| A nam wędkarzom wolno tylko dwa dziennie | ||||
|
Jan Kowalski Od: 2011-06-02 Posty: 2 |
05 czerwca 2011 12:01 | |||
| http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110605/POWIAT12/926921320
pozdrawiam. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
05 czerwca 2011 18:51 | |||
| Ten artykuł polecam wszystkim , którzy tak zaciekle bronili śodowiska strażników różnej maści. Okazuje sie , że znowu wędkarz kopany jest w 4 litery i wszyscy mówia OK. | ||||
roman1
Od: 2009-01-04 Posty: 42 |
06 czerwca 2011 22:21 | |||
| Panowie PZW działa podobnie ,tylko inaczej to organizuje i z zewnątrz wygląda to ok. | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
15 czerwca 2011 09:45 | |||
| A może by jakiś dowodzik? Takie mądrości to można sobie pod każdym trzepakiem opowiadać, ale poważni ludzie rozmawiają za pomocą argumentów opartych o fakty. | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
15 czerwca 2011 19:46 | |||
| takimi wypowiedziami broni Pan dalej to co złe . Za mało Panu dowodów /? Te 180 kg. szczupaka do domu mieli Panu przywieść ? Coraz więcej na forum ludzie piszą o złych praktykach . Zielona Góra , Jelenia Góra i teraz to . Co musi się jeszcze stać panie Antoni ? Aby zacząć poważne reformy w PZW , ale nie od wedkarzy zaczynając , tylko od samej góry . | ||||
roman1
Od: 2009-01-04 Posty: 42 |
15 czerwca 2011 21:56 | |||
|
Panie Antoni!przepraszam,ale wydaje mi się,że niedawno wylądował Pan na ziemię.W ZG karmią Pana bzdurami a nie faktami,dlatego nie jest Pan zorientowany jaka jest rzeczywistość w PZW.Czasami pisze Pan tak dziwne rzeczy,że chyba sam w to nie wierzy.Pisze Pan o faktach,więc podam jeden (jeśli ma Pan chęć podyskutować,to podam więcej): ok.6 lat temu,chciałem udowodnić PSR i ZO,że PZW prowadzi grabież ryb poprzez prowadzenie rybactwa na Wiśle (wcześniej w rozmowach nikt się z tym nie zgadzał).Wypłynąłem z komendantem PSR i pierwszy skontrolowany rybak okozał się kłusownikiem.Przede wszystkim na łodzi nie było rybaka,tylko młody chłoak,dla którego rybak był wujkiem oraz starszy pan,który był wujkiem rybaka.Wszyscy wiemy,że to sytuacja niedopuszczalna,ponieważ w czasie połowu nie było uprawnionego przez PZW.Ponieważ była to wczesna jesień i mały sandacz masowo spływa w okolice Duninowa i Skoków na wolniejszą wodę,z tego tytułu panowie mieli w łodzi 37 szt.sandacza bez wymiaru.Powiadomiliśmy Policję a kłusowników ściągnęliśmy do brzegu.Policja zabezpieczyła łódż z silnikiem,jeden z nich zaczął pisać protokół.W międzyczasie prowadziliśmy rozmowę.Funkcjonariusz stwierdził,że trzeba było wypisać im mandat i byłoby po sprawie,a nie traktować ich jak złodziei-z czym się nie zgodziłem.Dalej policjant mówi,że niestety,wszystko musi odbyć się zgodnie z prawem,ponieważ jest tu "jakiś h....." z ZO.Będąc na ZO opowiedziałem o całej sytuacji ale nikt nie był zainteresowany jakimś kłusownictwem.Rybak natomiast został "ukarany" przez okręg podobno 3 m-c pauzą.Po upływie tego terminu PZW dalej podpisuje z nim umowę umożliwiającą łowienie,a on jak wszyscy inni nadal kłusuje.Nad rybakami,Panie Antoni,nie ma żadnej kontroli,a protokoły z odłowów robią ludzie z okręgu,bo przecież muszą zgadzać się z operatami.I właśnie taka jest rzeczywistość Panie Rzeczniku.Proponuję być bardziej obiektywnym,rzetelnie informować forumowiczów o sytuacji w PZW,a nie bawić się w Urbana. Pozdrawiam |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
