Logowanie

Zarejestruj się

Czy oplaty dodatowe sa dobrowolne czy tez nie?

Dodaj odpowiedź

  Czy oplaty dodatowe sa dobrowolne czy tez nie?  
  hermol

Od: 2009-05-12

Posty: 1

12 maja 2009 13:44  
Witam,
Problem może prozaiczny, jakiś czas temu przerwałem opłacanie karty. W tym roku w związku z przypływem wolnego czasu postanowiłem opłacić karte. Zrozumiałe jest dla mnie, że są pewne konsekwencje tego i należy liczyć się z opłatą wpisowego. Przegladając cenniki opłat wywnioskowałem, że kwota jaką ęde musiał zapłacić za rok udziału w wedkowaniu na wodach PZW zapłacę około 185 zł. Jakież było moje zdziwenie gdy dowiedziałem się że opłata w tym roku wyniesie ponad 300 zł. Nie jestem zapalonym wedkarzem wiec interesowała mnie wersja postawowa, a tu okazalo się że opłaty są komiczne ponieważ konkurencja stają się nawet prywatne łowiska które za dzień wedkowania biorą 5 zł. Dowiedziałem się że te dodatkowe opłaty to opłaty na rzecz koła (na różne cele), oczywiście mógłbym to odrobić ale bądźmy rozsadni. Ciekawy jestem czy te pobierane opłaty są zgodne z formą i zasadami funkcjonowania Związku. Pamiętam, że już kiedyś płacłem opłatę na rzecz związku niby na zarybianie ale powiedzmy szczerze w naszym kole nie wdziałem by przybyło ryb.
Druga sprawa, gdzieś doczytałęm że muimy opłacać obie składki tzn skaldke koła i okręgową, tak nie zagłebiając się w to wszystko to niby dlaczego taki mus skoro bedę łowił tylko na wodach mojego koła ? albo np na wodach które nie podlegają mojemu okręgowi ? To wygląda jak naciąganie ludzi na kase. Rozumie, że jak kazda firma i PZW musi zarabiać ale to chyba nie tedy droga ? Kiedyś miałem jedna karte i łowiłem w całej polsce (no prawie) a teraz jak pojade do kolegi w innym okregu i pozostane na tydzien to musze sobie wykupic prawo do wedkowania, potem powiedzmy na dwa tydodnie na mazury i znow opłata, a może gdzieś w bieszczady to znow dodamy co nieco. Opanujcie sie mili moi bo to brnie w chorym kierunku.
ROzumie miejsca gdzie PZW dba o dany akwen faktycznei dba, ale jest mnostwo takich rejonow np pod krakowem na rozlewiskach gdzie natura sama sie rzadzi.
W takim tempie to za jakis czas opłata podstawowa bedzie na poziomie sredniej krajowej !
Pozdrawiam serdecznie wszytkich,
 
 
  renolux

Od: 2009-05-12

Posty: 2

12 maja 2009 19:05  
Sprawa opłat dla mnie to są delikatnie mówiąc kpiny ,ale inna sprawa to KONTROLE.
Ja wiem że dzisiaj muszą one być częściej ale PANOWIE KONTROLERZY odrobina kultury.
Nie często mam okazję być na rybkach z powodu braku czasu ale korzystam z każdej okazji.
Kiedyś prosto po pracy zasiadłem z synem nad wodą,rozwinąłem wędki i nie dane mi było odpocząć ,bo nagle z każdej strony osaczony zostałem przez (wydawało mi się)Bandytów a było ich łącznie z policjantami(jak się okazało)sześciu. Czułem jakby mierzyli do mnie z " Kałachów"jak w filmach o bandytach i złodziejach gdzie my byliśmy tymi drugimi. Drżącymi rękami podałem kartę wędkarską i zaraz uświadomiłem sobie moje niewybaczalne przestępstwo. Jadąc prosto po pracy zapomniałem DŁUGOPISU i nie dokonałem wpisu do rejestru(nie często mi się to trafia). Po moim przyznaniu się do WINY i wytłumaczeniu sprawy PAN KONTROLER mocno mnie zwymyślał po czym mocno zdezolowanym flamastrem, rozmazanymi literami ledwo czytelnie napisał BRAK WPISU.
Ja przyznaję się do błędu ale czy STRAŻ RYBACKA podczas kontroli nie powinna mieć długopisu do pracy?
mnie do łowienia potrzebna była wędka i o tym myślałem idąc na ryby, długopisu niestety zapomniałem.
I najważniejsze PANOWIE!!! MY CHCEMY NA RYBKACH SIĘ ODSTRESOWAĆ a nie przeżyć chwile grozy.
Pozdrawiam Wędkarzy. KONTROLERzy, Aresztujcie nas delikatniej ,wojna dawno się skończyła
 
 
  hawran

Od: 2009-05-08

Posty: 3

12 maja 2009 19:33  
Zgadzam się z kolegą całkowicie. Sam z moim ośmioletnim synem tego doświadczyłem.Podczas wędkowania Panowie ze straży rybackiej cicho podjechali,po czym z głośnym okrzykiem doskoczyli do nas.Oczywiście wylegitymowali się i przedstawili,ale wystraszonej twarzy mojego dziecka długo im nie zapomne.  
 
  jaro422

Od: 2009-03-23

Posty: 401

13 maja 2009 11:26  
Proszę o wyrażne zaznaczenie w podobnych wypowiedziach czy kontrole były przeprowadzane przez PAŃSTWOWĄ STRAŻ RYBACKĄ czy też przez SPOŁECZNĄ STRAŻ RYBACKĄ, obie te formacje mogą przeprowadzać wspólne akcje z Policją jednak z wielu względów nie powinno się zrzucać niekompetencji na ogół.  
 
  Łukasz Rosik

Od: 2009-05-13

Posty: 9

13 maja 2009 12:57  
Zgadzam się z kolegą Hawranem. Służby które kontrolują chyba myślą ,że jak z policją wpadną to już im wszystko wolno nie mówie, że wszyscy ale większość strażników myślą, że jak posiadają do tego uprawnienia i blachy to wszystkimi mogą pomiatać itp. A i jeszcze coś dodam nie wiem jak dla innych ale najbardziej chyba im wychodzi zastraszenie najmłodszych wędkarzy!! Tragedia, tacy ludzie nie powinni nazywać się strażnikami tylko terrorystami. Pzdr  
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

13 maja 2009 13:13  
Do HAWRAN, RENOLUX oraz ŁUKASZ ROSIK: Na tym forum (i na innych) pojawiają się dwa rodzaje głosów w sprawie działania SR. Większość domaga się poszerzenia uprawnień dla SR, bardziej stanowczego ich działania, wyciągania surowszych konsekwencji wobec osób łamiących przepisy. Część uważa, że SR nadużywa swoich uprawnień. Więc jak waszym zdaniem być powinno?
Do RENOLUX: Czy przez Ciebie przemawia prawdziwa troska, czy gorycz z tego powodu, że zostałeś przyłapany na odstępstwie od Regulaminu? Bandyci współpracujący z policją? :-P Daruj sobie... Zostałeś osaczony? jakież wstrząsające! Czy nie tak powinna wyglądać kontrola, że strażnicy nie dają szansy ucieczki potencjalnemu przestępcy? jakby mierzyli do ciebie z kałachów? Nie za dużo filmów się naoglądałeś? A na koniec - jakimiż to słowy tak mocno cię zwymyślał ten strażnik?
Do HAWRAN: Acha, cicho podjechali a potem z głośnym krzykiem... Nikomu nic się nie stało? Co krzyczeli?
Do ŁUKASZ ROSIK: Ktoś tobą pomiatał podczas kontroli? W jaki sposób?
 
 
  renolux

Od: 2009-05-12

Posty: 2

13 maja 2009 20:55  
Kolega chyba też lubi zabawy w wojnę, nie mam nic przeciw kontroli ,ale o zachowanie odrobiny kultury.
Nie każdy nad wodą jest kłusownikiem. Jestem członkiem PZW od ok.40 lat , wiele kontroli przeżyłem,ale to co dzieje się ostatnio jest dla mnie czymś nowym i przyznam szczerze że nie lubię takich atrakcji.
Przychodzę nad wodę by odpocząć a nie stresować siebie i dziecko. A może to że strażnik robi wpis o braku wpisu pazurem to również nie powinno mnie dziwić?
Pozdrawiam gorąco.
 
 
  hawran

Od: 2009-05-08

Posty: 3

14 maja 2009 18:20  
tomaszokretDo HAWRAN, RENOLUX oraz ŁUKASZ ROSIK: Na tym forum (i na innych) pojawiają się dwa rodzaje głosów w sprawie działania SR. Większość domaga się poszerzenia uprawnień dla SR, bardziej stanowczego ich działania, wyciągania surowszych konsekwencji wobec osób łamiących przepisy. Część uważa, że SR nadużywa swoich uprawnień. Więc jak waszym zdaniem być powinno?
<br />Do RENOLUX: Czy przez Ciebie przemawia prawdziwa troska, czy gorycz z tego powodu, że zostałeś przyłapany na odstępstwie od Regulaminu? Bandyci współpracujący z policją? :-P Daruj sobie... Zostałeś osaczony? jakież wstrząsające! Czy nie tak powinna wyglądać kontrola, że strażnicy nie dają szansy ucieczki potencjalnemu przestępcy? jakby mierzyli do ciebie z kałachów? Nie za dużo filmów się naoglądałeś? A na koniec - jakimiż to słowy tak mocno cię zwymyślał ten strażnik?
<br />Do HAWRAN: Acha, cicho podjechali a potem z głośnym krzykiem... Nikomu nic się nie stało? Co krzyczeli?
<br />Do ŁUKASZ ROSIK: Ktoś tobą pomiatał podczas kontroli? W jaki sposób?
 
 
  hawran

Od: 2009-05-08

Posty: 3

14 maja 2009 18:40  
Pytasz co się stało ? Zepsuto całą frajdę z rodzinnego wędkowania ponieważ pojechaliśmy wypocząć a nie się stresować.Nie jestem przeciwnikiem kontroli ,tylko sposobu jej wykonania.  
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi