Logowanie

Zarejestruj się

Dodaj odpowiedź

  regulamin sobie a życie sobie  
  pelucha

Od: 2009-10-12

Posty: 7

15 października 2009 20:58  
do pana rzecznika. Proszę szanownego pana mamy szanować regulamin, owszem ale on powstał na podstawie ustaw i rozporządzeń ministerialnych, jeśli wskazania regulaminu są rozbieżne z nadrzędnymi postanowieniami prawnymi to co ma począć moczykij. Jeśli doczekam się odzewu to służę przykładami.  
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

16 października 2009 07:42  
Do PELUCHA: Nie licz, że rzecznik Ci odpowie, ale myślę, że chętnie posłuchamy o tych przykładach.  
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

16 października 2009 10:37  
Podawałem przykłady już tyle razy i za każdym razem bez odzewu :
DROP-SHOT i system BREGOVICA - oba są nie spójne z RAPR a z drugiej strony propagowane przez czasopisma wędkarskie w tym WW. Zmienią to kiedyś?
 
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

16 października 2009 12:21  
Do TOMJAS: Bregovic to jednak bardziej mi się z muzyką kojarzy, a nie z wędkarstwem... :-P
Ani drop-shot, ani system Drachkovitcha nie są niespójne z RAPR. W którym miejscu?
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

16 października 2009 19:25  
tomaszokretDo TOMJAS: Bregovic to jednak bardziej mi się z muzyką kojarzy, a nie z wędkarstwem... :-P
<br />Ani drop-shot, ani system Drachkovitcha nie są niespójne z RAPR. W którym miejscu?



Przepraszam za pomyłkę ,(szybko pisałem,podobnie brzmiące) ale proszę :


"Ustawa o rybactwie Śródlądowym"-
Art.8.1 pkt.12c jeżeli chodzi o DROP - SHOTA



" Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi"z 12.11.2001r w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu,hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie
& 2 pkt 2.3 jeżeli chodzi o Drachkovitcha - Ja uzbrajam systemik rybą wyciągniętą prosto z wody .


RAPR jest skopiowany prawie w całości z Ustaw i Rozporządzeń które moim zdaniem sa ważniejsze i dlatego posłużyłem się nimi jako tekstami zródłowymi
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

17 października 2009 11:17  
do tomaszokret-----------------

I co zgadza się ?
 
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

17 października 2009 14:24  
Do TOMJAS: W sprawie drop-shota: nie sama przynęta jest zakazana, ale określony sposób jej prowadzenia. Jeśli łowisz z brzegu, wykonując dalekie rzuty i prowadzisz przynętę szybkimi skokami, to nie jest to zakazane. Jeśli łowisz z łódki szarpiąc w górę i pozwalając opaść w dół, to i owszem, nie wolno.
Ustawa ma parę lat i trudno od ustawodawcy wymagać, żeby przewidywał, jaką metodę połowu wymyślą wędkarze za pół dekady.
Jeśli ktoś łowi w jakikolwiek sposób poprzez ciągłe podnoszenie i opuszczanie przynęty (z wyjątkiem wędkarstwa podlodowego), to nie życie jest sprzeczne z ustawą, tylko wędkujący! Prawo jest po to, żeby go przestrzegać, a nie narzekać, że nie pasuje. Za chwile okaże się, że ktoś łowi na sznury i powie, że "ustawa jest nieżyciowa".

Prosiłbym o jaśniejsze opisanie, zacytowanie fragmentu rozporządzenia odnoszącego się do systemiku.
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

17 października 2009 21:02  
tomaszokretDo TOMJAS: W sprawie drop-shota: nie sama przynęta jest zakazana, ale określony sposób jej prowadzenia. Jeśli łowisz z brzegu, wykonując dalekie rzuty i prowadzisz przynętę szybkimi skokami, to nie jest to zakazane. Jeśli łowisz z łódki szarpiąc w górę i pozwalając opaść w dół, to i owszem, nie wolno.
<br />Ustawa ma parę lat i trudno od ustawodawcy wymagać, żeby przewidywał, jaką metodę połowu wymyślą wędkarze za pół dekady.
<br />Jeśli ktoś łowi w jakikolwiek sposób poprzez ciągłe podnoszenie i opuszczanie przynęty (z wyjątkiem wędkarstwa podlodowego), to nie życie jest sprzeczne z ustawą, tylko wędkujący! Prawo jest po to, żeby go przestrzegać, a nie narzekać, że nie pasuje. Za chwile okaże się, że ktoś łowi na sznury i powie, że "ustawa jest nieżyciowa".
<br />
<br />Prosiłbym o jaśniejsze opisanie, zacytowanie fragmentu rozporządzenia odnoszącego się do systemiku.




Czy ty chłopie widzisz co piszesz ? Kto wymyśla przepisy ? Ustawodawcy , a PZW je powiela a w swoim czasopiśmie WW propaguje tą metodę łowienia . I przy dalekich rzutach robię te same ruchy co łowiąc bliżej tylko zwiększam odległość między przynętą , a ołowiem i ołów cały czas leży na dnie . Jeżeli chodzi o podrywanie całego zestawu to robi się to tylko przy zmianie obławianego miejsca . podnosze ołow z dna po to zeby przesunąć zestaw niżej lub bliżej. Poczytaj trochę i wypraktykuj tą metodę ,polecam. Ruch czy łowisz daleko czy blisko pozostaje bez zmian i czy z łódki czy z brzegu to samo . Zmienia się tylko odległosć przynęty od ołowiu w zależności od odległości .

A w systemiku chodziło mi żywą przynętę .
 
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

18 października 2009 10:25  
Do TOMJAS: Widzę, co piszę i doskonale to rozumiem. Jeszcze raz powtórzę - nie ma nic niezgodnego z RAPR w łowieniu na drop-shota, o ile nie łowisz nim poprzez podnoszenie i opuszczanie przynęty w pionie (np. z łódki, z pomostu).

Drachkovitch (ten sam systemik pamiętam sprzed wielu lat, ale pod zupełnie inną nazwą) nie jest sprzeczny z RAPR, o ile zbroisz nią sztuczną przynętę. Ja tak zbroiłem duże rippery, w mojej wersji systemik pozwalał na szybką zmianę obciążenia, dzięki czemu był bardziej uniwersalny, niż zwykłe główki, a przy tym znacznie bardziej chwytny.
Jeśli zbroisz nim żywą lub martwą rybę i spinningujesz, to nie RAPR jest niedostosowany do życia, tylko Twoja metoda do RAPRu. W dodatku zadajesz rybie okrutnych, bezsensownych cierpień...
 
 
  tomjas78

Od: 2009-08-23

Posty: 689

18 października 2009 12:16  
do tomaszokret -------

No widzisz , a ja łowię z główki wiślanej . i przy głębokich dołkach przy główce i na spiningu 3,30 sa miejsca prawie pionowego obłowu. Ale nie ulega wątpliwości ,że sama technika unoszenia przynęty pozostaje bez względu na odległośc łowienia i gdzie się łowi.

Natomiast systemik zacząłem używać ok 2 lat temu zainspirowany wiadomościami na ten temat zawartymi w czasopismach wędkarskich i filmach z udzialem czołowych spiningistów Polski. I nie widziałem sztucznych przynęt zbrojonych tym systemikiem .Zawsze były ryby , żywe i trupki. I chodzi mi o to ,że mimo ,że żywych nie wolno to rozpowszechnienie systemiku z rybką było duże . jak widac wbrew przepisom . bo sam systemik nie jest zakazany tylko żywa przynęta .
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

14 listopada 2009 08:50  
peluchado pana rzecznika. Proszę szanownego pana mamy szanować regulamin, owszem ale on powstał na podstawie ustaw i rozporządzeń ministerialnych, jeśli wskazania regulaminu są rozbieżne z nadrzędnymi postanowieniami prawnymi to co ma począć moczykij. Jeśli doczekam się odzewu to służę przykładami.


Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb powstał na podstawie przepisów państwowych, jako podstawy całego systemu prawnego na wodach śródlądowych w kraju. Następnie zamieszczono w nim przepisu, które określają zasady i normy uznawane za ważne dla wędkarzy, członków PZW, np. odnoszące się do postawy etycznej, poszanowania porządku i kolegów na łowiskach it. W stosunku do przepisów państwowych mogą one ustanawiać obostrzenia, ale nie mogą ich łagodzić. Tak więc, jeśli gospodarz wody, idąc za głosem kol. wędkarzy chxce wprowadzić wymiar ochronny np. dla okonia, to go wprowadza, chociaż w przepisach państwowych tego nie ma. W tym właśnie sensie RAPR jest szczegolnym dokumentem ustanawiającym prawo dla wędkarzy na wodach PZW, a nie na wszystkich wodach. Chociaż jest wielu użytkowników wód, np. prywatnych, którzy także uznali przepisy RAPR za swoje, ale to już jest ich wola.
 
 
  rapala11

Od: 2008-12-24

Posty: 8

13 stycznia 2010 13:48  
Jestem spiningistą i często łowię z łódki techniką jigową i opadu,które polegają na podnoszeniu i opuszczaniu przynęty czyli z tego co napisał tomaszokret w myśl ustawy łamię RAPR i za to mogę być ukarany przez PSR czy SSR tak jak i tysiące spiningistów łowiących tymi metodami.Ludzie w jakim kraju my żyjemy z jednej strony propagowanie a z drugiej możliwość karania za to samo.Paranoja.  
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

13 stycznia 2010 14:26  
peluchado pana rzecznika. Proszę szanownego pana mamy szanować regulamin, owszem ale on powstał na podstawie ustaw i rozporządzeń ministerialnych, jeśli wskazania regulaminu są rozbieżne z nadrzędnymi postanowieniami prawnymi to co ma począć moczykij. Jeśli doczekam się odzewu to służę przykładami.
 Co to znaczy rozbieżne? W RAPR wyraźnie określono, w jakich przpadkach taka rozbieżnośc może się pojawić. Zapisano t w par. 8 pkt. 11 ,,Uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim w uzasadnionych przypadkach ma prawo do zaostrzenia wymiarów, okresów ochronnych i limitow ilościowych ryb\'\'. To prawo też zresztą wynika z przepisów Ustawy o rbactwie śródladowym. Tak więc n tak postawione pytanie - 0dpowiadam: moczykij musi znać Ustawę i rozporządzenie, bo to jest podstawa do zdania egzaminu na karte wędkarską, a nastepnie orientowac się co do ewentualnych zaostrzeń wprowadzonych w przepisach uprawnionych do rybactwa, np. okręgi PZW
 
 
  aqq1

Od: 2009-01-10

Posty: 187

15 maja 2010 06:46  
Walisz smuty kolego rzeczniku PZW.Wędkarz musi znać ,ale regulamin amatorskiego polowu ryb.Z jego znajomości przyszły adept wędkarstwa jest egzaminowany.Nie z ustawy o rybactwie śródlądowym   i rozporządzeń.RAPR ,jak stwierdziłeś w poście wyżej stworzony został na podstawie wspomnianej ustawy.Jej zapisy można w regulaminie zaostrzyc,nie złagodzić.Twoim zdaniem szeregowy wędkarz aby móc dokonywać sportowego połowy ryb powinien zatrudnić kancelarię prawną.Aby na bieżąco śledziła buble prawne  wydaniu ZG czy ZO.To Waszym obowiązkiem jest poinformowanie wędkarzy o wszelkich zmianach w regulaminie.Jasno i czytelnie.I te informacje powinny dotrzeć besposrednio do wędkarza.Wszak w tym celu mamy zarządy kół,okręgów i główny. 
Druga sprawa to trochę pokory kolego rzeczniku.Bez obrażania wędkarzy słowami typu:zaćma na mózg padła"To Tobie zaćma i pycha na móżg padla.Rzecznikiem się bywa,człowiekiem z kulturą się jest.Nie pozdrawiam 
 
 
  robert_ciarka

Od: 2010-02-17

Posty: 139

16 maja 2010 10:45  
Obywatel, który pragnie amatorsko łowić ryby w naszym kraju, musi zdać egzamin ze znajomości wiedzy Ustawodawczej. PZW jako organizacja społeczna zorientowana na gospodarkę rybacką i propagowanie wędkarstwa otrzymała możliwość przeprowadzania egzaminów potwierdzających znajomość właśnie tej wiedzy. Jeżeli gdziekolwiek w Polsce komisje egzaminacyjne PZW przeprowadzają egzaminy z wiedzy o RAPR PZW, to jest to przekroczenie uprawnień jakie otrzymaliśmy w tym względzie. Jest to również świadome manipulowanie świadomością obywateli gdzie wędkarstwo w Polsce = wyłącznie w szeregach PZW. Pisałem o tym w innym miejscu tego Forum, a co warto przypomnieć tutaj Panu rzecznikowi podając link do strony ZG PZW: http://www.pzw.org.pl/home/cms/77/zostan_czlonkiem_pzw
Zdawanie egzaminów na kartę wędkarską w PZW jest równoznaczne ze świadomym wcielaniem obywatela  w szeregi PZW, co jest świadomom manipulacją organizacji posiadającej monopol na łowiska wędkarskie w Polsce.
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi