| darmozjady | ||||
adam 2011
Od: 2012-01-30 Posty: 3 |
02 lutego 2012 13:13 | |||
| Witam
Chciałbym zwrócic uwagę iż wysokość składek jest chora.Jestem mieszkańcem Żuław i chcąc łowić na większości dostepnych mi akwenów musze wydawać fortunę .np. składka 64,nizinne 100,łódka 30Wisła bieżąca 50 +30 za składkę pzw Gdańsk 50 Martwa wisła nie wspominam o Nogacie 40 i wody morskie 50 .to chyba lekka przesada kiedyś to było w jednej opłacie ale dziś mamy więcej prezesów niż stanowisk i każdy łapę wyciąga po swoje.może jak będzieci e balowali za nasze składki na zjeżdzie to jakiś moherowy łeb się zastanowi jak można to uregulować w rozsądnej cenia |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
02 lutego 2012 14:40 | |||
| Adam bardzo nieładnie się odniosłeś do władz naszego związku . Można było kulturalnie konsumenci naszych składek szaleją jak poborcy podatkowi ,całkiem inaczej teraz to brzmi nieprawdaż. Pozdrawiam | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
03 lutego 2012 07:54 | |||
| A wystarczyło dokładnie przeczytać zasady wędkowania w okręgu Gdańsk. Składki okręgowe pełne obejmują mozliwość wędkowania na wszystkich ogólnodostepnych wodach, zaś wędkarz ma możliwośc rezygnacji z tych częsci składki, których nie wykorzysta i w ten sposób zmniejszyć sobie wysokośc składek. Co zaś do wysokości składek w okręgu gdańskim i elbląskim, to o ich uzasadnienie proszę zwracać się już do tamtejszych zarządów okręgów. Podstawą ich kształtowania jest ocena kosztów zagospodarowania i ochrony dzierżawionych wód, a jak to jest na Żuławach? Wiem, że koszty te są w tamtym rejonie b.wysokie. | ||||
adam 2011
Od: 2012-01-30 Posty: 3 |
03 lutego 2012 16:25 | |||
| Szanowny Panie rzeczniku oczywiście że to nie wasza sprawa bo wy tylko możecie kase przytulać i siedzieć w sowich biurach i bić piane.(oczywiście jak tu dowalic wedkarzom ) Dlaczego muszę płacić składkę członkowska dla koła pzw gdańsk i pzw elbląg mieszkam na granicy tych okręgów i mam łatwy dostęp do łowisk oby tych okręgów. ponadto jak wspomniałem to kiedyś składka pzw pozwalała mi łowic na wszystkich wymienianych przeze mnie akwenach a teraz jest to rozbite na kilka KLIK.Nie wspomne że jakiś pomysłowy dobromir podzielił martwa wisłe na 2 częsci i chcąc łowić na całym odcinku muszę dokupić wody morskie. ja wiem że nasz kraj jest pełen absurdu i niedorzeczności a to jakby potwierdza moje spostrzeżenia. Proponuje abyście wprowadzili składkę klimatyczną za świeże powietrze i słońce nad wodą może wtedy zapchacie sobie d....
Prosze sprawdzić ile płacą wędkarze z mojego okręgu a ile np.wędkarze z koła w Puławach ile mają dostępnych akwenów i ilu okręgach ps.ja będę czytał przepisy a pan mi tu wlezie bez biletu ZPowazaniem ale bez szacunku Adam |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
05 lutego 2012 08:21 | |||
| Ja doskonale wiem, że najlepiej to nałowić się po pachy, a zapłacić grosze, ale tak się nie da, więc raczej zamiast wyrzekać na cały świat i Związek, lepiej zapoznać się warunkami do gospodarki rybackiej, jakie mają ustalone okręgi PZW, o ktorych tak źle się Kolega wyraża i wówczas zastanowić się nad różnicami w wysokości składek na tamtym i na innych terenach. | ||||
jerzy75
Od: 2012-02-22 Posty: 4 |
22 lutego 2012 22:23 | |||
| mój ojciec płacił jedną składkę i mógł wędkować gdziekolwiek mu się zamarzyło. miał czasu na to intratne zajęcie ( jak pisze "rzecznik" - mógł nałowić się " po pachy" ) całe kilka dni w roku - do dzisiaj się to w zasadzie nie zmieniło i bywamy "na rybach" sporadycznie. fakt .. daje nam to mnóstwo frajdy, niestety przez panujące zasady uiszczania opłat nie jesteśmy w stanie połowić ( czy może lepiej - posiedzieć z kijem nad wodą ) tam gdzie byśmy chcieli. może są wędkarze, którzy planują dokładnie gdzie i kiedy będą w danym roku łowić. ja mieszkam na granicy trzech okręgów, mój okręg ( opolski) nie podpisał żadnych porozumień ( rozumiem, że jest to "problem" okręgu a nie zarządu). w związku z tym, żeby swobodnie poruszać się po zbiornikach w mojej okolicy, musiałbym uiszczać kilka opłat, co w związku z częstością przebywania nad wodą jest bezsensowne. ciekawi mnie przy tym jak ta cała "gospodarka rybna" funkconowała za młodych lat mojego ojca ... i że się to nie zawaliło .... i że ryby były itd itd itd | ||||
Andrzej Piguła
Od: 2012-01-03 Posty: 11 |
22 lutego 2012 22:55 | |||
| witam odpowiedz jest prosta teraz wszyscy biora oprucz ryb !!!!! i nic nato nie poradzimy, a będzie jeszcze gożej pozdrawiam | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
25 lutego 2012 08:23 | |||
| Wtedy gdy ojciec płacił jedną składkę to wody należały jednolicie do skarbu panstwa (tamtego, komunistycznego), które oddało je w administrowanie PZW w zamian za pomoc w realizacji gospodarki rybackiej na rzecz wyzywienia glodującego narodu. Mierlismy więc prawo do dysponowania wszystkimi rzekami i zbiornikami zaporowymi oraz jeziorami, poza tymi ktore były we władaniu PGRyb. Teraz by te wody otrzymać do dyspozycji to trzeba wygrać konkurs ofert, zapłacić dzierżawę i jeszcze przestrzgać warunków operatu rybackiego. No, po prostu coś się na tych wodach zmieniło i trzeba to przyjąc do wiadomości. Tamto już se ne wrati. W takich warunkach trzeba także widzieć rolę działaczy. Nie jako jakiś darmozjadów, ale jako osoby, ktore w imieniu członków PZW swojego okregu prowadzą z pomocą pracowników i strażników gospodarkę rybacką i wędkarską na dzierżawionych przez okręg wodach. Ich zadaniem jest zaplanowanie, skoordynowanie i kontrola tej gospodarki, a ponadto dzialalnośc na rzecz realizxacji pozostałych celów statutowych Związku, tak by PZW mogło zrealizować swoje zadania wobec członków Zwiąków oraz wobec społeczności lokalnych i regionalnych. Chyba dość proste. Oczywiście to daje się ocenić, ale żeby od razu wyzywać od darmozjadów? To nie jest ani uczciwe, ani sprawiedliwe. | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
25 lutego 2012 09:31 | |||
| Popieram Pana Panie Antoni tak było za komuny brak gospodarza składki nie rozpływały się w niewiadomym kierunku brak było fachowców w kierowaniem stowarzyszenia jednym słowem komunistyczne kołtuństwo. Też jestem oburzony nazywając nas darmozjadami tylko w imię czego że prowadzimy racjonalną gospodarkę , chronimy należycie ekologie i gospodarkę rybacką ,to teraz na nasze głowy wylewają pomyje.Wstyd i hańba trzeba im w końcu oddać władzę niech się inni obłowią. Serdecznie pozdrawiam | ||||
jerzy75
Od: 2012-02-22 Posty: 4 |
25 lutego 2012 12:09 | |||
| drogi Panie. jak pan pewnie zauważył, uważnie czytając treść mojego posta ( ironia ), nie użyłem słowa "darmozjady", a dopisałem się do posta poruszającego pewien problem. ta tzw. racjonalna gospodarka doprowadza do zasiedlania zbiorników nierodzimymi gatunkami ryb, pewne gatunki zniknęły w ogóle , w wodach prawie nie występuje plankton którego wcześniej było pod dostatkiem, a największe korzyści czerpie chyba tylko sektor rybacki. skoro już został poruszony problem urażonej dumy, to moim zdaniem trzebaby może przestać żyć w poczuciu własnego samouwielbienia i poczucia spełniania wiekopomnej roli dla środowiska, tylko jako ogólnopolski związek ktoś oże zacząłby lobbować w odpowiednich organach tak jak to dzieje się w przypadku rybołóstwa. doszło do tego, że żeby połowić niedługo trzeba będzie wyruszyć na płatne, prywatne zbiorniki - gdzie również niestety króluje karp, a przyjemność łowienia ogranicza się do wyciągania ryb. natomiast towarzystwo zajmuje się wręczaniem orderów i ściskaniem sobie dłoni, mówiąc jakie to wszystko ważne i potrzebne. dochodzi do tego, że pomiędzy użytkownikami wód narastają różnice w dostępie do nich. może najlepiej będzie odprowadzać daninę i nie jeździć na ryby, żeby nie przeszkadzać zarządowi, albo co najwyżej przyklaskiwać. i nie ma się tu co obrażać w stylu " jak nie to róbcie sobie sami". " kto dostał wiele, od tego wiele będzie się wymagać....". pozdrawiam | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
28 lutego 2012 07:11 | |||
| Panie Jerzy my do pana nie czujemy urazy ,tylko słowo darmozjady działa na nas działaczy jak czerwona płachta na byka . Co jest takiego zdrożnego że wielu działaczy ma pezetprowską przeszłość ,ale są to dobrzy ludzie którzy podtrzymują nasze stowarzyszenie na duchu i są to tak mocne filary żę nie dopuszczą do zawalenia się naszego związku. Serdecznie pozdrawiam | ||||
adam 2011
Od: 2012-01-30 Posty: 3 |
28 lutego 2012 13:21 | |||
| Jak nie darmozjady Jeśli Martwa Wisła została podzielona na dwa odcinki i teraz trzeba płacić za połów na tej rzece podwójnie i jakis mądry uznał że częśc tego łowiska to wody morskie. i jeden z zarządców przeprowadził połów kontrolny czy jakiś tam ,nastawiał siatek i wyłapał ryby oczywiście zgodnie z przepisami.
Szanowny Panie rzeczniku PZW jest jak PZPN ARCHAICZNĄ I KOMUNISTYCZNA INSTYTUCJA I BOMBA WAS NIE ROZJ.......JAK JUZ PISAŁEM DLA MNIE TO KARTA NIECH KOSZTUJE 500ZŁ TYLKO PROSZE O ZDJECIE JAK SOBIE WKŁADACIE TĘ TA KASE W D..... PS. ŻEGNAM OZIĘBLE SZKODA ZDROWIA NA BEZOWOCNE I BEZROZWOJOWE ROZMOWY |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
06 marca 2012 18:55 | |||
| Adam nie ładnie jest opluwać działaczy chyba znasz prawo Janosika. | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
10 marca 2012 07:39 | |||
| A może by zamiast żałować czasu na zbędne rozmowy zechciał Kolega sie zastanowić, kto podzielił wody Wisły na obwody rybackie, kto ogłosił na te wody konkursy ofert i podpisał odrębne umowy dzierżawne, uznając za prawidlowe przedłożone i zaopiniowane operaty rybackie? Przecież to nie PZW, a więc do kogo te pretensje? Zamiast więc wywnętrzać się na PZW, który akurat na Wisle nie jest dzierżawcą całej rzeki od źródeł do ujścia, a jedynie dzierżawi wiekszość jej fragmentów, pojechać na ryby w jedno dobrze zanęcone miejsce i dobrze połowić? To uspokaja. | ||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
10 marca 2012 09:27 | |||
| "A może by zamiast żałować czasu na zbędne rozmowy zechciał Kolega sie zastanowić, kto podzielił wody Wisły na obwody rybackie, kto ogłosił na te wody konkursy ofert i podpisał odrębne umowy dzierżawne, uznając za prawidlowe przedłożone i zaopiniowane operaty rybackie? Przecież to nie PZW, a więc do kogo te pretensje?"
Panie Antoni a co uczyniła 600 000 tysięczne stowarzyszenie, aby mieć swoją reprezentację która to miała by realny wpływ na ustawy. Wydaje mi się ,że skoro widzimy manka męty ustawy to trzeba zgłosić własny projekt ustawy . 100 000 podpisów to chyba nie problem. |
||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
10 marca 2012 10:23 | |||
| ZG PZW w tym pan Rzecznik się nie wychyli aby być aktywnym na forum krajowej polityki i administracji.
Gdzie był Pan Prezes Grabowski z ekipą kiedy dzielono wody? Gdzie była Ta ekipa kiedy tworzono przepisy prawa nas (i nie tylko) dotyczące. Czy Ta ekipa zdaje sobie sprawę że każda decyzja prawna dotyczy nie tylko wędkarzy ale i osób żyjących produkcji rzeczy niezbędnych dla uprawiania naszej pasji. Mnie ZG PZW przypomina trzy zwierzątka. Pierwsze zwierzątko ma ręce na oczach, drugie na ustach a trzecie na uszach. Dziś idę na zebranie mojego koła, będę promował ideę wyjścia Okręgu z PZW i powstanie Mazowieckiego Związku Wędkarskiego. Kropla drązy skałę. Pozdrawiam, Konrad |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
10 marca 2012 10:44 | |||
| Za takie rewolucyjne podejście z Pzw powinien cię skreślić z członkostwa. Jak powstaną okręgowe związki wędkarskie to uważacie że ZG PZW jest zbyteczny. To GRUBA KRESKA ten nazywany przez was beton nie jest taki kruchy jak by to się zdawało. Za komuny surowiec ten był wykonany z najlepszych surowców a nie tak jak teraz sam piach. Bez nas padniecie jak dżownica na asfalcie .Pozdrawiam | ||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
10 marca 2012 11:33 | |||
| Wiem
Jak zacząć drążyć skałę? W tym układzie i przy tym statucie szans na zamiany nie ma. Tu jak w ZBOWiD-zie. Wojna się skończyła wiele lat temu a tam członków przybywało. Trzeba wyjąć cegłę po cegle aż runie konstrukcja. A jak mnie wykluczą to kupię droższe pozwolenie dla niezrzeszonych a zacznę pisać i chodzić do posłów. TVN 24 i Polsat też lubią ciekawe społeczne tematy. Pozdrawiam, Konrad |
||||
wporzo
Od: 2012-03-03 Posty: 15 |
10 marca 2012 13:10 | |||
| DO Pirani. Takiego wazeliniarstwa nieczytałem od czasów prl.Panie rzeczniku uwaga na tyly,radze się nie nachylać,chyba że ktoś lubi. | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
10 marca 2012 14:53 | |||
