Logowanie

Zarejestruj się

Zarybienia na woj. OPOLSKIE

Dodaj odpowiedź

  Zarybienia na woj. OPOLSKIE  
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

10 kwietnia 2011 12:13  
Witamn gdzie mogę dowiedzieć się, ile na jaką wodę zostało zarybione ryby,  dlaczego nigdy władze PZW nie podają terminów i godzin mniej więcej zarybień ???  dlaczego to taka wielka tajemnica ?? chętnie bym pojechał zobaczył ile wpuszczają.   
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

10 kwietnia 2011 12:51  
Czy ty nie należysz do Polskiego Związku Kłusowniczego , bo dla nich taka informacja to skarb z tego co ja wiem to zarybiają tuż po pólnocy między poniedziałkiem a niedzielą  faza kcięzyca załkowite zaćmienie , i tylko koniecznie w deszcz lub lekkie przymrozki. W trakcie zarybiena obowiązuje całkowita cisza w mowie i w eterze ,oraz zakaz obserwacji osób postronnych. Więcej szczególowych wiadomości  uzyskasz w informacji PKP .  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

10 kwietnia 2011 18:21  
Nigdy tego na zywo nie zobaczysz. Zawsze jest to robione w tajemnicy z kilku powodów . Po pierwsze , że przeważnie do wody wrzucana jest tylko część tego co powinno , a po drugie w celach propagandowych nagrywane sa amatorskie filmy z tego typu rzeczy. Raz widziałem na " rybobranie.pl" jak kilku kolesi zarybiało sumem pewna rzeke . Film był tak zręcznie zmontowany , że zapomnieli o jednej rzeczy . Pojemnik na ryby z którego były sumy wyciagane nigdy by nie pomieścił tylu sztuk . A oni wyjmowali jak ze studni bez dna a wpuszczali pod różnymi ujęciami kamerek. I dlatego nigdy nikomu nie pozwalaja patrzeć . A reszta z tych ryb ???????????? hm... sam sobie odpowiedz.  
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

10 kwietnia 2011 20:19  
Jak nie wiadomo o co chodzi , to wiadomo o co chodzi . Zgadzam się w 100 % z przedmówcą . Zarybienia Okręgowe są trzymane w jak największej tajemnicy . JAk jest wyznaczony dzień to albo pogoda nie taka , albo się nie wyrobili - wszystko po to aby jak najmniej publiki ! Ale za to później to jest pięknie , no przecież " wpuściliśmy wam karpika  " , tylko że się słyszy o tonie , albo trzech ! No i jeszcze nie zapomnijmy o tych smokach , delfinach i tych wszystkich cudach które Okręgi wpuszczają w NASZE WODY !!! A fakty ? Fakty lepiej pominąć ! POZ. :)  
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

10 kwietnia 2011 20:46  
Właśnie mi o to chodzi, w moim kole swego czasu jak miałem naście lat, była sytuacja w której rozgłosili wszem i wobec iż zostało wpuszczone 2 tony karpia na dość duży zbiornik, najśmieszniejsze dla mnie jest to że sam prezes koła sprzedawał przed wigilią na targowisku miejskim karpia .... trochę dziwne prawda ???

Panowie zróbmy coś z tym, zarządajmy od władz obowiązku podawania tydzień przed zarybieniem, daty i mniej więcej godzny aby każdy mógł zobaczyć rybę i ilość !!
Apropo kłusowników, po to jest straż rybacka aby kontrolować ... zbiorniki na których łowię są często kontrolowane w okresie zarybienia, póki ryba się nie rozejdzie można by podwoić kontrole.
Dla pana dowcipnisia od PKP proszę o nie udzielaniu się w temacie.
 
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

10 kwietnia 2011 20:48  
Wkońcu to nasza kasa do cholery !!!  
 
  Piotr Stojowski

Od: 2009-11-15

Posty: 1

10 kwietnia 2011 22:20  
Kłaniam się !!! Od paru lat jestem prezesem Koła w woj. opolskim i nie mam pojęcia skąd u co niektórych wedkarzy prześwidaczenie, że zarybianie to interes dla Władz Koła ( pełne lodówki ) W naszym przypadku jest powołana Komisja Zarybieniowa i podczas zarybiania też jest przedstawiciel z Opola.  I proszę wierzyć nie wszyscy to oszuści czy mięsiarze. Co do informowania o zarybieniu zgadzam się, ale często jesteśmy informowaniu o zarybieniu na 1 -3 dni przed, dlatego też nie sądzę aby podawanie informacji na stronce coś dało, ale kto wie. Teraz osobiście tego spróbuje, być może macie rację drodzy wędkarze. A nawiasem mówiąc jak podajemy info o czynie społecznym to jakoś frekwencja nie dopisuje. Pozdrawiam !  
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

10 kwietnia 2011 22:50  
Bardzo dobry pomysł z tym ogłoszeniem daty i mniej więcej godziny zarybień , na prawde ubolewam nad tym iż zawsze to tajemnica, nawet słyszałem o sytuacji w której osoby obecne przy zarybieniu podają pózniej różna wagę wpuszczonej ryby,  wiem że nie wszyscy to złodzieje, lata wstecz znajomy opowiadał, jak trafił na zarybienie i widział z ukrycia jak klan pcha do  swoich worów, żenada naprawdę. Myślę że jeśli będzie konkretnie napisane na stronie (nawet dzień przed) data zarybienia, godzinia pomiędzy "tą a tą" to zjawi sie pełno osób ... (jeden drugiemu przekaże)   Ja jestem z okolic Kedzierzyna-Koźla,  moim marzeniem jest aby wszyscy prezesi się zdeklarowali i podawali terminy zarybień. Szukałem też na stronie tabeli z zarybień roku ub. na woj. Opolskie, są inne regiony, a Opolskiego albo nie ma albo nie potrafie znaleźdź, a chętnie bym przeglądnoł.   
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

10 kwietnia 2011 22:59  
A jeszcze dodam,  przeświadczenie że zarybianie to interes dla Władz Koła nie jest tylko u niektórych tylko prawie u każego wędkującego  i musiało się to z czegoś wziąc prawda?  sposobem na to są poprostu jawne terminy zarybień, można też jako obowiązek narzucić w punktach wywieszkę dn. tego i tego zarbienie zbiornika takiego i takiego...  dużo jest punkótw gdzie opłacam kartę że są czynne 6 dni w tygodniu, wiec jeden telefon do punktu karteczka z informacją i stereotyp że tak to nazwę "PODEJRZANYCH ZARYBIEŃ"  będzie złamany.  
 
  mar63

Od: 2011-04-11

Posty: 2

11 kwietnia 2011 14:45  
Osoby zainteresowane zarybieniem zawsze wiedzą kiedy, kto, kiedy i ile wpuszcza ryb. Jeżeli kolega z rejonu Kędzierzyna-Kożla jest zainteresowany pomocą przy zarybianiu, może zgłośić się do prezesa koła w którym jest o  takie informację i na pewno uzyska potrzebne informację. natomiast jak chce się tylko popatrzeć komuś na ręce, to miejsce gdzie się tylko patrzy jest muzeum lub wystawa  
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

11 kwietnia 2011 15:10  
Chętnie pomogę !  zaproszę też znajomych na pewno ktoś by się chętny znalazł ...  wezmę też kamerę taki film z zarybienia rozwieje wątpliwości niedowiarków :)  
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

11 kwietnia 2011 15:12  
Na dodatek pozwolę patrzeć na moje zapracowane ręce innym, mimo że nie będą w muzeum!  Pozdrawiam  
 
  mar63

Od: 2011-04-11

Posty: 2

11 kwietnia 2011 15:38  
Nie wiem z którego Koła kolega jest jeżeli poda bliższe dane a koło w którym jestem jest wspólne to osobiście mogę powiadomić o zarybieniu  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

11 kwietnia 2011 17:30  
Jest tak , że ja sie temat rozwinie , to teraz zapraszaja . A co do tej pory??? Nie mówimy tu o 100% przypadków . Jak kilka lat temu w Świeciu zarybiali Wdę pstrągiem i trocią to było wiadomo , że coś wpuścili dopiero po wprowadzonym zakazie wędkowania . Ale o rybaku który " zasiatkował " ujście Wdy do Wisły jakoś zapomnieli . A tak własciwie co tak naprawde jest jawne w PZW ?  
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

11 kwietnia 2011 22:47  
Należe do koła Azotowego ,  zdaję się że wody na których łowię głównie tj.  w Januszkowicach "Linowy",  "Duży" i  "Kruszbet"  zarybia koło miejskie nr 1,  a wody w Rozwadzy "cegielnie"  i to obok koło ze Zdzieszowic chyba...

Tak sobie myśle że super było by nagrać film z zarybienia, a później na internet wrzucić , osoby głoszące herezje zamilkły by na wieki :)

Uważam że jawne zarybiania i w dobie dzisiejszej techniki jakiś materiał typu film z nich powinny być obwowiązkowe w całym naszym kraju, w każdym kole !
Pozdrawiam.
 
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

11 kwietnia 2011 23:09  
mar63Osoby zainteresowane zarybieniem zawsze wiedzą kiedy, kto, kiedy i ile wpuszcza ryb. Jeżeli kolega z rejonu Kędzierzyna-Kożla jest zainteresowany pomocą przy zarybianiu, może zgłośić się do prezesa koła w którym jest o  takie informację i na pewno uzyska potrzebne informację. natomiast jak chce się tylko popatrzeć komuś na ręce, to miejsce gdzie się tylko patrzy jest muzeum lub wystawa
Nie no ! O jakich osobach zainteresowanych tutaj mowa?  Podczas zarybień osoby zainteresowane to zazwyczaj " JEDNO KÓŁECZKO " . Przecież o tym właśnie tutaj piszemy . Owszem zawsze się mówi że są potrzebne ręce do pomocy , ale to najzwyklejsza ściema ! Jeśli sie takowe osoby zgłoszą ( a są takie zawsze ) , to zazwyczaj się po fakcie tłumaczy że to Okręg dał za późno znać , a to nie było miejsca w samochodzie , no i jeszcze że za dużo było chętnych . I w wyniku tego zwsze jest tylko jeden skład zarybieniowy ! Przyczyn takich działań  można podać dziesiątki , ale cel jest jak dla mnie zawsze jeden . Pozdrawiam :)
 
 
  arnie

Od: 2008-09-24

Posty: 465

12 kwietnia 2011 21:09  
checie wielkich ogłoszeń że tutaj będa wpuszczane ryby a to informacja idealna dla kłusowników, to prawie jak rozdać ryby przed wpuszczeniem, bo po co wpuszczać jak zaraz 10 stoi z wędkami jak na stawie hodowlanym by zarzucić wędkę.

a co do zarybień, to u mnie nie są tajemnicą, koło jest zawsze powiadamiane na kilka dni przed o zarybieniu i jest przy nim, więc tylko podejśc do własnego Koła, które ma dany akwen pod opieką i wszystko będzie jasne - kiedy i gdzie.

jestem za nagraniem filmików z zarybień, w końcu by ktoś udowodnił że PZW jednak ryby wpuszcza.



ps. nie wiem jak w waszych okręgach ale wypowiadam się na temat własnego.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

12 kwietnia 2011 21:58  
arniechecie wielkich ogłoszeń że tutaj będa wpuszczane ryby a to informacja idealna dla kłusowników, to prawie jak rozdać ryby przed wpuszczeniem, bo po co wpuszczać jak zaraz 10 stoi z wędkami jak na stawie hodowlanym by zarzucić wędkę.
a co do zarybień, to u mnie nie są tajemnicą, koło jest zawsze powiadamiane na kilka dni przed o zarybieniu i jest przy nim, więc tylko podejśc do własnego Koła, które ma dany akwen pod opieką i wszystko będzie jasne - kiedy i gdzie.
jestem za nagraniem filmików z zarybień, w końcu by ktoś udowodnił że PZW jednak ryby wpuszcza.


ps. nie wiem jak w waszych okręgach ale wypowiadam się na temat własnego.
 
1. Od 5 kół w Świeciu , przez ostatnie 4 lata nic o zarybieniach nie mówiono , mimo pytań.
2. Nie zgadzam się z tezą , ze to raj dla kłusowników . Bo kazde madre koło odrazu wprowadza zakaz całkowity połowu i oczywiście zwiększa sięm również intensywność kontroli. Ale w tym momencie wchodzimy na inny temat i grunt. Teraz mówimy strikto o samym zarybianiu.
 
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

12 kwietnia 2011 22:03  
Myślę ze kłusownicy mają gdzies takie wpuszczane karpie .... ryba rozchodzi się w tydzień, dwa , zbiornik zamknięty zawsze po zarybieniu, wystarczy wyrywkowo podjechać w tym okresie, czy ktoś siedzi nad wodą czy nie ... te wody o których pisałem to z ulicy z lornetki można zobaczyć (no prawie)  ... siedzi ktoś telefon do straży rybackiej ..  
 
  arnie

Od: 2008-09-24

Posty: 465

13 kwietnia 2011 10:07  
tomjas78 Bo kazde madre koło odrazu wprowadza zakaz całkowity połowu i oczywiście zwiększa się również intensywność kontroli. Ale w tym momencie wchodzimy na inny temat i grunt. Teraz mówimy strikto o samym zarybianiu.
 
tu jest kwestia zamykania zbiorników po zarybianiu, Koło przeciez nie może zamknąć wody ogólnodostepnej a jedynie Okręg. Poza tym u mnie takiej
praktyki nie ma.  SSR działa w tygodniu popołudniu (po pracy) więc od
rana taki zbiornik jest rajem dla wszelkiej maści osób żyjących z
hurtowego połowu ryb. Zresztą SSR jak mówisz, to inny szeroki temat.
 
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

13 kwietnia 2011 10:54  
Na wodach o których pisałem zawsze po zarybieniu zamykają i wydaje mi się to słuszne!  
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

13 kwietnia 2011 16:38  
arnie więc od
rana taki zbiornik jest rajem dla wszelkiej maści osób żyjących z
hurtowego połowu ryb.
   
Jednak w polskich wodach jeszcze można łowić  " hurtowo ". A wielu tak bardzo ubolewa, że w naszych wodach jest tylko bezrybie . :))
.......
Moim zdaniem : przed każdym zarybieniem ( aby to nie było zarybienie tylko na papierze ) powinien być delegowany przez ZO wybrany losowo " obserwator " z zarządu dowolnego Koła w  Okręgu, który by zdawał sprawozdanie do ZO o przebiegu danego zarybienia.
Ps - Filmiki z zarybień to dobry pomysł.
Pozdrawiam.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

13 kwietnia 2011 18:21  
arnie
tomjas78 Bo kazde madre koło odrazu wprowadza zakaz całkowity połowu i oczywiście zwiększa się również intensywność kontroli. Ale w tym momencie wchodzimy na inny temat i grunt. Teraz mówimy strikto o samym zarybianiu.
  
tu jest kwestia zamykania zbiorników po zarybianiu, Koło przeciez nie może zamknąć wody ogólnodostepnej a jedynie Okręg. Poza tym u mnie takiej
praktyki nie ma.  SSR działa w tygodniu popołudniu (po pracy) więc od
rana taki zbiornik jest rajem dla wszelkiej maści osób żyjących z
hurtowego połowu ryb. Zresztą SSR jak mówisz, to inny szeroki temat.

No własnie okręg może i powinien to robić + kontrole . Zbiorniki zamknięte łatwiej jest kontrolowac niż rzeki , sczególnie te wieksze . Tylko zakaz pownien obowiązaywac wszystkich  a nie jak na przykładzie jaki opisałem w jednym z moich postów w tym watku.
 
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

13 kwietnia 2011 18:37  
Przypominam o temacie  "ZARYBIENIA ....."  A nie zamykanie zbiornika i inne niuanse z tym związane.
Do kogo pismo wystosować, o tym aby zarybienia obowiązkowo były jawne ??
 
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

13 kwietnia 2011 20:20  
Do Pana Boga . Bo taki sam będzie oddźwięk jak napiszesz do Z.O. czy Z.G.  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

13 kwietnia 2011 22:14  
arczidjPrzypominam o temacie  "ZARYBIENIA ....."  A nie zamykanie zbiornika i inne niuanse z tym związane.
Do kogo pismo wystosować, o tym aby zarybienia obowiązkowo były jawne ??
 Pismo  nic nie da . Nalezało by wystosować pismo do ustawodawcy . Organ nadrzędny poprzez dodatkowe rozporządzenie nakazał by jawność zarybień. Zreszta pisząc takie pismo należało by również wskazać nieprawidłowości wobec obowiązującego prawa. Można napisać wszystko co w polskim wędkarstwie jest nie tak . W końcu ktoś musiałby zareagować . Kontrole wewnętrzne to fikcja . I tyczy się to wszystkich dziedzin funkcjonowania PZW.
 
 
  maka551

Od: 2009-11-06

Posty: 19

14 kwietnia 2011 00:52  
Matko jedyna!
Boję się otworzyć lodówkę w obawie, że wyskoczy tomjas. Czy jest wątek, na którym kolega tomjas się nie zna? albo lepiej zna? Nie wchodzę często na forum, ale zaintrygowany nadzwyczajną aktywnością kolegi prześledziłem jego wpisy. Po wyciśnięciu zostanie trochę bzdur i brak wychowania. Reszta to bełkot. Kolego daj sobie spokój z pisaniem, poświęć trochę czasu na lekturę. Najpierw statut PZW, potem pozostałe dokumenty związku. Czytaj wolno, tak żebyś zrozumiał, przy Twoim poziomie może to trochę potrwać. Dorzuć do zestawu coś o dobrym wychowaniu i może ten rozdział Kodeksu Karnego o odpowiedzialności za bezpodstawne pomówienie. Siadając przed klawiaturą zastanów się czy masz coś do powiedzenia a patrząc w lustro czy nie widzisz głupca. 
Mimo wszystko pozdrawiam. Maciek.
P.S. Oszczędzę Ci czasu, nie jestem działaczem PZW i go nie bronię, ale nie chcę tracić nerwów wchodząc na forum.
 
 
  silesius

Od: 2009-02-04

Posty: 22

14 kwietnia 2011 11:53  
arczidj, jakbyś czytal co na stronie Twojego koła się pisze, to byś znalazł tekst o zarybieniu. Jest dolączony nawet protokół z odbioru ryb. Ale napewno nie będziemy robić cyrków z pokazywaniem jakie duże ryby trafiły do stawu, ani też fotek z miejsca wpuszczania. Wystarczy że namierzyłem aparatem jednego obserwatora w krzakach. Po zarybieniu tylko nieliczni uszanowali zakaz połowu. Tak jakby te karpie miały im uratowac życie. Codziennie gospodarz rozwieszał ogloszenia, i codziennie metodycznie ktoś je zrywał. Wiem też ze już w godzinę po zarybieniu, mimo próśb co chwilę dojeżdzał kolejny amator łatwego łupu. Dziwi mnie też , a może już nie dziwi, to że jest tylu chętnych do czepania się wszystkiego, a jak dochodzi do pracy, to jest garstka. Podobnie z frekwencją na walnym zebraniu. Przyjść nie łaska, ale krytykowac co wladze każdego koła ( bo wszyscy chyba maja podobnie) to chętnie i codziennie.  
 
  silesius

Od: 2009-02-04

Posty: 22

14 kwietnia 2011 12:00  
dodam, że przy naszym zarybianiu był jakiś kolega z koła Kofama, "załapał" się do protokołu, postał, podreptał i popedził za samochodem z rybami który kierował się na Dębową. Myśle że chyba nie wiesz, że obecnie rybę ładuje sie w ośrodku zarybieniowym do kontenerów przystosowanych do przewozu ryb, z natlenianiem zbiornika, a na miejscu wypuszcza się ją specjalnym rękawem do wody. W zasadzie można darować sobie to co było kiedyś, czyli masową zbiórkę chętnych do pomocy przy przenoszeniu ryby do stawu. Więcej wtedy było gapiów w lakierkach i niż tych co chcieli pomóc.  
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

14 kwietnia 2011 12:17  
silesius W zasadzie można darować sobie to co było kiedyś, czyli masową zbiórkę chętnych do pomocy przy przenoszeniu ryby do stawu. Więcej wtedy było gapiów w lakierkach i niż tych co chcieli pomóc.
 
Dlaczego można sobie darować zbiórkę chętnych ?  odnoszę wrażenie że władze mają pretensje do mnie za ten post na forum, przeciez ja nikogo nie oskarżam o kradzież !  
CHCE ZOBACZYĆ ZARYBIENIE , NIGDY NIE WIDZIAŁEM,  NIE RÓBCIE Z TEGO PROBLEMU , DAJCIE INFORMACJE NA FORUM I W MIEJSCACH GDZIE SIE OPŁACA KARTĘ , NAWET DZIEŃ PRZED ZARYBIENIEM,   PRZECIEŻ TO PROSTE !
 
 
  arczidj

Od: 2011-04-10

Posty: 13

14 kwietnia 2011 12:37  
Ale koło Azotowe zarybia rogi , a to mnie nie interesuje bo rzadko tam zasiadam na połów :)  Natomiast na stronie Koła miejskiego nr 1  które jak domniemam  zarybia wody o których pisałem , nie ma żadnej infromacji.  
 
  silesius

Od: 2009-02-04

Posty: 22

14 kwietnia 2011 13:14  
Powiem Ci tak, nie ma nic ciekawego do oglądania, byłem sam z ciekawosci jak to teraz się odbywa po zakupieniu specjalistycznego samochodu do przewozu ryb. Chciałem zrobić fajną galerię zdjęc z zarybiania. Bylem poczawszy od załadunku dla nas, Kofamy i Zdzieszowic do spuszczenia ryby w Rogach. W Poliwodzie stoisz,marźniesz i patrzysz jak ładują zamówione przez koła ryby na wagę, a potem do kontenera. Twoim zadaniem jest podliczenie wagi i podpisanie protokołu. Potem ryby jadą trasą do odbiorcy. Tam samochod podjeżdża pod wodę, montuje się lej, na niego rękaw foliowy, i po uchyleniu spustu ryby strumieniem wędrują do wody. Nic ciekawego, jedynie warto potem wypłoszyć ryby z miejsca zarybiania, bo są przyzwyczajone do przebywania w stadzie, a nowy teren jest dla nich obcy.To tak jakbys wypuścił cokolwiek zywego, dlugo będzie się bało nowego miejsca.  W Zdzieszowicach przy odbiorze zebrała sie grupa dzialaczy z koła, co widac w ich galerii z zarybiania. Pewno tez byli i zwykli gapiowie. U nas, to już napisałem wyżej. Co do koła miejskiego, to po prostu, zapytaj , jeżeli nie publikują takich informacji na swojej stronie, to mają protokół z zarybiania, podpisany przez świadkow. Poza tym , na walnym zebraniu podaje się w sprawozdaniu szczegółowe dane. Na wniosek z sali można też uzyskać więcej niz samo zapewnienie ze ryby trafiły do wody. Ogólnie mnie kolo nr 1 nie interesuje, więc nie zabieram głosu w ich sprawie. Ogłoszenia o zarybieniu akwenów Duży i Linowy w Januszkowicach były,bo kilku znajomych je zauważyło,  ryby są, glównie w śląskich lodowkach, taka jest prawda o tych 2 jeziorkach. Jak są ryby w stawach, to są i kampingi i zlot samochodów, jak ich nie ma, to można powąchać jak stawy cuchną z nadmiaru gnijącej zanęty.
Tyle o karpiach. Małe rybki, narybek,  są przewożone w balonach foliowych, widac to też na stronach kół, ktore lubią się chwalić zarybieniami. Ale czy to jest wydarzenie takie żeby robić zbiegowisko ??? szczerze, wolałbym być wtedy w bardziej cieplejszym miejscu.
Reasumując, Ty chciałbyś zobaczyć to z ciekawości, inny, z pustej chytrości, by potem ukradkiem skorzystac z takiego miejsca, bo zanim ryba się rozejdzie po stawie mija czasem wiele godzin. Dlatego ja osobiscie nie jestem za tym by tym się chwalic. Poza tym, ukradniesz 2 ryby a wstydu na całą Polskę, jak cie złapią. Jak są podejżenia że dany Zarząd robi to mało uczciwie, to jaki problem go zmienić ??? frekwencja na walnych-wyborczych jest na tyle niska, że wszystko mozna przegłosować. 
 
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

14 kwietnia 2011 13:22  
silesiusarczidj, jakbyś czytal co na stronie Twojego koła się pisze, to byś znalazł tekst o zarybieniu. Jest dolączony nawet protokół z odbioru ryb. Ale napewno nie będziemy robić cyrków z pokazywaniem jakie duże ryby trafiły do stawu, ani też fotek z miejsca wpuszczania. Wystarczy że namierzyłem aparatem jednego obserwatora w krzakach. Po zarybieniu tylko nieliczni uszanowali zakaz połowu. Tak jakby te karpie miały im uratowac życie. Codziennie gospodarz rozwieszał ogloszenia, i codziennie metodycznie ktoś je zrywał. Wiem też ze już w godzinę po zarybieniu, mimo próśb co chwilę dojeżdzał kolejny amator łatwego łupu. Dziwi mnie też , a może już nie dziwi, to że jest tylu chętnych do czepania się wszystkiego, a jak dochodzi do pracy, to jest garstka. Podobnie z frekwencją na walnym zebraniu. Przyjść nie łaska, ale krytykowac co wladze każdego koła ( bo wszyscy chyba maja podobnie) to chętnie i codziennie.
 Też jestem działaczem PZW , ale tego co głoszą niektórzy nie mogę zdzierrzyć !!! Jeżeli byli Kolego silesius amatorzy " innego połowu ryb niż nakazuje RAPR " , DLACZEGO NIE ZOSTALI UKARANI ? Nie można straszyć wszystkich WIDMAMI , tak to dla mnie są widma , bo jeżeli to jest prawda to tak samo ty jesteś odpowiedzialny za to że tolerowałeś to co się działo i nie zgłosiłeś tego faktu odpowiednim organom ścigania !
 
 
  silesius

Od: 2009-02-04

Posty: 22

14 kwietnia 2011 13:22  
Na stawie w Rozwadzy siedział reprezentant koła w Strzelcach Opolskich, siedzial przygotowany do czasu gdy zakaz polowu minie. Koczował tam kilka dni. Mogli go ogladać zawodnicy przybyli z calego okregu na Memoriał W.Dubija w dniu 11 listopada. Nawet sam prezes okręgu mógł popatrzeć jaka jest determinacja wędkarza ktory czeka na upragnione karpie. Nawet podpórki już stały od kilku dni przed jego kampingiem. Tak wykorzystał wiedze o zarybieniu akwenu. Dla zawodników przybylych na memoriał byl to zywy dowód na to co i tutaj kilku wedkarzy krytycznie napisalo.  
 
  silesius

Od: 2009-02-04

Posty: 22

14 kwietnia 2011 13:23  
Krzyś
silesiusarczidj, jakbyś czytal co na stronie Twojego koła się pisze, to byś znalazł tekst o zarybieniu. Jest dolączony nawet protokół z odbioru ryb. Ale napewno nie będziemy robić cyrków z pokazywaniem jakie duże ryby trafiły do stawu, ani też fotek z miejsca wpuszczania. Wystarczy że namierzyłem aparatem jednego obserwatora w krzakach. Po zarybieniu tylko nieliczni uszanowali zakaz połowu. Tak jakby te karpie miały im uratowac życie. Codziennie gospodarz rozwieszał ogloszenia, i codziennie metodycznie ktoś je zrywał. Wiem też ze już w godzinę po zarybieniu, mimo próśb co chwilę dojeżdzał kolejny amator łatwego łupu. Dziwi mnie też , a może już nie dziwi, to że jest tylu chętnych do czepania się wszystkiego, a jak dochodzi do pracy, to jest garstka. Podobnie z frekwencją na walnym zebraniu. Przyjść nie łaska, ale krytykowac co wladze każdego koła ( bo wszyscy chyba maja podobnie) to chętnie i codziennie.
  Też jestem działaczem PZW , ale tego co głoszą niektórzy nie mogę zdzierrzyć !!! Jeżeli byli Kolego silesius amatorzy " innego połowu ryb niż nakazuje RAPR " , DLACZEGO NIE ZOSTALI UKARANI ? Nie można straszyć wszystkich WIDMAMI , tak to dla mnie są widma , bo jeżeli to jest prawda to tak samo ty jesteś odpowiedzialny za to że tolerowałeś to co się działo i nie zgłosiłeś tego faktu odpowiednim organom ścigania !
 
 
  silesius

Od: 2009-02-04

Posty: 22

14 kwietnia 2011 13:28  
silesius
Krzyś
silesiusarczidj, jakbyś czytal co na stronie Twojego koła się pisze, to byś znalazł tekst o zarybieniu. Jest dolączony nawet protokół z odbioru ryb. Ale napewno nie będziemy robić cyrków z pokazywaniem jakie duże ryby trafiły do stawu, ani też fotek z miejsca wpuszczania. Wystarczy że namierzyłem aparatem jednego obserwatora w krzakach. Po zarybieniu tylko nieliczni uszanowali zakaz połowu. Tak jakby te karpie miały im uratowac życie. Codziennie gospodarz rozwieszał ogloszenia, i codziennie metodycznie ktoś je zrywał. Wiem też ze już w godzinę po zarybieniu, mimo próśb co chwilę dojeżdzał kolejny amator łatwego łupu. Dziwi mnie też , a może już nie dziwi, to że jest tylu chętnych do czepania się wszystkiego, a jak dochodzi do pracy, to jest garstka. Podobnie z frekwencją na walnym zebraniu. Przyjść nie łaska, ale krytykowac co wladze każdego koła ( bo wszyscy chyba maja podobnie) to chętnie i codziennie.
   Też jestem działaczem PZW , ale tego co głoszą niektórzy nie mogę zdzierrzyć !!! Jeżeli byli Kolego silesius amatorzy " innego połowu ryb niż nakazuje RAPR " , DLACZEGO NIE ZOSTALI UKARANI ? Nie można straszyć wszystkich WIDMAMI , tak to dla mnie są widma , bo jeżeli to jest prawda to tak samo ty jesteś odpowiedzialny za to że tolerowałeś to co się działo i nie zgłosiłeś tego faktu odpowiednim organom ścigania !

Jasne i policja przybędzie i zakuje w kajdany sprawcow, i zamknie ich na 25 lat w Strzelcach :D
znasz pojęcie "niska szkodliwość spoleczna czynu " ??? jak nie, to sam zgłoś na policję że Ci ukradli 2 rybki z stawu. Powodzenia ;P dowiesz się wtedy jak to wyglada w praktyce. 
 
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

14 kwietnia 2011 13:36  
A Statutwe Sądy Koleżeńskie ?  
 
  silesius

Od: 2009-02-04

Posty: 22

14 kwietnia 2011 13:38  
:D Krzyś, widzę że masz dziś humor :D:D  
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

14 kwietnia 2011 13:40  
No i jeszcze nie można tego kfalifikować jako kradzież ryb , tylko jako wykroczenie jakim jest łamanie RSPR . A na to już są odpowiednie kary .  
 
  Krzyś

Od: 2011-02-01

Posty: 184

14 kwietnia 2011 13:42  
Nie rozumiem ? Humor co ma się do tego ? Sądy KoleżeNskie nie działają jak powinny ?  
 
  silesius

Od: 2009-02-04

Posty: 22

14 kwietnia 2011 13:48  
działają i owszem, nawet nakladają kary, takie surowe, że nic tylko mozna wędki polamać i zmienić hobby. Tak a propos, dalej nad Bugiem jest wiecej klusownikow niz wędkarzy ? Czy może granica strefy Schengen ich wypłoszyła ?
Byłem tam jeszcze przed Schengen dlatego pytam.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

14 kwietnia 2011 17:27  
maka551Matko jedyna!
Boję się otworzyć lodówkę w obawie, że wyskoczy tomjas. Czy jest wątek, na którym kolega tomjas się nie zna? albo lepiej zna? Nie wchodzę często na forum, ale zaintrygowany nadzwyczajną aktywnością kolegi prześledziłem jego wpisy. Po wyciśnięciu zostanie trochę bzdur i brak wychowania. Reszta to bełkot. Kolego daj sobie spokój z pisaniem, poświęć trochę czasu na lekturę. Najpierw statut PZW, potem pozostałe dokumenty związku. Czytaj wolno, tak żebyś zrozumiał, przy Twoim poziomie może to trochę potrwać. Dorzuć do zestawu coś o dobrym wychowaniu i może ten rozdział Kodeksu Karnego o odpowiedzialności za bezpodstawne pomówienie. Siadając przed klawiaturą zastanów się czy masz coś do powiedzenia a patrząc w lustro czy nie widzisz głupca. 
Mimo wszystko pozdrawiam. Maciek.
P.S. Oszczędzę Ci czasu, nie jestem działaczem PZW i go nie bronię, ale nie chcę tracić nerwów wchodząc na forum.
 
W przeciwieństwie do ciebie , przynajmniej mam cos do powiedzenia . Radze tylko jeszcze raz szkołę skończyć i nauczyc sie czytac . Jestem daleki od obrażania kogokolwiek i teraz wbrew tobie tez tego nie zrobię bo nie ma to zadnego sensu . Twoje posty i zawarte w nich wulgaryzmy tylko wystawiaja złą opinię tobie , a nie mi . Zreszta urwałes sie niewiadomo skąd w oskarzycielskim tonie i nic poza tym .
Mimo wszystko pozdrawiam .
i zapraszam do dyskusji.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

14 kwietnia 2011 21:21  
do maka551
A tak na marginesie , to gdzie taki raj sie znajduje , ze nie masz ani jednego powodu do narzekania na władze. Niesolidarni wedkarze tez sa potrzebni na tym forum z uwagi na fakt , żeby w pewien sposób atakować tych co są przeciwni . A dzięki temu , głowne siły są skupione na odwróceniu od tematu .
Nie tylko ja w tym wątku pisze o zarybieniach , których prawdziwośc i sumienność przez fakt , ze o nich sie nie mówi , sa bardzo wątpliwe. Chodzi tylko o pełne prawo do uczestniczenia w tym co robia działacze , właśnie dlatego , żeby nie było powodów wysnuwać takich wniosków jak moje.
 
 
  arnie

Od: 2008-09-24

Posty: 465

14 kwietnia 2011 22:41  
zresztą co by nie robić to i tak społeczeństwa zakazami i nakazami nie zmieni się. Byli, sa i będa tacy, dla których liczy się tylko mięso, albo beda narzekać jak im jest źle.

Uważam że bez postawienia na edukację nic się nie zyska. A PZW powinno być związkiem bardziej prestiżowym niż jest teraz. Bo obecnie to każdy wchodzi do związku i wychodzi jak mu się podoba, potem się dziwią że są pseudowędkarze. Jakby przynależność do PZW miała wymierne korzyści, chociażby prestiż jak w PZŁ to by ludzie dbali o wody a tak??? Kto się boi mandatów?? A Sąd Koleżeński to ściema, bo co taki sąd może wędkarzowi zrobić? Nic.
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi