Logowanie

Zarejestruj się

Kary i mandaty

Dodaj odpowiedź

  Kary i mandaty  
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

27 marca 2011 20:51  
Jeśli ktoś ma być karany - to za łamanie jakiego regulaminu PZW ?.
Kary i mandaty za wędkowanie niezgodne z regulaminem PZW
 
 
  dionizy

Od: 2009-01-31

Posty: 87

28 marca 2011 15:45  
Wiadomości PZWOświadczenie Zarządu Głównego PZW w sprawie kontroli osób wędkujących na wodach PZW
Komunikaty|2011-03-28
 
 
  white

Od: 2011-01-30

Posty: 32

28 marca 2011 20:18  
A jak Wam się wydaje, czyje to roporządzenie ? PZW czy ministra ?
Mandat zarobi tak samo członek PZW jak i najzwyklejszy obywatel...
Ot widać, że niektórzy przyzwyczaili się do "wolność Tomku w swoim domku" tylko zapomnieli sprawdzić datę w kalendarzu. Czasy traperów rodem z dzikiego zachodu odeszły w cień. 
 
 
  jerzy53

Od: 2011-03-15

Posty: 82

29 marca 2011 00:05  
Podzielam zdanie poprzednika, odnoszę wrażenie ,że wielu formowiczów całkiem zapomniało, że wewnętrzne przepisy PZW,  także muszą być zgodne z przepisami tzw. wyszszego rzędu. Czyli  np. R.A.P. Ryb  musi być zgodny z Ustawą o Rybactwie Śródlądowym i  innymi ustawami odnoszącymi się do wszystkiego co się ma dziać "w wodzie i na wodzie".  
 
  Paweł

Od: 2011-03-16

Posty: 14

29 marca 2011 01:57  
Jeśli ludzie nie będą respektować przepisow prawa, a owe przepisy nie będą egzekwowane i nie będzie odpowiednich sankcji za ich łamanie to dalej będzie istnialo wysypisko nad rzeką i nie tylko, jak rownież kłusownictwo. Sankcjie powinny byc jak najbardziej dotkliwe, jeśli chodzi o zaśmiecanie środowiska, wysoka grzywna + przepadek sprzętu + paragraf 16 statutu PZW  
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

29 marca 2011 08:34  
+ obóz koncentracyjny + banicja .  :)))  
 
  Lech Sulimierski

Od: 2009-04-24

Posty: 250

29 marca 2011 11:42  
kol. Paweł na prezydenta !  
 
  Administrator

Od: 2009-01-16

Posty: 93

29 marca 2011 13:04  
Stanowisko Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie nakładania grzywny w drodze mandatu karnego

| 2011-03-29 | Publikujący: Zarząd Główny PZW

Warszawa, dn. 29.03.2011 r. Zarząd Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego wszyscy W załączeniu przesyłam stanowisko Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie uprawnień strażników Państwowej Straży Rybackiej do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego za wykroczenia określone w znowelizowanej Ustawie o rybactwie śródlądowym. Proszę o wnikliwe zapoznanie się z załączonym dokumentem i rozpowszechnienie jego treści w bieżącej działalności informacyjno-organizacyjnej. Eugeniusz Grabowski Prezes ZG PZW... więcej
 
 
  jerzy53

Od: 2011-03-15

Posty: 82

29 marca 2011 14:46  
Z wielu  TEMATÓW  poruszanych na forum PZW  można by wyciągnąć wniosek, żę  sprawy "Mandatów i kar" za wykroczenia wędkarskie powinne być dla wszystkich zrozumiałe i nie budzić zastrzeżeń. Przecież  tak wiele mówimy o etyce wędkarskiej, że należałoby tylko przyklasnąć solidnym karom jakie mogą poniść osoby łamiące R.A.P.Ryb i inne przepisy wędkarskie. Przecież kłusowink to poprostu złodziej! Niestety liczne wypowiedzi ostatnio zamieszczane na forum  wskazują, że zbyt długo  w  PZW szliśmy na "ILOŚĆ"  i  zatraciliśmy "JAKOŚĆ". Kary za kłusownictwo  i  "Smieciarstwo" powinne być wysokie.  Dlateko liczne wypowiedzi lekceważące  "przepisy prawne" dotyczące wędkowania  wystawiają odrazu negatywną ocenę , tym co je zamieszczają na "Forum" PZW.  
 
  roman1

Od: 2009-01-04

Posty: 42

29 marca 2011 15:18  
Bezwględnie  popieram karanie dużymi kwotami kłusoli ,śmieciarzy itp.Osobiście kilka razy organizowałem sprzątanie nad wodami oddanymi w użytkowanie PZW.Przez kilka lat należałem do SSR i często uczestniczyłem w kontrolach,a przy okazji rozdawałem 120 l worki na smieci i prosiłem wędkarzy o sprzątnięcie terenu wokół stanowiska.Nigdy nie zdażyło mi się działać poza delegacją, jaką dała mi ustawa.
Nasze stowarzyszenie musi działać zgodnie z prawem ,a koledzy forumowicze często wypisują tu bzdury np: mandat 200 zł za brak opłaty w postaci znaczków wklejanych do legitymacji członka PZW.Prawda jest taka ,że mandat możemy zapłcić za brak zezwolenia wydawanego przez okręgi.Legitymacjia jest dokumentem wewnętrznym PZW, mówiąca o przynależności do stowarzyszenia.Koledzy bardzo proszę czytajcie ustawę i dopiero piszcie ,a nie odwrotnie
Pozdrawiam
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

29 marca 2011 15:44  
Może ktoś wie, co dokładnie ma na myśli Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w wydanej opinii dla Państwowej Straży Rybackiej : " .... zastosowanie środka oddziaływania wychowawczego .... " ?.
Żeby nie było niejasności - o jaki to środek oddz wych chodzi ?.
Pozdrawiam.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

29 marca 2011 17:22  
protonMoże ktoś wie, co dokładnie ma na myśli Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w wydanej opinii dla Państwowej Straży Rybackiej : " .... zastosowanie środka oddziaływania wychowawczego .... " ?.
Żeby nie było niejasności - o jaki to środek oddz wych chodzi ?.
Pozdrawiam.
 
To jest to samo co w wojsku i policji " środki przumusu bezpośredniego " - jak delikwent oporny - strzelać . A w powyższej sytuacji tym strzałem jest najwyższy wymiar kary zgodnie z ustawą .
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

29 marca 2011 17:33  
Bardzo mądry minister jak by zapomniał kartę wędkarską  bądz lgitymacje członkowską z wniesionymi opłatami jestem święcie przekonany zę zasłonił by się immunitetem. Natomiast wędkarza stawia się od razu  na spalonej pozycji i traktuje go jak kłusownika ,pomimo że ma wszystkie dokumenty wporządku tylko zapomniał jednego z nich ,nie dając mu szans do obrony . To jest przyjazne Panstwo o nazwie Polska.  Ustawodawca z góry założył karać ,ale bez żadnych szans obrony bo dziura budżetowa jest ogromna . Ja natomiast jestem za karaniem typowych kłusowników .śmieciarzy , wjazdu samochodwm jak jest to niedozwolone w danym obrębie ,ale Panie ministrze opamiętaj się nie karaj staruszka który coś tam zapomniał z racji jego wieku pomimo że ma wszystko wporządku . bo ty będziesz kiedyś starcem i będziesz się pytał gdzie jest Sejm.  
 
  bodzio

Od: 2010-03-23

Posty: 4

29 marca 2011 18:00  
Bardzo mocno popieram wypowiedż mego poprzednika, ponieważ w kraju prawa tak się nie postępuje; karzdy powinien mieć prawo do  obrony i należałoby niektóre sprawy za nim się kogoś ukaże dobrze przemyśleć. Karzdemu z nas może się przytrafić jakaś gafa nikt nie jest nieomylny. Kwestja śmieci też problematyczne dlaczego mam być ukarany za nie swoje śmieci oczywiście sprzątam stanowisko ale jest to jest  wszystko, nie wożę ze sobą worków na śmieci raz, po drugie w autobusie trudno by było je przewozić, no to należy się mandat  
 
  bodzio

Od: 2010-03-23

Posty: 4

29 marca 2011 18:04  
Kulawiak BogdanBardzo mocno popieram wypowiedż mego poprzednika, ponieważ w kraju prawa tak się nie postępuje; każdy powinien mieć prawo do  obrony i należałoby niektóre sprawy za nim się kogoś ukaże dobrze przemyśleć. Każdemu z nas może się przytrafić jakaś gafa nikt nie jest nieomylny. Kwestja śmieci też problematyczne dlaczego mam być ukarany za nie swoje śmieci oczywiście sprzątam stanowisko ale jest to wszystko, nie wożę ze sobą worków na śmieci raz, po drugie w autobusie trudno by było je przewozić, no to należy się mandat
 
 
  bodzio

Od: 2010-03-23

Posty: 4

29 marca 2011 18:27  
Bardzo mocno popieram wypowiedż mego poprzednika, ponieważ w kraju prawa tak się nie postępuje; karzdy powinien mieć prawo do  obrony i należałoby niektóre sprawy za nim się kogoś ukaże dobrze przemyśleć. Karzdemu z nas może się przytrafić jakaś gafa nikt nie jest nieomylny. Kwestja śmieci też problematyczne dlaczego mam być ukarany za nie swoje śmieci oczywiście sprzątam stanowisko ale jest to jest  wszystko, nie wożę ze sobą worków na śmieci raz, po drugie w autobusie trudno by było je przewozić, no to należy się mandat  
 
  Paweł

Od: 2011-03-16

Posty: 14

29 marca 2011 20:32  
Kulawiak BogdanBardzo mocno popieram wypowiedż mego poprzednika, ponieważ w kraju prawa tak się nie postępuje; karzdy powinien mieć prawo do  obrony i należałoby niektóre sprawy za nim się kogoś ukaże dobrze przemyśleć. Karzdemu z nas może się przytrafić jakaś gafa nikt nie jest nieomylny. Kwestja śmieci też problematyczne dlaczego mam być ukarany za nie swoje śmieci oczywiście sprzątam stanowisko ale jest to jest  wszystko, nie wożę ze sobą worków na śmieci raz, po drugie w autobusie trudno by było je przewozić, no to należy się mandat
 W sprawie obrony, każdy ma do niej prawo nie trzeba przyjmować mandatu, można się bronić w sądzie. A w sprawie śmieci kary powinny być jak najbardziej dotkliwe, jeśli należe do PZW to akceptuję regulamin czyli rozdział III punk 6: Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie  w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu. Regulamin jest w hierarchii aktów prawnnych na najniższej pozycji, a niektórzy nie potrafią nawet tego aktu wewnętrznie obowiązującego przestrzegać nie wspomnnę o aktach powszechnie obowiązujących. Gdyby wędkarze i inne osoby znajdujące się nad rzekami nie śmieciły  Punkt 6 rozdziału III nie musiał by istnieć, ale my Polacy potrzebujemy chyba przysłowiowego Bismarcka aby nas nauczył dbać o porządek i o nasze środowisko.
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

29 marca 2011 20:50  
Paweł ty jeszcze wierzysz w niezawisłe sądy bo ja nie . Zapewne dopiero przyjechałeś do Polski prawem i praworządnością słynącej .daruj sobie żarty.  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

29 marca 2011 20:51  
Nie zagłębiając się w ustawę,czysto teoretycznie:
jestem na rybach-kontrola-dokumenty w domu.
Mandatu nie przyjmuję-sprawa w sądzie gdzie stawiam się z dokumentami.
Co mi sąd może?Kto poniesie koszty sądowe?
 
 
  Paweł

Od: 2011-03-16

Posty: 14

29 marca 2011 21:25  
piotr_okrasaPaweł ty jeszcze wierzysz w niezawisłe sądy bo ja nie . Zapewne dopiero przyjechałeś do Polski prawem i praworządnością słynącej .daruj sobie żarty.
 Mieszkam w Polsce od urodzenia, jestem studentem, moi rodzice posiadają gospodarstwo rybackie, nie jestem wędkarzem, ale dbam o środowisko, przestrzegam przepisów prawa, i staram się aby inni je też przestrzegali. A i wierzę w niezawisłe sądy, zwłaszcza na takim poziomie na którym rostrzygane są sprawy dotyczące przestępst i wykroczeń popełnianych przez wędkarzy i dotyczących ustawy o rybactwie śródlądowym czyli sądy rejonowe.
 
 
  Paweł

Od: 2011-03-16

Posty: 14

29 marca 2011 21:29  
dariuszkrystosiakNie zagłębiając się w ustawę,czysto teoretycznie:
jestem na rybach-kontrola-dokumenty w domu.
Mandatu nie przyjmuję-sprawa w sądzie gdzie stawiam się z dokumentami.
Co mi sąd może?Kto poniesie koszty sądowe?
 Analogiczna sytuacja w wypadku braku dokumentów przy kontroli ruchu drogowego( prawo jazdy, ubezpieczenie) nie posiadasz dokumentów, policjia wystawia mandat lub sprawa w sądzie, Twoim obowiązkiem jest posiadać dokumenty uprawniające Cię do wykonywania odpowiednich czynności: prowadzenie samochodu, połów ryb, itp. Jeśli ich nie masz to czeka Cię mandat, lub przegrana sprawa w sądzie i to ty pokrywasz wszystkie koszty, Nieznajomość prawa szkodzi.
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

29 marca 2011 21:31  
Jednym słowem ustawa ta jest dla frajerów przyjmujących mandaty ku uciesze ministra . Ja też bym nie przjął mandatu wiedząc że dokumenty mam w pożadku , bo tylko jednego zapomniałem. Podam teraz przykład zapomniałem legitymację czlonkowską  z wniesionymi opłatami ,ale mam zezwolenie na połów wędką .wiadomo wszystkim że takiego zezwolenia nie otrzymam bez wniesienia składek i co należy mi się mandat.  
 
  roman1

Od: 2009-01-04

Posty: 42

29 marca 2011 21:42  
Piotr ,tyle razy pisałem ,że legitymacja nie jest przedmiotem kontroli. wyrażnie mówi o tym ustawa i przyznał to rzecznik ZG a Ty upierasz się i wciąż pytasz  
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

29 marca 2011 21:50  
Paweł
dariuszkrystosiakNie zagłębiając się w ustawę,czysto teoretycznie:
jestem na rybach-kontrola-dokumenty w domu.
Mandatu nie przyjmuję-sprawa w sądzie gdzie stawiam się z dokumentami.
Co mi sąd może?Kto poniesie koszty sądowe?
  Analogiczna sytuacja w wypadku braku dokumentów przy kontroli ruchu drogowego( prawo jazdy, ubezpieczenie) nie posiadasz dokumentów, policjia wystawia mandat lub sprawa w sądzie, Twoim obowiązkiem jest posiadać dokumenty uprawniające Cię do wykonywania odpowiednich czynności: prowadzenie samochodu, połów ryb, itp. Jeśli ich nie masz to czeka Cię mandat, lub przegrana sprawa w sądzie i to ty pokrywasz wszystkie koszty, Nieznajomość prawa szkodzi.
W przypadku kierowcy Policja zawsze może sprawdzić dane osobowe i czy posiada wymagające dokumenty , mialem kiedyś tylko dowód rejestracyjny i oc a nie małem przy sobie prawka po sprawdzeniu puścili mnie wolno pouczając mnie. PSR co ma tel. komórkowy,  broń ,kajdanki,dezodorant i bloczek z mandatami i zero wiadomości o wędkarzu. Natomiast SSR ma już ful wypas i dobre samopoczucie przy kontroli.
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

29 marca 2011 22:02  
roman1Piotr ,tyle razy pisałem ,że legitymacja nie jest przedmiotem kontroli. wyrażnie mówi o tym ustawa i przyznał to rzecznik ZG a Ty upierasz się i wciąż pytasz
 To gdzie mi wklejaką znaczki : członkowską i okręgową na czole .no nie bo by widzieli ,chyba na tylnej częsci ciala . Ja wcale nie pytam o oczywiste sprawy ja staram tylko przedstawić  anomalie które mogą zajść nad wodą.
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

29 marca 2011 22:08  
roman1Piotr ,tyle razy pisałem ,że legitymacja nie jest przedmiotem kontroli. wyrażnie mówi o tym ustawa i przyznał to rzecznik ZG a Ty upierasz się i wciąż pytasz
 Wędkuję już 37 lat może mnie uświadomisz co jest przedmitem kontroli , bo jak narazie są to cztery dokumenty ,czy doszły jeszcze po KZD następne o których  jeszcze nie wiem.
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

29 marca 2011 22:12  
roman1Piotr ,tyle razy pisałem ,że legitymacja nie jest przedmiotem kontroli. wyrażnie mówi o tym ustawa i przyznał to rzecznik ZG a Ty upierasz się i wciąż pytasz
 To gdzie mi wklejaką znaczki : członkowską i okręgową na czole .no nie bo by widzieli ,chyba na tylnej częsci ciala . Ja wcale nie pytam o oczywiste sprawy ja staram tylko przedstawić  anomalie które mogą zajść nad wodą.
 
 
  wichura491

Od: 2010-11-05

Posty: 2

29 marca 2011 23:02  
PZW obwarowało sie durnym regulaminem i obwiązkami wędkującego , zgarniają potężne pieniądze i mają nas wędkarzy głęboko w...... Sprzątać stanowisko i zostawić w idealnym stanie to nasz obowiązek ale sezon sie dopiero zaczął i nad wodą zalega zeszłoroczny bałagan. PZW zgarnęło kasę a stanu swoich zbiorników wogóle nie sprawdzili a o sprzątaniu to wcale już nie ma mowy  dla nich się tylko liczy kasa a posprzątanie swojego tarenu to jest ich zakichanym obowiązkiem .a jak nie to niech też płacą kary. Za stan swoich zbiorników na nich też można nasłać odpowiednią instytucje co potrafi sypnąć niezłą karą,wiec niech się też trochę nad tym zastanowią. Druga sprawa to dostęp na łowiska, należałoby nakazać gaspodarzom łowisk wyznaczenie dróg dojazdu na dany zbiornik, bo jak się okazuje takich dróg nie ma, za to są wystawianie mandaty wedkarzom..Coś tu jest nie tak ,pieniądze fajnie sie bierze za zezwolenia i na ,tym rola PZW sie kończy to jest fakt i prawda .Osobiscie jeżdże nad wodę tylko w niedziele bo brak mi czasu na moje przyjemności ale wszystkie puste pojemniki po przynętach i tp. zabieram do domu i napewno po mnie nikt nie zastanie bałaganu ale zeszłorocznuch śmieci napewno nie posrzątam i nie zapłacę mandaty pujdę z tą sprawą do sądu przeciwko PZW.  
 
  Paweł

Od: 2011-03-16

Posty: 14

30 marca 2011 09:37  
Kolego [url=../../../../users/wichura491]wichura491[/url] moim zdaniem nie masz racji.
Po pierwsze ten jak to piszesz " durny regulamin i obowiązki wędkującego nie są tylko wymysłem PZW, ale wynikają z aktów prawa powszechnie obowiązującego czyli ustaw.
Po drugie dlaczego zeszłoroczny bałagan nie został posprzątany w zeszłym roku, tylko dlatego, że istnieją takie buntownicze jednostki które podobnie jak Ty mówią, śmieci nie są moje, to nie będę sprzątał. A masz taki obowiązek, jeśli widzisz,że ktoś śmieci zwróć delikwentowi uwagę, w ostatecznośći powiadom odpowiednie jednostki, to samo tyczy się sprzątanie w prominiu min 5 metrów  przy swoim stanowisku.
Po trzecie do obowiązków PZW nie należy sprzątanie, poczytaj statut PZW, PZW najczęściej jest tylko użytkownikiem wody, a teren przyległy do wody jest najczęściej w rekach prywatnych, czyli wysypisko ludzie robią u kogoś na działce, czy szanowny Kolega chciał by mieć śmietnik na swojej działce bo jakaś grupa ludzi ma 1,5 m swobodnego dostępu do wody, a uważa że może robić wszystko i zachowuje się gorzej niż u siebie w domu, niszcząc przyrodę, paląc ogniska, zaśmiecając teren.
Po czwarte z dostępem do łowisk jest podobnie, jak opisałem powyżej, Kolega by chciał mieć piękny podjazd pod samo stanowisko wędkarskie, a przecież większość gruntów w Polsce jest w rękach prywatnych, i tak Państwo umożliwiło dojście do wód wyznaczajac 1,5 m takiej przestrzeni swobodnego dostępu.
Po czwarte drogi kolego, jeśli nie posprzątasz wokół siebie to świadczy to o twojej kulturze i stosunku do przyrody z której chcesz czerpać pożytki w postaci ryb i miło spędzonego czasu. A sprawy w sądzie nie wygrasz, i to sprawa nie będzie przeciwko PZW tylko Tobie, chyba że sobie taką przeciw PZW założysz którą też przegrasz bo nie znasz przepisów ustawy które Cię dotyczą, a w uproszczony sposób są przedstawione w RAPR.
Kolego jakie Wy ogromne znów pieniądze płacicie jeśli można dokładnie wiedzieć, chyba tak około 250 zł rocznie. I za tą kwotę możesz sobie łapać na terenie który PZW ma w użytkowaniu i czerpać z niego pożytki. Proszę Cie nie pisz głupot, że to są ogromne pieniądze za taką przyjemność jaką jest wypoczynek na świerzym powietrzu z możliwości złapania trofeum lub obiadu, praktycznie w nieograniczonych ilościach w ciągu roku, Kolego idź do jakiego kolwiek sklepu i zobacz jakie są ceny, za 250 zł to sobie za dużo nie kupisz. A niektórzy ludzie uważają, że jak zapłacą te przykładowe 250 zł rocznie to rzeka i przyległe tereny należą do nich i mogą robić co im się żywnie podoba. I takich trzeba tępić.
Serdecznie pozdrawiam.
 
 
  aqq1

Od: 2009-01-10

Posty: 187

30 marca 2011 15:44  
PawełKolego [url=../../../../users/wichura491]wichura491[/url] moim zdaniem nie masz racji.
......
Po drugie dlaczego zeszłoroczny bałagan nie został posprzątany w zeszłym roku, tylko dlatego, że istnieją takie buntownicze jednostki które podobnie jak Ty mówią, śmieci nie są moje, to nie będę sprzątał. A masz taki obowiązek, jeśli widzisz,że ktoś śmieci zwróć delikwentowi uwagę, w ostatecznośći powiadom odpowiednie jednostki, to samo tyczy się sprzątanie w prominiu min 5 metrów  przy swoim stanowisku.
 ........ I takich trzeba tępić.  
Serdecznie pozdrawiam.

 Szanowny kolego,punktujesz  przedmówcę dokładnie  i w szczegółach.Lecz nie do końca zgodzę się z Tobą.Dlaczego wędkarz został sprowadzony pod rygorem mandatu karnego do roli śmieciarza i ma sprzątać brzeg zbiornika po hordach niedzielnych turystów.Niejednokrotnie widziałem kontrole PSR czy patroli SSR gdzie zwracano uwagę i grożono wędkarzowi mandatem za papierek na stanowisku.Gdy obok hordy miłośników wypoczynku nad wodą tonęły w kupach puszek po piwie ,tacek itp.Tenże karcony wędkarz ma potem sprzątać bagno po nich?Ja również mam dość targania pełnych worków z nieswoimi śmieciami do samochdu i wyrzucania ich do mojego śmietnika za który płacę firmie komunalnej z własnej kieszeni.To samo z niedopałkami papierosów.Mam ja ,niepalący zbierać obślinione niedopałki? 
Po drugie szanowny kolego to proszę o trochę pokory.Bo tępić to możesz za pomocą deratyzatora prusaki w swoim domu a nie kolegę po kiju.Skąd w niektórych tyle buty.
Aha,jeszcze jedno.Spróbuj grupie pijanych wyrostków zwrócić uwagę że śmiecą.Na obcasach Cię rozniosą. Każdy odważny w stosunku do wędkarza,w innym wypadku tuli uszy po sobie wbijając oczy w ziemię.Udając ze go to nie dotyczy.Dobrze jest udzielać "mądrych "rad w wirtualu.Zrob to kolego w realu.Przez czterdzieści lat wędkowania nie takich kozaków widziałem
 
 
  Paweł

Od: 2011-03-16

Posty: 14

30 marca 2011 16:41  
Szanowny kolego aqq1, mieszkam nad rzeką Grabią i nie ma tam hord turystów którzy śmiecą, jedynymi osobami, które  tam są to osoby wędkujące,  piszę wiec o faktach z własnego podwórka, i wysypisko jest tam nie lada, łączne z opakowaniami po zanętach, przynętach, itd. Oczywiście tam gdzie owi pseudo wędkarze zostawiają samochody też jest chlew. Dlatego może używam takiego języka, a nie innego.
Śmietnik również robią na mojej działce która przylega do rzeki, i co roku muszę to sprzątać gdyż owa działka jest regularnie koszoną łąką i śmieci nietylko szpecą widok, lecz zagrażają bezpieczeństwu koszącego. Sprzątam śmieci zatrzymujące się na moich urządzeniach hydrotechnicznych i też płace za wywóz śmieci z własnej kieszeni, wiem jak to jest. Dlatego zwracam uwagę wszystkim którzy śmiecą i którzy mają obowiązek sprzątać, aby nasze środowisko naturalne nie zamieniło się w jeden wielki śmietnik.
 
 
  roman1

Od: 2009-01-04

Posty: 42

30 marca 2011 17:41  
Piotr czy masz skype i ochotę na rozmowe? podaj hasło  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

30 marca 2011 18:59  
dariuszkrystosiakNie zagłębiając się w ustawę,czysto teoretycznie:
jestem na rybach-kontrola-dokumenty w domu.
Mandatu nie przyjmuję-sprawa w sądzie gdzie stawiam się z dokumentami.
Co mi sąd może?Kto poniesie koszty sądowe?
 
Koszty ponosi :
- przy udowodnieniu winy i ukaraniu , koszty ponosi oskarzony
- jeżeli oskarżony wygra sprawę i go uniewinnią , koszty ponosi skarb państwa - jeżeli istniało uzasadnione podejrzenie wniesienia oskarzenia .
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

30 marca 2011 19:06  
Paweł
dariuszkrystosiakNie zagłębiając się w ustawę,czysto teoretycznie:
jestem na rybach-kontrola-dokumenty w domu.
Mandatu nie przyjmuję-sprawa w sądzie gdzie stawiam się z dokumentami.
Co mi sąd może?Kto poniesie koszty sądowe?
  Analogiczna sytuacja w wypadku braku dokumentów przy kontroli ruchu drogowego( prawo jazdy, ubezpieczenie) nie posiadasz dokumentów, policjia wystawia mandat lub sprawa w sądzie, Twoim obowiązkiem jest posiadać dokumenty uprawniające Cię do wykonywania odpowiednich czynności: prowadzenie samochodu, połów ryb, itp. Jeśli ich nie masz to czeka Cię mandat, lub przegrana sprawa w sądzie i to ty pokrywasz wszystkie koszty, Nieznajomość prawa szkodzi.

Tu Panie Pawle nie dokońca tak jest .
Sprawy poruszania sie pojazdami mechanicznymi nie mozna porównywac z przebywaniem nad wodą . Rozstrzygnie Pan kwestie np. wypadku samochodowego . Co przy braku dokumentów siedzącego nad wodą wędkarza jest bardzo trudna . Wedkowanie z zasady jest "bezkolizyjne" Ale oczywiście ma Pan racje , że dokumenty powinny być przy sobie , ale kryteria rozpatrywania wykroczenia powinny byc inne.
 
 
  wichura491

Od: 2010-11-05

Posty: 2

30 marca 2011 23:25  
Chyba Masz jakaś działke w zarządzie PZW BO TAK MOCNO BRONISZ TYCH USTAW .Te ustawy są ustalane jak prawie w każdym zakładzie pracy, winę ponosi osoba na końcu łańcucha,czyli ostatnie ogniwo bo juz nie ma kogo ukarac .Jle można sprzątać ,zawsze sprzątam chociażby dla tago by nie płacić kary ,ale do cholery przecież woda ma swojego gospodarza i jest On odpowiedzialny za zbiornik i teren wokół niego a przepisy ktoś tak ustalił by mieć czyste ręce i nie ponosić żadnych sankcji karnych , pismaków w zarządzie mamy zdolnych ale do przyjmowania batów są wędkarze czas to zmienic . mam już dosyc sprzątania po innych,a nasza policja i waszelaka straż powinna jechać za granicę na szkolenie ,bo oni nie są od walenia mandatów i kar takiemu szarakowi jak wedkarz lecz  pomóc mu bronić jego praw względnie pouczyć, taka jest rola tych organów,mam na myśli kolegów wędkarzy a nie kłusoli i smieciarzy.I najwyższy czas zmienić ustawę o sprzątaniu Nie może być tak że gospodarz wody jest bezkarny.  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

30 marca 2011 23:47  
wichura491.I najwyższy czas zmienić ustawę o sprzątaniu Nie może być tak że gospodarz wody jest bezkarny.
 Nie masz się co burzyć.Myślę że jest to kolejnymartwy przepis.Nie ma takiej siły która by zmusiła gospodarza wody do sprzątania  brzegów.Piszesz o PZW,np. na Mazurach i Warmi PZW dzierżawi jakieś 20% jezior,na Kaszubach też pewnie coś koło tego,może trochę więcej.Nie jestem w stanie wyobrazić sobie dzierżawcę prywatnego który sprząta brzegi.Jest wyjście,a i owszem-całkowity zakaz zbliżania się do wody.Na Mazurach od groma śmieci zostawiają żeglarze,nad rzekami pomorskimi czy Pilicą albo Wieprzem kajakarze.PZW nie ma wpływu na to czy sprzątną po sobie czy nie.Faktem jest że na brzegach syf-totalny ale to nie tylko wina wędkarzy,żeglarzy,kajakarz a już najmniej dzierżawców.To wina naszej porąbanej mentalności-jak coś jest państwowe to znaczy że Państwo powinno o to dbać a mnie gówno obchodzi kto sprzątnie moje śmieci.Miałem okazję łowić w Kanadzie,pojeździłem po Skandynawii i od 2006 jeździmy na urlopy do Norwegii.I jest coś co mnie zastanawia,już nie to że nad wodą nie ma śmieci ale jadąc byle którą z norweskich dróg nie zobaczysz na poboczu torebek foliowych,puszek po napojach,butelek szklanych i plastikowych,gazet-NIE MA!!!Taka bieda że zbierają na skup???A może taką kulturę mają żeby nic nie wyrzucać przez okno auta albo nie wywozić śmieć do lasu?Którą opcję obstawiasz?Bo ja stawiam jednak na brak tego elementu kultury.
ps.A 23 czerwca kolejny wyjazd!!!nie mogę się doczekać.
 
 
  aqq1

Od: 2009-01-10

Posty: 187

31 marca 2011 05:32  
PawełSzanowny kolego aqq1, mieszkam nad rzeką Grabią i nie ma tam hord turystów którzy śmiecą, jedynymi osobami, które  tam są to osoby wędkujące,  piszę wiec o faktach z własnego podwórka, i wysypisko jest tam nie lada, łączne z opakowaniami po zanętach, przynętach, itd. Oczywiście tam gdzie owi pseudo wędkarze zostawiają samochody też jest chlew. Dlatego może używam takiego języka, a nie innego.
Śmietnik również robią na mojej działce która przylega do rzeki, i co roku muszę to sprzątać gdyż owa działka jest regularnie koszoną łąką i śmieci nietylko szpecą widok, lecz zagrażają bezpieczeństwu koszącego. Sprzątam śmieci zatrzymujące się na moich urządzeniach hydrotechnicznych i też płace za wywóz śmieci z własnej kieszeni, wiem jak to jest. Dlatego zwracam uwagę wszystkim którzy śmiecą i którzy mają obowiązek sprzątać, aby nasze środowisko naturalne nie zamieniło się w jeden wielki śmietnik.

 Jakże pięknie dopasowana ideologia  do prywatnych interesów.Bużi wędkarzami proszę sobie nie wycierać.Jeżeli chcesz tępić wędkarzy to i prawo powinno działać w drugą stronę.Mam konstytucyjne prawo swobodnego dojścia do wody.Nie dojazdu,tu ustawa ma rację ze nie zezwala na dojazd.Lecz dlaczego do qrwy-nędzy właściciel działki przylegającej do wody niszczy mój samochód.Jeżeli nie stoi na jego działce tylko na poboczu drogi gminnej lub będącej w gestii sołectw. Też nie powinno mnie obchodzić czy zrobił to właściciel.Sprzątam w promieniu co najmnie pięciu metrów i za brud odpowiadam materialnie to to samo powinno dotyczyć właściciela.Wielu takich "właścicieli jak to piszesz"tępi"skutecznie wędkarzy.Jakże łatwiej wtedy uprawiać kłusowniczy proceder gdy nie ma świadków.
 
 
  Paweł

Od: 2011-03-16

Posty: 14

31 marca 2011 08:37  
Szanowny kolego aqq1, czy prywatnym interesem jest dbanie o środowisko, i walka z pseudo wędkarzami ktorzy śmiecą, i nie masz Kolego konstytucyjnego prawa, tylko ustawowe prawo swobodnego dostępu do wody, nie dróg wiejskich.
Nic nie mam do wędkarzy, szanuje ich. Kolego jeśli podojrzewasz kogoś o kłusownictwo wystarczy zgłosić to odpowiednim służbą, one się tym zajmą. Taka dyskusja i wymiana poglądów jest bardzo potrzebna.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

31 marca 2011 18:29  
PawełSzanowny kolego aqq1, czy prywatnym interesem jest dbanie o środowisko, i walka z pseudo wędkarzami ktorzy śmiecą, i nie masz Kolego konstytucyjnego prawa, tylko ustawowe prawo swobodnego dostępu do wody, nie dróg wiejskich.
Nic nie mam do wędkarzy, szanuje ich. Kolego jeśli podojrzewasz kogoś o kłusownictwo wystarczy zgłosić to odpowiednim służbą, one się tym zajmą. Taka dyskusja i wymiana poglądów jest bardzo potrzebna.
 To jeżeli tak Panu zależy na ochronie środowiska , to czy spytał Pan kogokolwiek o niewedkarskie smieci nad wodą ???  Ja na tym forum pisałem o śmieciach popowodziowych niewędkarskich ( np. padlina , elementy budowlane , tkaniny , meble i wiele innych ) kto to ma posprzątać ?
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

31 marca 2011 21:12  
Podnosząc śmieci niewiadomwgo pochodzenia to nieświadomie można skrócić sobie życie. Radzę tego nie bagatelizować !. Bo nie wiadomo czy obśliniony niedopałek, jednorazowa chusteczka, użyty papier toaletowy i prezerwatywa, itd, itd nie zarazi śmiertelną chorobą sprzątającego. Tu potrzebny byłby hermetyczny antywirusowy kombinezon i odkażacze.
Ale jak chcecie to ryzykujcie swoje  zdrowie i życie i sprzątajcie zgodnie z antyludzkim prawem.
Pozdrawiam tych co pracują za "WPO"- Wędkarskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania.
 
 
  jerzy53

Od: 2011-03-15

Posty: 82

01 kwietnia 2011 00:29  
Za WPO robię osobiści od kilkudziesięciu lat i nie robię z tego problemów. Podobnie jak wielu moich kolegów - koło zapewnia rękawice ochronne i odbiór śmieci.  Ponadto wiele zbiorników wodnych PZW otrzymało w użytkowanie na tej zasadzie, że sprzątanie terenu wokół łowiska jest jedyną formą zapłaty za jego dzierżawę. Śmieci popowodziowe to napewno istotny problem, ale są w zdecydowanej "mniejszości" wobec śmieci wędkarskich, podobnie jak inne śmieci "niewędkarskie\'. I gratuluję wiedzy o możliwości zarażenia się wirusami. W ubiegłym roku z terenu zbiornika o powierzchni ok.45ha usunęliśmy 40 worków śmieci(120l.).Głównie opakowań po zanętach i przynętach, oraz  butelek po różnych napojach. Śmiecą nie tylko wędkarze, ale tylko wędkarze pozostawiają opakowania po zanętach i przynętach. Ponadto tak się składa, że w miejscach najczęściej uczęszczanych przez wędkarzy śmieci jest najwięcej. I tak jak podaje PAWEŁ, jeżeli ktoś nie wierzy w niech pojedzie nad zbiornik który jest użytkowany tylko przez wędkarzy (z zakazem kąpieli) i zobaczy jakie ilości śmieci tam się znajdują. W mojej okolicy jest 350 hektarowy zbiornik tzw. retencyjny, odwiedzany jest tylko przez wędkarzy, śmieci można wywozić z niego ciężarówkami! Uważam, że tylko surowe kary  mogą  tutaj coś zmienić.  
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

01 kwietnia 2011 08:36  
W tej sytuacji powinien wypowiedzieć się przedstawiciel SANEPIDu , bo o ile się oriętuję, to ich przepisy są dość rygorystyczne.
Przykładowo - Kilka lat wstecz w przedziale pociągu pasażerskiego pewnej parze zachciało się " miłości".Na na tym zostali przyłapani przez obsługę pociągu. Wagon został odłączony od składu i poddano go odkażaniu. Za to musiała zapłacić pechowa parka. Tą sytuację ujawniły media i " rozdmuchały " na cały kraj.
Wobec powyższego , Kolego nie umniejszaj zagrożenia w względzie dotykania śmieci niewiadomego pochodzenia.
Ps - Nie do wiary, że na ten zbiornik wpuszczani są tylko wędkarze za okazaniem karty a pozostałym jest wstęp wzbroniony.  :)) 
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

01 kwietnia 2011 12:53  
Do jerzy53
Nie znam zbiorników do których dostep maja tylko wedkarze - conajmniej dziwne.
Zapraszam na Wisłę . A ściślej ujmując na jej brzegi po powodzi , wtedy Pan zobaczy o czym mówimy . Tutkę po zanęcie , czy pudełko po robakach mogę podnieść , nie ma sprawy , ale tapczanu raczej sam nie dam rady no i bagażówka na ryby nie jeżdże. Padliny zwierząt hodowlanych i nietylko - nie podniosę bo grozi to śmiercia . Pan bardzo jest chyba krótkowzroczny . Nie moze Pan pisać o problemie z perspektywy jednego zbiornika i na dodatek zamkniętego . Pozdrawiaqm  
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

17 kwietnia 2011 18:32  
Trzeba doczytać kodeks KPoW i tam jest napisane pouczenie, grzywna bądź
ograniczenie wolności hehe... wydaje mi sie ze tu chodzi o upomnienie i
ostrzeżenie przed karami wyższego rzędu czyli grzywny badź skierowania
wniosku do sądu gdzie w grę wchodzi (w zależności od wykroczenia i jego
szkodliwości) kara ograniczenia wolności.
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

17 kwietnia 2011 18:42  
1. Książeczka czlonkowska nie jest do niczego potrzebna!! Masz mieć kartę wędkarską i zezwolenie!!! Strażnik ma prawo cię legitymować dopiero jak stwierdzi popelnienie wykroczenia dlatego potrzebna jest karta wędkarska (która stanowi potwierdzenie znajomości przepisów niestety tylko teoretycznie) bo tam masz kolego zdjęcie (czasem sprzed 20 lat ale masz) a na zezwoleniu poza nazwiskiem i imieniem nie masz nic czyli teoretycznie wezmę zezwolenie kolegi i niech się strażnik martwi i zastanawia czy to twoje zezwolenie czy nie ? Rozumiesz już czy jeszcze nie? Jeśli nie rozumiesz to jak zapomnisz karty albo weźmiesz zezwolenie kolegi i nie bedziesz miał karty to strażnik ma podstawę do ustalenia twoich danych w przypadku gdy nie masz dowodu osobistego. Prawojazdy też wywal jeździj bez.  
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

19 kwietnia 2011 16:11  
Przypadkowo ZG w komunikacie z dn 28 - 03 - 2011r sam narobił w swoje gniazdo :
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/43551/61/oswiadczenie_zarzadu_glownego_pzw_w_sprawie_kontroli_osob_wedkuj
Szybko go usunął ze strony głównej--- i nie ma sprawy, wszystko gra.  :(((
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

19 kwietnia 2011 18:11  
Kol. Proton ni mogą całkowicie usunąć Oświadczenie istnieje , tylko trzeba wpisac temat zawarty w linku który podałeś .fajnie to Pan niedorzecznik ujął karać niemogąc karać. , to tak jakbym wędkę miał zarzuconą w las będą nad wodą PZW. Pozdrawiam  
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

19 kwietnia 2011 18:29  
Oświadczenie Zarządu Głównego PZW w sprawie kontroli osób wędkujących na wodach PZW
| 2011-03-28 | Publikujący: Zarząd Główny PZW


W
związku z licznymi informacjami napływającymi z okręgów PZW, od
społecznych strażników rybackich oraz wędkarzy o skutkach wprowadzenia w
życie znowelizowanej Ustawy o rybactwie śródlądowym, szczególnie
przepisów art. 27, 27a i 27b w Ustawie z 24 września 2010 r. o zmianie
ustawy o rybactwie śródlądowym, Zarząd Główny PZW oświadcza co
następuje:
1. Polski Związek Wędkarski uznaje za swoje
zadanie statutowe przestrzeganie przepisów prawa rybackiego oraz
upowszechnienie zasad etyki wędkarskiej i dlatego dostrzega potrzebę
zapoznania się przez wszystkich wędkujących na wodach PZW z zapisami
znowelizowanej Ustawy o rybactwie śródlądowym, tak by nie spotkały ich
konsekwencje prawne wynikające z naruszenia przepisów rybackich. Jest to
tym bardziej niezbędne, iż, zdaniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i
Administracji, Ustawa z 24.09.2010 r., która weszła w życie z dniem 27.
11. 2010 r. w przypadku ukarania za wykroczenia wymienione w art. 27
ust. 1, 27a ust. 2 i 27b ust.1 wprowadziła obligatoryjnie orzekanie
przez Sąd kar dodatkowych, m.in. podania orzeczenia o ukaraniu do
publicznej wiadomości na koszt ukaranego (art.. 27 ust.2, art. 27a
ust.3, 27b ust. 3) co, zgodnie z niektórymi interpretacjami prawnymi,
wyklucza stosowanie postępowania mandatowego przez uprawnione podmioty, w
tym Policję.
2. Zarząd Główny PZW przypomina, że członek
Związku ma prawo uprawiać wędkarstwo w wodach PZW zgodnie z
obowiązującymi przepisami prawa i obowiązującym w PZW Regulaminem
amatorskiego połowu ryb, a wszelkie konsekwencje wynikające z naruszenia
przepisów rybackich, w tym także narażenie się na wyrok sądowy za
stwierdzone wykroczenia opisane w art. 27, 27a, 27b Ustawy o rybactwie
śródlądowym, będą skutkować odpowiedzialnością statutową wynikająca z
art. 16 Statutu PZW;
3. Zarząd Główny PZW zwraca się tym
samym do kół i okręgów PZW o podjęcie powszechnej akcji upowszechnienia
przepisów prawa rybackiego oraz wskazania na możliwe skutki lekceważenia
zwartych w nim regulacji prawnych, w tym zwłaszcza obowiązku posiadania
karty wędkarskiej, zezwolenia na amatorski połów ryb i związanego z nim
obligatoryjnie rejestru połowów wędkarskich, a także przestrzegania
przepisów RAPR oraz regulaminów łowisk.
4. Zarząd Główny
PZW podejmie wszelkie możliwe kroki zmierzające do wyjaśnienia
zaistniałej sytuacji, związanej z różną interpretacją zapisów Ustawy o
rybactwie śródlądowym w części dotyczącej karania mandatami za
wykroczenia i możliwie szybkiego uzyskania ich jednolitej wykładni lub
nowelizacji.

Koledzy wędkarze
Przed rozpoczynającym
się sezonem wędkarskim, który będzie przebiegać w nowych uwarunkowaniach
prawnych określonych znowelizowaną Ustawą o rybactwie śródlądowym,
warto zapoznać się z tymi przepisami i przestrzegać je, tak by nie
narazić się na dotkliwe skutki prawne, z wyrokiem sądowym włącznie.
Tylko przestrzeganie zasad etyki wędkarskiej, przepisów RAPR oraz prawa
rybackiego daje pewność, że wędkowanie stanie się okazją do wypoczynku i
bliskiego, relaksującego kontaktu z przyrodą.

Antoni Kustusz
rzecznik prasowy ZG PZW

Społecznościowy Portal Wędkarski www.wedkuje.
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

19 kwietnia 2011 19:10  
W tym względzie ważny jest par 16 Statutu. A minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi z pogwałceniem prawa państwowego , w swojej opinii : http://www.pzw.org.pl/zgpzw/wiadomosci/43606/61/stanowisko_ministerstwa_rolnictwa_i_rozwoju_wsi_w_sprawie_naklad zmusił PSR do mandatowania ( ciekawa interpretacja prawa ? )
Co w końcu jest ważniejsze - Prawo w Ustawach państwowych, czy prywatne " prawo " ministra ???.
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

19 kwietnia 2011 21:45  
opinia ministerstwa jest taka ze strażnik za wykroczenia z art 27, 27a, 27b ma prawo nalozyc mandat a jezeli szkodliwosc jest duza badz gdy nalezy wystapic o przepadek sprzetu rybackiego posiadanego nieprawnie sprawa jest kierowana do sadu.  
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

20 kwietnia 2011 09:29  
Witam.
Może moje pytanie wyda się troszeczkę głupie dla niektórych, ale mimo wszystko je zadam. Prosił bym o opinie, a zwłaszcza kol. z SSR i PSR. A mianowicie:
Zgodnie z RAPR Cyt.
"V. DOZWOLONE METODY POŁOWU
1. Metoda gruntowo-spławikowa
1.1. Łowienie ryb metodą gruntowo-spławikową dozwolone jest równocześnie na
dwie wędki, kaŜda z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną."
Pytanie:
Jle wędek "w postaci rozłożonej" (łowie na dwie ) mogę posiadać na swoim stanowisku?
Czy strażnik SSR lub PSR może na podstawie "domniemania czy podejrzenia" o połów niezgodnie z regulaminem (czyli więcej niż dwie wędki) ukarać wędkarza?
 
 
  white

Od: 2011-01-30

Posty: 32

20 kwietnia 2011 09:51  
W regulaminie masz wyraźnie: łowienie na dwie.....
RAPR nie mówi nic więcej na temat rozłożonych wędek leżących czy stojących obok. Po chłopsku: "łowisz na te co łowisz". Czasem mozna trafić (nie boję się użyć tego słowa) na strażnika DEBILA (takich osobników w rasie ludzkiej nie brakuje) który się przyczepi jak ten rzep i jak nie uwali za owe kije to do czegoś innego się przywali w myśl zasady "dajcie człowieka a paragraf..." a ten co ma władzę jest nieomylny.... A może mu się tylko tak wydaje ?
A tak nawiasem to osoby tworzące RAPR mogliby na wzór naszych orłów z rządu wydać szczegółową interpretację do tego co sklecili bo jak widać na forach i łowiskach nie każdy (wędkujący jak i pilnujący) się w tym łapie a nie każdy wędkarz jest prawnikiem.....
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

20 kwietnia 2011 10:09  
whiteW regulaminie masz wyraźnie: łowienie na dwie.....
RAPR nie mówi nic więcej na temat rozłożonych wędek leżących czy stojących obok. Po chłopsku: "łowisz na te co łowisz". Czasem mozna trafić (nie boję się użyć tego słowa) na strażnika DEBILA (takich osobników w rasie ludzkiej nie brakuje) który się przyczepi jak ten rzep i jak nie uwali za owe kije to do czegoś innego się przywali w myśl zasady "dajcie człowieka a paragraf..." a ten co ma władzę jest nieomylny.... A może mu się tylko tak wydaje ?
 
<!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 10]>
<style>
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
</style>
<![endif]-->No właśnie, dla niektórych rzeczy oczywiste nie są
niestety oczywiste. Pytanie zadałem chcąc znać opinie innych kolegów po kiju, a
zadaje je po rozmowie z wędkarzem (zresztą już nie młodym, który nie jedną w
życiu rybę złowił), czytać potrafi, może a raczej na pewno z internetem  i z różnymi "wykładniami" RAPR  nie ma nic "wspólnego", otóż ten wędkarz był bardzo rozgoryczony, a może
jeszcze bardziej zdziwiony gdy strażnik SSR chciał go ukarać właśnie za tego
typu w jego mniemaniu (oczywiście strażnika) przewinieniu, a może to było już
przestępstwo?
Oczekuje na dalsze opinie.
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

20 kwietnia 2011 11:08  
Możesz rozkładać na brzegu czy łódce dowolną ilość wędek i to uzbrojonych, gotowych do połowu. Jeśli łowisz na regulaminową ilość wędek , to do pozostałych wszelkie kontrole mogą podejść tylko"  na odległość parasola " :)) , aby Ci przypadkiem ich nie ukradli.  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

20 kwietnia 2011 14:14  
To taki nadgorliwy strażnik powinien na kontrolę wybierać miejsca gdzie są zawody wędkarskie.
Byłem kilka razy popatrzeć na zawodników na kanale Żerańskim i każdy oprócz rozłożonej tyczki miał na stanowisku po 3-4 uklejówki różnej długość + ew. jakiś 6-7m bat.
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

22 kwietnia 2011 15:15  
straznik spoleczny moze sie rozplakać i pocalowac wedkarza w .... ale nie ma prawa nikogo ukarac !!  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

22 kwietnia 2011 15:18  
wedlug ustawy o rybactwie mozesz miec wedek tyle ile tylko dasz rade przytargac ale lowic mozesz na dwie dla mniej inteligętnych dwie wędki możesz miec zarzucoene reszta moze lezec obok  
 
  SSR Sieradz

Od: 2011-02-06

Posty: 4

25 kwietnia 2011 07:57  
pro26straznik spoleczny moze sie rozplakać i pocalowac wedkarza w .... ale nie ma prawa nikogo ukarac !!
 Jesli jest do tego podstawa może wypisać ci wniosek o ukaranie w sadzie rejonowym kolego.
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

25 kwietnia 2011 09:21  
Sieradz SSR
pro26straznik spoleczny moze sie rozplakać i pocalowac wedkarza w .... ale nie ma prawa nikogo ukarac !!
  Jesli jest do tego podstawa może wypisać ci wniosek o ukaranie w sadzie rejonowym kolego.

.......
A jaka to musi być ta " podstawa " do wypisywania wniosku o ukaranie w sądzie rejonowym ?.
 
 
  aqq1

Od: 2009-01-10

Posty: 187

25 kwietnia 2011 09:34  
Sieradz SSR
pro26straznik spoleczny moze sie rozplakać i pocalowac wedkarza w .... ale nie ma prawa nikogo ukarac !!
  Jesli jest do tego podstawa może wypisać ci wniosek o ukaranie w sadzie rejonowym kolego.

 
 
Nie masz kolego racji.W razie uzasadnionej potrzeby podjęcia dalszych
czynności wyjaśniających wobec osoby kontrolowanej, strażnik wzywa tę osobę do
dobrowolnego udania się do najbliższego posterunku policji, jednocześnie
informując o przysługujących mu prawach.
Lub odstępuje od czynności kontrolnych  i powiadamia o tym fakcie komendanta SSR lub najbliższy posterunek policji.Większość starostw w regulaminach powołanych przez siebie SSR taki zapis stosuje.
 
Wniosek o ukaranie sporządza i podpisuje a
następnie przekazuje do  prokuratury, Komendant
Powiatowy Społecznej Straży Rybackiej.
 Jeszcze tego brakuje aby zarzucić sądy wnioskami typu pisaniny dawnych ormowców:zatrzymany  obywatel wulgarnie charczał na mnie odbytnicą.
 
 
 
  aqq1

Od: 2009-01-10

Posty: 187

25 kwietnia 2011 09:47  
Podstawą może być owe wulgarne charczenie odbytnicą.Na strażnika SSR nadinterpretującego przepisy  
 
  white

Od: 2011-01-30

Posty: 32

25 kwietnia 2011 10:34  
Czytając te ostatnie posty widzę, że najlepiej na strażnika "powarczeć" pewną częścią ciała..... a potem pozostaje się tylko dziwić że ten zawarczony i oszołomiony zawartością tego co zawarczało szuka potem  dziury by się przyczepić.... a powiadają: "kto szuka ten znajdzie".
Postawę części kontrolowanych określiłbym jednym a wszystko oddającym zwrotem: "co wojewodzie to nie ..." a potem jest tylko płacz i nagonka na tę czy inną służbę straży rybackiej.
Ja w swojej prawie 30 letniej praktyce wędkarskiej byłem kontrolowany setki jak nie tysiące razy i to na terenie całego kraju jak również i za granicami i jakoś nie dając powodu do "przyczepki" włos z głowy mi nigdy nie spadł. Wystarczy tylko odrobinę kultury (wypitej z mlekiem matki) by po takiej kontroli usłyszeć: "dziękuję, życzę połamania kija".
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

25 kwietnia 2011 10:43  
proton
Sieradz SSR
pro26straznik spoleczny moze sie rozplakać i pocalowac wedkarza w .... ale nie ma prawa nikogo ukarac !!
   Jesli jest do tego podstawa może wypisać ci wniosek o ukaranie w sadzie rejonowym kolego.

.......
A jaka to musi być ta " podstawa " do wypisywania wniosku o ukaranie w sądzie rejonowym ?.
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

25 kwietnia 2011 10:46  
piotr_okrasa
proton
Sieradz SSR
pro26straznik spoleczny moze sie rozplakać i pocalowac wedkarza w .... ale nie ma prawa nikogo ukarac !!
    Jesli jest do tego podstawa może wypisać ci wniosek o ukaranie w sadzie rejonowym kolego.

.......
A jaka to musi być ta " podstawa " do wypisywania wniosku o ukaranie w sądzie rejonowym ?.
Będzie wielka amnestia dla skazanych przez PSR nie mających uprawnień do karania i związane z tym odszkodowania
 
 
  aqq1

Od: 2009-01-10

Posty: 187

25 kwietnia 2011 15:37  
Nie jest tak do końca jak twierdzisz kolego White.To postawę  nie  kontrolowanych tylko kontrolujących określiłbym jednym a wszystko oddającym zwrotem: "co wojewodzie to nie ..." Strażników SSR w szczególności.Co prawda nie wszystkich ale przeważającej większości.Buta,arogancja,nadinterpretacja przepisów w stosunku do kolegów wędkarzy to podstawowe grzeszki.O znajomości ustaw i aktualnie obowiązującego prawa nie wspomnę.Ale cóż ,takie "cóś \'potrzebuje dowartościować się kosztem kolegów.
 Nie tylko Ty byłeś kontrolowany.Wielu z nas również było kontrolowanych.Nie Twoje setki czy tysiące razy  ale zawsze było. Zapytaj ilu z nas było zadowolonych z tej kontroli.No może zadowolonych było tylko z tego powodu że była wreszcie  taka kontrol. 
 
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

25 kwietnia 2011 17:51  
Gdzie kol. white ma te kontrole . Ja przez 30 lat na Wiśle byłem kontrolowany moze z 5 razy . 
PSR i SSR kuleja okropnie - ale będzie tak dopuki będa te służby traktowane jako rece sprawiedliwości PZW. Ustawodawcy jak i beneficjeci ustawy o tych służbach wykazali sie ułomnością . I teraz mamy to co mamy . O pieniadze prosze nie pytać wedkarzy tylko ustawodawców . Wedkarze sami nie moga sie doprosic kontroli nad wodami , a kol. white wypisuje tu o jakiś zachowaniach międzyludzkich.  
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

25 kwietnia 2011 18:10  
Tomjas masz rację ja też niewiele miałem kontroli przez 42 lata . PSR pod dyktando PZW walczy z wędkarzami a nie z kłusownikami . Dla PZW wędkarz to jest wróg nr 1 bo wyławia im ryby na krtórych można jeszcze ukręcić jakieś lody . Pozdrawiam  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

25 kwietnia 2011 19:58  
piotr_okrasaTomjas masz rację ja też niewiele miałem kontroli przez 42 lata . PSR pod dyktando PZW walczy z wędkarzami a nie z kłusownikami . Dla PZW wędkarz to jest wróg nr 1 bo wyławia im ryby na krtórych można jeszcze ukręcić jakieś lody . Pozdrawiam
 Ja należę do PZW jakoś tak chyba od 1976 ale jakieś tam przerwy w związku z mieszkaniem gdzie indziej przez kilka lat miałem.W każdym razie od 1995 byłem kontrolowany 4x czyli średnia JEDEN RAZ !!! na 4 lata.
Ale może wróćmy do kar.Na głównej jest komunikat A.Kustusza o tym że sobota 30.04 NIE JEST dniem w któym zaczyna się sezon na szczupaka czy bolenia,dniem tym jest 01 maja.
Jakie kary i mandaty zostaną nałożone na wędkarzy startujących w zawodach spiningowych w sobotę 30.04???
Wiem że kilka kół takie zawody organizuje np. w okręgu lubelskim i mazowieckim.
 
 
  white

Od: 2011-01-30

Posty: 32

25 kwietnia 2011 21:28  
Nie wiem jaką macie tam strukturę działania straży ale wiem, że wody i ryb macie w "coś tam" więcej niż u nas tu na Śląsku gdzie prawie przy każdej kałuży i przykopie jest Koło PZW. W promieniu 20 km od miejsca gdzie mieszkam jest przynajmniej z 30 Kół a przy każdym jest SSR zakładając średnio po 10-20 chłopa to jakby nie liczyć to min z 300 strażników do tego PSR i ESR (Etatowa Straż Rybacka). Tu praktycznie codziennie można natknąć się na patrol, szczególnie na łowisku o dużej presji wędkarskiej. Najczęściej jest to SSR czy państwowe rzadziej patrole mieszane w tym także z Policją.  Ale ta straż tu jest, działa i widać ją na wodą...
Pozostaje mi tylko pogratulować wam takich strażników... 
Pytanie: skoro trafia się takowy "zły strażnik" to wystarczy spisać go z odznaki i puścić za nim papierek do jego przełożonego, dlaczego tego nie robicie ? DLACZEGO ?
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

25 kwietnia 2011 21:41  
whitePytanie: skoro trafia się takowy "zły strażnik" to wystarczy spisać go z odznaki i puścić za nim papierek do jego przełożonego, dlaczego tego nie robicie ? DLACZEGO ?
 Ja nie napisałem o "złych" strażnikach ale o ich braku.W okręgu mazowieckim jest ponad 60 tys. wędkarzy
a strażników tyle "co kot napłakał" i jak spotkam patrol to się cieszę jak nie wiem co.
Do mnie strażnicy nic nie mają chociaż raz patrol PSR na Narwi zażądał dokumentu rejestracji łodzi.
Rejestracji nie posiadałem bo łódź była wypożyczona ze stanicy PZW ale miałem kwit opłaty,dla patrolu było to mało istotne i zażądali albo 50plz albo powiedzieli że konfiskują łódkę.
Zgodziłem się na konfiskatę łodzi ale po odstawieniu jej na brzeg (nawet nie do stanicy)gdzie zostawiłem auto. Jak zacząłem płynąć do brzegu to odpuścili.
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

25 kwietnia 2011 23:30  
piotr_okrasa
proton
Sieradz SSR
pro26straznik spoleczny moze sie rozplakać i pocalowac wedkarza w .... ale nie ma prawa nikogo ukarac !!
    Jesli jest do tego podstawa może wypisać ci wniosek o ukaranie w sadzie rejonowym kolego.

.......
A jaka to musi być ta " podstawa " do wypisywania wniosku o ukaranie w sądzie rejonowym ?.


Art. 25. 
1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których 
mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b
Nawet o dowod osobisty nie mozesz poprosic czlowieczku wiec jak chcesz skierowac wniosek do sadu? Karta zezwolenie ryby sprzet i spadaj spoleczniaku... zapoznaj sie z przepisami bo jak trafisz na swego to bedziesz mial prokuratora nad głową. art 23 us 5 - dokonywania czynności wyjaśniających w postępowaniu w sprawach o wykroczenia, które zostały określone w przepisach ustawy, udziału w tych sprawach w charakterze oskarżyciela publicznego oraz wnoszenia  środków zaskarżenia od rozstrzygnięć zapadłych w tych sprawach; - to uprawnia do wnoszenia wniosku o ukaranie do sadu takie prawo ma panstwowa straz rybacka a nie spoleczna zreszta zeby wniosek wniesc o ukaranie trzeba zrobic protokol zatrzymania rzeczy (nie pokwitowanie) w wypadku konfiskaty, protokol przesluchania osoby podejrzanej o popelnienie wykroczenia, a ty nie majac do tego uprawnien chcesz wnioski skladac. Kretynizm.
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

25 kwietnia 2011 23:32  
piotr_okrasa
proton
Sieradz SSR
pro26straznik spoleczny moze sie rozplakać i pocalowac wedkarza w .... ale nie ma prawa nikogo ukarac !!
    Jesli jest do tego podstawa może wypisać ci wniosek o ukaranie w sadzie rejonowym kolego.

.......
A jaka to musi być ta " podstawa " do wypisywania wniosku o ukaranie w sądzie rejonowym ?.

co do odszkodowan to karac moze tylko sad i ciekawe co za amnestia w sadzie bedzie a jesli chodzi o mandaty to sa jednoinstancyjne kolego podpisales to placz i plac.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

25 kwietnia 2011 23:41  
Właśnie o to chodzi . Po pierwsze , brak strażników , po drugie jak już sie jakiś znajdzie to tak wiedzą błyszczy , że nobla powinien dostać . A co do Pana wypowiedzi Panie white. Bramka samobójcza i remis w spotkaniu z czarnymi mocami PZW . Konkluzja nasuwa sie sama. Gdyby nie sztucznie tworzone koła na których utrzymanie idzie duuuuuuuuuuużo bezsensownie wydawanej kasy ---- nie było by strazników . Tak źle , tak nie dobrze . Nie tędy droga , tu widać jak Pzw przywłaszczyło sobie strażników. Oczywiście jestem jak najbardziej za SSR , ale nie w tej strukturze jakiej jest teraz . Są 2 grupy SSR .
1. Wedkarze pasjonaci , którzy w ramach uprawianego hobby potrafia w trakcie wypadów wedkarskich reagować na naruszenia i łamanie przepisów , koniec kropka.
2. To samo co pierwsi , tylko należało by dodać płaczliwy tryb postępowania , bliżej niewyjaśnione kolesiostwo , brak szacunku dla siebie i innych ( brak elementarnej wiedzy) a przy okazji patrzących na to gdzie by tu uszczknąć coś dla siebie .
Oczywiście i jedni i drudzy są wśród nas . A Panowie jaką grupę by poparli?  
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

26 kwietnia 2011 08:47  
    Po wpisach widać że "naciąganie" przez niektórych strażników zapisów ustawy , RAPR, oraz innych przepisów jest niestety bardzo częste, nie żebym miał jakieś "uczulenie " na nich , po prostu mamy niestety "transparętne" przepisy.
   Pozwolę sobie na następny temat, a mianowicie:
Wpisy w rejestrze połowów. - Dlaczego tutaj? Dlatego że zaczeły się "sypać kary" za, no właśnie "za brak wpisów w rejestrze połowu".
A moje pytanie jest następujące:
Kiedy jesteśmy (my wędkarze) do dokonania wpisu do rejestru połowu (pomijam rozpoczęcie wędkowania, bo to jest oczywiste) o złowionej rybie (ach)?
Czy, cyt. "Po złowieniu i zabraniu ryby, wędkarz ma obowiązek wpisać rybę do rejestru wg poniższego wzoru, zgodnie z przedstawionym wykazem numerycznym gatunków ryb.", Należy rozumieć
"""Po złowieniu i włożeniu ryby do siatki, wędkarz ma obowiązek wpisać rybę do
rejestru wg poniższego wzoru, zgodnie z przedstawionym wykazem
numerycznym gatunków ryb""""???????
Zabranie a włożenie do siatki to chyba różniące się znaczeniem słowa. Włożenie do siatki nie oznacza wcale że ryba zostanie zabrana, no chyba że się mylę.
Proszę o komentarze.
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

26 kwietnia 2011 09:28  
Uzupełnienie do poprzedniego wpisu.
Pytanie- kiedy dokonujemy tego wpisu. Czy zaraz po złowieniu i włożeniu ryby do siatki, czy po zakończeniu łowienia i nazwijmy to "selekcji" ryb do zabrania (jeśli w ogóle będą zabrane)?
Jeśli to możliwe, a myślę że tak, to prosił bym o oficjalne stanowisko PZW w tej sprawie.
Jeśli było już gdzieś to opisane , to bym prosił o wskazanie miejsca, niestety nie sposób śedzić całego forum oraz wszystkich wpisów na portalu PZW.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

26 kwietnia 2011 09:40  
Klimas PiotrJeśli to możliwe, a myślę że tak, to prosił bym o oficjalne stanowisko PZW w tej sprawie.
 Też bym prosił ale czy się doczekamy?Dla mnie jeśli mam złowione ryby w siatce ale część z nich zostanie wypuszczona to logicznym jest że wpiszę po zakończeniu wędkowania te które zabiorę.
Ale strażnik nie musi myśleć podobnie do mnie,może myśleć całkiem odwrotnie i wtedy i On i ja mamy problem-On chce mi wypisze mandat którego ja nie przyjmę.
Żeby uniknąć takich sytuacji należałoby wpisywać wszystko co się złowi a wypuszczone niech sobie pływają bez żadnych korekt w rejestrze.
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

26 kwietnia 2011 10:24  
  Też bym prosił ale czy się doczekamy?Dla mnie jeśli mam złowione ryby w siatce ale część z nich zostanie wypuszczona to logicznym jest że wpiszę po zakończeniu wędkowania te które zabiorę.
Ale strażnik nie musi myśleć podobnie do mnie,może myśleć całkiem odwrotnie i wtedy i On i ja mamy problem-On chce mi wypisze mandat którego ja nie przyjmę.
Żeby uniknąć takich sytuacji należałoby wpisywać wszystko co się złowi a wypuszczone niech sobie pływają bez żadnych korekt w rejestrze.[/quote]
   No właśnie kolego to co logiczne dla wędkarza wcale logiczne nie musi być dla "służb" (nasuwa się tu pewne stare powiedzenie dowcip "o dwóch", ale nie mam zamiaru nikogo obrażać tym bardziej Straży rybackiej , gdyż jest ona naprawdę potrzebna , ale i oni muszą mieć jednoznaczne przepisy) . Niektórzy strażnicy(no możę też nie tak bo ci strażnicy mają jakiś tam przełożonych no i jakieś tam szkolenia, wykładnie prawa i przepisów tylko dlaczego niektórzy mają tą własną wykładnie) właśnie tak myślą stąd też próbują karać wędkarzy, mogę zrozumieć ryby poławiane na spining, muchę itp. których nie pakujemy do siatki która jest w wodzie , ryby te zabieramy lub wypuszczamy, sprawa prosta ale nie do końca, gdyż brodząc po pas w wodzie nie wyobrażam sobie po złowieniu np. pstrąda i włożeniu do koszyka wpisywania jej do rejestru.(bo wychodzi na to że nas (wędkarzy)najłatwiej "złapać" i w myśl zasady "dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie"my nie uciekamy przed kontrolami, nie chowamy się w szuwarach itp.) , nie wszyscy mogą sobie pozwolić na odmowę przyjęcia mandatu i sprawę w sądzie (wiąże sie z tym dla niektórych duże ryzyko związane z harakterem wykonywanej pracy, wystarczy prowadzone jakiekolwiek postępowanie, a konsekwęcje tego są bardzo dotkliwe). No chyba że w końcu będzie jasny przepis, albo jakiś precedens w sądzie gdzie to ryzyko przegranej sprawy będzie zerowe. Być może jeśli Panowie strażnicy którzy podejmą złą decyzje o wypisaniu mandatu czy też wniosku o ukaranie do sądu itp. , po przegranych sprawach wreszcie będą ponosić jakieś konsekwencje swoich dziań (nie tylko pogrożenie palcem komendanta). Tego typu niejasności jest wiele jak widać na naszym portalu i forum ale na razie podyskutujmy o tym.
Temat w dalszym ciągu otwarty.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

26 kwietnia 2011 11:23  
panowie czy rejestr jest dokumentem urzędowym ? jeśli tak to jaki wstyd musi ponieść wędkarz łowiacy w czasie zdawania tego rejestru . Chyba że w domu przepisze . Bo uwalony od robali ziemi , zanęty , wody wstyd oddawać. Więc należało by wypisać rejestr po skończonym łowieniu z czystymi rękoma . No chyba , że zamiast odpoczynku nad woda cała siłe skupimy na dbaniu o papierek . kolejne kuriozum . Moze to i pirdoła ale ....... za 150 lat jak jeszcze ryby będa , a papieru nie to bedą kazali z laptopami jeździć nad wode i wpisywać rybki . Z lekka ironia opisuję ten temat , bo sami przyznacie , że problem w którym momencie [powinien być wypisywany rejestr jest śmieszny .  
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

26 kwietnia 2011 11:43  
tomjas78 bo sami przyznacie , że problem w którym momencie [powinien być wypisywany rejestr jest śmieszny .
 Tak jak śmieszny jest rejestr w całości i w ogóle logika wprowadzenia jego w życie.
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

26 kwietnia 2011 12:00  
tomjas78panowie czy rejestr jest dokumentem urzędowym ? jeśli tak to jaki wstyd musi ponieść wędkarz łowiacy w czasie zdawania tego rejestru . Chyba że w domu przepisze . Bo uwalony od robali ziemi , zanęty , wody wstyd oddawać. Więc należało by wypisać rejestr po skończonym łowieniu z czystymi rękoma . No chyba , że zamiast odpoczynku nad woda cała siłe skupimy na dbaniu o papierek . kolejne kuriozum . Moze to i pirdoła ale ....... za 150 lat jak jeszcze ryby będa , a papieru nie to bedą kazali z laptopami jeździć nad wode i wpisywać rybki . Z lekka ironia opisuję ten temat , bo sami przyznacie , że problem w którym momencie [powinien być wypisywany rejestr jest śmieszny .
  Kolego może temat jest śmieszny, ale chyba nie dla pewnego wędkarza, któremu za brak wpisu cyt.
"stwierdzono, że jeden z
wędkujących ma w siatce złapaną rybę a dokładnie karpia, po sprawdzeniu
rejestru w/w wędkarz nie miał odnotowanej złowionej ryby w rejestrze połowu, za
co strażnik jest zobowiązany wnioskować dla niego mandat karny w kwocie 200zł
za brak wpisu. Podczas gdy policja chciała nałożyć na wędkarza mandat w/w
kolega odmówił przyjęcia, sprawa znajdzie swój finał w sądzie".

 Jest to wykroczenie z Ustawy o Rybactwie Śródlądowym a
dokładnie punkt 3
  Ustawa wprowadza regulacje prawne umożliwiające
nakładanie mandatów karnych za wykroczenia ustawowe oraz te zawarte w RAPR w
szczególności:

- za brak wpisu do rejestru ryb.  koniec cytatu.
Na podstawie tego fragmentu wpisu ze strony pewnej SSR (jaką to narazie zachowam dla siebie), napisałem ten komentarz i zadałem te pytania, swoją drogą to jestem bardzo ciekawy sądowego finału tej sprawy.
Czy to aby nie nadinterpretacja cytowanej tam Ustawy oraz RAPR.
    Jeszcze raz chcę podkreślić że przytaczane w moich komentarzach cytaty oraz moje pytania lub przemyślenia , nie są jakimkolwiek atakiem bądż krytyką działania Srtaży rybackich SSR czy też PSR lub innych uprawnionych do kontroli organów. Chodzi mi tylko o wykładnię przepisów zrozumiałych dla wszystkich tych małych i tych DUŻYCH, abym przychodząc czsami powędkować (odpocząć)nie musiał "bić się z koniem" i udowadniać swoją rację w sądzie i vice wersal (jak mawia Kiepski)
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

26 kwietnia 2011 18:10  
Mam problem ze znalezieniem przepisu odnośnie rejestru.
http://www.arimr.gov.pl/fileadmin/pliki/PO-ryby/D20101322.pdf 
http://ompzw.pl/regulamin/2004.03_usoryb.html
Albo ze starości nie moge dostrzec , albo ........... nie mogę go dostrzec. 
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

26 kwietnia 2011 19:36  
Straznik takiej sprawy nie przegra w sadzie no chyba ze ten mandat chcial wypisac przed zlowieniem ryby. PZW z tego co pamietam wymaga wpisywania tylko nielicznych gatunkow tuz po zlowieniu a reszte mozna wpisac w domu pamietac nalezy ze trzeba miec wpisana date i miejsce przed przystapieniem do wedkowania. wiec jezeli wedkarz ma zlowionego szczupaka i nie ma go wpisanego to dostaje mandat i zaden sad go nie uratuje dostanie grzywne sadowa a trzeba powiedziec ze teraz takie sprawy prowadzi sad karny wiec warto przestrzegac przepisow tym bardziej wymyslonych przez wasz zwiazek.  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

26 kwietnia 2011 19:41  
Pytanie- kiedy
dokonujemy tego wpisu. Czy zaraz po złowieniu i włożeniu ryby do siatki,
czy po zakończeniu łowienia i nazwijmy to "selekcji" ryb do zabrania
(jeśli w ogóle będą zabrane)?
Jeśli to możliwe, a myślę że tak, to prosił bym o oficjalne stanowisko PZW w tej sprawie.
Jeśli było już gdzieś to opisane , to bym prosił o wskazanie
miejsca, niestety nie sposób śedzić całego forum oraz wszystkich wpisów
na portalu PZW.
Odpowiem ci tak skoro limit na szczupaka jest 2 szt to jak zlowisz 30 szczupakow to tez bedziesz je trzymał do selekcji? Powiedzmy masz szczupaka 2 kg wpisujesz w rejestr sztuke wiec powiedzmy zlowisz takiego 5 kg i nastepnego 5 kg (smieszne) to jak masz zywego 2 kg i go wypuscisz to chyba nic zlego sie nie stanie bo w rejestrze masz wpisana sztuke? Kombinujecie przy tym rejestrze jak kon pod gore. Wystarczy przestrzegac przepisow a nie kombinowac i placic mandaty.
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

26 kwietnia 2011 19:44  
PZW podzielilo ry6by na te ktore wpisujemy po zlowieniu i te ktore mozemy wpisac w domu wiec chyba odpowiedz sama sie nasuwa?  
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

26 kwietnia 2011 20:13  
pro26PZW podzielilo ry6by na te ktore wpisujemy po zlowieniu i te ktore mozemy wpisac w domu wiec chyba odpowiedz sama sie nasuwa?
 Nie rozumiem o co ci chodzi ,wynika z tego że głowę ryby wpisujemy zaraz po złowieniu a resztę w domu wynika to z podziału ryb na człony
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

26 kwietnia 2011 20:49  
pro26Pytanie- kiedy
dokonujemy tego wpisu. Czy zaraz po złowieniu i włożeniu ryby do siatki,
czy po zakończeniu łowienia i nazwijmy to "selekcji" ryb do zabrania
(jeśli w ogóle będą zabrane)?
Jeśli to możliwe, a myślę że tak, to prosił bym o oficjalne stanowisko PZW w tej sprawie.
Jeśli było już gdzieś to opisane , to bym prosił o wskazanie
miejsca, niestety nie sposób śedzić całego forum oraz wszystkich wpisów
na portalu PZW.
Odpowiem ci tak skoro limit na szczupaka jest 2 szt to jak zlowisz 30 szczupakow to tez bedziesz je trzymał do selekcji? Powiedzmy masz szczupaka 2 kg wpisujesz w rejestr sztuke wiec powiedzmy zlowisz takiego 5 kg i nastepnego 5 kg (smieszne) to jak masz zywego 2 kg i go wypuscisz to chyba nic zlego sie nie stanie bo w rejestrze masz wpisana sztuke? Kombinujecie przy tym rejestrze jak kon pod gore. Wystarczy przestrzegac przepisow a nie kombinowac i placic mandaty.
<fieldset>Kolego żeby jak to nazwałeś nie kombinować powinien być jasny przepis, paragraf lub cokolwiek jak by tego nie nazwać, jeśli czytałeś moje komentarze to zawarłem w nich pytania nie chcąc wnikać ile i jakich ryb mam w siatce, chodziło mi tylko o wskazanie lub zacytowanie konkretnego i jasno napisanego przepisu. Więc jeśli pozwolisz i dysponujesz lub wiesz gdzie takowy istnieje , to proszę mi takowy wskazać. Tłumaczenie czegoś czego nie ma, jest bez sensu, bo ilu by nie było "tłumaczy" tyle będzie wersji "tego tekstu". Mogę osobiście wpisywać (chooć napewno niechętnie) ile i jaką przynętę będę zakładał , a nawet ile robak ma cm. albo jakiego jest koloru, ale proszę o konkretny przepis który do tego będzie mnie obligował.</fieldset><fieldset> </fieldset><fieldset>Więc nadal zadaję pytanie, wpisu dokonuje się "Po złowieniu i zabraniu ryby czy po złowieniu i włożeniu ryby do siatki  , czy jest to gdzieś zapisane w takiej postaci jak to przedsawiłem w wcześniej cytowanym  tekście (po włożeniu)? Czy włożenie ryby do siatki jest równoznaczne z zabraniem ryby? </fieldset>
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

27 kwietnia 2011 07:14  
pro26PZW podzielilo ry6by na te ktore wpisujemy po zlowieniu i te ktore mozemy wpisac w domu wiec chyba odpowiedz sama sie nasuwa?
 gatunkami- zreszta nie wazne juz sie nie dziwie ze dla czlonkow PZW regulamin jest tak skomplikowany :P
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

27 kwietnia 2011 07:29  
pro26Pytanie- kiedy
 dla mnie wlozenie ryby do siatki jest ronoznaczne z checia jej zabrania - zreszta kazdy chyba wie ze im ryba szybciej zostanie wypuszczona tym lepiej dla niej (nie zdechnie ci przypadkiem w siatce) wpisujemy ja po zlowieniu, wyciagasz rybe odczepiasz nie wiem czy wrzucasz ja do siatki czy pod drzewo jesli jej nie wypuszczasz to ja wpisujesz bierzesz wedke i lowisz dalej, przecierz to nie kawalek drewna ze sobie polezy na brzegu i nic mu sie nie stanie i jak tak bedziesz robil to masz swiety spokój - nawet jesi cos jest niejasnego w tym przepisie to chyba latwo jest wywnioskowac jak powinno to wygladac bo ja np nie rozumiem jak mozesz zadawac sobie pytanie czy wpisac ja po zlowieniu czy po wlozeniu do siatki zn sie ze ty jak zlowisz rybe to trzymasz ja pod pacha w sloju z woda i rurka z tlenem nie chcac jej wkladac do siatki bo trzeba bedzie ja wtedy wpisac do rejestru, czy jak kazdy normalny czlowiek jesli masz rybe wypuscic to wypuszczasz ja zaraz po zlowieniu zeby jak mniej ja narazać na stres i tp.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

27 kwietnia 2011 17:41  
pro26Pytanie- kiedy
dokonujemy tego wpisu. Czy zaraz po złowieniu i włożeniu ryby do siatki,
czy po zakończeniu łowienia i nazwijmy to "selekcji" ryb do zabrania
(jeśli w ogóle będą zabrane)?
Jeśli to możliwe, a myślę że tak, to prosił bym o oficjalne stanowisko PZW w tej sprawie.
Jeśli było już gdzieś to opisane , to bym prosił o wskazanie
miejsca, niestety nie sposób śedzić całego forum oraz wszystkich wpisów
na portalu PZW.
Odpowiem ci tak skoro limit na szczupaka jest 2 szt to jak zlowisz 30 szczupakow to tez bedziesz je trzymał do selekcji? Powiedzmy masz szczupaka 2 kg wpisujesz w rejestr sztuke wiec powiedzmy zlowisz takiego 5 kg i nastepnego 5 kg (smieszne) to jak masz zywego 2 kg i go wypuscisz to chyba nic zlego sie nie stanie bo w rejestrze masz wpisana sztuke? Kombinujecie przy tym rejestrze jak kon pod gore. Wystarczy przestrzegac przepisow a nie kombinowac i placic mandaty.
<fieldset>specjalnie dla ciebie skopiowałem swój post , bo faktycznie nie czytasz.</fieldset>26 kwietnia 2011 11:23
 


panowie
czy rejestr jest dokumentem urzędowym ? jeśli tak to jaki wstyd musi
ponieść wędkarz łowiacy w czasie zdawania tego rejestru . Chyba że w
domu przepisze . Bo uwalony od robali ziemi , zanęty , wody wstyd
oddawać. Więc należało by wypisać rejestr po skończonym łowieniu z
czystymi rękoma . No chyba , że zamiast odpoczynku nad woda cała siłe
skupimy na dbaniu o papierek . kolejne kuriozum . Moze to i pirdoła ale
....... za 150 lat jak jeszcze ryby będa , a papieru nie to bedą kazali
z laptopami jeździć nad wode i wpisywać rybki . Z lekka ironia opisuję
ten temat , bo sami przyznacie , że problem w którym momencie [powinien
być wypisywany rejestr jest śmieszny .
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

27 kwietnia 2011 18:52  
W moim rejestrze oprócz daty i łowiska są puste pola . Jaka kara mnie czeka Panie Antoni  . chłosta czy banicja . Panie Antoni  postrasz trochę wędkarzy paragrafami i mandatami .przecież jesteś Pan od tego .  
 
  sikawka

Od: 2010-01-30

Posty: 68

27 kwietnia 2011 19:38  
Koledzy większego problemu nie macie ? W okręgu katowickim takimi rejestrami "mordują" nas od kilkunastu już lat i tak jak wy darli co niektórzy koty a potem rozeszło się po kościach a dziś to już normalna rzeczywistość do której wszyscy się dawno już przyzwyczaili.  
 
  Dyrekto

Od: 2008-12-31

Posty: 136

27 kwietnia 2011 19:59  
sikawka , u mnie był i już nie ma więc słabo darliście koty . ... pozdrawaiam   
 
  Dyrekto

Od: 2008-12-31

Posty: 136

27 kwietnia 2011 20:02  
skoro udziela się pan antoni to proszę : http://www.fishing.pl/artykuly/rybim-okiem/stworzono-idealny-klimat-do-malwersacji      
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

27 kwietnia 2011 20:19  
pro26
pro26Pytanie- kiedy
  dla mnie wlozenie ryby do siatki jest ronoznaczne z checia jej zabrania - zreszta kazdy chyba wie ze im ryba szybciej zostanie wypuszczona tym lepiej dla niej (nie zdechnie ci przypadkiem w siatce) wpisujemy ja po zlowieniu, wyciagasz rybe odczepiasz nie wiem czy wrzucasz ja do siatki czy pod drzewo jesli jej nie wypuszczasz to ja wpisujesz bierzesz wedke i lowisz dalej, przecierz to nie kawalek drewna ze sobie polezy na brzegu i nic mu sie nie stanie i jak tak bedziesz robil to masz swiety spokój - nawet jesi cos jest niejasnego w tym przepisie to chyba latwo jest wywnioskowac jak powinno to wygladac bo ja np nie rozumiem jak mozesz zadawac sobie pytanie czy wpisac ja po zlowieniu czy po wlozeniu do siatki zn sie ze ty jak zlowisz rybe to trzymasz ja pod pacha w sloju z woda i rurka z tlenem nie chcac jej wkladac do siatki bo trzeba bedzie ja wtedy wpisac do rejestru, czy jak kazdy normalny czlowiek jesli masz rybe wypuscic to wypuszczasz ja zaraz po zlowieniu zeby jak mniej ja narazać na stres i tp.
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

27 kwietnia 2011 21:22  
pro26
pro26Pytanie- kiedy
  dla mnie wlozenie ryby do siatki jest ronoznaczne z checia jej zabrania - zreszta kazdy chyba wie ze im ryba szybciej zostanie wypuszczona tym lepiej dla niej (nie zdechnie ci przypadkiem w siatce) wpisujemy ja po zlowieniu, wyciagasz rybe odczepiasz nie wiem czy wrzucasz ja do siatki czy pod drzewo jesli jej nie wypuszczasz to ja wpisujesz bierzesz wedke i lowisz dalej, przecierz to nie kawalek drewna ze sobie polezy na brzegu i nic mu sie nie stanie i jak tak bedziesz robil to masz swiety spokój - nawet jesi cos jest niejasnego w tym przepisie to chyba latwo jest wywnioskowac jak powinno to wygladac bo ja np nie rozumiem jak mozesz zadawac sobie pytanie czy wpisac ja po zlowieniu czy po wlozeniu do siatki zn sie ze ty jak zlowisz rybe to trzymasz ja pod pacha w sloju z woda i rurka z tlenem nie chcac jej wkladac do siatki bo trzeba bedzie ja wtedy wpisac do rejestru, czy jak kazdy normalny czlowiek jesli masz rybe wypuscic to wypuszczasz ja zaraz po zlowieniu zeby jak mniej ja narazać na stres i tp.


No i Koledzy wędkarze dyskutujemy już kilka dni nad tym tematem, i nikt nie potrafi wskazać żadnego konkretnego przepisu w którym było by to jasno zapisane.
Do kolegi "pro26" nie było moim zamiarem zadając te pytania pozyskać jakiś tam przemyśleń i co dla kogo jest "równoznaczne", pytania i prośby były o wskazanie jakiegokolwiek przepisu normującego tego typu działanie. Twoje stwierdzenie cyt. "jak możesz zadawac sobie pytanie czy wpisac ja po zlowieniu czy po wlozeniu do siatki itd." jest conajmniej nie na miejscu, przynajmniej w stosunku do mnie.             Powtarzam jeszcze raz, że temat oraz zadane pytania i prośba o opinię oraz o wykładnię prawną , napisałem pod wpływem przeczytanego postu na pewnej stronie, jak już wcześniej pisałem. Swoje zdanie i stosunek do tej przyjemności jakim jest napewno wędkarstwo mam wyrobione, co łowie , wypuszczam czy zabieram, jakie gatunki i w jakich ilościach, oraz wykładnia co ze złowionymi rybkami dzieje się po włożonymi do siatki, nie było i nie jest tematem moich wpisów. Chyba pytania były zadane jasno? Przynajmniej mam taką nadzieję.
Moim celem było wyjaśnienie tej kwestii, żebym ja, ani inni koledzy wędkarze nie mieli problemów nad wodą. Być może że "wykładnia" lub "tłumaczenie" jak by tego nie nazwać, wszystkich tych zawiłości  i nieścisłości w przepisach jakimi nas wędkarzy raczy PZW, dociera tylko do strażników i innych uprawnionych do kontroli, a czy kolega nie uważa że, albo winno być napisane jasno i przejrzyście, albo conajmniej interpretacja tego typu powinna docierać również do nas wędkarzy (przede wszystkim do nas) aby się ustrzec kłopotów, czy nie było by prościej? W końcu wędkarstwo przynajmniej dla mnie, jest sposobem na odpoczynek a nie na pozyskanie "mięsa". A z drugiej strony na to patrząc i pomijając te wszystkie zawiłości, czy to nie jest dobry sposób na wymianę opini spostrzeżeń oraz okazja do poznania się? (przynajmniej wirtualnie), a jeśli przy tej okazji coś uda nam się wyjaśnić, a jeszcze lepiej "zmusić" przy pomocy administratora,rzecznika lub kogokolwiek władnego, do wyjaśnień lub innych działań osoby najbardziej tym "zainteresowane" czyli ustawodawcę lub organ wykonawczy jakim w naszym przypadku jest PZW, no i chyba warto?
Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do dalszej dyskusji.
 
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

28 kwietnia 2011 06:50  
To jest nie do zniesienia. Przeczytajcie instrukcje w rejestrze tam jest wszystko napisane jasno, jesli ktoś ma problem ze zrozumieniem instrukcji to prosze mieć pretensje do systemu edukacji ktory go "kształcił" :)  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

28 kwietnia 2011 06:52  
te puste miejsca miejsca znaczą żeś Pan ... a nie wędkarz :)  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

28 kwietnia 2011 07:11  
do -mklimcia
Jeżeli chodzi o kwestie prawne to powiem co wiem ze swojego doświadczenia. Rejestr z tego co wiem jest integralna częścią zezwolenia i w rejestrze masz instrukcję co i jak zapisywać, jeśli kontroluje cię strażnik i nie masz rejestru wypełnionego a powiedzmy w siatce masz dwa szczupaki ktore trzeba wpisać to dostaniesz (zakladam ze dostaniesz) mandat za "nie stosowanie sie do warunków zezwolenia" i mozesz z tym iść do sądu ale szanse masz marne żeby nie powiedziec zadne (zalezy od sądu). W ustawie będzie to art. 27a ust.1 pkt 2 lit B
i to tyle jesli chodzi o kwestie prawną jeśli chodzi o rejesrt (jest wewnętrznym wymogiem PZW i jego przestrzeganie bądź wypelnianie jest warunkiem zezwolenia.
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

28 kwietnia 2011 07:31  
Kolego pro26 - Masz mętne pojęcie o prawie a szczególnie o prawach człowieka i dyskryminacji pewnych grup ludności.
Ps - cyt - " zależy od sądu ". Czyli według Ciebie, jedne sądy sądzą zgodnie z prawem a inne nie ?.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

28 kwietnia 2011 08:13  
protonCzyli według Ciebie, jedne sądy sądzą zgodnie z prawem a inne nie ?.
 Sądy sądzą tak samo ale sędziowie mogą mieć różne podejście.
 
 
  sikawka

Od: 2010-01-30

Posty: 68

28 kwietnia 2011 08:14  
Dzisiejsze info z ONET.pl  >>> "Śmieszne przepisy ograniczają wędkarzy"   
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/smieszne-przepisy-ograniczaja-wedkarzy,1,4255445,wiadomosc.html 
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

28 kwietnia 2011 10:14  
dariuszkrystosiak
protonCzyli według Ciebie, jedne sądy sądzą zgodnie z prawem a inne nie ?.
  Sądy sądzą tak samo ale sędziowie mogą mieć różne podejście.

Sąd to nie budynek. W czasie rozprawy sędzia jest sądem.
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

28 kwietnia 2011 11:01  
pro26To jest nie do zniesienia. Przeczytajcie instrukcje w rejestrze tam jest wszystko napisane jasno, jesli ktoś ma problem ze zrozumieniem instrukcji to prosze mieć pretensje do systemu edukacji ktory go "kształcił" :)
  Kolego, jeśli było by jasne, nie było by tych pytań. A patrząc na wpisy w tym temacie jasne jest tylko dla ciebie. Być może zaliczasz się do tej grupy "jaśnie oświeconych" których całe szczęście jest nie za dużo, bo tylko jakieś dwadzieścia kilka procent. Proponuje przeczytać dokładnie wszystkie moje wpisy, a może zrozumiesz o co pytałem i dlaczego.
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

28 kwietnia 2011 16:10  
pro26To jest nie do zniesienia. Przeczytajcie instrukcje w rejestrze tam jest wszystko napisane jasno, jesli ktoś ma problem ze zrozumieniem instrukcji to prosze mieć pretensje do systemu edukacji ktory go "kształcił" :)
 Jeśli jest dla Ciebie wszystko jasne i nie chcesz odbierać pieniędzy za swoją edukację, to może zrozumiesz tytułowy post w tym wątku: REJESTR POŁOWÓW contra ...
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

28 kwietnia 2011 17:59  
do pro26
Ja na moim rejestrze nie mam instrukcji bo robiłem go sam. W czasie wykupu karty , AKURAT zabrakło , został jeden na wzór , a ja zrobiłem zdjecie telefonem . Ale wybacz , żebym jeszcze na kompie instrukcje przepisywał. Ponad , to problem tkwi w braku jednolitego przepisu , w którym momencie wypełnić . A nie jak wypełnić . Ja swój chętnie wypełniam ale dopiero po skończonym łowieniu i czyściutkimi rękoma.  
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

28 kwietnia 2011 18:01  
I tak jak kol. proton polecam w/w wątek.   
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

28 kwietnia 2011 18:51  
slyszales o czyms takim jak kierowanie sie sedziego "doswiadczeniem zyciowym" ? (nie wiem jak ta zasada sie nazywa ale istnieje jako zapis w kodeksie karnym i to w pierwszych artykulach. Nie kazdy sędzia wbrew przypuszczeniom zna sie na wedkarstwie i prawie z tym zwiazanym kolego. Jeżeli myslisz ze u każdego sędziego dostaniesz ta samą karę to sie bardzo boleśnie mylisz :)  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

28 kwietnia 2011 18:54  
pro26To jest nie do zniesienia. Przeczytajcie instrukcje w rejestrze tam jest wszystko napisane jasno, jesli ktoś ma problem ze zrozumieniem instrukcji to prosze mieć pretensje do systemu edukacji ktory go "kształcił" :)
 nic dodac nic ujac podtrzymuję wypowiedz wcześniejszą.
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

28 kwietnia 2011 19:11  
do proton- jak już mowisz o prawach czlowieka to masz święte prawo nie należeć do PZW i też być wędkarzem nikt cię silą jak za komuny do parti nie zapisywał nie podobaja się przepisy to masz prawo wystąpić z tego szacownego grona, bądź walcz z regulaminem i wymogiem rejestru bo to zło straszne dzialajace na szkodę łowisk i człowieka wędkarza ktory żałuje 40 groszy na długopis... W Polscen stan jezior jeśli chodzi o rybostan jest żenujący i każdy sposób na jego określenie, bądź użycie rejestru jako wskaźnika działań czy miernika jakiegoś stanu sytuacji jest pomysłem dobrym choć nie rewelacyjnym, ale zawsze znajdzie sie kilka osób którym to przeszkadza bo oni to tylko chca ryby lapać bo za to placą i ryby maja być i koniec... a guzik prawda kolego nie chcę pisać o sytuacji Polskich jezior zmianach ichtiofauny na skutek różnych czynników jak np. eutrofizacja bo dla ciebie ni jak ma sie to do rejestru ale może  za kilka lat bądz kilkadziesiąt te rejestry dostarcza waznych danych bo wątpie by w tych czasach byly one wykorzystywane z pożytkiem naukowym raczej sa sposobem na wedkarzy lamiacych przepisy ale do cholery od czegos trzeba zacząć! Dużo jeszcze ryb zdechnie w siatkach nim Polska kultura wędkarska dogoni zachodnią.  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

28 kwietnia 2011 19:17  
do tomjas78 - dobrze ze wypelniasz. Jak uslyszalem o rejestrach to tez sie smialem że wedkarz bedzie lowil plotki i po kazdej stawil kreske w kapowniku ale jak przeczytalem instrukcje to zmienilem zdanie bo przecierz szczupaka wegorza czy sandacza nie łowisz w ilosciach masowych i po zlowieniu ryby mozna ja wpisac do rejestru bez nadmiernego wysilku. Rejestr jesli jest wymagany to przy zakupie czy w swoim kole maja obowiazek ci go dac i koniec a jak nie niech dadza zaswiadczenie ze nie maja dla ciebie rejestru. Placisz za zezwolenie to wymagasz i koniec.  
 
  Dyrekto

Od: 2008-12-31

Posty: 136

28 kwietnia 2011 20:03  
pro26 Rejestr jesli jest wymagany to przy zakupie czy w swoim kole maja obowiazek ci go dac i koniec a jak nie niech dadza zaswiadczenie ze nie maja dla ciebie rejestru. Placisz za zezwolenie to wymagasz i koniec.
 i tu już zagrycha ... czyli co ? nie po myśli będą wpisy po oddaniu rejestru to go usuniemy a potem napiszemy nowy według mojej potrzeby?  u nas był rejestr a teraz go nie ma , jedna wielka ściema , moc wydanych pieniędzy w błoto . nikt nie ewidencjonuje wpisanych rzeczy , nikt tak naprawdę nie ma pojęcia co dzieje się z bublem po..., czy to będzie książeczka czy karteczka i tak nie warta knota świeczka. to ma rację bytu pod kilkoma warunkami ale jak dotąd nikt ich nie respektuje , baaaa.. nawet nie proponuje , z góry zakłada się że to  pierdy, ale coś trzeba skantować więc się wymyśla dyrdymały zamydlając oczy tam gdzie trzeba. w polsce jeżeli coś się dzieje a ma to związek z jaką kolwiek kasą zawsze znajdują się tacy co zrobią wszystko by zamataczyć i nakręcić w koło tak by kasę niby legal lecz okradkiem do swego portfela nabijać . ci co mogliby ukracac takie procedery , gemby w kubeł chowają bo .... i tu wiele można by przytaczac powodów bo dają się wmanewrowywać w ich inteligentne gierki i potem pod soba dołków kopac nie chcą . nie wypada przecież siebie obwiniać prawda , itd itd ... 
po co waśnie między wami , wam też na władzy zależy takiej ? myślcie koledzy o was samych , jak to jest że rąbią nas na każdym kroku . co gorsze każdy tylko stoi z boku , kiedy jednak się ktoś wychyla by to utrącać całe tałajtajstwo odwaracaćie się i do oczu sobie skaczecie ... paranoja ! im na górze o to chodzi by mydlic oczka drobnym problemem a te poważne bunkrować maxymalnie najgłębiej jak się da ... pozdrawiam zdrowo zkręconych 
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

28 kwietnia 2011 20:33  
Rejestry to wielka ściema dla nowicjuszy takich jak pro co i jak . Ja wpisuje rzetelnie datę i lowisko żeby PZW miało pośmiewisko .Wpisuje ryby które mam zamiar złowić , aby zobaczyć  jak strażnik z braku ryb zacznie się głowić . Wypisze mi mandat za nie manie ryb w siadce , zrobi  rewizję osobistą  i co dalej pro czego tam , postrasz choćby mnie. Zrób mi wykład propagandowy w imieniu rzecznika który teraz się zakonspirował unikając pdpowiedzi na niewygodne tematy.  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

28 kwietnia 2011 20:48  
chcesz wyklad to masz - kloccie sie dalej o rejestr o to ze ktos cos wymaga bo po co a na  co a mi sie nie chce tak samo jak zabrac ze stanowiska smieci po sobie bo jestem polakiem i mam mentalnosc lajzy, bo u nas nie ma ryb bo zarzad to bo zarzad tamto a prawda jest taka ze nic sie nie zmieni nim tacy jak ty sie nie zmienia ! Jak chcesz wymagac cos od zarzadu( najczesciej "nie ma ryb") skoro nawet nie umiesz glupiego rejestru prowadzic ?? Jak ktoś cie bedzie traktowal powaznie jak nie umiesz sie dostosowac do przepisow ktore wprowadzili ludzie na ktorych glosowales?? Robisz posmiewisko sam z siebie kolego, nie chcecie rejestru to zrobcie cos z tym a nie mlędzisz na forum jak baba w kartoflach ale odpowiesz zaraz " a co ja zrobie a nie chce mi sie wole sobie popierdziec na forum" i jutro wezmiesz wedki i pojedziesz na ryby i na tym sie skonczy. Polska kultura wędkarska to fikcja i po to sa instytucje nadzorujace wedkarzy bo gdyby Polskim wędkarzom dać palec to na ramieniu skonczy i do tej pory tak bedzie az sie jeden z drugim nie nauczy ze jak nie wolno to nie wolno ze jak trzeba to trzeba... a nie ja nie bede bo mi sie to nie podoba. Jak ci sie nie podoba to sprzedaj wedki i siedz w domu skoro nic sensownego nie umiesz zrobic i nie nowicjuszuj mi tu bo nowicjuszami to sa tacy wlasnie przeciwnicy "lamania praw czlowieka" jedz do innych krajów to zobaczysz jak wygladaja ryby i jakie tam sa przepisy i jak bedziesz troche rozgarniety zobaczysz ze tam nikt nie dyskutuje na temat przepisow tylko jeden drugiego pilnuje by ich nie lamal.  
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

28 kwietnia 2011 21:04  
 pro coś tam Właśnie jesteś wystraszony nowicjusz bo łykasz wszystko co ci nakarzą pod rygorem kary i nie myślisz logicznie bo masz rozmiękczony mózg propagandą wysyłaną z PZW. Pomyśl  choćby pupą jak by te przepisy były nie na siłe wciskane pod grożbą kary to wędkarze po jakimś czasie sami by uznali za słuszną sprawę . Chyba lubisz być bity batem , ale to twoja sprawa.  
 
  Dyrekto

Od: 2008-12-31

Posty: 136

28 kwietnia 2011 21:07  
pro26
 przeczytaj swój post raz jeszcze i stań z boku ....  adrenalina kipi.  zagubiłes wątek . nie obrażaj, bo to nie ładnie . i wybacz ale raczej jesteś zbyt anty nastawiony do  ludzi ktorzy maja inne zdanie niz ty . jeżeli chcesz coś zmianiać to zacznij od siebie , bo warto jest potrafić słuchać innych i dac im możliwość wypowiedzenia i nigdy , nigdy nie narzucaj swojej interpretacji innym jedynie poinformuj przekaż ze to twoje zdanie. możesz się zgadzać lub nie ale nie atakuj bo bedziesz atakowany ...pozdrawiam . 
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

28 kwietnia 2011 21:22  
pro26do proton- jak już mowisz o prawach czlowieka to masz święte prawo nie należeć do PZW i też być wędkarzem nikt cię silą jak za komuny do parti nie zapisywał nie podobaja się przepisy to masz prawo wystąpić z tego szacownego grona, bądź walcz z regulaminem i wymogiem rejestru bo to zło straszne dzialajace na szkodę łowisk i człowieka wędkarza
Wyobraź sobie, że  za komuny i w ogóle nigdy nie należałem do żadnej partii i nikt mnie na siłę do zapisania nie zmusił.
A co do rejestrów , to tego tematu napewno nie czytałeś we wcześniejszych wątkach.
Co ja myślę o logice rejestrów ( to żeby się nie powtarzać ) , proponuję żebyś przeczytał posty z dn 18-03-2009r godz 07:20 i z dn 19-03-2009r godz 08:11 w wątku:rejestracja połowów
A najlepiej przeczytaj całą dyskusję w tym wątku.
Ps- Ironizując mimochodem powiedziałeś prawdę - cyt: " ...walcz z regulaminem i wymogiem rejestru bo to zło straszne działające na szkodę łowisk i człowieka wędkarza..."
Za to należą Ci się słowa uznania.
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

28 kwietnia 2011 21:43  
pro26nawet nie umiesz glupiego rejestru prowadzic ??
 Ktoś Ciebie zmusza do pisania pro ZG. Ale między wierszami wtrącasz to co naprawdę myślisz.
Przyznałeś, że rejestr jest głupi.  :))
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

29 kwietnia 2011 06:37  
Do Pana P o - nie należe do PZW i nigdy należał nie będe poniewaz nie uznaje zwiazku ktory sowi się wedkarskim a nie raz nie dwa czy trzy przypadkow prowadzi grabierczą gospodarke rybacką nie mającą nic wspólnego z wędkarstwem. Po drugie szeregi PZW nie są rozgarnięte na tyle by przyjemnościa było być członkiem w czymś w czym ludzie to w większości jacyś ignoranci co myslą że jak należą do PZW to im wszystko wolno i że są najlepszymi wędkarzami a jak juz pisałem ogarnięcie rejestru dla nich jest niezrozumiale i nie rozumieja że jak uprawniony daje ci zezwolenie to stawia ci warunki a nie sie ciebie pyta czy pan opluty kwaśnym mlekiem chce wypelniac rejestr czy nie :) Każdy kto wędkował na innych wodach i poznał wędkarzy z bardziej cywilizowanych krajów jesli chodzi o kulture wedkarska takich glupich i bezsensownych pytań nie zadaje bo wie że takiemu Panu oplutego zsiadlym mlekiem jeśli chodzi o kulturę wedkarska słoma z butów sterczy.  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

29 kwietnia 2011 06:56  
napiszę po twojemu :) Nie wydaje ci sie że gdyby tak bylo to (odchodząc od tematu) spokojne przekazywanie swoich uwag wystarczyloby W POLITYCE PiS I PO, po co strajkować lepiej poprosic prezesa "panie prezesie prosze o podwyżke- NIE !!! - ah dziekuje panie prazesie," itp. Polska to taki kraj gdzie sprawy zalatwia sie konfliktowo i ostro bo taka jest mentalność Polaków by sprawę rozwiązać jeden musi przegrać inaczej drugi nie zrozumie. Jestem codziennie nad wodą i wiem z autopsji jak te sprawy wyglądają i stwierdzam kategorycznie ze wedkarze sa strasznie do tylu z prawem zarówno ustawowym jak regulaminami wewnetrznymi, w wiekszosci nie rozumieja przepisów ktore są od jakis 20 lat, a wydaje mi sie że po prostu nikt od nich tych przepisów nie wymaga albo nie zwraca uwagi i nie informuje ze takowe istnieją i dlatego sa takie sytuacje jak tutaj- przynajmniej takie jest moje zdanie. Jezli wybieracie zarzad czy waszych przedstawicieli a oni ustalaja takie przepisy to do kogo wy macie zal? do biednego spolecznego straznika ktory ma nikle nadzieje ze cos swoimi dzialaniami zmieni ze prosi was byscie pokazali rejestr a wy mu sie szyderczo smiejecie ze to glupota i wy prowadzic takiego nie bedziecie? Przelowilem na naszych wodach  juz prawie 43 lata i powiem ze duzo sie zmienilo w wedkarstwie jesli chodzi o sprzet, nasze akweny, nawet robaki sie zmienily ale ludzie nie!  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

29 kwietnia 2011 07:00  
bo jest glupi ale i moze byc skarbnicą wiedzy dla ludzi ktorzy może kiedys beda umieli badz chcieli go wykorzystac i tu zdania nie zmienie. Uważam że rejestry powinny byc obowiązkowe do czasu gdy ludzie beda na tyle rozwazni że nasze wody przestaną być za przeproszeniem "ograbiane z ryb"  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

30 kwietnia 2011 11:42  
Do pro26
Naprawdę radzę dobrze czytać posty i próbować zrozumieć sam temat. Dlaczego w polsce musi być tak , że najlepiej jest zrobić jakiś głupi i nieprzemyślany przepis , na dodatek napisany w bardzo nieprzemyślanym jezykiem trudnym dla człowieka . I to wszystko własnie po to , żeby ów człowiek miał problem z jego interpretacja . A co za tym idzie można go karać za rzeczy , których nie rozumie . Po drugiej stronie barykady stoja ludzie , którzy przepisy pisza ,ludzie którzy nie rozumiejąc ich kompletnie muszą je egzekwować. I tak sie u nas dzieje. Ludzie w kołach równierz nie są w stanie tego ogarnąć ,a co dopiero pomóc wędkarzom. 
Inną zupełnie sprawą jest fakt potrzeby rejestrów . W innym wątku w/w opisałem krok po kroku jak należało by podejśc do wiedzy zawartej w rejestrach , kto to powinien robić , jak to powinien robić i czemu ma to służyć . Również opisałem do czego rejestr wykorzystywany jest teraz. Warto poczytac Panie pro 26 wszystko co jest opisywane. 
Władze nakładaja na nas przepisy , których sami tak do końca nie rozumieją , a i do końca nie wiedzą jak wykorzystać wiedzę pochodzącą od ich respektowania.  
 
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

30 kwietnia 2011 16:23  
Panie tomjas78 mi sie wlasnie wydaje że idealne rozwiazanie zna tylko Pan i zadne inne nie wchodzi w gre a może tak przyjąć to rozwiazanie może ono jest dobre? a nie zle tylko temu że sie Panu nie podoba.  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

30 kwietnia 2011 22:48  
Tu nie chodzi o rozwiazania , każde jest dobre jak coś wnosi. Tylko chciałem skupić uwage na fakcie , że broni Pan przepisu , którego sami twórcy nie rozumieją. I skoro nie zrobiono nic w względzie ( lub prawie nic ) wykorzystania danych pochodzących z rejestrów to po co je stosować . Osobiście znam tylko te , które służyły dla kolesi w uszczuplaniu dzikich stanowisk i nikomu nie potrzebnych statystyk bardzo zreszta ogólnikowych . Nikt , kto powinien nie potrafi wykorzystać wiedzy niesionej przez rejestr. A teraz okazuję sie jeszcze , że straznicy moga wlepić mandat tylko dlatego , że nie ma jasnego przepisu mówiącego dokładnie w jakim czasie wypełniamy rejestr . Ja moge wypełniać po kazdej złowionej rybie , ale w chwili oddania go do koła będzie wygladał jak psu z d.....y wyciagniety.  
 
  pro26

Od: 2011-03-15

Posty: 103

01 maja 2011 07:54  
Panie kolego wlaśnie o to chodzi (niech rejestr wyglada jak chce nie ważne) żeby od zarzadu żadac wyników, opracowań, statystyk zrealizowanych na podstawie tych rejestrow. Członków jest 600 000 wiec zalejcie ich wnioskami, wywrzyjcie nacisk i dopnijcie swego skoro oni sie utrzymują za wasze składki to argumenty macie w rekach betonowe, trzeba tylko troche wysilku- przynajmniej tak ja uważam. Chyba zmiany na lepsze należy zacząć stawiając im wymagania i należy pamiętać ze większość ma racje czego dowodem są koła gdzie takie naciski spowodowały zaprzestanie przez PZW prowadzenia skandalicznych odlowów i z doświadczenia wiem że tam gdzie spoleczność wędkarzy jest zbyt  nieliczna bądź brak im determinacji takie odlowy są prowadzone metoda "wszystko do wora" więc skoro PZW wprowadzilo rejestry (moim zdaniem słusznie) to dalo wam członkom przysłowiową "broń do ręki" i pod wpływem naciskow albo zaczną traktowac was i rejestry powaznie albo niestety znajac życie wycofają je z obowiazku prowadzenia.
Pozdrawiam
Ps: Sezon na szczupaka otwarty :)
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

02 maja 2011 08:52  
pro26Panie kolego wlaśnie o to chodzi (niech rejestr wyglada jak chce nie ważne) żeby od zarzadu żadac wyników, opracowań, statystyk zrealizowanych na podstawie tych rejestrow. Członków jest 600 000 wiec zalejcie ich wnioskami, wywrzyjcie nacisk i dopnijcie swego skoro oni sie utrzymują za wasze składki to argumenty macie w rekach betonowe, trzeba tylko troche wysilku- przynajmniej tak ja uważam. Chyba zmiany na lepsze należy zacząć stawiając im wymagania i należy pamiętać ze większość ma racje czego dowodem są koła gdzie takie naciski spowodowały zaprzestanie przez PZW prowadzenia skandalicznych odlowów i z doświadczenia wiem że tam gdzie spoleczność wędkarzy jest zbyt  nieliczna bądź brak im determinacji takie odlowy są prowadzone metoda "wszystko do wora" więc skoro PZW wprowadzilo rejestry (moim zdaniem słusznie) to dalo wam członkom przysłowiową "broń do ręki" i pod wpływem naciskow albo zaczną traktowac was i rejestry powaznie albo niestety znajac życie wycofają je z obowiazku prowadzenia.
Pozdrawiam
Ps: Sezon na szczupaka otwarty :)
 W pełni podzielam tenm pogląd, chociaż, jak wczytałem sie w przebieg dyskusji przy tym wątku, to widze, że wiekszośc wypowiadających się to osoby, które wyspecjalizowały się w lekceważeniu prawa, w robieniu wody z mózgu i obrony tzw. praw do samej pobrony, a nie dla ich przestrzegania razem z obowiązkami. No cóż, to jest bardzo polskie, ale wg. mnie wcale nie służy ani Polsce ani Związkowi, ani rybom. Tyle się mówi o potrzebie wycofania rybaków z naszych, wędkarskich łowisk,a na jakiej podstawie tego dokonać, jeśli my swoimi wędkarskimi rejestramni nie udowodnimy czarno na białym, że limit połowów na danym łowisku zostyał wyczerpany i nie są tam potrzebni żadni rybacy. Kto to ma udowodnić, jak nie my sami? Więc co tu dyskutować mając w kieszeni pusty rejestr. Przy tym ten wątek legitymacji czlonkowskiej PZW. Po opłaceniu składek członkowskich (organizacyjnej i okręgowej) członek PZW otrzymuje caloroczne, darmowe zezwolenie na amatorski połów ryb w obwodach rybackich(tu wymienia się te obwody) a potwierdzeniem powyższego jest wklejony do zezwolenia hologram. Natomiast osoby, które korzystają z okresowych zezwoleń, to otrzymują takie zezwolenia po dokonaniu opłaty wg cennika dla osób zrzeszonych w PZW i nie zrzeszonych, ale tylko na okres objęty liczbą dni oraz na określone w zezwoleniu konkretne obwody rybackie, zaś po zakończeniu tego okresu muszą ponownie ubiegać sie o zezwolenia. Proste.
 
 
  roman1

Od: 2009-01-04

Posty: 42

02 maja 2011 12:05  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni Kustusz
pro26Panie kolego wlaśnie o to chodzi (niech rejestr wyglada jak chce nie ważne) żeby od zarzadu żadac wyników, opracowań, statystyk zrealizowanych na podstawie tych rejestrow. Członków jest 600 000 wiec zalejcie ich wnioskami, wywrzyjcie nacisk i dopnijcie swego skoro oni sie utrzymują za wasze składki to argumenty macie w rekach betonowe, trzeba tylko troche wysilku- przynajmniej tak ja uważam. Chyba zmiany na lepsze należy zacząć stawiając im wymagania i należy pamiętać ze większość ma racje czego dowodem są koła gdzie takie naciski spowodowały zaprzestanie przez PZW prowadzenia skandalicznych odlowów i z doświadczenia wiem że tam gdzie spoleczność wędkarzy jest zbyt  nieliczna bądź brak im determinacji takie odlowy są prowadzone metoda "wszystko do wora" więc skoro PZW wprowadzilo rejestry (moim zdaniem słusznie) to dalo wam członkom przysłowiową "broń do ręki" i pod wpływem naciskow albo zaczną traktowac was i rejestry powaznie albo niestety znajac życie wycofają je z obowiazku prowadzenia.
Pozdrawiam
Ps: Sezon na szczupaka otwarty :)
  W pełni podzielam tenm pogląd, chociaż, jak wczytałem sie w przebieg dyskusji przy tym wątku, to widze, że wiekszośc wypowiadających się to osoby, które wyspecjalizowały się w lekceważeniu prawa, w robieniu wody z mózgu i obrony tzw. praw do samej pobrony, a nie dla ich przestrzegania razem z obowiązkami. No cóż, to jest bardzo polskie, ale wg. mnie wcale nie służy ani Polsce ani Związkowi, ani rybom. Tyle się mówi o potrzebie wycofania rybaków z naszych, wędkarskich łowisk,a na jakiej podstawie tego dokonać, jeśli my swoimi wędkarskimi rejestramni nie udowodnimy czarno na białym, że limit połowów na danym łowisku zostyał wyczerpany i nie są tam potrzebni żadni rybacy. Kto to ma udowodnić, jak nie my sami? Więc co tu dyskutować mając w kieszeni pusty rejestr. Przy tym ten wątek legitymacji czlonkowskiej PZW. Po opłaceniu składek członkowskich (organizacyjnej i okręgowej) członek PZW otrzymuje caloroczne, darmowe zezwolenie na amatorski połów ryb w obwodach rybackich(tu wymienia się te obwody) a potwierdzeniem powyższego jest wklejony do zezwolenia hologram. Natomiast osoby, które korzystają z okresowych zezwoleń, to otrzymują takie zezwolenia po dokonaniu opłaty wg cennika dla osób zrzeszonych w PZW i nie zrzeszonych, ale tylko na okres objęty liczbą dni oraz na określone w zezwoleniu konkretne obwody rybackie, zaś po zakończeniu tego okresu muszą ponownie ubiegać sie o zezwolenia. Proste.


Panie Antoni  ,to ZG i ZO "wyspecjalizowały "się w lekceważeniu swoich członków.Szanowny Panie , wbierzymy 30 lat z 1970-2000 jest to bardzo długi okres w dzałalności PZW .Prosze przedstawić choć jeden dokument z tych lat ,mówiący o próbie poprzez różne działania ZG w temacie zniesienia rybactwa sródlądowego.Jeżli jest Pan w stanie przedstawić na forum taki dokument to nie będę pisał ,że ZG ma w nosie swoich członków a zainteresowani są psudo działalnością i korzyściami.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

02 maja 2011 12:22  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni Kustusz
pro26Natomiast osoby, które korzystają z okresowych zezwoleń, to otrzymują takie zezwolenia po dokonaniu opłaty wg cennika dla osób zrzeszonych w PZW i nie zrzeszonych, ale tylko na okres objęty liczbą dni oraz na określone w zezwoleniu konkretne obwody rybackie, zaś po zakończeniu tego okresu muszą ponownie ubiegać sie o zezwolenia. Proste.
I z tym niestety jest problem i wcale nie jest to proste,wręcz przeciwnie.Skomplikować już bardziej się nie dało.Pisałem już o tym ale może Pan Antonii ma jakiś pomysł.
Załóżmy że wędkarz z siedleckiego chce połowić w okręgu z którym nie ma okręg siedlecki porozumienia albo nawet ma ale ktoś chce na wody górskie.Załóżmy że ma to być sobota i niedziela.I co wtedy?
Przez pocztę czy bank można wpłacić ale zezwolenia się nie dostanie więc jeśli nawet zapłacone to rozumiem że łowić jeszcze nie można bo zezwolenia brak.Żeby otrzymać zezwolenie trzeba pojechać do np.Białegostoku czy np. okręgu słupskiego po takie zezwolenie czyli wziąć dzień urlopu,a jeśli nie ma takiej możliwości?
I tutaj moje pytanie jest właśnie proste a nie to co napisął Pan Antonii:
Jak zdobyć zezwolenie?
proszę o równie prostą odpowiedź.
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

02 maja 2011 12:47  
:antoni [/quote]  członek PZW otrzymuje caloroczne, darmowe zezwolenie na amatorski połów ryb w obwodach rybackich(tu wymienia się te obwody) a potwierdzeniem powyższego jest wklejony do zezwolenia hologram.
............
Nie tak dawno aby mieć zezwolenie na wędkowanie to trzeba było wnieść wszystkie składki . A teraz to pozwolenie dostajecie darmo.
Jaki ZG jest dobry dla wędkarzy- wprost charytatywny i wszystkich sponsoruje :)) .
Ps - Kolego Antoni - darmo to boli gardło.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

02 maja 2011 15:07  
Kolejny raz Pan Antoni , nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania. 
Czy widzi pan w tych postach co jest napisane????????????????????????????????????????????/
Nikt nie mówi " nie wypełniam rejestrów bo mi sie nie chce " Tylko kazdy chce wiedzieć , gdzie i kiedy , gdzie można znaleść rzetelne opracowania na podstawie rejestrów . W innym wątku na ten temat napisałem szczegółowo kto powinien pracować na rejestrach !!! jakie dane OPRÓCZ REJESTRÓW powinny być zebrane !!!  jakie informacje powinny być zawarte w rejestrach !!! Kto powinien wypełniać rejestr !!! Wszystko zostało napisane prosto i czytelnie , ale jak Pan chce to mogę jeszcze raz . I jeszcze raz powtarzam , a Pan swoimi swierdzeniami obraża wędkarza , że rejestry TAK . Ale na miłość boską niech to czemuś służy. Bo narazie rejestry służą do walki z wędkarzami , za brak jednolitego przepisu , odnoszącego się do czasu dokonania wpisu w rejestr nad wodą . Jeżeli wędkarze będą widzieli efekt pracy grupy ludzi odpowiedzialnych za przetwarzanie wiedzy pochodzącej z rejestrów , to nie będzie Pan ich musiał przekonywać do słuszności tego przedsięwzięcia.   
 
 
  Piotr Klimas

Od: 2009-12-12

Posty: 25

03 maja 2011 09:44  
  W pełni podzielam tenm pogląd, chociaż, jak wczytałem sie w przebieg dyskusji przy tym wątku, to widze, że wiekszośc wypowiadających się to osoby, które wyspecjalizowały się w lekceważeniu prawa, w robieniu wody z mózgu i obrony tzw. praw do samej pobrony, a nie dla ich przestrzegania razem z obowiązkami. No cóż, to jest bardzo polskie, ale wg. mnie wcale nie służy ani Polsce ani Związkowi, ani rybom. Tyle się mówi o potrzebie wycofania rybaków z naszych, wędkarskich łowisk,a na jakiej podstawie tego dokonać, jeśli my swoimi wędkarskimi rejestramni nie udowodnimy czarno na białym, że limit połowów na danym łowisku zostyał wyczerpany i nie są tam potrzebni żadni rybacy. Kto to ma udowodnić, jak nie my sami? Więc co tu dyskutować mając w kieszeni pusty rejestr. Przy tym ten wątek legitymacji czlonkowskiej PZW. Po opłaceniu składek członkowskich (organizacyjnej i okręgowej) członek PZW otrzymuje caloroczne, darmowe zezwolenie na amatorski połów ryb w obwodach rybackich(tu wymienia się te obwody) a potwierdzeniem powyższego jest wklejony do zezwolenia hologram. Natomiast osoby, które korzystają z okresowych zezwoleń, to otrzymują takie zezwolenia po dokonaniu opłaty wg cennika dla osób zrzeszonych w PZW i nie zrzeszonych, ale tylko na okres objęty liczbą dni oraz na określone w zezwoleniu konkretne obwody rybackie, zaś po zakończeniu tego okresu muszą ponownie ubiegać sie o zezwolenia. Proste.[/quote]

    Panie Antoni, z całym szacunkiem dla Pana oraz dla komentujących ten wątek, stwierdzam że albo Pan nie czyta dokładnie komentarzy, albo celowo ucieka Pan od " jasno " zadanych pytań kierując swoją odpowiedź na całkiem inne "tory".
Właśnie ta "większość" jak pan zauważył nie lekceważy prawa, nie podważa zasadności prowadzenia rejestru ( zresztą to jest tematem całkiem innej dyskusji ), a zadaje konkretne pytania, by właśnie uniknąć tego jak Pan nazwał "lekceważenia" a my byśmy nazwali to nadinterpretacją prawa i niejednoznacznie napisanych przepisów, i  nas zmuszanych do  "ślepo" ich przestrzegania pod rygorem kary mandatu i nie tylko.
Reasumując moją wypowiedź proszę Pana rzecznika o dokładniejsze (nie selektywne) przeczytanie komentarzy i odpowiedź na zadane tam pytania. Dla ułatwienia podam że można je znaleźć w moich wpisach, choć i w innych jest ich również sporo.
Pozdrawiam wszystkich komentujących w tym wątku.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

03 maja 2011 10:11  
Na poczcie mam post Antoniego z dzisiejszego ranka a tutaj go brak???  
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi