| W Nowym Roku nowa biurokracja | ||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
17 listopada 2010 11:14 | |||
| Czytaliście w WW jakie "ułatwienia" od Nowego Roku wysmażyli nam urzędnicy z Sejmu, rządu i PZW?
A gdzie się podziały obietnice, że zezwolenie będzie można sobie wydrukować, po zapłaceniu należności, z internetu? Poszły w kąt? Do tych urzędników nie dociera, że istnieje internet? |
||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
17 listopada 2010 13:05 | |||
| niestety nie będzie przelewów przez Internet :( czy aby to XXI wiek? | ||||
sikawka
Od: 2010-01-30 Posty: 68 |
17 listopada 2010 18:40 | |||
| Cóż się tu dziwić ? Oni potrafią tylko blogi pisać i jeden drugiemu do pieca przykładać.
PZW to jedna z największych organizacji w kraju więc powinniśmy mieszać by na "nasze" wyszło ale beton pozostanie betonem i to bez względu na jaki kolor by go nie pomalować.... |
||||
|
dionizy Od: 2009-01-31 Posty: 87 |
17 listopada 2010 21:44 | |||
| "Członkowie Prez. ZG PZW uznali za niezbędne przyjęcie takiego systemu wydawania zezwoleń okresowych oraz wzoru takiego zezwolenia, który uszczelni system opłat przed możliwością fałszerstw zezwoleń oraz pozwoli utrzymać system dystrybucji zezwoleń zgodnie z zasadą ,,płaci się w miejscu połowu’’. Szczególnie wiele dyskusji wywołała możliwość przyjmowania opłat i wydawania zezwoleń przez Internet. [...] W dyskusji podtrzymano stanowisko Prez. ZG PZW zakładające, że zezwolenia okresowe na amatorski połów ryb będą miały jednolity wzór, ale w przypadku wnoszenia opłat za zezwolenia 1 i 3-dniowe na konto bankowe uprawnionego do rybactwa dopuści się inne formy zezwoleń okresowych, których wzór określi Zarząd Okręgu PZW na podstawie stosownej uchwały, przy zachowaniu wymogów określonych w ustawie o rybactwie śródlądowym."
źródło: Wzory zezwoleń na połów ryb na wodach użytkowanych przez PZW Aktualności | 2010-11-02 | Publikujący: Zarząd Główny PZW |
||||
|
Tomasz Gawlik Od: 2009-04-30 Posty: 25 |
18 listopada 2010 00:45 | |||
| Podobno jakies rozwiązanie jest przygotowywane, ale pytanie czy obejmie też zezwolenia na więcej niż 1 i 3 dni. Czas pokaże. Więcej znajdziecie tutuj - http://www.rybobranie.pl/wiadomosci/3384/1/oplaty_za_zezwolenia_przez_internet | ||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
18 listopada 2010 08:11 | |||
| Czy to znaczy, że jak potrzebuję dwie opłaty roczne - jedną na Parsętę, a drugą na Drwęcę to będę musiał brać urlop i jechać do Koszalina i do Torunia? | ||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
18 listopada 2010 17:56 | |||
| Tak właśnie wymyślono. A tak swoją drogą ciekaw jestem ile to zostało sfałszowanych legitymacji członkowskich z wklejonymi sfałszowanymi znaczkami, że trzeba jak to nam się wmawia uszczelnić system wydając dodatkowe zezwolenia do tych które do tej pory upoważniały nas do wędkowania | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
21 listopada 2010 07:44 | |||
| W uchwale dotyczącej zezwoleń wędkarskich ZG PZW ustalił, że tylko zezwolenia na 1 i na 3 dni będa mogły być opłacane za pomocą internetu lub przekazu bankowego, natomiast zezwolenia na 7, 14, 30 dni będzie można wykupić w kołach PZW. Zezwolenia te będą miały formę znormalizowanego druku (wzory na portalu) oraz będą miały wklejony hologram. ZG PZW stanął na stanowisku, że przy wykupie takich zezwoleń wędkarzom wcale nie musi się ,,palić pod stopami\'\' i mogą przed wyprawą na ryby odwiedzić skarbnika w kole PZW lub sklep wędkarski, w którym takie zezwolenia się sprzedaje. | ||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
21 listopada 2010 18:39 | |||
| A co z opłatami okręgowymi (cały rok) Też trzeba osobiście spojrzeć w oczy skarbnikowi innego okręgu narażając się że się go akurat nie zastanie (po przejechaniu 100 km) | ||||
szymon_2003
Od: 2009-01-07 Posty: 182 |
22 listopada 2010 10:23 | |||
| SZ.P razem z ZG PZW pisanki /czytaj jaja/ sobie robi z wędkarzy członków Polskiego Związku Wędkarskiego
od kiedy to członkowie PZW "wykupują zezwolenia " Panu i calemu ZG PZW coś sie w głowach po..../pomieszało/ Dla przypomnienia - członkowie PZW wnoszą opłaty - 1.Składka członkowska 2,Składka na ochronę i zagospodarowanie wód Kończ Waszmość - wstydu oszczędż dla PZW |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
22 listopada 2010 14:58 | |||
| Bardzo trafna uwaga (pomijając może specyficzną formę) ... Zresztą, o tym dyskutowaliśmy w komentarzach pod informacją o nadzwyczajnych decyzjach ZG ... http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/37899/60/wzory_zezwolen_na_polow_ryb_na_wodach_uzytkowanych_przez_pzw
Wędkarze wnoszą składkę na rzecz realizowania przez siebie celów działania w ramach stowarzyszenia ... Wśród tych celów (i sposobów ich realizowania) NIE MA POŁOWU RYB (warto sprawdzić) ... więc składka nie jest "opłata za zezwolenie na połów", ale wkładem w zagospodarowanie wedkarzy, którzy są użytkownikami rybackimi obwodów. Z UStawy wynika, że uzytkownik rybacki ma prawo połowu własnie dlatego, że jest użytkownikiem rybackim ... inne zezwolenia nie są mu potrzebne ... najwyżej upowaznienie do połowu w imieniu użytkownika rybackiego ... ten połó może być dokonywany według zasad amatorskiego połowu ryb ... Czy wędkarze zrzeszeni w PZW mieliby ponosić dodatkowe opłaty za zezwolenie na amatorski połów ryb? Bo przecież wnosząc sładkę za zezwolenie nie płacimy "za zezwolenie", tylko składamy fundusze na funkcjonowanie okręgu ... Czy też od takich kwot mielibysmy jeszcze opłacać VAT (jako od opłaty za zezwolenie)? A jeśli kwoty wpłacane przez zrzeszonych wędkarzy "za zezwolenie" byłyby inne niż wpłacane przez "niezrzeszonych" to na jakiej zasadzie? Czy ta róznica miałaby stanowić przychód, podlegający zgłoszeniu w deklaracji PIT? Jak to pogodzić z udziałem w stowarzyszeniu "w celach niezarobkowych"? ZG ma jeszcze trochę czasu na zmianę (najwyraźniej nieprzemyślanej) decyzji ... Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
22 listopada 2010 18:47 | |||
|
2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru.”, Tyle ustawa.Przypominam że zezwolenie o którym mowa w ust 2 to karta wędkarska lub karta łowiectwa podwodnego. A więc ustawodawca mówi o jakimś dokumencie potwierdzającym posiadanie zezwolenia wydawanym przez uprawnionego do rybactwa. Ustawodawca nie zaznacza że dokument ten zwany jest zezwoleniem lub w dalszej części ustawy tak będzie nazwany. Oznacza to że wszystkie odwołania do ZEZWOLENIA nie dotyczą i nie mogą być identyfikowane z dokumentem o którym mowa w ust 2a a ewentualnie do ust 2 (karta wędkarsra lub...) Teraz pytanie. Czy tym dokumentem o którym mowa w ust 2a nie jest, nie może być legitymacja członkowska z wklejonymi znaczkami oraz RAPR |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
22 listopada 2010 19:41 | |||
| Przeczytałem post P.Kustusza i coś mi się wydaje że jakieś nieprzemyślane działania się wkradły w pomysły PZW.Do tej pory wybierając się z Mazowsza np. na jakieś jezioro w okręgu koszalińskim płaciłem na poczcie za tydzień,wsiadałem w sobotę w auto i tak gdzieś o 15:00 łowiłem.Teraz na tydzień wykupić nie mogę ale wyjeżdżam i co dalej?W sobotę o 15:00 na jakieś wsi sklepu wędkarskiego nie znajdę a i w miasteczku też już będzie nieczynny.No to łowię popołudnie sobotnie,niedizelę i poniedziałkowy ranek i gdzie tak ok. 09:00
mogę zacząć szukać gdzieś w miasteczku jakiego sklepu lub koła w ktorym akurat ktoś będzie. Czy zezwolenie wystawią mi wstecznie od soboty?Czy tylko od poniedizałku do piątku? |
||||
szymon_2003
Od: 2009-01-07 Posty: 182 |
22 listopada 2010 21:22 | |||
| dla przypomnienia szczególnie dla Sz.Pana Antoniego -
http://www.pzw.org.pl/home/forum/3/518/sprzedaz_oplat_pzw_przez_sklepy_wedkarskie |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
22 listopada 2010 23:49 | |||
| Ustawa wskazuje, że w sytuacji kiedy ktoś niebędacy uprawnionym do rybactwa zamierza uprawiać amatorski połów ryb w wodach uprawnionego do rybactwa ma posiadać jego zazwolenie. Do tego odnosi się powyższy cytat z Ustawy, który nie wskazuje na kartę wędkarską, ale na zezwolenie opisane w Art. 7 pkt. 2 słowami: "a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa– posiadająca ponadto jego zezwolenie". Czyli zezwolenie uprawnionego do rybactwa jest czymś innym niż karta wędkarska. Znowelizowana Ustawa stawia wymaganie wydania DOKUMENTU, który POTWIERDZA udzielenie tego ZEZWOLENIA. Na marginesie - za wydanie zezwolenia uprawniony do rybactwa może pobrać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.
A jak wygląda sytuacja, kiedy to sam uprawniony do rybactwa ma ochotę łowić ryby na wędkę w obwodzie rybackim, który dzierżawi? Ma sam sobie wystawiać zezwolenie, potwierdzać je dokumentem? Pobierać za to opatę? W takiej sytuacji oczywiście ponad to, co opłatą za zezwolnenie nie jest, czyli dodatkowo ponad wnoszone składki!!!! Legitymacja czonkowska nie może być dokumentem potwierdzającym zezwolenie, bo ona dokumentuje zupełnie coś innego, a mianowicie wkład finansowy w prowadzenie działalności stowarzyszenia. Celem działania stowarzyszenia PZW nie jest łowienie ryb. Więc składka nie jest "opłatą za zezwolenie", ani "opłatą za łowienie ryb", tylko wkładem finansowym na prowadzenie działalnosci, statutowej, w tym zagospodarowania obwodów rybackich. Jest jednak w Ustawie Art. 4, który mów o tym, że: Art. 4.1. Do chowu, hodowli lub po łowu ryb: 2) w obwodzie rybackim uprawniony jest (...) Z kolei Art. 5 Ustawy mówi o tym, że możliwy jest połów ryb na podstawie UPOWAŻNIENIA wydanego przez uprawnionego do rybactwa (to też wymagany ustawą dokument), ale wtedy połów jest wykonywany NA RZECZ UPRAWNIONEGO DO RYBACTWA, czyli w nazym przypadku - na rzecz wędkarzy tworzacych okręg jako podmiot (osobę prawną) będący uprawnionym do rybactwa, czyli przez wędkarzy będących czonkami okręgu na rzecz ich samych, czyli po prostu możemy łowić w wodach, które dzierżawimy, a wtedy już na zasadzie takiej, że ststutowo zajmujemy się ich zagospodarowaniem. To rozróżnienie jest ważne, wrecz podstawowe, bo wtedy połów dokonywany przez tych, którzy dzierżawią i zagospodarowują odbywa się na innych zasadach (i na innej podstawie prawnej) niż tych, którzy od nas dostają zezwolenie na połów amatorski w dzierżawionych przez nas wodach ... Takie rozróżnienie najwraźniej przewidział Ustawodawca w sąsiadujacych ze sobą artykułach Ustawy. Trzeba z tego mądrze skorzystać. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski osoba władająca obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właściwym organem administracji publicznej – zwan kolei i dalej „uprawnionymi do rybactwa”.Czyli z samego dzierżawienia obwodu rybackiego wynika uprawnienie do połowu, a Ustawa nie precyzuje w jaki sposób ten połów ma byc dokonywany - czy narzędziami rybackimi czy według zasad właściwych dla amatorskiego połowu ryb. Uprawnieni do rybactwa tacy jak spółdzielcy rybaccy łowią sieciami, zaś uprawnieni do rybactwa tacy jak wędkarze łowią wedkami według zasad amatorskiego połowu ryb ... w sytuacjach gospodarczych - równiez narzedziami rybackimi ... |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
22 listopada 2010 23:51 | |||
| Z kolei Art. 5 Ustawy mówi o tym, że możliwy jest połów ryb na podstawie UPOWAŻNIENIA wydanego przez uprawnionego do rybactwa (to też wymagany ustawą dokument), ale wtedy połów jest wykonywany NA RZECZ UPRAWNIONEGO DO RYBACTWA, czyli w nazym przypadku - na rzecz wędkarzy tworzacych okręg jako podmiot (osobę prawną) będący uprawnionym do rybactwa, czyli przez wędkarzy będących czonkami okręgu na rzecz ich samych, czyli po prostu możemy łowić w wodach, które dzierżawimy, a wtedy już na zasadzie takiej, że statutowo zajmujemy się ich zagospodarowaniem.
To rozróżnienie jest ważne, wrecz podstawowe, bo wtedy połów dokonywany przez tych, którzy dzierżawią i zagospodarowują odbywa się na innych zasadach (i na innej podstawie prawnej) niż tych, którzy od nas dostają zezwolenie na połów amatorski w dzierżawionych przez nas wodach ... Ponadto, takie rozróżnienie wiąże członków stowarzyzenia z prowadzonym przez nich zagospodarowaniem obwodów rybackich. Takie rozróżnienie najwraźniej przewidział Ustawodawca w sąsiadujacych ze sobą artykułach Ustawy. Trzeba z tego mądrze skorzystać. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
23 listopada 2010 00:05 | |||
| Trafny przykład. Choć to okręg może powierzyć dowolnemu "sklepowi" sprzedaż zezwoleń na zasadzie umowy - tak jak to się ma np. z biletami mpk. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
23 listopada 2010 11:34 | |||
|
Sytuacja jest nieco inna, bo zezwolenie nie jest "towarem" i nie podlega "sprzedaży". Zezwolenia można udzielić, podjąc decyzję o zezwoleniu na amatorski połów ryb i jedynym uprawnionym do jego udzielania, do podejmowania tej decyzji według Ustawy jest uprawniony do rybactwa. Ustawa nie przewiduje możliwości przekazania tego uprawnienia do udzielania zezwolenia komuś innemu, czyli powinien tej czynnosci prawnej dokonywać upoważniony przedstawiciel uprawnionego do rybactwa. Sam druk zezwolenie służy tylko POTWIERDZENIA, że uprawniony do rybactwa udzielił zezwolenia na amatorski połów ryb konkretnej osobie. Pobranie opłaty za udzielenie zezwolenia jest czymś innym niż zapłacenie za "towar" czy "usługę", bo to uprawniony do rybactwa, który zezwolenia udziela, decyduje o jej pobraniu oraz o jej wysokości. Czymś innym jest decyzja uprawnionego do rybactwa o upowaznieniu do połowu na jego rzecz, która równiez wymaga potwierdzenia w formie dokumentu, który dokonujący połowu na rzecz uprawnionego do rybactwa ma posiadac przy sobie i okazywac na wezwanie uprawnionych do kontroli. To upowaznienie ma wydawać też uprawniony do rybactwa albo jego uprawniony przedstawiciel. Takim dokumentem, upowazniającym do połowu na rzecz uprawnionego do rybactwa okręgu PZW mogłaby być legitymacja członkowska potwierdzająca udział łowiącego w działaniu osoby prawnej jaką jest okręg, dzierżawiący obwód rybacki. To upoważnienie może wydawać ZO w imieniu okręgu (czyli wszystkich wędkarzy okręgu). Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
23 listopada 2010 17:20 | |||
| A ja twierdzę, że dokumentem potwierdzającym posiadanie zezwolenia może być legitymacja członkowska z wklejonymi znaczkami gdyż jest to kwestia "umowna" ZG uchwalił, że takim dokumentem jest biała kartka z napisem zezwolenie i posiadającym hologram. Przecież można uchwalić dowolne wzór i treść. Np można uchwalić że legitymacja członkowska jest takim dokumentem niezależnie od tego, że potwierdza również wniesienie innych opłat. Wrócę jeszcze do mojej sugestii w koment. do informacji o obowiązywaniu zmienionej ustawy zamieszczonej w tym portalu. Należy się zwrócić do biura prawnego sejmu o interpretację tej ustawy i mieć pełną wiedzę i jasność o co tak naprawdę ustawodawcy chodzi | ||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
23 listopada 2010 18:48 | |||
| Moja wypowiedź dotyczy dokumentów wydawanych członkom PZW | ||||
|
Lech Sulimierski Od: 2009-04-24 Posty: 250 |
23 listopada 2010 22:04 | |||
| Dla przypomnienia - członkowie PZW wnoszą opłaty - 1.Składka członkowska 2,Składka na ochronę i zagospodarowanie wód 3. opłata na wodę specjalną , dawniej PGRyb. itd. itp.
