| Okres ochronny a spinningowanie | ||||
|
grzechuce Od: 2010-04-15 Posty: 7 |
15 kwietnia 2010 12:58 | |||
| Witam
Czy w okresie okresu ochronnego szczupaka mogę spinningować takimi przynętami jak: duże woblery, obrotówki czy duże gumy? Czy okres ochronny to w rozumieniu przespisów jest zakazem stosowania metod połowu czy dotyczy tylko zabrania złowionych ryb? |
||||
|
robert_ciarka Od: 2010-02-17 Posty: 139 |
15 kwietnia 2010 16:19 | |||
| Pewnie, że możesz tylko w jakim celu, skora każdy drapieżca dla którego przeznaczony jest duży wobler, czy "blacha" jest właśnie pod ochroną? | ||||
|
grzechuce Od: 2010-04-15 Posty: 7 |
15 kwietnia 2010 19:13 | |||
| po prostu tak sie zastanawiam czy w razie kontroli nie bedzie problemu jak bede smigal z woblerem 12cm. na jazie i okonie to raczej nie pasuje ;) | ||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
15 kwietnia 2010 20:56 | |||
| No to co że jest pod ochroną .Przecież propagujecie no-kill .Dlaczego pozbawiać się przyjemności spinningowania?. Każda złowiona ryba w okresie ochronnym wraca do wody.
Pozdrawiam. |
||||
|
robert_ciarka Od: 2010-02-17 Posty: 139 |
16 kwietnia 2010 09:52 | |||
|
Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie i widzę, że dobrze myślisz. Jeden zły nawyk pociagnie za sobą kolejne złe nawyki. Dzisiaj szczupak w połowie kwietnia, jutro lipienie na Sanie - zmodyfikowaną match-ówką, z żyłką i nimfą, i z przekonaniem, że to metoda muchowa. Kolego Proton Okres ochronny ryby jest bezwzględny i czy się Tobie podoba czy nie, musisz go respektować. Po to został on ustalony. Stosowanie przez kogoś zasady NO KILL dla ryb nie zwalnia go z obowiązku zostawienia ryb w spokoju w czasie ich rozrodu i pierwszych dni po odbyciu tarła. Ochrona gatunkowa ryb, to nie jest stek bzdurnych przepisów, które możemy sobie do woli olewać. Czy to się komuś podoba, czy nie. |
||||
proton
Od: 2009-02-07 Posty: 399 |
16 kwietnia 2010 15:22 | |||
| Kol Robercie - W czasie rozrodu ryby mają w głowie "miłość\'. W tym momencie nie żerują. Drapieżniki uderzają w przynętę przed lub po tarle a to się negatywnie nie odbija na jakości i ilości wylęgu. (W naszych wodach wyjątek to gniazdownik - sandacz). | ||||
|
robert_ciarka Od: 2010-02-17 Posty: 139 |
19 kwietnia 2010 14:30 | |||
| Po prostu urzeka mnie czasem czyjś sposób myślenia o łowieniu ryb w okresie ochronnym. Przede wszystkim ta łatwość w znajdowaniu usprawidliwienia do ominiecia Ustawowego zakazu o nie łowieniu danego gatunku ryby w tym czasie. Takie świadome łamanie Ustawy przez wędkarzy to zaledwie jeden z licznych negatywnych przykładów nad polskimi wodami. Tęsknimy do cywilizowanych wędkarsko krajów, a uprawiamy łowiectwo rodem z czasów, gdy ryba była wyłącznie pokarmem, a okres tarła stanowił doskonały moment do jej zdobycia. | ||||
|
grzechuce Od: 2010-04-15 Posty: 7 |
19 kwietnia 2010 20:47 | |||
| dlatgo ze sa rozne zachowania wedkarzy nad woda stad pojawilo sie moje pytanie. nie namawiam bron Boze kogokolwiek do ominiecia przepisow i sam tez nie szukam tylnej furtki w paragrafach by lowic w okresie ochronnym. ale zastanowilo mnie ze sporo wedkarzy nad woda lowi 8-10 cm kopytami. po okonia to raczej nie przyszli a takze reakcja lub brak reakcji innych wedkarzy dajacych ciche przyzwolenie na cos takiego. osobiscie to 95% zlowionych ryb wypuszczam. czasem na jesien wezmie sie do domu jakiegos szczupaka czy sandacza ale to sa sporadyczne sytuacje. i tak na wodach na ktorych lowie z roku na rok co raz ciezej o cos wiekszego niz 3 kg. w zeszlym roku jeden ze "znajomych" lowiac okonie na spinning wyjal nie dosc ze w okresie ochronnym szczupaka to jeszcze niewymiarowego. mial go w siatce z kilkoma patelniakami. jak mnie zobaczyl spakowal sie w mniej niz minute. mimo ze chwile wczesniej sie kumplom po kiju chwalil polowem. 0 znieczulicy tylko zazdrosc kumpli ze tamten ma co skrobac | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
