |||
| Panie Jerzy, nie przekonał mnie Pan do niczego, demagogia i jednokierunkowe myślenie, które Pan stosuje jest aż nazbyt wymowne, liczę na zdrowy rozsądek czytającyh, pozdrawiam | ||||
|
Piotr Rybawpaski Od: 2009-04-16 Posty: 1 |
02 maja 2009 16:53 | |||
| jak zwykle bla bla bla i nic z tego nie wynika , bezkarni są bezkarni, a my wędkarze to naiwniacyi i tak nic nie zdziałamy. | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
