| karta wędkarska po 20 latach | ||||
Lechosław Linke
Od: 2010-02-08 Posty: 2 |
08 lutego 2010 17:26 | |||
| Dosłownie byłem wędkarzem z 20 lat (albo i więcej) temu
Miałem kartę wędkarską,uiszczałem opłaty,łowiłem ryby itp.Dosłownie jak kupiłem działkę to zaprzestałem połowu ryb i nie dokonywałem zadnych opłat. Teraz chcę wyjechać na wczasy nad jezioro Sulejowskie koło Łodzi a jest to jezioro PZW . Co zrobic aby zostać na nowo wędkarzem ,czyli dokąd się udac,ile ze soba wziać pieniedzy,czy musze na nowo składac egzamin,czy lepiej jakąś sezonową opłatę uiścić.Jestem z Warszawy dokłądniej Pragi-północ Jak pamiętam to wszystko kiedyś załatwiało sie na KRN W w Warszawie.Za odpowiedzi z góry dziękuję Lechlin |
||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 171 |
09 lutego 2010 07:25 | |||
| Starą kartę wedkarską polecam wymienić w urzędzie miasta bo od tego czsu sie zmieniły wzory .
Potem udajemy sie do Koła wędkarskiego i płacimy składki. To wszystko. Nowy egzamin nie jest wymagany. |
||||
|
Jerzy Grajkowski Od: 2009-07-04 Posty: 2 |
09 lutego 2010 11:10 | |||
| Karta wędkarska jest dokumentem wydawanym jednorazowo i ma ważność
bezterminową. W ramach reformy administracyjnej kraju (1996- 1999) zmieniono zasady wyrabiania karty wędkarskiej. Kompetencje uprawnionego do wydawania kart przejął Urząd Wojewódzki, a później Starostwo Powiatowe. Jeśli ma Pan kartę wydaną przez PZW w okresie przed wejściem w życie Ustawy "o rybactwie śródlądowym" z 18 kwietnia 1985 r. (Dz. U. Nr 21 poz. 91) jest to ostatnia kartka ówczesnej legitymacji członka PZW - to niestety musi Pan teraz zdawać egzamin i przejść całą procedurę. Jeżeli ma Pan kartę wędkarską wydaną po tym okresie (w latach 1985 - 1996) i otrzymał Pan osobny dokument ,,karta wędkarska\'\' (biały kolor, tylko cztery strony - na drugiej stronie zdjęcie), do którego nie wklejało się żadnych znaczków, to może Pan się taką kartą nadal posługiwać . |
||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 171 |
10 lutego 2010 09:47 | |||
| teoretycznie jest ważna biała karta, lecz nie wszyscy o tym wiedzą i trzeba by wiele tłumaczyć się nad wodą. niestety. | ||||
|
Jerzy Grajkowski Od: 2009-07-04 Posty: 2 |
10 lutego 2010 10:14 | |||
| zgadzam się że nad wodą można spotkać urzędników źle interpretujących przepisy,zresztą nie tylko tam, ale narazie to oni muszą udowodnić że mają racje | ||||
Lechosław Linke
Od: 2010-02-08 Posty: 2 |
02 marca 2010 09:41 | |||
| Dziękuję za odpowiedzi
Jadę w lipcu nad jezioro Sulejowskie.Chciałem trochę powędkowac bo byc nad wodą i kija nie pomoczyć... Dowiedziałem się że opłata na tym akwenie to 30 zeta brzeg i 60 łódka dziennie dla niezrzeszonych Dla wędkarzy też są dopłaty . W sumie nie jest tanio.Zeby odpocząć z kijem musze dużo zapłacic i chyba zrezygnuję Jest opcja że zapłacę i wypłynę z miejscowym wędkarzem na rybki i będzie taniej ,lepiej itp Pozdrawiam Lechlin |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 95 |
14 marca 2010 07:40 | |||
| Nic z tego nie rozumiem. To może lepiej dalej uprawiać działkę i nie martwić się o wędkowanie? Przecież to jasne, że skoro się nie było w PZW przez 20 lat, to teraz trzeba wpłacić ponownie wpisowe oraz opłacić stosowne składki członkowskie (Związkową i okręgową). Oczywiście na taki jednorazowy wyjazd można wykupić okresową okręgową składkę np. na dwa tygodnie lub na miesiąc. To bedzie taniej, ale inaczej się nie da. | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
