Logowanie

Zarejestruj się

opłaty za wędkowanie

Dodaj odpowiedź

  opłaty za wędkowanie  
  jozef50

Od: 2011-05-29

Posty: 4

04 grudnia 2011 13:42  
dalej uważam że trzeba  wprowadzić opłatę krajową a także oddzielić osobno opłatę za spining ;osobno za wody nizinne i osobno za wody górski  przykład okręgu kraków jedna opłata okręgowa i tyle pytam jeżeli wykupuje pozwolenie to na konkretną metodę połowu bo łowienie na spining mnie nie interesuje inie mam zamiaru utrzymywać muszkarzy co zaś do podziału rzek między okręgi których jest za dużo to ryba nie jest w jednym miejscu i nie ma napisane na czole że przed chwilą była w okręgu krakowskim a teraz jest w tarnowskim i ze porozumienia między okręgami są dla wędkarzy za drogie PANOWIE OPANUJCIE SIĘ  bo wędkarze już uciekają ze związku ibęda uciekać ilu było kiedyś ailu jest teraz jesteście za zachłanni i weżcie to proszę pod rozwagę  
 
  marcin_8

Od: 2011-12-09

Posty: 1

09 grudnia 2011 00:54  
Witam ja od nowego roku nie opłacam już zezwolenia PZW bo jest drogie
i nic nie warte. Mam zezwolenie na okręg w Koszaliński i studiuję w
Szczecinie i lipa straszna podpisali sobie jakieś porozumienie 50/50 i
niech sobie je w buty wsadzą skoro ja na zniżce studenckiej już mam 50%.
Żeby móc w dwóch okręgach musiał bym dwa razy wykupić pozwolenie bo
zniżki od studenckiego na 50% juz nie ma. W nosie mam taki interes. 150zł
płacić żeby parę razy nad wodę pójść, ja i tak ryb nie zabieram bo
najczęściej spinning dla sportu uprawiam. Dlatego choć pierwszy raz wykupiłem w
2011r. zezwolenie to w 2012 nie mam zamiaru. Mam możliwość korzystania z
sportowego zezwolenia połowowego na wody morskie w całej Polsce za 36zł za cały rok i w
Szczecinie wody PZW i morskie dzieli zaledwie krok, więc ryby te same.
Zresztą po co mieć pozwolenie na coś skoro nikt nie kontroluje, szczerze

mówiąc byłem nad wodą często po parę godzi w weekendy, naokoło mnie
pełno
osób bez zezwoleń rekreacyjnie weekendowo łowiło, to na cholerkę za
przeproszeniem kogoś na stołku utrzymywać skoro nawet prostego
administrowania swoimi akwenami nie potrafi wykonać prostej kontroli, a
co dopiero zarybiać to za dużo powiedziane. Na 60 czasem
całodniowych wyprawach nad co najlepsze zawsze to samo jezioro miejskie
zero
kontroli. Wstydźcie się panowie z PZW w Koszalinie, może wybierzcie się wy na studia związane z zarządzaniem bo cały czas wydaje mi się, że macie tylko podstawówkę, bo te całe zarządzanie idzie wam jak krew z nosa. Z pozdrowieniami Studencik
 
 
  czaplasiwa

Od: 2008-12-12

Posty: 69

09 grudnia 2011 08:22  
A czy nie prościej razem z nowym Statutem byłoby przeorganizowanie PZW i utworzenie okręgów takich jak nowe województwa? Wiem że jest to straszna rzecz dla wielu prezesów i dyrektorów okręgów, ale znacznie poprawiwa by morale wśród członków związku i o wiele powiększyła strefę dopuszczalnego łowienia w ramach jednej opłaty dla wędkarzy. Tak niewiele a tak wiele.  
 
  jaroslaw

Od: 2009-02-02

Posty: 46

09 grudnia 2011 21:27  
czaplasiwaA czy nie prościej razem z nowym Statutem byłoby przeorganizowanie PZW i utworzenie okręgów takich jak nowe województwa? Wiem że jest to straszna rzecz dla wielu prezesów i dyrektorów okręgów, ale znacznie poprawiwa by morale wśród członków związku i o wiele powiększyła strefę dopuszczalnego łowienia w ramach jednej opłaty dla wędkarzy. Tak niewiele a tak wiele.
 Oj Czaplasiwa dobrze, że jesteś pod ochroną, to tak bezkarnie możesz mówić.:D:D Tam nowy hymn śpiewaja "jeszcze PZW nie zgineło, póki my żyjemy" a ty takie marzenia snujesz.
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

10 grudnia 2011 07:39  
Takie myślenie istnieje i pojawia się przy okazji różnych konsultacji, więc nie ma się czemu dziwić. Zależy co uznaje się za podstawę struktury terenowej PZW; czy będą to odpowiedniki struktury administracyjnej państwa z ich skłonnością do zmian czasowych i personalnych, czy będą to struktury dotyczące gospodarki wodnej, oparte na podziałach doprzeczy, obwodach itd. Nasza struktura jest pośrednia, bo rysujemy granice okręgów wg granic gmin i powiatów, ale odwołujemy się do terenów rybackiego użytkowania, które z tymi granicami nie zawsze się pokrywają. To jasne, że powstają przez to pewne problemy, ale jakoś trzeba z tym żyć. Natomiast statut PZW przewiduje tryb zmian granic okręgów PZW w zależności od ich kondycji ekonomicznej i woli delegatów okręgowych zjazdów. Jak dotychczas kilka takich ruchów się odbyło i dlatego mamy obecnie 45 okręgów. Radzę więc zachować spokój i poczekać na rozstrzygnięcia oddolne.  
 
  czaplasiwa

Od: 2008-12-12

Posty: 69

10 grudnia 2011 07:58  
Czylim krótko podsumowywując ; okręg może się powiększyć tylko w wypadku upadku sąsiedniego okręgu który upadł z różnych przyczyn. Natomiast na jakąkolwiek reorganizację związku, czyli likwidację - zmniejszenie struktur administracyjnych nie mamy co liczyć. Czy dobrze roxumuję?  
 
  Aleksander Domański

Od: 2011-11-08

Posty: 226

10 grudnia 2011 08:55  
Połączenia okręgów PZW mają uzasadnienie ekonomiczne.  Zastanawiam się czy ZGPZW , nie powinien być inicjatorem powołania kryteriów na których to okręgi mogły by się łączyć.  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

10 grudnia 2011 09:58  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni Kustusz czy będą to struktury dotyczące gospodarki wodnej, oparte na podziałach doprzeczy, obwodach itd. 
I tak byłoby najrozsądniej.Podział kraju na okręgi PZW po granicach RZGW. No ale jest problem bo Rejonowych ZGW jest 7.
 
 
  czaplasiwa

Od: 2008-12-12

Posty: 69

10 grudnia 2011 10:25  
[quote= ][/quote] I tak byłoby najrozsądniej.Podział kraju na okręgi PZW po granicach RZGW. No ale jest problem bo Rejonowych ZGW jest 7.[/quote]
Oj wtedy by się dopiero podziało. nam wędkarzom powiększył by się zakres łowisk. odpadło utrzymywanie administarcji / wtedy nadmiernie rozbudowanej/ a przykre jest to że duża część prezesów i dyrektorów musiała by poszukać innej pracy. Z wynajęcia lub sprzedaży siedzib ZO można by spokojnie wyremontować Dom Wędkarza w Łopusznej zamiast go sprzedawać. A pieniądze ze składek były by takie same i zamiast przeznaczać je na administrację można by było.....
Ale się rozmarzyłem. 
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

10 grudnia 2011 11:49  
Z tym powiększeniem zakresu łowisk to byłoby miłe ale ........... w pewnym stopniu wracamy trochę okrężną drogą do opłaty krajowej z innego wątku. Tam pisałem że interesu okręgi specjalnie w tym nie mają a i podział kasy jest w racjonalny sposób nie do zrobienia,patrząc z pozycji okręgu a nie szeregowego wędkarza który by chciał za małą kasę mieć możliwość łowienia wszędzie.
A na dobrą sprawę o naeżałoby postawić pytanie:
Ile % wędkarzy włóczy się po kraju próbując złowić rybę?
Zakładając że jestem właśnie takim wędkarzem,trzymam się z dala od działaczy,od zawodów,chcę w spokoju powędkować i biorąc pod uwagę koszty paliwa (chociaż jakbym się dowiedział o jakimś eldorado to bym pewnie pojechał na drugi koniec Polski).
Jestem w okręgu siedleckim ale mieszkam w W-wie.Na ryby mogę i na wody okręgu mazowieckiego,i na bielskopodlaskiego,chełmskiego (na tych mi najbardziej zależało)no i kilku innych okręgów.
Do tego ze 2x po 2-3 dni na Bałtyku,jakieś wyjazdy zagraniczne i czy potrzebuję krajówkę?Nie,bo na wody np.Jeleniej Góry czy Szczecina się nie wybiorę bo za daleko.Na Mazurach czy Suwalaszczyźnie większość jezior to i tak PGRyby i inna opłata jest konieczna a z rybami wcale dobrze nie jest.
 
 
  czaplasiwa

Od: 2008-12-12

Posty: 69

10 grudnia 2011 20:17  
Pisząc o powiększeniu poprzez przejęcie kilku ZO przez jeden w ramach województwa mamy namiastkę opłaty krajowej , czyli to gdzie najczęściej łowimy. Są okręgi które podpisały porozumienia z okręgami graniczącymi ze sobą/ to rozumię/. Są też i takie które podpisały z okregami z drugiego końca Polski / ????? po co? Ilu wędkarzy z tego skorzysta?/. Są też i takie które nie podpisały z nikim!!!!  
  Podsumowywując : tereny łowieckie najczęściej to wypady 100-150km od miejsca zamieszkania. Czyli w większości wody należące do danego obecnego wojewówództwa. A wszystkie wypady na sąsiednie? Cóż wtedy pozostały by dniówki ew. tygodniówki z możliwością normalnej opłaty na poczcie i wydrukiem rejestru np z komputera/ na którym można by posłużyć się np nr rejestru otrzymanym u siebie/. 
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

11 grudnia 2011 07:21  
Co do liczby RZGW to nie wiadomo, jak będzie, bo obecnie trwa dyskusja nad reorganizacją form i sieci administrowania wodami. Natomiast co do porozumień, to już na XXVI KZD w uchwale programowej wskazano na potrzebę porozumiewania się okręgów w ramach wojewodztw celem stworzenia wędkarzom lepszych warunków do wędkowania na bliskim sobie terenie. Praktyka jednak nadal pozostaje daleka od tego wzorca, bo to jak zwykle u nas: wrogów szuka się blisko, a sojuszników daleko. Co zaś do kryteriów łączenia się okręgów, to w statucie PZW zapisy są bardzo jasne. Par. 37 pkt. 3 mówi, że ,,Warunkiem istnienia okręgu jest posiadanie zdolności do samodzielnegfo finansowania celów statutowych\'\'\'\', a pkt. 5, że ,,Likwidacji okręgu, po wyczerpaniu procedury naprawczej, dokunuje Zarząd Główny na wniosek okregowego zjazdu delegatów lub w razie utraty zdolności okreslonych w ust. 3\'\'. Przy tym Zarząd Główny (ust. 6) jest zobowiązany do wszczęcia procedur likwidacyjnych okregu w przeciagu trzech miesięcy od daty powzięcia informacji, że zobowiązania okręgu przekraczają łączną wartość mienia okręgu\'\'. To w przypadku potrzeby zlikwidowania okręgu, jako elementu struktury organizacyjnej z osobowością prawną, w przypadku jej nbiewydolności ekonomicznej i tym samym powstania  zagrożenia dla pozostałych części tej struktury, czyli całego Związku.
Natomiast w sytuacji, gdy okręgi samodzielnie postanawiają dokonać połączenia w jedną, większą strukturę, to Statut stwierdza (par. 37 ust.7), że ,,uchwałę o połączeniu lub zmianie granic okręgów podejmuje Zarząd Główny na wspólny wniosek okręgowych zjazdów delegatów zainteresowanych okręgów\'\'. Dotychczasowa praktyka, a pojawiło się kilka takich inicjatyw, pokazała, że bez zmiany Statutu w tym punkcie i przywrócenia poprzedniego zapisu, który mówił o wspólnym wniosku dwóch zarządów okręgów, to łączenie się okręgów w większe całości na tych zasadach jest niemożliwe. Nadal bowiem pokutuje praktyka liberum veto i nadmiaru lokalnych ambicji do posiadania własnego, nazwanego terytorium. No, cóż kolejne prace nad udopskonaleniem tego zapisu trwają i mam nadzieję, że pragmatyzm organizacyjny weźmie górę nad takim nieuzasadnionym terytorializmem.
 
 
  czaplasiwa

Od: 2008-12-12

Posty: 69

11 grudnia 2011 07:54  
Bardzo dziękuję panie Antoni za odpowiedź, która wiele wyjaśnia w poruszonym temacie. Znowu nie mając na myśli obrażanie kogokolwiek diabeł tkwi w szczegółach, którymi w dużej mierze jest ambicja regionalna i przywiązanie do krzeseł a nie dobro nas wszystkich i związku. No cóż , tylko zmiany statutowe i tylko odgórnie mogą nastąpić zmiany które sobie tak sprytnie wymyśliłem.
Pozdrawiam - czaplasiwa 
 
 
  Aleksander Domański

Od: 2011-11-08

Posty: 226

11 grudnia 2011 11:49  
Powracam do tematu opłaty za wędkowanie
Zadaje pytanie dlaczego w PZW nie można opłacić składki  za zezwolenie przelewem?
 Czyżby jedyną prawdziwą przyczyną braku możliwości płatności przelewem za  składkę okręgową a właściwie opłaty za zezwolenie jest to że spowodowało by to brak stabilności finansowej .  Członkowie opłacali by, zapewne tam składkę , gdzie im bardziej by pasowało ze względu na porozumienia, bez wychodzenia z domu.
Na przykład członkowie okręgu mazowieckiego  w okręgu  siedleckim.
To jest argument za wprowadzeniem „opłaty krajowej”
Proszę nie pisać ,że opłacenie i wydanie zezwolenia drogą internatową i jest możliwe .
Więcej w wątku  http://www.warszawa.rzgw.gov.p ...
 
 
  Aleksander Domański

Od: 2011-11-08

Posty: 226

11 grudnia 2011 11:53  
Przepraszam powinno być.
Proszę nie pisać ,że opłacenie i wydanie zezwolenia drogą internatową nie jest możliwe .
 
 
  Piotr Krzemiński

Od: 2011-11-07

Posty: 24

11 grudnia 2011 20:07  
Domański AleksanderNa przykład członkowie okręgu mazowieckiego  w okręgu  siedleckim.
To jest argument za wprowadzeniem „opłaty krajowej”
 
to jest tak absurdalne, że aż w głowie się nie mieści. Absurd godny PRLu. Jestem z Warszawy, jak wykupię pozwolenie u siebie to nie będę mógł wędkować na Bzurze, jak pojadę do Siedlec po papier, to będę mógł.
Żal Panowie, związek istnieje 60 lat, a jak patrzę na jego funkcjonowanie to mam wrażenie, że powstał wczoraj. Całe szczęście, że nasze łowiska są takie beznadziejne, bo tak to cala Europa by się śmiała z tych naszych zezwoleń. A tak nikt tu nie przyjedzie.
 
 
  maziet

Od: 2011-06-03

Posty: 2

06 stycznia 2012 10:50  
Takie podejście Zarządu do członków PZW nie jest dobrym świadectwem. Zcedowanie obowiązków organizacji na oddziały również, nie każdy oddział ma odpowiednio nowoczesnych działaczy. Pieniądze ze składek nie tylko pozostają w okręgach ale również idą na finansowanie działania Centrali dlaczego Centrala nie działa na rzecz unowocześnienia procesu. A przecież umożliwienie płatności internetowych zwiększyło by znacznie ilość wykupowanych pozwoleń czasowych a i zagraniczni łowcy chętniej by do nas przyjeżdżali.  
 
  endriu74

Od: 2012-01-06

Posty: 2

07 stycznia 2012 11:03  
Mieszkam na styku PZW Kalisz, Konin, Poznań. Warta jest tu podzielona na niedługim kawałku na dzień dzisiejszy na 3 odcinki. Zebym mógł swobodnie łowić na 30 km rzeki musze zapłacić ponad 300 zł. Syn drugie tyle i co 600 zł mam wywalić za przywilej łapania w POLSKIEJ rzece?
Czy to jest normalne?
Jak wogóle można dzielić rzekę na rejony wpływów? Ja rozumiem zbiorniki zaporowe itp. no ale rzeki?
Szlag mnie trafia jak pomyślę o tych chorych porozumieniach.
pozdrawiam
 
 
  Piotr Krzemiński

Od: 2011-11-07

Posty: 24

07 stycznia 2012 21:00  
mazieta i zagraniczni łowcy chętniej by do nas przyjeżdżali.
 Kolego, ciekawe po co mieliby przyjeżdżać? Turysta wędkarski pojedzie tam gdzie są duże ryby aby mieć szansę na ciekawą przygodę - czyli na pewno nie do Polski.  Chyba, że piszesz o mieszkańcach wschodu, może tam z okazami jest jeszcze gorzej, nie wiem.
 
 
  jerzy53

Od: 2011-03-15

Posty: 82

02 lutego 2012 18:05  
Myślę, że warto wrócić do wątku poruszonego przez CZAPLESIWĄ  i zaczepionego przez kol.ANTONIEGO, a mianowicie  okręgów idących po granicach RZGW. Jest to nawiązanie do myśli gospodarowania wspólnego , całego Związku na dużych i średnich rzekach. Rozumująć po gospodarsku, to właśnie  tak powinno być. Oczywiści spowodowało by to, całkowitą zmianę struktór organizacyjnych PZW.  Ale znacznej większości wędkarzy, a napewno piszących na tym FORUM właśnie , o to chodzi. O takie zmiany które wprowadzą inne, bardziej "gospodarskie" patrzenie na wędkarstwo.   I napewno częściowo, obecna struktura "BIUR ZARZADÓW OKRĘGÓW" była by do wykorzystania  i ich  pracownicy także. Nie jestem zwolennikiem okręgów po granicy WOJEWÓDZTW, bo w mojej ocenie nie jest to dobre rozwiązanie. Adminstarcja państwowa w tym przypadku nie musi być dobrą wskazówką. Za takim posunięciem powinno pujść przypisanie konkretnych "zbiorników wodnych" lub odcinków rzek konkretnym kołom i prawdziwe umocowanie kół, tak aby zapis statutowy o PRACY NA RZECZ ZWIĄZKU mógł być realizowany.  
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi