| czy funkcje w PZW są dożywotnie | ||||
pelucha
Od: 2009-10-12 Posty: 7 |
19 października 2009 20:45 | |||
| w normalnych stowarzyszeniach dla samej przyzwoitości wpisuje się w statutach, że takie funkcje jak prezes nie mogą trwać więcej jak dwie kadencje | ||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
19 października 2009 22:06 | |||
|
A nie ma pewności czy nie będą dziedziczne ;-))) syn prezesa też coś działa w PZW,a może tylko coś w "WW" kiedyś pisał. |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
20 października 2009 21:38 | |||
| Do PELUCHA:
Przepraszam, możesz podać przykłady takich "normalnych stowarzyszeń"? Obawiam się, że po wpisaniu dwukadencyjności na poziomie kół za kilka lat zabrakłoby takich, co i chcą, i mogą być prezesami... |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
20 października 2009 22:03 | |||
|
I to jest może klucz do sukcesu w likwidacji tej fikcji pt. stowarzyszenie... |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
20 października 2009 22:08 | |||
Nie bój,nie bój-są dobrze okopani ;-))) |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
21 października 2009 21:32 | |||
<br />Nie bój,nie bój-są dobrze okopani ;-))) A może im trzeba po prostu .... zapłacić za odejście? ........ |
||||
|
PIOTR KUŹMIŃSKI Od: 2009-07-04 Posty: 68 |
22 października 2009 23:49 | |||
| Do tomaszokret
Obawiam się, że po wpisaniu dwukadencyjności na poziomie kół za kilka lat zabrakłoby takich, co i chcą, i mogą być prezesami... ................................................................................................................................................................ Ty sie bracie o to nie martw...wszak Ty w przyszłości wszystkich zastąpisz..ha, ha P.K. |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
23 października 2009 07:13 | |||
| Do PIOTR KUŹMIŃSKI <br />P.K. Ależ merytoryczna wypowiedź! Jestem pod wrażeniem... Ale tak na marginesie zapytam: BYłeś kiedyś na zebraniu sprawozdawczo - wyborczym w swoim (albo jakimś innym) kole? I jak było? Po pięciu kandydatów na stanowisko w Zarządzie, nie? :-D |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
24 października 2009 20:55 | |||
| Jeżeli nawet i wprowadzono by zapis ,że prezesem można być tylko jedną kadencje to myślicie ,że by to coś zmieniło? wątpię . Zawsze przeciez stawia się na swojego posłusznego człowieka, którego wiadomo że już przed wyborami wybiorą po cichu byle był posłuszny . A jeżeli chodzi o spotkania w kołach to raz byłem , bo chciałem spotkać dawnych klegów po kiju i zobaczyc co maja do zaoferowania . Kiedyś trzymaliśmy się razem , teraz są moimi "przeciwnikami" za głupoty które robią Jak to ludziom władza do głowy uderza . Spotykam ich czasami na rybach i wtedy im dogryzam ,że chłopaki z łódek rybek nie przynieśli? | ||||
|
Sławomir Ryś Od: 2008-12-14 Posty: 31 |
03 listopada 2009 19:36 | |||
| Również uważam że na stanowiskach prezesa powinna być kadencyjność. I bez urazy ale znajdą się następcy ustępujących ze stanowiska. Wręcz taki postulat został złożony przez moje koło podczas zebrania sprawozdawczo wyborczego. A na zebrania w moim kole przychodzi 30 nawet do 40 % członków. Frekwencja jest tak duża ponieważ u nas dba się o wędkarza i każdy otrzymał imienne zaproszenie nie wspomnę o informacji w prasie lokalnej. Dlatego dziwi mnie opinia jednego z forumowiczów że koła mogą upaść bo nie będzie miał kto zarządzać. Będzie miał kolego będzie. Zależy to tylko od ZG aby wprowadził zmiany w Statucie ale jak widzę większość dba o swój stołek. | ||||
|
PIOTR KUŹMIŃSKI Od: 2009-07-04 Posty: 68 |
03 listopada 2009 20:16 | |||
| W PZW kwestia kadencyjności wygląda następująco:
W Kołach PZw wybieramy osobę/y, Delegatów na Okręgowy Zjazd Delegatów. Na Okręgowym Zjeździe Delegatów PZW wybirane są osoby, Delegaci na Krajowy Zjazd Delegatów PZW. Mandat Delegata trwa cztery lata. Dla mnie osobiście dziwnym jest fakt, że Pan E.Grabowski już tyle razy jest wybierany w swoim macierzystym KolePZW na delegata, a następnie na Zjeździe Delegatów Okręgu PZW Mazowsze otrzymuje mandat Delegata na Krajowy Zjazd Delegatów PZW. Wszak tylko spośród Delegatów wybiera się osoby do ZG i Organów Związku. P.K. |
||||
|
Grzegorz Mańdok Od: 2009-04-22 Posty: 25 |
04 listopada 2009 20:05 | |||
| „Ale tak na marginesie zapytam: BYłeś kiedyś na zebraniu sprawozdawczo - wyborczym w swoim (albo jakimś innym) kole? I jak było? Po pięciu kandydatów na stanowisko w Zarządzie, nie? :-D”
Dlatego może warto się zastanowić jaki jest sens nadal utrzymywać tak rozbudowanych struktur Stowarzyszenia PZW . Komu i dlaczego na tym tak bardzo zależy aby każdy wędkarz był członkiem Stowarzyszenia PZW ? . Przecież to nierealne aby każdego wędkarza zmusić do pracy w Stowarzyszeniu a utrzymywanie jego działalności na niepracujących członkach mija się z celem działania Stowarzyszenia . Próba wymuszenia na niedziałających członkach stowarzyszenia dodatkowych opłat za „brak działalności” to też w dalszym ciągu tylko metoda na utrzymanie ilości niepracujących członków aby wnosili tylko składki członkowskie . Odpowiedź jest prosta . Gdyby doprowadzić do normalności w której Stowarzyszenie będzie prawdziwym stowarzyszeniem . Jego członkowie prawdziwymi działającymi członkami a wędkarze tylko wędkarzami którzy posiadając Kartę Wędkarska uzyskali zezwolenie na wędkowanie od uprawnionego do rybactwa to trzeba by zlikwidować wiele intratnych posadek w tym Stowarzyszeniu PZW . Stowarzyszenie aby istnieć musiało by prowadzić prawdziwą działalność gospodarczą opartą na rachunku ekonomicznym oraz zdrowej konkurencji na rynku usług wędkarskich , być prawdziwym gospodarzem dzierżawionych wód prowadząc racjonalną gospodarkę rybacką , zająć się prawdziwą organizacją wędkarstwa dla wszystkich wędkarzy a nie tylko dla „swoich działaczy” . Taki stan rzeczy byłby bardzo korzystny dla Polskiego Wędkarstwa ale jak widać nie o to chodzi „Działaczom Stowarzyszenia PZW”. W tym roku swój urlop poświęciłem na szukanie nowych miejsc na przyszłoroczny wypoczynek i wędkarską przygodę . Odwiedziłem wiele województw i wód . Zainteresowany wypoczynkiem odwiedziłem wiele ośrodków wypoczynkowych których właścicielami były nie tylko osoby prywatne ale również różnego rodzaju stowarzyszenia i organizacje np. żeglarskie czy różnego rodzaju sportów wodnych . Wszystkie prowadząc działalność gospodarczą zainteresowane były klientem , nie tylko członkiem swojego stowarzyszenia , w miarę wolnych miejsc oferowały swoje usługi . Trafiłem również na kilka „Stanic wędkarskich” PZW . W żadnej z nich nie było możliwości wynajęcia domku campingowego mimo tego że widziałem że niektóre z nich stały puste . Wszędzie spotykałem się z informacją że to obiekty zamknięte wyłącznie do dyspozycji Okręgów lub Kół . W Okręgu Opole nad jeziorem Głębinowskim jest kilka takich Stanic . W jednej z nich uzyskałem bardzo „ciekawe” uzasadnienie , cytuję : „ jest jeden wolny domek , jeden z kolegów miał przyjechać ale zatrzymały go jakieś ważne sprawy rodzinne . Nie wynajmą jednak tego domku bo to ośrodek zamknięty , przebywający na ośrodku przyjeżdżają tu od lat wraz z rodzinami , wszyscy się tu znają , panuje tu kameralna atmosfera i przebywające na ośrodku osoby nie są zainteresowane przyjmowaniem obcych” . Tydzień czasu spędziłem w miejscowości Borzygniew na Zalewie Mietkowskim . Znajduje się tam działka przed laty zakupiona przez Okręg PZW Wrocław. Obecni „Szefowie” Okregu PZW Wrocław mają tam przez cały rok od wiosny do późnej jesieni ustawione dwie przyczepu campingowe z pełnym wyposażeniem , zorganizowali kontener wyposażony w ubikację i prysznic z ciepłą wodą oraz duży biesiadny namiot z pełnym nagłośnieniem i elektrycznym grillem . Gospodarz obiektu Pan Zenek przez cały rok pilnuje „Szefom” przyczep , organizuje i przygotowuje im weekendowe imprezy w zamian prowadzi działalność którą jest wypożyczalnia łodzi . Na tej przystani stoi przez cały czas „łódź służbowa” która przez cały tydzień stała nieużywana a w weekendy była do wyłącznej dyspozycji i wędkarskich wypadów „Szefostwa” a powinna służyć SSR . Obecnie na zakupionej działce „Szefowie Okręgu” budują Stanicę wędkarską . Dzięki Panu Zenkowi udało mi się zapoznać z planami zagospodarowania tego obiektu oraz z wieloma innymi informacjami dotyczącymi jego budowy . Ma tam powstać w pierwszej kolejności duży drewniany „domek wędkarski” do dyspozycji Okręgu PZW Wrocław , hangar na łodzie , parking a w następnej kolejności gdy starczy kasy mniejsze domki campingowe do dyspozycji po jednym dla każdego z Kół PZW . Stanice wędkarskie budowane przez Okręgi PZW powinny być obiektami które powinny służyć wszystkim wędkarzom , powinny być źródłem dochodów dla Okręgu ale jak widać to „prywatne rancza” które przecież za coś trzeba utrzymywać . |
||||
|
PIOTR KUŹMIŃSKI Od: 2009-07-04 Posty: 68 |
04 listopada 2009 20:56 | |||
| Takimi sposobami tworzy się prywatę w PZW za pieniądze członków Związku.To jest obrzydliwe.
Należy osobom od lat zakorzenionym w Okręgach PZW podciąć korzenie w przyszłych zebraniach sprawozdawczo-wyborczych w Kołach, a następnie Okręgach.W końcu trzeba doprowadzić do normalności zgodnej z postanowieniami Statutu PZW. Grzegorz - wszyscy członkowie PZW powinni zacząć mówić jednym głosem. To poróżnienie członków Związku było celowe i temu trzeba położyć kres. |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
05 listopada 2009 12:02 | |||
<br /> <br />Przepraszam, możesz podać przykłady takich "normalnych stowarzyszeń"? <br /> <br />Obawiam się, że po wpisaniu dwukadencyjności na poziomie kół za kilka lat zabrakłoby takich, co i chcą, i mogą być prezesami... Panie Tomaszu,tych którzy chcą być prezesami, nie zabraknie.Do stołka chętnych więcej niż stołków.Gorzej z tą dwukrotną kadencją.Uważam, że to za krótko aby coś zmienić na lepsze,bo gorzej być ie może :D |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
08 listopada 2009 07:47 | |||
| Oj, Koledzy jak Wy kochacie, by o zmianach decydowały ustalenia formalne, a nie rzetelna, odważna i szczera ocena faktycznej działalności kolegi prezesa koła, czy p[rezesa okręgu. Łwtwiej bowiem liczyć, że prezesa skasuje nam jakiś przepis w Statucie, zwolni miejsce dla nastepnego, niż stanąć na mównicy, poddać analizie efekty pracy dotychczasowego prezesa i postawić wniosek o jego odwołanie lub pozostawienie na tej funkcji.
Jest także jeszcze jedna formalna sprawa. W PZW, jak zresztą w innych Stowarzyszeniach, kadencja wladz i organów jest pełna i jednoczesna, to oznacza, iż po wprowadzeniu takiego zapisu o kadencyjności, w następnych kadencjach musielibyśmy doprowadzić do wymiany wszystkich prezesów od dołu do gory, i tak np. co 8 lat. Które stowarzyszenie to wytrzyma? Skąd znajdzie następców, by zachować ciągłość realizacji swojej misji i programu? Co zaś do potrzeby istnienia Stowarzyszenia PZW, jak pisze kol. wyżej, to chcę zapewnić, że kiedy przy kasie sprzedającej zezwolenia staje pojedyńczy wędkarz, to będą one zawsze droższe niż wtedy, gdyu o stan jego łowisk oraz wysokośc opłat dba powołane by zdiałać na jego rzecz i w jego interesie Stowarzyszenie. Działa tu przecież prawo masowej skali.Oczywiście rodzi to pewne koszty, ale są one wkalkulowane w cenę dla skutecznego upominania się o prawa i warunki do wędkowania. |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
08 listopada 2009 16:22 | |||
<br />Co zaś do potrzeby istnienia Stowarzyszenia PZW, jak pisze kol. wyżej, to chcę zapewnić, że kiedy przy kasie sprzedającej zezwolenia staje pojedyńczy wędkarz, to będą one zawsze droższe niż wtedy, gdyu o stan jego łowisk oraz wysokośc opłat dba powołane by zdiałać na jego rzecz i w jego interesie Stowarzyszenie. Działa tu przecież prawo masowej skali.Oczywiście rodzi to pewne koszty, ale są one wkalkulowane w cenę dla skutecznego upominania się o prawa i warunki do wędkowania. Najlepsze dla wód i wędkarstwa byłoby zaniechanie dotychczasowego programu, skutkującego tanim dostępem ale do bezrybnej wody, fundowaniem taniego mięska tym, którzy mogą więcej czasu siedzieć nad wodą, umożliwianiem wielu ludziom zarobkowania za wkład w wysokości 150zł...... Może wreszcie panowie przestaną myśleć przez pryzmat pojedynczej złotówki i może dojdziecie wreszcie do prawd oczywistych, że co najmniej 20-30% wód PZW może być droższe ale pod warunkiem że będzie więcej ryb - i nie tylko małych albo ledwo wymiarowych. Bo mniej więcej tylu jest wędkarzy, co mogliby wam zapłacić nie 150 a 500 czy więcej, ale warunek jeden - RYBY, KONTROLA, LIMITY |
||||
Józef Zając
Od: 2008-11-25 Posty: 54 |
09 listopada 2009 20:41 | |||
| Funkcje w PZW może i nie są dożywotnie, natomiast retoryka i język - "wiecznie żywe" :) Oto, co czytamy w sprawozdaniu z posiedzenia nowo wybranego ZG:
Następnie prezes Eugeniusz Grabowski przedstawił projekt uchwały w sprawie zasad organizacji pracy ZG w realizacji uchwały XXIX KZD w sprawie kierunków działania PZW w latach 2009 – 2013. Prawda, że zacne? Projekt uchwały w sprawie uchwały w sprawie ble, ble ble... |
||||
|
Grzegorz Mańdok Od: 2009-04-22 Posty: 25 |
09 listopada 2009 23:18 | |||
| Do Pana Antoniego Kustosz
W Starucie Stowarzyszenia PZW : Cele i środki działania Związku § 6 : Celem Związku jest organizowanie i promowanie wędkarstwa, rekreacji, sportu wędkarskiego, użytkowanie i ochrona wód, działanie na rzecz ochrony przyrody i kształtowanie etyki wędkarskiej. Nie ma tu mowy że tylko dla swoich członków a jako uprawniony do rybactwa wprowadza 300% różnice w opłatach za wędkowanie na dzierżawionych przez siebie wodach dla niezrzeszonych w PZW wędkarzy . W paragrafie § 5 mówi że: 1. Związek opiera działalność na pracy społecznej swych członków, a do prowadzenia spraw może tworzyć biura i jednostki gospodarcze oraz zatrudniać pracowników. Ile jest rzeczywiście pracujących społecznie członków Stowarzyszenia PZW ? . Jednak to Zarząd PZW jest zainteresowany pozyskiwaniem jak największej ilości niepracujących członków aby za ich składki członkowskie móc „sobie działać” i organizować „sobie” wędkarstwo . Ustawa o Rybactwie Śródlądowym w swych zapisach mówi : Art. 6. 1. Uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim jest obowiązany prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką. 2. Racjonalna gospodarka rybacka polega na wykorzystaniu produkcyjnych możliwości wód, zgodnie z operatem rybackim, w sposób nienaruszający interesów uprawnionych do rybactwa na tym samym dorzeczu, z zachowaniem zasobów ryb w równowadze biologicznej i na poziomie umożliwiającym gospodarcze korzystanie z nich przyszłym uprawnionym do rybactwa. Czy Stowarzyszenie PZW jako uprawniony do rybactwa wywiązuje się z tych nałożonych naszym Polskim Prawem obowiązków ? . Nierówne traktowanie Polskich Wędkarzy na dzierżawionych przez Stowarzyszenie PZW polskich wodach oraz nie wywiązywanie się z obowiązku racjonalnej gospodarki rybackiej to jedne z wielu podstaw do kwestionowania sensu działania takiego Stowarzyszenia . Pozdrawiam Grzegorz |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
10 listopada 2009 21:07 | |||
<br /> <br />Pozdrawiam Grzegorz Oto sedno sprawy. Tylko jaka jest szansa, by na podstawie tego faktu, zawnioskować o rozwiązanie tego, albo spowodować konieczność zaniechania procederu? |
||||
aigor
Od: 2010-03-22 Posty: 3 |
24 marca 2010 10:03 | |||
| Szanowni Koledzy
Tema funkcji w Kołach jest powiem delikatnie ....trudny, Dlaczego? Tak sie składa że jestem Prezesem Koła (1 Kadencję),Koło liczy sobie około 650 członków, mimo ogłoszeń w prasie lokalnej i w internecie na zebrania sprawozdawczo wyborcze przychodzi około 30 osób z czego około 20 to członkowie Zarzadu i Komisji statutowych, a w obecnych czasach jest bardzo niewielu ludzi chętnych do pracy społecznej. Chciałbym by w moim Kole ( piszę "moim" poniewarz całkowicie sie z nim identyfikuję) nowa krew wprowadziła coś nowego. Uruchomiliśmy stronę internetową Koła, są już pierwsze efekty.... na zawodach pojawiły się nowe twarze. Trwa ozywiona dyskusja na forum Koła. Mam nadzieję że w przyszłości przyniesie się w konkretne efekty. A tak na marginesie to Wy Koledzy Wędkarze macie ogromny wpływ na skład Zarządu.....tylko poświęćcie te 2 lub 3 godziny w roku by pojawić się na zebraniu Serdecznie wszystkich pozdrawiam i każdego z osobna Bogdan Kustra |
||||
|
robert_ciarka Od: 2010-02-17 Posty: 139 |
25 marca 2010 08:20 | |||
Przepraszam, możesz podać przykłady takich "normalnych stowarzyszeń"? Obawiam się, że po wpisaniu dwukadencyjności na poziomie kół za kilka lat zabrakłoby takich, co i chcą, i mogą być prezesami... Powyższe założenie jest takie, że w przeciągu dwóch kadencji, czyli ośmiu lat wymieralność członków PZW jest większa niż napływowość do Zwiąku, dlatego po upływie dwóch lub czterech latach kadencji ma niby zabraknąć ludzi, którzy będą dobrymi kandydatami na prezesa???? Może czas najwyższy rozciągnąć myślenie na szerszą skalę Koledzy. |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
25 marca 2010 09:09 | |||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