wszystko było fajnie jak opłaty wnosiło się w macierzystym kole u skarbnika , to było prawdziwe członkostwo , koło miało autorytet i wędkarz wiedział co może dzisiaj idziesz do sklepu wędkarskiego kupujesz zezwolenie i łowisz , nie ma zainteresowania , nie interesuje nikogo gdzie należy i co się dzieje w PZW , upada idea wędkarstwa , istnienie prawdziwych kół , okręgów dzięki nowym przepisom i możliwoscią wędkowania, po co działacze , administracje , gospodarka wodna ważne zezwolenie i jadę ........ |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
23 listopada 2010 22:23 | |||
wszystko było fajnie jak opłaty wnosiło się w macierzystym kole u skarbnika , to było prawdziwe członkostwo , koło miało autorytet i wędkarz wiedział co może dzisiaj idziesz do sklepu wędkarskiego kupujesz zezwolenie i łowisz , nie ma zainteresowania , nie interesuje nikogo gdzie należy i co się dzieje w PZW , upada idea wędkarstwa , istnienie prawdziwych kół , okręgów dzięki nowym przepisom i możliwoscią wędkowania, po co działacze , administracje , gospodarka wodna ważne zezwolenie i jadę ........ |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
27 listopada 2010 16:47 | |||
| Jak widzę, to każdy z Kolegów gra na swoim instrumencie, a rzecz musi być wyjaśniona. Członek Związku wnosi całoroczne składki, które są podstawą jego przynależności do PZW w określonym kole znajdującym się na terenie macierzystego okręgu. Całoroczne, jak wynika z par. 12 pkt. 3 Statutu. Na podstawie tych składek członek nabywa prawa, jak w par. 13, w tym pkt. 5, który mówi, że ma prawo ,,uprawiać wędkarstwo w wodach Związku, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i obowiązującym w PZW ,,Regulaminem amatorskiego połowu ryb\'\'\'\'. Dotychczas potwierdzeniem tych praw w postaci zezwolenia na amatorski połów ryb na wodach uprawnionego do rybactwa okręgu PZW był znaczek całorocznej okręgowej składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Zezwolenia krótkookresowe nie były wydawane na podstawie wniesioonych składek, tylko opłat za ich wydanie. Obecnie wg nowej ustawy potwierdzeniem uprawnień do połowu ryb w obwodzie będzie druk zezwolenia wydany na podstawie wniesienia całorocznej składki okręgowej dla członków PZW lub na podstawie opłaty krótkookresowej wniesionej przez członków PZW, a więc z uwzględnieniem ich uprawnień do ulg lub innych korzyści, jak dla członków PZW, lub też niezrzeszonych, czyli bez tych korzyści. ZG PZW stanął na stanowisku, że te krótkookresowe na 1 lub 3 dni mogą być wpłacane na konto bankowe okręgu za pomocą internetu lub innych form obrotu, wg wzorów ustalonych przez okręgi, a te na 7, 14, 30 dni mogą być wnoszone u skarbników kół lub w ustalonych punktach sprzedaży zezwoleń wędkarskich. Takie zezwolenia będą miały wzór druku z wklejonym hologramem, w celu uniknięcia fałszerstw, z czym niestety wielokrotnie spotkamy się w praktyce wykupowania zezwoleń okresowych. Składki członkowskie, w tym także roczna składka okręgowa mają ulgi podatkowe, natomiast opłaty okresowe niestety nie, bowiem ich wydanie stanowi formę wykupienia zezwolenia na korzystanie z pożytków rybackich w formie amatorskiego połowu ryb wędką, a nie stanowi dobrowolny wkład członka PZW do realizacji celów statutowych w gospodarce rybackiej oraz innej działalności w okresie roku swojego członkowstwa. Takie przyszły czasy, że wszyscy musimy się nauczyć tych zasad i je rozumieć. Takie jest świat i narzekanie nic tu nie zmieni, a już na pewno nie poprawi nam przedświątecznych humorów. | ||||
rekinludojad
Od: 2010-11-27 Posty: 2 |
27 listopada 2010 18:50 | |||
| TA REWELACJA ZAPISANA NA PIERWSZEJ STRONIE JEST ABSURDALNA!OD KIEDY TO ZG PZW JEST TAKIM FORMALISTĄ? ZG PZW CHCE ODWRACAĆ UWAGĘ OD RZECZYWISTYCH PROBLEMÓW , BY MASKOWAĆ ISTOTNE UCHYBIENIA W INNYCH DZIEDZINACH !!! SZUKACIE REWELACJI, ŻEBY POKAZAĆ WASZĄ WŁADZĘ I POKAZAĆ KTO TU RZĄDZI I CO POTRAFI!!CZY ZG PZW JEST TAK NIEPOWAŻNĄ INSTYTUCJĄ, BY WYROKOWAĆ PRZED PROKURATURĄ I SĄDEM KTO JEST WINIEN?? CHORA JEST DECYZJA ZAWIESZENIA W WYKONYWANIU OBOWIĄZKÓW SZANOWNEGO PANA DYREKTORA, KTÓRY JEST OSOBĄ BARDZO KOMPETENTNĄ W POZYTYWNYM ZAŁATWIENIU TEJ SPRAWY. CO MA ZNACZYĆ WSZECIE POSTĘPOWANIA DYSCYPLINARNEGO WOBEC CZŁONKÓW WŁADZ I ORGANÓW OKRĘGU, A KTO BĘDZIE WSZCZYNAŁ POSTĘPOWANIE DYSCYPLINARNE WOBEC ZG PZW, JAK WYJDĄ CICHE GRZESZKI O CZYM WIADOMO NIE OD WCZORAJ I NIE OD DZIŚ?" ZG PZW liczy na ścisłą współpracę miejscowych działaczy PZW z organami prokuratury i Policją, a także miejscową prasą" CO TO MA ZNACZYĆ?A GDZIE CHEĆ WSPÓŁPRACY Z ZO PZW ZG?? HALO CO TU SIĘ DZIEJE? DLACZEGO ZG PZW SKAZUJE OD RAZU CAŁY ZARZĄD I BIURO, SKORO ONI SAMI TĄ SYTUACJĘ ZGŁOSILI DO ZG PZW I PROKURATURY. NALEZAŁOBY MOIM ZDANIEM POCZEKAĆ , A NIE WYROKOWAĆ GŁUPIE DECYZJE , A GDZIE POMOCNA DŁOŃ DO WŁADZ Z ZIELONEJ GÓRY SZANOWNI PANOWIE Z WARSZAWY, JESTEŚCIE ZADUFANI W SOBIE I MYŚLICIE, ŻE MACIE PATENT NA WSZYSTKO, A BARDZO, BARDZO DALEKO WAM DO IDEAŁU! PAN RZECZNIK PRASOWY JEST OSOBĄ NIE KOMPETENTNĄ, NIE DO KOŃCA POINFORMOWANĄ, POWIENIN KONTAKTOWAĆ SIĘ Z ZO PZW ZG, ŻEBY BZDUR NIE PISAC, DURNOT I FRAZESÓW, W DZISIEJSZYCH CZASACH NIE PRZYSTOI PANIE RZECZNIKU, PIASAĆ TAK, ABY PODLIZAĆ SIĘ SZEFOWI, CZYLI PANU GRABOWSKIEMU. A POZA TYM ZAJMIJCIE SIĘ SYTUACJĄ ZWIAZKU, BO JEST CHORA , RZEC BY PO PROSTU PATOLOGICZNA, NIE POKAZUJECIE NA PRZYKŁADACH INNYCH JAK POTRAFICIE DZIAŁAĆ, ŻEBY POMÓC ROZWIĄZAĆ TĘ NIEWĄTPLIWIE TRUDNĄ SYTUACJĘ, TEN KOMUNIKAT RZECZNIKA PRASOWEGO ODDZIAŁYWUJE NEGATYWNIE NA WĘDKARZY DZIAŁACZY OKRĘGU ZIELONOGÓRSKIEGO. UWAŻAM, ŻE ZG PZW JEST BARDZIEJ WINNY NIŻ BY SIĘ ZDAWAŁO, BO CO ROKU ROZLICZA SWOJĄ PODLEGŁĄ JEDNOSTKĘ, CZYLI ZO PZW ZIELONA GÓRA I W TEJ SWOJEJ ZAROZUMIAŁOŚCI I BRAKU POKORY NIE ZNALAZŁ NIC NIEPOKOJĄCEGO. A MOŻE PAN GRABOWSKI CHCE COŚ UDOWODNIĆ, TYLKO KOMU I CO? SWOJĄ OPIESZAŁOŚĆ, CZY TEŻ MOŻE MŚCIWOŚĆ, ALBO STARYM ZWYCZAJEM MUSI SIĘ PO KIMŚ PRZEJECHAĆ , BO JEMU SIĘ NIE PODLIZUJE I NIE JEST BEZWZGLĘDNIE PODPORZĄDKOWANY. | ||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
27 listopada 2010 20:12 | |||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
27 listopada 2010 23:46 | |||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
28 listopada 2010 09:40 | |||
| Co do zezwoleń, to dzisiaj już nie ma się co sprzeczać o dokuemnty, skoro chodzi o to by w największej polskiej organizacji wędkarskiej oraz na największej ilości wód dzierżawionych od panstwa był po prostu porządek. Po wszystkich konsultacjach z MRiRW, Policją, PSRyb. Zarząd Główny PZW uznał, że takie rozwiązania będą najlepsze i najbardziej odpowiednie do zapisów znowelizowanej ustawy, więc je wprowadził. Przed nami cały rok zbierania doświadczeń. Wciąż jeszcze czekamy na rozporządzenia, stąd koniecznośc opóźniania wdrożenia nowego RAPR, ale to przed nami. A terminy gonią. bo wszystko co jest do ustalenia trzeba wykonać teraz, a nie po Nowym Roku.
Po drugie - Sądząc z wiekości liter to rekina ludojada rzeczywiście poniosly emocje, a one zazwyczaj zaślepiają. Proponuję po prostu jeszcze raz, spokojnie przeczytać oświadczenie ZG PZW w sprawie sytuacji w Okręgu PZW w Zielonej Gorze i wowczas wszystkie te argumenty, ktore własnie tutaj Kolega przytacza sie odnajdą. Nikt nikogo nie chce obrażać, ani konfliktowac, tylko że zarówno koledzy z Zielonej Góry mają teraz problem, jak i my wszyscy mamy, bowiem o tym jak to w Zielonej Górze okradano wędkarzy napisały ogólnopolskie, wielkonakładowe gazety, pokazywano to w TV. W tej sytuacji Prez. ZG podjęło stosowną uchwałę, w której określa jakie podejmuje działania oraz wydał oświadczenie, które pokazuje stosunek władz PZW do zaistniałej sytuacji. I na nic sie tu zda wylewanie swoich gorzkich żalów na rzecznika, który po prostu wykonuje swoje obowiązki. |
||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
28 listopada 2010 10:45 | |||
| :antoni Co do zezwoleń, to dzisiaj już nie ma się co sprzeczać o dokuemnty, skoro chodzi o to by w największej polskiej organizacji wędkarskiej oraz na największej ilości wód dzierżawionych od panstwa był po prostu porządek. My się nie sprzeczamy o dokumenty a jedynie o pieniądze. Jestem przekonany, że kwota na zezwolenia (ilość zrzeszonych wędkarz razy kosz papieru, druku, hologramu) pomijając efekt ekologiczny związany z koniecznością pozyskania surowców do wyprodukowania tych dodatkowych zezwoleń mogłaby być przeznaczona na inny cel a jest to kwota jak przypuszczam przekraczająca nie dziesiątki a setki tysięcy zł. | ||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
28 listopada 2010 12:12 | |||
"Do tej pory wybierając się z Mazowsza np. na jakieś jezioro w okręgu koszalińskim płaciłem na poczcie za tydzień,wsiadałem w sobotę w auto i tak gdzieś o 15:00 łowiłem.Teraz na tydzień wykupić nie mogę ale wyjeżdżam i co dalej?W sobotę o 15:00 na jakieś wsi sklepu wędkarskiego nie znajdę a i w miasteczku też już będzie nieczynny.No to łowię popołudnie sobotnie,niedizelę i poniedziałkowy ranek i gdzie tak ok. 09:00 mogę zacząć szukać gdzieś w miasteczku jakiego sklepu lub koła w ktorym akurat ktoś będzie. Czy zezwolenie wystawią mi wstecznie od soboty?Czy tylko od poniedizałku do piątku?" Czy biurokracja nie wziełą góry nad rozsądkiem?Przedstawiam konkretny przykład i chciałbym poznać konkretną odpowiedź.Łamię jakiś przepis i co mi za to grozi?Czy Pan jako wędkarz mając 7 dni przeznaczonych na wędkowanie zrezygnuje z łowienia przez 2 dni bo ktoś wymyślił dodatkowe zezwolenie?Jeśli NIE MA możliwości wykupienia zezwolenia 7 dniowego na poczcie czy przez bank to PZW powinno przyjąć do wiadomości że wielu wędkarzy nie wykupi licząc na brak kontroli a część (pewnie zdecydowanie mniejsza) tak jak ja wykupi ale dopiero jak znajdą sklep czy kogoś w kole PZW czyli raczej tak w poniedziałek,czyli 48h łowię oglądając się czy kontrola nie idzie.Tak to ma wyglądać? Oczywiście jest jeszcze wyjście wykupienia 2x po 3 dni a 7 dzień na pakowanie ale tu wielu wędkarzy będzie się buntować bo pewnie jest jakaś różnica w cenie na korzyść zezwoleń 7 dniowych. |
||||
|
Mirosław Gągalski Od: 2009-09-22 Posty: 14 |
29 listopada 2010 08:09 | |||
| Jak zwykle w Polsce, każdy "prawo" interpretuje na swój sposób. I nie ma się czemu dziwić. "Prawo" polskie jest tak głupie, że o nim dyskutować nie należy. Co to oznacza?
Zwijasz majdan i jedziesz na wybrane łowisko. "Prawa" nie rozumiesz wykombinowanego przez ludzi, to korzystasz z Prawa Naturalnego a więc z prawa do korzystania z przyrody. A reszta niech płaci składki na pensje tych, co wymyślają ciągle nowe bzdury. |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
29 listopada 2010 08:27 | |||
Zwijasz majdan i jedziesz na wybrane łowisko. "Prawa" nie rozumiesz wykombinowanego przez ludzi, to korzystasz z Prawa Naturalnego a więc z prawa do korzystania z przyrody. A reszta niech płaci składki na pensje tych, co wymyślają ciągle nowe bzdury. Ja nawet nie zamiezram dyskutować,ja bym chciał żeby ktoś kto uważa że jest to dobre rozwiązanie podał mi opcję jak rozwiązać w/w przykład.Ja nie mam nic przeciwko temu żeby zapłacić ale niech to będzie mi umożliwione a nie utrudnione. |
||||
|
Mirosław Gągalski Od: 2009-09-22 Posty: 14 |
29 listopada 2010 09:18 | |||
| Będąc w zarządzie, wdrażałem wiele pomysłów i były one akceptowane, co najważniejsze z korzyścią dla Związku i co jeszcze ważniejsze - Wędkarzy.
Co do Twojego pytania Dariuszu, to rozwiązanie jest BARDZO PROSTE. Płacisz należność za połów na danej wodzie we... własnym Kole. Wiesz kiedy jest czynne, więc nie ma problemu z zapłatą należności i pobraniem "kwitu" z adnotacją co do tego, w jakiej wodzie/akwenie możesz łowić za tą opłatę. Skarbnik elektronicznie, czyli bezpłatnie (są takie banki), robi przelew na dany Okręg raz w miesiącu i sprawa załatwiona. Czyż nie proste? Wędkarz ma dokument uprawniający do połowu, Okręg ma pieniądze, które się jemu należą. |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
29 listopada 2010 10:19 | |||
Płacisz należność za połów na danej wodzie we... własnym Kole. Wiesz kiedy jest czynne, więc nie ma problemu z zapłatą należności i pobraniem "kwitu" z adnotacją co do tego, w jakiej wodzie/akwenie możesz łowić za tą opłatę. Skarbnik elektronicznie, czyli bezpłatnie (są takie banki), robi przelew na dany Okręg raz w miesiącu i sprawa załatwiona. Czyż nie proste? Wędkarz ma dokument uprawniający do połowu, Okręg ma pieniądze, które się jemu należą. |
||||
|
Mirosław Gągalski Od: 2009-09-22 Posty: 14 |
29 listopada 2010 10:49 | |||
| Oczywiście Dariuszu, Kazimierzowi chodziło o wydrukowanie we własnym domu zezwolenia na połów (wcześniej opłaconego).
Moim skromnym zdaniem, przy możliwościach technicznych komputerów, takie zezwolenie drukowane we własnym domu spowodowałoby czarny rynek zezwoleń. Zwróć uwagę, że Straż, ani nawet Policjant w terenie nie ma możliwości sprawdzenia legalności takiego zezwolenia. Telefon i koszty obsługi kilku choćby sprawdzeń w dniu nie wchodzą w grę. Wydaje mi się, że w przedstawionym wypadku możliwość o której pisze Kazimierz nie wejdzie w życie. |
||||
Andrzej Zawieja
Od: 2009-06-04 Posty: 3 |
29 listopada 2010 11:11 | |||
A gdzie się podziały obietnice, że zezwolenie będzie można sobie wydrukować, po zapłaceniu należności, z internetu? Poszły w kąt? Do tych urzędników nie dociera, że istnieje internet? |
||||
Andrzej Zawieja
Od: 2009-06-04 Posty: 3 |
29 listopada 2010 11:23 | |||
| Jest to po prostu chore stanowisko Rządu, brak troski ZG PZW za finanse okregów. Moim skromnym zdaniem powinien byc jeden ogólnopolski druk zezwolenia na połów ryb, z hologramem i numerem ważnej karty wedkarskiej z opłaconymi składkami - do którego mozna by było wpisać okręgi PZW na terenie których, zgodnie z zawartymi porozumieniami miedzyokregowymi dany członek może łowic ryby. A wogóle gdzie jest jedność Polskiego Zwiazku Wędkarskiego? PRZECIEZ KIEDYŚ BYŁA JEDNILITA OPŁATA NA CAŁY KRAJ - JEDYNIE DOKUPIĆ NALEŻAŁO OPŁATY NA WODY GÓRSKIE JEŻELI KTOŚ CHCIAŁ WĘDKOWAĆ NA TAICH AKWENACH. A teraz - udzielne księstwa,różnorodne opłaty, utrudniony dostęp do łowisk, jednym słowem paranoja. AndrzejZawieja Koło PZW Krobia | ||||
|
Andrzej P Od: 2010-08-24 Posty: 7 |
29 listopada 2010 12:26 | |||
|
jbkajdulka Od: 2010-11-29 Posty: 1 |
29 listopada 2010 23:41 | |||
| Nie rozumiem tych podziałów na zrzeszonych lub nie, na krajowców i obcokrajowców,na członów itp itd,a to powoduje przecież różnicę w wysokości opłat.Byłem w tym roku nad Ebro w Caspe i wykupiłem zezwolenie na cały rok za UWAGA!!!!!!!!!! 11euro,czyli ok.46 zł.i nie musiałem być krajowcem czy członkiem,wystarczył paszport,oczywiście można też było załatwić sprawę przez internet.W czasie trzydniowej zasiadki nałowiłem karpi,że głowa boli i wszystie powyżej 10kg,a u nas w leszcyńskiem ryb tyle co kot napłakał,bo rybacy co i rusz golą sieciami wszystko,co ma głowę i ogon. | ||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
30 listopada 2010 00:52 | |||
| podział wynika głównie z tego że PZW to stowarzyszenie a okręgi są w pewien sposób powiązane. Jak wiemy stowarzyszenie działą w oparciu o członków a wzrost ich liczby można uzuskac tylko promując członkowstwo w PZW takimi czy innymi sposobami. | ||||
|
Andrzej P Od: 2010-08-24 Posty: 7 |
30 listopada 2010 09:15 | |||
| w zupełności się zgadzam że należy promować związek wędkarski ,ale pod warunkiem że będzie to obopólna sprawa i zarządu i członków na zasadach partnerskich i równych a nie dyktatorskich i mocno zróżnicowanych w różnych okręgach.pozdrawiam wędkarzy, AP. | ||||
|
Andrzej P Od: 2010-08-24 Posty: 7 |
30 listopada 2010 09:38 | |||
| witam wszystkich, zgadzam się z kol.,, jbkajdulka\'\' ,oczywiście jeden kraj jeden związek ,jedna społeczność wędkarska, i powinny być jednakowe opłaty ,a ze niby należymy do europy ,to i składki powinny być na poziomie europejskim ,w holandii ,np składka jest ok 20 euro,i może ją sobie wykupić każdy nawet eskimos,bez żadnych durnot typu zdawanie egzaminów,itp, po prostu,kupują kartę w prosty sposób,są krótko wyjaśnione zasady, i łowią sobie rybki a jest co łowić ,nie to co u nas ,u nas jest wszystko na niby,w tej naszej \'\' nibylandji\'\',nie wiem czy kiedyś dojdzie do jakiejś normalnośći.pozdrawiam wszystkich ,AP | ||||
|
Mirosław Gągalski Od: 2009-09-22 Posty: 14 |
30 listopada 2010 10:44 | |||
| No cóż Andrzeju P. Polska, z powodu kilkudziesięciu lat komunizmu, cierpi na ekonomicznie zapóźnienie. A dzisiejszy socjalizm ma to do siebie, że ciągle „rozwiązuje się problemy”, które nie istnieją w innych państwach. Mało, tutaj ciągle się WALCZY. Zauważyliście? Nawet walczy się z latem (słońcem), teraz walczy się z zimą, która znów nas zaskoczyła… Ciągle WALKA.
Psychiatra tego nie rozbierze.[/b] |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
30 listopada 2010 11:39 | |||
| Na Slowacji "innostraniec" placi wiecej ale przynajmniej wie ze mozna polowic. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
30 listopada 2010 16:46 | |||
Ta dyskusja dotyczy "drugiego końca" tych zagadnień, czyli nie tyle korzystania, co zagospodarowania. Słowacja jest dobrym porównaniem, bo porównywanie Polski do krajów o wielokrotnie większym od Polski PKB/głowe mieszkańca, do krajów, które mogą sobie pozwolić na sfinansowanie "socjalu" i nawet podzielić się nim z przyjeżdżającymi Polakami, jest bałamutne. Dla przykładu, w 2009 r. Holandia miała PKB/głowę 34600 Euro, Dania - 40300, Szwecja - 31300, Hiszpania - 22900, a Polska - 8100 (wg Eurostat). W wielu krajach ten "socjal" dotyczy miejsc, nad którymi pieczę sprawują agencje rządowe. Natomiast na Słowacji, jak w Polsce, łowiskami zajmuje się organizacja wędkarzy. Tylko ci wędkarze w organizacji funkcjonują lepiej niż polscy. Piszesz o "zagranicznych", ale ich "krajowi" wędkarze, zrzeszeni w SRZ, wpłacają składkę jako wkład kapitałowy w działaność, a DO TEGO każdy z nich ma OBOWIĄZEK przepracowania przynajmniej 10 godzin na rzecz organizowania wędkarstwa. W ten sposób kazdy BIERZE UDZIAŁ w zagospodarowaniu łowisk i w związku z tym wie o co chodzi i dba o te łowiska. Jesli nie bierze udziału w działaności organizacji to PŁACI KARNĄ OPŁATĘ, dodatkowo, więcej niż wynosi składka. Ci, którzy nie są zrzeszeni w organizacji, albo cudzoziemcy, płacą opłatę za zezwolenie, wydawane im przez gospodarujących członków SRZ. Składka na prowadzenie działalności różni się zasadniczo od opłaty za wydanie zezwolenia (n.b. zezwolenia sie nie "kupuje" - zezwolenie jest decyzją, a nie "towarem" czy "usługą"). Tak to wygląda - zorganizowane rozsądnie. Co do zasady podobnie jak w Polsce, ale co do praktyki - odlegle ... Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
30 listopada 2010 16:53 | |||
|
Dotyczy zrzesznych członków. W starej ustawie zresztą w nowej też, zezwoleniem do wędkowania jest karta wędkarska. Każda kontrola po okazaniu karty wędkarskiej żądała ode mnie legitymacji członkowskiej z wklejonymi wraz z hologramem znaczkami.Na pytanie po co , przecież okazałem zezwolenie w postaci karty wędkarskiej wyjaśniano mi że to legitymacja członkowska potwierdza moje uprawnienia i to z niej wynika czy mogę wędkować na terenie uprawnionego do gospodarki rybackiej(Okręg) bo mam wklejony stosowny znaczek okręgowy (w starych przepisach nie było o tym mowy). Zapisy nowej ustawy w tym zakresie przy starym trybie postępowania są spełnione wręcz te praktyki legalizują. Mamy zatem zgodnie z ustawą zezwolenie(karta wędkarska) i dokument potwierdzający (legitymacja członkowska). |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
30 listopada 2010 17:12 | |||
Dotyczy zrzesznych członków. W starej ustawie zresztą w nowej też, zezwoleniem do wędkowania jest karta wędkarska. Każda kontrola po okazaniu karty wędkarskiej żądała ode mnie legitymacji członkowskiej z wklejonymi wraz z hologramem znaczkami.Na pytanie po co , przecież okazałem zezwolenie w postaci karty wędkarskiej wyjaśniano mi że to legitymacja członkowska potwierdza moje uprawnienia i to z niej wynika czy mogę wędkować na terenie uprawnionego do gospodarki rybackiej(Okręg) bo mam wklejony stosowny znaczek okręgowy (w starych przepisach nie było o tym mowy). Zapisy nowej ustawy w tym zakresie przy starym trybie postępowania są spełnione wręcz te praktyki legalizują. Mamy zatem zgodnie z ustawą zezwolenie(karta wędkarska) i dokument potwierdzający (legitymacja członkowska). Uprawniony do rybactwa ma z mocy ustawy prawo łowić w obwodzie rybackim, którego jest dzierżawcą czy użytkownikiem z innego tytułu. Może też upoważnić do połowu w swoim imieniu. Legitymacja członkowska jest dokumentem potwierdzającym członkostwo w stowarzyszeniu, które jako osoba prawna - okręg , dzierzawi obwody rybackie i jest uprawnionym do rybactwa w dzierżawionym obwodzie rybackim. Wędkarze zrzeszeni w okręgu są związani z osobą prawną, jaka jest