Logowanie

Zarejestruj się

Dodaj odpowiedź

  czebaczek amurski  
  Sebastian Rej

Od: 2008-11-25

Posty: 1

10 grudnia 2009 18:41  
Witam. Zastanawia mnie jedna rzecz. Okręg do którego należę, a mianowicie Legnica od 1 stycznia 2010 wprowadza zakaz połowu na czebaczka amurskiego. Ale z kolei w RAPR jest wyraźnie napisane: "Raków pręgowanych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód." Czy to nie kłóci się z RAPR? Skoro nie można go tylko wypuszczac, dlaczego wprowadzaja też zakaz połowu na czebaczka? Rozumiem że może podczas połowu moze takze w jakis nieswiadomy sposob dostac sie do wody. Ale przecież nikt go nie musi wypuszczac po skonczeniu połowu do wody, tylko można jesli zostało nam jeszcze kilka sztuk je usmiercic i poprostu wyrzucic do smieci. Wielokrotnie juz na niego łowiłem szczupaki i okonie, i tak z nim postepowałem. Czy PZW chodzi tylko o to aby coraz wiecej zakazywac, niz wiecej edukowac?  
 
  arnie

Od: 2008-09-24

Posty: 465

11 grudnia 2009 07:44  
Ja uważam że starych wędkarzy się nie wyedukuje. Podobnie jest z karasiem srebrzystym - japońcem. Również nie powinno się go wprowadzać do naszych wód (gatunek obcy), jednakże od wielu lat się już zaaklimatyzował w naszych akwenach. Wędkarze nie przestrzegają przepisów i jeśli im w wiaderku pozostanie kilka czebaczków to je wypuszczą do wody. To jest silniejsze od nich. Osobiście nigdy nie widziałem i nie słyszałem by którykolwiek wędkarz uśmiercił czebaczka. Moim zdaniem skoro jest zakaz wpuszczania do wody czebaczków ponieważ zagrażają rodzinym gatunkom ryb, to zasadne jest wprowadzenie zakazu łowienia na żywca, którym jest czebaczek.  
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

13 stycznia 2010 14:39  
Tu faktycznie chodzi o edukację. Chodzi przeciez o wyeliminowanie z rodzimych wód gatunków zwierząt niepożadanych i stąd ten przepis, że po złowieniu nie nalezy spowrotem wpuszczać do wody raka pręgowanego, raka sygnałowego oraz ryb z gat. trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty. Kiedy łowimy ryby na żywą lub martwą rybke to takie przynęty po ich wykorzystaniu nie maja sznas na przeżycie. Natomiast wszystkie inne, rzekomo humanitarne odruchy, to nic innego jak zachwaszczanie wod. Te zwierzeta szybko potrafią zdominować dany akwen, czynią bowiem straszliwe spustoszenie wśród narybku i później nie tylko nie mamy szansy na dobre połowy, ale także przyszłe pokolenia takich szans nie będa mialy. Najpier wiec pomyślmy o tym co będzie jurto, zanim wpuścimy czebaczka spowrotem do wody.  
 
  newrom

Od: 2012-05-25

Posty: 3

25 maja 2012 00:58  
Panie rzeczniku, a dlaczego nie dodano zakazu wypuszczania wszystkich gatunków obcych ? Gdzie zakaz wypuszczania karpi i amurów (mówię o wodach płynących) ?  
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

25 maja 2012 07:08  
A na podstawie jakich kryteriów? Tymi gatynkami przeciez wolno zarybiać, ale można tego dokonywać na odrębnych zasadach określonych w Ustawie o rybactwie śródlądowym. Więc trzymajmy się zap[isów RAPR, a nie podrzucajmy sobie takich babolów z boku.  
 
  newrom

Od: 2012-05-25

Posty: 3

25 maja 2012 07:51  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni KustuszA na podstawie jakich kryteriów? Tymi gatynkami przeciez wolno zarybiać, ale można tego dokonywać na odrębnych zasadach określonych w Ustawie o rybactwie śródlądowym. Więc trzymajmy się zap[isów RAPR, a nie podrzucajmy sobie takich babolów z boku.
 
Przede wszystkim na podstawie zdrowego rozsądku i dbałości o nasze wody (nasze. Niekoniecznie PZW).
Fakt że w załączniku do rozporządzenia w sprawie wykazu gatunków ryb uznanych za nierodzime, dopuszczono karpia niewiele zmienia, równie dobrze minister może sobie uznać że zarybianie sumikiem karłowatym jest dozwolone. PZW raczej powinien walczyć z głupotą urzędników, a nie twierdzić że skoro tak zapisano to jest ok.
A jeśli jest silne parcie lobby hodowców karpi to przecież można przy opłacaniu karty wydawać ryby, lub filety. Chętnie oddam swój przydział karpia i zapłacę dodatkowo żeby w Polsce łowić polskie gatunki ryb. Przynajmniej tak długo jak będę tu opłacać licencje, bo krakowski ZO robi wszystko żeby zniechęcić płatników.
 
 
  Maciej Kluba

Od: 2011-11-10

Posty: 7

25 maja 2012 10:45  
newrom
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni KustuszA na podstawie jakich kryteriów? Tymi gatynkami przeciez wolno zarybiać, ale można tego dokonywać na odrębnych zasadach określonych w Ustawie o rybactwie śródlądowym. Więc trzymajmy się zap[isów RAPR, a nie podrzucajmy sobie takich babolów z boku.
  
Przede wszystkim na podstawie zdrowego rozsądku i dbałości o nasze wody (nasze. Niekoniecznie PZW).
Fakt że w załączniku do rozporządzenia w sprawie wykazu gatunków ryb uznanych za nierodzime, dopuszczono karpia niewiele zmienia, równie dobrze minister może sobie uznać że zarybianie sumikiem karłowatym jest dozwolone. PZW raczej powinien walczyć z głupotą urzędników, a nie twierdzić że skoro tak zapisano to jest ok.
A jeśli jest silne parcie lobby hodowców karpi to przecież można przy opłacaniu karty wydawać ryby, lub filety. Chętnie oddam swój przydział karpia i zapłacę dodatkowo żeby w Polsce łowić polskie gatunki ryb. Przynajmniej tak długo jak będę tu opłacać licencje, bo krakowski ZO robi wszystko żeby zniechęcić płatników.

Silne parcie lobby wędkarzy chcących łowić łatwe mięso, nie zaś hodowców karpia. Pomysł z rozdawaniem ryb przedni...
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi