| Łowisko PZW No Kill | ||||
Piotr Krzemiński
Od: 2011-11-07 Posty: 24 |
07 listopada 2011 12:54 | |||
| Witam,
Czy PZW dysponuje jakimś łowiskiem No Kill, ewentualnie z górnym wymiarem ochronnym dla drapieżników? Interesuje mnie głównie Mazowsze.Chciałbym mieć szansę na złowienie konkretnej ryby, natomiast zjadanie ich kompletnie mnie nie interesuje :) Z góry serdecznie dziękuję za pomoc. |
||||
|
Robcio Od: 2010-08-28 Posty: 48 |
07 listopada 2011 16:08 | |||
| Moze i to nie mazowsze , ale z tego co czytalem w gazecie naprawde warto :
http://www.wersminia.pl/ Osobiscie az sie rwe aby zdac prawko , i jechac :D |
||||
|
Robcio Od: 2010-08-28 Posty: 48 |
07 listopada 2011 16:18 | |||
| Co do lowiska PZW No Kill to zdaje mi sie ze owe lowiska nie istnieja ...
Tylko prywatne . Prywaciarstwo to przyszlosc , jak jest za granica ? Ryb od ciula bo sprywatyzowano akweny , i Polacy zeby polowic jada do Szwecji czy gdzies indziej ... Oby wiecej takich akwenow jak Wersminia i byle blizej mnie :p |
||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
07 listopada 2011 18:47 | |||
| Ten Pan na zdjęcie jest rasowym nokillowcem[IMG]http://fotoo.pl/zdjecia/thumbs/2011-10/1fbda23e.jpg[/IMG]
|
||||
Piotr Krzemiński
Od: 2011-11-07 Posty: 24 |
08 listopada 2011 09:57 | |||
| Dzięki za odpowiedź Robcio, jak będzie okazja to na pewno tam zajrzę. A póki co zostają wody związkowe, tylko że nie mam ochoty ponownie oglądać jak rybak pakuje do skrzyni metrowego szczupaka a ja same maluchy zacinam. | ||||
|
Janusz Trzmielewski Od: 2008-12-07 Posty: 39 |
08 listopada 2011 21:06 | |||
|
takie łowiska od jakiegoś czasu istnieją w woj.opolskim , z tego co wiem od nowego roku będą następne . |
||||
|
Janusz Trzmielewski Od: 2008-12-07 Posty: 39 |
08 listopada 2011 21:15 | |||
| od Mazowsza trochę daleko ,no i trzeba się spieszyć -od nowego roku łowisko zostaje otwarte do normalnego wedkowania i zacznie się rzeźnia , a po kilku miesiącach będzie kolejną bezrybną wodą PZW.
http://www.pzw.org.pl/lewinbrzeski/wiadomosci/29919/60/pierwsza_w_okregu_opolskim_strefa_quotzlow_i_wypuscquot |
||||
|
Janusz Trzmielewski Od: 2008-12-07 Posty: 39 |
08 listopada 2011 21:25 | |||
| http://www.pzw.org.pl/521/wiadomosci/28753/61/komunikat_
też daleko Panowie walczcie o takie akweny u was a za parę lat nie będziecie musieli jeździć do Szwecji za dużymi rybami. |
||||
jerzy53
Od: 2011-03-15 Posty: 82 |
09 listopada 2011 00:23 | |||
| Jestem za! Za --wprowadzeniem zasady "złów i wypuść\' lub przynajmniej górnych wymiarów ochronnych dla ryb drapieżnych, bo ich "linia boczna" w pewnych warunkach ma zgubne skutki i powduje , że możemy je wyłowić co do jednego. A tylko odpowiednio duża ich populacja w danym akwenie gwarantuje dobre tempo wzrostu innych gatunków ryb. Ponadto, chroniąc drapierzniki przyczyniamy się do poprawy jakości wody. | ||||
jerzy53
Od: 2011-03-15 Posty: 82 |
09 listopada 2011 00:36 | |||
| Chociaż, tak naprawdę wszystko obraca sie wokół PIENIĘDZY, czyli odpowiednio skalkulowanej opłaty za wędkowanie. Solidnych i częstych kontroli, czyli odpowiednio dużej liczby strazników i to etatowych (państwowych) , a nie społecznych. Dobrze opracowanych planów zarybiania, a nie powielanych przez lata bez żadnych zmian.(analiza rejestrów połowów). Solidnej pracy etatowych pracowników biur PZW, za wcale nie małe pieniądze. To takie obserwacje z ostatnich 30-tu lat PZW. | ||||
Marcin Borowik
Od: 2011-03-15 Posty: 20 |
09 listopada 2011 08:10 | |||
| Jureczku, masz świadomość, że to co napisałeś to są pobożne życzenia i raczej niemożliwe do spełnienia. Próbowaliśmy coś wywalczyć, i co ? Zrobili jak chcieli. Jest to taka sama ogranizacja jak PZPN, która nawet godło narodowe na głęboko w dupie, a co mówić o zwykłych członkach. | ||||
Piotr Krzemiński
Od: 2011-11-07 Posty: 24 |
09 listopada 2011 21:42 | |||
| Dziwna sprawa, przecież w PZW są ludzie z różnym podejściem do wędkarstwa - spodziewałęm się, że przynajmniej 1 dobre tego typu łowisko jest w każdym okręgu... | ||||
tadeusz_biernat
Od: 2010-09-14 Posty: 6 |
10 listopada 2011 18:27 | |||
| Z mazowsza też pewnie trochę daleko, ale tak w kwestii informacyjnej napiszę tylko, że takie łowisko zostało utworzone na jednej z wód, gdzie gospodarzem jest moje rodzime koło. Nawet zostało to zauważone w kwietniowym "Wędkarskim świecie" : http://www.wedkarskiswiat.pl/wiadomosci/1616-no-kill-na-wodzie-pzw
W okręgu krakowskim tródno za coraz gorszy stan wód winić rybaków, bo tego typu działalności się nie prowadzi. Wielu wini kormorany, perkozy, czy premiera Tuska. Prawda jest niestety taka, ze sami jako wędkarze ogołacamy jak tylko się da, to co jeszcze zostało. Na dodatek w zdecydowanej większości robimy to zgodnie z prawem i wszelkimi regulaminami. Nie spodziewajmy się, że jak wpuśćimy do niewielkiego zbiorniczka, pozbawionego roślinności czy innych zaczepów 200 kg cherlawego karpika, to będziemy mieli eldorado. A tak to niestety w większości przypadków wygląda. Takie kilkukrotne zarybienia w ciągu roku dają taki efekt, że po zarybieniu mamy ruch nad wodą, 20-30 osób bierze 1-2 szt dziennie, a po 72 godzinach z 200kg zarybienia w wodzie zostaje może kilka szt, i to też tylko dlatego, że zostały po złowieniu wypuszczone przez jakiegoś "chwieja", który ryb nie bierze. Sposób gospodarowania na zdecydowanej wiekszości zbiorników woła od lat o pomstę do nieba. Jeżeli coś się uchowa to tylko dla tego, że woda tródna, np. zarośnięta po sam "sufit". Bardzo duża grupa wędkarzy jedzie tylko i wyłącznie po rybę. Ale jest też bardzo duża grupa ludzi dla których możliwość zabrania ryby z łowiska wcale nie jest ważna, dla których najażniejsze jest to że mogą spędzić czas nad wodą, tak jak po prostu lubią. Co stoi na przeszkodzie, żeby im wyjść na przeciw i tak jak niektórym dostarcza się zarybieniówkę do wybicia, stowrzyć w ramach okręgu kilka łowisk no kill? Tym bardziej że to nic dodatkowo nie kosztuje. Nie gryzie sie też z obowiązkiem prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej, bo najzwyczajniej mogą to być obręby o ograniczonej eksploatacji, czy swego rodzaju "bezpieczniki" pozwalające zachować ppulację. No ale do tego potrzeba odrobiny dobrej woli. Jeżeli ktoś chciałby wyrazić swoją opinię na temat takich inicjatyw niech wpisze od siebie choćby krótki komentaż, np. tutaj: http://www.wedkarstwo-niepolomice.cba.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=85&Itemid=1 albo tutaj: http://www.wedkarstwo-niepolomice.cba.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=87&Itemid=1 Pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą, mam nadzieję coraz bardziej atrakcyjną :) |
||||
|
Robcio Od: 2010-08-28 Posty: 48 |
10 listopada 2011 18:48 | |||
| Fajnie ze juz powstaja No Kill`owe lowiska PZW , chociaz zawsze trafi sie czarna owca .
Mam nadzieje ze dozyje czasow kiedy to takich lowisk bedzie "po pachy" |
||||
jerzy53
Od: 2011-03-15 Posty: 82 |
11 listopada 2011 00:25 | |||
| Na osoby które zabierają złowione ryby nie ma co się obrażać, taki mamy regulamin! Ale można by zacząć wreszcie uświadamiać wszystkich którzy jeszcze tego nie zrozumieli, że wnoszone opłaty wędkarskie to nie "kartki na rybie mięso które mam sobie wyłowić" tylko opłata za legalny połów ryb na wędkę. Za przyjemność wędkowania. Zasada "Złów i wypuść", powinna funkcjonować jednocześnie z możliwością zabierania złowionych ryb. Za łowiska z których nie zabiera się ryb mogły by, być wnoszone odpowiednio niższe opłaty. | ||||
tadeusz_biernat
Od: 2010-09-14 Posty: 6 |
11 listopada 2011 11:13 | |||
| Dokładnie tak. | ||||
|
Janusz Trzmielewski Od: 2008-12-07 Posty: 39 |
12 listopada 2011 00:30 | |||
| <fieldset>Lub odpowiednio wyższe opłaty za łowiska z których się zabiera ryby.</fieldset><fieldset> </fieldset> | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