okreg, więzami członkostwa. Ci wędkarze tworzą ten okręg, a w ramach stowarzyszenia prowadzą działalność okręgu (czyli działalnośc uprawnionego do rybactwa). Z tego tytułu maja uprawnienia do połowu, a uzgadniają między soba, że łowiąc w imieniu i na rzecz uprawnionego do rybactwa (czyli na swoją rzecz) dokonują tego połowu w sposób przewidziany dkla amatorskiego połowu ryb. Do dokonywania połowu na rzecz uprawnionego do rybactwa potrzebują upowaznienia (decyzji) uprawnionego do rybactwa (okregu jako osoby prawnej, wydającej decyzje przez swoich ustanowionych przedstawicieli, czyli przez zarzad okregu). Taka decyzja o UPOWAŻNIENIU również wymaga udokumentowania i taki dokument w postaci upowaznienia łowiący ma okazywac podczas kontroli. Skoro jednak takie upowaznienie jest udzielane z mocy Statutu, to legitymacja członkowska może śłuzyć jako dokument potwierdzający upowaznienie uprawnionego do rybactwa (osoby prawnej - okręgu PZW) wydane członkowi stowarzyszenia, tworzacemu tę osobę prawną. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
30 listopada 2010 18:57 | |||
Mają też o ile pamiętam obowiązkowe rejestry połowu a jak się nie zwróci za rok miniony to się nie łowi. Restrykcje za niewypełnianie też są dotkliwe a u nas?Sie nie wypełni i co z tego? |
||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
01 grudnia 2010 08:53 | |||
| Sie nie wypełni i co z tego?
I b dobrze , że się nie wypełni !!. Czy nadal do Was nie dociera to , że ten rejestr ingeruje w swerę prywatności obywateli, czyli łamie PRAWA CZŁOWIEKA ?. A wiadomości o ilości pozyskanych ryb wpisanych do rejestru nie odzwierciedlają rzeczywistego stanu ilościowego w akwenach . To tylko utrudnienie wysmażone przez zabiurkowych teoretyków. |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
01 grudnia 2010 09:15 | |||
Mają też o ile pamiętam obowiązkowe rejestry połowu a jak się nie zwróci za rok miniony to się nie łowi. Restrykcje za niewypełnianie też są dotkliwe a u nas?Sie nie wypełni i co z tego? Dariuszu, To jeszcze jeden przejaw tego, że ci wedkarze uczestniczą w prowadzeniu działalności, w tym w zagospodarowaniu łowisk. Wiedzą co robią i traktują to poważnie. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
01 grudnia 2010 09:42 | |||
| :jerzykowalski :dariuszkrystosiak Z tego co mi mówili to właśnie tak wygląda.Ale jeszcze mówili że ich związek analizuje te rejestry i jak się odłowi tak się dorybi.A słyszałeś Jerzy żeby ktoś u nas jakieś wnioski na podstawie rejestrów wyciągnął?Kilka lat temu ktoś opłacał na początku roku kartę w siedzibie związku.I okaząło się że w kasie leży karton z rejestrami zdanymi rok wcześniej.Myślisz że kasjerka dokonała analizy połowów? |
||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
01 grudnia 2010 10:17 | |||
Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski[/quote] Traktują to poważnie bo wisi nad nimi " bat " w postaci rystrykcji karnych prawnie absolutnie nie uzasadnionych. Kolego Jerzy - zajmujesz się interpratacjami ustaw i uchwał, ale nie dostrzegasz łamania prawa i postanowień Statutu przez ZG i ZO. Twoje niby subiektywne interpretacje w/w są " po linii partii " - czyli usprawiedliwiasz jak najczęściej prawny bałagan w ZG i ZO. Pozdrawiam. |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
01 grudnia 2010 10:20 | |||
To chyba najważniejsze słowa, które napisałeś ... To rzeczywiście "ICH ZWIĄZEK", a nie jacyś "oni", związek, w którym sami prowadzą działania, analizy i gospodarują ... powołują swoich przedstawicieli do zarządów, uczestniczą w podejmowaniu decyzji, szanują się nawzajem ... Są też, według naszych definicji, Uprawnionymi do rybactwa .... Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś z nich, uczestniczący w działaniach, przeszedł obojętnie wobec zauważonej głupoty przechowywania informacji, bez jej przetworzenia i wykorzystania ... i żeby opowiadał o tym przez lata ... ;-))) Wbrew temu co piszesz, w wielu okręgach dane z rejestrów sa analizowane i służą do podejmowania decyzji gospodarczych ... Wracając do meritum dyskusji, przykład naszych Kolegów ze Słowacji naocznie pokazuje na czym polega róznica miedzy uprawnieniami do płowu w imieniu i na rzecz uprawnioneego do rybactwa przez tworzących uprawnionego do rybactwa, a na czym - na podstawie zezwolenia wydawanego tym, którzy nie tworzą uprawnionego do rybactwa, i którzy od uprawnionego do rybactwa takie zezwolenie musi uzyskać. Wciąż jeszcze ZG PZW ma czas na to, żeby tego rodzaju rozsądne rozróżnienie wprowadzić swoją decyzją, opierając się na własnych analizach sytuacji, a nie na zaspokojeniu oczekiwań MRiRW, PSR czy innych "zewnętrznych" instytucji, które postrzegają wędkarzy tylko jako "rybołapów" i wszystkich wrzucają do jesdnego "wora", niezaleznie od tego czy sa to wedkarze zajmujący się zagospodarowaniem obowdów rybackich, czy tylko zajmujący się "rybołówstwem rekreacyjnym", zazywanym u nas "amatorskim połowem ryb" ... Z drugiej zaś strony - sami wedkarze i nasi przedstawiciele muszą powaznie traktować udział w organizacji,w stowarzyszeniu zajmującym się zagospodarowaniem obwodów, rybackich, żeby ten udział nie sprowadzał się tylko do tego "rybołówstwa rekreacyjnego" .... Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
