| spinning z żoną | ||||
adamsg
Od: 2011-01-20 Posty: 7 |
20 stycznia 2011 16:38 | |||
| Tak się wczytuję w regulamin i wychodzi na to, że od ładnych 10 lat łamię regulamin. Mam to szczęście, że moja druga połowa lubi spinningować [inaczej bym się nie ożenił]. Dawniej wykupowalismy dwa pozwolenia. Teraz tylko jedno [żona ma kartę]. Tylko wynika z regulaminu, że ona może ze mną łowić bez opłat jak łowimy na spławik czego NIGDY nie robię bo mnie ta metoda nie kręci. Jeżeli jest tak jak myslę, to "super", tylko niech ktoś powie w czym spinning gorszy od gruntowych metod? | ||||
|
Tomasz Od: 2010-01-21 Posty: 7 |
20 stycznia 2011 16:56 | |||
| Zgodnie z punktem "II. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW" w punkcie 8 czytamy:
8. Członek PZW ma prawo udostępnić współmałŜonkowi, posiadającemu kartę wędkarską, jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałŜonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. PowyŜsze ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki. Czyli jedynie żonka może łowić Na spławik lub z Gruntu :(. Ale patrząc na inny punkt regulaminu nr6 . na pocieszenie :) , mozemy przeczytać : 6. MłodzieŜ niezrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntowo-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, kaŜda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę. b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę. Czyli prosto mówiąc nasze dzieci do lat 14 nie muszą posiadać żadnych uprawnień a mogą równosześnie z nami wędkować metodą spiningową . Szkoda żony ale moim zdaniem będzie musiała wykupić kartę - pozdrawiam !!! |
||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
21 stycznia 2011 09:44 | |||
|
Myślę że to naleciałość z lat kiedy byłem małym chłopcem i spinning był traktowany jako wyższy poziom wędkarstwa i wymagał dodatkowego - jak sie nie mylę - stażu. Czym się różni? Przede wszystkim tym, że w spławiku żona z mężem wedkuje w obrębie jednego stanowiska, a przy spinningu z reguły zajmują dwa stanowiska i wędkować wtedy mogą w dużej odległości od siebie. Innej istotnej różnicy nie widzę. |
||||
adamsg
Od: 2011-01-20 Posty: 7 |
22 stycznia 2011 09:44 | |||
| 1. nie wiem w czym kobieta gorsza od dziecka - to jakies jaja
2. szczególnie jak łowimy z łódki to zajmuje faktycznie "odległe stanowisko"... W sumie to duperel, bo i tak NIGDY żaden z baaaaaaardzo rzadko nas kontrolujących na to nie zwrócił uwagi, bo penie nie wiedział. Zwyczajnie chciałbym byc ok. w stosunku do przepisów ale nie takich które w jakiś sposób jednak dyskryminują [czy dodatkowo drenują kieszeń]. Podsumowując: mam to gdzieś, bo biorąc pod uwagę aktualna rzeczywistośc, tego rodzaju ewentualne wykroczenie jestem w stanie obalic w każdym sądzie nawet w tak porabanym kraju jak nasz. Pewnie po 5 latach ale dam rady. Szkoda tylko, że mnoży się takie idiotyzmy... Pozdrawiam wszystkich. C&R |
||||
aqq1
Od: 2009-01-10 Posty: 187 |
22 stycznia 2011 10:45 | |||
|
Zgadza się ,wygrasz w sądzie.Tylko że w świetle nowej ustawy odmowa przyjęcia mandatu równa się rekwirowaniu sprzętu.Przez 5 lat Twoje wędki będą zarastać kurzem rzucone byle jak w pierwszej lepszej pakamerze PSR czy innego organu kontrolującego. Dla świętego spokoju nad wodą lepiej opłacić dwie karty niż szarpać nerwy z byle durniem.Nadinterpretującym idiotycznie opracowane regulaminy.Pozdrawiam |
||||
adamsg
Od: 2011-01-20 Posty: 7 |
22 stycznia 2011 12:53 | |||
| Nie wziąłeś pod uwagę jednej rzeczy. Można przyjąc mandat i wnieśc do sądu o jego kasację. Sprzęt mam nadal. Sprawa wraca do punktu wyjścia z róznicą że płacę jakiś tam mandat. Potem mi go i tak zwrócą. Miałem taka akcję z drogówką, ale okazało się że radar nie miał certyfikatu na pracę w temperaturze poniżej 20 stopni celsjusza no i " mógł się pomylic". Ot, cały shit naszek polskiej rzeczywistości.
P.S> Widzę już podpuszczone feministki i reakcję mediów z ich polityczną poprawnością. Bo ten przepis to jawne dyskryminowanie. |
||||
aqq1
Od: 2009-01-10 Posty: 187 |
22 stycznia 2011 15:02 | |||
|
Dzięki za podpowiedż z tą kasacją.Zapytam prawnika jak to jest.Feministki niech krzycza,wszak w regulaminie pisze "współmalżonek"Więc wędkujący przy żonach mężowie też podniosą głos.A jak |
||||
rybojad
Od: 2011-01-09 Posty: 4 |
23 stycznia 2011 16:49 | |||
| Jak jedziesz na ryby z kolegą, łowicie z łódki to po co dwie składki płacicie? a zona to nie samodzielny wędkarz? a prawda dostąpiła zaszczytu, że mąż zabrał ją na ryby. | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
23 stycznia 2011 18:13 | |||
| Moja żona ma kartę dopiero od 5 lat i za każdym razem płacimy i składkę i pozwolenie na dwie karty , co pozwala nam bezstresowo łowić. Głównie łowimy już teraz spiningami , razem na ryby jedziemy i od samochodu nad woda się rozchodzimy . I każdy swoja kartę i legitymacje ma . | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
24 stycznia 2011 08:07 | |||
| Aby zrozumieć ten przepis trzeba się zastanowić nad istotą różnic pomiędzy wędkowaniem spławikowym, a spinningowaniem. Przepis zakłada, że istnieje coś do podziału pomiedzy małżonkami za tę samą składkę PZW, a więc wspólne stanowisko z określoną liczbą wędek, wspólny limit połowów, limit wagowy itd. Taki podział może istnieć tylko przy metodzie spławikowej, bo w spinningu każdy wędkarz dysponuje tylko indywidualnymi limitami: jedna wędka, limit dzienny, wagowy, ilościowy, brak stanowiska. W tej sytuacji spinningowaniem nie można się podzielić z żoną za tę samą, jedną składkę okręgową i członkowską PZW. Natomiast co do karty wędkarskiej to żona i tak musi mieć taką kartę, bo to wymóg prawny obowiązujący wszystkich wędkujących w Polsce. | ||||
adamsg
Od: 2011-01-20 Posty: 7 |
24 stycznia 2011 14:06 | |||
| 1. W pierwszym liscie napisałem, że żona MA kartę od 10 lat, więc nie wiem po co o tym wogóle się wspomina.
2. O ile dobrze rozumien, to dzieci do 14 lat mogą łowić pod naszą opieką na spinning, więc gdzie tu problem z osobnym stanowiskiem [podawałem przykład z łódką - o jakim wogóle drugim stanowisku można mówić?. - to do wczsniejszej "argumentacji" 3. Proszę czytac że zrozumieniem, choć w sumie i tak mi się nie chce chyba tej dysputy toczyć. |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
25 stycznia 2011 06:55 | |||
| Myli Kolega podstawy obu przepisów. W przypadku wspólnego wędkowania metodą spławikową chodzi o podział uprawnień do wędkowania na dwie osoby wykupionych za cenę jednego zezwolenia, natomiast w sprawie wędkowania osób do lat 14 metodą spinningową chodzi o zapewnienie młodocianemu wędkarzowi bezpieczeństwa w trakcie wędkowania, a nie o podział składki. Tak więc w przypadku wspólnego wędkowania przepis ten dotyczy troski PZW o budżet domowy współmałżonków, a w przypadku wspólnego spinningowania o bezpieczeństwo podopiecznego, a nie o podział wniesionej składki na dwóch spinningistów z powodu ich więzi rodzinnych. | ||||
adamsg
Od: 2011-01-20 Posty: 7 |
25 stycznia 2011 08:30 | |||
| Co ma jedno z drugim wspólnego? [oszczędności i bezpieczeństwo] Argumentację Pana Rzecznika traktuję jako odpowiedź, która musi paść. Jak widać w temacie "troski o budżet rodzinny", troskliwość PZW nie objęła tematu spinningu. Przyjmuję do wiadomości, że przepisy są takie jakie są i mam się do nich stosować, co nie zmienia mojega zdania, że jest to kolejny przepis komplikujący życie:
- nijak mają się argumenty o zajmowaniu dwóch stanowisk [dziecko, przecież - oczywiście w trosce o bezpieczeństwo- może łowić na spinning; ponadto, komu zajmuje stanowisko druga osoba [żona] łowiąca ze mną z łódki? - jaki problem łowić w ramach jednego limitu [to dla tych co się martwią, że za dużo się złowi - nas nie dotyczy bo od 10 lat nie wziąłem ryby z naszych wód] Po prostu najpierw trzeba zobaczyć lukę w przepisach, które często nie łapią niuansów rzeczywistości, a potem wystarczy dobra wola... Liczę, że w przyszłym roku PZW pomysli o takim drobiazgu... |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
25 stycznia 2011 13:03 | |||
| Dodam tylko , że jako spiningista , staramy sie omijać szerokim łukiem " stanowiska " zajmowane przez wędkujacych na spławik czy gruntówke . Ci co łowią to wiedzą o czym mówię , a w szczególności na rzekach . Spiningista jest najmniej " przeszkadzającym " wędkarzem nad wodą . Tak , że argument o stanowiskach jest całkowicie bezpodstawny . | ||||
tajka001
Od: 2011-05-01 Posty: 3 |
01 maja 2011 13:30 | |||
| Witam wszystkich serdecznie .Od kilku lat odnoszę wrażenie ,że Polityka PZW w Polsce dąży na siłę do sprywatyzowania wszystkich wód PZW, opłaty są podnoszone drastycznie , przy czym wprowadzane są coraz to wieksze ograniczenia i zakazy, kiedyś kolega wędkarz zaprosił na rybki kolegę bez karty i opłat , a może się zaszczepi , potrzymał taki kija , ,a jak udało mu się złowić rybkę , to mówił , że idzie zapisać się do związku ,zrobić opłaty , bo mu się to spodobało , i tak powiększała się brać wędkarska , dziś robi się wszystko by tak nie było , by zrzeszeni od lat wędkarze przestawali płacić składki , i uciekali na łowiska płatne , gdzie nikt nie każe im mierzyć ,ważyć i wypełniać nad wodą durnych rubryczek .Jeszcze dwa, trzy latka i ilość członków ,a co za tym idzie i opłat, spadnie tak drastycznie , że PZW powie ,że nie ma pieiążków na utrzymanie i zarybianie wód , i odda je za przysłowiową złotówkę w ręce prywatne, a może właśnie o to chodzi? Dziś PZW twierdzi ,że rocznie na utrzymanie i zarybianie wydaje 40mln zł , no to policzmy, jest około 1,5mln członków, x średnio 120zł = 180mln - 40mln=140mln , więc ja się pytam ,gdzie się podziewa te 140mln? Jak widzę nie tylko lasy w Polsce pójdą w prywatne ręce. | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
02 maja 2011 08:23 | |||
| Hola, hola, nie tak szybko. Po pierwsze w PZW mamy 624 tys. członków, którzy oplacają składki i ok. 120 tys. osob, które nie opłacają składek, ale korzystają z uprawnień (zezwolenia) współmałżonka. Te ponad 600 tys. osob, to ci, którzy płacą składki, a więc wykładają pieniądze na ochronę i zagospodarowanie wód. Jeśli więc koszty utrzymania wód wzrosną, to ich utrzymanie spadnie na barki osób, które płacą składki, a nie na barki tych, którzy ich nie płacą, ale z uprawnień korzystają i stale się tylko martwią na ile wędek można łowić na jednym stanowisku. Co do rachunków, to radzę zapytać o ich wielkość w swoim kole i okręgu, a nie martwić się o liczenie i prywatyzację jak wyżej, bo to droga do nikąd. | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
02 maja 2011 08:41 | |||
| Panie Rzeczniku te ostatnie słowa które Pan wypowiedział są autentyczną prawdą .Płać i nie pytaj. bo to prowadzi do nikąd. | ||||
adamsg
Od: 2011-01-20 Posty: 7 |
02 maja 2011 09:57 | |||
| Witam Wszystkich.
Właśnie miałem jechac na ryby z pływadłem [bez zony oczywiście, bo w myśl "światłych" przepisów Ona łowic nie moze na spinning mimo, że ma kartę [przypomnę - dziecko, jakbym miał, to może], ale załączyłem jeszcze kompa. Czytam te wpisy i krótko mówiąc: płac i nie pytaj, nie licz z jednej strony [PZW i "działacze"], a z drugiej targajmy z wody ile się da [większośc to niestety "wędkarze"]. Pocieszam sie, że choc czasem stac mnie na wyjazd, gdzie nie ma żadnych związków, działaczy, a zarazem mentalnośc wędkujących szanuje ryby. Pozdrawiam wszystkich nieliczych spod znaku C&R. Niech chciwcy ględzą, ze jesteśmy oszołomami. JESTESMY ELITĄ W TYM CHLEWIKU. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
02 maja 2011 11:14 | |||
| Na forum można znaleść odpowiedź , gdzie są pieniadze. W wątku " ZGROZA W PZW " i zawartych tam watków. A Pan Antoni trafnie nazwał rzeczy po imieniu . Płać i płacz . I wara interesować się tym , gdzie kasa idzie . Ale są tacy co powoli ujawniaja prawdę . | ||||
tajka001
Od: 2011-05-01 Posty: 3 |
02 maja 2011 12:22 | |||
| Panie rzeczniku , polecam artykuł , http://biznes.onet.pl/porzadek-w-rybach-musi-byc,18490,4255428,1,prasa-detal | ||||
tajka001
Od: 2011-05-01 Posty: 3 |
02 maja 2011 12:31 | |||
| Przepraszam ,że post pod postem , ale nie widzę możliwości edycji, otóż w tym artykule pan rzecznik sam przyznaje ,że w Polsce jest 1,2mln wedkarzy, http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,9504287,Porzadek_w_rybach_musi_byc.html | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