| Pan Rzecznik jest wporzo i nic mu nie grozi bo stoi po naszej słusznej sprawie i broni spraw wądkarzy oraz popiera naszą politykę zrzeszenia. Pozdrawiam | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
11 marca 2012 08:01 | |||
| Zawsze w takich przypadkach życzę powodzenia, ale na własny rachunek i zgodnie z prawem. Ustawa o stowarzyszeniach nie pozostawia złudzeń, jaką trzeba iść ścieżką, a wszystkim, którzy sobie myślą, że pójdą własną drogą uwłaszczając się na majątku i dorobku wielu pokoleń wędkarzy, członków PZW, przypominam, że w razie likwidacji Stowarzyszenia cały jego majątek staje się własnością gminy, na terenie której znajduje się siedziba jego władz. Tak więc kol. konradzie, jeśli przekona kol. jeszcze 15 osób do swego pomysłu to może kol. rozpocząc drążyć, a właściwie podkopywać, tę skałę,oczywiście przedtem godząc się z możliwością pozbycia się członkostwa w PZW. | ||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
11 marca 2012 09:53 | |||
| "Ustawa o stowarzyszeniach nie pozostawia złudzeń, jaką trzeba iść ścieżką, a wszystkim, którzy sobie myślą, że pójdą własną drogą uwłaszczając się na majątku i dorobku wielu pokoleń wędkarzy,"
Ustawa o stowarzyszeniach zgoda lecz zapomniał Pan Antoni ,że każdy okręg to niezależny podmiot prowadzący rolniczą działalność gospodarczą a to wytrych do zamka PZW. |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
11 marca 2012 20:30 | |||
| Kol. aleksandrze, coś chlupie w tej argumentacji. Działalnośc gospodarcza i rolnicza to są dwie osobne formy dzialalności, a na ile one istnieją w dzialalności PZW to najlepiej przekonać się studiując bilans Okręgu Mazowieckiego, ktory można znaleźć jako załacznik do relacji z lutowego posiedzenia zarządu OM. Natomiast w ustawie o stowarzyszeniach stwierdza się jednoznacznie, że: art. 2 pkt. 1. Stowarzyszenie jest dobrowolnym, samorządnym, trwałym zrzeszeniem o celach niezarobkowych. Natomiast w art. 34 zapisano, że: Art. 34. Stowarzyszenie może prowadzić działalność gospodarczą, według ogólnych zasad określonych w odrębnych przepisach. Dochód z działalności gospodarczej stowarzyszenia służy realizacji celów statutowych i nie może być przeznaczony do podziału między jego członków. Gdzie tu miejsce na takie rozumienie roli okregów, jak w poście kolegi? Albo jesteśmy jednym, praworządnym związkiem, albo jakimś konglomeratem. Cokolwiek by nie wymyślac, to i tak powstaje jeden bilans PZW, z którego rozliczamy się wszyscy: okręgi i ZG. | ||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
12 marca 2012 00:29 | |||
| Kolego Antoni czyżbym się mylił ,że dzierżawiąc obwód rybacki Okręg prowadzi rolniczą działalność Ja tylko stwierdziłem ,że pozostawienie odpowiedzialności dzierżawy wód tylko na okręgi zamiast na cały związek to błąd który to podzielił jeden związek na części czego wynikiem są różne składki okręgowe. Są już wody nasze i wasze w ramach jednego związku. Czy to nie jest podział ,wytrych, różni dzierżawcy różne związki. Klucz to jeden dzierżawca jeden PZW jako całości.
Stąd kolegi Konrada zadeklarowany lob bing w sprawie wystąpienia okręgu z PZW. Ja osobiście wolał bym wersją jednego związku a nie sytuację obecną czyli związek związków. |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
12 marca 2012 06:12 | |||
| Pan Antoni ma słuszną rację Naszego stowarzyszenia nie da się rozdupcyć. Działacze ZG nie waszą sobie granatu w d... aby się rozerwać i zarządzać wszystkimi okręgami. My tylko możemy uczestniczyć w zarządzaniu okręgami tylko słowem doradczym. My nie chcemy brać odpowiedzialności za nieudolność niektórych okręgów dlatego ze jesteśmy Zarządem Głównym PZW. Chcę jeszcze nadmienić że PZW to nie PZPR gdzie za wszystko odpowiadał jeden wódz i całe szczęście że w naszych władzach nie ma dawnych partyjnych utwardzaczy władzy ludowej ,wówczas to by to był chaos w naszym stowarzyszeniu. Z mojej wiedzy nikt o takiej przeszłości nie zasiada w we władzach PZW tylko są to fachowcy o nowoczesnym toku rozumowania. Serdecznie pozdrawiam | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
12 marca 2012 07:04 | |||
| Ptrzmy na jednośc związku przez pryzmat różnorodnych form jego dzialalności. Gospodarka rybacka i wędkarska stanowi jeden ze środków do realizacji celów statutowych PZW. Tak więc tyle Związku ile wspólnego, tyle okregów, ile okręgowego. Oczywiście ja rozumiem, że dzisiaj dla wielu wędkarzy PZW nie istnieje inaczej, jak poprzez efekty swojej dzialalności rybackiej. Traktują PZW jak firmę gospodarczą, sklep z opłatami, a nie jak stowarzyszenie, ktore ma coś do zrobioenia na rzecz społeczeństwa. Mam nadzieję, że tę prawdę powoli zdołamy uświadomić ludziom z okazji Dnia Wędkarza. Tak więc działalność rybacka, oczywiście jako działalność rolnicza, ma za cel łatwiejsze i tańsze zapewnienie wędkarzom, a zwłaszcza wędkującym czlonkom PZW, dostępu do wód i lepszych warunków wędkowania. Natomiast działalnośc gospodarcza ma zapewnić dochód potrzebny na obniżenie kosztów realizacji celów statutowych, a więc w istocie obniżenie składek. Podjęcie decyzji o upodmiotowieniu okręgów jako rybackich gospodarzy wod było nieuchronne, jako sposób na udział w takim systemie gospodarki wodnej, jaki powstał po 1989 roku w Polsce. Bez tego udziału własnego, bez hasła ,,łowisz gdzie płacisz\'\', bez podmiotowości prawnej okregów, jako rybackich uzytkowników wód, PZW byłby tylko klientem faktycznych gospodarzy. O skutkach takiej sytuacji przekonali sie m.in. koledzy w Olsztynie, kiedy po różnych obietnicach prywatnych właścicieli jezior oraz spółek, zrezygnowali z konkursów ofert i podpisali porozumienia, które na zasadach promocyjnych skończyły się, gdzy tylko rozstrzygnieto różne konkursy na wody. Teraz z trudem odbudowują swoją pozycję. Tak więc trzeba było sie tego podjąć, bo inaczej, nia mając w pobliżu wód swoich prawomocnych i fuchowych podmiotów tylko bysmy sie oblizali, a rzeki zostały by podzielone na kawałki, zaś całym nasz dorobek z gistorii zostałby zawłaszczony przez zwycięzców w konkursach. Trzeba było nawet za cenę upadku okregu w Suwałkach i konieczności utworzenia Gospodarstwa Rybackiego w Suwałkach, które podlega przecież bezpośrednio ZG PZW, jako jeden organizm, gospodarujący na wodach pomiedzy trzema okręgami. Tak więc na całą tę hisotie trzeba patrzeć historycznie, z punktu widzenia tego co było i co jest. A Związek analizować jako całośc z punktu wypełniania przez PZW treści paragrafów 6 i 7 Statutu PZW. | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
12 marca 2012 10:13 | |||
| Brawo Panie Antoni takimi referatami musimy przekonać wędkarzy o słusznej naszej ideologii. Musimy bronić naszego mauzoleum wędkarstwa polskiego mieszczącego się na Twardej, gdzie nasza idea jest wiecznie żywa. Nie Przejmuj się Pan tym że nazywają nas skansenem minionej epoki ale jesteśmy dumni z tego że odmieniliśmy minioną epokę w rzeki i jeziora pełnych ryb oraz nowoczesną i racjonalną gospodarką wędkarsko-rybacką .Jeżeli chodzi o finanse to jest rzeczą oczywistą że koszty tak wysokiego standardu na naszych łowiskach wymaga wielomilionowych inwestycji nie wspomnę o kosztach utrzymania naszego stowarzyszenia gdzie to się przekłada na średnim standardzie wschodnioeuropejskim. Tak trzymać Panie Antoni więcej takich odezw do społeczności wędkarskiej a przydusimy im chęć odebrana nam władzy. | ||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
12 marca 2012 11:39 | |||
| Kolego pirania 2011 coś mi się wydaję ,ze kolega jest spokrewniony z kierownikiem z audycji 60 minut na godzinę. Bardzo lubiłem tą postać. Kolega kierownik w prosty sposób przekazywała swoją wiedzę omijając cezurę. To jest klasyka J. Federowicza
Hahaha. |
||||
obserwatorsos
Od: 2010-04-14 Posty: 25 |
12 marca 2012 13:08 | |||
| Panowie , , więc skoro są zarządy okręgów i to oni zarządzają danymi wodami i to oni pobierają opłaty , więco po co utrzymywać ZARZĄD GŁÓWNY?????!!!!! po co ci ludzie są wogóle potrzebni skoro umywają od wszystkiego ręce , lecz tylko od jednego nie od branie łatwych pieniążków!!!!!! O ile to mogły by być niższe opłaty jeżeli nie trzeba było by oddawać " haraczu" do ZG PZW ????? pozdrawiam | ||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
12 marca 2012 15:03 | |||
| Ma chłopak talent :-))) Taaa, przypomniałeś mi audycję na którą czekał człowiek cały tydzień. | ||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
12 marca 2012 16:55 | |||
|
Coraz więcej wędkarzy zauważa że wybraliście złą drogę i wjechaliście w "kartflisko". Jeden Okręg który jest samodzielną jednostką gospodarczą wyłamie się z płacenia 10% reszta okręgów będzie miała do myślenia. Np. Okręg Mazowiecki i macie problem. A co do majątku w tamtym roku skorzystałem ze stanicy w Wierzbicy. Nie polecam - późny Gomułka lub wczesny Gierek. Taka sobie ruinka. Powinniście dopłacać do korzystającym za to że tam spali. Pozdrawiam, Konrad |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
13 marca 2012 07:06 | |||
| Kolego Aleksandrze o jakiej cenzurze my ty mówimy , czy ona ma tu zastosowanie skoro jesteśmy stowarzyszeniem o czystych intencjach i dobrze zrozumianą przez wędkarzy idee naszego działania.Nasz związek jest podparty na dość twardych filarach pomimo że z wiekiem czasu może posypać się próchno ale takie są siły natury. Serdecznie pozdrawiam | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
13 marca 2012 07:52 | |||
| Czytając takie glosy oburzenia mam tylko nieśmiałą nadzieję, że Kolega przy zapisywaniu się do PZW zechciał przypadkiem przeczytać Statut, a zwłaszcza par. 9 i nie pomylił adresu koła PZW ze sklepem rybnym. Związek to całokształ różnorodnej dzialalności na rzecz swopich czlonków oraz społeczeństwa, w tym także dzialalności ekologicznej, rybackiej i wędkarskiej. Na to by tę działalnośc prowadzić potrzebne są skladki, ktore dobrowolnie i terminowo wpłacają świadomi swoich celów czlonkowie Związku. Jesli to komuś nie odpowiada, bo nie widzi takiej potrzeby, ale chce sobie połowić, to proszę bardzo, ale na wodach uzytkowanych przez PZW może to zrobić na innych zasadach niż członkowie Związku, czyli jako klient.Do tego rzeczywiście nie potrzeba Zarządu Głównego, a wystarczy by były tylko okręgi, ktore gospodarują na wodach na rzecz i w interesie członków PZW oraz ich gości lub klientów. W pozostałych kwestiach ZG jest niezbędny, bo inaczej nie będzie Związku. Każde bowiem stowarzyszenie musi mieć ,władze i organ kontroli wewnętrznej\'\', jak stanowi ustawa o stowarzyszeniach. Oczywiście by taki ZG spełniał swoje zadania musi działać wg prawa, być rozliczany i oceniany, musi wypełniać swoje funkcje na rzecz otoczenia Związku, jak i swoich członków, ale to już interesuje tych, którzy podpisując deklarację wstępującego do PZW stwierdzili własnym podpisem, że ,,znają i uznają Statut Związku\'\' oraz wnieśli wymagane składki. | ||||
osamark
Od: 2009-02-25 Posty: 34 |
13 marca 2012 10:59 | |||
| Przy wstępowaniu do PZW chyba nikt nie czyta statutu.
Większość należy tylko z przyczyn ekonomicznych. Nie interesuje ich żadna działalność i należenie do jakichkolwiek stowarzyszeń. Chcą po prostu spokojnie oddawać się swojemu hobby. Ponieważ związek PZW prowadzi chyba mało legalną "dyskryminację" wędkarzy niezrzeszonych łowiących na wodach PZW, więc co mają zrobić. Zapisują się płacą kilkakrotnie mniej, a PZW chwali się posiadaniem dużej ilości członków. Karygodne. Należy zaniechać dyskryminacji i zrównać opłaty dla zrzeszonych i niezrzeszonych. Należenie do związku powinno kosztować, bo daje różne profity (uczestnictwo w zawodach, odznaczenia, itd..), ale powinno dotyczyć tylko tych, którzy "prawdziwie" chcą należeć i działać na rzecz stowarzyszenia. Tyle i tylko tyle. Wtedy PZW stanie się prawdziwym związkiem, z prawdziwymi członkami. |
||||
obserwatorsos
Od: 2010-04-14 Posty: 25 |
13 marca 2012 12:33 | |||
| Panie rzeczniku , pisze pan o statucie SKŁADKACH itd. A może łaskawie odpowiedział by mi pan na mój post , który zamieściłem pod tyt." Składka członkowska , a opłata okresowa", bo jak do tej pory nikt nie odpowiedział mi na interesujący mnie temat !!! a jest on dla mnie bardzo ważny, i myślę że nie tylko mnie on zainteresuje, ponieważ nie każdy wędkarz należący do PZW ma czas aby łowić na okrągło przez cały rok , więc i po co ma opłacać całą składkę skoro jak widać w opłatach wystarczy wykupić okresową , tylko że słyszałem że ponoć jest wprowadzone jekieś rozpożądzenie w tym temacie!!!!! | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
14 marca 2012 05:57 | |||
| Szanowny Panie Antoni statut dla nas jest jak koran dla muzułmanina , czy katechizm dla katolika.
Zapytam Pana a czy nie mądrym posunięciem byłoby zrobić taki zapis w statucie np . bronić wędkarza w przypadku wejścia w konflikt z ustawa o wędkarstwie śródlądowym. Oczywiście z całą surowością potępiam wybryki kłusownicze tak ze strony wędkarzy jak i "cywilów". Natomiast co jest winien staruszek jak datę i miejsce połowu wpisał nie do tego rejestru co powinien bo ma ich na przykład trzy. albo z radości że jest na łowisku zapomniał wpisać daty na bo może być to jego ostatni raz kontakt na łonie natury ,stawiać w jednym szeregu z kłusownikami. A my nic, zostawiamy staruszków na pastwę wymiaru sprawiedliwości tylko się cieszymy , że wpadnię nam parę groszy za diety za redagowanie w WW ,w gminach , na portalach , oprócz tego że co poniektórzy maja wysokie emerytury i stoimy biernie ja wymiar sprawiedliwości wykończy dziadka. Serdecznie pozdrawiam |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
15 marca 2012 07:21 | |||
| Ja rozumiem, że z wiekiem to ludziom przybywa rozumu i doświadczenia, a nie stają się bezradni jak czlonkowie uczestnicy w wieku do lat 14, ktorzy muszą wędkować pod opieka osoby dorosłej, która za nich wypełni rejestr połowów. PZW jako organizacja praworządna chce stać na straży przepisów prawa rybackiego i dlatego wpisała to do statutu w par. 14 pkt. 5, a także dlatego uczestniczy w tworzeniu i pracy Społecznych Straży Rybackich. Dlatego, jak ów staruszek zrobi błąd, to nich sie tłumaczy strażnikowi lub sędziemu, a nie domaga się zmian w Statucie PZW. Nikt nie bedzie zmieniał 10. przykazań, tylko dlatego, że ludziom jakoś nie pasuje ich przestrzeganie. | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
15 marca 2012 08:12 | |||
| Panie Antosiu jesteś skostniałym i bezdusznym czerwonym człowieczkiem ale pomimo tego lubię Cię i sprawia mi niezły humor jak ze złości czerwieniejesz na twarzy. | ||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
15 marca 2012 08:58 | |||
| My tak sobie piszemy, poziom emocji rośnie - ciekawe kiedy stan zawału osiągniemy?
Panie Rzeczniku a może tak inaczej. Sprawdźcie czego naprawde pragną wędkarze - członkowie związku. Prosta sprawa przygotujcie do końca roku ankietę - referendum - plebiscyt. Nie wiem jak to nazwać poprawnie. Wypełnienie tego dokumentu obowiązkowe przy opłacie składek.W magazynie WW rozpocznijcie w dziale o PZW kampanię o treściach o jakie macie zamiar zapytać. Zapytajcie o : - Prawo do wędkowania przez zrzeszonych członków związku na terenie kraju w wodach administrowanych przez PZW na podstawie jednej licencji. - Cyfryzację PZW (głosowanie w kołach, kupno licencji, wypełnianie rejestrów, opłata składek itp.) - Pozwolenie lub zakaz połowu ryb przez rybaków na naszych wodach. - O program (y) ochrony i gospodarki w największych rzekach kraju i ich dopływach. - Opracowanie programów mających na celu osiąganie celów organizacji na drodze prawnej w sporze z administracją państwową (np. doprowadzenie do naprawy przepławki we Włocławku, Dębe i innych zaporach). Uważam że tematów jest jeszcze więcej, koledzy pomogą i jeszcze parę tematów podeślą. Panie Rzeczniku w taki demokratyczny sposób osiągniecie wiedzę o przyszłości. Pozdrawiam, Konrad |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
15 marca 2012 09:07 | |||
| Konrad, a widziałeś kiedyś żeby skazaniec z radością kręcił sznur, robił pętle i sam sobie zakładał na szyję?
A z innej strony patrząc, skąd Ci przyszło do głowy że ma być demokratycznie? Jest statut związku i jest ustawa i zaraz Ci zostanie wyjaśnione że tylko te dwa dokumenty są władne dla organizacji a organizacja nie pozwoli na dezorganizację przez jakieś głupie mrzonki o demokracji. |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
15 marca 2012 09:13 | |||
| Kolego Dariusz Pzw sznur to już dawno ma na szyi tylko nie umieją uruchomić sapadni bo do tego trzeba specjalistów. Pozdrawiam | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
15 marca 2012 09:22 | |||
| Panie Antosiu chwalić PZW nie dobrze bo są podejrzenia że się z niego wyśmiewa , ganić też nie dobrze bo zaraz Pan dostaje czerwonej gorączki. Daj Pan sobie bana i nie ośmieszaj się Pan publicznie. | ||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
15 marca 2012 09:40 | |||
|
Panowie więcej wiary w ludzi i w nasz związek. Dajcie szansę na zejście z godnością ludzią obecnej władzy. Pozdrawiam, Konrad |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
15 marca 2012 11:12 | |||
| Kolego Konrad bardzo mi się to nie podoba , chcesz za żywota pogrzebać tych uzdrowicieli PZW . przecież widzisz że to zombie stara się nas uszczęśliwić poprzez odezwy wygłaszane przez Pana Antoniego którego języka my ziemianie nie rozumiemy. Duchy do poduchy | ||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
15 marca 2012 13:46 | |||
Jedno jest pewne to te "Zombi" dziś ma mandat do rządzenia. Dajmy im sansę na zmianę zadania, ponieważ tylko krowa nie zmienia poglądów. Pozdrawiam, Konrad |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
15 marca 2012 15:53 | |||
| Co by tu pirania nam nie podrzucał, to jak by na to nie patrzył, takie pytania, jak zadaje kol. konrad nadają się do tez na najbliszy KZD. Spraw się nazbierało. Jedną z nich jest składka na zagospodarowanie i ochronę wód z uwzglednieniem okręgowych kosztów oraz powszechnego zasiegu. Do zjazdu mamy czas na myslenie, a to najlepsze zajęcie poza lowieniem ryb. | ||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
15 marca 2012 18:13 | |||
| Kolego Antoni a co z Nadzwyczajnym Zjazdem Delegatów i zmianami statutowymi planowanym na ten rok.
Ja sobie trochę podsumowałem parę wątków i w najbliższą niedzielę idę na zebranie. Mam jak na razie około 10 wniosków. Kolegów z 4 Praga Południe serdecznie zapraszam na 9,30 na Twardą. Między innymi nam zamiar zgłosić - W ramach planowanych zmian statutowych wnioskuje o bardziej precyzyjne zdefiniowanie kwestii gospodarki rybackiej, zasad jaj prowadzenia w związku z amatorskim połowem ryb a szczególności wzmocnienia roli gospodarki rybackiej typu wędkarskiego na wodach będących w posiadaniu PZW Tu pełna zgoda z Antonim bo to prawie jego słowa. - Powracając do słów prezesa Eugeniusza Grabowskiego zamieszczonych w WW 11.2011 w artykule Zmieniamy Statut .Popieram je i dlatego wnioskuje o wprowadzenie do statutu zasady ograniczającej prawo pełnienia funkcji z wyboru do dwóch kadencji w PZW co jest normą obowiązującą w innych stowarzyszeniach. A teraz trochę z Konrada i swoich przemyśleń. - Wniosek o cyfryzację w PZW i stworzenie jednej centralnej bazy elektronicznej w skali kraju. Co ułatwi racjonalna gospodarkę rybacką ze względu na możliwość centralnego rejestru połowowego, kupno licencji, bezpośrednią możliwość wnoszenia składek . Myślę ,że koledzy nie obrażą się za to , że ich słowa postaram się zamienić w uchwały i wnioski na szczeblu koła . |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
16 marca 2012 07:05 | |||
| Sprawa jest w toku. Wiele zależy od stanowiska Ministra Sportu w sprawie zastosowania przepisów Ustawy o sporcie. Propozycje i wyniki konsultacji z okregów są w trakcie opracowania. | ||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
16 marca 2012 08:10 | |||
| Zapisy ustawy o sporcie są jednoznaczne. Minister Sportu ich nie zmieni. Czy minister może uznać PZW za Polski Związek Sportowy ?
Uważam ,że zmiany statutowe dostosowywujące statut PZW są koniecznością .Jeśli ich nie przeprowadzimy to z automatu zamkniemy drogę do bycia związkiem sportowym. |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
16 marca 2012 08:42 | |||
| Kolego Olku czy nasz Pan Grabowski odda ot tak sobie stołek w imię jakiegoś sportu . Nigdy nie zmienią statutu pod ustawę o sporcie bo wyrwanie przykręconego stołka jest zazwyczaj bolesne i kosztowne . Już widzę jak postawią Muchę pod mur aby zmieniła zapis w ustawie o powiększenie kadencji chyba że Pan Grabowski wyjmie historyczną lolkę i da jej po pupie za nie posłuszność. Serdecznie pozdrawiam | ||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
16 marca 2012 09:37 | |||
| Niema problemu odda czy nie odda .Jest problem czy delegaci na KZD będą mieli wybór .
Aby był wybór to muszą być kandydaci . Tak więc Pan Grabowski może być jedynym kandydatem ,choć nie chce, ale dla dobra PZW musi. Jak na razie to tylko jeden z członków scisłego kierownictwa czyli prezydium ZGPZW złożył rezygnacje z prac w prezydium bo nastąpiła różnica zdań . Choć wynik głosowania nad odwołanie daje dużo do myślenia. Oswobiście chciałbym poznać tą różnicę zdań. |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
16 marca 2012 10:21 | |||
| Bardzo mnie cieszy że Pan Antoś uchylił rąbka tajemnicy , aby wszystkim wędkarzom opadły szczęki że sprawa jest w toku. Ponieważ mam opłacone składki górskie będę bacznie obserwował czy ta sprawa płynie w potoku czas to pokaże. Serdecznie pozdrawiam | ||||
kornik56
Od: 2011-02-27 Posty: 1 |
21 marca 2012 17:04 | |||
Robert
Od: 2012-03-16 Posty: 2 |
22 marca 2012 15:44 | |||
Robert
Od: 2012-03-16 Posty: 2 |
22 marca 2012 15:47 | |||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
23 marca 2012 16:28 | |||
Nie wiem jaka może być gospodarka w Wiśle, skoro okręg zarządza tylko odcinkiem rzeki? Dopływami zarządzają inne Okręgi. Rzeka to nie staw z rybami. Czy są opracowane i prowadzone programy dla rzek? Gdzie znajdę materiały o tych programach? Panie Rzeczniku poprosze o odpowiedzi, dziekuję. Pozdrawiam, Konrad |
||||
kazik49
Od: 2012-02-06 Posty: 24 |
24 marca 2012 07:48 | |||
Jedna Polska, jedna składka, kończyć z podziałami !!! |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
24 marca 2012 08:03 | |||
Nie wiem jaka może być gospodarka w Wiśle, skoro okręg zarządza tylko odcinkiem rzeki? Dopływami zarządzają inne Okręgi. Rzeka to nie staw z rybami. Czy są opracowane i prowadzone programy dla rzek? Gdzie znajdę materiały o tych programach? Panie Rzeczniku poprosze o odpowiedzi, dziekuję. Pozdrawiam, Konrad Pytanie jest bardzo ważne i zasadnicze dla strategii gospodarki rybackiej na wodach uzytkowanych przez PZW. Podstawą jest przyjęcie do wiadomości, że gospodarkę w rozumieniu Ustawy prowadzi się nie na rzekach, ale w obwodach rybackich. Jeśli rzeka wraz z dorzeczem stanowi jest obwód to dobrze, np. na Mazowszu Omulew, Orzyc i inne. Ale jeśli na rzece zostało utworzonych kilka obwodów to już może być różnie. Dobrze gdy te obwody znajdują się w rękach PZW, chocby nawet kilku sąsiednich okręgów. Wówczas na podstawie par.37 pkt. 10 oraz par. 46 pkt. 27 okręgi te mogą zawierać porozumienia, które ustanowią jakieś formy ujednolicenia gospodarki rybackiej. Ale jeśli tak nie jest, jak na Wiśle czy na Narwi, to już z tym jest problem, bo PZW organizuje gospodarkę na wodach, które użytkue wg treści swoich operatów rybackich, a inny uzytkownik wg swoich. Oczywiście to jest złe i nieracjonalne, ale tak jest i od tego jest właściciel wód czyli Skarb Państwa, a także organy kontroli gospodarki rybackiej czyli Urzędy Marszałkowskie, by te różnice dostrzegać i właściwie oceniać. W tym stanie rzeczy trzeba po prostu robić to co do nas należy najlepiej jak się da, by wód nie stracić i dobrze je zagospodarować. tego samego musimy wymagać od pozostałych użytkowników rzek. Jeśli wszyscy będą dobrze realizować zapisy operatów rybackich, to rzeki się odpłacą dobrostanem zarówno dla nas, jak i dla innych uzytkowników. |
||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
25 marca 2012 09:03 | |||
Nie wiem jaka może być gospodarka w Wiśle, skoro okręg zarządza tylko odcinkiem rzeki? Dopływami zarządzają inne Okręgi. Rzeka to nie staw z rybami. Czy są opracowane i prowadzone programy dla rzek? Gdzie znajdę materiały o tych programach? Panie Rzeczniku poprosze o odpowiedzi, dziekuję. Pozdrawiam, Konrad Pytanie jest bardzo ważne i zasadnicze dla strategii gospodarki rybackiej na wodach uzytkowanych przez PZW. Podstawą jest przyjęcie do wiadomości, że gospodarkę w rozumieniu Ustawy prowadzi się nie na rzekach, ale w obwodach rybackich. Jeśli rzeka wraz z dorzeczem stanowi jest obwód to dobrze, np. na Mazowszu Omulew, Orzyc i inne. Ale jeśli na rzece zostało utworzonych kilka obwodów to już może być różnie. Dobrze gdy te obwody znajdują się w rękach PZW, chocby nawet kilku sąsiednich okręgów. Wówczas na podstawie par.37 pkt. 10 oraz par. 46 pkt. 27 okręgi te mogą zawierać porozumienia, które ustanowią jakieś formy ujednolicenia gospodarki rybackiej. Ale jeśli tak nie jest, jak na Wiśle czy na Narwi, to już z tym jest problem, bo PZW organizuje gospodarkę na wodach, które użytkue wg treści swoich operatów rybackich, a inny uzytkownik wg swoich. Oczywiście to jest złe i nieracjonalne, ale tak jest i od tego jest właściciel wód czyli Skarb Państwa, a także organy kontroli gospodarki rybackiej czyli Urzędy Marszałkowskie, by te różnice dostrzegać i właściwie oceniać. W tym stanie rzeczy trzeba po prostu robić to co do nas należy najlepiej jak się da, by wód nie stracić i dobrze je zagospodarować. tego samego musimy wymagać od pozostałych użytkowników rzek. Jeśli wszyscy będą dobrze realizować zapisy operatów rybackich, to rzeki się odpłacą dobrostanem zarówno dla nas, jak i dla innych uzytkowników. Dziękuję za odpowiedź. Niestety napisał Pan bardzo ogólnie. Dalej nie wiemy czy PZW (ZG) takie programy przygotował. Jedno jest pewne że przynajmniej Pan dostrzega problem rzek i gospodarowania w nich (a ja bym wolał nie przeszkadzania naturze). Panie Rzeczniku w takim razie poproszę o konkretne odpowiedzi na pytania: 1. Co zrobiło PZW (ZG) aby taki stan rzeczy na rzekach zmienić i doprowadzić do tego aby podziały administracyjne nie przeszkadzały naturze? 2. Co PZW (ZG) robi w tym temacie obecnie (jakie są działania i na jakich polach)? 3. Co PZW (ZG) ma plany aby rzeki oprócz właściciela (państwo) miały też gospodarza (nie musi być to PZW choć było by miło). Mam nadzieję, że przynajmniej dwa pierwsze pytania nie są tajne. Pozdrawiam, Konrad |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
25 marca 2012 11:11 | |||
| Odniosę się do odpowiedzi kol.Anoniego. Myślę że wędkarze problem dostrzegają ale ustawodawca bez wyjaśnienia przez ZG PZW zupełnie nie wie o co chodzi. A na dodatek odnoszę wrażenie że ZG nie jest zupełnie zainteresowane (dlaczego nie mam pojęcia) by temat rozwiązać.
Prosty przykład- Wisła : radomska, mazowiecka, włocł-płocka. I nie ma szans na to żeby te okręgi dosżły do porozumienia. To nie jest problem PZW - dzierżawca prywatny tylko problem PZW - PZW a myslę że jednym z zadań ZG powinno być koordynowanie porozumień i interweniowanie w przypadku braku porozumień między sąsiednimi okręgami. Zupełnie nie przeszkadzałoby mi brak porozumienia Szczecin-Krosno czy Białystok-Jelenia Góra ale sąsiadujące okręgi powinny mieć porozumienia. To nie jest normalne z logicznego punktu widzenia tylko komu brak logiki ?działaczom w okręgach? działaczom w ZG? I niech teraz kolega rzecznik napiszę że takie działania prowadzone przez okręgi to jest dla dobra wędkarzy. |
||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
25 marca 2012 12:11 | |||
Prosty przykład- Wisła : radomska, mazowiecka, włocł-płocka. I nie ma szans na to żeby te okręgi dosżły do porozumienia. To nie jest problem PZW - dzierżawca prywatny tylko problem PZW - PZW a myslę że jednym z zadań ZG powinno być koordynowanie porozumień i interweniowanie w przypadku braku porozumień między sąsiednimi okręgami. Zupełnie nie przeszkadzałoby mi brak porozumienia Szczecin-Krosno czy Białystok-Jelenia Góra ale sąsiadujące okręgi powinny mieć porozumienia.To nie jest normalne z logicznego punktu widzenia tylko komu brak logiki ?działaczom w okręgach? działaczom w ZG? I niech teraz kolega rzecznik napiszę że takie działania prowadzone przez okręgi to jest dla dobra wędkarzy. Pozdrawiam, Konrad |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
25 marca 2012 18:17 | |||
Prosty przykład- Wisła : radomska, mazowiecka, włocł-płocka. I nie ma szans na to żeby te okręgi dosżły do porozumienia. To nie jest problem PZW - dzierżawca prywatny tylko problem PZW - PZW a myslę że jednym z zadań ZG powinno być koordynowanie porozumień i interweniowanie w przypadku braku porozumień między sąsiednimi okręgami. Zupełnie nie przeszkadzałoby mi brak porozumienia Szczecin-Krosno czy Białystok-Jelenia Góra ale sąsiadujące okręgi powinny mieć porozumienia. To nie jest normalne z logicznego punktu widzenia tylko komu brak logiki ?działaczom w okręgach? działaczom w ZG? I niech teraz kolega rzecznik napiszę że takie działania prowadzone przez okręgi to jest dla dobra wędkarzy. |
||||
jerzy75
Od: 2012-02-22 Posty: 4 |
26 marca 2012 22:58 | |||
Prosty przykład- Wisła : radomska, mazowiecka, włocł-płocka. I nie ma szans na to żeby te okręgi dosżły do porozumienia. To nie jest problem PZW - dzierżawca prywatny tylko problem PZW - PZW a myslę że jednym z zadań ZG powinno być koordynowanie porozumień i interweniowanie w przypadku braku porozumień między sąsiednimi okręgami. Zupełnie nie przeszkadzałoby mi brak porozumienia Szczecin-Krosno czy Białystok-Jelenia Góra ale sąsiadujące okręgi powinny mieć porozumienia. To nie jest normalne z logicznego punktu widzenia tylko komu brak logiki ?działaczom w okręgach? działaczom w ZG? I niech teraz kolega rzecznik napiszę że takie działania prowadzone przez okręgi to jest dla dobra wędkarzy. dlatego też, okręg opolski nie zawarł żadnych "porozumień" .... dlaczego nie stworzycie stawki krajowej, zapłaciłbym ile trzeba by było, by mając nagle przypływ wolnego czasu móc wyruszyć na ryby gdziekolwiek mi się zamarzy bez planowania gdzie i kiedy będę mógł pojechać. |
||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
27 marca 2012 11:15 | |||
Prosty przykład- Wisła : radomska, mazowiecka, włocł-płocka. I nie ma szans na to żeby te okręgi dosżły do porozumienia. To nie jest problem PZW - dzierżawca prywatny tylko problem PZW - PZW a myslę że jednym z zadań ZG powinno być koordynowanie porozumień i interweniowanie w przypadku braku porozumień między sąsiednimi okręgami. Zupełnie nie przeszkadzałoby mi brak porozumienia Szczecin-Krosno czy Białystok-Jelenia Góra ale sąsiadujące okręgi powinny mieć porozumienia. To nie jest normalne z logicznego punktu widzenia tylko komu brak logiki ?działaczom w okręgach? działaczom w ZG? I niech teraz kolega rzecznik napiszę że takie działania prowadzone przez okręgi to jest dla dobra wędkarzy. dlatego też, okręg opolski nie zawarł żadnych "porozumień" .... dlaczego nie stworzycie stawki krajowej, zapłaciłbym ile trzeba by było, by mając nagle przypływ wolnego czasu móc wyruszyć na ryby gdziekolwiek mi się zamarzy bez planowania gdzie i kiedy będę mógł pojechać. ZG PZW nie stworzy składki krajowej ponieważ nie wie jak podzielić składkę na okręgi. Równo to tak słabo wychodzi. Szansą były by programy dla kraju gdzie każdy z okręgów w zamian za przyjęcie składki krajowej otrzymywał by kasę na zadania w ramach realizacji programy. Niestety ZG zadowala się 10% haraczu od okręgów za logo PZW i nic nie robić i za nic nie ponosić odpowiedzialności. Pozdrawiam, Konrad |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
28 marca 2012 08:30 | |||
| Po pierwsze owe 10 proc. nie stanowi haraczu, a jest udziałem ZG PZW w składce członkowskiej, organizacyjnej, z przeznaczeniem tych środków na realizację zadań realizowanych centralnie: utrzymanie biura ZG, utrzymanie i sfinansowanie działalności struktur centralnych, działalnośc naukowo-wydawnicza, sport na szczeblu centralnym, w tym koszty przygotowania i startów reprezentacji Polski, działalnośc młodzieżowa oraz promocja. Skladki okręgowe na ochronę i zagospodarowanie wód w całości pozostają w okręgach i podlegają podziałowi wg ich ustaleń na potrzeby ZO i kół PZW. Więc o jakich skladkach mówimy? Mówimy o jakiś składkach, które by musiały być tworzone na szczeblu centralnym z przeznaczeniem na ochronę i zagospodarowanie wód w okręgach, które są uzytkownikami obwodów rybackich, na których wpłacający wędkarz realizował lub pragnął realizować amatorski połów ryb. Czy to ma sens ekonomiczny i organizacyjny? Wg obowiązującej obecnie w PZW zasadzie, że płacisz tam gdzie łowisz, to nie ma sensu, bo nie tylko generowało by dodatkowe koszty obsługi systemu, a i tak nie gwarantowało by przejrzystości i pełnej sprawności systemu. Pamietajmy o tym, co musimy mieć przy sobie nad wodą. Musimy mieć druk zezwolenia określony w Ustawie, a nie jakiś wydruk, który by go zastępował. Obecnie w ZG szukamy rozwiązania tego problemu, zbieramy doświadczenia z okręgów, które wprowadziły rozwiązania elektroniczne na swoim terenie i zobaczmy. | ||||
Konrad
Od: 2011-10-27 Posty: 93 |
28 marca 2012 12:07 | |||
Cieszę się, że zauważacie problem. Nie znalazłem nikogo na forum, oprócz Pana (ZG) komu obecny system by odpowiadał. Większość z nas zwraca ZG uwagę na niespójności obecnego systemu. Wręcz o nielogiczności obecnego sytemu, który nie tylko podważa w nazwie "POLSKI" ale nie respektuje praw przyrody i środowiska w tym ryb nie obchodzą podziały administracyjne. Zwracamy uwagę na spójne zarządzanie rzekami i dorzeczami. Ponad to członkowie wyrażają wolę dorzucić więcej środków na takie cele w zamian za prawo do swobodnego łowienia wg ustaleń obecnych Zarządów Okręgów. Co do "haraczu" goście którzy zbierali kasę od właścicieli restauracji na "Starym mieście" nazywali to "podatkiem za ochronę" czyli święty.......! Skoro większość wydatków z 10% składki idzie na urzymanie ZG. Gazeta czyli WW mają się utrzymywać same jak to w kapitaliźmie. Prace naukowe ważna rzecz ale odkąd jestem w PZW nie rozwiązaliście naukowo problemu przepławek na zaporach, pewnie prace trwają. Nie widziałem tam wydatków na ochronę prawną i wsparcie prawne działaności PZW. Na to bym kasę wyłożył ekstra pod warunkiem, że ZG PZW będzie aktywnie działał na tych polach i nie dopuszczał do tworzenia bubli prawnych, nie życiowych lub szkodzących przepisów. Jak macie problem i nie wiecie co jest dobre dla związku zróbcie referendum przy okazji opłat za 2013 r. Nie unikajcie trudnych dotyczących np. wysokości składek. Pozdrawiam, Konrad |
||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
28 marca 2012 12:19 | |||
| Cytat„Pamietajmy o tym, co musimy mieć przy sobie nad wodą. Musimy mieć druk zezwolenia określony w Ustawie, a nie jakiś wydruk, który by go zastępował.”
Kolego Antoni proszę o konkrety z ustawy. Jakoś RZGW w Warszawie nie przeszkadza wydawanie zezwoleń na zasadzie wydruku. Czym się rożni wydruk od druku jak kasa za zezwolenie jest na koncie? Cytat „Mówimy o jakiś składkach, które by musiały być tworzone na szczeblu centralnym z przeznaczeniem na ochronę i zagospodarowanie wód w okręgach, które są uzytkownikami obwodów rybackich, na których wpła cający wędkarz realizował lub pragnął realizować amatorski połów ryb. Czy to ma sens ekonomiczny i organizacyjny?” Ilość wypowiedzi w tym zakresie na tym forum i na innych świadczy ,że to ma sens organizacyjny. Ekonomiczny? A czy ma sens cytat " finansowanie ze składek sport na szczeblu centralnym, w tym koszty przygotowania i startów reprezentacji Polski” Członków z licencjami sportowymi jest około 1% a zawody są finansowane ze składek 100 % wszystkich członków. |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
28 marca 2012 15:25 | |||
Ale też Olek do końca zeznania kol. Kustusza nie są prawdą. Nie pamiętam ale chyba w 2002 albo 3 spławikowa drużyna "Mikado" zdobyła tytuł Drużynowego Mistrza Polski i miała chęć jechać na Mistrzostwa Świata bodajże do Belgii. I wtedy okazało się że ZG nie będzie finansował wyjazdu Mistrzów Polski na Mistrzostwa Świata bo to nie jest drużyna PZW chociaż wszystcy należeli do PZW. |
||||
mercury
Od: 2012-03-29 Posty: 3 |
29 marca 2012 14:21 | |||
| Po pierwsze pasożyt jakim jest pzw od dawna powinien istnieć tylko na szarych kartach naszej historii. Rządzi nim banda leśnych dziadków którzy zapomnieli, że czasy się zmieniły a i ludzie nie wierzą już we wszystko co im się podsunie. Jak może dobrze działać organizacja pod przewodnictwem człowieka zakorzenionego w prl i myślącego tamtymi kategoriami. To jest zdaje się jeden z tych "niezastąpionych". U nas w okręgu udziela się działączom to myślenie retro i rzeczowa argumentacja nie dochodzi do tych zakutych łbów. Relikty prl powinny w końcu zniknąć a nie mamić w dalszym ciągu ludzi. | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
30 marca 2012 06:40 | |||
| To może uruchomi sądy kapturowe i polikwidowac tych wszystkich, którzy coś zrobili dla PZW w przeszłości i robią nadal, by zwolniło sie miejsce dla takich dziewiczych, objawionych i jednoznacznie niepeerelowskich ludzi, jak kolega? W PZW jest miejsce dla wszystkich, tak jak nad wodą starczy miejsca dla wszystkich wedkarzy. Radzę więc zamiast głosi takie herezje pójcś nad wodę, ochłonąc i zastanowi się nad tym skąd sie bierze siła i dorobek PZW, czy aby nie z kontynuacji, z doświadczenia i autorytetu jego działaczy. A pamietajmy, że w PZW na róznych funkcjach od kół do ZG pracuje na rzecz swoich kolegów i realizacji celów PZW ponad 60 tys. osób, więc co to są wszystko leśne dziadki? | ||||
mercury
Od: 2012-03-29 Posty: 3 |
30 marca 2012 09:00 | |||
| Moja ocena wzięła się nie z powietrza lecz z lat obserwacji i odbijania się od muru jaki stworzyli działacze pzw. Uważam tak jak zresztą większość moich kolegów z którymi rozmawiam, a którzy chcieliby coś zrobić, że pzw tworzy wokół siebie atmosferę sukcesu. Czytając opisy oczywiście tendencyjne, ma się wrażenie że Polska to raj wędkarski i w zasadzie lepszego w Europie nie widać. A prawda jest taka, że w wodach okręgu nowosądeckiego na których wędkuję ryby dogorywają. A na moje sugestie, że tak właśnie jest "zasłużeni" działacze odpowiadają, że ryba jest tylko trzeba umieć ją złowić. Posunięcia owych działaczy są karygodne i wg sporej rzeszy wędkarzy kwalifikują się do postępowania karnego. Pisałem już wielokrotnie o wpuszczeniu w ubiegłym roku pięknych okazów głowacicy ze stada zarodowego do jeziora rożnowskiego. Do tej sadzawki z błotem wpuszczono ryby łososiowate. Ciekaw jestem na jakiej podstawie!!? Potem kilku działaczy chwaliło się jak to połowili głowacice. No skoro z braku tlenu pływały pod powierzchnią wody to i pewnie złowili. Żenada. Poza tym notoryczne pijaństwo na zebraniach kół, czepianie się wędkarzy o każdą bzdurę nad wodą, wpuszczanie pstrągów do Dunajca i Popradu, gdzie następnie za kilka godzin łowią je ci sami ludzie którzy je wpuszczali oto jest wizerunek pzw. A takie przykłady mógłbym mnożyć niemal w nieskończoność. Jeśli znajdzie się jakakolwiek alternatywa zapewniam, że ze związku w naszym okręgu wypłynie 80% wędkarzy. I to będzie koniec ostatniego bastionu prl w naszym kraju. No może poza działkowcami i spółdzielniami ale tym niech zajmie się ktoś inny. | ||||
Aleksander Domański
Od: 2011-11-08 Posty: 226 |
30 marca 2012 10:29 | |||
| Spółdzielnie mieszkaniowe mają już kadencyjność władzy i demokrację bezpośrednią. ROD w tej sprawie wypowie się Trybunał Konstytucyjny na wniosek Prezesa Sądu Najwyższego. PZPN kadencyjność . A PZW ??????????? My mamy komisję statutową, ale co robi to trudno znaleźć na tej stronie. Czy będzie nadzwyczajny zjazd zmieniający statut? | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
