| Rybackie narzędzia | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
06 lutego 2011 09:00 | |||
| Przypadkowo poruszony w innym wątku temat z Art 20 i Art 5 Ustawy o rybactwie śródlądowym .
Teoretyzując : - Czy aby posiadać profesjonalne narzędzia połowu - to trzeba uzyskać na to jakieś zezwolenie ?. A jeśli tak, to od jakiego organu ?. |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
06 lutego 2011 09:59 | |||
| Do Proton
Aby posiadać sieci musisz być uprawniony do rybactwa. Aby być rybakiem trzeba zrobić operat wodno-prawny. Aby być kłusownikiem nie potrzeba żadnych zezwoleń. Teraz wybieraj która opcja ci pasuje. Pozdrawiam |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
06 lutego 2011 10:03 | |||
| Ja natomiast jestem wędkarzem i wożę sieci bo mi są nie potrzebne . Jak widzę kolega ma problem z siecią bo jak ryba nie bierze na wędke to zawsze się przyda super wędka ,ale to tylko twoje ryzyko. Pozdrawiam | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
06 lutego 2011 12:13 | |||
| Do Pirania - Wędkarz już jest uprawniony do rybactwa :)).
Pasuje mi taka opcja : - Mając b pozytywny przykład od dzierżawcy zalewu Koronowskiego, chciałbym zgodnie z prawem wydzierżawić na 10 lat kilkanaście kilometrów dolnej Wisły. Choć aż na tyle lat nie będzie mi to potrzebne , bo oczyszczę rzekę z ryb w ciągu ok dwóch lat . Kiesę będę miał pełną ,to do emerytury mogę czekać na Karaibach. A zatrudnionym pracownikom będzie się dobrze żyło z pobieranych odpłatnie zezwoleń na wędkowanie i z kar za nie posiadanie tych zezwoleń. :(( Pozdrawiam. |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
06 lutego 2011 12:16 | |||
| Zaszło przeoczenie , powinno być nie wożę sieci bo mi są niepotrzebne. Pozdrawiam | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
06 lutego 2011 17:57 | |||
| Do Proton
Nie wiem czy mogę do Pana mówić kolego bo biznesmeni się nie spoufalają. Niech Pan zostawi trochę tej Wisły dla PZW. Niewiem natomiast czy Pan nie wejdzie w konflikt z Jackiem Kaczmarkiem chyba że Pan nim jest.Dziwi mnie tylko jedno skąd ichtiolog posiada tyle kasy aby kupować sobie rzeki i jeziora.Panie biznesmen zlituj się nad PZW bo kładziesz ich na kolana i skowyczą na swoją bezsilność. |
||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
06 lutego 2011 19:47 | |||
| Do Pirania - Rzek i jezior się nie kupuje. Wygrywa się przetargi.
Jeszcze jest tak dużo wody bez dzierżawcy, że nie muszę wchodzić w konflikt z JK. On jest dla mnie autorytetem wskazującym jasną drogę przyszłości naszych wód. Dziwne, że nie dziwi Cię to, skąd mieli pieniądze ci wszyscy dotychczasowi dzierżawcy. Tylko chciałbyś wiedzieć skąd akurat ja mogę je mieć. Zarządzający PZW sami padli na kolana w temacie dzierżawy i jak tak dalej pójdzie, to wyłożą się jak spławik przy braniu leszcza :)) . Ps - Jak wydedukowałeś, że akurat " ichtiolog " ?. Pozdrawiam. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
06 lutego 2011 21:34 | |||
| Do pirania 2011 i proton
Wodę wbrew pozorom można kupić . I to całkiem prawie pół legalnie . Faktem tylko jest , że obojętnie kto by nie był dzierżawcą to będzie rozporządzał woda lepiej niż PZW . A dlaczego ? bo jedni powiedzą wprost , zakaz amatorskiego połowu ryb i wyłowienie wszystkiego do dna , katastrofalne podejście , ale bynajmniej bez ściemy , mówią otwarcie po co im woda. Drudzy nastawiają się na zysk od wedkarzy i robią wszystko , aby nas przyciągnąć . I z tego miejsca życzę PZW jak najszybszego pozbycia sie wód na rzecz prywatnych dzierżawców . Wyjdzie to wszystkim na dobre. |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
06 lutego 2011 22:47 | |||
| Operat jest niepotrzebny bo...........np. w okręgu mazowieckim PZW dzierżawca (PZW) mógłby ale nie ma narzędzi a np. na Wiśle do mostu Siekierkowskiego jest rybak za zgodą PZW a i powyżej w rejonie Góry Kalwarii też jeszcze niedawno był rybak z Nadbrzeża.Na Narwi w górę od ZZ też są prywatni rybacy na wodach PZW i na Bugu w górę od ZZ też chyba jest.I są to osoby prywatne które mają zezwolenia od PZW a nie jakieś spółki. | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
07 lutego 2011 06:03 | |||
| do Proton
Dla mnie prywatni dzierżawcy to kormorany ,wyczyszcza wodę i oddają w ręce RZGW aby oni potem dali za parę groszy w dzierżawę PZW w celu zarybienia ze składek wędkarzy.I tak fortuna się kołem toczy. Nie jestem pewien czy RZGW nie jest skorumpowane skoro prywatni wygrywają przetargi a PZW jest bezsilne. Pozdrawiam |
||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
07 lutego 2011 07:44 | |||
| Kolego - nie zrozumiałeś do końca mojego przesłania- więc przeczytaj: http://www.tygodnik.pl/?o=art&n=2195
pozdrawiam. |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
07 lutego 2011 12:23 | |||
| Całe szczęscie, że wody można kupować tylko nielegalnie, bo jak by tak było, jak Kolega mówi to bardzo się obawiam, że nie tylko wszystkim, ale i samemu Koledze by to na dobre nie wyszło. Przykladów mamy na wędkarskiej mapie Polski aż nadto. Tak więc pozostawmy ocenę jakości pracy PZW jako dzierżqwcy odpowiednim, uprawnionym organom, natomiast sami dopingujmy i kontrolujmy Związek, jako dzierżawiącego wody na rzecz i w interesie wędkarzy, by robił to zgodnie z operatami, zgodnie z przepisami i oczekiwaniami wędkarzy. Samo wykrzykiwanie, że PZW zawsze będzie to robić gorzej niż prywatni, niczego nie załatwia, bo jest po prostu fałszywe i nieobiektywne. | ||||
roman1
Od: 2009-01-04 Posty: 42 |
07 lutego 2011 17:58 | |||
| Panie Antoni, całe życie staram się być obiektywny , opiszę bardzo skrótowo sytuację z własnego podwórka ,której jestem świadkiem.Mieszkam w Płocku nad piękną Wisłą ,na której łowiłem (spinninguje)przez kilkadziesiąt lat.Kilka lat wstecz obwód na Wiśle w naszych okolicach dzierżawiła spółka "Sum". Serce się krajało patrząc na to co wyprawiają, wędkarze byli wściekli ,ale cóz mogli zrobić . Wreszcie umowa dzierżawy w/w spółce sie skończyła i RZGW ogłosiło konkurs, który wygrał Okręg Płocko-włocławski.Wędkarze odetchneli z nadzieją ,że wreszcie zacznie się jakś normalna gospodarka.Ale niestety ZO zatrudnił swego czasu aż 26 ekip rybackich i zaczęła się grabież przez nikogo nie kontrolowana.Myślę ,że żaden prywaciarz nie byłby wstanie tak wyczyścić wody . Za czasów spólki "SUM" było śrenio 7 ekip rybackich.W naszych terenach było mnóstwo sandacza i okonia, w tej chwili prawie nie ma go wcale.Najpierw znikały sandacze konsumpcyine (normalnych rozmiarów ) ,potem rybacy łowili co się dało ,aż wreszcie pojawiło się dużo kormoranów,które wyjadły małe sandacze .W tej chwili pozostało troche małych leszczy, krąpi, karasia i innych mało wartościowych ryb .Panie Antoni prosze bardzo obiektywnie wyjaśnić dlaczego tak się stało.Pozdrawiam | ||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
07 lutego 2011 18:47 | |||
| Też jestem ciekaw.Ale można przyjąć że odpowiedzi będzie oparta na:
-tego wymaga operat (pisany na zlecenie ZO PZW) -bo tego wymaga prowadzenie racjonalnej gospodarki rybackiej określonej w operacie Dla mnie działania okręgu to jakaś totalna bzdura ale ja jestem wędkarzem i nie mam pojęcia co to jest racjonalna gospodarka. |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
08 lutego 2011 06:44 | |||
| Mówi się . powrzechnie że wędkarze ogołacają akweny. Po co robić ściemę jak wszysyko wskzuje na to ,że Okręgi są w zmowwie z rybakami i pozwalają na niekontrolowany odłów z niby operatem. Pytam tylko ile przy tym zarobią na łapówkach. Za taką gospodarkę powinni wszyscy wędkarze podziękowac i zgłosić do prokuratury wniosek o zbadanie sprawy , bo jak dotąd nie ma bata na okręgi i robią co chcą ZG PZW umywa ręce i nie wtrąca się w gospodarkę okręgów więc po co on jeszcze istnieje.Zadnych kontroli państwowych nad okręgami też nie ma więc są dogodne warunki do grabierzy za przyzwoleniem ZG. O take PZW żeśmy walczyli. Pozdrawiam. | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
