Logowanie

Zarejestruj się

Spearfishing. połów kuszą

Dodaj odpowiedź

  Spearfishing. połów kuszą  
  dplu3

Od: 2011-07-05

Posty: 5

05 lipca 2011 07:44  
dlaczego nie wolno poławiać kuszą w wodach pzw, skoro mamy limity połowu dziennego, dlaczego nie wprowadzić odrębnej składki.
A połowy kontrolowane można hym............ bez limitu
pozdrawiam
 
 
  white

Od: 2011-01-30

Posty: 32

05 lipca 2011 22:04  
Stać cię kolego na kuszę, akwalung to propunuję jakieś ciepłe kraje...
A tak zupełnie szczerze: sama nazwa PZW oznacza wędkarski a nie kuszniczy... Wielka sztuka podpłynąć metr do ryby i strzelić w łeb i do wora bo wątpię czy da się jej potem zwrócić wolność. 
 
 
  dplu3

Od: 2011-07-05

Posty: 5

05 lipca 2011 22:44  
hym, a ilu naszych kolegów zwraca wolność rybie??? podczas połowu na kuszę to ja decyduje która ryba zostanie ze mną. oczywiście jest polski związek łowiectwa podwodnego, ale to PZW blokuje łowiska.  
 
  Tomasz Kotarski

Od: 2011-07-06

Posty: 3

06 lipca 2011 10:45  
Moze i nie jest sztuka szczelic do ryby , ale sztuka jest do niej podpłynąc i wstrzymać oddech na tyle zeby ją poszukac .Łowca podwodny poluje bez akwalungu ,wiec zapraszam wędkarzy do "strzelenia ryby z kuszy,bo to takie proste :)" !! .My nie musimy zwracac jej wolnosci , poprostu bierzeby co nam  pasuje a nie co robaka połknie .
Pozdrawiam
Tomek
 
 
  olympus77

Od: 2011-07-07

Posty: 5

07 lipca 2011 16:52  
Chciałbym zwrócić uwagę koledze "white", że akwalung jako taki jest niedopuszczalny jeśli chodzi o łowiectwo podwodne. Może warto spróbować zgłębić temat zanim się zaczniemy rzucać.  
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

08 lipca 2011 07:20  
Uprawnienia do łowienia kuszą wydaje PTTK, a nie PZW. To po pierwsze. Po drugie PZW, jako rybacki użytkownik wód wydaje zezwolenia na amatorski połów kuszą, podobnie jak na amatorski połów wędką, tylko w zbornikach, w których uzna, że taka metoda pozyskiwania ryb nie zakłóci gospodarki rybackiej prowadzonej w danym zbiorniku. Dodam, że do takie zezwolenia może być dołączony rejestr połowów, podobnie jak do zezwolenia połowów na wędkę, a łowiącego kuszą w wodach PZW obowiązują te same wymogi dotyczące wymiarów, okresów ochronnych i limitów połowów, jak wędkarzy.  
 
  olympus77

Od: 2011-07-07

Posty: 5

08 lipca 2011 08:51  
To budujące, że Pan Rzecznik tak szybko przyłączył się do tematu i wyjaśnił sprawę wydawania uprawnień. Problemem nie jest jednak karta łowiectwa tylko właśnie owa zgoda PZW. Nurkuję na bezdechu od kilku lat. Obserwuję ryby. Nigdy nie używałem kuszy. Uważam, że przepisy są po to, aby je respektować. Kilka tygodni temu zapłaciłem sporo i przejechałem prawie pół Polski, aby zdać egzamin na kartę łowiectwa. Wyrobiłem ową kartę, napisałem prośbę do PZW o wskazanie jakiegoś zbiornika, gdzie byłoby możliwe legalne uprawianie łowiectwa. Panowie odpisali, że nie widzą potrzeby wskazywania takiego miejsca i na ich wodach nie ma możliwości legalnego uprawiania łowiectwa... Skądinąd wiem, że PZW łapie nielegalnych łowców i włoczy się z nimi po sądach... No ale co kto lubi. Szkoda, że nie mieszkam w zachodniopomorskim. Tam zdaje się świadomość ludzka jest większa i jest kilka zbiorników, gdzie można legalnie polować. Mam nadzieję zebrać kilka osób mi podobnych i ponowić prośbę do naszego okręgu PZW. Pozdrowienia dla Pana Recznika.  
 
  dplu3

Od: 2011-07-05

Posty: 5

10 lipca 2011 16:45  
<!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:DoNotOptimizeForBrowser /> </w:WordDocument> </xml><![endif]--> PTTK wydaje kartę łowiectwa podwodnego, hym ? z całym
szacunkiem do pana rzecznika ale moja jest wydana przez starostwo powiatowe
wydział ochrony środowiska. Ten sam organ który wydał mi kartę wędkarską.

 

Co do wód PZW to jakie jest kryterium dla zbiorników które
mogą być dopuszczone do połowu kuszą, dwa brak kompetencji ludzi przyjmujących
składki, którzy na maja pojęcia o tym co pan pisze że pzw wydaje takie
pozwolenia może by im robić jakiś szkolenia zrobić cokolwiek aby choć mówić
potrafili a nie tylko wklejać znaczki

 

Jestem z zachodniopomorskiego akweny na którym poławiam to
jezioro ińsko pozwolenie na sezon 250 zl, na 2 tygodnie 130 jeden dzien do
30zl, można też wykupić tam pozwolenie na inne jeziora zarządzanie przez tego
właściciela, który moim zdaniem prowadzi rabunkową gospodarkę na podległych
akwenach i wszyscy w milczeniu się przyglądają.

 

 

Ludzie człowiek z kusza to nie bandyta......
pozdrawiam marcin
 
 
  olympus77

Od: 2011-07-07

Posty: 5

10 lipca 2011 22:03  
Ponieważ widać jakiś ruch na forum w temacie łowiectwa, to bardzo proszę o dopisywanie się zainteresowanych, którzy się tylko przyglądają. W związku z tym, że forum jest na stronie PZW może większa liczba wpisów zostanie zauważona przez samo PZW i wywoła to jakieś pozytywne konsekwencje dla łowców legalnych...  
 
  rafik94

Od: 2011-08-17

Posty: 2

17 sierpnia 2011 10:54  
Ja jestem zainteresowany z rejonów trójmiasta ale co ja sam moge, oczywiście kilkudzieśieciu aktywnych łowców ma więcej szkód wyrządzić niż tysiące ludzi moczących badyle w wodzie. Często nim wejde do wody to musze odgarnąc śmieci po wędkarzach bo nie da się przejść,wejdzie w noge i przebije przy tym neopren i płetwe, pełno puszek po browarze i na szczycie sterty puszek widnieje opakowanie po zanęcie na leszcza.  
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

17 sierpnia 2011 20:32  
Panowie, co by nie powiedzieć, to prawo jest po stronie gospodarzy wód, więc jeśli szukacie wód do hulania z kuszą, to albo pytacie ich gospodarzy, albo kłusujecie. Niestety amatorski połów kuszą jest w Polsce w bardzo wielkiej niszy, a to z winy samych kuszowników; choćby z powodu podchodzenia pod sieci, pod szlaki żeglarskie , z powodu legendarnego ,,pociagania\'\' za spławiki itd.. Przy tym powiem, że od chwili ustalenia prawa dla PTTK co do wydawania zezwoleń ani razu PTTK nie zechciało spotkac się z PZW co do tego warunku. Czyli oni chcą dawać uprawnienia,. ale bez uzgodnień z gospodarzami wód, np. z PZW. Więc niech się dzieje jak jest.   
 
  olympus77

Od: 2011-07-07

Posty: 5

18 sierpnia 2011 08:51  
Nie wiem czy PTTK chciało się spotkać z PZW czy odwrotnie czy też nie. Zresztą w ogóle mnie to nie obchodzi. PTTK przeprowadza egzaminy więc pojechałem do nich. Gdyby PZW coś takiego robiło to pojechałbym do Was. Miałbym 20x bliżej i pewnie taniej. Interesuje mnie natomiast żebym mógł zapłacić i legalnie spokojnie wejść do wody oraz być może złapać jakąś rybę. Ostatnie dwa dni długiego weekendu spędziłem pod wodą w Ińsku. Nie złapałem niestety nic. Nie wiem dlaczego wędkarzom wydaje się, że ryby pod wodą same się nadziewają na grot... Problem w tym, że do Ińska mam ponad 200 km więc nie mogę tam jeździć zbyt często. Mieszkam w Lubuskiem, gdzie jest tzw. pojezierze lubuskie z całą kupą jezior. Czy to wielki problem udostępnić jedno dla legalnych łowców z kuszą??? Co ciekawe w Ińsku jakoś żadnego wędkarza nie bolał mój widok z kuszą. Najwyżej pytali o ryby. Szkoda, że gdzie indziej tak nie jest. Rozumiem, że część "kuszowników" po prostu kłusuje. Są jednak również tacy, którzy starają się respektować prawo. Co z tego skoro PZW nie chce wydać zgody argumentując "nie bo nie". Co ciekawe w prywatnych rozmowach nawet pracownicy PZW przyznają, że warto byłoby jakąś wodę udostepnić, bo kłusownicy tłumaczą się, że nie ma legalnych miejsc itd. Taka argumentacja ma sens. Co z tego skoro Zarządy się nie zgadzają. Boicie się jeden drugiego czy co... Przecież jak wejdę do wody z kuszą, to każdy moczykij mnie prześwietli 10 razy, a straż rybacka i policja jak słyszą o kuszy to jadą szybciej niż do pożaru, więc nie wyłapiemy Wam wszystkich ryb. Limity nas też obowiązują. Co więcej większość wód i tak się nie nadaje do łowiectwa ze względu na kiepską przejrzystość wody. Dla wędkarza nie ma znaczenia czy siedzi nad wodą czy nad zupą a z kuszą nikt nie będzie właził do mętnej wody. Naprawdę nie musimy sobie przeszkadzać. Co zaś do sterty śmieci pod wodą w pobliżu każdego pomostu wędkarskiego jest to niestety prawda. Zawsze staram się jakąś część wyjąć z wody.
POZDRAWIAM
Maciej
 
 
  Piotr Gruszeczka

Od: 2011-11-27

Posty: 9

23 grudnia 2011 18:25  
Bardzo długo mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której PZW amatorski połów ryb kuszą dopuszczał (art. I RAPR) ... ale na niego nie zezwalał...
     W tym roku nareszcie niczym gwiazdka zaświeciło wreszcie w tej sprawie światełko. Między innymi dzięki zaangażowaniu mojego przedmówcy. Zarząd Okręgu PZW w Gorzowie Wielkopolskim zdecydował się udostępnić dla legalnego łowiectwa kilka akwenów. Składka roczna została uchwalona na na tyle wysokim poziomie by nikomu tam nie opłacało się łamać przepisów i ryzykować utratę możliwości uprawiania swojej pasji. Niektóre, na razie nieliczne okręgi poinformowały o podobnych działaniach w niedługiej przyszłości. W Gorzowskim PZW będzie można także odbyć egzamin na kartę łowiectwa podwodnego. Kilka innych okręgów PZW, potwierdziło możliwość egzaminowania na kłp i to za kwotę znacznie niższą niż opłata w KDP PTTK. 
  
     
 
 
  Piotr Gruszeczka

Od: 2011-11-27

Posty: 9

23 grudnia 2011 18:26  
Jednakże nadal odpowiedź okręgów PZW na  pisma z prośbą o wskazanie wykazu akwenów (choćby jeden lub dwa akweny na okręg, co w zupełności wystarczy) o dostatecznej przejrzystości, gdzie dopuszczają one amatorski połów ryb kuszą jest najczęściej odmowna. Często, szczególnie na południu Polski argumentem jest zbyt duże zatłoczenie (presja wędkarska) nad wodami danego okręgu...
 
      Prawda jest taka, że powiększenie grona użytkowników akwenu, o kilku, rozsądnie i sporadycznie korzystających z tej formy wypoczynku amatorów łowiectwa podwodnego w wielu przypadkach jest możliwe.  Przepisy określają minimalną odległość między łowcą a wędkarzem jak również między wędkarzami. To fakt, że każdy użytkownik wody zajmuje określoną powierzchnię akwenu. To fakt, że w przypadku łowcy ta powierzchnia jest większa. Trzeba jednak zauważyć, że łowca podwodny nie jest ograniczony linią brzegową i może łowić z dala od brzegu. Może łowić tam gdzie dostęp do wody z brzegu jest niemożliwy z uwagi, np. na zarośla, których utrzymanie jest konieczne (dla ryb i dla ptactwa). Z punktu widzenia wędkarza, większą presję na zbiornik i na odczuwalne na nim zagęszczenie, wywołuje nowo przyjęty wędkarz łowiący z łatwo dostępnego brzegu niż osoba próbująca złowić rybę kuszą z dala od tego brzegu. Prowadzenie połowu kuszą na odpowiednio oddalonym od innych użytkowników i oznakowanym łowisku jest obowiązkiem łowcy podwodnego i za przestrzeganie tych przepisów on odpowiada. Jeżeli łowca takiego łowiska w danym dniu nie jest w stanie zapewnić, to tak jak i wędkarz musi zaniechać prowadzenia połowu.
 
      Amatorski połów ryb kuszą może być postrzegany jako sport niebezpieczny z uwagi na potoczną opinię o zasięgu strzału. Faktycznie jednak zasięg kusz wynosi maksymalnie 6 metrów. Z powodu niskiej przejrzystości naszych wód śródlądowych nie ma sensu stosowanie tak długich kusz i w polskich warunkach, używa się kusz o zasięgu do 3 metrów. Strzała jest na stałe (warunek konieczny) połączona z kuszą linką i jest to kolejne zabezpieczenie.
 
      Ponadto wszędzie jest grono wędkarzy uprawiających swoją pasję bez względu na pogodę. Bezsprzecznie jednak ilość wędkarzy korzystających z akwenu jest mniejsza w dni pochmurne, wietrzne, zimne czy deszczowe. Dla łowcy podwodnego zła pogoda nie ma znaczenia - z uwagi na niezakłócony kontakt z przyrodą i tak preferuje on  właśnie takie „trudne” warunki pogodowe. Przypomnę, że dopuszczalny w polskim prawie okres uprawiania amatorskiego połowu ryb kuszą to 15 maja - 15 października, godzinę po świcie do godziny przed zachodem słońca. Zaś polowań podwodnych nie da się uprawiać codziennie – po prostu czas i możliwości regeneracji organizmu na to nie pozwolą. To pasja wykonywana ‘od czasu do czasu’. Oczywiście ten sport wolno uprawiać tylko i wyłącznie na wstrzymanym oddechu, czyli bez użycia akwalungu!
 
      Ilość łowców podwodnych w Polsce jest w stosunku do ilości wędkarzy BARDZO niewielka, nie stanowi nawet jednego promila ich liczby. Dodatkowo zarządy PZW mogą ograniczyć ilość zezwoleń na połów kuszą wydawanych na dany akwen. Byłby to kompromis w kierunku osób uprawiających podobny sport – połów ryb, lecz inną metodą.
 
Z uwagi na powyższe udostępniany do amatorskiego połowu ryb kuszą akwen wcale nie musi być ogromny, ani mało popularny wędkarsko, żeby łowca podwodny i wędkarz nie wchodzili sobie nawzajem w drogę. Jedynym koniecznym warunkiem prowadzenia połowu za pomocą kuszy jest w miarę przejrzysta woda.
  
   Prawda jest taka, że wędkarze mogą odnieść wymierne korzyści z dopuszczenia niektórych akwenów w swojej okolicy do legalnego uprawiania amatorskiego połowu ryb kuszą, zgodnie z przepisami dotyczącymi limitów ilościowych, okresów ochronnych i wymiarów ochronnych ryb. Może wyjaśni to artykuł w tym temacie, do którego lektury zapraszam:
 
http://www.spearfishing.pl/aktualnosci/udostepnienie-akwenow-dla-lowiectwa-podwodnego-przyniesie-korzysci-wedkarzom/:http://www.spearfishing.pl/aktualnosci/udostepnienie-akwenow-dla-lowiectwa-podwodnego-przyniesie-korzysci-wedkarzom/ [/url]
 
      W artykule tym przeczytać można także o możliwościach współpracy pomiędzy wędkarzami a łowcami podwodnymi, które przynieść mogą obopólne korzyści.
 
 
  Piotr Gruszeczka

Od: 2011-11-27

Posty: 9

23 grudnia 2011 18:33  
Często w rozmowach z działaczami Polskiego Związku Wędkarskiego spotykam się z opinią, że jest nas, osób chcących uprawiać amatorski połów ryb kuszą bardzo mało i jesteśmy niezorganizowani.
To fakt, że ciągle jest nas niewielu i ze względu na trudność w uprawianiu tego sportu (do prowadzenia połowów na wstrzymanym oddechu potrzebne jest doskonałe zdrowie, kondycja i regularny trening na basenie) nigdy nie będą nas \'tłumy\'. Bowiem łowiectwo podwodne to pasja i sposób obcowania z przyrodą, a nie sposób na zapełnienie zamrażarki jak niesprawiedliwie często słyszymy. Ale popularność tego rodzaju aktywności bardzo wzrosła w ostatnich kilku latach i na pewno nie jest to tylko \'przejściowa moda\', którą nie warto się przejmować.
      Korzystając z okazji pragnę poinformować, że 3 lata temu powstało we Wrocławiu pierwsza w Polsce organizacja zrzeszająca podwodnych łowców - Stowarzyszenie Spearfishing Poland. Podstawę działalności Stowarzyszenia stanowi promocja tego pięknego sportu oraz ochrona środowiska naturalnego zbiorników wodnych. Członkowie Stowarzyszenia, do których się zaliczam, są zwolennikami legalnych form uprawiania łowiectwa podwodnego w Polsce, zgodnie z obowiązującymi przepisami w tym zakresie. Stowarzyszenie nasze jest obecne w Internecie pod adresem: http://sspoland.pl/
      Jako podwodni łowcy chcemy uprawiać nasze hobby legalnie, w zgodzie z obowiązującymi przepisami, tam gdzie będzie nam to dozwolone i za wniesieniem odpowiednio wysokich opłat, z których później finansowane są zarybienia.
       Od momentu powstania naszego Stowarzyszenia, jego działalność skupiła się na poprawie wizerunku podwodnego łowcy w Polsce wśród wędkarzy i na misji edukacyjnej wśród samych łowców. Efekty tych działań są już widoczne –  podwodni łowcy traktują obecnie ryby z szacunkiem należnym żywym stworzeniom, co z kolei nie umknęło uwadze wędkarzom. Coraz częściej nad wodą pojawiają się przykłady wzajemnego zrozumienia i współpracy.
      Co roku Stowarzyszenie organizuje na północy Polski zloty połączone ze sprzątaniem dna jezior, a nasi członkowie z powodzeniem startują w mistrzostwach Polski w łowiectwie podwodnym, organizowanych na jeziorze Drawsko. W tym roku w Stowarzyszeniu zachodzą duże zmiany. Powstaje właśnie przy PZPŁ polska drużyna narodowa w łowiectwie podwodnym, która będzie reprezentowała nasz kraj na mistrzostwach Europy i świata.
      Niebawem zacznie się okres, w którym wielu z nas będzie miało troszkę więcej niż zwykle wolnego czasu... gorąco zapraszam do odwiedzania naszego portalu internetowego poświeconego łowiectwu podwodnemu: http://www.spearfishing.pl  i lektury zawartych tam artykułów. Zdaję sobie sprawę, że na skutek narosłych stereotypów wielu wędkarzy reaguje alergicznie na słowo \'kusza\'. Na stronach portalu znajdziecie wiele informacji nie tylko o tej metodzie połowu ryb, ale i o przepisach obowiązujących podwodnych łowców, o fotografii podwodnej, bezpieczeństwie w wodzie, nurkowaniu swobodnym czyli freedivingu, ochronie środowiska wodnego, batygrafii i ichtiofaunie polskich wód, a także wiele ciekawych informacji o zwyczajach ryb czy o gatunkach obcych i inwazyjnych w naszej rodzimej ichtiofaunie.
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia w imieniu swoim i członków Stowarzyszenia Spearfishing Poland składam wszystkim wędkarzom i ich rodzinom życzenia spokojnych, rodzinnych świąt. A w nadchodzącym Nowym 2012 roku, zdrowia, spokoju, radości, wzajemnego zrozumienia, pociechy z najbliższych, połamania kija ... i pieniążków.
DASZ WODA!
Piotr Gruszeczka
 
 
  Piotr Gruszeczka

Od: 2011-11-27

Posty: 9

05 stycznia 2012 09:03  
Może ktoś na własne oczy chciałby się przekonać na czym polega uprawiane zgodnie z przepisami łowiectwo podwodne, porozmawiać z łowcami, a może pokibicować na zawodach i przekonać się na własne oczy jak trudno jest złowić rybę amatorom połowu ryb za pomocą kuszy? (kilkudziesięciu łowców, kilka ładnych godzin w wodzie, na rybnym jeziorze ... a ryb w sumie kilka-kilkanaście sztuk i to żadnych okazów).
Zapraszamy wszystkich, którym terminy i  miejsca będą pasowały do odwiedzenia imprez związanych z łowiectwem podwodnym w Polsce. Wykaz najważniejszych imprez jakie odbędą się w 2012 roku, ich terminy i miejsca można znaleźć tutaj:
http://www.spearfishing.pl/aktualnosci/co-gdzie-i-kiedy-w-2012/
 
 
  Piotr Gruszeczka

Od: 2011-11-27

Posty: 9

08 lutego 2012 22:38  
               W dniu 3 grudnia 2011 roku Zarząd Okręgu PZW w Gorzowie Wlkp. uchwałą nr 61/2011 udostępnił w 2012r. do amatorskiego połowu ryb kuszą następujące jeziora:
jezioro Chycina Duża w gminie Bledzew
jezioro Lubikowskie w gminie Przytoczna
jezioro Bierzwnik w gminie Bierzwnik
jezioro Trzebuń w gminie Drawno
               Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb Kuszą, jaki będzie obowiązywał na jeziorach udostępnionych do połowu kuszą w okręgu PZW w Gorzowie Wielkopolskim:
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/22/wiadomosci/56095/pliki/regulamin_amatorskiego_polowu_ryb_kusza_na_terenie_dzialania_okregu_pzw_w_gorzowie_wlkp.pdf
Cennik: http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/22/wiadomosci/54090/pliki/tabela_skladek_na_ochrone_i_zagospod_wod_w_pzw_2012_dla_zg.pdf
Udało się znaleźć takie rozwiązanie, które umożliwi  sympatykom łowiectwa podwodnego rozsądne korzystanie z tej formy wypoczynku jednocześnie chroniąc interesy wędkarzy na udostępnionych wodach:
 
  Cena rocznego zezwolenia na łowiectwo podwodne na wszystkie te akweny ustalona została na 800 pln, a cena rocznego zezwolenia na jeden akwen ustalona została na 350 pln. Zastosowano dolne i górne wymiary ochronne dla najbardziej atrakcyjnych gatunków ryb, oraz zaostrzono limity ilościowe dla tych gatunków. Z kolei zrezygnowano z limitów ilościowych gatunków niepożądanych w tych akwenach.
 
 
  olympus77

Od: 2011-07-07

Posty: 5

09 lutego 2012 09:07  
Witam Serdecznie.
Korzystając z tego forum chciałbym podziękować władzom PZW w Gorzowie Wielkopolskim za zainteresowanie się sprawą łowiectwa podwodnego i pozytywne podejście do łowców podwodnych. Mam nadzieję, że dzięki temu forum jak najwięcej osób dowie się o decyzji swoich koegów z Gorzowa. Jestem z okolic Zielonej Góry i na pewno wykupię w tym roku zezwolenie na któreś z wytypowanych jezior. Opłata nie jest niska, ale uważam, że do przyjęcia przez legalnych amatorów łowiectwa podwodnego. Poza tym cała zabawa musi się również opłacać finansowo PZW. Mam nadzieję, że inne zarządy również pójdą po rozum do głowy...
Nie ma takiej możliwości, żeby legalni łowcy przyczynili się do zmniejszenia ilości ryb lub w jakikolwiek sposób zmniejszyli atrakcyjność wędkarstwa. Jestem natomiast pewien, że zgoda na łowiectwo legalne, zmniejszy problem kłusownictwa uprawianego przy użyciu kuszy.
Jako legalny łowca, który wcześniej wysłał mnóstwo listów z prośbami i wykonał tyleż telefonów, nie będę się zastanawiał czy poinformować o kłusowniku z kuszą i aparaturą do oddychania pod wodą. Zadzwonię pod odpowiedni numer jak tylko wyjdę z wody.
Pozdrawiam
olympus77
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi