| Nowe zakazy w okręgo PZW Tarnobrzeg | ||||
Krzysztof Rybus
Od: 2011-01-20 Posty: 6 |
20 stycznia 2011 11:44 | |||
| Witam wszystkich wędkarzy ,z racji ,że jest to mój pierwszy post ,chciałbym się przedstawić:urodziłem się i mieszkam w Sandomierzu,pięknym mieście,wędkarzem jestem już ćwierć wieku,jest to moje hobby i sposób na życie,bez którego nie wyobrażam sobie dalszej egzystencji.Do tej pory godnie znosiłem wprowadzane co rusz nowe zakazy w moim macierzystym okręgu.W tym roku niestety miarka się przebrała,mój okręg nie pozwala mi na uprawianie mojego (naszego) pięknego hobby.Nie wiem czy jest w Polsce drugi taki okręg z tak niedorzecznymi zakazami,w praktyce uniemożliwiającymi wędkowanie.
Zakaz nr 1 Zakazuje się jakiegokolwiek znakowania łowiska. Zakaz nr 2 Zakazuje się wynoszenia i jakiegokolwiek wywożenia przynęt lub zanęt w miejsce łowienia. Nie dotyczy Zalewu Wilcza Wola. Zakaz na zalewie w Szymanowicach Zabrania się wędkowania w nocy z wyjątkiem rozgrywania zawodów wędkarskich. Zakaz na zalewie Nowa Dęba Połowu ryb można dokonywać tylko na dwie wędki dowolną metodą z tym, że metodą spinningową tylko w piątek. Zakaz na zalewie Janów Lubelski zakaz rozbijania namiotów na czas dłuższy niż 48h Jest jeszcze zakaz używania pontonów i łodzi w celach wędkarskich na wszystkich zbiornikach okręgu(nie dotyczy Wilczej Woli) I proszę mi teraz powiedzieć jak ja mogę pojechać np.nad zalew w Janowie Lubelskim na trzy dni z namiotem,oznaczyć łowiska mi nie wolno ,wywieźć zanętę pontonem lub modelem zdalnie sterowanym, nie wolno,namiot po 48h muszę przestawić w inne miejsce. Czy te zakazy to nie są absurdalne nonsensy,czy nie jest to dyskryminacja wędkarzy wędkujących inaczej niż na dwa "ruskie "teleskopy" na sprężynę" i żeby było śmieszniej to to wszystko funduje mi mój okręg ,za moje własne pieniądze. Chciałbym bardzo prosić w tym miejscu o komentarz pana rzecznika ZG PZW,czy ma w tym względzie cos do powiedzenia,wiem ,że w innych miejscach w kraju można uprawiać nasze hobby bezstresowo,bo przecież ono ma leczyć a nie doprowadzać do niepotrzebnych problemów nad wodą. Serdecznie wszystkich pozdrawiam Krzysztof. |
||||
aqq1
Od: 2009-01-10 Posty: 187 |
20 stycznia 2011 11:54 | |||
| Zobacz Rzeszów,tam jeszcze ciekawiej.Co do wywóżki i oznakowania łowiska jestem jak najbardziej za.Widziałeś co się dzieje na Wilczej Woli?Jedż ,to się przekonasz.Co wyczynia na "szparówce Józek z Tarnobrzega ze spółką z Rzeszowa.Co wyczynia Kolbuszowa lub Stalowa Wola. | ||||
aqq1
Od: 2009-01-10 Posty: 187 |
20 stycznia 2011 11:57 | |||
| <fieldset>Oczywiście jestem za zakazem wywóżki i oznakowania. </fieldset> | ||||
bajabongo
Od: 2011-01-20 Posty: 2 |
20 stycznia 2011 12:22 | |||
| Czy ty człowieczku jesteś rzecznikiem ZG PZW ??? NIE !!!!
Więc zamilknij w swoich komenatrzach !!! Pan Krzysztof pyta konkretną osobę czyli pana Kustosza . Jest to o tyle ważne że na odpowiedz czekają całe rzesze wedkarzy z okręgu Tarnobrzeg. |
||||
rapala11
Od: 2008-12-24 Posty: 8 |
20 stycznia 2011 13:20 | |||
| Kolego a co twoim zdaniem tak ciekawego się dzieje w O.Rzeszów?O ile dobrze mi wiadomo to zbiornik Wilcz Wola podlega pod O.Tarnobrzeski!Jestem karpiarzem i niestety mam na temat zakazów wprowadzanych w ostatnim czasie przez poszczególne okręgi takie samo zdanie co kolega Krzysztof!Ale jestem także spiningistom,ktory często wędkuje na tym zbiorniku.Jestem osobą tolerancyjną i z szacunkiem tartuję innych wędkarzy lowiących innymi metodami ale i tego wymagam od innych.Wprowadzony przez O.Tarnobrzeski "zakaz jakiegokolwiek znakowania lowiska" jest wilelkim nieporozumieniem co może tylko świadczyć o braku jakiegokolwiek myślenia przez osoby ustanawiające taki zakaz.Wprowadzenia takiego zakazu na zbiorniku gdzie można wędkować ze sprzętu plywającego wywołuje częste nieporozumienia między spiningistami a karpiarzami łowiącymi z brzegu!Często się zdarza rzucanie przynętami spiningowymi w te miejsca gdzie wędkarze łowiący karpie mają umieszczone zestawy.Dobrze to wiem ze swojego doświadczenia ponieważ już kilkakrotnie znalazłem się w takiej sytuacji.I na pewno,nie że tak chciałem ale dla tego że karpiarzy pozbawiono możliwości oznakowania łowiska!Gdyby w takim miejscu stał marker taka sytuacja nie miała by miejsca.Odrazu zaznaczam że jestem przeciwnikiem znakowania łowiska butelkami itp. a zwolennikiem markerów sztycowych.Jako wędkarz,który łowi karpie i jako spiningista który łowi z pontonu! | ||||
aqq1
Od: 2009-01-10 Posty: 187 |
20 stycznia 2011 14:36 | |||
| Patrz regulamin okręgu Rzeszów.Jeszcze większe obostrzenia niż w tarnobrzeskim.Jaki ruch masz szanowny kolego na wilczej woli spiningując z łodzi.Praktycznie tylko przed zaporą . No i może wzdłuż starego koryta.I to nie w każdym miejscu.Spróbuj wpłynąć od "trupka" w stronę mostu na stecach.Wszędzie postawione są bojki z butelek czy wielkie kostki ze styropianu.Lub pływają żywce na uwięzi.
A pytania powinny być kierowane do zarządów okręgów gdyż to oni uchwalają taki regulamin.Pozdrawiam |
||||
Krzysztof Rybus
Od: 2011-01-20 Posty: 6 |
20 stycznia 2011 16:36 | |||
|
Posłuchaj kolego ,z tymi problemami możesz się zgłosić do straży rybackiej lub policji,mnie to co wyprawia Józek i jakaś spółka z Rzeszowa ,obchodzi tyle co zeszłoroczny śnieg,ja tylko chcę pojechac na kilka dni na ryby,NIE PO, tylko na i móc w spokoju oddać się uprawianiu mojego hobby i chcę aby mi to umożliwił Polski Związek Wędkarski,któremu co roku płacę składki a jak do tej pory to tylko rzuca mnie (nam ) kłody pod nogi.Pozdrawiam. |
||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
20 stycznia 2011 22:24 | |||
| całkowicie popieram pretensje Krzysztofa. Jestem wędkarzem od małego dziecka, w tej chwili zajmuję się karpiarstwem i staram się złapać jak największą rybkę oraz mile spędzić czas nad wodą. Nadmieniam, iż wędkuję na żywej rybie i nie zabieram jej na patelnię.
Zauważyłem, że w ostatnich latach w naszym okręgu tarnobrzeskim dzieją się różne "ciekawe historie" z regulaminami na wodach w okręgu tarnobrzeskim, np. mnie intryguje niezwykle regulamin na wydzielonym zbiorniku wodnym w Szymanowicach i w Janowie Lubelskim. W Szymanowicach jest piękny zalew, ale nie można po nim pływać. Dlaczego? Skoro na większym zalewie w Wilczej Woli można pływać i wywozić, to dlaczego gdzie indziej nie można tego robić. Kto wymyśla takie zakazy? Dlaczego w Szymanowicach nie można wędkować w nocy, czy to akurat w tym miejscu jest to niebezpieczne??? Czy to jest propagowanie wędkarstwa według regulaminu RAPR. Dlaczego na lodzie na Szymanowicach mogę wędkować w soboty i w niedzielę od godz 8.00 - 16.00 w okresie zimowym, a w inne dni jest zakaz. Czy te zakazy są zgodne z prawem? Przecież płacąc za kartę wędkarską, opłacam cały rok wędkowanie na wodach PZW, czy zalew w Szymanowicach nie jest wodą PZW??? Do czego są te zakazy??? Czemu mają służyć??? Przecież zbiornik jest zarybiany z moich pieniędzy, a ja chcę pojechać sobie na wędkarską zasiadkę na potężny zalew, na 2 - 3 dni i nie mogę wędkować!!! KOSZMAR Zalew w Janowie Lubelskim, piękna woda, piękne kąpielisko, ośrodek wypoczynkowy. Ludzie wypoczywając pływają sobie na rowerkach wodnych, kajakach, a karpiarze szukając miejscówki, chcą zbadać wodę nie mogą wypłynąć zarejestrowanym pontonem lub łódką zdalnie sterowaną ponieważ jest zakaz! PARANOJA. Czyli komuś wolno, a mi nie wolno. O rozbijaniu namiotu już nie wspomnę... Regulamin w Janowie Lubelskim można podsumować w ten sposób: zalew obfitujący w piękne okazy karpia do 20 kg, jest to woda od zawsze wędkarska i dla wędkarzy, regularnie zarybiana i dorybiana przez związek PZW,ALE... KTO POSIADA WĘDKĘ NIE MOŻE NA NIEJ WĘDKOWAĆ, JEST KATEGORYCZNY ZAKAZ. PROSZĘ ZROBIĆ W TYŁ ZWROT I UDAĆ SIĘ NA GRZYBY DO POBLISKIEGO LASU... Czy POLSKI ZWIĄZEK WĘDKARSKI jest poważną instytucją? Dlaczego ludzie, którzy zainspirowani nową/starą dziedziną wędkarstwa - karpiarstwo są nierozumiani, nieszanowani? Przecież Ci ludzie wędkują na żywej rybie. Mam wrażenie, że większe poszanowanie ma wędkarz na rowerku, który nie podaruje płotce mniejszej od malego palca. Jak sam nie zje, to podrzuci kotkowi...Chyba powinno być odrotnie. Jestem bardzo ciekawy wypowiedzi osoby upoważnionej ze struktur PZW na temat tych zakazów i uzasadnienia wiarygodności tychże regulaminów. |
||||
|
Janusz Trzmielewski Od: 2008-12-07 Posty: 39 |
21 stycznia 2011 00:14 | |||
| ciekawe jak by zareagowali tyczkarze na zakaz łowienia tyczka dłuższą niż 8 metrów , przecież dłuższa wędka oznacza zbyt dalekie nęcenie i odciąganie ryb od brzegu zdaniem niektórych .
Jednym z podstawowych obowiązków członka PZW jest przestrzeganie uchwał oraz regulaminów ,lecz nie oznacza to że drogą uchwały można wprowadzać przepisy sprzeczne z ustawą o rybactwie śródlądowym ,regulaminu amatorskiego połowu ryb . oraz statutem PZW ,taka sytuacja wkrótce może doprowadzić do tego że zaczną się pojawiać uchwały zakazujące np. używania haczyka , wędki dłuższej jak 8 metrów , wędkowania podczas upałów itp.bzdury . Pamiętajmy że poza obowiązkami mamy również swoje prawa statutowe : 5) uprawiać wędkarstwo w wodach Związku zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i obowiązującym w PZW „Regulaminem amatorskiego połowu ryb”; prawo Polskie oraz RAPR nie zakazuje stawiania bojek ,czy spiningowania w czwartek . Uważam że wprowadzanie tego typu zakazów łamie nasze podstawowe prawa wynikające ze statutu PZW. W temacie sypania zanęty w dużych ilościach rzekomo przez karpiarzy ,jestem przekonany że zawodowy tyczkarz jednorazowo wrzuca do wody znacznie więcej zanęty niż karpiarz na kilkudniowej zasiadce ,z tym że żadnemu karpiarzowi nie przyszło by do głowy zakazać tyczkarzowi np.stosowania kubeczka zanętowego .Po drugie nikt nikomu nie zabrania nasypać wiadro kukurydzy i zanęty pod trzcinkami w celu zatrzymania ryby w łowisku ,poza tym każdy karpiarz dobrze wie że duże ryby trzymają się z daleka od górki zanęty w której buszuje jedynie drobnica .Głównym powodem braku brań pod brzegiem jest to że w naszych akwenach po prostu nie ma ryb ,gdyż zdecydowana większość tych które się dały złapać zostały zjedzone , i tu należy się doszukiwać powodów takiego stanu rzeczy a nie obwiniać karpiarzy za cale zło tego świata. To co sie ostatnio dzieje w środowisku wędkarskim jest takim zachowaniem psa ogrodnika ,skora ja nie spininguje to zakazać tej metody ,skoro nie łowie metodą gruntową to tez zakazać ,a jak jestem spiningista to zakazać łowienia na spławiki ,a jak akwarystą to zakazać używania haczyka . Wszyscy jesteśmy wędkarzami i jednakowo kochamy swoją pasje ,nie rzucajmy sobie nawzajem kłód pod nogi bo to do niczego dobrego nie prowadzi . |
||||
Piotr Wroński
Od: 2009-11-18 Posty: 8 |
21 stycznia 2011 18:02 | |||
| na forum odezwali się następni etyczni wędkarze, następni ponieważ wcześniej byli spławikowcy, ,poźniej muszkarze i spinningowcy. uwagi co do ruskich wędek - nie na miejscu, każdy wędkuje jak mu się podoba a co ważniejsze za te same opłaty co bardziej wyposażeni wędkaże. można mieć zastrzeżenia co do regulaminu i ja takie też mam, natomiast niezgodzę się, że zakaz znakowania jest błędny. panów karpiarzy i pseudokarpiarzy, znakowanie łowiska markerem, pseudomarkerem lub czym popadnie , nie byłoby zakazu gdybyście po sobie sprzątali, na brzegu też. co do Szymanowic, gdzie ty chcesz tam wywozić? tam 3/4 zbiornika jest bardzo płytka (poniżej 1m). co do janowa to za zakazy podziękuj kolegom karpiarzom z janowa, którzy z tego co mi wiadomo za wstawiennictwem właściciela wody i terenów rekreacyjnych (dyr. OSiR) wymusili zmiany w regulaminie. | ||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
21 stycznia 2011 19:08 | |||
| Kolega chyba nie wie co to jest marker. Zarówno ten stawiany wędką jak również marker rurowy. Bardzo rzadko spotyka się ludzi którzy zostawiają swoje markery , których koszt kształtuje się od 20-150zł. Co innego buractwo korzenne pozostawiające butelki czy kawałki steropianu na sznurku ale karparze tego nie robią. Co do śmieci to RAPR nakłada na każdego wędkarza obowiązek sprzątania stanowiska bez względu na stan w jakim stanowisko zastał. To po pierwsze.
Ciekawe dlaczego wracający z zasiadek karpiarze wiozą ze sobą nieraz po 3 worki foliowe śmieci po 120litrów każdy? Ano dlatego że nie lubimy siedzieć w śmietniku na rybach a po zasiadce po sobie sprzątamy. To po drugie. Nie wiem z jakimi miałeś kolego doczynienie karpirzami ale chyba byli to karpiarze tylko z nazwy lub mylnie przez kogoś tak nazwani. My nie patroszymy ryb na brzegu i nie wyrzucamy tych odpadków rybich w krzaki. Po prostu nie bierzemy żadnych ryb. Łapiemy, robimy zdjęcie, odkażamy ranę w pysku i wypuszczamy. Nie upychamu w kretowiska i nie wkopujemy w ziemie torebek po zanętach, płatkach owsianych i pudełek po robakach bo ich nie używamy. Na łowisku mamy worki na śmieci i wiemy jak się z nich korzysta. To po trzecie. Więc jeśli nie wiesz na czym karpiowanie polega to nie zabieraj głosu i nie wprowadzaj fermentu do dyskusji. Zakazy niby przez karpiarzy Twoim zdaniem ? A może przez narciarzy wodnych i użytkowników paralotni też ? |
||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
21 stycznia 2011 19:22 | |||
| Nie znasz kolego dobrze Szymanowic, ale również masz dziwne pojęcie o wędkowaniu. Uważasz, że im głębasz woda, tym większa rybka i odrotnie?
A co do Janowa to bardzo się mylisz... |
||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
21 stycznia 2011 19:49 | |||
| Wroński Piotr Wiceprezes d/s Zagospodarowania Wód Zarząd Okręgu PZW w Tarnobrzegu. Dbacie tam o nas w zarządzie w Tarnobrzegu...
Miejmy, nadzieję tylko, że kiedyś przyjdzie czas na zmiany... |
||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
21 stycznia 2011 19:51 | |||
| Wilczą Wolę to już całkowicie na łopatki rozłożyliście :( | ||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
21 stycznia 2011 19:59 | |||
| No jeśli kolega jest odpowiedzialny za tą działkę to niestety nędza a po wędkarsku mówiąc dno i 10m mułu.Nie lepiej to pomyśleć o gospodarowaniu wodami a nie głupie regulaminy wymyślać ? Czas pozmieniać to i owo w Tarnobrzeskim ZO PZW bo na razie to jakiś CIEMNOGRÓD.
To co się dzieje po zarybieniach to masakra. Dlaczego po zarybieniach ryba nie ma czasu na rozpłynięcie sie po zbiorniku? Dlaczego wpuszcza się nad wodę i pozwala wyłapać 99% wpuszczonej ryby? Jak to jest gospodarowanie wodami ta ja wymiękam. Ale kolega chyba nie ma nic sobie do zarzucenia i w lustro patrzy bez obrzydzenia. Za to bzdurne regulaminy wymyślać to się potrafi. Ja bym się kopnął wiadomo gdzie i zaczął od siebie wielkie reformowanie. Kurcze cud jakiś się pełno reformatorów regulaminów porobiło. Może tak wiecej znajomości obowiązujących przypisów i samokrytycyzmu. Jak spełniacie swoje obowiązki nałożone na Was przez Statut PZW? Tak ma wyglądać propagowanie wędkarstwa? KPINA panowie. |
||||
sajgonsrz
Od: 2011-01-21 Posty: 4 |
21 stycznia 2011 20:33 | |||
| <fieldset> Panie Wroński
wytłumaczę panu kto to jest karpiarz .karpiarz to nie jest wędkarz który obłożył się sprzętem dookoła siebie-- tylko karpiarzem się stajesz w trakcie swojego postępowania nad wodą tzn. etycznie postępujesz ze złowionymi rybami delikatnie je wypuszczasz z powrotem do wody, dbasz o środowisko ,sprzątasz wokół siebie nie tylko po sobie doskonalisz sprzęt i metody i masz z tego ogromną frajdę że spędzasz mile czas z przyrodą otaczającą cię. Dlatego proszę nie nazywąć wszystkich jako KARPIARZY . A co do tych zakazów w regulaminie w okręgu TG to te regulaminy w 99% uderzają w karpiarzy . dlatego proponuje nowe zakazy na wodach TG. 1 zakaz używania spławika o większej wyporności jak 1 gram 2 zakaz używania wędki dłuższej jak 2 m 3 zakaz używania w spiningu główek większych jak 15 gram 4 zakaz używania gumiaków jak pan myśli że te zakazy wydaja się panu bzdurne - to tak samo nam się wydają bzdurne zakazy używania echa stawiania markera czy wywożenia zanęty </fieldset> |
||||
roman1
Od: 2009-01-04 Posty: 42 |
21 stycznia 2011 22:34 | |||
| Koledzy spokojnie czym więcej zakazów i mniej ryb tym częściej wędkarze będą odchodzić z PZW.Jest szansa że szybciej relikt komunistyczny padnie.Wasze Zarządy Okręgów będą was w tyłek całowac byście wrócili myśle ,że nastąpi to niedługo.Pozdrawiam | ||||
|
Janusz Trzmielewski Od: 2008-12-07 Posty: 39 |
21 stycznia 2011 22:42 | |||
| <legend> </legend> argument śmiecenia na akwenach
ja to widzę tak : Śmieciarz - Państwowa Straż Rybacka -kara zgodna z regulaminem PZW A nad naszymi wodami wygląda to tak : śmieciarz ,posiadacz tripoda ,namiotu karpiowego itp.-kara -zakaz stawiania markerów i używania sprzętu pływającego ,echosondy , rozbijania namiotów ,łowienia w godzinach nocnych , oraz wiele ,wiele innych . śmieciarz - nie stawiający markerów i nie używający sprzętu pływającego -BRAK KARY śmieciarz -turysta biwakowicz , plażowicz- nie wędkarz - BRAK KARY!!!!!!! (NIE PODLEGA PRZEPISOM PZW) Wędkarz NIE śmiecący , wypuszczający wszystkie złowione ryby - kara(tylko za co???????????) - zakaz : stawiania markerów ,używania sprzętu pływającego ,echosondy , rozbijania namiotów ,łowienia w godzinach nocnych , oraz wiele ,wiele innych . Jaka jest prawdziwa przyczyna i za co karania tych ostatnich ????????????????????????????????? !!!!!!, prawo polskie ,RAPR i przepisy pzw ,przecież nie przewidują kar dla wędkarzy etycznych . |
||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
21 stycznia 2011 23:03 | |||
| Jaśnie Panie Inkwizytorze o polskim prawie masz takie samo pojęcie jak o przytaczanych przez siebieprzepisach RAPR. Karanie należy w przypadku PZW do Sądów Koleżeńskich. Ten Wasz bezprawny Regulamin powstał jako kara? Kara dla wędkarzy ? A może więcej nad zbiornikami kontenerów na śmieci ustawić? Może częstsze kontrole robić razem z Policją, która poza PSR może na miejscu ukarać za zaśmiecanie? Głową ruszyć trzeba a nie ruszać na wojnę z wędkarzami Okręgu. To wędkarze utrzymują ten Okręg Tarnobrzeski. I to wędkarze mogą zmienić Zarząd bo nie respektuje ich statutowych praw i działa na szkodę wędkarzy i wędkarstwa.
Ja jestem posiadaczem tripoda, namiotu karpiowego i nie życzę sobie porównywania mnie do śmieciarza.Nie będę tolerował takich porównań. Miarkuj się kolego zanim się zbytnio zagalopujesz. |
||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
21 stycznia 2011 23:11 | |||
| Sprostowanie do poprzedniego postu. Żle spojrzałem i myślałem że napisał swoją interpretację regulaminu kolega Piotr Wroński. No trudno kliknąłem i poszło. Od kilku dni myślimy intensywnie nad tym jak przemówić do rozsądku niektórym działaczom Okręgu i działamy może trochę zbyt impulsywnie.
Jeszcze raz przepraszam. |
||||
bajabongo
Od: 2011-01-20 Posty: 2 |
22 stycznia 2011 00:30 | |||
| Panowie ..... Pan Wroński reprezentuje okręg ! Znam tych ludzi !!! To Wks Sanger z Janowa a raczej ich wspaniały prezes pan Garbacz spowodował iż taki regulamin jest opracowany.... To na wniosek tego Garbacza z Janowa wszyscy nie ważne karpiarze czy nie muszą teraz podporządkować się tym durnowatym zapisom regulaminowym . Jeśli ktoś ma wątpliwości to zapraszam do nas ....do siedziby okregu wszelkie pisma Garacza będą przedstawione .... To Garbacz i jego klub robi robotę a nie okreg pzw TBG !!!!!!!!!!!!!!! Są na to dowody na piśmie.......jest również news o tym iż w Janowie ze względu na Garbacza jest chęć powstania drugiego koła PZW ..... Tak to nie ściema ...... po to tylko aby raz na zawsze zagarnąć zalew Janów ....i nie wążni są karpiarze czy zwykli wędkarze ....Wszystko jest robione pod smieszny WKS !!!!! Na to wszystko sa dowody w postaci pism .......Zapraszam do okregu.... Dla wielu z WAS moze to być szokiem ale taka jest prawda ....Nie okręg wprowadza zmiany a Garbacz z Janowa !!! | ||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
22 stycznia 2011 07:50 | |||
| Jasne a świstak siedzi bo wiewiórka była nieletnia. Regulamin wprowadził w życie swoją uchwałą Zarząd Okręgu PZW. Kto był motorem stworzenia tego badziewnego regulaminu to doskonale wiadomo. Do poprzedniego nazwiska należy także dodać Prezesów: N. Dęba, Szymanowice, Opatów. Chyba się panom Prezesom zdaje, że zaczną tłuc niezłą kasę jeśli zmienią status zbiornika wg nowych zapisów. Chyba jednak zapomnieli , że przejdą na samofinansowanie. Żeby ściągnąć wędkarzy nad wodę trzeba mieć coś do zaoferowania a nie tylko dodatkowe opłaty, dodatkowe regulaminy. Nie będzie wędkarzy to i kaski nie będzie . Zarybienia to chyba kaczki będą prowadzić przenosząc ikrę z innych wód. No nic, ponieważ wędkowanie w zimie pod lodem na Szymanowicach będzie tylko możliwe w dni wolne od pracy to w ciągu tygodnia opłaty można tłuc za wstęp na lodowisko .
Nikt mi nie zamydli oczu, że sprawa Regulaminu to sprawa jednego człowieka i tylko on ponosi za to odpowiedzialność. Bzdura. |
||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
22 stycznia 2011 08:13 | |||
| ale chyba można ten regulamin oprotestować, przecież to nie jest ich prywatna woda. Tak jak w Szymanowicach. My płacimy na to kasę, a lokalni watażkowie robią co chcą. W Janowie to przynajmniej chłopy wpuszczają dużą rybę i pilnują żeby nie została zjedzona (w dużych ilościach). Ale na Szymanach to już karpia jedzą przy każdym posiłku dnia.
Słyszałem, że na Szymanowicach od nowego sezonu będą stały bramki jak na lotnisku. P. Ciepliński tak zarządził...;) |
||||
Krzysztof Rybus
Od: 2011-01-20 Posty: 6 |
22 stycznia 2011 11:14 | |||
| Cieszę się ,że mój post wywołał tak burzliwą dyskusję,sądzę że jak ludzie ze sobą rozmawiaja to są w stanie wypracować jakieś wspólne stanowisko i dojść do porozumienia.
Należę do Sandomierskiego Klubu Karpiowego "Cyprinus",który powstał przy kole nr1 w Sandomierzu. Naszym celem jest między innymi propagowanie wędkarstwa karpiowego, poszukiwanie nowych łowisk, w których pływają karpie i amury. Wymieniamy się doświadczeniami dotyczącymi łowisk, sprzętu i przynęt, zdobytymi w czasie zasiadek karpiowych. Wspólnie wyjeżdżamy oraz organizujemy zawody. Staramy się pokazywać innym wędkarzom, na czym polega nowoczesne karpiowanie, zasada złów i wypuść. Wszystkie złowione przez nas ryby wracają do wody. Zasady wstępowania do Sandomierskiego Klubu Karpiowego CYPRINUS: O przystąpieniu do Klubu Karpiowego nowego członka decyduje Zarząd Klubu Karpiowego. Przy ocenie kandydata pod uwagę brana jest opinia w środowisku karpiowym. Kodeks Etyczny: 1. Doskonal sprzęt i metody połowu! 2. Licz na jakość, nie na ilość! 3. Konkuruj przede wszystkim z samym sobą! 4. Nie przeszkadzaj wędkarzom łowiącym w pobliżu! 5. Dbaj o środowisko!!! 6. Na łowisku zachowuj się jak najciszej! 7. Posprzątaj po sobie!!! 8. Bierz udział w zawodach karpiowych! 9. Propaguj wędkarstwo karpiowe! 10. Obchodź się z rybą delikatnie! 11. Staraj się wypuszczać złowione karpie! Jak do tej pory jest nas 25 klubowiczy ,nie tylko z Sandomierza,są koledzy z Ostrowca Św.,Stalowej Woli,Starachowic i Sędziszowa Małopolskiego i łączy nas wspólna pasja połów karpi i amurów. Więc i tu się zwrócę do pana Wrońskiego,nie każdy wędkarz posiadający stojak na wędki a na nim karpiówki z dużymi kołowrotkami to karpiarz. Prawdziwym etycznym karpiarzem nie staje się z dnia na dzień,większość z nas w przeszłości zabierała ryby na patelnię ,włącznie ze mną .Do tego trzeba dorosnąć ,dojrzeć,żeby zobaczyć w rybie przeciwnika ,któremu po przegranej przez niego walce ,zwracamy życie.Nie ma pan pojęcia jak cieszy złapany karp,którego dwa lata temu już raz złapaliśmy. Pisze pan również ,że też nie jest zadowolony z pewnych przepisów obowiązujących w naszym okręgu,nie bardzo wiem jak mam to rozumieć ,przecież to pan zaklepuje owe przepisy i pan wraz z kolegami stanowi prawo w okręgu,no chyba ,że jest inaczej. Czy pan Garbacz nie będący w zarządzie okręgu ,moze uchwalać przepisy na cały okręg ,no nie dajmy sie zwariować. Może lobbować co najwyzej ale nie uchwalać,jeżeli przepisy są złe i Wy o tym wiecie to co Wy tam w tym zarządzie jeszcze robicie? Nawiąże jeszcze do Szymanowic,widzę ,że nie zna pan dobrze zbiornika ,my mieliśmy to szczęcie popływać z echosondą i pobadać dno zbiornika .Dane nam to było tylko i wylącznie podczas zawodów a szkoda i proszę mi wierzyć ,że jest to dosyć ciekawy zbiornik,może nie od strony łąki ale reszta jest godna uwagi.Tylko jak zwykle jest jakieś ale, a mianowicie zbiornik po kilku latach użytkowania ,stał się prawie prywatnym kol. Cieplińskiego,który zachowuje się jak pies ogrodnika ,a dziwne jest ,że nas nie rozumie bo przecież kiedys do naszego klubu należał.Komu służy zakaz połowy ryb w nocy ,chyba co najwyżej kłusownikom ,bo nie wierzę,żeby strażnik Mirek pilnował zbiornika każdej nocy.Najlepszymi strażnikami w nocy są sami wędkarze . Myślę ,że jesteśmy w stanie wypracować zadawalający obie strony kompromis,powińniśmy ze sobą ściśle wspólpracować ,żeby w przyszłości nie były uchwalane takie bzdurne przepisy,uniemożliwiające uprawianie naszego hobby. Proszę mi wytłumaczyć jedną sprawę i tu prośba do zarządów okręgu i zarządu głównego: dlaczego mam zapłacić 265 zł na nowy rok na Wasze konto ,skoro jadąc nad wode na kilka dni nie będę mógł w spokoju i ciszy połowic karpi i amurów, tak jak lubię ,tylko ZAKAZY ,ZAKAZY I ZAKAZY Serdecznie wszystkich pozdrawiam. |
||||
aqq1
Od: 2009-01-10 Posty: 187 |
22 stycznia 2011 11:14 | |||
| Mamy to co chcieliśmy.Zarząd okręgu nie wybrał się sam.To my wybraliśmy delegatów na zebranie sprawozdawczo-wyborcze okręgu Tbg.Widząc nowy skład prezydium nie jestem zaskoczony tym co się dzieje. Kto grzebał przy regulaminie dobrze wiem , przypadkiem widzialem notatki.Zgadzają się co do joty z wprowadzonym regulaminem.Macie rację,prezesi kół traktują podległe kołom wody jako prywatne folwarki.Szczególnie Szymanowice są tego jaskrawym przypadkiem.
Piszecie że karpiarze tacy etyczni,kulturalni.A koniowi to powidzcie,ma duża głowę to przyjmie.Maiłem przypadek na szymanowicach.Podszedł do mnie na stanowisko karpiarz ,chyba. Pyta czy moze zająć moje stanowisko bo zostaje na noc.Gdy mówie że nie wolno w nocy to odpowiada że mu Ciepliński pozwolił.Zajmuj,nie ma sprawy.Łowilem tyczką a tu gościu wyjmuje kobrę i zaczyna nęcić.Myślałem że mnie trafi.Po scysji miałem zaraz kontrolę.Niemiłą.Od tamtej sprzed 3 lat sprawy nie jeżdże na szymanowice.Wolę wilczą wolę lecz z wilczej woli zarząd okręgu zrobił nędzę,bezrybną nędzę opanowaną przez "spółki"mięsiarskie łojące wszystko do spodu.Podejrzewam że nie chodzi im o samą wodę lecz obwód rybacki i korzyści płynące z tego tytułu. |
||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
22 stycznia 2011 12:15 | |||
| Panie Krzysztofie Rybus, inteligentny z Pana facet i rozsądny oraz rozważny. Gdybyśmy mieli Pana w zarządzie....
Serdecznie podrawiam i w pełni popieram Pana ostatni post. |
||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
22 stycznia 2011 12:20 | |||
| A co do Wilczej Woli, śmiem twierdzić, że jest to jeden z najładniejszych zbiorników w okręgu, lub w trzech sąsiednich okręgach.
Od kiedy ten zbiornik jest pod okręgiem Tarnobrzeg, został niemiłosiernie zgnojony. Za to, co zrobiliście z Wilczą Wolą to 15 lat odsiadki bez zmrużenia oka i codziennie rano pała i zimna woda.... |
||||
|
Dyrekto Od: 2008-12-31 Posty: 136 |
22 stycznia 2011 13:18 | |||
| paranoja Panowie paranoja ... nie jestem karpiarzem choć ktoś mógłby mnie tak nazywać. sprzątam po sobie a właściwie po innych . często a właściwie prawie zawsze po biwakowcach którzy mając możliwość wędkowania pozostawiają po sobie wszystko ....od skarpetek po podpaski i pieluchy nie mówiąc o "szkle" . jak pisaliście my wędkarze jesteśmy karani za kogoś , ale dlaczego nie kara się nie wędkującego? markery jak kolega pisał są zbyt drogie by je tam zostawiać (pomijając butle plastikowe czy styropian z budowlanki). zabrania się nam wędkującym zasiadek bo co? kolega kłus nie ma czasu grabić? ludziska jeżeli macie jakiekolwiek pojęcie o wędkarstwie tak zwanym karpiowym to nie atakujcie ich z zazdrości ... kurcze blaszka ja mam taki sam sprzęt jak oni , tripod,namiot, butla itp. ale nie nastawiam się typowo na "prosiaka" ten sprzęt to dla mnie pewnego rodzaju wygoda bo kocham siedzieć nad wodą nawet i trzy tygodnie kogo to kurna obchodzi ,żal że mam tyle urlopu ? to moja sprawa jak go spędzam ... a ryby ? praktycznie rzadko wyciągam socz z torby bo jak pisze kolega wyżej nie ilość mnie interesuje a jakość. a najlepszą frajdę mam wtedy kiedy trafia się sztuka koło metra i daję jej buziaka ... a obserwujący dostają białej gorączki ... czasami zakazy , nakazy są efektem niezaradności i złej gospodarności ... a to ma wiele czynników ot chociaż podstawowy - brak kontroli - to daje duuuuużo swawoli . warto to przemyśleć. pozdrawiam | ||||
aqq1
Od: 2009-01-10 Posty: 187 |
22 stycznia 2011 14:56 | |||
| lukasz_cr - to JEST najpiękniejszy zbiornik w okolicznych okręgach.Potwierdzam w zupełności Twoje słowa.Został zgnojony przez okręg TBG.Chociaż Rzeszów też nie jest bez winy.Jeżeli tam łowisz to wiesz co się tam dzieje.Jakie spółki wędkują na szparówce,rzeszowiaku czy na błotach.A szczególnie cygańsko-pijacko-śmieciarski całoroczny biwak Józka z Tarnobrzega i jego kumpli na w/w.Spróbuj zareagować to Cię spotka to co mnie .Porżnięte opony w samochodzie.Wiedzieli że przedstawiłem się dzwoniąc do straży.
Sprzątam po sobie,po innych również.Dlaczego jednak mam być smieciarzem zbierającym po kimś śmieci.Tak łatwo scedować to na wędkarzy?A co z ptrzypadkowymi turystami.Za nich,ja wędkarz też mam robić porządek? Dlaczego wg.regulaminu okręgu mając w siatce komplet ryb objętych limitem mam natychmiast opuścić łowisko.Rzadko biorę ryby lecz regulamin pozwala przetrzymywać mi ryby przeznaczone do zabrania nie dłużej jak 24 godziny. Ilu z Was komentujących jest bez winy.Wielu ma w nosie etykę ,ochronę,koleżeństwo.Czy przypadkiem nie służy to do osiągania własnych celów?Co prawda nie podobają mi się ograniczenia w regulaminie a szczególnie połów w nocy lecz jak można inaczej ograniczyć mięsiarskie zapędy kolegów wędkarzy.Zaznaczam, jestem stary stażem i wiekiem lecz proszę mnie nie porównywać do "betonu związkowego" lub krzyczeć na mnie jak to zrobił bajabongo |
||||
sajgonsrz
Od: 2011-01-21 Posty: 4 |
22 stycznia 2011 19:03 | |||
| witam a tu poniżej to co napisał na pewnym portalu pan agg1---popieram zasadę złów i wypuść lecz nie powinno to dotyczyć takiego prosiaka jakim jest karp.Karp to śmieć i chwast który powinien być tylko w stawach chodowlanych i w sklepowych zamrażarkach.Jak ktoś lubi padlinę karpiową.Tworzycie tzw kluby karpiowe,chcecie dyktować warunki pozostałym wędkarzom.A w imię czego mam stosować się do Wasych wymysłów.Dlaczego w PZW są równi i równiejsi.Dlatego że należy do klubu karpiowego to obowiązują go inne regulaminy niż pozostałych członków PZW?Przykład -zbiornik Szymanowice w okręgu tarnobrzeskim. Chcecie łowić karpia?Łówcie go i chodujcie.Lecz wydzierżawcie sobie ku temu zbiorniki i zarybiajcie karpiem.Ale za swoje pieniądze.Za związkowe powinno się zarybiać naszymi rodzimmymi gatunkami.Nie takim śmieciem jakim jest karp,amur czy tołpyga.Pozdrawiam ---- najwidoczniej ten pan uważ rybę karp która pływa w naszych wodach od XIV wieku jako obcą wedłuk mnie powinien zacząć chodzić do specjalistycznej poradni w jakim celu wiadomo
|
||||
aqq1
Od: 2009-01-10 Posty: 187 |
22 stycznia 2011 20:15 | |||
| Proszę nie odbiegać od tematu.Odpowiadając szanowny pan wyrwał z wpisu pod apelem moją wypowiedż.Nie jest ona jedyną negatywną.Cytuję kolejną występującą pod tym apelem:
"Zgadzam sie całkowicie z tym co jest wyżej z jednym zastrzeżeniem,a mianowicie,że panowie łowcy karpi przestaną wrzucać tony różnego świństwa do wody,wywozić po kilka wiader kukurydzy,pelletu i innego badziewia.To też dzięki Wam,karpiarzom nie ma ryb bo woda w zbiornikach robi się kwaśna,zalegają setki kilogramów ,np. kukurydzy na dnie ,która pleśnieje i między innymi dlatego ryb nie ma.To nie wina tego,że ja wezmę 2 rybki bo dzieciaki lubią,a łowię 5 razy w roku.Od tego woda nie ubożenie.To łowcy karpi i karpików robią z wody syf w której potem nic oprócz karpia nie chce pływać.Znam takie łowiska i wiem,że zanim tam zaczęto wpuszczać karpie były liny,leszcze,karasie złote,trafił się węgorz.Teraz został już tylko karp i czasem karaś ale srebrzysty.A więc panowie,zacznijcie od siebi,a mam na myśli łówcie sobie na jednym,dwóch zbiornikach.Tam sobie wpuszczajcie waszego kochanego swiniaka,a reszte wód zostawcie w spokoju to i ryba będzie.Poza tym karp nie jest naszą rodzimą rybą,jest chwastem w naszych wodach więc o czym tu dyskutować.Pozdrawiam." Wszystkich mających inne niż pan zdanie odsyłasz do poradni psychiatrycznej? Opinii swojej nawet pod presją, nie zmienię a wizyta u psychoterapeuty nikomu jeszcze nie zaszkodzila,wręcz pomogła. |
||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
22 stycznia 2011 20:31 | |||
| Ty kolego ze środowiska i biologi miałeś chyba dwójkę. Nawet nie bedę komentował tego co napisałeś... A wiesz, że w Wigilię nie tylko zwierzęta mówią ludzkim głosem, ale i Wisła płynie w drugą stronę? | ||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
22 stycznia 2011 20:40 | |||
| Wypada cokolwiek wiedzieć na temat karpiowania żeby o tym pisać. Setki kilogramów kukurydzy. Umiesz kolego liczyć ? Chyba nie specjalnie. Worek kukurydzy to 40zł a w worku jest 50kg. Żeby wysypać do wody setki kilogramów powiedzmy 100 trzeba 2 worki czyli 80zł. Ponieważ ja wiem a kolega zapewne nie, że należy kukurydzę ugotować aby była przydatna do celów karpiowych to kilkanaście godzin musiałbym gotować te 2 wory kukurydzy, żeby je potem do wody wysypać. Taka jest prawda.
Poza kukurydzą używamy także innych rzeczy. Pellety i granulaty ale to sa rzeczy, które w krótkim czasie całkowicie sie rozpadaja i pozostawiaja po sobie dużo smacznego dla ryb zapachu. I na koniec kulki . Wiekszość kulek proteinowych jakich używamy także pracuje w wodzie powoli oddzielając droginki materii z jakich je wykonano. Po nocy leżenia kulki w wodzie jej średnica potrafi sie zmniejszyc o 50%. Wszystko zależy z jak grubych frakcji zotała wykonana. Nie opowiadaj tutaj bzdur i nie twórz teorii spiskowych. Guzik wiesz o karpiowani . Nie kłam Pinikio bo nosem komus oko wybijesz. Nie wprowadzaj innych w błąd i nie powtarzaj swoich niewyważonych rewelacji tzn. głupich przemyśleń. A co do obcych gatunków to karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niz np. głowacica. Wujek Google sie kłania. Jest czas na pisanie głupich wypocin w temacie to i powinien sie znaleźć na uzupełnienie swojej edukacji wędkarskiej. |
||||
Piotr Wroński
Od: 2009-11-18 Posty: 8 |
22 stycznia 2011 20:46 | |||
| jestem pełen zrozumienia dla pisanej krytyki. wspaniale! a teraz wszytkich zapraszam do pracy w poszczególnych Zarządach Kół, do wstępowania w szeregi SSR. w PZW potrzebni są ludzie z pomysłami, którzy poświęcą swój czas na pracę i kontrolę SSR. tylko naprawdę do pracy, ponieważ przez szereg lat spotkałem się z narzekającymi wędkarzami i zmieniali zdanie jak trzeba było coś opracować i wysłuchać nie dwóch, trzech ludzi, tylko dziesiątki pism i wniosków i każdy ma rację. a jak trzeba zorganizować kontrolę, to też coś zawsze wypadnie. PZW w mojej opini potrzebuje świerzej krwi, nowych pomysłów, już niedługo nowe zarybienia , nowe przetargi, umowy, wykonywane zarybienia zgodne z przelicznikami przyjętymi w operatach wodnoprawnych, itp. itd. co do markerów, wiem co to jest, ale nie wszyscy wiedzą, że nie ma prawnego opisy markera i życzę kolegom interpretacji z którymi spotyka się straż nad wodą! | ||||
Piotr Wroński
Od: 2009-11-18 Posty: 8 |
22 stycznia 2011 20:47 | |||
| zapomniałem coś dadać, ja nie wstydzę się swoich poglądów i interpretacji. pozdrawiam. | ||||
sajgonsrz
Od: 2011-01-21 Posty: 4 |
22 stycznia 2011 20:53 | |||
| Panie agg1 ja nie napisałem że pan się nadaje do psychjatryka to pan to sobie dopowiedział najwidoczniej takie ma pan zdanie o sobie , a co do tych wypocin to proszę sobie wykopać dołek i wpuścić gatunki tzw. polskie i ogrodzić sobie drutem pod napięciem 10 000 volt życzę powodzenia . pozdrawiam, i troszkę tolerancji niezaszkodzi wobec wędkarzy którzy łapią gatunki obce według pana. | ||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
22 stycznia 2011 21:01 | |||
| LO;ego Wroński. Bardzo chętnie popracuję w Zarządzie Koła. Pod jednym wszakże warunkiem, że mojej pracy nik nie będzie torpedował w Okręgu. Działam już w SSR. Kontroluje nie tylko jak straznik. Nie lubie tylko jak mnie ktoś usiłuje uszczęśliwiać na siłę regulaminami , zakazami, głupimi gadkami i analizami nalewania z pustego w próżne. Proszę nie mówić nic o zarybieniach bo sie znowu będziemy spierać według jakiego klucza one są robione. Gdzieniegdzie to już same odpady do wody ida a nie narybek. Pomijam fakt dokonywania zarybień w nieodpowiednich do tego miejscach oraz okres karencji po zaarybieniach. Przeżywalnośc wpuszczanych ryb pomijam bo kształtuje się na poziomie kilku procent.
Co do markera faktycznie opisu i definicji nie ma. Jest za to świetnie, jasno i przejrzyście opisane co to jest wędka. Jeśli podczas kontroli PSR lub SSR spotykamy się z zarzutem łapania na 3 wędki ( w tym jedna z markerem) to pytam sie kto zostaje straznikiem. Teraz nie robi sie weryfikacji znajomości RAPR? Śmiech pusty w człowieku zbiera jak podczas kontroli słyszy taki zarzut. Sam już nie wiem czy bić czy tłumaczyc jednak cierpliwie . Z tego co widzę to od kilku juz lat ogranicza się moje statutowe prawa. Nie zamierzam tego tolerować. Mam nadzieję że inni wędkarze także nie położą uszu po sobie i będa protestować. I na koniec Zarząd strzelił byka i trzeba mieć odwagę się do tego przyznać bo obrona pozycji z góry straconych nie świadczy o odwadze ale o głupocie. |
||||
sajgonsrz
Od: 2011-01-21 Posty: 4 |
22 stycznia 2011 21:02 | |||
| Panie Piotrze Wroński wiem doskonale co mowie i pisze ja jestem w SSR od 6 lat i nietylko na papierze ale są to setki godzin spędzonych po krzaczorach ale wy w okregu macie to w dup... od paru lat prosimy o noktowizor na to niema kasy ale na przyjęcia i zabawy są i proszę niemówić mi że tak niejest Pozdrawiam Piotr | ||||
lukasz_cr
Od: 2011-01-20 Posty: 10 |
22 stycznia 2011 21:06 | |||
| Bardzo mądrze Pan napisał Panie Piotrze, bardzo...lecz jeżeli mogę zauważyć to Pan Krzysztof Rybus zwrócił się z konkretnym pytaniem do pana Rzecznika i czekamy na odpowiedź. A Pan cały czas pisze o śmieciach, bałaganie i coś tam jeszcze....
Mam nadzieję, iż koledzy którzy posiadają odznaki SSR się ujawnią, bo mi już ręce opadają... Może opowie Pan nam coś o Wilczej Woli. Bardzo proszę. Jest Pan wydaje mi się kompetentną osobą... |
||||
Piotr Wroński
Od: 2009-11-18 Posty: 8 |
22 stycznia 2011 22:35 | |||
|
proszę : zbiornik zgodnie z operatem wodnym ustanowionym przez RZGW w Krakowie jest włączony do obwodu rybackiego nr1 rzeki Łęg, inaczej mówiąc obowiązuje zarybienie ściśle określone w operacie wodnoprawnym. nie można wpuścić dowolej ryby ani gatunkowo , ani ilościowo. w okresie trzyletnim musimy wypełnić zarybienie wg wyznaczonego przelicznika. pisać w tym miejcu o ilościach trudno, ponieważ przliczniki się zmieniają. pisząc prościej na tym zbiorniku nie można "dowolnie hasać" jak na zbiornikach zamkniętych typu: Szymanowice (koryto rzeki z boku zbiornika). moje poglądy na temat wędkowania widać właśnie na zbiorniku, gdzie wolno wywozić, pływać, wędkować nocą, a liminy są przyjęte z RAPR. Mam dobrych znajomych w każdej grupie wędkujących, także karpiarzy. spotykam się z nimi i rozumiem ich niezadowolenie, nie sposób jednak wszystkich zadowolić. co by było gdyby np spinningiści w tym momencie zaczęli protestować, dlaczego nie mogą wędkować z łodzi, a jeszcze dalej idąc trollingować i w majestacie prawa będą pływać 50m od brzegu w poprzek wywiezionych zestawów karpiowych. myślę, ZO stworzył biorniki dla każdego i nie małymi środkami. mam nadzieję, że jeszcze jeden w tym roku powstanie i dla karpiarzy. co do jakości i ilości zarybień(to do innego wędkarza), trudno się odnieć do słów śmieci, kilka procent przeżywalności, lub inne insynuacje które obrażają zarówno mnie jak i inynych poświęcających czas aby tę rybę odebrać i rozwieść. 2 tony ryby na kilka zbiorników jest to praca od świtu do zmierzchu a zdarza się, że koledzy odpowiedzialni za poszczególne wody zapominają o odbiorze ryby(pomocy). |
||||
Piotr Wroński
Od: 2009-11-18 Posty: 8 |
22 stycznia 2011 22:42 | |||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
23 stycznia 2011 17:04 | |||
| [/quote]
co do jakości i ilości zarybień(to do innego wędkarza), trudno się odnieć do słów śmieci, kilka procent przeżywalności, lub inne insynuacje które obrażają zarówno mnie jak i inynych poświęcających czas aby tę rybę odebrać i rozwieść. 2 tony ryby na kilka zbiorników jest to praca od świtu do zmierzchu a zdarza się, że koledzy odpowiedzialni za poszczególne wody zapominają o odbiorze ryby(pomocy). [/quote] Kolego Wroński, żeby nie było że insynuję na temat taki czy siaki. Proszę przedstawić liczby dotyczące zarybień za ostatnie 3 lata. Wszyscy sobie porównają jakimi i jaką ilością ryb zarybiane były Szymanowice a jakimi Koprzywnica czy Karwów. Zarybienie zarybieniu nie jest równe i wiemy o tym obydwaj doskonale. Nie jest żadną tajemnicą że Szymanowice były oczkiem w głowie i tam pompowano rybę. O Koprzywnicy prawie zapomniano a Karwów olano zupełnie. Nawet nasze interwencje u kolegi Tomaszewskiego były puszczane mimo uszu. Wiadomo, że woda z tego zbiornika ucieka. Sygnalizowaliśmy kilkakrotnie i jako Klub zaoferowaliśmy wszelką pomoc w naprawieniu tego stanu. Do chwili obecnej bcisza jak makiem zasiał. Rozwiązanie tematu niktowizora jest banalnie proste. Wystarczy go przekazać jako mienie dla danego Koła. Koło za sprzęt odpowiada gdyż będzie to jego majatek i wyznacza osobę materialnie odpowiedzialną w SSR. Nie ma co kombinować jak koń z pustym wozem pod górę. Najlepsze są rozwiązania proste. |
||||
Marek Garbacz
Od: 2008-12-25 Posty: 3 |
23 stycznia 2011 21:56 | |||
Krótkie sprostowanie do wypowiedzi Pana Piotra Wrońskiego W-ce Prezesa Zarządu Okręgu PZW w Tarnobrzegu do spraw zagospodarowania wód. Panie Piotrze może dosyć ściemniania a pora na fakty, wywózka na zbiorniku Zalew była od zawsze z tym że była normowana regulaminem połowu na zbiorniku Zalew stworzonym przez Kolo które było opiekunem łowiska w oparciu o uzgodnienia z właścicielem wody, następnie uchwałą Zarządu Okręgu regulamin zostawał przyjęty jako obowiązujący w danym sezonie, mowa jest tu o latach 2006-2009. Przepisy które obowiązywały a mianowicie wędkowanie dozwolone było z brzegu a wywózka dozwolona była w obrębie swego stanowiska, modelami i innymi środkami pływającymi z tym że, inne środki pływające musiały być wodowane z przystani MOSiR po uzyskaniu zgody właściciela wody, zgodnie z zapisem umowy dzierżawy. Wywózka była dozwolona na odległość do 150m od brzegu od godziny 18.00 do godziny 8.00 dnia następnego w sezonie turystycznym od 20 czerwca do 15 września, w pozostałe miesiące można było wywozić w dowolnych godzinach, znakowanie też było dozwolone lecz poza sezonem turystycznym. Część przepisów normujących miała charakter ustnej umowy między właścicielem wody a wędkarzami którzy przestrzegali ustaleń. Wprowadzenie nowego regulaminu połowów na zbiornikach wydzielonych w 2010 roku, którego był Pan autorem mając wolną rękę przy jego tworzeniu, wprowadzał że zbiornik Zalew w Janowie został ogólnodostępny i z braku odpowiednich przepisów normujących wcześniejsze ustalenia, spowodował wolną amerykankę na zbiorniku, która doprowadziła do restrykcji właściciela wody pod rygorem wypowiedzenia umowy dzierżawy. Regulamin nie normował przepisów związanych z wywózką i znakowaniem łowiska, rozbijania namiotów, biwakowaniem na grobli łowiska, były jeszcze inne sprawy nie unormowane przez regulamin na 2010 rok o których można się rozpisywać. Ponadto właściciel wody zażądał całkowitego zakazu rozkładania namiotów z uwagi na trasę rowerowo - spacerową wokół zbiornika. Dopiero po wstawiennictwie Zarządu Koła i przedstawicieli Klubu został ustalony kompromis. Panie kolego był Pan jako jeden z przedstawicieli Okręgu Tarnobrzeg na spotkaniu z Właścicielem wody, przyjął Pan na piśmie jego żądania i wysłuchał wszystkiego co miał do powiedzenia nie były to bynajmniej superlatywy po adresem regulaminu, więc udawanie niewiniątka nie jest na miejscu a zwalanie winy na karpiarzy za bałagan którego sprawcą jest ? Na to niech Pan sobie sam odpowie. Panie kolego nie życzę sobie więcej świadczenia nieprawdy, obrażania przez pana wypowiedzi zamieszczone na forum, wędkarzy z Janowa Lubelskiego i innych miejscowości których pasją jest tak zwane karpiowanie a na tym łowisku mogą być przykładem dla innych wędkarzy. Kolego Wędkarzu przynosi Pan wstyd wędkarzom i Zarządowi Okręgu w Tarnobrzegu. Reasumując Panie Piotrze, Regulamin Połowu na Zbiornikach Wydzielonych Okręgu Tarnobrzeg w 2010 roku był zły a przepisy nie normatywne do takiego zbiornika jakim jest Zbiornik Miejski Zalew w Janowie Lubelskim, wspomnę jeszcze że regulamin doprowadził do nadmiernego wyjałowienia zbiornika a obecny regulamin na 2011 rok jest regulaminem wynikowym z poprzedniego regulaminu, odnośnie spraw które były nie unormowane, nie mówimy tu o innych sprawach jak wymienione powyżej dotyczące zbiornika Zalew w Janowie. |
||||
Marek Garbacz
Od: 2008-12-25 Posty: 3 |
23 stycznia 2011 23:15 | |||
bajabongo & gall anonimus , jak sama nazwa wskazuje pisanie bajek jest jego domeną, ale wychodząc naprzeciw oczekiwaniom bajko pisarza niebawem zwrócę się do Zarządu Okręgu o ustosunkowanie się do tego postu zamieszczonego na forum publicznym PZW i wtedy będziemy mogli porównać swoje racje poparte dokumentami bez naciągania faktów oczywiście z podaniem swojego nazwiska którego bajabongo się wstydzi. Nie wiem czy kolega bajabongo narusza punkt 7 regulaminu dotyczący szczegółowych zasad korzystania z tego portalu. Proszę podać czas bo miejsce spotkania już znam w celu zapoznania się z dokumentami. |
||||
Marek Garbacz
Od: 2008-12-25 Posty: 3 |
23 stycznia 2011 23:23 | |||
| :klimaco bajabongo & gall anonimus , jak sama nazwa wskazuje pisanie bajek jest jego domeną, ale wychodząc naprzeciw oczekiwaniom bajko pisarza niebawem zwrócę się do Zarządu Okręgu o ustosunkowanie się do tego postu zamieszczonego na forum publicznym PZW i wtedy będziemy mogli porównać swoje racje poparte dokumentami bez naciągania faktów oczywiście z podaniem swojego nazwiska którego bajabongo się wstydzi. Nie wiem czy kolega bajabongo wie że narusza punkt 7 regulaminu, dotyczący szczegółowych zasad korzystania z tego portalu. Proszę podać czas bo miejsce spotkania już znam w celu zapoznania się z dokumentami. |
||||
Piotr Wroński
Od: 2009-11-18 Posty: 8 |
24 stycznia 2011 09:20 | |||
co do jakości i ilości zarybień(to do innego wędkarza), trudno się odnieć do słów śmieci, kilka procent przeżywalności, lub inne insynuacje które obrażają zarówno mnie jak i inynych poświęcających czas aby tę rybę odebrać i rozwieść. 2 tony ryby na kilka zbiorników jest to praca od świtu do zmierzchu a zdarza się, że koledzy odpowiedzialni za poszczególne wody zapominają o odbiorze ryby(pomocy). Kolego Wroński, żeby nie było że insynuję na temat taki czy siaki. Proszę przedstawić liczby dotyczące zarybień za ostatnie 3 lata. Wszyscy sobie porównają jakimi i jaką ilością ryb zarybiane były Szymanowice a jakimi Koprzywnica czy Karwów. Zarybienie zarybieniu nie jest równe i wiemy o tym obydwaj doskonale. Nie jest żadną tajemnicą że Szymanowice były oczkiem w głowie i tam pompowano rybę. O Koprzywnicy prawie zapomniano a Karwów olano zupełnie. Nawet nasze interwencje u kolegi Tomaszewskiego były puszczane mimo uszu. Wiadomo, że woda z tego zbiornika ucieka. Sygnalizowaliśmy kilkakrotnie i jako Klub zaoferowaliśmy wszelką pomoc w naprawieniu tego stanu. Do chwili obecnej bcisza jak makiem zasiał. Rozwiązanie tematu niktowizora jest banalnie proste. Wystarczy go przekazać jako mienie dla danego Koła. Koło za sprzęt odpowiada gdyż będzie to jego majatek i wyznacza osobę materialnie odpowiedzialną w SSR. Nie ma co kombinować jak koń z pustym wozem pod górę. Najlepsze są rozwiązania proste.[/quote] co do zarybienia, na walnych zebraniach obsługujący mają przyjęty plan na rok nastęny- zawsze. od lat dwóch został zwiększony przelicznik ha powierzni + głębokość zbiornika + eksploatacja zbiornika. z roku na rok te fundusze są większe i tak było w ostatnim roku. co do noktowizora, jeszcze raz, kół w okręgu jes kilkadziesiąt, działajacych SSR niewiele mniej, każdy ma jakieś zapotrzebowanie, każdemu coś się należy itd. co do przekazania na stan koła to troszkę mało, jak jest wielu odpowiedzialnych to praktycznie nikt nie odpowiada i sprzęt po zdewastowaniu idzie do kosza, ponieważ trudno znaleść winnego. odpowiedzialny powinien być jeden. istnie jeszcze coś takiego jak fudusz pomocy kołom. jeżeli jesteście jej członkami należy zwrócić się o pomoc w tej kwestii i zakup. |
||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
24 stycznia 2011 10:36 | |||
| Odpowiedź na miarę polityka , wymijająca czyli żadna. Nie o to chodziło kolego Wroński. Chodziło o suche liczny dla porównania. Ale i tak co w papierach to w papierach a co naprawdę i jak naprawdę to inna rzecz.
Z noktowizorem tez niezupełnie tak. W większości sa to modele "kretynoodporne" i mało jest w nich do zepsucia. Rzeczy ulegajace zużyciu to baterie i ewentualnie przycisk podświetlenia. Trudno znaleźć odpowiedzialnego za sprzęt powierzony kołom? To kto w takim razie odpowiedzialny jest w danym kole za sprzęt - majątek Koła. Za noktowizor mógłby materialnie odpowiadać jeden strażnik SSR. Wydawanie sprzętu może być ewidencjonowane a wszelkie uwagi o awariach i nieprawidłowym działaniu wpisywane po jego zdaniu po kontroli. Wiadomo kto coś zepsuł. Jeśli tak będziemy podchodzić do sprawy to zamiast lornetki albo latarki dajmy SSR lupę i świeczki. Taniej wyjdzie a jak się zepsuje to mała strata. |
||||
Piotr Wroński
Od: 2009-11-18 Posty: 8 |
24 stycznia 2011 10:56 | |||
Z noktowizorem tez niezupełnie tak. W większości sa to modele "kretynoodporne" i mało jest w nich do zepsucia. Rzeczy ulegajace zużyciu to baterie i ewentualnie przycisk podświetlenia. Trudno znaleźć odpowiedzialnego za sprzęt powierzony kołom? To kto w takim razie odpowiedzialny jest w danym kole za sprzęt - majątek Koła. Za noktowizor mógłby materialnie odpowiadać jeden strażnik SSR. Wydawanie sprzętu może być ewidencjonowane a wszelkie uwagi o awariach i nieprawidłowym działaniu wpisywane po jego zdaniu po kontroli. Wiadomo kto coś zepsuł. Jeśli tak będziemy podchodzić do sprawy to zamiast lornetki albo latarki dajmy SSR lupę i świeczki. Taniej wyjdzie a jak się zepsuje to mała strata. |
||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
24 stycznia 2011 11:10 | |||
| Jasne i jeszcze może kupić sobie sami mają. Pozyskiwać, załatwiać a guzik.
Kto jest odpowiedzialny za zagospodarowanie wód i ich ochronę? Nie Okręg? Kto nadzoruje pracę Kół nie Okręg? Weźcie sie i zróbcie a raczej załatwcie lub kupcie. Tez mi rada. Zaraz sobie podskoczę z radości. Cieszcie się, że ktokolwiek jeszcze z SSR ma na sercu dobro wód i ryb . Wielki krzyk, że ryba jest koszona, ciągnięta siatami. Ale pomóc w wyposażeniu to już nie. Świetnie coraz lepiej. Nareszcie wyłazi szydło z wora. |
||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
24 stycznia 2011 11:31 | |||
| Szkoda juz pisaniny na inne tematy o tym wszystkim trzeba porozmawiać ale nie tu i nie teraz . Znajdą się chętni do dyskusji.
Temat brzmiał Nowe zakazy w okręgo PZW Tarnobrzeg i tego sie trzymajmy. |
||||
Piotr Wroński
Od: 2009-11-18 Posty: 8 |
24 stycznia 2011 11:41 | |||
Z noktowizorem tez niezupełnie tak. W większości sa to modele "kretynoodporne" i mało jest w nich do zepsucia. Rzeczy ulegajace zużyciu to baterie i ewentualnie przycisk podświetlenia. Trudno znaleźć odpowiedzialnego za sprzęt powierzony kołom? To kto w takim razie odpowiedzialny jest w danym kole za sprzęt - majątek Koła. Za noktowizor mógłby materialnie odpowiadać jeden strażnik SSR. Wydawanie sprzętu może być ewidencjonowane a wszelkie uwagi o awariach i nieprawidłowym działaniu wpisywane po jego zdaniu po kontroli. Wiadomo kto coś zepsuł. Jeśli tak będziemy podchodzić do sprawy to zamiast lornetki albo latarki dajmy SSR lupę i świeczki. Taniej wyjdzie a jak się zepsuje to mała strata. |
||||
pok14
Od: 2011-01-21 Posty: 12 |
24 stycznia 2011 11:46 | |||
| To zaczyna przypominać powiedzenie: mówił dziad do obrazu......
Czekamy na wypowiedź rzecznika ZG PZW w kwestii Regulaminu. Wiemy, że zagląda na Forum i czyta tematy więc może ustosunkuje się do permanentnych zakazów obowiązujących wędkarzy tarnobrzeskich. |
||||
janosiklja
Od: 2012-03-23 Posty: 1 |
23 marca 2012 09:08 | |||
| Szanowny Panie bajabongo już z samej nazwy widzę iż śmieszne jest to jak Pan się nazywa ,,bajabongo" i WARA od P. Garbacza ponieważ walczy o swoje o nasz zalew a Tarnobrzeg nie się w końcu odwali tak chcemy zawładnąc co swoje i nic tu nie jest nienormalnego to jest nasz zalew w naszym mieście i nikt nie będzie pluł nam w twarz. Nie będe więcej komentował Zegnam!!!!!!!!!!!!!!! | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
