Logowanie

Zarejestruj się

wędkowanie tylko z brzegu i bez możliwości używania sprzętu pływającego do celów wędkarskich

Dodaj odpowiedź

  wędkowanie tylko z brzegu i bez możliwości używania sprzętu pływającego do celów wędkarskich  
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

20 stycznia 2011 11:29  
Witam, na stronie PZW Poznań ukazała się Uchwała Nr 58/10 z dnia 8 listopada 2010 w której to jest "wykaz wód udostępnionych do wędkowania tylko z brzegu i bez możliwości używania sprzętu pływającego do celów wędkarskich". Droga elektroniczną na zadane pytanie co to oznacza otrzymałem odpowiedź:
Pod zapisem "zakaz uzywania sprzetu pływajacego do celów wedkarskich" w Okregu Poznańskim rozumie się całkowity zakaz wedkowania ze środków pływajacych jak np. pontony i łódki oraz zakaz uzywania ich do wywozu zanęt i przynet. Dotyczy to również sterowanych łódek stsosowanych głównie przez karpiarzy do wywózki. Jest to pojecieszeroko rozumiane i tak należy je interpretować”

W czym i komu stosowanie zdalnie sterowanych łódek przez karpiarzy czyni szkody, przeszkadza, zatruwa wódę? Lepiej żebyśmy machali rakietami zanętowymi robiąc tym większy hałas i niezadowolenie wędkarzy łowiących obok? Zaczynamy się chyba uwsteczniać w stosunku do Europy. Może w interpretacji PZW Poznań jak ubiorę kapok i wypłynę 150 metrów z kulkami i zestawem też będę owym sprzętem pływającym służącym do celów wędkarskich…Odwracając się od karpiarzy robicie szkodę nie tylko sobie ale i wodzie! Pomyślcie jaki wpływ na ograniczenie kłusownictwa ma ekipa karpiarzy która potrafi spędzić nad wodą wiele dni- czy kłusownik pozwoli sobie w obecności karpiarza na nocce rozkładać swój „sprzęt” a już niejednokrotnie podczas zasiadek z tym się spotykaliśmy kiedy to samochody zawracały w nocy widząc tylko rozstawione namioty.. więc jakie jest logiczne wytłumaczenie tego typu rozbudowanego zakazu???  Moje pytanie brzmi o zasadność i zgodnośc z przepisami z o rybactwie śródlądowym, RAPR i rozporządzeniami oraz z innej działki chociażby instytucji typu UOKIK (być może zawiera się to w dyskryminacji danej metody- przecież PZW ma w statucie za zadanie propagować wędkarstwo w każdej dziedzinie a te zakazy wyraźnie temu zaprzeczają) tego typu zakazów tworzonych przez PZW Poznań.
Z góry dziekuję za odpowiedź i wyjaśnienia bo szczerze mówiąc nie wiem jakie konskwencje mógłbym ponieśc łamiąc ten zakaz czego swoją drogą nie chciałbym robić.

Chciałbym tu wspomnieć iż wędkarstwo karpiowe w mojej ocenie i obserwacji jak chyba żadne inne propaguje i kształci wędkarzy od młodzieży do starszyzny w  duchu idei „złów i wypuść”! Dodatkowo jest bodaj najbardziej dynamicznie rozwijający się kierunek w wędkarstwie, który zapewni PZW jeśli będzie ono działało zgodnie z obecnie panującymi trendami wielu zadowolonych członków i przychylne zdanie na temat struktur.
 
 
  aqq1

Od: 2009-01-10

Posty: 187

20 stycznia 2011 11:44  
Jestem  jak najbardziej za takim zakazem.I w takiej formie.!Nie mogę się o  taki całkowity zakaz doprosić w swoim okręgu.Pod płaszczykiem niby karpiowania  łoją ryby wędkarze   nazywani przezemnie "spółdzielnie rybackie"Złożone z wędkarzy.Zajmujący co wygodniejsze stanowiska tygodniami.Walone są do wody kilogramy zanęty wywożone daleeeko od brzegu.Ryba stoi w  takiej stołówce i ma w "głębokim"przynęty i zanęty wędkarzy łowiących z brzegu.A wędkarz  mający  kilka godzin może sobie pomarzyć o zajęciu dobrego miejsca.A co dopiero o holu okazałej ryby.Bez obrazy lecz karpiarze to nie pępek świata  
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

20 stycznia 2011 13:13  
Jesli walą kilogramy to co za problem wprowadzić okreloną dozwoloną ilośc zanęty? W każdym stadzie nawet karpiarzy jest czarna owca.. a co do wywozu na środek akwenu to nie koniecznie chodzi o to są niedostępne brzegi pod którymi nie da się inaczej łowić i o to chodzi chyba że karp jest na tyle odważny że wali środkiem jeziora! I nie przesadzaj z tymi określeniami typu siedzą tygodniami.. bo ja się z tym nie spotkałem. Zakaz ten jest typowem objawem zadrości, zawiści osób którym przeszkadza to że karpiarz potrafi siedziec cicho nad wodą a nie przyjedzie klient na kilka godzin wystawi piwa grila do tego drze p... i chce połowić! My nie ściągamy ryb jak bedziesz karpiarzem to poczytasz i poznasz jak to jest z tymi rybami! Nie myl pojęć człowieku! na całą 3-4 dniową zasiadke ludzie z którymi mam przyjemnośc łowić "wrzucaja"  mniej niz jeden niedzielny wędkarz w czasie 2 godzin- wiesz czym jest miejscowe karmienie z wywózki?? to się naucz, doczytaj, połów i wypowiadaj.
 Chyba że wynajeli cię żebyś popierał paranoiczne wymysły betonu. 
 
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

20 stycznia 2011 13:17  
Chciałbym bardzo prosić o komentarz pana rzecznika ZG PZW,czy ma w tym względzie cos do powiedzenia,wiem ,że w innych miejscach w kraju można uprawiać nasze hobby bez niepotrzebnych zakazów które nie łączą ludzi tylko dzielą. Jakie zatem jest stanowisko ZG PZW wobec takich zakazów i czy sa one w świetle prawa w 100% z nim zgodne??  
 
  Dyrekto

Od: 2008-12-31

Posty: 136

20 stycznia 2011 19:01  
zgodzę się  z kolegą Michałem co do wrzucania zanęty w kwestii jej ilości lądującej w akwenie. ja również uskuteczniam zasiadki , niekoniecznie na karpia . i drażni mnie sytuacja kiedy wędkujący cisną ową zanętą ile się da w myśl zasady "kto nie smaruje nie jedzie". śmieszne faktycznie jest to że wywóz zanęty jest obostrzony zakazem . to może w ogóle zakazać nęcenia? co do zakazu wędkowania na akwenie ze środków pływających nie mówię nie .czasami taki zakaz podyktowany może być czystą racjonalną gospodarką , czasami jak pisaliście wyżej zazdrością ale też nie przesadzajmy. moim zdaniem, powtarzam to tylko moje zdanie wynikające z obserwacji jest takie by na zbiornikach o powierzchni mniejszej niż 100 ha zakazać wędkowania ze środków pływających. a odległość od brzegu łowiącego z np.łódki powinna wynieść 100m , mniejsza odległość dotychczas stosowana czyli 50m mogłaby  mieć miejsce wówczas kiedy na łowisko przybywa się pierwszym . dlaczego tak wnioskuję ? chyba nie muszę podawać przykładów i uzasadnień, zajęło by to kilka zapewne nudnych postów. wracając do owego zakazu pomijając moje sugestie chciałbym  mieć jasność w tej sprawie (choć nie wywożę zestawów , bo jeżeli jestem na łódce to łowię z łódki ). jakimi czynnikami kierowali się zarządcy tych akwenów ? brak danych,czyli jakie to zbiorniki itp.  uniemożliwia w moim przypadku podjęcia jakiejkolwiek sensownej polemiki. rozumiem zgrzyt , jest problem , i myślę że dzięki właśnie forum i zdrowej rozmowie ktoś wyjaśni dlaczego taka sytuacja ma miejsce.pozdrawiam   
 
  Dyrekto

Od: 2008-12-31

Posty: 136

20 stycznia 2011 19:02  
przepraszam za błąd Michał = Marcin*  
 
  arnie

Od: 2008-09-24

Posty: 465

21 stycznia 2011 09:38  
Takim zakazem objęte są wody drobne o powierzchni głównie do 10ha oraz zbiorniki zaporowe.

Co do stawów i jeziorek to chyba dyskusji nie ma.

Co do zbiorników zaporowych to zauważuc trzeba, że są to wody rybne, o bardzo dużej presji wędkarskiej oraz kłusowniczej. W weekendy cieżko tam znaleść spokojne miejsce do wędkowania z brzegu, po dopuszczeniu łodzi już w ogóle by nie było gdzie wędkować a i nie oszukujmy się, zmniejszyłoby sie pogłowie drapieżnika - np. zbiornik radzyny, gdzie ciężko jest kłusowników upilnować z brzegu a co dopiero kiedy by pływali i uzywali łódek. Ponadto zbiorniki zaporowe to zazwyczaj wąskie jeziora. 1 łódka i od razu kilka stanowisk z brzegu mniej, pomijam pływanie po spławikach i nad zarzuconymi gruntówkami.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

21 stycznia 2011 11:16  
Michalski MarcinJesli walą kilogramy to co za problem wprowadzić okreloną dozwoloną ilośc zanęty? W każdym stadzie nawet karpiarzy jest czarna owca.. a co do wywozu na środek akwenu to nie koniecznie chodzi o to są niedostępne brzegi pod którymi nie da się inaczej łowić i o to chodzi chyba że karp jest na tyle odważny że wali środkiem jeziora! I nie przesadzaj z tymi określeniami typu siedzą tygodniami.. bo ja się z tym nie spotkałem. Zakaz ten jest typowem objawem zadrości, zawiści osób którym przeszkadza to że karpiarz potrafi siedziec cicho nad wodą a nie przyjedzie klient na kilka godzin wystawi piwa grila do tego drze p... i chce połowić! My nie ściągamy ryb jak bedziesz karpiarzem to poczytasz i poznasz jak to jest z tymi rybami! Nie myl pojęć człowieku! na całą 3-4 dniową zasiadke ludzie z którymi mam przyjemnośc łowić "wrzucaja"  mniej niz jeden niedzielny wędkarz w czasie 2 godzin- wiesz czym jest miejscowe karmienie z wywózki?? to się naucz, doczytaj, połów i wypowiadaj.
 Chyba że wynajeli cię żebyś popierał paranoiczne wymysły betonu. 
<fieldset>Panie Marcinie rozumiem Pana frustracje . Ale nie każdy jak ja to nazywam " karpiarz " jest tak wyuczony i solidny jak Pan . Sa goście , którzy za nic mają innych wędkarzy , Przykładów można mnożyć bez liku . </fieldset><fieldset>Zgadzam się z Panem , że nęcenie punktowe gdzie używa się o wiele mniej zanęty niż walenie wiadrami na "100m - gdzie się dorzuci " - jest lepsze . Problem polega na metodzie dowozu zanęty . Następną sprawą jest przesiadywanie nad wodą - i wsród niedzielnych imprezowych wędkarzy i wsród karpiarzy można znaleść elementy , kktórych zachowania dyskryminują ich na samym starcie i są czarnymi jak pan to nazwał owcami . Na temat przepisów się nie wypowiadam , bo jak zapewne pan zauważył na tym forum takich pretensji jest więcej . Problem zawsze lezy pośrodku . A jak ktoś taki przepis wprowadza , to należy go spytać jaki ma w tym cel . </fieldset><fieldset> </fieldset>
 
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

21 stycznia 2011 12:45  
Dokładnie tego typu elementów co mija się z jakąkolwiek etyką wędkarstwą jest sporo i nie o to tu chodzi ale komu na litość przeszkadza że wywioze 20 kulek z zestawem pod pasujące mi miejsce nie przeszkadzając w łowieniu innym wędkarzom, zrobie to dyskretnie i szybko.. wyobrażam sobie miny i te "przecinki" które poleca jak zaczne zamiast łódeczki używać rakiety zanętowej czyniąc tym więcej hałasu niż potrzeba... nie popadajmy w absurdy! Jak pisałem zgadzam się z zasadnością zakazu pływania łodzią itp ale w czym komu przeszkadza mała łódeczka co siąde nia niej z sieciami?? I jak pisałem wyżej ubiore kapok pokonam ten odcinek wpław to wtedy bedzie wszystko ok?? i oc z tego że akwen ma 7-10 czy 20 ha ma akurat taki układ czy niekorzystne dno że traf pan w odcinek 1 metrowy pasek bez zielska oddalony 150 metrów.. za ten hałas co narobisz rzucając już widze towarzystwo wokoło..
Nie róbmy problemów które mamy zostawiac opuszczając dom na rybach mamy odpoczywać, relaksować się od tego naszego cudownego kraju i problemów których w życiu nigdy nie brakuje a nie zastanawiac sie dlaczego i tu wprowadza się absurdalne zakazy jakich zreszta w tym kraju nie mało funkcjonuje...  
a kłusownicy... w tym kraju mają wręcz dogodne warunki do działania... ilu z nich ma umarzane postepowania ze względu na niską szkodliwość społeczną itp palcy wszystkich rąk mi zabraknie żeby policzyc tych co znam. Co za problem złapany na kłusownictwie- zakaz zblizania się do wody + pół roku pracy na rzecz oczyszczania z zielska, śmieci itp podobno nie ma kasy na melioracje- mało elementu kłusowniczego mogłoby się wykazać?? tak ale nasze prawo chroni nie tych co trzeba.
 
 
  Paweł

Od: 2009-07-17

Posty: 9

21 stycznia 2011 19:04  
No cóż, u nas w Okręgu Tarnobrzeskim dzieje się podobnie (http://www.pzw.org.pl/home/forum/5/1316/nowe_zakazy_w_okrego_pzw_tarnobrzeg).

Ja mogę skomentować to tylko w jeden sposób: DEBILIZM w tym kraju, a szczególnie w takich strukturach jak PZW, PZPN i tym podobne twory, zaczyna przeradzać się w skrajnie idiotyczne zachowania. 

Ale nie to jest najgorsze. Najbardziej przerażającym jest fakt, iż obecny rząd, zarządy PZW i cała reszta (czy to złe czy dobre) to nasz demokratyczny wybór. Napier... w klawiature każdy potrafi (no może prawie każdy - Świat współczesny [czyt. cywilizowany] nadal jest pełen inwalidów umysłowych), ale dołożyć starań żeby coś zmienić to nagle brak jest inicjatyw i poparcia.

Ja, byłem członkiem PZW całe 2 lata w ciągu swoich 30 lat życia i jestem najszczęśliwszym czlowiek na Świecie, że tak szybko się ocknąłem. Poczytajcie tępe strzały trochę materiałów z zachodu, obejrzyjcie trochę popularnonaukowych reportaży i pokażcie co potraficie to dopiero pogadamy. "Ruski teleskop" to może nie najlepsza metafora (choć sporo w tym prawdy), ale inwalida umysłowy to krystalicznie czysta definicja pewnych decydentów i komentatorów.

Kończę bo mi się flaki przewróciły na lewą stronę. 
 
 
  Paweł

Od: 2009-07-17

Posty: 9

22 stycznia 2011 16:47  
Skoro jest zakaz pływania to może weźmiemy przykład od kolegów z Afryki:

[url=http://www.sadistic.pl/wedkarstwo-made-in-africa-vt64062.htm ]http://www.sadistic.pl/wedkarstwo-made-in-africa-vt64062.htm [/url]

;) 
 
 
  Dyrekto

Od: 2008-12-31

Posty: 136

22 stycznia 2011 17:49  
Paweł to jest to! .... to alternatywa na zezwolenie wędkowania tylko w piątki hehehehe tragedia...  
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

25 stycznia 2011 20:03  
Po raz kolejny zwracam się zo prosbą poniewąż w natłoku pracy mogło się zdarzyć pominięcie mojego pytania o komentarz pana rzecznika ZG PZW,czy ma w tym względzie cos do powiedzenia,wiem ,że w innych miejscach w kraju można uprawiać nasze hobby bez niepotrzebnych zakazów które nie łączą ludzi tylko dzielą. Jakie zatem jest stanowisko ZG PZW wobec takich zakazów jakie opisuję powyżej i czy sa one w świetle prawa w 100% z nim zgodne??  
 
  mpawlak

Od: 2011-01-30

Posty: 7

31 stycznia 2011 17:34  
Witam.Wedkuje na akwenach objetych zakazem( min. Szachty) Jest dla mnie niepojety fakt ograniczania mozliwosci kozystania z lodek na tych wodach. to czysty absurd. W szczycie sezonu na kazdej z nich plywa 1-2 lodki rownoczesnie. Nie rozumiem w czyim interesie jest to ograniczenie oraz jakiemu celowi ma sluzyc. Mijaja kolejne dni a na post jakos nikt z ZO PZW P-ń nie raczyl udzielic Sensownego Wyjasnienia. Oczekuje Konkretnych informacji czym to jest umotywowane. Pozdrawiam Forumowiczow.  
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

31 stycznia 2011 22:09  
Witam, widze że mam wsparcie:) szkoda mówić wymysł ten jest dla mnie czystym objawem zazdrości bo nie raz słyszałem nad wodą miejscowych jak wyklinali ze tymi łodeczkami im wszystko wyłowimy ( przy czym nie dziwie się że nawet uklejki nie złowili jak zamiast siedzieć cicho to siedzieli z rozdartym radyjkiem i balangą przy piwie) i trzeba z tym zrobić porządek... ot i mamy w genialnych zakazach... kolego wontek rozwija się pod adresem
http://www.pzw.org.pl/home/forum/3/1334/prosze_o_komentarz_pana_rzecznika_zg_pzw
Pan szanowny rzecznik odpowiedział zbywająco a jak podałem mu konkretne aspekty z zakresu prawa to już się nie odezwał... tak więc ludzie którzym płacimy mają nast tam a nie gdzie indziej. Wysłałem pismo z odicjalnym protestem do PZW POZNAŃ to mi odpisali ze przesla je do ZG PZW... i taka odpowiedź mnie spotkała. ZBYWANIE ZBYWANIE i raz jeszcze ZBYWANIE
proponuje zasypac tych.... listami mogę podać treść mojego dla przykładu jeśli dostaną kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt listów będą musieli na to odpowiedzieć!
 
 
  mpawlak

Od: 2011-01-30

Posty: 7

01 lutego 2011 17:57  
p.Marcinie obawiam sie ze pomysl z monitowaniem pisemnym ZO PZW P-ń spali na panewce z powodu niewielkiej liczby uzytkownikow forum z terenu Wlkp. wedkujacych na tych akwenach. Jak sam Pan zapewne wie wiekszosc Naszych Kolegow po kiju to ludzie starsi z niewielkim dostepem do Netu. Bulwersujacy natomiast dla mnie jest Fakt nieustosunkowania sie do watku Przedstawciela Zo P-ń. W moim przypadku wedkowanie z lodzi to zapewnienie sobie Bezpieczenstwa przed typami ktorzy nie wedkuja a szukaja wrazen innego typu nad woda. Nie wyobrazam sobie abym mogl bezpiecznie uprawiac swoje Hobby w innny sposob niz oddzielony od pijanych biesiadnikow Bezpieczna warstwa wody. I tu mam pytanie do Przedstawicieli PZW czy Waszym  zdaniem doplyniecie do wyspy i wedkowanie z brzegu to tez Naruszenie Przepisow zawartych w w/w Artykule? Oczekuje Pilnej odpowiedzi poniewaz od niej uzalezniam decyzje o wykupieniu skladek a sezon juz blisko.  
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

02 lutego 2011 15:40  
PZW Poznań wysłało pismo do ZG PZW i chcą się tym w razie czego zasłonić... co do płynięcia łodzią na wyspe to chyba nie ma mowy żeby tego dotyczył zakaz chociaż kto wie... skoro ja zaczynam się zastanawiać czy nie złamię przepisu ubierając kapok i płynąc zanęcić miejscówke i wywieść zestaw, może żeby nie łamać przepisu nie ubiore kapoka bo wtedy nie będe sprzętem pływającym...
Z uwagą odnośnie bezpieczeństwa na brzegu to zgadzam sie w 100% miłame nie raz nieprzespaną nocke na rybach nie ze względu na brania ale na nietrzeźwe towarzystwo na stanowisku obok i przeleżałem nocke z gazem w ręku bo się odgrażali że przyjeżdzamy im ryby wyłapać itp..
co do milczenia Poznania, w życiu już tyle się naoglądałem, nasłuchałem że nic mnie już nie dziwi ale mam wystarczająco dużo środków i osób wspierających żeby nazwijmy to podjąć walkę (tak obrazowo walke bo skoro chce wspólnego dobra to walką bym tego nie nazywał) na prawne argumenty jeśli sprawa utknie w tym naszym kraju cudów nawet odwołując się do Unijnych Struktur tylko niechciałbym być tą czarną owcą która bedzie obciążałą budżet PZW na wynajmowanie prawników i tłumaczy... bo myśle że nie o to chodzi. Narazie poczekam, na odpowiedź listowną z Zarządu PZW Poznań mam nadzieje że pomyślną i zaoszczędze dzięki temu czasu na zasiadki nad wodą którego i tak już zbyt wiele nie mam. I podkreśle raz jeszcze NIE WALCZE z PZW tylko z nielogicznymi zapisami utrudniajacymi normalne spokojne łowienie.
 
 
  Paweł

Od: 2009-07-17

Posty: 9

02 lutego 2011 17:11  
Tak trzymaj Marcinie. Nasz Klub (SKK CYPRINUS z Sandomierza www.cyprinus.pl) gorąco Ci kibicuje ponieważ sami mamy identyczny problem w swoim Okręgu PZW Tarnobrzeg. Wątek znajdziesz tutaj: http://www.pzw.org.pl/home/forum/5/1316/nowe_zakazy_w_okrego_pzw_tarnobrzeg  
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

02 lutego 2011 17:43  
Akurat Kolego Pawle jak popieram po części Marcina to Ciebie nic a nic .
W okręgu Tarnobrzeskim są za małe zbiorniki do wędkowania ze środków pływających ,
a to właśnie między innymi przez CYPRINUSA weszły w życie te zakazy , to wy jesteście znani z tego że nie baczycie na kolegów ze stanowisk obok tylko wywozicie zestawy po 200m w bok .
Nie mam nic przeciwko wędkowaniu karpiowemu lecz jak to jakiś inny Kolega napisał , wszędzie są CZARNE OWCE , znam ludzi z wielu klubów , lecz u was to chyba rozdają czarny sprey wraz z legitymacją członkowską
 
 
  Krzysztof Rybus

Od: 2011-01-20

Posty: 6

02 lutego 2011 18:58  
KrzyśAkurat Kolego Pawle jak popieram po części Marcina to Ciebie nic a nic .
W okręgu Tarnobrzeskim są za małe zbiorniki do wędkowania ze środków pływających ,
a to właśnie między innymi przez CYPRINUSA weszły w życie te zakazy , to wy jesteście znani z tego że nie baczycie na kolegów ze stanowisk obok tylko wywozicie zestawy po 200m w bok .
Nie mam nic przeciwko wędkowaniu karpiowemu lecz jak to jakiś inny Kolega napisał , wszędzie są CZARNE OWCE , znam ludzi z wielu klubów , lecz u was to chyba rozdają czarny sprey wraz z legitymacją członkowską
 
Następny sfrustrowany mięsiarz z Janowa Lubelskiego,co teraz zrobisz jak nie przyjmą cię do nowego koła ,a w waszym starym kole zostana sami mięsiarze,z kim będziecie się teraz kłócić?
Masz czelność oczerniać nas SKK Cyprinus,bezpodstawnie z resztą a nie masz odwagi podpisac sie pod swoim postem?
Kolego Marcinie ,ja juz czekam dobry tydzień na odpowiedź pana Kustosza,nawet pozwoliłem sobie napisać e-maila na skrzynkę pana rzecznika i nic.
No bo niby co nam obu ma odpisać ,że okręgi łamią prawo ,uchwalając idiotyczne regulaminy,które uniemożliwiają pewnym grupom wędkarzy uprawianie swojego hobby,byłby to co najmniej strzał w stopę.
Walczyć trzeba i należy i my i nasi koledzy z innych klubów karpiowych okręgu tarnobrzeskiego nie spoczniemy dopóty,dopóki nie będzie normalnych przepisów w naszym okręgu.
Zarząd Główny jest zdziwony odejściem ponad 26 tyś wędkarzy z PZW w 2010 r,zwalają to na powódź,zmiany demograficze ,ciężką zimę,a może by tak tęgie ,siwe głowy z PZW,przejżały w końcu na oczy  a może to wina co raz droższych składek,ubożenia społeczeństwa i w reście wprowadzania co rusz nowych idiotycznych zakazów przez okręgi pod presją gospodarzy łowisk.
Jeżeli nie doprowadzą sytuacji do normalności to śmiem twierdzić ,że w roku 2011 dalej  będzie tendencja  spadkowa,bo jeżeli ja mam zapłacic składkę i nie móc wędkować tak jak lubię i przy tym stosować zasadę" złów i wypuść",to musiłbym być chyba nienormalny płacić na ich zabawy, diety ,delegacje i sowite comiesięczne pensyjki.
Kończę, bo ze zrozumiałych względów podnosi mi się ciśnienie,a zdrowia szkoda.
Pozdrawiam serdecznie ,Marcinie walcz nie poddawaj się!!!
 
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

02 lutego 2011 19:07  
A i jeszcze jedno Kolego Pawle co do tych namiotów przy zbiorniku w Janowie Lubelskim to powinniście mieć pretęsje do Kolegów z Sangera , to przecież na ich wniosek zostały wprowadzone zaostrzenia . Sami w pewnym momęcie zorientowali się , że Kolegów Karpiarzy jest za dużo NA ICH GROBLI i to po ich namowie Dyrektor MOSiR-u zarządał takich zmian . Przecież to członkowie Cyprinusa rozbijali namioty 5m na 5m które stały po 2 tygodnie tylko wędkarze w środku się zmieniali .  
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

02 lutego 2011 19:11  
To są właśnie wasze słowa - wszyscy dla was to MIĘSIARZE tylko wy jesteście OK  
 
  Krzysztof Rybus

Od: 2011-01-20

Posty: 6

02 lutego 2011 19:50  
KrzyśTo są właśnie wasze słowa - wszyscy dla was to MIĘSIARZE tylko wy jesteście OK
 Pomnóż sobie kolego ,na przykładzie zbiornika w Janowie chociażby,ilość osób wędkujących  w ciągu tygodnia tylko ,razy ilość ryb  zabranych  ze zbiornika i do jakiego wniosku dochodzisz?
Bo ja dochodzę do wniosku ,że po upływie dwóch lub trzech miesięcy ryb w zalewie Janów już nie ma i na kogo zgonisz za zaistniały stan rzeczy,moze na SKK Cyprinus lub na WKS Sanger?
A jak przecież nikt nie widzi a uwiesi się taki powyzej 60cm to w łeb go a jakże na złość tym z klubów karpiowych a co przeciez należy mi się ,kartę opłaciłem,nieprawdaż?
Szkoda gadać ,dopóty , dopóki nie zaczniesz podpisywac sie z imienia i nazwiska przestaje polemizowac z tobą.
W tym poście kolega Marcin czeka na odpowiedź pana Kustosza,załóż sobie swój wątek i czekaj na odpowiedzi kolegów twojego pokroju.
Serdecznie pozdrawiam tych co chodzą na ryby nie po.
 
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

02 lutego 2011 20:24  
Kolego Krzysztofie fora istnieją po to aby dyskutować na jakieś tematy .Nick został po to wymyślony aby nie każdy wiedział z kim rozmawia (chociażby po to żeby osoba wypowiadająca się inaczej nie obawiała się zemsty).
Co zaś do zabierania ryb to ja popieram , sam zabieram nie więcej jak 5 sztuk rocznie , aje jak to kiedyś ktoś mądry powiedział " chwalmy wypuszczanie ryb , bijmy brawo wypuszczającym . ALE NIE ZMUSZAJMY KAŻDEGO DO TAKIEGO POCZYNANIA " . PZW istnieje dłużej niż pan żyje i jakoś ciągnie chociaż wszyscy zawsze zabierali ryby . W okręgu Tarnobrzeskim jest około 7500 zarejestrowanych wędkarzy z czego około 100 osób jest w klubach karpiarskich , i boli mnie to że to wy chcecie żądzić całym Okręgiem
 
 
  Krzysztof Rybus

Od: 2011-01-20

Posty: 6

02 lutego 2011 20:55  
KrzyśKolego Krzysztofie fora istnieją po to aby dyskutować na jakieś tematy .Nick został po to wymyślony aby nie każdy wiedział z kim rozmawia (chociażby po to żeby osoba wypowiadająca się inaczej nie obawiała się zemsty).
Co zaś do zabierania ryb to ja popieram , sam zabieram nie więcej jak 5 sztuk rocznie , aje jak to kiedyś ktoś mądry powiedział " chwalmy wypuszczanie ryb , bijmy brawo wypuszczającym . ALE NIE ZMUSZAJMY KAŻDEGO DO TAKIEGO POCZYNANIA " . PZW istnieje dłużej niż pan żyje i jakoś ciągnie chociaż wszyscy zawsze zabierali ryby . W okręgu Tarnobrzeskim jest około 7500 zarejestrowanych wędkarzy z czego około 100 osób jest w klubach karpiarskich , i boli mnie to że to wy chcecie żądzić całym Okręgiem
<fieldset>Fora są właśnie do tego ,ąby się wypowiadac ,czasami inaczej niz większość.To my jak zauwazyłes jesteśmy w tej miejszości-karpiarze a jednak nie obawiamy się zemsty,bo niby za co?.za to ,że wypuszczamy złowione ryby .</fieldset><fieldset>My nie zmuszamy nikogo do takich czy innych zachowań,każdy niech postepuje zgodnie ze swoim sumieniem i jeszcze jedno My nie mamy zamiaru niczym żądzić ,My po prostu chemy normalnych przepisów w okręgu tarnobrzeskim,pozwalających nam na uprawianie naszego hobby.To tyle.</fieldset><fieldset>p.s.</fieldset>Karpiarzy w okręgu jest juz duzo więcej niż 100 i ciągle przybywa,powstają nowe kluby i tak trzymać.
 
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

02 lutego 2011 21:16  
Przypomnę tylko wniosek Klubu Sanger do Z.O. z grudnia 2009(wniosek o zmiany w regulaminie) . Każdy wędkarz podczas połowów powinien posiadać : podbierak nie mniejszy niż 80cm. rozpiętości ramion , matę karpiową , odkażacze wędkarskie , worki karpiowe  (tyle ile sobie w tej chwili przypomniałem)było więcej takich bzdur . Czy to nie jest próba rządzenia . Po co to zwykłemu Kowalskiemu który wędkuje metodą spławikową???  
 
  mpawlak

Od: 2011-01-30

Posty: 7

03 lutego 2011 17:37  
Panowie- Przypominam ze TYTUL watku wskazuje na Wyrazny Temat dyskusji. Jesli chcecie nadal sobie skakac do gardel w zwiazku z karpiowaniem to zalozcie sobie temat i tam bijcie piane do woli.
Temat Brzmi :
wędkowanie tylko z brzegu i bez możliwości używania sprzętu pływającego do celów wędkarskichi uprasza sie o niezabieranie glosu w watku jesli uwagi nie dotycza powyzszego TEMATU.

[url=../../3/1315/wedkowanie_tylko_z_brzegu_i_bez_mozliwosci_uzywania_sprzetu_plyw][/url]
 
 
  mpawlak

Od: 2011-01-30

Posty: 7

05 lutego 2011 17:07  
Kolejna Informacja dla zainteresowanych: Nie wolno wyplynac lódka na wode w celu doplyniecia do np. wysepki na akwenie poniewaz Narusza to Ustalenia zawarte w Rozporzadzeniu. Jest to informacja zwerfikowana u zrodla( przedstawiciel ZO PZW P-ń)                                                                                         W zwiazku z tym mam pytanie - czy plywajac z echosonda po akwenie tez naruszam w/w postanowienia? Nawet jesli nie posiadam sprzetu sluzacego do polowu ryb?  
 
  Paweł

Od: 2009-07-17

Posty: 9

05 lutego 2011 17:37  
Panowie!!! Panowie!!!!! Panowie!!!!!!!
Nie dajcie się zwariować! Jeśli właściciel wody: Skarb Państwa, osoba prywatna, firma etc., nie zakazuje wyraźnie (ustawa, regulamin, zasady korzystania ze zbiornika wodnego etc.) poruszania się po zbiorniku środkami pływającymi (przypominam, że łódka zdalnie sterowana nie jest środkiem pływającym tylko zabawką!!!) to dopóki nie dokonujemy połowu - definicja dokonywania połowu w myśl RAPR jasno określa tę czynność - to możemy sobie nawet jacht zwodować o ile samo posiadanie go i wodowanie zgodne jest z ogólnie obowiązującym prawem. Nawet najgłupszy regulamin PZW na całe szczęście reguluje jedynie zasady wędkowania, a nie postępowania nad zbiornikiem wodnym.

Jeśli wyspa jest dostępna dla obywatela i nie ma zakazu wędkowania z tejże wyspy to możesz sobie chłopie nawet Jumbo Jet-em tam wylądować, po czym wyjąć wędki z pokrowca i swobodnie wędkować.

Ja rozumiem, że ktoś tu chce podsycić temat, ale nie róbcie ludzie z siebie idiotów.

Pozdrawiam!

PS.  Wypowiedzi - choć była skierowana do mnie - niejakiego usera Krzyś, nawet nie będę komentował bo ręce opadają. 
 
 
  Paweł

Od: 2009-07-17

Posty: 9

05 lutego 2011 17:46  
Zapomniałem dodać jeszcze jeden ważny komentarz. Dotyczy echosondy.

Jeśli jakikolwiek dokument zakazuje Ci posiadania echosondy to albo mieszkasz w kraju Trzeciego Świata, albo trzeba w tym kraju wyjść na ulice jak w Egipcie!!!

Chłopie! Jeśli regulamin łowiska zakazuje korzystania z echosondy to właśnie korzystania, a nie posiadania jej na łodzi. Echosonda wyłączona przestaje być wykorzystywana, a zatem przestaje obowiązywać Cię regulamin!!! Reszty już chyba nie muszę komentować bo podejrzewam, że jednak nie mam do czynienia z idiotami... 
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

05 lutego 2011 20:41  
Jest taki dokument , co np zakazuje wędkarzowi posiadać i zabierać blisko wody narzędzia połowu rybaka ( np sieci ).  
 
  Paweł

Od: 2009-07-17

Posty: 9

05 lutego 2011 20:54  
protonJest taki dokument , co np zakazuje wędkarzowi posiadać i zabierać blisko wody narzędzia połowu rybaka ( np sieci ).
To weź mi ten dokument udostępnij i napisz w jakim kraju obowiązuje. A poza tym sieć rybacka jest narzędziem bezpośredniego połowu, a echosonda to mówiąc frywolnie, gadżet, który może służyć, np. do zapoznania się ze strukturą dna... ;)  
 
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

05 lutego 2011 21:17  
Witam! wysłałem drogą pocztową zapytanie o interpretacje owego zapisu "wędkowanie tylko z brzegu i bez możliwości używania sprzętu pływającego do celów wędkarskich" do Biura Z.O. PZW Poznań i dostałem odpowiedź mniej więcej tej treści iż przkeazują moje psimo z wnioskiem o zmiane tego tak szerokiego rozumienia tego zapisu na posiedzenie Zarządu Okręgu... Proszą o interpretacje tego zapisu jednocześnie przychylają się do stanowiska że Polski Związek Wędkarski  nie powinien ograniczać stosowania nowych technologii i techniki w wędkarstwie jak wykorzystywanie zdalnie sterowanych modeli do wywozu zanęt i przynęt...
Więc czekam na odpowiedź z nadzieją na zrozumienie i racjonalne podejście do tego problemu...
 
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

05 lutego 2011 21:20  
A to że przepisy nadrzędne mówią jedno a zakazy są inne to akurat wiem i dlatego też proszę PZW o zajęcie jednoznacznego stanowiska... a nie że bede tracił czas na sądy koleżeńskie czy chodzenie na rozprawy, bo czas niestety jest dobrem deficytowym.  
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

05 lutego 2011 21:56  
[quote=][/quote]cyt : " To weź mi ten dokument udostępnij i napisz w jakim kraju obowiązuje. A poza tym sieć rybacka jest narzędziem bezpośredniego połowu, "
Do Pawła- Obowiązuje w Polsce - Ust o ryb śródląd z dn 24-09-2010r ... art 20 a ust 1.
Tak , to narzędzie bezpośredniego połowu - tylko dlaczego nie można tego narzędzia posiadać jeżeli się go nie używa? .
( z bronią palną to się zgodzę ).
 
 
  pirania2011

Od: 2011-01-14

Posty: 183

05 lutego 2011 22:36  
Do Proton
Kolego skoro jesteś wędkarzem to po co ci posiadanie przy sobie sieci. Sam sobie wydasz wyrok jak znajdzie PSR przy tobie takie ustrojstwo nad wodą i będzie to tylko domniemanie o jego użyciu, czyli wyrok poszlakowy. Chyba że udowodnisz że służyła jako moskitiera przed owadami. Pozdrawiam
 
 
  Paweł

Od: 2009-07-17

Posty: 9

05 lutego 2011 23:13  
proton[quote=]cyt : " To weź mi ten dokument udostępnij i napisz w jakim kraju obowiązuje. A poza tym sieć rybacka jest narzędziem bezpośredniego połowu, "
Do Pawła- Obowiązuje w Polsce - Ust o ryb śródląd z dn 24-09-2010r ... art 20 a ust 1.
Tak , to narzędzie bezpośredniego połowu - tylko dlaczego nie można tego narzędzia posiadać jeżeli się go nie używa? .
( z bronią palną to się zgodzę ).[/quote]
 Powoli, bez zbędnych emocji, postaram się wszystko wyjaśnić.
 
Na początku opublikuję przywołany przez Ciebie artykuł Ustawy o rybactwie śródlądowym.
 
Art. 20.
1. Rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie:
1) uprawniony do rybactwa;
2) osoba, o której mowa w art. 5;
 
(Art.5. Osoba dokonująca połowu ryb na rzecz uprawnionego do rybactwa jest obowiązana
posiadać i okazywać na żądanie dokument stwierdzający upoważnienie uprawnionego
do połowu ryb.)
 
3) osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu
tymi narzędziami i urządzeniami;
4) dyrektor parku narodowego i uprawnione przez niego osoby – w celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego.
 
 
I wszystko się zgadza, ale zauważ, że po pierwsze zboczyliśmy z głównego wątku i drążymy pusty temat. Jeśli chcesz posiadać w domu sieć rybacką w celach kolekcjonerskich to nic prostrzego. Pozbawiasz ją jakiegoś istotnego elementu, robisz z niej narzutę na łóżko albo firanki i masz luz. Jeśli natomiast zabierasz ze sobą pełnowartościową sieć rybacką, gotową do połowu, nad wodę, to wybacz, ale Twoje zamiary są raczej jednoznaczne, a ustawa powyższa pomaga walczyć z takimi cwaniaczkami.
 
 
Taki przykład z podwórka: Jeśli kroisz w domu chleb nożem kuchennym (choć tym samym nożem możesz wyrżnąć całą rodzinę) to nikt Cię za to nie ukaże, ale wychodząc z domu z maczetą, w biały dzień na rynek główny no to stary wybacz, ale nawet ja bym się Ciebie przestraszył.
 
 
I to chyba tyle w tej kwestii. Dalsze drążenie tematu nie ma sensu.
A w kwestii zakazów to powiem tak:
 
1. Jeszcze się taki nie narodził żeby wszystkim dogodził ;)
 
2. Wystarczyło by się stosować w 99,99% przypadkach do Dekalogu i byłbym święty (dosłownie) spokój. Jedno z przykazań mówi: Nie kradnij! Gdyby PZW nie okradało nas ze statutowych praw, a ludzie nie okradali by tej planety z resztek dóbr (weź sobie jedną, świeżą, wymiarową, złowioną poza okresem ochronnym rybkę, a nie pakujesz zamrażarkę aż się domknąć nie chce) to było by gites. Druga sprawa w kwestii grabienia naszych wód. Zwróćcie uwagę na jeden fakt: Dawniej (myślę, że kilka wieków temu) pozyskiwało się ryby prymitywnymi metodami (nawet na skalę masową), ale ryby te zaspokajały głód ludzi oczekujących na nie w wioskach. Dziś poławia się ryby metodami, które nie dają im żadnych szans przetrwania, a zaspokaja się nimi uginające się półki hipermarketów.
 
 
Dobrej nocy i przyjemnej refleksji ;)
 
 
  mpawlak

Od: 2011-01-30

Posty: 7

05 lutego 2011 23:45  
Kolego Pawle po 1 uzyskalem Bezposrednie potwierdzenie Zakazu polowu z wyspy majace zwiazek z Nowym Rozporzadzeniem podczas rozmowy telefonicznej. Twoja wypowiedz dotyczaca mojego stanu umyslowego oraz mozliwosci intelektualnych zostawie bez komentarza bo swiadczy tylko o Tobie.
A co do echosondy nie po to mam ja na lodzi aby udawac ze jej nie ma. Nie mam 10 lat aby bawic sie w ciucibabke z PSR podczas uprawiania hobby. Wiem ze w Naszym Kraju jest duzo bubli ustawowych oraz sposobow na omijanie przepisow ale ja chce wedkowac zgodnie z Prawem i Regulaminem i dlatego oczekuje Jasnego Komentarza do tego Rozporzadzenia poniewaz alternatywa do wod PZW sa lowiska z prywtnym gospodarzem gdzie NIKT nie mowi mi gdzie mam rzucac i jakiego sprzetu uzywac. Jesli nie uda sie uzyskac Nic legalnie to po prostu podziekuje PZW za wspolprace poniewaz Hobby ma pomoc odreagowac stres codzienny a nie go potegowac.
Nie jestem aktywista tylko zwyklym czlowiekiem ktorego kontak z Kolem to zaplacenie skladek i do zobaczenia w roku nastepnym. Wiem ze to blad i mam teraz Przepis ktory ogranicza mozliwosci rekreacyjne ale nie dysponuje taka iloscia czasu aby poswiecic go na cele spoleczne. Rozmowy z ZO jak widac nic nie daja wiec licze na pomoc Tutaj.
 
 
  pirania2011

Od: 2011-01-14

Posty: 183

05 lutego 2011 23:59  
Do Proton
Kolego jesteś w bardzo wielkim błędzie. PSR ma takie uprawnienia jeżeli zachodzi podejrzenie o kłusownictwo to może cię zatrzymać  tam gdzie ty się tego nie spodziewasz. W momencie kontroli a ujawnią sprzęt rybacki do którego nie jestaś uprawniony , nie daj boże znajdą przy tym ryby to ty będziesz musiał udowodnić ze tego sprętu nie używałeś. Także nie fizjoluj że nie jest to briń palna na ryby i nie trzeba mieć na to pozwolenie. Widzę że kręcisz ogonem aby komuś się podlizać chocaż nie masz racji. Robisz piruety tylko nie wiesz jak wylądujesz Pozdrawiam
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

06 lutego 2011 00:02  
Oczywiście , że zboczyliśmy z tematu wątku.
Tylko jeszcze odnośnie głupiego prawa - Dlaczego nie karają za możliwość gwałtu , jeżeli masz zawsze przy sobie organ mogący do tego służyć?.
(To by było na tyle. Wracajmy do tematu wątku.)
Pozdrawiam.
 
 
  pirania2011

Od: 2011-01-14

Posty: 183

06 lutego 2011 08:08  
Do Proton
Jeżeli kolegama słaby charakter i nie ma pewnościże nie użyjr organu , który nosi przy sobie jest na to rada. Zapewne wiesz co się robi z kotkiem , pieskiem lub bykiem , będziesz wtedy miał alibi przed wymiarem sprawiedliwości , a sieci nie noś przy sobie bo narobisz sobie kłopotu. Pozdrawiam
 
 
  sypa1

Od: 2008-10-21

Posty: 2

11 lutego 2011 17:58  
Witam czytając przawie wszystkie wypowiedzi odnoszę wrażenie że zakaz połowu z łodzi dotknął tyko karpiarzy. Jestem wędkarzem wychowanym przez ojca na Poznańskich szachtach. Mamy tam łódź i dla mnie ten zakaz jest absurdalny ryby jakie łowiono na tych zbiornikach w ostatnich 5 latach są ledwo wspomnieniem tych jakie łowilismy przed laty . Zbiorniki te zarastaja roślinnością do tego stopnia że łowienie z brzegu ogranicza się do kilu stanowisk ( dodam że karpi to tam praktycznie NIE MA ) i za ten fakt nie są odpowiedzialni wędkarze tylko PZW brak zarybiania i nieuregulowany stan prawny tych wód doprowadził do ich dewastacji. Znam wielu wędkarzy łowiących tylko na tych akwenach często z łodzi i tak naprawdę większość woli odejść z PZW bo jak już znajdą czas na wędkowanie to wolą zapłacić za łowisko i pocholować rybę słusznych rozmiarów a nie tylko odganiać się od komarów.  
 
  mpawlak

Od: 2011-01-30

Posty: 7

11 lutego 2011 22:20  
widac czas zmienic stare na nowe. ja ide na Kiekrz a PZW do czasu zmiany tego nieszczesnego przepisu sobie podaruje.  
 
  Marcin Michalski

Od: 2011-01-20

Posty: 30

13 lutego 2011 21:56  
Może faktycznie czas odpuścić sobie PZW... chociaż jeszcze powalcze jeśli nie dla siebie to dla innych, bo dla mnie łowisko komercyjne jest juz naprawde ostatecznością mógłbym przesiedzieć 20 nocek bez brania na "dzikiej" wodzie czekając na branie tego jednego karpia bo nie ma wiekszej przygody i tego uczucia jak po spedzeniu tylu nocek wygrywasz żeby poźniej podziekować rybce za udane spotkanie zwracając jej życie.  A nasze wody kryją rekordowe miśki no ale czy "władza" pozwoli się nam do nich "dobrać"?
Ale kto wie może faktycznie pozostanie komercja.. ale jeszcze się nie poddałem w okolicach 20 lutego ma sie odbyc posiedzenie Zarzadu PZW Poznań i czekam na decyzje- informacje co postanowią... dalsze kroki zależą już tylko od nich. 
 
 
  sypa1

Od: 2008-10-21

Posty: 2

14 lutego 2011 21:24  
Witam
Dzwoniłem w dniu 11.02.2011 do Zarządu PZW w Poznaniu w sprawie zakazu połowu z łodzi na zbiornikach przy ul. Mieleszyńskiej ,Leszczyńskiej i Junikowo. Odebrał jak sadzę jakiś kompetentny Pan i poinformował mnie cytuję
„ sprawa zakazu nie jest przesądzona dziś będzie zebranie min w tej sprawie poproszę zadzwonić w poniedziałek 14.02.2011 będzie wiadomo, co z sprawą zakazu”
OK. tak zrobiłem zadzwoniłem 14.02.2011 Odebrał ktoś inny tu kolejny cytat
„ tak owszem zebranie będzie, ale dopiero w piątek 18.02.2011 i dotyczyć będzie nie zakazu połowu z łodzi tylko uchylenia zakazu, co do wywozu zanęt i przynęt zdalnie sterowanymi łódkami, a co do zakazu połowu z łodzi to nie wpłynęło z żadnego koła jakiekolwiek pismo w sprawie cofnięcia zakazu połowu z łodzi na w/w zbiornikach, ale oczywiści można takie pismo złożyć za pośrednictwem koła”.
Uważam, więc że, Koło Grunwald, którego jestem członkiem razem z ojcem od wielu lat powinno złożyć taki wniosek, ponieważ na omawianych zbiornikach z brzegu można złapać najwyżej katar albo salmonellę z pozostawionych przez tubylców śmieci. Zbiorniki te w okresie letnim zarastają do tego stopnia, że, praktycznie sprawdza się tam tylko metoda połowu z łodzi w „dziurach w zielsku” jak to mówią miejscowi wędkarze. Dlaczego kolejny raz mają zostać uznane wnioski składane, przez karpiarzy ( karpi na tych stawach jest jak na lekarstwo, więc to nie argument, ) bo nikt mi nie powie, że na leszcze lub liny na tych stawach będziemy wywozić przynętę modelem ( modelarstwo nie jest moją mocną stroną ) Kupiłem łódź a nie model i chcę z niej korzystać tam gdzie mieszkam a nie 100km od domu!
Nie każdy ma czas na wyjazdy wędkarskie na duże jeziora i pieniądze na wynajmowanie tam łodzi.
Z WYMIENIONYCH POWODÓW ZWRACAM SIĘ Z PROŚBĄ DO KOŁA GRUNWALD O WYSTOSOWANIE WNIOSKU DO ZARZĄDU PZW POZNAŃ O COFNIĘCIE ZAKAZU NA W/W WODACH. JESZCZE PRZED ZEBRANIEM W DNIU 18.LUTY.2011
KTO WYMYŚLIŁ TAKI ZAKAZ CO BYŁO POWODEM JEGO WPROWADZENIA I JAKI JEST CEL KRÓRY CHCE OSIĄGNĄĆ NAKŁADAJĄCY
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi