| Zapytanie o możliwości połowów w porozumieniach. | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
07 lutego 2009 17:47 | |||
| Opłaciłem składkę członkowska i całoroczną składkę okręgową w Gdańsku to mogę wędkować w okręgach z porozumienia z Gdańskiem. Teraz wiem, że kilka miesięcy będę przebywał w centrum Polski. Chciałbym opłacić całoroczną składkę okręgową np. w Piotrkowie (opłata na 2009 r. - 70 zł). Czy będę mógł wędkować także w okręgach z porozumienia Piotrkowa? Jeżeli tak, lub jeżeli nie- to na jakiej podstawie prawnej? | ||||
|
Sylwester Ostapiak Od: 2008-10-24 Posty: 18 |
08 lutego 2009 08:47 | |||
| Okręg Gdańsk nie ma porozumienia z Piotrkowem. Oczywiście, w Twoim przypadku opłacasz składkę na zagospodarowanie i ochronę wód Piotrkowa...i dotyczą Ciebie porozumienia z Okręgami, z którymi Piotrków ma takie podpisane. Podkreślam, nie daj sobie wmówić, że musisz płacić jeszcze raz składkę członkowską. Pzdr/SO | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:24 przez: piotr_okrasa | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
08 lutego 2009 20:32 | |||
| Otrzymałem dwie- wykluczające się odpowiedzi na temat możliwości wędkowania w porozumieniach od Kol. Sylwestra i Piotra. Polemizując z Kol. Piotrem- Uważam, że opłacając składkę członkowską PZW jestem członkiem Polskiego Związku Wędkarskiego. Podkreślam POLSKIEGO a nie Kołowego czy Okręgowego. Natomiast wypowiedź Kol. Sylwestra powinna być bliższa prawdy, ponieważ opłacając roczną składkę Okręgową nie muszę należeć do następnego Koła. Opłatę uiszczam na konto Zarządu danego Okręgu. Wówczas staję się automatycznie członkiem opłaconego Okręgu. Ten Okręg podpisał porozumienia, a członek okręgu powinien mieć prawo wędkować w/w porozumieniach. Może powyższy dylemat rozstrzygnie Radca Prawny Zarządu Głównego PZW - o co bardzo proszę. Przy okazji jeszcze jedno pytanie: Czy na rzece będącej graniczną dwóch Okręgów nie mających porozumień, mogę wędkować na obu brzegach? Czy tylko na brzegu Okręgu, w którym mam podpisane porozumienie? Pozdrawiam | ||||
|
Sylwester Ostapiak Od: 2008-10-24 Posty: 18 |
08 lutego 2009 20:38 | |||
| piotr_okrasa, tam gdzie zaciągałeś języka w swojej sprawie...zrobili Cię w jajo...składka członkowska to nie składka jakiegoś tam okręgu, ale to jest składka członkowska "całego PZW", w jakimś kole, w jakimś Okręgu "całego PZW"...a składka na ochronę i zagospodarowanie to składka okręgowa...i gdy Okręg taką składkę pobierze od członka PZW, to również dotyczy ona porozumień międzyokręgowych. Chytrość ludzi, którzy interpretują tak błędnie statut PZW polega właśnie na wmawianiu, że nie jesteś członkiem tego Okręgu, w którym dokonałeś dodatkowej składki. Czynią oni wielką szkodę wizerunkowi "całego PZW" Ta chytrość powoduje właśnie, że liczy się tylko "kasa misiu, kasa" Pzdr/SO | ||||
|
Sylwester Ostapiak Od: 2008-10-24 Posty: 18 |
08 lutego 2009 20:46 | |||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:25 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 09 lutego 2009 11:23 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:25 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:25 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:25 przez: piotr_okrasa | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
09 lutego 2009 14:06 | |||
| Do PROTON "Czy na rzece będącej graniczną dwóch Okręgów nie mających porozumień, mogę wędkować na obu brzegach?" Panie Proton! A co, jeśli na rzece granicznej znajduje się wyspa?! Czy na wyspę tę trzeba będzie wnosić dodatkową opłatę?! Czy może Okręgi zawrą specjalne porozumienie odnośnie wyspy?! | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
09 lutego 2009 15:37 | |||
| Nie ma takiego tworu jak "rzeka graniczna dwóch okręgów". Rzeki są podzielone na obwody rybackie decyzją dyrektorów RZGW, a dzierżawcą obwodu rybackiego może być tylko jeden podmiot prawny. Podmiotem prawnym jest okręg, więc użytkując obwód rybacki na podstawie umowy dzierżawnej z RZGW użytkuje ten obwód po obydwu brzegach rzeki. :-)) Drugi, sąsiadujący okręg nie może użytkować tego samego obwodu rybackiego. Sprawa jest oczywista. Nawet kiedy administracyjnie czy geograficznie rzeka przebiega między dwoma okręgami, to Uprawnionym do rybactwa jest tylko jeden z nich. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
09 lutego 2009 15:54 | |||
| Z tymi składkami sprawa jest albo bardziej skomplikowana, albo bardziej prosta. ;-)) U podstaw wszystkiego leży podwójna osobowość prawna w PZW, czyli osobowośc prawna całego stowarzyszenia, oraz osobowośc prawna okręgów. Z tytułu wniesienia składki członkowskiej wędkarz jest członkiem całego PZW (jednej osobu prawnej), oraz członkiem okręgu (drugiej osoby prawnej). Z tej skadki członkowskiej do ZG PZW, na działania dotyczące całego PZW, odprowadzane jest 10%. Pozostałe 90%, czyli lwia częśc składki, pozostaje w okręgu na potrzeby działalności w okręgu. Okręg to są wszyscy członkowie okręgu, prowadzący działalność w swoim okręgu. Prowadzący wszelkie rodzaje działalności statutowej, w tym też dzierżawę obwodów rybackich, czemu służy dodatkowo składka okręgowa. Osobą prawną, prowadzącą zagospodarowanie obwodów rybackich, jest okręg. Członek PZW, prowadzący działalność w ramach okręgu, może współdecydować o sprawach, które pozostają w jego gestii, podlegają jego decyzjom, podejmowanym wspólnie z innymi, oraz w zakresie jego odpowiedzialności. Tę odpowiedzialnośc za decyzje dzieli z innymi, z którymi zawiera porozumienie. W związku z tym korzysta z uprawnień, jakie dają porozumienia, które zawrze on, wraz ze swoim okręgiem, w którym działa. Natomiast w innym okręgu, nie będąc członkiem innego okręgu, nie wpływa na decyzje, nie ponosi odpowiedzialności. Wnosząc składkę okręgową, nie prowadzi działalności, nie podejmuje decyzji ani nie ponosi odpowiedzialności. Tam wniesiona składka wspiera działania wędkarzy tego właśnie okręgu, ale nie powoduje przynależności do tego drugiego okręgu, ani nie wiąże się z podejmowaniem decyzji ani z ponoszeniem odpowiedzialności. W związku z tym nie upoważnia do udziału w porozumieniach zawieranych przez ten drugi okręg, przez wędkarzy tworzacych ten drugi okręg. A tak w ogóle, to porozumienia, które mają na celu tylko rozszerzenie dostępu do łowisk, są zdecydowanie szkodliwe. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:26 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:26 przez: piotr_okrasa | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
09 lutego 2009 22:04 | |||
| Bardzo dziękuję Koledze Jerzemu za wyczerpujące odpowiedzi. Nie tylko ja ale i tysiące wędkarzy będzie teraz wiedziało na czym stoi w tym wycinku Przepisów PZW. Ja niestety leżę..przegrałem butelkę dobrego trunku. Pozdrowienia | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:26 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:26 przez: piotr_okrasa | ||||
|
Sylwester Ostapiak Od: 2008-10-24 Posty: 18 |
10 lutego 2009 08:28 | |||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
10 lutego 2009 16:10 | |||
| Kolego Piotrze i Sylwestrze. Intencją mojego pytania była chęć doinformowania siebie a przy okazji szerokiej rzeszy wędkarzy a nie skłócenie internautów skłonnych do pomocy. Gdybyście się nie odezwali to moje pytanie by zawisło w próżni. Po tak gorącej dyskusji okazuje się, że poruszyłem ważny problem, który już przestał być problemem po wypowiedzi Kol. Jerzego. Zgoda buduje- więc Panowie podajcie sobie poprzez klawiarutę - rękę i życzę Wam owocnych dyskusji na Forum i skutecznej działalności w PZW. Pozdrawiam. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
10 lutego 2009 18:51 | |||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
10 lutego 2009 19:00 | |||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
10 lutego 2009 20:00 | |||
| Odnoszę wrażenie, że całe zamieszanie bierze się z niezrozumienia istoty opłaty, jaką wnosi wędkarz corocznie. Otóż oplata składa się z dwóch zasadniczych części (o czym zdaje się zapominają krzyżujący tu szpady) - ze SKŁADKI CZŁONKOWSKIEJ oraz OPŁATY NA ZAGOSPODAROWANIE I OCHRONĘ WÓD. Dają one zupełnie odmienne prawa. Otóż SKŁADKA CZŁONKOWSKA czyni wędkarza członkiem PZW danego koła i okręgu, co pociąga za sobą konsekwencje w postaci biernego i czynnego prawa wyborczego w danym kole ni okręgu. SKŁADKĘ CZŁONKOWSKĄ można rzeczywiście wykupić tylko w jednym kole, to nie spółka akcyjna, że im kto ma więcej głosów, tym ma większą władzę :-P Natomiast OPŁATA NA ZAGOSPODAROWANIE I OCHRONĘ WÓD uprawnia do połowu na wodach danego Okręgu - jak sama nazwa wskazuje, przeznaczona jest na zarybianie i ochronę wody danego okręgu. Ile można mieć składek okręgowych? A ile się komu podoba i na ile go stać! Nie zmienia ona bowiem przynależności wędkarza do danego Okręgu PZW. Jeśli pomiędzy dwoma okręgami nie ma porozumienia, wówczas wędkarz winien wnieść również drugą OPŁATĘ na wody drugiego okręgu - całoroczną lub sezonową. Koniec, kropka, żadnej podwójnej przynależności to ze sobą nie pociąga! | ||||
| Usunięty 11 lutego 2009 04:17 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:26 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:26 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:27 przez: piotr_okrasa | ||||
Grzegorz Rutkowski
Od: 2009-02-11 Posty: 1 |
11 lutego 2009 19:39 | |||
| Zastanawiam się czy staw przez , który płynie rzeka górska należy do rzeki górskiej i czy wolno tam wędkować? Czekam na odpowiedż.. | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:27 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:27 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 12 lutego 2009 11:47 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 11 lutego 2009 21:37 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:27 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:28 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:28 przez: piotr_okrasa | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
12 lutego 2009 18:25 | |||
| Kolego Piotrze. Masz dużą wiedzę o PZW, ale nie do końca. Bywają też u Ciebie błędne odpowiedzi. Jak się od innych Forumowiczów o tym dowiesz, to szybko usuwasz swoje posty, w których zrobiłeś "plamę". Dziel się wiedzą- tylko nie w takiej formie!!. Starasz się zdominować to Forum, przez udzielanie bardzo dużej ilości odpowiedzi- Chwała Ci za to. Niestety także kilkukrotnie powtarzasz ten sam post ( a licznik aktywności bije). Także powtarzasz słowa poprzedników, chyba chcąc się im podchlebić i pokazać, że tyle samo wiesz co oni (wazelinka i paluszek?). Najgorsze jest to, że odnosisz się arogancko :" roztrząsa siano", "pitoli", "wałkujesz" itp, że nie wspomnę o wcześniejszych zwrotach do Kol. Sylwestra. Nie dziwię się, że on nie przyjął przeprosin w tak przedstawionej formie. Może ktoś nie zrozumiał odpowiedzi- jeżeli pyta ponownie. Chcesz pomóc- to wytłumacz problem innymi słowami a nie poniżaj pytającego. Nerwy schowaj do kieszeni (jest lekarz specjalista od leczenia takich przypadłości). Nie pisz po nocach. Wyśpij się a rano będziesz miał jaśniejszy umysł i bez nerwów. Obawiam się, że zaczynasz "trollować". Troszkę kultury nie zaszkodzi, a zyskasz w oczach wszystkich. Bierz przykład z Jerzego i Antoniego. Miotasz się po tym Forum ale niestety Królem tutaj nie będziesz!! Czy nie zauważyłeś, że już z tobą nie chcą rozmawiać? Fajnie jest komuś "napluć w życiorys" a potem napisać "bez urazy"- czyli żeby zaakceptował twoje inwektywy. Nie bądź taki HOP DO PRZODU! Mnie się też dostało za rozmowy z "niekompetentnymi". A skąd mam widzieć kto jest "kompetentny" po drugiej stronie łącza? Trochę logiki. Jak tak dalej pójdzie to "poczciwy piesek Pluto" podniesie na Ciebie tylną łapkę:) Polepszenia. | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:28 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 12:28 przez: piotr_okrasa | ||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
13 lutego 2009 10:56 | |||
| Panie Piotrze, maks 7 postów pod rząd... czy Pan sam ze sobą dyskutuje? | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
13 lutego 2009 13:08 | |||
| Piotr- zniknął. Ciekawe czy rzeczywiście jest członkiem Koła Relaks w Skierniewicach? | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 13:18 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 13:25 przez: piotr_okrasa | ||||
| Usunięty 13 lutego 2009 13:27 przez: piotr_okrasa | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
13 lutego 2009 20:56 | |||
Antoni Kustusz - rzecz. prasowy ZG PZW
Od: 2008-04-22 Posty: 11 |
14 lutego 2009 06:32 | |||
| Przypomnę zapis Statutu w tej sprawie. Otóż do mompetencji okręgow należy (par.46 pkt.27): podejmowanie uchwał w sprawie porozumień miedzyokregowych dotyczacych dostępu do wod, gospodarki rybacko-wędkarskiej, sportu i turystyki. Pozorumienia okrego zawierają w imieniu i w interesie członków kół swojego okregu oraz zgodnie z treścią swojego, okregowego programu przyjetego uchwała okregowego zjazdu delegatów oraz uchwałami ZO. W takim więc rozumienu podmiotami porozumienia sa członkowie okregów, które sie porozumiały. Potwierdzeniem członkowstwa jest wniesienie w odpowiednim terminie skladki członkowskiej. Składka okregowa na zagosp. i ochronę wod stanowi wkład do tej gospodarki ze strony członków okręgu. W innych przypadkach za prawo do wędkowania wnosi sie opłaty. Jeśli członek innego okregu wykupi składkę okregową w innym okregu to zachowuje swoje uprawnienia członka PZW, ale zusykuje prawo do wedkowania tylko na terenie objetym tą składką okregowa. Porozumienia zaś dotyczą terenu wynegocjowanego przez jego macierzysty okręg dla swoich członków. | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
14 lutego 2009 09:06 | |||
lamelczak
Od: 2009-02-14 Posty: 1 |
14 lutego 2009 20:36 | |||
| Pozdrowienia dla nowo wybranego zarządu kola nr-3 w Bełchatowie szacunek panie Prezesie ,powodzenia. | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
15 lutego 2009 09:59 | |||
| Czy zbiornik Słok jest dostępny dla porozumiena skierniewickiego | ||||
marcin87
Od: 2009-02-18 Posty: 7 |
18 lutego 2009 09:52 | |||
| Witam.Mam pytanie? czy jak zdam egzamin w innym województwie niż Opolskie to czy będe mógł należeć do PZW na terenie Opolszczyzny tzn. Kędzierzyn Nysa Kluczbork itp. okręgi ?czy tylko tam ,gdzie zdałem egzamin?załóżmy woj. Łódzkie ,warmińso-mazurskie ? | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
18 lutego 2009 11:25 | |||
marcin87
Od: 2009-02-18 Posty: 7 |
18 lutego 2009 11:44 | |||
| dziękuje za odpowiedź Panie Jerzy i pozdrawiam. | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
19 lutego 2009 09:07 | |||
| Wydawało się, że wątek porozumień został już wyczerpany, a tu zauważyłem coś nowego. Jak pogodzić cytowany przez Kol. Antoniego fragment Statutu: (... Jeśli członek innego okręgu wykupił składkę okręgową w innym okręgu....- zyskuje prawo do wędkowania tylko na terenie objętym tą składką okręgową....), z fragmentem Uchwały nr 75/Z/2008 Okręgu Piotrków Trybunalski- cyt.: (....W wyłączonych z porozumień zbiornikach dopuszcza się wędkowanie wyłącznie dla Okręgu Piotrków Trybunalski BEZ MOŻLIWOŚCI DOPŁATY OKRĘGOWEJ PRZEZ CZŁONKÓW INNYCH OKRĘGÓW....)? Okazuje się, że teren objęty składką okręgową jest inny dla członków kół tego okręgu i inny dla "obcych" opłacających tą samą składkę okręgową. Pozdrawiam. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
19 lutego 2009 16:54 | |||
| Do PROTON. Podobna sytuacja jest w Okręgu Kielce - spod porozumień zostały wyłączone dwa zbiorniki, dostępne WYŁĄCZNIE dla członków Okręgu (czyli wnoszących składkę członkowską w jednym z kieleckich kół). Podobne praktyki niegdyś stosował Okręg Tarnobrzeg. Gdzieś widziałem jednak jeszcze lepszy wic - zbiornik udostępniony wyłącznie członkom jednego koła! Nie wiem, na ile to jest zgodne ze Statutem, ale rozwiązanie ciekawe, czyż nie? :-P | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
19 lutego 2009 19:03 | |||
| Trzeba sprawdzić kwestie dotyczące tytułu do użytkowania tych zbiorników, kwestie własnościowe itp. W zasadzie każdy użytkownik rybacki może uznać, że jakieś wody będzie użytkował tylko sam, a innym udostępni pozostałe na podobnych zasadach jak sam je użytkuje. Trudno wnioskowac na podstawie niepełnych informacji, ale w sytuacji okręgu jako użytkownika, a jednocześnie jako terenowego oddziału całego stowarzyszenia, wyglada to na rodzaj "sobiepaństwa". Chyba, że taka regulacja ma jakieś głębsze uzasadnienie, o którym nie wiadomo z samej lektury uchwał. ;-))) Nie do końca rozumiem też, co oznacza "dopłata okręgowa". Czy chodzi o składkę okręgową, czy o składkę okręgową uzupełniającą, czy o składkę okręgową okresową? ;-))) Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
19 lutego 2009 19:46 | |||
| Do Proton.Skoro Pan wywodzi się z Gdańska chciałem się zapytać o opłaty na wędkowanie plażowe . Jeszcze jedno pytanko jakie są opłaty na połów z kutra bo zapewne jest Pan dobrze zorientowany w tej kwestii.Którą jednostkę pływającą poleciłby Pan ,za wskazówkę z góry dziękuję.Pozdrawiam | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
19 lutego 2009 20:40 | |||
| Kol. Jerzy. Chodzi o składkę okręgową na cały rok. A jak powiedział TOMASZOKRET jeżeli zbiornik można przeznaczyć wyłącznie dla jednego koła to dlaczego by nie dla jednego wędkarza? Bardzo ciekawe!!! ? :( Pozdrawiam. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
20 lutego 2009 00:05 | |||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
20 lutego 2009 04:52 | |||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
20 lutego 2009 10:59 | |||
| Kol. Jerzy bardzo dziękuję za dokładną odpowiedź. Niektóre rzeczy można tylko wyśnić, nie mając dostępu do rzetelnej i bardzo skomplikowanej wiedzy, dotyczącej prawa w wybranych tematach. Na tym Forum przedstawiamy swoje przemyślenia, wątpliwości, rady itp. Nie mając racji w "filozofowaniu" dążymy do otrzymania prawdziwych informacji. To też forma dokształcania. Koledzy Jerzy i Antoni- cierpliwie dokształcacie przedstawiając trudny i trudno dostępny język prawniczy, do którego macie dostęp. Także swoje uwagi i przemyślenia na różne tematy. Postępujcie tak dalej dla dobra wszystkich wędkarzy. Pozdrawiam------------------------------------------------------------ Do Piotra. Wszystkie informacje na temat opłat i zezwoleń uzyskasz w Googlach na stronach np.: "Jaxon Club - Słupsk - Sklep - Muzeum". Połowy z kutra np.: na stronie " Dorsze Władysławowa". Jednostki pływającej nie mogę polecić bo to by była reklama, ale poklikaj po reklamujących się kutrach na w/w stronie a także na podobnych tematycznie stronach... Odnośnie "szpadelka i wykopów"- dlaczego do tekstów pytań podchodzisz tak prostolinijnie? Czy nie dostrzegasz w nich ukrytej ironii, dotyczącej stosowania przepisów (może niesłusznej- ale chodzi o wyjaśnienia). Ja zadając (chyba zbyt trudne dla niektórych)pytania i "filozofując" próbuję wyprostować jak by się wydawało coraz bardziej "kręte ścieżki" w PZW. .......................................................................(Moje wcześniejsze uwagi "poszły w las"...chyba również były dla Ciebie zbyt trudne do zrozumienia- nadal masz tendencje do dziecinnego obrażania i wstawiania uwag czy przytyków zupełnie nie na miejscu). :( Pozdrawiam | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
20 lutego 2009 11:01 | |||
| ..i z tego wszystkiego post mi się powielił kilkukrotnie :) | ||||
| Usunięty 20 lutego 2009 11:02 przez: proton | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
20 lutego 2009 15:04 | |||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
24 lutego 2009 08:40 | |||
| Czy można przepisać całe Koło do innego Okręgu, pozostawiając jego siedzibę w dotychczasowym miejscu? Koło ma adres przy granicy z sąsiednim Okręgiem a tamten ma "lepsze" porozumienia. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
24 lutego 2009 19:25 | |||
| Do PROTON-Można. Nie wiem, dokładnie, na jakich zasadach, ale można. Tyle tylko, że twoje rozumowanie jest najlepszym przykładem na szkodliwość porozumień. | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
24 lutego 2009 19:31 | |||
| Do Proton Siedzibę to możesz mieć na księżycu co kogo to obchodzi ważne abyś sprawnie zarządzał kołem i mógł pobierać składki.Natomiast aby przenieś koło musiałbyś uzyskać większośc ilość głosów swoich członków i podjąć uchwałę o przeniesieniu.Okręgi strasznie się boją takich manewrów bo im ucieka dojna krowa i są bezsilni.Zyjemy w wolnym i demokratycznym kraju i nikt nie będzie wskazywał Ci w tórym okręgu będzie twoje koło.Z poszanowaniem Piotr. | ||||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
24 lutego 2009 19:32 | |||
| Do Tomasza. Nie można!!!. Statut PZW. Koła na swoim terenie działania powołuja ZO i one je mogą rozwiązać. Koło , jako koł nie ma możliwości ani prawnych ani terytorialnych przenieść się do innego okręgu. Oczywiście wszyscy członkowie tego koła moga zrezygnować z bycia członkiem w nim, i wstąpić do koła innego, w innym okręgu. Koledzy jeżeli nie jesteście pewni swojej wiedzy , to lepiej nic nie pisać niz wprowadzać zamęt. | ||||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
24 lutego 2009 19:34 | |||
| Piotr, to już demagogia najwyższej klasy. Gratuluje wiedzy o PZW. Nie pisz więcej bzdur . | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
24 lutego 2009 19:59 | |||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
24 lutego 2009 20:32 | |||
| Piotrze i sam sobie odpowiedziałeś. Tylko że droga wolna dla byłych członków. A na tym terenie inny okręg nie założy koła bo mu statut PZW nie pozwala. I jeszcze jedno, koło może rozwiązać tylko okręg !!!. Teoretycznie gdy 100 % członków odejdzie, to najwyżej nie będzie koła na tym terenie, ale napewno nie będzie tam koła z innego okręgu. Uważam dyskusję z mojej strony na ten temat zakończoną. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
25 lutego 2009 00:15 | |||
| Do ANDRZEJL - Można! Znam przynajmniej 3 koła, które należą do Okręgu X, a leżą na terenie Okręgu Y! Być może stało się to na takiej drodze, jak mówisz - czyli część (wszyscy?) członkowie koła założyli "nowe" koło przynależne do innego Okręgu, ale fakt jest faktem! Możesz więc kończyć dyskusję w tej chwili, ale zdaje się, że to oznacza wywieszenie białej flagi... | ||||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
25 lutego 2009 08:09 | |||
| Do Tomasza i innych zainteresowanych. Polecam przeczyta c na stronie głównej w aktualnościach, artykuł " poukładajmy stosunki sąsiedzkie " o konflikcie w omawianej sprawie, miedzy okręgami Słupsk i Koszalin. kol Tomaszu , ja przedstawiam fakty . Proszę podać nazwy tych znanych kół, bo to bardzo ciekawe. Mamy wyrok sądu, statut PZW - co z drugiej strony ? czekam. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
25 lutego 2009 11:07 | |||
| Do ANDRZEJL - Koło Okoń w Staszowie, Koło nad Czarną w Staszowie - oba należą do Okręgu Kielce, natomiast położone są na terenie Okręgu Tarnobrzeg. Nie mogę znaleźć nazwy trzeciego koła, a kłamać nie chcę. | ||||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
25 lutego 2009 14:40 | |||
| Sprawdziłem w okręgu Tarnobrzeg i masz tu racje ,ale?. Jest do dawne porozumienie między okręgami jeszcze przed nowym podziałem wód przez RZGW. Proszę nie mylić okręgu z obwodem. Terytorialnie obecne woj. Świętokrzyskie to okręg Kielce. Staszów leży w obwodzie administrowanym przez Tarnobrzeg , dlatego okręgi zawarły porozumienie. Z tym się wiążą pewne opłaty, ale nie wnikajmy w to bo to temat rzeka. Droga o którą pytał jeden z poprzedników o przejście do innego okręgu jest jedna. Wniosek koła, do okręgu który jest założycielem koła, zgoda okręgu który chce przejąć koło, wszystko razem do ZG, z wnioskiem o zmiany terytorialne okręgów . Dopiero jak ZG zmieni tereny działania okręgów może coś takiego nastąpić. Tylko pytanie po co? I co to zmieni. Na ogół okręgi sąsiadujące zawierają ze sobą porozumienia o wędkowaniu. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
25 lutego 2009 17:15 | |||
| Do ANDRZEJL - coś ci się Andrzeju pokręciły okręgi... :-P Staszów zawsze był elementem województwa tarnobrzeskiego i okręgu tarnobrzeskiego. Po zmianach terytorialnych znalazł się na terenie woj. świętokrzyskiego. Słyszałem od tamtejszych wędkarzy, że chodziło o pieniądze faktycznie - a konkretnie o to, który okręg da pieniędzy więcej.. :-P Mniejsza o większość! Da się? Da się! Tylko - jak napisałem wcześniej - nie wiem, w jaki sposób dokładnie... Ale dziękuję za wyjaśnienia... :-P Kol Protonowi chodziło zdaje się mniej więcej o taką sytuację, że Jego Okręg ma porozumienia z okręgami A, B i C, zaś Okręg Sąsiedni z okręgami A, B, C, i D. I kol Proton chce się przenieść do Sąsiedniego Okręgu wraz z całym swoim kołem z powodu tego, że pozwoli mu to zaoszczędzić parę złotych. Jeśli za rok Okręgi podpiszą inne porozumienia, może się okazać, że będzie się opłaciło bardziej wrócić do poprzedniego Okręgu. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że kol Proton będzie latał razem ze swoim kołem co rok w te i nazad. Myślenie kol Protona jest najlepszym przykładem na to, że jakiekolwiek porozumienia pomiędzy jakimikolwiek okręgami są szkodliwe dla Związku, a w sumie również dla wędkarzy. | ||||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
25 lutego 2009 17:51 | |||
| Tomaszu, faktycznie sytuacja jest nienormalna z tymi kołami ( w myśl statutu ). proton to bedzie mógł biegać ale z legitymacją członkowską i co rok dokonywać opłaty w innym okręgu. na manewr w postaci koła , nikt nie wyrazi zgody (ZG ) po zadymie Koszalina ze Słupskiem. Ale ciekawi mnie co innego, tz szkodliwość porozumień. jestem w porozumieniu zachodnim i sobie chwalę. Przecież te porozumienia są dobrowolne i okręgi sobie kalkulują czy sie to opłaca czy nie. To nie jest tylko tak że sie dogadujemy, za tym idą pieniądze. Bierze się pod uwagę ilość wód, członków i wiele innych czynników. Wędkarz ma za jedną składkę w swoim okręgu , większe możliwości wędkowania. Reszta to problem władz , mają tak działać aby to się opłacało. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
25 lutego 2009 23:04 | |||
| Do ANDRZEJL - Podejrzewam, że jedyna kalkulacja polega na tym, że "nasi wędkarze się domagają! a nasi również! No to coś podpiszmy, żeby był święty spokój...". Owszem, idą za tym zwykle jakieś pieniądze, ale nie mają one chyba większego znaczenie w stosunku do realnych potrzeb wód. Ja jestem w porozumieniu z połową mniej więcej Polski - no nie wmówisz mi chyba, że za 100 zł na rok od członka można dobrze zarybić i zadbać o połowę areału wodnego kraju! To pierwsza szkodliwość - czyli uszczuplenie dochodów Związku. Pora sobie chyba powiedzieć, że jak się chce ryby łowić, to trzeba zapłacić, bo w przeciwnym wypadku można bazować na jakichś rybich niedobitkach... 100 zł rocznie może kosztować utrzymanie jednego łowiska w stanie dającym satysfakcję wędkującym. Przez 50 lat płaciło się jakieś grosze i skutki tego odczuwalne są do dziś (i pewnie jeszcze długo będą...) Po drugie - porozumienia zupełnie odrywają wędkarzy od przynależnych im z racji przynależności do Okręgu łowisk. Po co włożyć trochę pracy w łowisko znajdujące się pod ręką, skoro w tych samych pieniądzach można połowić w sąsiednim Okręgu, mającym bardziej zadbane wody? Kol Proton najlepszym przykładem... Po trzecie - porozumienia utrudniają gospodarkę polegającą na kontroli przepływu pieniędzy. Łowiska bardziej eksploatowane powinny być zasilane większą ilością gotówki. Trudno wywnioskować, które są bardziej eksploatowane w sytuacji, gdy możesz na pół Polski poszaleć. Owszem, porozumienia (czy też wyśniona przez niektórych "krajówka", czyli "megaporozumienie") dają wędkującym swobodę wyboru wody oraz oszczędność finansową. Dzieje się to jednak kosztem wód, nad wyraz już teraz wyeksploatowanych. | ||||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
26 lutego 2009 16:44 | |||
| Tomasz, jeżeli wędkarze tak chcą, a okręgi uważają że każdemu się opłaca to nie będę rozwijał tego wątku. Sprawa opłat poruszona przez Ciebie jest istotna. U nas socjalizm trwa w najlepsze. Za średnio 100 zł rocznie wędkarz chce aby ryby same wyskakiwały z wody z braku miejsca. Okręg za to musi opłacić : podatek od dzierżawy, podatek gruntowy do gminy, ochrona , transporty ryb, no i najważniejsze ryby!!. Mamy co mamy. Za takie pieniądze to sobie można……….. Wyobrażasz sobie ten krzyk gdyby składka wynosiła by tyle co u naszych sąsiadów ( Czechy ) 3000 Kc ( 1 Kc = 0,165 zł ) plus jeszcze licencje na różne łowiska. Ale wcześniej czy później musi być minimum taka. Wędkarz musi zrozumieć że najpierw pieniądze a dopiero ryby, nigdy odwrotnie. Ciekawe jaki przelicznik by używali wtedy, aby w mięsie się zwróciło. Moje zdanie jest stanowcze w tym temacie, PZW powinno przejść na jakość a nie ilość ( wędkarzy ). Socjalizm skończył się 20 lat temu. Teraz ile płacisz tyle masz. Pozdrawiam | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
26 lutego 2009 19:26 | |||
| Do ANDRZEJL - Widzisz, właśnie chodzi o to, że porozumienia ani na milimetr nie sprzyjają przejścia ilości w jakość. Przecież po to są podpisywane, żeby ilość, ilość, ilość! Okręgi zapewniają sobie przypływ gotówki nie poprzez stawianie wymagań (w tym finansowych - ale również jeśli chodzi o egzekwowanie pewnych innych założonych przez Statut powinności wędkarzy wobec Związku), ale poprzez masówkę - dla wszystkich, wszędzie i tanio! No i lipa! Bo, niestety, im więcej wędkarzy, tym mniej ryb... :-( Więc podpisuje się te porozumienia, żeby przypadkiem wędkarze sobie nie poszli gdzie indziej... I żeby, spośród wielu powodów do narzekania, odpadł przynajmniej ten jeden... A ile pieniędzy mniej do kasy Okręgów wpływa? Nie mam zielonego pojęcia, ale podejrzewam, że gdyby zamknąć drogę do zawierania porozumień niektóre Okręgi mogłyby uzyskać ładny grosz... I byłoby to nieco sprawiedliwsze rozwiązanie, niż podniesienie ogólnej składki w celu poprawy finansów PZW. | ||||
|
jaroslaw Od: 2009-02-02 Posty: 46 |
27 lutego 2009 21:07 | |||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
28 lutego 2009 19:47 | |||
| oczywiście należysz do "normalnych " i nie jesteś członkiem PZW. A o PZW się nie martw ma sie dobrze. Jak chcesz dyskutować, to przeczytaj statut, ordynacje wyborcze itp. Podszkol się człowieku, a dopiero ocenię twoje " pierdoły" ( bez odpowiedzi ) | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
28 lutego 2009 20:02 | |||
| Do ANDRZEJL - "PZW ma się dobrze"... No, to nieco ryzykowna teoria... :-P | ||||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
28 lutego 2009 20:17 | |||
| Na dzisiaj nie. Rok 2008 - wyraźny wzrost członków, operaty wykonywane ( poza małymi przypadkami ). organizacyjnie dobrze rozbudowany. sprawozdania finansowe do KRS, przedstawiaja się dobrze. Tomasz ,problemy sa wszędzie, ale w PZW takich które by zagroziły istnieniu nie widać ( no chyba że brak chętnego na prezesa wdług Jarosława to kataklizm ) Oczywiście że idzie w kierunku całkowiteko usamodzielnienia się okręgów, a nastepnie powstania federacji , ale to dalej PZW ( to moja teoria) | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
28 lutego 2009 22:23 | |||
| Do ANDRZEJL - ...do tego dodaj wysokie poparcie członków dla władz i linii i będzie komplet! :-P Dobra, liczby mówią jedno, a życie co innego. Operaty wykonane, ryb brak. Wzrost członków lawinowy (jest się z czego cieszyć?), lawinowy spadek zainteresowanych działalnością na rzecz Związku. Masz rację, PZW ma się dobrze. Niestety, wędkarstwo ma się słabo. A wody jeszcze gorzej! | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
01 marca 2009 11:44 | |||
| Do Andrzejl.Jak Ty masz się dobrze tak jak PZW ,to powinneś się leczyć bo nie wiesz że masz przewlekłą chorobę zwaną obłudą.Komu Ty chcesz wciskać taką ciemnotę spojrzyj sobie w lustro i pogadaj ze znajomym z przeciwka.Milioner się odezwał ,postaw się po stronie emerytów i rencistów to zrozumiesz problem.Chyba że nie chcesz doczekać sędziwego wieku i poddasz się eutanazji. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
01 marca 2009 14:42 | |||
| Do PIOTR_OKRASA: Pomijam agresywny ton w Twojej wypowiedzi, zupełnie przez nikogo nie sprowokowany... Ale wytłumacz mi, proszę, o co ci chodzi z tym postawieniem się w roli emerytów i rencistów? | ||||
Andrzej Leśnik
Od: 2009-02-04 Posty: 54 |
01 marca 2009 15:13 | |||
| Tomasz, linia „partyjna” ma takie poparcie jacy aktywni członkowie. Wracam właśnie z jednego z zebrań wyborczych. Ilość aktywnych członków (jak obserwuje od lat ) wynosi średnio 10-15 %. Czy musza być wszyscy- nie wiem. Dla administracyjnego funkcjonowania związku wystarczy. Czy wędkarstwo ma się źle- to kwestia czym to mierzyć?. Jeżeli będziemy liczyć ryby w wodzie , to wiele czynników na to wpływa , nie tylko kasa. Ty w swoim rejonie na brak ryb nie powinieneś narzekać. Kilka krotnie przemierzyłem odcinek Wisły Tarnobrzeg – Sandomierz ze spinningiem i stwierdzam że jest co połowić .Ryby złowione prze zemnie dalej tam pływają. Z tymi pozostałymi 85 % to jest tak jak z socjalizmem i kapitalizmem, jak maja jedno to chcą drugie i na odwrót. Dopóki wędkarstwo będzie przeliczane na kotlety, a nie na sport i wypoczynek , zawsze żądania będą socjalistyczne . Woda niestety wymaga kapitalizmu. Piotrowi nie odpowiadam, nie ten poziom. Pozdrawiam. P.s. Najładniejsze sandacze łowiłem na betonowej tamie poniżej promu w Tarnobrzegu. | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
01 marca 2009 15:52 | |||
| Do Andzejl.Mnie nie musisz odpowiadać ,nie ten poziom, chyba że zrobiłeś doktorat na temat PZW.Gratuluję | ||||
| Usunięty 01 marca 2009 17:09 przez: piotr_okrasa | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
01 marca 2009 17:09 | |||
| Do Tomasza. Diabli tam z rencistami emerytami czy nawet ze zwykłymi wędkarzami.Problem tkwi w tym, po co nam ZG PZW jak nie reaguje w sytuacjach gdzie powinien powiedzieć dość!!.Od czego jest ZG PZW jak okręgi robią co chcą,a mianowicie pobierają niebagatelne kwoty za porozumienia {krzywdząco dla okręgów gdzie nie ma dużo wody},wydzielają na swoim terenie lowiska dla swoich wędkarzy{po co w takim razie porozumienia za które wszyscy płacimy}i tu jest pies pogrzebany.Według Andrzeja PZW ma się dobrze a w szczególności ZG PZW nic nie robić w tym kierunku bo liczy się tylko kasa i wzajemne klepanie się po ramionach.Tak dzieje się od wielu lat w tym zdrowym i dobrze mającym się PZW.Niejeden wędkarz myśli tak jak ja, a działacze widzą tylko swój interes,teraz wdzisz dlaczego u mnie takie zdenerwowanie i agresja.Pozdrawiam Piotr. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
01 marca 2009 19:09 | |||
| Do ANDZREJL - Och, Królowa piękna jest, czyż nie? Jestem w niej zakochany od trzydziestu lat, i cóż za zbieg okoliczności, ten sam odcinek Wisły... :-P Czymże mierzyć poziom satysfakcji wędkarskiej, jeśli nie liczbą ryb złowionych lub potencjalnie możliwych do złowienia? Oczywista rzecz, że na brak ryb składa się wiele czynników, nie tylko kasa i kasa... Z tym, że większość tych czynników "pozakasowych" uległa znacznej poprawie... :-( I wiesz? Cholera, dwadzieścia lat temu za pomocą ruskiego teleskopu, nęcąc ospą wymieszaną z rozmoczonym chlebem i gliną, łowiłem więcej ryb niż dziś, choć dziś mam do dyspozycji wyczynowy sprzęt, nie mniej wyczynowe zanęty i wiedzę z kilkudziesięciu już lat (to straszne, jak ten czas płynie! :-P)... Masz rację, czas socjalistycznej gospodarki w PZW minął i pozostawił za sobą spustoszone wody. Warto byłoby, gdyby zastąpić go kapitalizmem - ale dobrze zrozumianym, nie nastawionym na pazerny zarobek na wędkarzach. I chciałbym, naprawdę, żeby w życiu PZW uczestniczyło więcej niż owe 10-15% wędkarzy. Bo to jest ilość, przy której możliwe jest administrowanie, ale niemożliwy jest rozwój i postęp. Szczególnie, jeśli te 10-15% będzie cały czas to samo... | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
01 marca 2009 19:15 | |||
| Do PIOTR_OKRASA: To co z tymi emerytami i rencistami? Teraz to do diabła? Wiesz, muszę się ciebie zapytać wprost - jakie masz pojęcie o strukturze, formie prawnej i organizacyjnej? Czy twoja złość wynika z racji, czy też... z niewiedzy? Tak jak złość wielu wędkarzy (większości?), która głośno krzyczy "to czy tamto!!!", niezbyt wiedząc, skąd owo "to" czy "tamto" wziąć i do czego w ogóle służy... | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
02 marca 2009 19:58 | |||
| Do Tomasz.Jak będziesz rencistą bądz emerytem to sam w mig pojmiesz o co chodzi,Jeżeli chodzi o znajomość struktur prawnych i organizacyjnch obowiązujących w PZW nie jestem na topie tak jak Ty.Mogę Ci tylko jedno powiedzieć, że jak zaczynałem wędkować to wędka była z leszczyny żyłka stilon uwiązana na szczytówce i w połowie kija, a kołowrotek o ruchomej szpuli był rarytasem.A ty milioner masz już wędki wyczynowe ,posiadasz według Ciebie dużą wiedzę o PZW tylko masz jeden mankament ,żebyś jeszcze rozumiał coś z tego.Pozdrawiam | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
02 marca 2009 21:32 | |||
| Do PIOTR_OKRASA:Tak, mam wiedzę i potrafię jej użyć i nie mam tendencji do tego, żeby zarzucać komuś rzeczy, które do niego nie należą. Nie jestem milionerem, czasy, w których zaczynałem łowić były podobne do twoich. Sprzęt wyczynowy, czyli tyczkę i kosz kupiłem dzięki sporym wyrzeczeniom. A tak zupełnie na koniec powiem ci jeszcze, że masz wyjątkowy dar do obrażania się i obrażania innych ludzi. | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
03 marca 2009 13:06 | |||
| Do Tomasza.Ja udzielam informacji które są sprawdzone przeze mnie i opieram się na konkretach,a takie gdybanie tylko wprowadza zamęt i dezinformacje.Weż przykład z Protona, zapytał się czy może łowić w porozumieniach innego okręgu.Odpowiedzałem że nie można ,bo wykupiłem opłaty innych okręgów i nie to że jestem bogaty tylko z tego tytułu że mam ulgi i widziłam o tym że nie jest to możliwe.Natomiast pan Proton nawymyślał mi za to że mu podałem dobrą informacje. Po wypowiedzach Pana Antoniego i Jerzego okazało się że mam rację i oni są tutaj na tym forum dla mnie autorytetem bo posiadają bardzo dużą wiedzę prawną i organizacyjną w PZW.Jeżeli chodzi o moją wiedzę o PZW.to posiadzam statut PZW,regulamin organizacyjny PZW,RAPR oraz zasady organizacji sportu wędkarskiego.Tyle na dzisiaj pozdrawiam. | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
04 marca 2009 14:53 | |||
| Do Pana Proton. Panie Proton ze względu że pochodzisz Pan z Gdańska chciałbym się zapytać, o ile Pan wie ile wynosi opłata na wędkarstwo plażowe i jaki jest jego zasięg.Jeżeli Pan łowi metodą plażową to jaki sprzęt by Pan preferował.Pytam dlatego że nigdy nie łapałem ryb z plaży i chciałbym w tym roku spróbować tej metody.Za informację z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam.Ps.Ja tam się nie gniewam że Pan mnie zrugał może teraz Pan się zrekompensuje i poda mi fachowe rady z wędkarstwa plażowego. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
04 marca 2009 17:27 | |||
| Do PIOTR_OKRASA: "Jeżeli chodzi o moją wiedzę o PZW to posiadam statut PZW,regulamin organizacyjny PZW, RAPR oraz zasady organizacji sportu wędkarskiego". Posiadasz... No dobrze... A czytasz? Bo że nie rozumiesz, to rzecz pewna! | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
04 marca 2009 19:19 | |||
| Do Tomasza. Bardzo się cieszę że znalazł się tłumacz tych mądrych książeczek o PZW ,więc będę Ci czytał treść zawartą w nich dużymi literami a Ty jak będziesz uprzejmy przetłumaczysz mi na nasz język.Weż sprywatyzuj cały PZW i będzie po kłopocie. | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
04 marca 2009 21:12 | |||
| Kol. Piotrze. Łowiąc z plaży w morzu to trzeba mieć kija powyżej 30 cm, uwiązać dowolną żyłkę, założyć dowolny ciężarek a na końcu haczyk. Rosówkę przeciągnąć przez szparę w zębach żeby się pozbyła śluzu i założyć na hak. (Dobrze jest ją potrzymać parę minut w buzi, żeby się zagrzała.) Zarzucając z plaży trzeba dobrze celować, żeby trafić do wody morskiej. Jak to się przypadkiem uda to tylko parę godzin czekać z kijem w ręku. Może jest w okolicy jakaś głupia ryba, która da się złapać. Jeżeli takiej nie będzie to najlepiej zmienić plażę. Najlepsze są w Szwecji. Kolego ja tak łowię, ale nie wiem, czy taka metoda będzie ci odpowiadała? Bo bez szpary w zębach to masz marne szanse na złowienie ryby !! :))----------- Ps. Zdradziłem ci za darmo jeden z moich najskrytszych sekretów łowieckich- chyba to docenisz? Pozdrawiam. | ||||
| Usunięty 05 marca 2009 12:31 przez: piotr_okrasa | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
05 marca 2009 13:26 | |||
| Szanowny Panie Protonie dziękuję za obrazową i wyczerpującą odpowiedz.Z tego co piszesz mogę z grubsza opisać Pański wygląd.Wzrostu jesteś około metr piędziesiąt w kapeluszu sądząc po wędce jaką stosujesz (powyżej 30 cm ). Jesteś pogodnego usposobienia czyli uśmiechnięty od ucha do ucha z widoczną przerwą między zębami i zwisający śluz na brodzie po rosówkach.Jedno tylko mnie smuci, ze wzrokiem to u Pana bardzo kiepsko skoro nie możesz za pierwszym razem trafić do morza.Poradzę Panu jak to zrobić.Otóż wejdż Pan do wody na szczudłach ze względu na niski wzrost pod samą szyję i wtedy spróbuj zarzucić zestaw przekonasz się że efekt gwarantowany, ze względu że wokoło będzie otaczać Pana woda to kierunek będzie nieistotny. Chcę Ci tylko przypomnieć , że przy grzaniu robaka w ustach nie zapomnij go wypluć gdyż przy zarzucaniu możesz sobie szczękę wyrwać.Jedno tylko mogę powiedzieć z Pana to jest nieziemski JAJCARZ lubię ludzi z poczuciem humoru.Tą metodę którą Pan opisał była znana od wielu lat nie tylko w wędkarstwie w plażowym.Ciekawe ilu było zainteresowanych aby łowić tą metodą.Ja natomiast z Pańskiej rady nie skorzystam bo mam nowy garnitur w jamie ustnej nie będę jego dewastował aby zrobić w nim przerwę między zębami.Jeszcze raz gratuluję Panu poczucia humoru bo na pewno każda ryba się z Pana śmiała i ze śmiechu biorą Panu raz po raz.Ależ Pan mnie ubawił że puszczam w niepamięć to co Pan mi nawymyślał nawet Pana polubiłem.Serdecznie pozdrawiam Piotr | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
06 marca 2009 20:42 | |||
| Do piotr_okrasa. Kolego jesteś "expertem" od udzielania informacji, to powinieneś też z własnej wieloletniej praktyki poznać różne metody wędkowania. Chyba, że jesteś tylko "zabiurkowym teoretykiem"? Takie jak to powyższe pytanie powinieneś zadawać w dziale tego Forum pt.: DZIECI I MŁODZIEŻ- tam się dowiesz na czym polegają podstawy i metody wędkowania. Zwróć uwagę na tytuł tego wątku. Tu rozmawiamy przede wszystkim o sytuacji w porozumieniach. Z matematyką też u Ciebie krucho- poćwicz tabliczkę mnożenia :) [Cyt. piotr_okrasa: Przytoczę sumę którą się zapszczędzi w zaokrągleniu dyrektor ZO 4 tyś x 12 = 480 tyś księgowa 3 tyś x 12 = 360 tyś 2 pracowników etatowych 4 tyś x 12 =480 tyś daje nam to 132 tyś.]... ------------------------------------Do tomaszokret. Kolego rozpocząłeś mimochodem dyskusję na temat "szkodliwości porozumień" i przedstawiłeś swoje argumenty dla poparcia tej tezy. Ja sobie pozwolę mieć zupełnie inne zdanie na ten temat. Uważam, że porozumienia stały się po likwidacji "Krajówki" -"ostatnią deską ratunku" i półśrodkiem dla nieskrępowanego przemieszczania się wędkarzy. Chciałbyś pozostawić Okręgi samym- sobie, likwidując porozumienia. Chciałbyś zamknąć wędkarzy w "klatce" terytorium Okręgu. "Obcy" żeby płacili grube pieniądze za możliwość łowienia w innym Okręgu. Uważam, że przemawia przez Ciebie prywata, bo przykro ci patrzeć jak przyjezdny wędkarz wyciąga "TWOJĄ RYBĘ" z "TWOJEGO ZBIORNIKA", który masz na wyciągnięcie ręki. Zamknąć drogę porozumień to preferować VIP-ów, a reszta sfołoczy niech łowi w gliniankach i to jak sama sobie je zarybi. Na VIP-ach za dużo się nie zarobi bo większość z nich goni za pomnażaniem swojego majątku wszelkimi sposobami. Nie mają czasu na wędkowanie. Nie można więc liczyć na duże zyski od nich. Przeanalizuj taką teoretyczną sytuację gdzie Okręgi zostałyby osamotnione:...- Któryś z mazurskich Okręgów- przykładowo Suwałki. Co by było gdyby wszystkich swoich wędkarzy w jednej chwili rozmieścili po brzegach swoich wód okręgowych? Wędkarz musiałby wtedy mieć b. silną lornetkę żeby zobaczyć sąsiada. A teraz podobnie rozmieścić wędkarzy okręgu Łódź: trzeba by było zmienić RAPR i pozwolić zając stanowiska ok 2 m. od siebie. A na co dzień otwierać im studzienki kanalizacyjne żeby częściej mogli zobaczyć jak wygląda woda lub to coś co ją przypomina. Tomaszu zapisz się do Okręgu Łódź, mieszkaj tam, pracuj za drobne pieniądze a światopogląd szybko Ci się zmieni. Zauważ: "Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia"...c. d. n. Pozdrawiam. | ||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
07 marca 2009 07:09 | |||
| Do Proton Popieram Pana ponieważ mieszkasz Pan w Gdańsku a znasz bolączki innch okręgów między innymi takich jak okręg łódzki i krzywda tych okręgów nie jest Panu obca.Masz Pan rację że nie jest tutaj temat omawiania metod połowu ale skoro Pan zaczął z detalami opisywać jak Pan łowi nic się nie stało,ja tylko chciałem wiedzieć ile wynoszą opłaty i jaki jest zasięg wędkowania.Jeżeli chodzi o metody wędkowania , to znam kilka ,tylko tej jednej nie praktykowałem ,bo tak się złożyło że w skierniewickim nie ma morza a to pech. Pan natomiast rozwinął temat w innym kierunku.Jeszcze wracając do porozumiań i ich szkodliwości gdzie upiera się Tomaszokret.Fajnie jest gdy ma się pod nosem kilka zbiorników, wsiądzie na rower i kilka razy w ciągu dnia pojedzie na ryby może trafi się na brania.Natomiast intruz z sąsiedniego okręgu jest niemile widziany bo mu wyławia rybkę i na tym polega szkodliwość porozumień.Pan proton to jest prawdziwy wędkarz widzi istotny problem, a nie swój czubek nosa i własny interes ,jest człowiekiem towarzyskim i rozumie wysoko postawioną integrację.Ciekawe czy Tomasz ma kolegów po kiju ,jeśli ma to na pewno o takim samym toku rozumowania jak on - obcy to wróg wynocha stąd. Mam rodzinę w Łodzi i dwóch akurat wędkuje ale nie możemy razem w swoich okręgach łowić, bo nie mają te okręgi ze sobą porozumień.Serdecznie pozdrawiam | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
07 marca 2009 12:34 | |||
| Do PIOTR_OKRASA: W kwestii urealnienia pańskich ustaleń wobec mojej osoby. Jestem wędkarzem Okręgu Kielce, to taka okolica raczej w wodę niezbyt zamożna… Zwłaszcza w wodę rybną. Dlatego większość czasu spędzam nad wodami sąsiednich Okręgów – tarnobrzeskiego, radomskiego i lubelskiego. Zdarza mi się wypuścić gdzieś dalej, do Zamościa na przykład. To ja jestem zatem „intruzem”, który wyławia innym rybę, a nie na odwrót, jak pan to sugerujesz. I patrzę daleko bardziej poza czubek własnego nosa, niż pan – ponieważ ja wiem, że za połów na nie swojej wodzie powinno wnieść się dodatkową opłatę – właśnie dlatego, że wyławiam ryby, które nie zostały wpuszczone do wody za moje pieniądze… W ten sposób na przykład opłacam wyjazdy do Zamościa, na poczcie, i mogę sobie jechać na pstrągi… I nie mam żalu do Zamościa, że bierze ode mnie te pieniądze, a nie chce żadnego porozumienia podpisać. Niech za te pieniądze wpuszczą do wody coś fajnego, a to fajne coś niech sobie w tej wodzie pływa i czeka, aż przyjadę tam z wędką… W kwestii urealnienia pańskich ustaleń wobec mojej osoby dodam jeszcze, że stale głosuję na Walnych Okręgu przeciwko jakimś dziwnym pomysłom, jak na przykład wyłączenie spod porozumień niektórych rybniejszych zbiorników mojego Okręgu. Jestem przeciwko porozumieniom, ale jeśli już są, to niech będą równe dla wszystkich i dla wszystkich takie same sprawiedliwe. W tym roku natomiast złożę wniosek o uchylenie Uchwały ZO, na mocy której jeden ze zbiorników Okręgu jest dostępny wyłącznie dla członków ZO Kielce. W kwestii urealnienia pańskich ustaleń wobec mojej osoby dodam na koniec, że mam paru kolegów, z którymi jeżdżę na ryby. I ich stosunek do opłat i porozumień jest dla mnie najmniej istotny – po prostu fajnie się czuję w ich towarzystwie. Czy coś mam panu jeszcze urealnić, zanim będziesz pan dalej snuł mgliste domysły (kurcze, prawie same nietrafne!) wobec mnie? | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
12 marca 2009 20:39 | |||
| Do Tomaszokret- Kolego masz poczucie winy, że łowisz w porozumieniach nie za swoje pieniądze. Nie stresuj się- to nie prawda. Okręgi podpisały porozumienia, jeżeli nie w opcji "0" to poszły w którąś stronę jakieś pieniądze- też Twoje. (Dotyczy też między innymi prezesa małego Okręgu- wiater, który nie wie co się dzieje z pieniędzmi członków. Cyt: wiaterZ analizy migracji wędkarzy okazało się, że 60% wędkujących jest z poza okręgu a 40 z okręgu zamojskiego, co oznacza, że po pierwsze mniejszość finansuje przyjemność naszych Kolegów, którzy nie dokładają się do zarybień, ochrony, dzierżawy itd. ). Z tamtych, gdzie jeździsz Okręgów, wędkarze przyjeżdżają też za swoje pieniądze składkowe do Twojego. I co? Mają iść do spowiedzi, że zawinili wędkując w Twoim Okręgu? Mówisz o szybkim przełowieniu świeżo zarybionych zbiorników, spowodowanych nagłą, dużą presją wędkarzy. - Tak będzie się jeszcze długo działo z powodu wszechobecnej biedy "szarego człowieka". Te szybko wyłowione ryby ratują na krótko jego budżet domowy. Oczywiście pozostaną w zbiorniku niedobitki. Zbiornik stanie się nieatrakcyjny wędkarsko. Łowiący przeniosą się na inny a po wyeksploatowaniu tego na następny itd. itd... Moim zdaniem takie kolejno oczyszczane z ryb zbiorniki nie powinno się na siłę zarybiać. Pozostawić je do tzw. odpoczynku. (Jak to robi rolnik odłogując okresowo ziemię). Nie będzie na nich wędkarzy a te niedobitki (rodzime gatunki) mają tak olbrzymi potencjał rozrodczy, że rozmnożą się w ciągu 4-5 lat. Po tym okresie będzie jak w starym powiedzeniu " wody do kolan a ryb ...... nieco wyżej". I znów zaczną się odłowy pod rząd, po kolejnych zbiornikach. A mając w Okręgu kilkanaście (dziesiąt) takich zbiorników zapewni się wędkarzom ciągle (choć nie wszystkie) atrakcyjne wody, bez zbędnych kosztów. Można po kolei co rok na innym zbiorniku zrobić zakaz połowu na okresy 4-5 io letnie, wtedy choć jeden z pięciu każdego sezonu będzie atrakcyjne, a jeżeli ZO chcą przytrzymać wędkarzy na wszystkich zbiornikach bez przerwy- to niech zarybiają. ...........Żeby zlikwidować niedobory i nadwyżki budżetowe w okręgach- proponuję ujednolicić składkę na ochronę i zagosp. w całym kraju. Zebrać ją do "jednego worka". Następnie podzielić tę sumę prze ilość ha powierzchni wody w kraju. Obliczoną sumę, przypadającą na jeden ha rozdać Okręgom mnożąc przez ich ha wody. Wtedy każdy będzie miał jednakowe pieniądze przypadające na 1 ha zagospodarowanej wody. Może wtedy niektóre ZO przestaną się "żreć" między sobą i zapanuje konstruktywna zgoda i współpraca. Powróciła by wtedy normalna "krajówka" anie megaporozumienie. Wbrew nielogicznemu myśleniu- wędkarz, mający dostęp do wszystkich wód, ich wszystkich jednocześnie nie odławia- ma tylko swobodę wyboru. Przykładowo: Ktoś wędkuje dzisiaj na jednym zbiorniku to go nie ma na tysiącach innych w kraju. Jutro będzie wędkował na następnym to go nie będzie na poprzednim i też nie na tysiącach innych itd. itd. Ilość wędkarzy nad wodą zostanie ta sama. Zmieńmy więc przepisy i nie utrudniajmy im swobody przemieszczania się . c.d.n. Pozdrawiam. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
13 marca 2009 07:38 | |||
| Do PROTON: Proponowane przez ciebie rozwiązania to strzał w stopę… Zakładasz uśrednienie opłaty za hektar wody, zupełnie tak, jakby każda woda miała taką samą potrzebę. Tak nie jest! Są wody poddane mniejszej lub większej presji, wody posiadające mniejszą i większą zdolność do samoodtworzenia, koszt zarybienia i ochrony byłby taki sam itp. I wówczas dopiero okazałoby się, jak bardzo okręgi gospodarujące na wodach górskich (z natury trudniejszych i droższych do utrzymania w stanie rybności) muszą „rwać kasę” w ramach porozumień… Bo ze „średniej hektarowej” nie będzie ich stać na zagospodarowanie… Nie mogę sobie wyobrazić zamknięcia zbiorników na 4-5 lat. Poza tym to nie ograniczy wyławiania ryb globalnie, gdyż wędkarze po przeniesieniu na inne zbiorniki ogołocą je szybciej… Co mają zrobić okręgi gospodarujące na niewielkich ilościach wód? Na przykład na 4 większych zbiornikach? Wyłączenie jednego może skazać wędkarzy na wędrówkę w drugi koniec okręgu w poszukiwaniu wody, na której można łowić… Nie posiadam nadmiernych wyrzutów z powodu tego, że łowię w innych okręgach. Przyzwoitość każe mi jednak stwierdzić, że pieniądze przekazywane w ramach porozumień nie są adekwatne do migracji wędkarzy. Migracja ta również nie przebiega symetrycznie – wędkarze z mojego Okręgu więcej czasu spędzają na wodach okręgów ościennych, niż w drugą stronę – z powodu tego, że mój Okręg nie ma atrakcyjnych wód. Jeżdżę z grupą znajomych na pstrągi do Zamościa, ale nie słyszałem, by ktoś z Zamościa przyjechał do Kielc na japońce… :-P | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
29 marca 2009 06:56 | |||
| Do Tomaszokret- Strzał chybiony- jeszcze nie kuleję. Masz rację- każda woda ma inną potrzebę, a co za tym idzie inny wkład pracy i pieniędzy. Przy uśrednieniu pewne Okręgi by zyskały inne straciły. Te tracące będą mocno protestowały, zyskujące- klaskały. Powstał by tumult, eskalacja żądań i potrzeb przez tracących. Powoli się uspokoi a ci co stracili muszą się wziąć do większej pracy i oszczędności na swoich wodach żeby je utrzymać w dotychczasowym stanie. Zyskującym pozwoli lepiej zagospodarować podupadające wody z powodu braku funduszy. Wodom górskim nie wiele się zmieni- pozostaną dopłaty. (Czy teraz na pewno Okręgom z tymi wodami lepiej się powodzi? ) Trzeba by wyliczyć jak powodziło by się gotówkowo po uśrednieniu. Migracja ludzi zawsze była, jest i będzie niesymetryczna, tak jak jest niesymetryczne położenie wód w naszym kraju. Z histoii wiesz jak się zakończył i do czego doprowadził podział Polski na dzilnice. (tu jest rozłam okręgowy). Polska jest ojczyzną wszystkich Polaków i powinni korzystać z dobrodziejstw różnych zakątków całego kraju- lepszych i gorszych. Teraz jest "Wolność Tomku w swoim Okręgu"- "swoim" robić dobrze a innych upodlić. Jest rozdrabnianie, wzajemne osłabianie i kłótnie, zakazy i nakazy Dochodzi do pieniaczenia się o głupi adres Koła (Słupsk- Koszalin) i wydawania pieniędzy członków na prawników. (Dyrektorzy Okręgów na pewno nie płaca z władnej kieszeni).... Są kraje, które nie mają bogactw naturalnych, szczątkowe rolnictwo i przemysł a jednak ludziom dobrze się powodzi. Ich atutem jest położenie geograficzne. udostępniają swój kraj turystom z całego świata. Nie patrzą na to co "blisko mojego miejsca zamieszkania- to dla mojej dyspozycji". Starają się wszelkimi sposobami jak najwięcej ich do siebie przyciągnąć.....Podobnie postępują u nas niektóre racjonalnie gospodarujące Z.O. Podpisują porozumienia w opcji "O" nawet z takimi nadwyżkami budżetowymi jak Łódź i jemu podobnymi. Chcą u siebie gościć (chociaż na okres urlopowy) wędkarza z rodziną. Wiedzą, że wędkarz- turysta zostawi w regionie pieniądze za zakup żywności, art. prze., paliwa- nie tylko do samochodu itp. Tym się przyczyni do rozwoju tej okolicy. (np. zobacz reklamę O. noteckiego). Kilkanaście wyciągniętych ryb nie uszczupli zasobów w ich wodach a wędkarz zareklamuje uroki Okręgu swoim kolegom, przez co większy napływ ludzi i gotówki do regionu. Takie regiony "rozkwitają"...Czy ZO w obecnej sytuacji nie łamią postanowień Statutu w : § 3 p 1, 2; §6; §7 p 4; §13p 4, 5; §14p 2, 4; §36p 1, 5. Ja w/w przyjmuję dosłownie. Ciekawi mnie Twoja i innych interpretacja tych przepisów. Pozdrawiam. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
29 marca 2009 08:37 | |||
| Do PROTON: Wybacz, pomysł uśredniania czegokolwiek za bardzo mi trąci poprzednim systemem… Nie ma nic wspólnego z rozsądkiem i racjonalizmem. Już to przerabiałem w życiu, więcej nie chcę – wszyscy mieli uśrednione racje mięsa, margaryny, cukierków i benzyny… Wspominasz to miło? Ja nie bardzo… Odwoływanie się do historii (podział dzielnicowy) nawet nie rozbawiło mnie, tylko załamało – wobec tego jesteś też przeciw województwom i powiatom, tak? Bo to przeca też jakiś podział kraju… Argument ma się jak pięć do oka… Polska jest ojczyzną wszystkich Polaków i powinni korzystać z dobrodziejstw różnych zakątków całego kraju- lepszych i gorszych. A kto ci broni? Jedź gdzie chcesz i łów, gdzie chcesz – ale ponieś koszty tej przyjemności… ci co stracili muszą się wziąć do większej pracy i oszczędności na swoich wodach żeby je utrzymać w dotychczasowym stanie – po pierwsze chodzi o to właśnie, żeby tych wód nie utrzymywać w stanie obecnym, tylko naprawiać je! A po drugie – naprawdę myślisz, że Okręgi mają do zaoszczędzenia jakieś ogromne kwoty, które mogłyby przeznaczyć na zarybienia, ochronę i pozostałą działalność statutową? Większość Okręgów jest głęboko niedoinwestowanych w stosunku do potrzeb wód i wędkarzy… Na czym mają oszczędzać – właśnie chcesz im odebrać tę możliwość! Podpisują porozumienia w opcji "O" nawet z takimi nadwyżkami budżetowymi jak Łódź i jemu podobnymi. Chcą u siebie gościć (chociaż na okres urlopowy) wędkarza z rodziną. Wiedzą, że wędkarz- turysta zostawi w regionie pieniądze za zakup żywności, art. prze., paliwa- nie tylko do samochodu itp. Tym się przyczyni do rozwoju tej okolicy. (np. zobacz reklamę O. noteckiego). Kilkanaście wyciągniętych ryb nie uszczupli zasobów w ich wodach a wędkarz zareklamuje uroki Okręgu swoim kolegom, przez co większy napływ ludzi i gotówki do regionu. Od dbania o rozwój regionu i wpływ gotówki, w tym również przez turystykę wędkarską, to są samorządy lokalne, a nie PZW, który ma dość własnych problemów i jakoś nie jest statutowo do tego zobowiązany. Powołujesz się na Statut, ale zakładam, że nie masz wykształcenia prawnego – wybierasz te fragmenty, które tobie pasują najbardziej do teorii „jedna Polska – jedna opłata”, nie czytasz zaś Statutu jako całości. I tak też je rozumiesz. Tyle tylko, że to dokładnie na odwrót. Nie postrzegasz ZWIĄZKU jako związku ludzi zrzeszonych wokół jakiejś wspólnej idei, która jest ideą wyższą i wymaga pewnych poświęceń od własnych członków (dla mnie tą ideą są rybne i uporządkowane, dobrze gospodarowane wody). Potrzeby Związku widzisz z perspektywy własnych oczekiwań i wydaje ci się, że to rzecz nadrzędna. Oczekujesz absolutnej swobody przemieszczania się i łowienia bez ponoszenia dodatkowych kosztów zasadniczo poza nią nie wykraczasz. Sorry, już się nie da, bo wody tego nie wytrzymają… Odnośnie punktów Statutu, na które się powołujesz – proponuję, żebyś przeniósł to do oddzielnego wątku, bo wymagają dłuższej odpowiedzi z komentarzem. | ||||
grzesiu19_20
Od: 2009-03-31 Posty: 1 |
31 marca 2009 22:03 | |||
| NIE CHCĘ SIAĆ PANIKI ALE COŚ MI SIĘ OSTATNIO O USZY OBYŁO ŻE NIBY NA OKRĘGU KATOWICKIM TRZEBA MIEĆ SIATKĘ 5 KRĘGOWĄ A PRAWO I RAPR O TYM NIC NIE WSPOMINA TYLKO CHODZI O TO .... (KAŻDY WIE O CO CHODZI) DLATEGO DLA UPEWNIENIA CHCĘ SIĘ DOWIEDZIEĆ COŚ WIĘCEJ CZY TO PRAWDA CZY TEŻ ŻART | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
31 maja 2009 16:50 | |||
| Wracam do dyskusji w dawno zapomnianym wątku, bo przypadkiem doszukałem się sprzeczności z wcześniejszymi naszymi ustaleniami. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski Jednak życie pokazuje, że jest rzeka graniczna nie tylko między państwami- ale i pomiędzy Okręgami. Lewy brzeg dla jednego Okręgu, prawy dla innego. Cyt. z porozumienia O. Opole: "Członkowie Okręgu PZW w Opolu mogą wędkować na wodach rzeki Odry z lewego jej brzegu na odcinku 2 km poniżej jazu Lipki.".... Można się domyślać, że skłóceni członkowie ZO sąsiednich Okręgów pod presją wędkarzy Okręgu nie mającego prawa do tej wody- dla świętego spokoju od biedy udostępnili im ten brzeg rzeki....... Teraz pytanie: Jeżeli zestaw zarzucimy pod sąsiedni brzeg to faktycznie połów będzie w zakazanym Okręgu. Jak na to zareaguje SR? :))) Pozdrawiam. |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
02 czerwca 2009 16:29 | |||
<br /> <br />Pozdrawiam serdecznie <br /> <br />Jerzy Kowalski <br />Jednak życie pokazuje, że jest rzeka graniczna nie tylko między państwami- ale i pomiędzy Okręgami. Lewy brzeg dla jednego Okręgu, prawy dla innego. Cyt. z porozumienia O. Opole: "Członkowie Okręgu PZW w Opolu mogą wędkować na wodach rzeki Odry z lewego jej brzegu na odcinku 2 km poniżej jazu Lipki.".... Można się domyślać, że skłóceni członkowie ZO sąsiednich Okręgów pod presją wędkarzy Okręgu nie mającego prawa do tej wody- dla świętego spokoju od biedy udostępnili im ten brzeg rzeki....... Teraz pytanie: Jeżeli zestaw zarzucimy pod sąsiedni brzeg to faktycznie połów będzie w zakazanym Okręgu. Jak na to zareaguje SR? :))) Pozdrawiam. Trochę nietrafione te poszukiwania "osobliwości". ;-) Nie ma żadnej sprzeczności, bo granica między okręgami, jako użytkownikami rybackimi i dzierżawcami obwodów rybackich przebiega W POPPRZEK rzeki, a nie wzdłuż. W tym akurat przypadku - na rzeczonym jazie w miejscowości Lipki, na którym kończy sie obwód rybacki Odra 2, a zaczyna obwód rybacki Odra 3 (wystarczyło przesunąc kursor nieco wyżej i przeczytać dział "Nasze Wody" na stronie okręgu opolskiego). Obwód rybacki Odra 2 jest dzierżawiony przez okręg opolski, zas Odra 3 przez okręg wrocławski. Na mocy porozumienia między okręgami wędkarze z opolskiego okręgu mogą łowić na tych 2 km, po lewej stronie, na wodzie dzierżawionej przez okręg wrocławski. Oczywiście, mogą tam łowić również wędkarze z okręgu wrocławskiego, którzy dzierzawią ten obwód rybacki, jako członkowie okręgu. To przejaw lokalnego porozumienia, pewnie uznający jakieś zaszłości, a nie przejaw "skłócenia"... Wśród normalnych ludzi takie współużytkowanie nie wywołuje konfliktów. Zrzesztą, to spora rzeka. ;-))) Normalni ludzie, łowiący z dwóch brzegów rzeki, starają się łowić na "swojej połowie" rzeki, kiedy na drugim brzegu jest inny kolega, natomiast kiedy nie ma nikogo, komu by to przeszkadzało, nic nie stoi na przeszkodzie łowieniu na całej szerokości rzeki, ze "swojego" brzegu .... Powszechnie przecież wiadomo, że największe ryby są pod drugim brzegiem ... ;-))) Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
