Logowanie

Zarejestruj się

Zarybienia

Dodaj odpowiedź

  Zarybienia  
  szczuply

Od: 2009-11-23

Posty: 1

23 listopada 2009 20:30  
Witam wszystkich . mam pytanie czy to prawda ze po zarybieniu zbiornika mniejszego niz 40 h, zakaz wedkowania nie moze byc dłuzszy niz trzy doby . Czy to prawda czy jest przepis okreslajacy to?  
 
  okoniasty

Od: 2009-09-29

Posty: 24

23 listopada 2009 22:46  
szczuply...czy to prawda ze po zarybieniu zbiornika mniejszego niz 40 h, zakaz wedkowania nie moze byc dłuzszy niz trzy doby . Czy to prawda czy jest przepis okreslajacy to?


Zasada, co prawda nie pisana, jest taka:
Fakt zarybienia utrzymywany jest w tajemnicy możliwie jak najdłużej ze względu na gwałtowną presję wędkarzy która może się pojawić w takim wypadku ...a jak wiadomo działacze PZW nie po to zarybiają żeby łowić w tłoku ;)
 
 
  okoniasty

Od: 2009-09-29

Posty: 24

24 listopada 2009 00:45  
A tak całkiem poważnie. Nie ma żadnych przepisów. W praktyce wpuszczane ryby trafiają na patelnię w przeciągu kilku dni od daty zarybienia.  
 
  jaro422

Od: 2009-03-23

Posty: 401

24 listopada 2009 09:22  
Praktyka jest taka że już na drugi dzień po zarybieniu nie ma wolnych miejscówek na zbiornikiem, w ciągu dwóch tygodni wyłowione jest wszystko co zostało wpuszczone.  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

24 listopada 2009 18:17  
Jak zarybiali rzekę WDĘ pstrągiem i trotkami przed młynem w ŚWIECIU to obowiązywał zakaz połowu dla wędkarzy na tej rzece ok . 5 miesięcy . Tylko ten kto to zrobił dwa tygodnie puzniej wpuścił już dwóch rybaków . I jednej rzeczy nie wzieli pod uwagę , że kilka kilometrów jest ujście WDY do WISŁY , a tam oczywiście zakazu nie było . Rybak swoje wyciągnął , a reszte dopełnili mięsiarze z wędkami. Jak się uchowało może 5%całego zarybienia to jest dobrze . Wpuszczano osobniki między 15 , a 25cm . Wstyd i hańba . Czy takie zarybiania mają sens ? Wątpię  
 
  maciej_szczupak

Od: 2009-10-12

Posty: 37

24 listopada 2009 19:19  
Za to ja zarybiam regularnie jezioro Żywieckie... karasiem... ,ale tłumów wędkarzy nie widzę... ;))) Ryby kiepsko biorą,więc co weekend wpuszczam do wody nawet 10 karasi w dobrej kondycji.Szacuję,że wpuściłem w tym roku do jeziora co najmniej 100 karasi i 20-30 płotek.Gdyby tak policzyć ile ryb wpuściłem do tego jeziora,a ile zabrałem,to jestem mocno na minus(chyba z pożytkiem dla natury)... :))) Wziąłem jedynie jednego szczupaka,jednego sandacza i jedną płotkę...

Pozdrawiam!
 
 
  jaro422

Od: 2009-03-23

Posty: 401

25 listopada 2009 08:47  
"Z pożytkiem dla natury" jeśli wpuszczasz karasia złocistego bo jeśli srebrzystego(japońca) to wątpliwy pożytek.  
 
  arnie

Od: 2008-09-24

Posty: 465

25 listopada 2009 10:16  
Zakaz wędkowania i okres jego trwania na zbiorniku po jego zarybieniu zależy tylko i wyłącznie od uchwały zarządu okręgu. Niestety w miejscach gdzie zakazu wędkowania nie ma to w ciągu kilkunastu dni mięsiarze wyławiają to co zostało wpuszczone. Szczególnie dotyczy to np karpia, który nie rozpływa się od razu po zbiorniku i bierze łabczywie na wszystko.  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

25 listopada 2009 16:47  
A czy nie można wyperswadować władzom , że takie praktyki są bardzo nieskuteczne ? Lepiej te pieniądze przeznaczyć na ochronę tego co pozostało .  
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi