| Zakaz używania echosondy | ||||
rapala11
Od: 2008-12-24 Posty: 8 |
10 stycznia 2010 06:13 | |||
| Witam.Na stronie http://www.pzwtarnobrzeg.pl/zbiorniki_zamkniete.php jest "Na zbiornikach Okręgu Tarnobrzeskiego obowiązuje zakaz łowienia metodą trollingową i używania echosondy.O ile rozumiem zakaz łowienia metodą trollingową to zakaz uzywania echosondy to jakaś paranoja.Czy taka decyzja jest zgodna z prawem? | ||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
10 stycznia 2010 10:56 | |||
| O ile z zakazem trollingu spotkałem się to po raz pierwszy słyszę o zakazie używania echosondy.
Tyle że czy taki zakaz ma rację być przestrzegany?Ile sekund zajmię naciśnięcie przycisku "power" w momencie zauważenia łódki z PSR-em???A nie ma zakazu posiadania echa na łódce,mieć możesz ale wyłączoną. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
10 stycznia 2010 19:11 | |||
|
Jestem całkowicie przeciwnikiem tego typu ustrojstw. Kiedys pisałem o karpiarzach , którym z wędkowania pozostało tylko wyciągnięcie ryby na brzeg. Reszta nie ma absolutnie nic wspólnego z wędkowaniem . Popieram władze tej wody jako by tego przepisu bzdurnie nie napisali . Jeszcze trochę to za jedną płotką 40 wędkarzy wypłynie ze sprzętem elektronicznym i bez wędek oczywiście , bo zaczną używać robotów do łowienia ryb. |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
11 stycznia 2010 07:56 | |||
| W RAPR nic o takim zakazie nie ma, choć jest przepis, że w czasie wędkowania wędki muszą znajdowac się cały czas pod stałym nadzorem właściciela. Ale rozumiem, że chodzi o sytuację, w której wedkarz użytkuje echosondy aby zlokalizować ryby, a następnie cały czas ma ją włączoną i łowi jakby na podglądzie. Myślę, że nie ma to nic wspólnego z etyką, a bardziej przypomina jakąś grę wirtualną niż wędkowanie. | ||||
michal__mieczynski_michalm
Od: 2009-04-27 Posty: 4 |
12 stycznia 2010 10:50 | |||
jarekk
Od: 2009-04-23 Posty: 42 |
12 stycznia 2010 10:53 | |||
Zakaz używania echosondy to rzeczywiście jedna z większych bzdur o jakich słyszałem. Przepis martwy, nie do wyegzekwowania. Jedną z większych szkód jaką wyrządzają działacze naszemu stowarzyszeniu jest właśnie szkoła braku szacunku dla niedorzecznego prawa poprzez tworzenie takich nonsensów. |
||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
13 stycznia 2010 08:39 | |||
| Ciekawi mnie fakt ile po tym jeziorze pływa łódek z echosondą?? Nadal ten sprzęt ma niewielu wędkarzy. Poza tym jak koledzi pisali, echosonda służy do poznawania struktury dna w pierwszej kolejnosci.
Uważam przepis za martwy, tym bardziej że echosondy najnowsze sa wielkości kurzego jajka a monitor nie różni sie od odbiornika GPS. |
||||
rapala11
Od: 2008-12-24 Posty: 8 |
13 stycznia 2010 13:02 | |||
| Skoro w RAPR nie ma zapisu o używaniu echosondy dlaczego ZO Tarnobrzeg wydał taki zakaz i tu cytuję; 2. Regulamin został opracowany na podstawie Statutu PZW (październik 2007 r.) oraz Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb (marzec 2003 r.).Z tego co pamiętam podobna sytuacja miała miejsce w okręgu przemyskim 2-3 lata temu,potem ZO zmienił zapis i teraz jest:11.Echosondy wolno używać na wszystkich wodach Okręgu.Czytając kolejne zakazy i ograniczenia,które wydają poszczególne ZO,dochodzę do wniosku że nie ma to nic wspólnego z dobrym zagospodarowaniem i ochroną wód.Mam tylko nadzieję że ZO tarnobrzeg w następnym roku nie zabroni używania sygnalizatorów elektronicznych. | ||||
michal__mieczynski_michalm
Od: 2009-04-27 Posty: 4 |
14 stycznia 2010 11:12 | |||
ZO miał prawo do takiego sformułowania. Nie może dać Ci większych praw niż RAPR i Ustawa, ale może wprowadzić ograniczenia. Może Ci zakazać np łowienia z łodki? Może!! |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
14 stycznia 2010 12:10 | |||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
14 stycznia 2010 12:52 | |||
| troling to juz inna sprawa, nie wyobrażam sobie by na kilkunasto hektarowym jeziorku jeździła mi po wedkach non stop motorówka lub wioslarz łowiący na troling. A na dodatek niech ma problem żeby nie rzucać daleko od brzegu bo mu wrzucasz spławik w łowisko bo akurat tam chce przepływać. Troling uważam ze powinien byc ograniczony w zależności od wielkości jeziora. | ||||
rapala11
Od: 2008-12-24 Posty: 8 |
14 stycznia 2010 13:28 | |||
ZO miał prawo do takiego sformułowania. Nie może dać Ci większych praw niż RAPR i Ustawa, ale może wprowadzić ograniczenia. Może Ci zakazać np łowienia z łodki? Może!! W RAPR ani w Ustawie o Rybactwie Śródlądowym nieznalazłem żadnego zapisu o używaniu echosondy,skoro nie ma takiego zapisu chciałbym wiedzieć jaką podstawę prawną mają ZO wydając takie zakazy.Wyżej wymieniona ustawa mówi tylko: Art.7. 1.Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą. Temat ten poruszyłem dlatego aby kiedyś nie być ukaranym,ale skoro nawet Rzecznik PZW niemoże dać jednoznacznej odpowiedzi więc pozostaje jedynie wizyta u radcy prawnego. |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
14 stycznia 2010 14:24 | |||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
14 stycznia 2010 17:59 | |||
| PZW dąży do jednego - żebyśmy płacili ale nie łowili ryb przeznaczonych dla rybaków z PZW i kolegów działaczy, wyławiających na żywca 100 razy więcej drapieżników, niż przeciętny spinningista.
Szukają sponsorów, frajerów, płatników.... Ale my już mamy Skandynawię w zasięgu.... I nie zapłacimy za żadną wodę za frajer. |
||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
15 stycznia 2010 08:57 | |||
To jest nie do wyegzekwowania i bezsensowne. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
15 stycznia 2010 17:57 | |||
| Widzę bardzo dużo zwolenników echosąd i innych ustrojstw. Ale nie w przepisie tkwi problem tylko w etyce
Ktoś napisał ,że tylko dno sąduję i ukrztałtowanie terenu . BZDURA. Jaka echosonda pokazuje tylko dno a nie ryby. Pływają łódkami po całym jeziorze po co ? Zeby na pagórki popatrzeć ? Tam gdzie ławicę zobaczą lub pojedyńcze sztuki to się zatrzymują i wrzycają na hakach co się da. A w Szwecji Panowie to więcej ryb na echosądzie widać niż pni starych powalonych drzew . Podejrzewam ,że większość zwolenników echosądy to młodzi ludzie i poprostu idą na łatwiznę . Wytrawni wędkarze potrafią " czytac wodę " i do zlokalizowania ryb nie potrzebują jakiś ustrojstw. |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
15 stycznia 2010 22:41 | |||
| <fieldset>dużo zwolenników echosąd
dno sąduję i ukrztałtowanie terenu . BZDURA. po co ? Zeby na pagórki popatrzeć ? Tam gdzie ławicę zobaczą lub pojedyńcze sztuki to się zatrzymują i wrzycają na hakach co się da. Wytrawni wędkarze potrafią " czytac wodę " i do zlokalizowania ryb nie potrzebują jakiś ustrojstw. </fieldset>Od razu poznać "wytrawnego" wędkarza. Nie znasz się zupełnie, a piszesz opinie. Tobie podobnym kompletnym ignorantom odpowiem, że na sondzie obserwuje się właśnie głównie pagórki. Kto łowi, ten wie, kto nie łowi tylko pisze w internecie, ten nie wie. Ten co pisze tylko w internecie, nie wie że w wodach PZW ławic ryb to już nie ma od lat. Bywają pojdyncze ryby, chyba że leśne dziadki wpuszczą karpia. Kto się w internecie uczy pisać, ten pisze sąda zamiast sonda. Kto tylko w wyobraźni łowi, albo na fishing-simulatorze, ten obraża wędkarzy używających nowości techniki. Proponuję wyrzuć komórkę i zawarty w niej gps, wyrzuć tym bardziej komputer, który cię ogłupia, wyłącz telewizor. Wystrugaj wędkę z leszczyny, nakop robaków i idź coś złowić w wodzie dzierżawionej przez PZW. Np. sandacza. Jak złowisz, to tu coś napisz dopiero. I do zobaczenia za 30lat. |
||||
rapala11
Od: 2008-12-24 Posty: 8 |
16 stycznia 2010 07:55 | |||
Ktoś napisał ,że tylko dno sąduję i ukrztałtowanie terenu . BZDURA. Jaka echosonda pokazuje tylko dno a nie ryby. Pływają łódkami po całym jeziorze po co ? Zeby na pagórki popatrzeć ? Tam gdzie ławicę zobaczą lub pojedyńcze sztuki to się zatrzymują i wrzycają na hakach co się da. A w Szwecji Panowie to więcej ryb na echosądzie widać niż pni starych powalonych drzew . Podejrzewam ,że większość zwolenników echosądy to młodzi ludzie i poprostu idą na łatwiznę . Wytrawni wędkarze potrafią " czytac wodę " i do zlokalizowania ryb nie potrzebują jakiś ustrojstw. Z Twoich wypowiedzi można wyciągnąć tylko jeden wniosek że jesteś człowiekiem bardzo opornym na wszelkie przejawy postępu i z założenia wyznajesz zasadę psa ogrodnika "sam nie mam i drugiemu nie dam".Z tego co wypisujesz w swoich postach wynika jedno że nie masz pojęcia dlaczego podałem ten temat na forum.Zadałem proste pytanie "czy zarządy okręgów maja podstawę prawną do wprowadzania takich zakazów" i z całym szacunkiem mało interesuje mnie Twoje prywatne zdanie na temat "echosąd i innych ustrojstw".Jestem spiningistą ale szanuję ludzi,którzy łapią na muchę,szanuję karpiarzy, którzy potrafią przesiedzieć tydzień nad wodą bez jednego brania (z własnego doświadczenia) ale wymagam szacunku dla siebie,zasada jest prosta "szanuj innych a i ciebie poszanują",choć coraz trudniej o to nad wodą.Wyznaję zasadę "NO KILL" i tak jak piszesz "problem nie tkwi w przepisie ale w etyce" tak ale w etyce wypuszczaniu złowionych ryb.Przykład: złowiłem karpia 14kg,"leśny ludek" obok: -co pan robisz z tym karpiem? -wypuszczam bo szkoda żeby skończył "na patelni" -szkoda to nie złapać!I odszedł zdegustowany. Powyższy przykład podaję Ci do przemyślenia. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
16 stycznia 2010 12:27 | |||
| Do tomasz_p i rapala11.
Przede wszystkim każdy ma prawo wyrażać swoją opinię , a moja tyczy się właśnie pytania . I odpowiedziałem . Jestem całkowitym przeciwnikiem echosond i dlatego wprowadził bym ten zakaz na wszystkich wodach PZW. Nie zapominajcie ,że kłusole tez używaja tego sprzętu . A jeżeli chodzi o znajomość tego typu nowinek , to śmiem przypuszczac ,że jak wasze wędkarskie doświadczenie było w powijakach to miałem okazję przetestowac na Mazurach kilka egzemplarzy takich urządzeń. Było to naście lat temu . Wtedy było to cudo techniki . Więc coś nie coś o tym wiem . Wtedy też byłem młodzszy i zafascynowany takimi cudeńkami. Ale problem tkwi w tym co za pomocą takiego sprzętu można robić . Was dwuch ogląda pagurki? A reszta robi to co napisałem . A jeżeli macie sprzęt na którym nie widac ławic płoci czy okoni bliżej trzcinowisk , czy stadka leszczy na 6-8m , czy stojących szczupaków przy powalonych drzewach to czas wymienić te wasze echosondy. Pozdrawiam |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
16 stycznia 2010 13:02 | |||
| We wszystkich filmach o tematyce wędkarskiej , gdzie mowa jest o echosondach i używaniu ich , można zaobserwować , że wędkarze stosujący ten sprzęt właśnie obserwuja wędrówki ryb po zbiornikach , miejsca żerowanaia itd. A wy panowie ? Co was skłoniło do kupna echosondy ? Opinia ,że ładnie pagórki widać? Nie sądzę . W tego typu urządzeniach główny nacisk kładzie się na zlokalizowanie ryb i miejsc ich występowania na danym zbiorniku. Więc przestańcie opowiadac o waszej etyce bo raz na jakiś czas coś wypuścicie.
Do tomasz_p Czepiasz się pisowni ,żeby uciec od tematu, twoja sprawa .Masz do tego prawo. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
16 stycznia 2010 13:13 | |||
| Dlaczego nie ma obszernych przepisów , uchwał itd o używaniu echosond?
Bo jeżeli chodzi uprawianie hobby jakim jest wędkarstwo to echosonda nie należy do sprzętu wędkarskiego. Do rapala11 Wspomniałeś o karpiarzach . Poza wędką na brzegu co karpiarz używa ? Juz nie wspominam o echosondach , chodzi mi o kolejną nowinkę techniczną jaką jest miniatura łodzi , zdalnie sterowana do wywozu zanęt i zestawów . A co zapomnieli jak się zarzuca ? A jak za daleko to niech zmienią miejsce gdzie dorzucą. |
||||
rapala11
Od: 2008-12-24 Posty: 8 |
16 stycznia 2010 13:52 | |||
| Jeszcze raz napiszę że nie interesuje mnie Twoja opinia,gdybym chciał zasięgnąć opinii napisałbym na forum CBOS-u.Zadałem proste pytanie i myślę że doczekam się prostej odpowiedzi.Od 28 lat jestem wędkarzem,kiedy zaczynałem nie było "tego typu ustrojstw" ale były ryby,teraz są "ustrojstwa" a ryb coraz mniej,ale nie dlatego że one się pojawiły ,tylko dlatego że świadomość ludzi poszła w stronę "konsumpcji" a ryba traktowana jest jak mięso.Dziwi mnie człowieku twoje podejście do wędkarstwa najlepiej cofnął byś się do wczesnego średniowiecza i zamiast żyłki używał końskiego włosia przecież żyłkę też ktoś wymyślił.Może zabroniłbyś używania zanęt,przecież mają na celu ściągnięcie ryb w określone miejsce?Popatrz w kalendarz mamy 21 wiek. | ||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
16 stycznia 2010 17:51 | |||
| <fieldset><legend>tomjas78</legend>Do tomasz_p i rapala11.
A jeżeli chodzi o znajomość tego typu nowinek , to śmiem przypuszczac ,że jak wasze wędkarskie doświadczenie było w powijakach to miałem okazję przetestowac na Mazurach kilka egzemplarzy takich urządzeń. Było to naście lat temu . Was dwuch ogląda pagurki? A reszta robi to co napisałem . A jeżeli macie sprzęt na którym nie widac ławic płoci czy okoni bliżej trzcinowisk , czy stadka leszczy na 6-8m , czy stojących szczupaków przy powalonych drzewach to czas wymienić te wasze echosondy. Pozdrawiam </fieldset>Gdybyś używał echosondy to szukania pagórków, byłbyś jej zwolennikiem i zaczął łowić ryby z jej pomocą, a nie z zawiści orędował za zakazem używania. Gdybyś kilkanaście lat temu testował sondy na Mazurach, to by znaczyło że masz już więcej niż naście lat, a twój sposób/styl pisania i kompletne niechlujstwo z ortografią wsakazuje, że mamy do czynienia z nastolatkiem. Wobec mojej 30 letniej praktyki wędkarskiej, oraz innych tu piszących, nie powinieneś w ogóle pisać durnowatych tekstów o stażu wędkarskim. Jeszcze raz powtarzam, jeteś wędkarzem z przypadku, bez doświadczenia, początkującym, bo tylko taki ignorant próbuje szukać sondą stada płotek koło trzcinowiska. Każdy doświadczony wędkarz wie, czego można się spodziewać koło trzcinowska i nie potrzebuje do tego echosondy. Ktoś ci nieźle siana do głowy nakładł, pewnie za dużo internetu czytasz. Proponuję zacznij czytać książki i prasę, również wędkarskie. Wzbogaca wiedzę, a czytanie to najlepszy sposób nauki prawidłowej ortografii i wzbogacania swojego języka. Połamania leszczynówki |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
18 stycznia 2010 19:20 | |||
| do tomasz_p
Ciekawy jestem jak za pomocą echosondy łowisz ryby (tak jak napisałeś ) jak juz chcesz się czepiać szczegułów. Ryby się łowi za pomocą wędki. Jeżeli chodzi o używanie echosondy to skoro wiesz gdzie co się w wodzie znajduje to po co jej używasz . I znowu nie wciskaj kitu , że do pagórków. Jak byś umiał czytać wodę i znał się trochę to bys takich bzdur nie pisał , dlatego śmiem wątpić w twoje 30 letnie doświadczenie. Ja w przeciwieństwie do ciebie pamientam leszczyne i całkiem dobrze się łowiło. Z racji mojego wieku mam prawo robić błędy , szkołę kończyłem w 63 roku tak, że się nie dziw. I gdybyście byli tak doświadczonymi wędkarzami jak piszecie to uwieżcie napewno nie potrzebowalibyście takiego sprzętu jaki opisujecie . W tej chwili łowię węglówkami bo są poręczne , lekkie i bardziej wytrzymałe , ale to jest jak sama nazwa wskazuje sprzęt wędkarski i nie mówcie ,że nie idę jak wy to nazywacie z duchem czasu . Oczywiście macie rację kiedyś ryb było więcej , dużo więcej . Ale do mnie pretensji nie miejcie ,że dużo mięsiarzy teraz jest. W większości to kłusole oczywiście . Sprzęt o którym mowa również im służy do lokalizacji ryb , a sami zapewne wiecie ,że oni biorą wszystko co im w siate wpada . I stado płotek przy trzcinach , czy stadko leszczy na 6-8 metrach . Nikogo kto operuje echosondą nie przekonacie do tego ,że tylko pagórki oglądacie , bo wszyscy znaja możliwości tego sprzętu . A i czasopisma też czytam . Mam pełne roczniki np.WWz lat 80 i trochę 90. I proszę o trochę pokory dla starszych ludzi. Było kiedyś lepiej z rybami ? no pewnie ,że było . Róbmy wszystko , żeby doprowadzić nasze wody do stanu " używalności " jak z przed ćwierćwieku. A nie idzmy w kierunku całkowitego pozbawienia wód z zasobów rybnych wszelkimi dostępnymi metodami. Bo jak już pisałem niedługo ludzie będą wpuszczać w wodę wyspecjalizowane roboty do łapania ryb , tego chcecie ? Taki jest waszym zdaniem duch czasu ?. A gdzie idea samego wędkarskiego hobby ? posiedzieć z kijem nad wodą wsród pięknej przyrody i wypoczywać. Może i jestem starej daty , ale własnie tak to sobie wszystko wyobrazam . Pozdrawiam . |
||||
|
Mirosław Gągalski Od: 2009-09-22 Posty: 14 |
18 stycznia 2010 22:02 | |||
| Im dłużej zastanawiamy się nad kryzysem w naszym PZW, tym więcej odkrywamy przyczyn, z których jedne pojawiają się dziś, inne zaś sięgają swoimi korzeniami czasów PRL-u. Wskazywanie na te ostatnie jest uzasadnione dlatego, że bardzo wiele przepiów - prawo wodne, Statut, Regulamin PZW i inne Regulaminy wewnętrzne Organizacji - zostały uformowane w oparciu o marksizm-leninizm (wszystko jest nasze wspólne z zaznaczeniem w podtekście iż jesteś złodziejem, więc trzeba ci zakazać i nakazać), co musiało pozostawić określone ślady, czasem, niestety, trwałe. Stąd dzisiaj ciągle słyszę o zakazach i nakazach. Nawet szeregowi członkowie PZW krzyczą: zakazać to, zakazać tamto, zabrać jeszcze coś inne. Jaka etyka obowiązuje Wędkarzy? Czy prawo to tylko kwestia techniki? Czy ktoś tych Wędkarzy co tylko chcą zakazywać wychowuje? Bo czasem to aż żal na nich patrzeć, a jeszcze trudniej słuchać/czytać.
Kolego Tomjas78. A czemu roboty nie mają przejąć funkcji Wędkarza, gdy on sam będzie sprawować „funkcję zarządzającą”? W czym Ci Kolego to przeszkadza, że ktoś używa echosondy, inny sygnalizatora elektronicznego brań, jeszcze inny wędzisk boronowych, a ktoś będzie używać robo-wędkarza itd., itd? Nie wystarczy obcowanie z przyrodą a wędkarstwo traktować jako pretekst do wyjścia z domu i poznania nowych technik połowu, nowych przynęt? Przykład? Wczoraj ot tak wytypowałem miejscowość w której jeszcze nie byłem, wsiadłem w samochód i pojechałem zobaczyć nad wodę/lód nad moją kochaną rzekę Odrę (tyle że kilkadziesiąt kilometrów od mojego miejsca zamieszkania). Porozmawiałem w porcie gdzie łowili Wędkarze, zobaczyłem piękne okolice, przymarznięte holowniki i inne pływadła. W pobliskim sklepie wypiłem napój, którego nigdy nie piłem, opieprzyła mnie Kobieta której zastawiłem przejście. Ponieważ blisko miałem do znanego jeziora więc jadę i… na sam początek idąc ścieżką mało nie wdepnąłem w gówno wielkie jak od konia (nie konia sądząc po pozostawionym papierze) i dalej dosłownie stertę plastykowych butelek po tanich winach i nalewkach. Wróciłem wieczorem do domu i naprawdę byłem szczęśliwy, chociaż wędki nie miałem w dłoniach. Samo życie – piękne życie Wędkarza – bez nakazów i zakazów. |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
18 stycznia 2010 23:21 | |||
Ciekawy jestem jak za pomocą echosondy łowisz ryby (tak jak napisałeś ) jak juz chcesz się czepiać szczegułów. Ryby się łowi za pomocą wędki. Jeżeli chodzi o używanie echosondy to skoro wiesz gdzie co się w wodzie znajduje to po co jej używasz . I znowu nie wciskaj kitu , że do pagórków. Jak byś umiał czytać wodę i znał się trochę to bys takich bzdur nie pisał , dlatego śmiem wątpić w twoje 30 letnie doświadczenie. I gdybyście byli tak doświadczonymi wędkarzami jak piszecie to uwieżcie napewno nie potrzebowalibyście takiego sprzętu jaki opisujecie Nikogo kto operuje echosondą nie przekonacie do tego ,że tylko pagórki oglądacie. I proszę o trochę pokory dla starszych ludzi. Było kiedyś lepiej z rybami ? no pewnie ,że było Gdybyś łowił na spinning, to byś wiedział dlaczego pagórki, garbiki, albo placki twardego dna są rybodajne i bez echosondy to se może szukać tego emeryt co 2 miesiące ma czas chodzić po lodzie, wiercić dziury i zapisywać namiary w zeszycie. My to robimy za pomocą sondy i gps. Nie opowiadaj bzdur, bo założę się z tobą o cały mój sprzęt, że jak cię wsadzę do łodzi i zawiozę na Śniardwy albo Zegrze, to g... znajdziesz nie górki, kamieniska, rynny itp. Piszesz totalne bzdury. Może z perspektywy kałuży, nad którą siedzisz z gruntówką, którą można przerzucić odległościóką i wygruntować każdy centymetr dna, twoje opowieści o czytaniu wody są słuszne. Jedź np. na Szkiery bez sondy igps-a, albo na jakieś inne jezioro kilka tys ha, jesienią, jak mgła na wodzie. Powodzenia i "do widzenia". Pokory do starszych ludzi nie widzę sensu, jest szacunek dla wieku - ale dla głupoty szacunku nie ma. Jak również dla wiekowych albo młodocianych emerytów, siedzących nad wodą 200 dni w roku i żywiących się rybami - to tzw. kormorany. To przez nich i przez zarządzane przez nich PZW nie ma ryb, a nie z powody ludzi stosujących nowoczesny sprzęt. Gdyby nawet za pomocą sondy namierzać ryby, to są limity dzienne i nie ma o czym gadać. Przypilnuj najpierw tych, co na żywca ciągną ryby w/g zasady co na haku to w plecaku. Jednak sondą namierza się głównie ukształtowanie dna i tam gdzie jest obiecująco tam się łowi. I to lepiej skutkuje niż namierzanie jakiś ryb. Pojedynczych - w wodach PZW. Po to jest sprzęt, żeby łowić. Jak nie chcesz łowić, to kup se grilla, postaw leżak i opalaj się nad wodą. I nie kojarz łowienia z zabieraniem ryb, czyli nie mieszaj myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Styl twojego pisania jednoznacznie wskazuje, że nie ma takiej mozliwości byś w 63 roku kończył szkołę, bo wtedy było jeszcze w miarę normalnie i dzieciaki czytały więcej książek. Wtedy nie skończyłbyś żadnej szkoły z taką ortografią, chyba że 6 klasę na OHP dla wielokrotnych "spadochroniarzy". |
||||
|
Mirosław Gągalski Od: 2009-09-22 Posty: 14 |
19 stycznia 2010 07:22 | |||
| To oczywiste, że to Wędkarz łowi ryby, a nie sprzęt. Znam wielu Wędkarzy, którzy łowią duże ryby na sprzęt tani, ale widziałem takich, co podjeżdżali Mercedesem, wyjmowali sprzęt "mercedesowski" i... gówno. Głowa się liczy (jak mówisz i ja to potwierdzam), a nie sprzęt.
Ja też lubię dobry sprzęt, ale dla mnie oznacza to samodzielne wykonanie wędziska, przynęty, przeróbka czegoś, co kupiłem oryginalne itd. Ale dalej nie chodzi o to, co posiadam czy czego używam, tylko o umiejętne połączenie wszystkiego (wiedzy wędkarskiej), czyli tego, co w wędkarstwie jest istotne. |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
19 stycznia 2010 09:46 | |||
| <fieldset><legend>mirgag</legend>To oczywiste, że to Wędkarz łowi ryby, a nie sprzęt.
nie chodzi o to, co posiadam czy czego używam, tylko o umiejętne połączenie wszystkiego (wiedzy wędkarskiej), czyli tego, co w wędkarstwie jest istotne. </fieldset> Dokładnie. Co komu przyjdzie z namierzenia ryb, jak nie umie łowić? Chyba że żywcówkę postawi. Dlatego powinien być zakaz łowienia na żywca, o! :) |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
19 stycznia 2010 10:02 | |||
| Ja do ryżu używam widelca, nie będę jadł pałeczkami. | ||||
|
Mirosław Gągalski Od: 2009-09-22 Posty: 14 |
19 stycznia 2010 10:18 | |||
| Ja ten zakaz łowienia na żywca rozszerzył bym o zakaz plucia do wody i moczenia nóg (szczególnie po nocce na rybach).
Co do żywcówki, to przypomniała mi się pewna sytuacja znad wody sprzed lat. Jestem z nieżyjącym już Kolegą i spinningujemy, czyli sprawdzamy świeżo klepane aluminiowe wahadła (wahadła, bo niektóre miały wielkość dłoni). Na jednej z główek widzę Wędkarza i szczupakówkę żywcową. Na moje pytanie o brania, gościu mówi: ’Panie, żywiec stoi od rana i nic”. Poprosiłem o kilka rzutów koło zestawu na co otrzymałem pozwolenie. Kilka rzutów i… sumek taki do pasa. Tak, żywcówka powinna być zakazana jako narzędzie połowu często nieskuteczne jeśli właściciel wędki, to dupa. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
19 stycznia 2010 18:28 | |||
| No i właśnie próbowałem to przekazać kolegom wyżej , którzy tak bronią tej nieszczesnej echosondy, bez tego tez można łowić z powodzeniem , tylko właśnie trzeba mieć trochę wiedzy , zapału, jechać NA RYBY , a nie PO RYBY , no i oczywiście wędkarskiego szczęścia. I tego wszystkim życzę. | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
19 stycznia 2010 21:16 | |||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
20 stycznia 2010 07:14 | |||
| rapala11
Powodem że nie ma ryb nie jest fakt że mentalnośc wędkarzy teraz oszła w strone konsumpcji, ale że taka ich mentalność była wtedy kiedy były ryby. Ile w Kołach się słyszy opowiadań jak to było w latach 70 i 80siatych, kiedy łowili po 20 szczupaków, 50 leszczy... łowili a potem rozdawali bo nie byli w stanie przejeść. Co my teraz młodzi mamy powiedzieć. Dla nas tych ryb już jest mało. Po wojnie było dużo dużych ryb, teraz jest ryb tyle samo, tylko że małych "szprotek". Tomjas78 W jednym poście piszesz że problem tkwi w etyce wedkarskiej a w drugim pytasz dlaczego nie ma obszernych przepisów dotyczacych echosond. Co do etyki sie zgadzam w 100%. Bez tego, żadne przepisy nie będą skuteczne. Co do obszernych przepisów to jaki jest cel ich poszerzania? Dojdzie do tego, że każde jezioro, stawek i kałuża będą miały książeczkę regulaminu wedkowania. Przepisów jest dość. Tylko przestrzegać wystarczy i wędkować z głową. Ale jak to wyegzekwować? |
||||
|
dionizy Od: 2009-01-31 Posty: 87 |
20 stycznia 2010 09:40 | |||
amaretto
Od: 2009-01-31 Posty: 51 |
20 stycznia 2010 12:50 | |||
Amen ;) |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
21 stycznia 2010 19:28 | |||
Powodem że nie ma ryb nie jest fakt że mentalnośc wędkarzy teraz oszła w strone konsumpcji, ale że taka ich mentalność była wtedy kiedy były ryby. Ile w Kołach się słyszy opowiadań jak to było w latach 70 i 80siatych, kiedy łowili po 20 szczupaków, 50 leszczy... łowili a potem rozdawali bo nie byli w stanie przejeść. Co my teraz młodzi mamy powiedzieć. Dla nas tych ryb już jest mało. Po wojnie było dużo dużych ryb, teraz jest ryb tyle samo, tylko że małych "szprotek". Tomjas78 W jednym poście piszesz że problem tkwi w etyce wedkarskiej a w drugim pytasz dlaczego nie ma obszernych przepisów dotyczacych echosond. Co do etyki sie zgadzam w 100%. Bez tego, żadne przepisy nie będą skuteczne. Co do obszernych przepisów to jaki jest cel ich poszerzania? Dojdzie do tego, że każde jezioro, stawek i kałuża będą miały książeczkę regulaminu wedkowania. Przepisów jest dość. Tylko przestrzegać wystarczy i wędkować z głową. Ale jak to wyegzekwować? Nie wszyscy wędkarze byli mięsiarzami i nie wszyscy tak robili . Jak pisałem wyzej wędkarstwo w tamtych latach zaczęto postzregać jako biznes i ludzie którzy w tamtych czasach dostali się do władz tak konstrułowali przepisy dla określonych grup , zeby czerpać z tego zyski . Wędkarze tego nie widzieli bo jak piszesz i masz racje ryb było dużo. W tej chwili widzimi spóścizne po tym co zostało skradzione i sprzedane. W tej chwili dzierżawcy i tak wprowadzaja swoje przepisy na dane łowiska . I gdzie bys nie pojechał to wszędzie jest inaczej . Przepisy powinny być wprowadzone na szczeblu co najmniej RAPR-u dla wszystkich jednakowe , niezależnie na jakim łowisku PZW się łowi. |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
22 stycznia 2010 10:12 | |||
| <fieldset></fieldset>
[quote]W tej chwili dzierżawcy i tak wprowadzaja swoje przepisy na dane łowiska . I gdzie bys nie pojechał to wszędzie jest inaczej . Przepisy powinny być wprowadzone na szczeblu co najmniej RAPR-u dla wszystkich jednakowe , niezależnie na jakim łowisku PZW się łowi.[/quote] Wiekszej bzdury dawno tu nikt nie napisał. Przepisy połowu powinny być diametralnie różne, w zeleżnosci własnie od łowiska. Tak jak inne jest łowisko Wisła od łowiska jezioro Drawsko, jak inny jest górski pstrągowy Poprad od pstrągowego Wieprza. Na jednym jeziorze mozna zabrać kilo, dwa ryb i populacja sie odrodzi, na drugim, po zabraniu przez wedkarzy połowy tego limitu, populacja się nie odrodzi i bedzie pustynia. Wody sa bezrybne głównie z powodu takiego myślenia jak twoje. Durnowate pretensje o ilośc okręgów, jak wiadomo że słuszniejszym podziałem jest podział na obwody rybackie (a jest ich jeszcze więcej jak okręgów). Idiotyczne wymagania jednej opłaty krajowej na wszystkie wody, czyli powrót do socjalizmu i do taniego mięsiarstwa - bo jak można za tą samą opłatę wziąć 10kg karpi warte 50 zł, a 10kg pstrągów warte 1000zł? Zgroza, panie, zgroza.... |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
22 stycznia 2010 18:14 | |||
[quote]W tej chwili dzierżawcy i tak wprowadzaja swoje przepisy na dane łowiska . I gdzie bys nie pojechał to wszędzie jest inaczej . Przepisy powinny być wprowadzone na szczeblu co najmniej RAPR-u dla wszystkich jednakowe , niezależnie na jakim łowisku PZW się łowi. Wiekszej bzdury dawno tu nikt nie napisał. Przepisy połowu powinny być diametralnie różne, w zeleżnosci własnie od łowiska. Tak jak inne jest łowisko Wisła od łowiska jezioro Drawsko, jak inny jest górski pstrągowy Poprad od pstrągowego Wieprza. Na jednym jeziorze mozna zabrać kilo, dwa ryb i populacja sie odrodzi, na drugim, po zabraniu przez wedkarzy połowy tego limitu, populacja się nie odrodzi i bedzie pustynia. Wody sa bezrybne głównie z powodu takiego myślenia jak twoje. Durnowate pretensje o ilośc okręgów, jak wiadomo że słuszniejszym podziałem jest podział na obwody rybackie (a jest ich jeszcze więcej jak okręgów). Idiotyczne wymagania jednej opłaty krajowej na wszystkie wody, czyli powrót do socjalizmu i do taniego mięsiarstwa - bo jak można za tą samą opłatę wziąć 10kg karpi warte 50 zł, a 10kg pstrągów warte 1000zł? Zgroza, panie, zgroza....[/quote] Do gosc Po pierwsze nie pisałem o limitach , a po drugie czy RAPR obowiązuje na każdej wodzie inny? No nie wydaje mi się . Jeżeli chodzi o limity połowu ryb to chyba wiadomym jest , że w każdej wodzie jest inaczej . Zreszta jakich by nie wprowadzić to i tak większość ma to w nosie . Bo nikt tego nie kontroluje. I widać z twojego posta , że tobie bardziej chodzi o zabieranie duzej ilości ryb z łowiska , bo na normalnych wodach płacisz za przywilej wędkowania , a nie za ryby. Chyba ,że jest to łowisko prywatne i "biznesmen" pobiera opłaty za wędkowanie i za każdy kilogram złowionej ryby- jeżeli chcesz ja zabrać do domu . I w łaśnie tacy ludzie najlepiej na tym interesie wychodzą . A wprowadzane przepisy miałyby dotyczyć technicznej części tego hobby , pod wędkarza . Oczywiście znowu rozwinęła by się dyskusja zwolenników używania lub nie używania różnego rodzaju ustrojstw. Jeżeli prywaciaż pozwoliłby wrzucać granaty do wody , to napewno gro pseudowędkarzy wyrzuciło by wędki i chwyciło by za granaty , a po co ? a po ryby. Dlatego na wszystkich państwowych wodach można by było wprowadzić pewne zaostrzenia dotyczące sprzętu nie zawsze wędkarskiego do uprawiania naszego pięknego hobby. |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
22 stycznia 2010 20:56 | |||
| Tomjas ty na prawdę masz jakąs paranoję dotyczącą sprzętu - a może cię na to nie stać i zazdrościsz?
Ryb nie zabija żaden sprzęt, tylko ilość wędkarzy pomnożona przez ilośc zabieranych ryb. I nie trzeba do tego żadnego kłusownictwa, wystarczy że wszyscy będziemy stosować mięsiarskie limity a\'la PZW - żadna wymiarowa ryba nie ma prawa przetrwać przy takich przepisach. Szukasz dziury w całym. Oskarżasz bezpodstawnie wędkarzy, którzy nastawiają się na konkretne ryby, duże, a to oni najczęściej te ryby wszystkie wypuszczają. Racja, że takich jest mniejszość, może 5 może 10% wszystkich, a reszta to tobie podobni myśleniem marudy i kormorany. Zachowujesz się jak pies ogrodnika. To właśnie ci, co chcą duzo łowić i duże ryby, kupują te sprzęty i wymagają lepszych łowisk - ale to oni właśnie wypuszczają ryby. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
23 stycznia 2010 17:50 | |||
| Do tomasz_p<!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--> <!--
/* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} --> <!--[if gte mso 10]> <style> /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-ansi-language:#0400; mso-fareast-language:#0400; mso-bidi-language:#0400;} </style> <![endif]--> Po pierwsze jeżeli obrażanie jest twoją jedyną obrona to gratuluję. Pieniędzy mam na 100 lat jeszcze dla moich prawnuków starczy- i nie jestem żadnym biedakiem i w portfel też ci nie zaglądam. Nie obrażam wędkarzy którzy to stosują , maja w tej chwili takie prawo to stosują . A poza tym nie wmówisz mi ,że wszyscy którzy stosują echosondę są tacy krystaliczni jak opisujesz. Bronisz echosondy, a co za tym idzie ludzi którzy jej stosują , a w tym również kłusowników I oni na pewno nie wypuszczają ryb do wody. Z resztą uważasz ,że ten kto używa echosondy wypuszcza ryby – taki jest twój błędny tok myślenia. Jeżeli Wisła tam gdzie najczęściej łowię to błotko – no dobra , może dla Ciebie tak. Emeryturę ? – Życzę Ci tak dobrej emerytury jaką mam ja. Z racji wykonywanego kiedyś przeze mnie zawodu , zostało mi trochę kontaktów, co pozwala mi od 12 lat jeździć na piękne jeziora koło Giżycka . I w brew twojej nietrafionej opinii mam doświadczenie na tego typu zbiornikach . Z jednym masz rację – należę do pokolenia ,które ponad 20 lat temu ustanawiało te przepisy nie zawsze słuszne , ale nie daje Ci to prawa porównywania mnie z nimi , ja bardzo dawno temu skończyłem z nimi z powodu moich poglądów. A oni niestety dalej siedzą we władzach różnych szczebli. A morał z tego taki – gdyby były w Polsce super fajne i rybne łowiska na bardzo dużą skalę to nie potrzebowalibyśmy tego typu ustrojstw. Jeżeli twoje intencje w stosowaniu echosondy są czyste , czy twoich kolegów z którymi łowisz , to uwierz mi ,że na każdego z Was jest 100 innych o nieczystych niestety intencjach i całkiem inaczej oni to widzą . Dlatego taka , a nie inna moja opinia na temat. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
23 stycznia 2010 17:52 | |||
| Coś tam mi wyskoczyło - ale treść jest cała . Przepraszam | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
25 stycznia 2010 11:42 | |||
Dalton
Od: 2008-10-24 Posty: 21 |
29 stycznia 2010 21:13 | |||
| Czytam te wypociny tomjas78 i bierze mnie przerażenie. Co jeszcze zakazać może GPS. Człowieku o jakim ty czytaniu wody mówisz na np. zbiorniku zaporowym?!?. Przyjedź do mnie - 1200 hektarów wody i znajdź bez echosondy starą drogę która była przed zalaniem albo fundamenty po wyburzonych domach, lub karczowiska po sadach.
Konia z rzędem jeśli na echosondzie rozpoznasz czy ryby które pokazuje to sandacze leszcze czy karpie. Większość spinningistów używa echosondy do obserwacji ukształtowania dna. A ty masz pojęcie o jej używaniu jak ci brzegowcy co jak mnie widzą jak przepływam to pytają czy widać tam gdzie jestem jakieś ryby. Naprawdę nie do obserwacji ryb służy echosonda. Nikt przy zdrowych zmysłach nie używa jej do tego bo nawet jakby namierzył jakąś rybę to co jej ma podsunąć pod nos jak nie ma pojęcia co to za gatunek. Ci co wprowadzają takie ograniczenia to po prostu matoły bez pojęcia i koniec kropka. |
||||
maka551
Od: 2009-11-06 Posty: 19 |
13 lutego 2010 22:30 | |||
| Witaj tomjas78!
Dwie kwestie wydają się być bezsporne: 1.Nigdy nie używałeś echosondy. 2.Nie za bardzo orientujesz się jak działa. Zachowujesz się jak widzowie pierwszych filmów, którzy na widok pociągu na ekranie uciekali z kina. Pewne procesy są nieuniknione i będą zachodziły niezależnie od tego ilu dziadków w tarnobrzeskim przemroziło łepetyny. Pozdrawiam. Maka551 |
||||
okoniasty
Od: 2009-09-29 Posty: 24 |
13 lutego 2010 22:58 | |||
rapala11
Od: 2008-12-24 Posty: 8 |
14 lutego 2010 06:12 | |||
| Panowie i po krzyku,przyszła odwilż.Zmiany w regulaminie wędkowania na zbiornikach wydzielonych http://www.pzwtarnobrzeg.pl/index.php
Zastanawia mnie tylko jedno,czym kierowlai się "działacze" z Tarnobrzega wprowadzając ten chory zakaz wywołując niepotrzebne emocje a o demnie kolejka doppel herz dla nich wszystkich! |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
14 lutego 2010 13:58 | |||
| <fieldset> </fieldset> Dwie kwestie wydają się być bezsporne: 1.Nigdy nie używałeś echosondy. 2.Nie za bardzo orientujesz się jak działa. Zachowujesz się jak widzowie pierwszych filmów, którzy na widok pociągu na ekranie uciekali z kina. Pewne procesy są nieuniknione i będą zachodziły niezależnie od tego ilu dziadków w tarnobrzeskim przemroziło łepetyny. Pozdrawiam. Maka551 Niestety z przykrością muszę powiedzieć, że w obydwu kwestiach się mylisz. Podejrzewam , że jak ja zaczynałem testować echosondy jak juz pisałem wyżej to wy zaczynaliście brodzić bo miejskich bagienkach z kijkami , to po pierwsze. Po drugie nigdy nie negowałem faktu do czego używaja wędkarze echosondy , którzy tak w tym temacie jej bronią . Podkreślam tylko to do czego może być wykorzystywana i co za jej pomocą można robić . Tak jest minimalny odsetek wędkarzy , którzy faktycznie oriętują miejsca na jeziorach za pomocą GPS- u i echosondy , po to żeby zlokalizować jak najlepsze miejsca na jeziorach wystepowania ryb , czyli ukształtowanie terenu itp. Ale nie możecie zaprzeczac , że nie ma wędkarzy i kłusoli , którzy poprostu za pomocą echosondy lokalizują same ryby . Polecam jeżeli ktoś ma obejrzec pierwsze filmy zrobione na naszych wodach z użyciem echosondy ( pierwsze w POLSCE , z udziałem rodzimych wędkarzy ) Podobnie też działa inne urządzenia , które niedługo będą dostępne napewno w Polsce. http://www.soundmetrics.com I myślicie ,że to wszystko ? Już pewnie ktoś coś ciekawego wymyśla dla wędkarzy. I wcale nie chodzi tu o emocje , czy co akurat TY robisz z echosondą , chodzi tu o ogólne przeznaczenie i do czego tak faktycznie może być użyta. Pozdrawiam |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
02 sierpnia 2011 20:30 | |||
| <p>Celowo po grubo ponad roku wracam do tego wątku , aby udowodnić wszystkim , że JA MIAŁEM RACJĘ .</p>
<p>Proszę sobie zajrzeć w " Wedkarski Świat - nr 7/2011" - str. 8,9,10.</p> <p>Na obrazku( z echosondy-str. 9 ) autor artykułu , a zarazem wędkarz tej wyprawy nie skupia się na pagórkach tylko własnie na rybach i dobitnie to pokazuje - " duży szczupak , leszcze ". Dalej na stronie 9 dobitnie pokazuje juz drugiego szczupaka z tego miejsca.</p> <p>A na stronie 8 cytuję " Upalny czerwiec sprawił , ze rosnaca temperatura wody przekroczyła 15*C i wypędziła z wiosennych płycizn szczupaki o interesujacych mnie rozmiarach . Zanim jednak dobrałem sie do nich z pomocą wedkarskiej elektroniki ......"</p> <p>I choć ufam , że ryby były wypuszczone do wody , to pokazuje to dobitnie , do czego wedkarze uzywaja echosondy.</p> |
||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
03 sierpnia 2011 08:53 | |||
| Dawno nie spotkałem w jednym miejscu tylu bredni.
Od paru lat używam echosondy na Zegrzu. Najpierw była do chińska najtańsza, teraz mam nieco lepszą, nowa kosztuje około 1000 zł. Obie pokazywały głębokość i ryby. Mimo, że pokazywały (i pokazują) ryby, spróbujcie je złowić. Co to ma wspólnego z etyką nie rozumiem. Równie dobrze można by zakazać połowów jakichkolwiek bo nieetyczne. Albo jazdy samochodem, bo wszyscy kierowcy nie przestrzegają przepisów kodeksu drogowego. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
03 sierpnia 2011 18:35 | |||
| Brednie to Pan piszesz . Proszę pierw ten artykuł przeczytać . A na tak duzym zbiorniku , o którym Pan mówi bez używania echosondy miał by Pan o 90 % słabsze wyniki . Odrazu dementuje to co Pan odpisze . Głębokość i pagórki wytrawny spiningista moment odkryje . Wystarczy trzymać sie przybliżonego schematu na wodach stojących . 10 gramowa główka wolno puszczona opada w tempie 1m /s . Oczywiście w przybliżeniu , bo rózna jest również gęstosc wody . A i inaczej na rzece sie liczy . Ten kto nie potrafi sobie w taki sposób poradzic to używa echosondy . No i dobra skoro prawo tego nie zabrania , ale niech nie mówi , że to etyczne łowienie ( o etyce pisze w kontekście równych szans , ryba - człowiek ) , bo jeżeli ryby wracaja do wody to nieporównywalnie jest to lepsze od wedkowania mięsiarzy . | ||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
04 sierpnia 2011 08:15 | |||
| Zanim dałem głos przebrnąłem przez te koszmarne teksty, koszmarne, gdyż mało który jest napisany poprawnie po polsku.
Do metody z główką, którą Kolega poleca mogę dodać: trzeba sobie w życiu radzić, powiedział baca zawiązując buta glizdą. |
||||
|
Krzyś Od: 2011-02-01 Posty: 184 |
04 sierpnia 2011 16:15 | |||
| Baca też maiał "A ch.j z Wami" , i czy Ja to napiszę poprawnie gramatycznie , to i tak każdy wi o ci Mi chodzi . Poz. :-)) | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
04 sierpnia 2011 18:10 | |||
Do metody z główką, którą Kolega poleca mogę dodać: trzeba sobie w życiu radzić, powiedział baca zawiązując buta glizdą. Nie ma Pan argumentów do obalenia tezy , wiec czepia sie Pan pisowni , no ale zawsze to jakas linia obrony . |
||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
05 sierpnia 2011 08:21 | |||
| Jakiej tezy; zakazać używania echosondy?
Równie dobrze mogłoby być: zakazać używania samochodów! Co tu udowadniać? |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
05 sierpnia 2011 17:57 | |||
Równie dobrze mogłoby być: zakazać używania samochodów! Co tu udowadniać? No widzi Pan . Grzmi Pan , a nawt nie wie na jaki temat . Proszę przeczytać cały wątek i WŚ . Moja teza jest to , że echosondy używaja wędkarze do lokalizacji ryb , a nie jak wszyscy sie bronia twierdzeniami , że chodzi tylko i wyłącznie o ukształtowanie dna . Gazeta dobitnie to pokazała . |
||||
dvbs3
Od: 2011-11-26 Posty: 223 |
24 grudnia 2011 07:38 | |||
| Grzegorz Kidawski musi odejść !!!
Precz z cenzurą !!! Precz z reklamami i wyskakującym face !!! Administrator odblokuj wszystkich uczestników forum !!! albo będzie powtórka z rozrywki Administrator ta informacja musi zniknąć – nie bądź uparty Informacja Twoje konto jest zablokowane, prosimy skontaktować się z administratorem systemu. |
||||
cztery_znaki
Od: 2009-10-31 Posty: 4 |
30 stycznia 2012 20:07 | |||
| nowiutkie echo w pełnym zestawie,bateria,uchwyt,ergonomiczna torba.Pozdrawiam frustratów.
Oraz oczywiście wszystkich,którzy wypuszczają złowione rybki a wszczególności KARPIARZY. |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
