| Okregowy Zjazd Delegatów | ||||
Michał Klonowski
Od: 2009-05-10 Posty: 8 |
10 maja 2009 21:11 | |||
| Witam, mam pytanie. Czy na okręgowym zjeździe delegatów absolutorium dla ustępujących władz daję się poszczególnie każdej osobie ( imiennie) , czy można dać całemu zarządowi w jednym głosowaniu( ogółowi). Proszę odpowiedz poprzeć przepisami. | ||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
11 maja 2009 08:49 | |||
| >>> poczytaj tutaj <<< | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
11 maja 2009 18:32 | |||
|
Bardzo istotne i zasadne wątpliwości. Kwestie absolutorium są interpretowane w uchwale ZG PZW w sposób dziwaczny. Udzielanie absolutorium to mniejszy problem, większy pojawia się w przypadku ewentualnego wnioskowania przez Komisję Rewizyjną o nieudzielenie absolutorium. Jeżlei wszystko jest w porządku, to wniosek o udzielenie absolutorium dotyczy całego ustępującego zarządu. Jeżeli natomiast nie wszystko jest w porzadku, to Komisja Rewizyjna ma nieco "związane ręce". Bo wnioskowanie o nieudzielenie absolutorium całemu zarządowi wprowadza w sposób nieuzasadniony odpowiedzialnośc zbiorową. W dodatku sprawia, że cały zarząd, wszyscy członkowie ustępującego zarządu, nie moga kandydować w wyborach. Wtedy powstaje rodzaj szantażu, bo taka sytuacja wymagałaby pozostawania w gotowości wystarczającej liczby kandydatów, różnych od wcześniejszych członków zarządu, którzy mieliby objąć funkcje w sposób odpowiedzialny. Komisja Rewizyjna nie ma w takim ujęciu możliwości wnioskowania o nieudzielenie absolutorium poszczególnym osobom, przez co staje się swego rodzaju "zakładnikiem" kontynuacji zarządzania okregiem, a w ten sposób "kryje się" problemy powodowane przez pojedynczych członków zarządu. Więcj informacji o kwestiach podejścia do zagadnień związanych z absolutorium przedstawiłem w dyskusji na tym forum, pod tytułem "Dziwna interpretacja" http://www.pzw.org.pl/home/forum/3/119/dziwna_interpretacja. Silna obrona tej dziwnej interpretacji przez anonimowych rozmówców może sugerować jakiś element ich osobistego zaangażowania w te zagadnienia. ;-))) Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
Michał Klonowski
Od: 2009-05-10 Posty: 8 |
11 maja 2009 18:36 | |||
| ALE:
dot. Uchwały Nr. 128 ZG PZW z dnia 28.03.2009r. W par.1 pkt. b uchwały nr 128 ZG PZW pominą par 18 pkt 3 Statutu, który mówi " Członkowie ustępujących zarządów związku, którzy nie otrzymali absolutorium, nie mogą kandydować do władz i organów związku danego i wyższego szczebla organizacyjnego w najbliższej kadencji" Podejmowanie uchwały o udzielenie absolutorium dla całego zarządu jest niezgodne z par 18 pkt. 3 statutu i tu nasuwa sie pytanie??? Zarząd liczy 10 członków lub 21, 23, itd z tego 80% czynnie uczestniczy w pracach związku, a 20% jest nieaktywna. Jak głosować przy podejmowaniu uchwały w przedmiocie absolutorium dla zarządu, dla wszystkich na nie. Przy głosowaniu imiennym takich dylematów nie ma. Uchwała ZG PZW nr 128 wprowadza komunistyczny sposób głosowania i obala demokratyczny sposób głosowania. Zjazd delegatów powinien mieć możliwość decydowania o sposobie głosowania w sprawie absolutorium. I co Pan na to??? |
||||
Michał Klonowski
Od: 2009-05-10 Posty: 8 |
11 maja 2009 18:39 | |||
| Panie Jerzy prawda, czyli co układ?? | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
11 maja 2009 22:42 | |||
| Proszę zwrócić uwagę na to, co jest podstawą do wnioskowania o udzielenie (lub nieudzielenie) absolutorium ustepującemu zarządowi czy jego członkom. Nie chodzi o uczestniczenie lub nie w pracach zarzadu, ale WYŁĄCZNIE o spełnienie wymogów formalnych oraz finansowych. Nie chodzi przy tym o kwestie decyzji, ale o stronę wykonawczą, czyli nie o kwesie kolegialne, ale o indywidualną odpowiedzialność za prowadzenie spraw formalnych i/lub finansowych oraz o nadzór nad nimi.
Proszę też o unikanie epitetów, emocji czy określeń właściwych populistom, bo nie o to chodzi, nie o przypinanie łatek czy etykietek, ale o spokojne rozważanie nad jak najlepszym zarządzaniem i prowadzeniem stowarzyszenia, oraz o wybór jak najlepszych, rzetelnych, rzeczowych, sprawnych, dobrze zorganizowanych ludzi, którzy mogą tego dokonać. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
12 maja 2009 00:39 | |||
| Do KLON283: Ocena działań poszczególnych członków organów Związku odbywa się (a w zasadzie - powinna odbywać się) poprzez głosowanie wyborcze. Absolutorium - o czym przed chwilą wspomniał Jerzy Kowalski - to narzędzie służące do ogólnego podsumowania formalno - finansowej działalności Zarządu. Użycie nieudzielenia absolutorium w celu wyeliminowania możliwości kandydowania na kolejną kadencję jest po pierwsze trochę jak strzelanie z armaty do wróbla, a po drugie - trzeba mieć naprawdę dowody na działania niezgodne z przepisami, by posunąć się do tak drastycznego kroku. | ||||
czebaczek
Od: 2009-03-02 Posty: 6 |
12 maja 2009 08:12 | |||
czebaczek
Od: 2009-03-02 Posty: 6 |
12 maja 2009 08:20 | |||
| :tomaszokret Kolega ma rację. Za dużaarmata. Jest jeszcze możliwość taka że ten z zarządu który otrzymał absolutorium może nie zostać wybranym. Po przedstawieniu listy kandydatów przez komisję wyborczą osoba która ma wątpliwości może zaprać głos i przedstawić uwagi merytoryczne do zgłoszonych kandydatur. To nie jest tak jak w wyborach do parlamentu, że z "1 na liście krajowej" przechodzi z automatu, bez względu na to ile otrzymał glosów. | ||||
Michał Klonowski
Od: 2009-05-10 Posty: 8 |
15 maja 2009 11:50 | |||
| Drodzy Panowie , nie wiem czy to co jest napisane w statucie PZW nie jest dla ZG wiążące, ale zdaje mi sie że tak. Paragraf 18 pkt. 3 mówi wyraźnie że w przypadku udzielania absolutorium jest odniesienie do członka władz JEDNOOSOBOWO, wie dlaczego absolutorium ma być udzielane całościowo.?? Czyż to nie jest podważanie statutu | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
15 maja 2009 15:32 | |||
| Do KLON 283: Eeee... Sorrry... Jaka JEDNOOSOBOWOŚĆ? | ||||
Michał Klonowski
Od: 2009-05-10 Posty: 8 |
17 maja 2009 12:13 | |||
| Kolego par 18 punkt 3 mówi: "Członkowie ustępujących Zarządów Związku, którzy nie otrzymali absolutorium, nie mogą kandydować do władz i organów Związku danego i wyższego szczebla organizacyjnego w najbliższej kadencji" -- myślę że z tego punktu jasno wynika że nie jest celowym głosowanie na całość zarządu w przypadku udzielania absolutorium, jak sobie to Kolega wyobraża że cały zarząd przez jednego pasożyta nie będzie kandydował, proszę dobrze interpretować statut, absolutorium jest bardzo ważną częścią zjazdu, która podsumowuje prace każdego (poszczególnego) członka zarządu a nie całości. Punk ten odnosi się do tych osób które nie otrzymały absolutorium , czyli jednoznacznym jest to że głosowanie musi być poszczególne dla każdej osoby (PROSZĘ DOKŁADNIE CZYTAĆ STATUT) | ||||
Michał Klonowski
Od: 2009-05-10 Posty: 8 |
17 maja 2009 12:20 | |||
| KOLEGO CZŁONKOWIE ZARZĄDU A NIE ZARZĄD | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
18 maja 2009 23:41 | |||
| Do KLON283: Odsyłam do Ordynacji wyborczej §1 pkt 3: Po upływie kadencji, działalność władz i organów Związku podlega ocenie i udzieleniu w głosowaniu jawnym absolutorium zarządom.. Wyraźnie mówi się o władzach oraz organach – ponieważ absolutorium służy do oceny strony formalno – finansowej, która jest zależna od ustaleń kolegialnych. Jeśli w trakcie kadencji któryś z członków Zarządu podejmie przekonanie, że działalność organu łamie te zasady pomimo jego sprzeciwu (decyduje przecież większość) winien powiadomić o fakcie Komisję Rewizyjną, a jeśli łamanie zasad nie zostanie przerwane – ustąpić ze stanowiska, by być w zgodzie z sumieniem i wyborcami.
Sformułowanie ze Statutu, na które się powołujesz Członkowie ustępujących zarządów Związku, którzy nie otrzymali absolutorium, nie mogą kandydować do władz i organów Związku danego i wyższego szczebla organizacyjnego w najbliższej kadencji. jest o tyle oczywiste, że to członkowie zarządów ubiegają się o reelekcję, a nie całe Zarządy. Może zajść bowiem taka sytuacja, że ktoś pełni funkcję Prezesa Koła, a jednocześnie jest członkiem Zarządu Okręgu. Zjazd Delegatów udzielił absolutorium Zarządowi Okręgu, ale Walne Zgromadzenie nie udzieliło absolutorium Zarządowi Koła – ten członek Zarządu Okręgu nie może kandydować w wyborach do ZO, bo choć cały ZO otrzymał absolutorium, on jeden nie! (choć na innym szczeblu organizacyjnym). I jeszcze pozwolę sobie na mały cytat i odniesienie do niego: Kolega wyobraża że cały zarząd przez jednego pasożyta nie będzie kandydował. Otóż nie wyobrażam sobie tego, ponieważ – jak już wcześniej wspomniałem – do eliminacji pasożytów służy karta do głosowania, a nie głosowanie nad udzieleniem absolutorium. ABSOLUTORIUM SŁUŻY DO OCENY FORMALNO-FINANSOWEJ, A NIE DZIAŁALNOŚCI I AKTYWNOŚCI POSZCZEGÓLNYCH CZŁONKÓW! Czyli – czy gospodarka finansowa jest prowadzona prawidłowo, czy dokumentacja jest pełna i prawdziwa, czy Zarząd współpracuje z organami kontrolnymi itp. A nie, czy Nowak z Kowalskim przyszli na zebranie czy zarybienie! Jeśli jeden członek Zarządu „kręci lody na boku”, a reszta na to przyzwala, to żaden z nich nie powinien absolutorium otrzymać nie z winy tej jednej czarnej owcy, ale z winy własnej bierności. P.S. Statut czytam dokładnie i ze zrozumieniem. |
||||
Michał Klonowski
Od: 2009-05-10 Posty: 8 |
19 maja 2009 08:31 | |||
| Szanowny Kolego. Najwyższym Aktem prawnym jest Statut PZW a nie ordynacja wyborcza, i chowanie sie za nią nie powinno przysłaniać oczywistych stwierdzeń statutu. A jeśli chodzi o absolutorium jest to taka sama broń do eliminacji osób źle pracujących jak każda inna , jeżeli statut daje taka możliwość to dlaczego kolego uporczywie chce po raz kolejny udowodnić mi że nasz statut jest do niczego( bo jeśli ten przepis jest zły lub niepotrzebny to może reszta też jest bublem) i zarząd główny przepisami wykonawczymi, które zresztą sam uchwala, chce pewne rzeczy obejść. Kolego statut to najważniejszy dokument ( nasza mała konstytucja) a felernych ustaw jest bardzo dużo.
Pozdrawiam |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
19 maja 2009 08:43 | |||
|
Tomaszu, Odsyłanie do Ordynacji czy też do interpretacji zapisów statutowych, które sa uchwałami ZG, jest swego rodzaju tautologią, czyli masłem maslanym, albo próbą wyjaśniania znaczenia interpretacji przez odwołanie sie do niej samej, co z istoty swej nie wyjasnia niczego, ponieważ zarówno ta Ordynacja jak i interpretacje są dziwnymi dokumentami, jeżeli dowołać sie do ogólnych zasad dotyczących tych kwestii. W przytaczanych interpretacjach czy uchwałach myli się dwie, nieco podobne, ale zdecydowanie rozłączne kwestie, oraz wprowadza się regulacje "niedzisiejsze".... Otóż, łaczy się w sposób nieuprawniony pojęcie kolegialności podejmowania decyzji z indywidualną odpowiedzialnością za wykonywanie tych decyzji. Udzielanie absolutorium dotyczy w sposób istotny tego drugiego aspektu, czyli oceny formalnej i finansowej INDYWIDUALNEJ ODPOWIEDZIALNOSCI ZA CZĘŚĆ WYKONAWCZĄ DECYZJI. Jeżeli temu przypisuje się wspólną odpowiedzialność wszystkich członków zarządu za część wykonawczą, to stosuje się zupełnie nieuprawnioną zasadę "odpowiedzialności zbiorowej", właściwą raczej totalitarnym systemom. Jeżeli problem natury finansowej czy formalnej dotyczy decyzji kolegialnej, to funkcjonuje forma nadzoru nad uchwałami i takie decyzje mogą być uchylane przez władze wyższego szczebla, zazwyczaj w porę. Jeżeli zaś to nie funkcjonuje, ani nie funkcjonuje dobrze nadzór bieżący ze strony fachowej Komisji rewizyjnej odpowiedniego szczebla, to w sprawę może wkroczyć policja skarbowa czy prokurator. W takiej sytuacji rzeczywiście zasadnym mogłoby być wnioskowanie o nieudzuielenie absolutorium całemu zarzadowi, czyli wszystkim jego członkom. Ale nie w tym problem, bo to oczywiste. Z drugiej strony, jeżeli nie ma zastrzeżeń do żadnego z członków zarządu, do formalnej i finansowej strony działań WYKONAWCZYCH, za które ponosi się OSOBISTĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ w zakresie przydzielonych kompetencji, to z praktycznego punktu widzenia, właściwym jest wnioskowanie przez Komisję Rewizyjną o udzielenie absolutorium całemu zarządowi, w rozumieniu wszystkich jego członków. Też nie w tym problem, bo to kwestia oczywista. Problem pojawia się, kiedy nieprawidłowości formalne i fonansowe dotyczą części wykonawczej, pozostającej w zakresie odpowiedzialności osobistej członka/konkretnych członków zarządu. Wtedy ani Komisja Rewizyjna ani zjazd, ani pozostali członkowie zarzadu nie moga stawac się "zakładnikami". Bo wtedy alternatywy są jasne. Albo cały zarząd nie dostaje absolutorium,w związku z tym jego "Bogu ducha winni" członkowie, niezamieszani w całą sprawę, zostają pozbawieni biernego prawa wyborczego, co jest stosowaniem "odpowiedzialności zbiorowej", a w dodatku wniosek Komisji Rewizyjnej, jeżlei przyjęty, oznacza koniecznośc wybrania całego nowego zarzadu, bo nikt z dotychczasowego nie może kontynuować pracy. To stwarza problemy w złożeniu takiego wniosku. W związku z tym, powstaje mozliwość odwrotna, czyli "dla świętego spokoju" nieprawidłowości indywidualne są "zamiatane pod dywan", a Komisja Rewizyjna zjazd staje sie "zakładnikiem" takiej dziwacznej interpretacji przepisów, bo puszcza w niepamięć nieprawidłowości, jednocześnie pod tą presją nie wnioskuje o nieudzielenie absolutorium komuś, wobec kogo takie postanowienie powinno zostac orzeczone, a ten nie powinien więcej znajdować się w składzie zarządu. W taki sposób działa zasada "osdpowiedzialności zbiorowej" i dlatego jest szkodliwa. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
19 maja 2009 08:53 | |||
|
Szanowny Kolego Klon, Dziękuję za wskazanie Statutu jako nadrzednej regulacji wewnątrz stowarzyszenia. Jest nawet dalej idąca kwestia, a mianowicie taka, że zarówno sam statut, jak i jego interpretacje, muszą odwoływać sie do ogólnych zasad, nadrzęnych nad wewnętrznym dokumentem stowarzyszenia. Dlatego nie można poprzestawać na interpretowaniu statutu, bo to może prowadzić na manowce, jak się to zdarzyło w przypadku uchwały ZG. Natomiast mam ogromną prośbę, o nieużywanie regulacji statutowych w odmiennym celu niż zamierzony, o nieużywanie ich "utylitarnie" i "doraźnie". Instytucja aboslutorium nie jest narzędziem wyborczym, ani żadną "bronią do eliminacji". Jest instytucją kontroli wewnętrznej, mającej na celu bezpieczeństwo funkcjonowania organizacji. Wnioskowanie o udzielenie lub nieudzielenie absolutorium jest tylko KONSEKWENCJĄ toczącego się procesu kontroli wewnętrznej, dotyczącego kwestii formalnych i finansowych. W procesie wyborów (nie tylko głosowania, ale wyborów, czyli wszystkiego, co do głosowania prowadzi) dokonywana jest ocena merytoryczna i "polityczna" kandydatów, ich osiągnięcia i zamierzenia. To o wiele szerszy proces niż samo spełnianie formalnych i finansowych wymagań. Mozna powiedzieć, że samo spełnianie formalnych wymagań to za mało, żeby uzasadniało wybór takiego kandydata. Oczywiście, zejś=cei poniżej takiego "minimum" dyskwalifikuje zupełnie, ale, jak Pan pisał, INDYWIDUALNIE. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
19 maja 2009 09:26 | |||
| Panie Jerzy, nic bardziej mylnego, proszę sobie wpisac w google hasło "absolutorium" i szybko się trafi do: Absolutorium (z łaciny absolutorium – zwolnienie), 1) decyzja uprawnionego organu kolegialnego (np. parlamentu, walnego zgromadzenia) wyrażająca pozytywną ocenę działalności finansowej w określonym okresie (na ogół roku) organu wykonawczego (np. rządu, zarządu). Decyzja ta jest podejmowana po wysłuchaniu sprawozdania z działalności i rozliczeniu finansowym. Istota absolutorium to brak zastrzeżeń do prowadzonej polityki finansowej, a nie do programu czy składu organu wykonawczego, co nie wyklucza możliwości jego odwołania z innych powodów. Absolutorium to jedna z form kontroli organu kolegialnego nad wykonawczym. W Polsce Sejm ma prawo kontroli rządu. Zgodnie z Konstytucją, Rada Ministrów ma obowiązek w ciągu 5 miesięcy od zakończenia roku budżetowego przedłożyć Sejmowi sprawozdanie z wykonania ustawy budżetowej wraz z informacją o zadłużeniu państwa. Sejm po zapoznaniu się z opinią Najwyższej Izby Kontroli, podejmuje w ciągu 90 dni uchwałę o udzieleniu lub odmowie udzielenia rządowi absolutorium. Z wnioskiem takim występuje sejmowa Komisja Finansów Publicznych. Jeśli Rada Ministrów nie uzyskała absolutorium, musi podać się do dymisji; 2) stwierdzenie odbycia studiów wyższych bez uzyskania dyplomu, w Polsce stosowane zwyczajowo, nie ma znaczenia prawnego. Hasło opracowano na podstawie “Słownika Encyklopedycznego Edukacja Obywatelska” Wydawnictwa Europa. Autorzy: Roman Smolski, Marek Smolski, Elżbieta Helena Stadtmüller. ISBN 83-85336-31-1. Rok wydania 1999.
... i podkreślę: Istota absolutorium to brak zastrzeżeń do prowadzonej polityki finansowej, a nie do programu czy składu organu wykonawczego, co nie wyklucza możliwości jego odwołania z innych powodów. Absolutorium to jedna z form kontroli organu kolegialnego nad wykonawczym. http://www.pzw.org.pl/home/forum/3/119/dziwna_interpretacja i ... pozdrawiam serdecznie |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
19 maja 2009 09:51 | |||
|
Szanowny anonimie amaretto, Rozumiem, że ten fragment miał pan na myśli, usprawiedliwiając swoje nieprzemyślane uzasadnienia w poprzedniej, przywołanej dyskusji. Proszę o odrobinę zastanowienia oraz o wykazanie znajiomości rzeczy, a nie umiejętności kopiowania cytatów z Wikipedii, które niczego nie wnoszą do meritum dyskusji. :-))) Czyms zupełnie innym jest wykonanie budżetu lub nie, a zupełnie odmiennym badanie kwestii formalnych i finansowych (a nie tylko "wykonania budżetu") przez Komisję Rewizyjną stowarzyszenia, dotyczącym różnych szczebli organizacyjnych oraz różnych funkcji w zarządach. Jeżlei uparcie chce się pan trzymać paraleli rządowo - sejmowych - w obrębie Rady Ministrów każdy z nich ma równorzędne funkcje, bo każdy jest ministrem, odpowiedzialnym za swoją częśc wykonania budżetu, a w zarządzie koła/okręgu/ZG - funkcje sa inaczej podzielone i objęte indywidualną odpowiedzialnością. Zaś zakres kwestii finansowych i formalnych bardziej właściwy prowadzeniu spółki niż rządu. Proszę zajrzeć do regulacji dotyczących udzielania absolutorium władzom spółki, to dowie się pan jak dalece niewłaściwym jest stosowanie zasady "odpowiedzialności zbiorowej" ... Proszę też poszukać nieco szerzej uchwał podejmowanych w stowarzyszeniach, gdzie absolutorium (nie)udzielane jest poszczególnym członkom zarządów, którzy naruszyli zasady na własną odpwoiedzialność, w obszarze wykonaczym. Dzieje się tak nie dlatego, że taka czy inna organizacja w taki czy inny sposób coś sobie interpretuje, ale dlatego, że takie są zasady udzeilania absolutorium, które nie może być ani narzedziem zemsty ani procesem stwarzającym ryzyko zaburzenia funkcjonowanie organizacji, ani nie może być narzędziem do ukrywania nieprawidłowści przez stosowanie "odpowiedzialności zbiorowej"..... Zaczyna się zastanawiac, czy pański udział w tej dysjkusji i zażarta obrona tej dziwacznej interpretacji miał jakieś osobiste podłoże????? ;-)))) Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
19 maja 2009 10:06 | |||
| Panie Jerzy, podaję wyłącznie źródła ogólnodostępne, aby nie być posądzonym o demagogię i populizm - co możnaby zarzucić Pańskim wywodom.
Odrzuca Pan fakt, o których się przecież nie dyskutuje, że z chwilą uzyskania przez okręgi osobowości prawnej, zmienił się ich status choćby względem Urzędu Skarbowego, do ktorego przesyłają sprawozdania finansowe. W przypadku nieudzielenia choćby jednemu członkowi tegoż zarządu, powstaje prawdopodobieństwo odrzucenia tegoż sprawozdania. Jest to więc wystarczający argument na poparcie udzielania absolutorium in gremio. Nasuwa się raczej pytanie odnośnie zażartej obrony Pańskich prawideł? |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
19 maja 2009 13:06 | |||
|
Szanowny anonimie amaretto, Cieszę się, że wydaje się pan przejawiać początki "kumania". Otóż tak właśnie jest, że kontrola wewnętrzna i wniosek oraz uchwała o nieudzieleniu absolutorium to nie jest zabawa w piaskownicy dla chłopców w krótkich majtkach. Tak właśnie jest, że nieudzielenie absolutorium może mieć swoje nastepstwa karno - skarbowe, może miec poważne konsekwencje prawne, skończyć sie przed sądem, bo oznacza to poważne działanie na szkodę organizacji, oraz może naruszać powszechne prawo. Jest to jednak argument zdecydowanie przeciwko stosowaniu zbiorowej decyzji o nieudzieleniu absolutorium, ponieważ wymaga osobistego, indywidualnego potraktowania, a nie "odpowiedzialności zbiorowej" ... Zaś odnośnie stosowanych przez pana epitetów - nie sądzę, żeby populus (czyli lud) rozumiał wiele z tego, o czym piszę, znał te zagadnienia, skoro jego przedstawiociele mają z tym niemałe problemy, więc trudno mi przyjąc pańskie wynurzenia dotyczace populizmu. To raczej podawanie powszechnie dostępnych, uproszczonych źródeł wskazuje na "ludowość" argumentacji, zwłaszcza kiedy jest używana w sposób nieadekwatny, czyli demagogiczny. Jeżeli więc szuka pan populizmu i demagogii w wywodach to proszę raczej spojrzeć w lustro ... ;-))) Prosze też zwrócić uwagę, że ja niczego nie bronię, bo dyskusja dotyczy uchwały, w której podejmowaniu nie brałem udziału. Obronę jej również proszę sobie przypisywać :-))) Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
22 maja 2009 01:09 | |||
| Do JERZY KOWALSKI: Jerzy, Komisja Rewizyjna nie jest zakładnikiem skutków decyzji wniesienia wniosku o nieudzielenie absolutorium, a raczej zakładnikiem pewnych stosunków koleżeńsko – towarzyskich, które skutkują tym, że się „brudy pod dywan zamiata”.
Istnieją bowiem różne mechanizmy, które mogą doprowadzić do wykluczenia „czarnej owcy” z zarządu, bez konieczności odwoływania się do udzielenia lub nie absolutorium. I te mechanizmy powinny zadziałać po kolei wszystkie, zanim dojdzie do ponownych wyborów. Jeśli nie zafunkcjonowały – wówczas KOLEGIALNIE cały Zarząd powinien nie otrzymać absolutorium – część jego członków za złamanie przepisów, część za brak nadzoru zaś część za nie interesowanie się tym, co się wokół nich dzieje. Bo po wyborach sytuacja może się powtórzyć... Jeśli nawet zdarzy się tak, że złamanie zasad wypływa w ostatniej chwili (gdzieś odwołałeś się już do takiego przykładu), wówczas wystarczy, że Prezes zaapeluje do Komisji Wyborczej o niewpisywanie kandydata na listę wyborczą, zaś w przypadku, gdy Komisja jednak nie posłucha – zaapelować do wyborców o niewybieranie takiego a takiego kandydata z przyczyn takich to a takich. (Wypada jednak zapytać się, gdzie był cały pion nadzoru, że sprawa w ostatniej chwili wypłynęła?) Powiedzmy sobie prosto w oczy – sytuacje, w których zostają przełamane owe związki koleżeńskie od „zamiatania brudów pod dywan” są tak sporadyczne, że to, czy się udziela absolutorium kolegialnie czy indywidualnie nie ma większego znaczenia praktycznego i nasza dyskusja ma raczej charakter ćwiczenia umysłowego. PZW jest bowiem trochę jak długo duszona sztuka mięsa w sosie warzywnym, w którym pichci się i pichci i tylko raz na cztery lata dorzuca się garsteczkę przypraw – ale nie więcej niż 25%! I tak już to wszystko sobą nawzajem przesiąkło, przeszło aromatami, wymieszało kolorami, że trudno powiedzieć, gdzie jeszcze jest marchewka, a gdzie się pietruszka zaczęła... Mam nadzieję, że rozumiesz to kulinarne porównanie... :-P Pozdrawiam serdecznie Tomek |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
