| Wysokość opłat jednodniowych - Kraków | ||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
03 stycznia 2010 15:03 | |||
| Mam pytanie szczególnie do ZO Kraków. Czym podyktowany jest wzrost opłaty za wędkowanie na wodach nizinnych o 100% w stosunku do zeszłego roku? Opłata za wędkowanie na nizinnej Wiśle wynosi 40zł dla członka PZW, 60zł dla niezrzeszonego. Opłata za wody górskie dla członka PZW 50zł dla niezrzeszonego 80zł. Są to koszty zblizone (lub wyższe) od opłat pobieranych za bardzo dobrze pilnowane i zagospodarowane łowiska prywatne.
Czyżby na krakowskim odcinku Wisły powołana został zawodowa staż i codziennie patrolują rzekę? Bo dotychczas kontrolowany byłem jedynie przez policję - a zapłąciłem za to z podatków a nie ze skłądek. Czyżby okręg zwielokrotnił nakłady na zarybianie Wisły? Czy okręg gwarantuje dobre wyniki wędkarskie, że pobiera tak wysokie opłaty? Chętnie zapłacę i powędkuję na doskonałym łowisku, chętnie złowię kilka boleni i sandaczy dziennie - jak na normalne łowisko przystało, prawie za każdym wyjazdem. Obym tylko nie płacił za nic, chętnie zapłącę za "coś". |
||||
megaspec
Od: 2009-01-31 Posty: 9 |
03 stycznia 2010 16:06 | |||
| Widać że coś w Główkach Panom z ZO w Krakowie się poroboło. Władza uderza ale że do tego stopnia, żeby Wszyscy ZWARIOWALI co tam się dzieje nie ma na NICH MOCNYCH 40 zł za jeden dzień woda nizinna to jakaś PARANOJA KRAKOWSKA Śmierdząca WISŁA BEZ RYB. Dziękuję nie płacę!!!!! | ||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
04 stycznia 2010 19:59 | |||
| Skoro podnieśli kolejny raz o 100% (poprzednio było 10zł podnieśli o 100% na 20zł chyba 2-3 lata temu) to pytam ponownie, co takiego dobrego się wydarzyło i zaznaczam, że własnie szukam drogich łowisk ale z dużą ilością ryb co gwarantuje mi wynik prawie zawsze | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
13 stycznia 2010 16:03 | |||
| No nieźle sobie liczą. Ciekawe rzeczywiście, czym to jest podyktowane, skoro rybnośc łowisk sie nie poprawia a wręcz pogarsza. Też oglądnałem te jednodniowe opłaty i na prawdę nie wiadomo za co biorą pieniądze. W mojej opinii wartość dniówki na wodach PZW wynosi 1zł, mierząc oczywiście rybnością tych wód, jakością usługi - no bo jak inaczej to wycenić? Ma PZW umowę dzierżawy, nie robi nic co ma realny wpływ na jakośc wędkowania. Przypomina to jakiś układzik z władzami. Może PZW się opłaca w ministerstwie, w RZGW, jakies łapówy za to... Czysty biznes, nic nie robić tylko kasować za dostęp do wody.... | ||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
14 stycznia 2010 08:05 | |||
| myslę że okręg chce zarobic na przyjezdnych a własnych wędkarzy zmusić do składki rocznej, jednak 40zł za rzeke nizinną to przesada. Taniej jest nawet na łowisku specjalnym. | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
14 stycznia 2010 12:03 | |||
| To co kazdy okręg chce, to mniej istotne. Ważne co okregi na tych wodach zrobiły, jak wspaniale są zagospodarowane takie wody, aby brać od zrzeszonego 40zł a niezrzeszonego 60zł dziennie. To nie dotyczy tylko okregu Kraków, zobaczcie na inne okręgi. Czy opłaty choć w części przystają do jakości łowiska. Czy może jest to typowa praktyka dla monopolisty i warto już tym zainteresować odpowiednie urzędy? Może pan rzecznik kolejny raz stwierdzi że ryb jest mnóstwo tylko my wszyscy nie umiemy łowić, ale takie teksty na nas już nie działają. | ||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
14 stycznia 2010 12:42 | |||
| do monopolisty Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu daleko. | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
14 stycznia 2010 14:17 | |||
| W rzeczywistości w wielu województwach, w stosunku do rzek i zbiorników zaporowych, jest nim rzeczywiście. Może na północy kraju jest więcej wód (jezior) poza PZW, w centrum i na południu - znakomita wiekszość. Poza tymi wodami sa tylko stawy prywatne. | ||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
14 stycznia 2010 18:01 | |||
| Praktycznie PZW jest monopolistą - może prócz Mazur i Pomorza. | ||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
15 stycznia 2010 08:51 | |||
| u mnie poza wodami PZW są również wody przynajmniej 5 gospodarstw rybackich, które mają ciekawą propozycję dla wędkarzy (każde gospodarstwo ma kilkanascie dużych jezior). Z drugiej strony i tak wędkarze narzekają że na wodach gosp ryb nie ma ryb bo rybacy non stop ciagna sieciami i kłusowników jest 2 razy więcej, ale to inna historia.
Jesli chodzi o rzeki to PZW u mnie jest monopolistą. |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
