Logowanie

Zarejestruj się

Szopka krakowska na Lajkoniku.

Dodaj odpowiedź

  Szopka krakowska na Lajkoniku.  
  okoniasty

Od: 2009-09-29

Posty: 24

29 września 2009 10:01  
Ciekawy jestem czy do naszych władz docierają wieści o tym co działo się ostatnio w Krakowie podczas "Spinningowego Lajkonika" ?

Ilość błędów, wpadek i przekrętów przekroczyła chyba poziom wytrzymałości zawodników. Za taką kasę (470 zł) zostaliśmy zrobieni w konia, a dokładniej w Lajkonia :)
 
 
  okoniasty

Od: 2009-09-29

Posty: 24

29 września 2009 10:26  
Tutaj wisi relacja !  
 
  kato

Od: 2009-09-30

Posty: 5

30 września 2009 13:11  
Fakt. To co się działo na Lajkoniku woła o pomstę do nieba.....lub GKS-u.
Moim skromnym zdaniem te zawody absolutnie nie powinny być wliczone do klasyfikacji.
To nie były zawody tylko "wolna amerykanka".
Sędziowie robili co chcieli.. a właściwiej było by powiedzieć ze nic nie robili.
Część zawodników też robiła co chciała, i pomijam tu czy słusznie czy nie ( z powodu niekompetencji sędziów) ale pewne jest że warunki dla wszystkich nie były takie same. Rozpoczynanie zawodów nie z miejsca startu, oddawanie kart startowych po czasie, sam byłem świadkiem jak zawodnik 10 min po czasi zatrzymał samochód z sędzią na wale i oddał mu kartę, a nawet podobno jeden z zawodników oddał kartę startową dopiero w hotelu, łowienie poza sektorami i przed czasem to tylko część "nieprawidłowości". Czasami te nieprawidłowości były wymuszone brakiem sędziów, lub brakiem jasnych informacji, ale często też cwaniactwem zawodników będących poza jakąkolwiek kontrolą. Osobiście przeszedłem łowiąc prawie dwukilometrowy odcinek nie spotykając żadnego sędziego, i gdybym nie zawrócił to kto wie ile bym jeszcze przeszedł zanim bym jakiegoś spotkał.
Niekompetencja komisji sędziowskiej była wręcz porażająca, a osoba która była sędzią głównym nie powinna sędziować zawodów wyższej rangi niż zawody w kole (pod warunkiem że nie są to zawody o Mistrza Koła).
Bywałem już na "Pucharze Lajkonika" i zawsze zawody były prowadzone bez zarzutu. Podobno odsunięto dotychczasowego sędziego głównego który, przez lata prowadził te zawody, jeżeli tak było to niestety tym razem "nowe" nie okazało się lepsze.
I jeszcze jedno na koniec, ktoś ( najlepiej komisyjnie w GKS-ie) powinien jeszcze raz przeliczyć karty startowe z tych zawodów bo jestem pewien że są błędy w liczeniu punktów ( zawodnikow którego znam policzono za dużo pkt. za rybę co przesunęło go o kilka pozycji w sektorze, a nie mógł tego zgłosić sędziemu bo nie można było się doczekać na wyniki) i to takie które mają wpływ zarówno na miejsce w sektorze jak i wynik końcowy a tym samym na punktację końcową eliminacji do GPX Polski na rok 2010.
Ciekaw jestem co na to GKS?
Jak znam życie to poza milczeniem GKS-u nie doczekamy się na nic innego.
 
 
  rafek2

Od: 2009-09-10

Posty: 2

30 września 2009 13:46  
Chciałem odnieść się co do dyskwalifikacji zawodników w drugim dniu zawodów spinningowych o Puchar Lajkonika 2009 w sektorze w Nowym Brzesku. Piszę dlatego, że czytam w internecie rzeczy, które nie są prawdą i są dla mnie osobiście przykre. Tworzy się kłamliwa historia, która w dyskwalifikacji widzi jakąś zmowę organizatora.
To ja jestem tym zawodnikiem, który złożył protest i interweniował u organizatora w sprawie nieregulaminowego startu trzech kolegów. Sprawa jest ewidentna i nie powinna podlegać jakiejkolwiek dyskusji. Rano przyjechałem na sektor jako jeden z pierwszych zawodników i czekałem na wale wiślanym przy pierwszym zjeździe powyżej mostu
w Nowym Brzesku. Wszystkich przejeżdżających, ZDYSKWALIFIKOWANYCH ZWODNIKÓW TAKŻE informowałem, że jeżeli nie jadą na drugi start pod „topolę” to należy zjechać w tym miejscu i udać się pod drogowy na miejsce startu!!!!. Była to moja inicjatywa bo ze względu na mgłę można było się pomylić i pobłądzić a jako zawodnik miejscowy chciałem po prostu pomóc. W odpowiedzi od paru kolegów usłyszałem, że oni lepiej wiedzą gdzie jest start. Nie licząc trójki zdyskwalifikowanych później zawodników, wszyscy wystartowali z miejsc do tego wyznaczonych i figurowali na listach spisanych przez sędziów.
Po starcie razem z kolegą z Puław jako jedyni zaczęliśmy biec w górę sektora na tzw. „rafę”.Po przebiegnięciu sporego odcinka drogi ze zdziwieniem zauważyliśmy samochód zaparkowany na drodze przy słupie oznaczającym 120 km rzeki Wisły. Patrząc po rejestracji od razu zorientowałem się, że to samochód zawodników !!! . Gdy dobiegliśmy na „rafę” nie zdziwiło mnie, że TRZECH zawodników jest już na miejscówce. Zareagowałem od razu mówiąc im, że tego nie odpuszczę i zgłaszam protest do organizatora. Tłumaczenie się, że sędzia na „rafie” pozwolił im wejść na wodę jest bezzasadne gdyż nie miał on wiedzy skąd koledzy wystartowali i jedynie dziwił go fakt, że tak szybko udało im się dojść na łowisko.
Osobiście wcześniej z żadnych z tych kolegów nie miałem żadnych zatargów więc nie ma mowy o jakichkolwiek próbach rewanżu lub nie sportowego podejścia do zawodów. Po prostu czułem się przez nich oszukany i nie tylko ja bo o całej sprawie otwarcie rozmawiałem z osobami, które stratowały razem ze mną z pod mostu drogowego. Wszyscy byli zdania, że postąpili nieuczciwie w stosunku do reszty zawodników. Byłbym w stanie wybaczyć pomyłkę ale było to ewidentne zachowanie z premedytacją bo tak jak wspomniałem osobiście zwracałem uwagę tym kolegom co do miejsca startu. Jeżeli, któryś
z tych kolegów zaprzeczy to nie życzę nikomu stratowania w takim towarzystwie. Odnoszę dziwne wrażenie, że nagle z winnych próbuje się z nich zrobić ofiary spisku organizatora. Ja się nie wstydzę tego co zrobiłem bo w zawodach różnej rangi stratuję od wielu lat i uczciwość podczas łowienia zawsze była i będzie moją naczelną dewizą dlatego też nie pozwolę sobie na jakiekolwiek insynuację na temat mojego wyniku sportowego w Pucharze Lajkonika. Jeżeli koledzy mieli ochotę na łowienie na „rafie” to trzeba było biegać ze wszystkimi, od startu, a nie robić teraz z siebie wielkich pokrzywdzonych. Dodatkowo wypraszam sobie teksty jakoby trzech sędziów było tylko do mojej dyspozycji. To, że posiadałem telefon do sędziego przy
„ rafie” chyba nie jest grzechem tym bardziej, ze jako zawodnik z Krakowa większość z tych ludzi po prostu znam. Każdy mógł skorzystać z tego telefonu o czym przekonał się kolega
z Bielska Białej, któremu sam zaproponowałem (tracąc swój czas!), że zadzwonię do sędziego aby zmierzył mu rybę. Postąpiłbym tak w stosunku do każdego innego zawodnika bo będąc w podobnej sytuacji liczyłbym na pomoc miejscowego zawodnika. Na swój wynik drużyna z Krakowa, zapracowała sobie sama łowiąc nieźle na zwodach w Słubicach i Lesznie i osiągając świetny wynik w Krakowie a jeżeli ktoś uważa inaczej i dopatruje się teorii spiskowej to niech lepiej zmieni zajęcie i zajmie się polityką.....
Na koniec chciałbym zaznaczyć, że moja wypowiedź jest prywatna i dotyczy wyłącznie zdarzeń związanych bezpośrednio z moją osobą. Jako zawodnik także uważam, że organizacyjnie impreza z nieznanych mi przyczyn stała na niskim poziomie i pewne zdarzenia nie powinny mieć miejsca na imprezie rangi ogólnoposkiej.


z wędkarskim pozdrowieniem
Rafał Flammer – WKS Kraków
 
 
  jarekk

Od: 2009-04-23

Posty: 42

30 września 2009 17:15  
rafek2 ....Wszystkich przejeżdżających, ZDYSKWALIFIKOWANYCH ZWODNIKÓW TAKŻE informowałem, że jeżeli nie jadą na drugi start pod „topolę” to należy zjechać w tym miejscu i udać się pod drogowy ...


Witaj Rafał.

Jestem autorem relacji z zawodów na stronie grodzkie.pl . Niestety, ale w dużej części muszę potwierzdzić zarzuty kolegów. Odnosząc się wyłącznie do dyskwalifikacji fakty są następujace:

1. Po pierwsze w komunikacie miejscem startu jest 120 km rzeki
2. Na mapce rozdawanej podczas odprawy również zaznaczono jako miejsce startu 120 km
3. Nie było ŻADNEGO oficjalnego ogłoszenia o zmianie miejsca startu.
4. Jako zawodnik nie jesteś uprawniony do kierowania innych zawodników na wymyślone (nowe) miejsce startu.
5. Nie wolno organizatorom zmieniać reguł bez pewności, że wszyscy zawodnicy otrzymali pełną informację.


Ja startowałem na punkcie "topola", ale podejrzewam, że gdybym wybrał na miejsce startu 120 km i dojechałbym inną drogą (dojeżdżałem na ten sektor z innej strony), wówczas problem dotknął by mnie osobiście. Mimo, że byłem w tym samym sektorze NIKT MNIE NIE INFORMOWAŁ o zmianach. To była przecież kwestia poświęcenia kilku minut i powieszenia głupiej kartki na tablicy.

Nie mam pretensji do Ciebie osobiście - miałeś prawo zdenerwować się, że ktoś zajął Twoje miejsce i miałeś prawo zgłosić protest. Sędzia jednak powinien go odrzucić.
Chociaż, swoją drogą, zupełnie nie rozumiem dlaczego nie dostosowałeś się do wyznaczonego miejsca startu na 120 km ? ...mgła na pewno nie może być powodem łamania zasad wyznaczonych przez organizatora zawodów.

A skąd podejrzenie o kumoterstwo ? Nie dziw się, ale takie zrobiliście wrażenie. Dzień wcześniej były bardzo czytelne podstawy do dyskwalifikacji - zawodnicy wyszli na sektor bez pozwolenia sędziego sektorowego (byłeś przy tym) i nie wywołało to żadnej reakcji sędziego głównego. Dzień później wystarczył tylko Twój sygnał i bardzo wątpliwe podstawy, aby zastosować najbardziej radykalną restrykcję wobec zawodników którzy Tobie weszli w drogę. Tak już jest, że będąc reprezentantem gospodarzy jesteś szczególnie narażony na przykre pomówienia i powinieneś dołożyć starań, aby nie dać do tego podstaw.
 
 
  jarekk

Od: 2009-04-23

Posty: 42

30 września 2009 17:32  
Po zamieszczeniu relacji z "Lajkonika" na stronie www.grodzkie.pl napłynęły do mnie maile od uczestników z opisem innych sytuacji, których nie widziałem i nie przekazano mi ich przed przygotowaniem relacji. Uwierzcie, że nawet jeżeli połowa tych rewelacji jest prawdziwa, to zawody "Spinningowy Puchar Lajkonika 2009" powinny byc natychmiast unieważnione.
"Powinny" oczywiście nie oznacza, że będą. Podjęcie takiej decyzji wymaga ogromnej odwagi cywilnej i szacunku dla samego siebie. Tutaj jednak mamy do czynienia z działaczami PZW, którzy chowając się za zasłoną kolektywu są w stanie bez skrupułów lansować każdą, nawet najbardziej nonsensowną, tezę. Nie zdziwię się zatem, jeśli za miesiąc przeczytam w WW o wyjątkowo udanej i chwalonej przez uczestników krakowskiej imprezie ;) ...
 
 
  okoniasty

Od: 2009-09-29

Posty: 24

30 września 2009 17:45  
To nie możliwe. Jeśli GKS nie zareaguje, to ja się chyba przepisze. Hmm, tylko gdzie ?  
 
  kato

Od: 2009-09-30

Posty: 5

30 września 2009 22:09  
Choć w większości zgadzam się z opisem jarekk to uważam że jeśli chodzi o start trzech zawodników ze 120 km Rafał ma w tym przypadku racje. To było czyste cwaniactwo. W komunikacie pisało "* Sektor B – prawy brzeg Wisły od 114 km rzeki do 121.5 km rzeki (most drogowy)
podsektory B1 – B15. Miejsce startu (topola) ok. 115.5 km oraz 120 km przy moście drogowym."
Jak widać pisało 120 km ale i przy moście drogowym. Czy na 120 km jest jakiś most drogowy???. Łatwiej popełnić błąd w cyftach niż w nazwie. Z resztą doskonale wiedzieli że tam nie ma punktu wyjścia bo to był drugi dzień, a prawda jest taka ze wiedzieli od tych co oszukali dzień wcześniej ze tak można zrobić a w ogólnym bałaganie i tak się nikt nie zorientuje.
A tak nawiasem to czy oni żeczywiscie zostali zdyskwalifikowani?
Rozmawiałem z nimi jeszcze przed ogłoszeniem wyników i usłyszałem ze odwołali się od decyzji o dyskwalifikacji i to odwołanie zostało przyjęte.
W wynikach nie znalazłem nigdzie informacji o jakiejkolwiek dyskwalifikacji.
A tak nawiasem to lektóra wyników jest wybitnie interesująca.
Przeanalizowałem TYLKO jeden sektor z jednego dnia i znalazłem aż 4 błędy!!!
Żeby nie być gołosłownym: sektor B I Tura:
Łaboński ma wpisanego 1 bolenia 46 cm i 1040 pkt za niego co prawda jako najdłuższą rybę ma 56 cm ale co jest poprawne?
Daniel 2 klenie łączna długość 68 cm i 700 pkt za nie ( tyle powinno być za 58 cm)
Antończyk 2 okonie łączni 44 cm i 280 pkt ( powinno być 260 )
Adamczyk 1 okoń 26 cm i 275 pkt ( tyle powinno być za 26 cm klenia)
Reszty niechce mi się już sprawdzać.
Skojuje sobie je tylko zanim znikną ze strony okręgu krakowskiego.
Pytam jak można uznać TAKIE WYNIKI.
CO NA TO GKS ?!?
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

01 października 2009 07:58  
katoCO NA TO GKS ?!?

"Po dogłębnej analizie wydarzeń i związanych z tym zastrzeżeń złożonych przez zawodników GKS informuje iż wszystko odbyło się zgodnie z założeniami sportu PZW,nie było żadnych nieprawidłowości,wyniki zostały policzone bardzo dokładnie,sędziowie wykazali bardzo duże zaangażowanie a organizatorzy wykazali się doskonałą organizacją za co otrzmają wyróżnienia i dyplomy.Nieprawidłowości zgłoszone przez niektóre niekompetentne osoby są jedynie nic nie znaczącymi dla wyników insynuacjami w celu szkalowania organizatorów.Kolega Jarek jak się nie uspokoji to zostanie dyscyplinarnie zawieszony bo nie może być tak że
reakcyjne podziemie będzie pluło na zasłużonych dla sportu wędkarskiego działaczy". ;-)))
Może być?
 
 
  jarekk

Od: 2009-04-23

Posty: 42

01 października 2009 10:44  
Kolego Kato. Zwróć uwagę, że w komunikacie napisano: "start 120 km (przy moście drogowym)" co może wskazywać na błąd, ale na rozdanych mapkach punkt startu był zaznaczony na 120 kilometrze. Osoba która zaznaczała miejsce startu nie mogła nie widzieć, że stawia krzyżyk 1,5 km od mostu. W tej chwili przyglądam się mapce i bez żadnego problemu widzę, gdzie jest most, a gdzie zaznaczono start.
Zakładając jednak, że organizator zrobił byka, no to dlaczego nie zrobił nic w kierunku jego naprawienia ? Dlaczego pomimo, że byłem na tych samych zawodach, w tym samym sektorze, byłem na wszystkich odprawach, rozdawaniu kart startowych itp oraz obserwowałem tablicę ogłoszeń, nikt nie przekazał mi informacji o błędzie ? Już dwa dni wcześniej miałem na GPS naniesiony punkt startowy zgodnie z komunikatem na 120 km i gdyby nie przypadek, że wybrałem punkt "przy topoli", prawdopodobnie byłbym wśród niesłusznie zdyskwalifikowanych. Być może ci koledzy wykazali się sprytem i w wyrachowany, niekoleżeński sposób wykorzystali bałagan - tutaj pewnie masz rację, jest to prawdopodobne. Formalnie jednak, to oni są OK, bo postępowali zgodnie z prawem.

A propos odwołania. Owszem, zostało przyjęte lecz niczego nie wniosło. Zdyskwalifikowanym odebrano karty startowe i zeszli z sektora bez ryb po godzinie wędkowania. Z tego co mi wiadomo zniesiono niedawno instytucję Komisji Odwoławczej i wszelkie skargi na pracę sędziego głównego rozpatruje sędzia główny ! Wydaje się to jednak tak idiotyczne, że sam nie wierzę, że możliwe :) W praktyce oznacza jednak, że nie ma żadnych odwołań. Zresztą, zastanawiając się logicznie, gdyby przyznano tym osobom rację, to trzeba by zdyskwalifikować tych co startowali spod mostu, a to doprowadziło by do unieważnienia zawodów. Na to nie ma szans ze względów oczywistych.

A błędy w klasyfikacji ? ...oczywiście, że są. Podano jednak wyniki oficjalne i nikt nie wniósł protestu (który mówiąc na marginesie, byłby oczywiście bez sensu). Trzymając nas do późnych godzin osiągnięto jeden cel - wszyscy mieli już tak serdecznie dosyć tych zawodów, że jedynym marzeniem było wyrwanie się z tego bajzlu. Musimy się zatem pogodzić z nową jakością matematyki lansowanej przez działaczy :)

@dariuszkrystosiak ...ułatwiłeś komuś robotę, kopiuj-wklej i byle do przodu ;-) pozdrawiam
 
 
  rafek2

Od: 2009-09-10

Posty: 2

01 października 2009 13:34  
Drogi kolego ja doskonale znam prawa i obowiązki zawodnika, dlatego tez nie musisz mi mówić czego "nie miałem prawa zrobić jako zawodnik". Ja nie wymysliłem ani nie zmieniałem miejsca startu,MOST DROGOWY trudno przeoczyć. Żadnej osoby, z którą rozmawiałem nie wprowadziłem w błąd. Mało tego, koledzy zawodnicy będący już pod mostem wysłali sędziego abym zjechał samochodem do nich na miejsce STARTU! bo nie wiedzieli dlaczego stoję na wale wiślanym ( przy zjeździe ). Z kilkunastu zawodników bedących pod mostem zaden nawet nie zapytał czy przypadkiem nie powinniśmy startować z innego miejsca !? Jak to wytłumaczyć, większość się pomyliła a jedynie trójka "skrupulatnych" kolegów zajęła prawidłowe do startu miejsce? Pierwszego dnia kolego "jarekk" mimo, że minęła godzina startu nie poszedłeś łowić, dlaczego?
Przecież w komunikacie było napisane, że o siódmej wyjscie na łowisko. Wiesz dlaczego, bo wiedziałeś,że coś jest nie tak i czeba poczekać i wyjasnić ta sprawę. Przyszedł spóźniony sędzia, spisaliśmy zawodników i wspólnie ustaliliśmy co dalej. Tam nas było około 20 osób a ty mi mówisz, że trzech zawodników, którzy sami się wystartowali bez sędziego, bez wpisania się na listę postąpiło zgodnie ze zwyczajami panującymi na zawodach....
Chciałem Ci jeszcze kolego powidzieć, że w pierwszym dniu także korzystałem z telefonu i między godziną siódmą a siódmą dziesięć wykonałeł kilka telefonów bo sam nie wiedziałem co się dzieje, więc nie sugeruj, że dzwoniłem tylko wtedy kiedy miałem interes. Tak jak wszyscy pod mostem uważałem sprawę za karygodną ale zostałem tak jak TY mimo, że paru zawodników wypięła się na kolegów i poszła łowić. Szanuję Twoje zdanie jako ocenę całej imprezy, a nawet rozumiem, że zaintrygowała Cię ta dyskwalifikacja. Proszę tylko żebyś traktował wszystkich zawodników jako równych ( mnie "krakusa" także!!) bo jeżeli nie jesteś czegoś do końca pewien i nie masz niezbitych dowodów to nie wypada snuć dziwnych domysłów żucających cień na osoby, które sobie na to nie zasłużyły. Rozmawialiśmy jeszcze w Krakowie i wiem, że w porządku z Ciebie gość. Piszesz, że osobiście nic do mnie nie masz. Jak nie masz to po prostu nie kontynuuj jakiegoś spiskowego wątku. Mnie osobiscie przykro jest, że w takim duchu musimy pisać o tych zawodach. Jestem gotowy na konstruktywna krytykę zawodów ale bynajmniej nie mam zamiaru być osobiście atakowany lub obrażany. Mam nadzieję, że jeszcze uda nam się wymienić parę zdań w innych okolicznościach i milszej atmosferze. Pozdrawiam kolegę.
Rafał - WKS Kraków
 
 
  dionizy

Od: 2009-01-31

Posty: 87

06 października 2009 09:19  
dariuszkrystosiak
katoCO NA TO GKS ?!?
  
<br />"Po dogłębnej analizie wydarzeń i związanych z tym zastrzeżeń złożonych przez zawodników GKS informuje iż wszystko odbyło się zgodnie z założeniami sportu PZW,nie było żadnych nieprawidłowości,wyniki zostały policzone bardzo dokładnie,sędziowie wykazali bardzo duże zaangażowanie a organizatorzy wykazali się doskonałą organizacją za co otrzmają wyróżnienia i dyplomy.Nieprawidłowości zgłoszone przez niektóre niekompetentne osoby są jedynie nic nie znaczącymi dla wyników insynuacjami w celu szkalowania organizatorów.Kolega Jarek jak się nie uspokoji to zostanie dyscyplinarnie zawieszony bo nie może być tak że
<br />reakcyjne podziemie będzie pluło na zasłużonych dla sportu wędkarskiego działaczy". ;-)))
<br />Może być?

Nieprawidłowości w ogólnopolskich zawodach eliminacyjnych do Gpx Polski na 2010 rok w dyscyplinie spinningowej
Aktualności | 2009-10-06 | Publikujący: Główny Kapitanat Sportowy
Informacja dla uczestników Ogólnopolskich zawodów eliminacyjnych do Gpx Polski na 2010 rok w dyscyplinie spinningowej zorganizowanych w dniach 25-27.09. 2009 r. przez Okręg PZW w Krakowie.
Główny Kapitanat Sportowy uprzejmie informuje, że w związku z informacjami dotyczącymi nieprawidłowości, które wystąpiły w trakcie eliminacyjnych zawodów spinningowych , postanowił, zgodnie z Cz. II Z,O.W.S.K. Rozdz. 6 „Ogólne Zasady Organizacji Zawodów” punkt 5.23, dokonać analizy wyników I i II tury oraz w przypadku stwierdzenia błędów dokonać na koszt organizatora weryfikacji wyników i oceny organizacji tych zawodów.
Informacja o wynikach i ewentualnych niedociągnięciach zostanie opublikowana na portalu PZW i w zakładce GKS.
Mirosław Cichy
Zespół Sportu Biura ZG PZW
>tutaj<
 
 
  jarekk

Od: 2009-04-23

Posty: 42

06 października 2009 10:58  
To jest tylko zapowiedź analizy. O konkretach będziemy mogli mówić, gdy zobaczymy stosowną uchwałę GKS-u.  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

07 października 2009 09:50  
jarekkTo jest tylko zapowiedź analizy. O konkretach będziemy mogli mówić, gdy zobaczymy stosowną uchwałę GKS-u.

Jarek,teraz trwa "burza mózgów" i wymiana maili miedzy GKS a organizatorami jak to opisac żeby był wilk syty
(jarekk i inni) i owca cała (organizatorzy).Ale jak już jesteśmy przy zwierzątkach to i kozła trzeba będzie znaleźć.
 
 
  x x

Od: 2009-10-08

Posty: 1

08 października 2009 17:09  
Istnieje sposób na jednoznaczne wykluczenie pomyłek w obliczniu wyników zawodów.
Jestem aktywnym spinningistą-uczestnikiem GP Polski i KMP i organizatorem imprez wędkarskich- rzeczywiście kolega "waserman" ma rację. Firma z Leszna, która obsługiwala informatyczny sekretariat zawodów np.w Pucharze Grudziądza, Bolenia Odry i KMP w Koszalinie itd. robi to na wskroś profesionalnie i fachowo. Wyniki zawodów liczone są praktycznie w czasie rzeczywistym.Koledzy-organizatorzy tegorocznych KMP byli nieco zaskoczeni tym faktem, co "zdezorganizowało" harmonogram zakończenia zawodów. Ten program komputerowy do obsługi zawodów wędkarskich-z tego co wiem nie tylko spinningowych ale też morskich i spławikowych-powinien być udostępniony wszystkim organizatorom wędkarskich imprez sportowych.
 
 
  okoniasty

Od: 2009-09-29

Posty: 24

09 października 2009 10:23  
x xTen program komputerowy do obsługi zawodów wędkarskich-z tego co wiem nie tylko spinningowych ale też morskich i spławikowych-powinien być udostępniony wszystkim organizatorom wędkarskich imprez sportowych.


W Krakowie był jakiś program, który zaliczył padaczkę przy pierwszym podejściu do obliczeń. Potem zabrano się za to ręcznie z opłakanym skutkiem. Co godzinę przybiegał którys z wynikami i za chwile, na pierwszy rzut oka okazywało sie, ze są źle policzone. To trwało do późnego wieczora. Albo problemy z matematyką albo jakieś INNE przyczyny.
 
 
  dionizy

Od: 2009-01-31

Posty: 87

09 października 2009 11:24  
Okręgowy Kapitanat Sportowy Zarządu Okręgu PZW Kraków oraz Wędkarski Klub Sportowy Kraków przeprasza zawodników i zaproszonych gości za niedociągnięcia organizacyjne i sportowe jakie miały miejsce na eliminacyjnych zawodach spinningowych Puchar Lajkonika 2009.

Zarząd Okręgu dokonał oceny zawodów w dniu 06.10.2009 r i podjął stosowne wnioski w celu poprawy organizacji zawodów sportowych w Okręgu.

Z wędkarskim pozdrowieniem
Wodom Cześć

Wiceprezes ds. sportu
Andrzej Zasadzki

Prezes WKS Kraków
Sebastian Janiga


http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/22498/61/dotyczy_zawodow_spinningowych_puchar_lajkonika_2009_r
 
 
  Jerzy Łaboński

Od: 2009-10-08

Posty: 18

09 października 2009 13:38  
Chciałbym się tu odnieść jeszcze do faktu dyskwalifikacji zawodników w drugim dniu zawodów, ponieważ nie podoba mi się robieni z nich "cwaniaków". Ja również brałem udział w tych zawodach i w pierwszym dniu startowałem w tym sektorze - właśnie ze 120 km i nie byłem tam sam było nas 6 zawodników, którzy dojechali do miejsca startu zgodnie z mapą. Ja byłem w tym miejscu nad Wisłą pierwszy raz, kierowałem samochodem i prowadził mnie kolega, który też nie był tutejszy, jednak był na treningu. Może gdyby jeszcze nie było tablicy ze "120 km", miałbym jakieś wątpliwości, ale na mapie na pewno nie był zaznaczony most jako punkt startowy. Oczywiście przed startem nie przybył na ten punkt żaden sędzia, ale zważywszy na bałagan organizacyjny (zresztą nie tylko na tych zawodach) nie spowodowało to jeszcze u nas domniemania, że nie jesteśmy we właściwym miejscu. Na jakieś dwie - trzy minuty przed startem zadzwoniłem jednak na numer telefonu organizatora i poinformowałem o tym, że jesteśmy na 120 km i nie wiemy co robić - czy możemy wystartować. Przełączyłem telefon w tryb głośnomówiący aby wszyscy słyszeli odpowiedź - nie pamiętam dokładnie słów - ale ogólnie rzecz ujmując wyraził zgodę na start. Jakoś nie zadziałał tak szybko jak w przypadku zgłoszenia kolegi Rafała i nie przybył na to miejsce w celu skontrolowania startu lub naszej dyskwalifikacji. Drugi raz do organizatora dzwoniłem po zakończeniu zawodów gdy nie miałem komu oddać karty startowej, bo sędziowie zjechali przed czasem z sektora (14.40) i wtedy też nie wykazał większej inicjatywy - kazał mi odnieść kartę startową pod most do sędziego głównego. W drugim dniu startowym w tym punkcie (jeszcze raz podkreślam - zanaczonym na mapie i nie słyszałem informacji od sędziego lub organizatora, że został on zmieniony) wystartowało 3 zawodników, którzy po przybyciu w okolice tzw. rafki kolegi Rafała i jego interwencji telefonicznej (pan Janiga ponoć przybył błyskawicznie) zostali zdyskwalifikowani. Ponadto jak przekazali mi koledzy - kolega Rafał miał w tym miejscu pełaną obsługę sędziowską, natomiast w trakcie tych zawodów co niektórzy zawodnicy czekali godzinami na przybycie sędziów.
Teraz jeszcze krótko do kol. Rafała (w sumie bardzo sympatycznego gościa - mieliśmy okazję porozmawiać sobie trochę podczas GPx w Lesznie) - postaw się w sytuacji nie jako "Krakus" - tylko gdybyś Ty przyjechał na imprezę np. do Leszna i wystąpiła taka sytuacja - jak byś to odbierał.
Pozdrawiam Jurek.
 
 
  okoniasty

Od: 2009-09-29

Posty: 24

19 listopada 2009 23:54  
Ile miesięcy minęło od wpadki ? Kto poniósł karę ? Kto zweryfikował błędnie obliczone wyniki ?

No i jak tam "oburzeni" działacze ? Już temat pozamiatany ? Pod dywanem sporo miejsca, zmieszczą się nie tylko takie przekręty ;)
 
 
  kato

Od: 2009-09-30

Posty: 5

23 listopada 2009 11:14  
No właśnie. Czekamy, czekamy....i jeszcze sobie pewnie poczekamy.
Zmieniły sie władze w GKS-sie i teraz nowe mogą powiedzieć że to nie za ich kadencji, albo sie wykazać i coś w końcu zrobić z tą całą "szopką krakowską"
Obawiam się jednak że poza zapowiedziami analizy która miała uspokoić tą całą burzę nic więcej się w twj sprawie niw wydarzy. Jak tak dalej ma wyglądać nadzór GKS-su nad zawodami GPX to ja dziękuję...wysiadam.
Bawcie się sami Panowie działacze z GKS w tym swoim grajdole pełnym g...a i wszelkiej maści przekrętów.
Po tym komunikacie o analizie wyników "lajkonika" myslałem że może choć cokolwiek, ale widzę ze to była jedna wielka ściema.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

23 listopada 2009 15:37  
Przecież gotową analize mają od 01.10 którą sam im napisałem nie będąc ani uczestnikiem ani działaczem,zaglądając na tę strone mieli by wszystko na tacy podane ;-)))  
 
  okoniasty

Od: 2009-09-29

Posty: 24

23 listopada 2009 22:42  
dariuszkrystosiakPrzecież gotową analize mają od 01.10 którą sam im napisałem nie będąc ani uczestnikiem ani działaczem,zaglądając na tę strone mieli by wszystko na tacy podane ;-)))


Mam troszkę wrażenie, że pozbawiłeś ich asa z rękawa. Muszą teraz napisać to samo, ale innymi słowami ...a to przecież nie zawsze takie łatwe ;)
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

24 listopada 2009 08:14  
okoniastyMam troszkę wrażenie, że pozbawiłeś ich asa z rękawa. Muszą teraz napisać to samo, ale innymi słowami ...a to przecież nie zawsze takie łatwe ;)

Widzisz,rozmowy pewnie były ale mogło się okazać że ustalenie kogoś odpowiedzialnego łatwe nie jest bo np:
-zróbmy Heńka winnym
-nie można Heńka bo Henio będzie delegatem na zjazd
-no faktycznie nie można,no to może Janka?
-Janka nie można bo w przyszłym roku wygra wybory w kole,to już ustalone
-niech będzie Rychu
-Rychu od stycznia będzie w komisji rewizyjnej
-no to Irka,on się nigdzie nie pcha,nikt go nie zna to się nadaje
-nie nadaje się,nikt go nie zna ale jest szwagrem Heńka
-no to trzeba tak zrobić żeby winny był albo jarekk albo któryś z zawodników
-no to tak zróbmy!
No i myślą ;-)))
ps.imiona wymyślone pzrez autora posta.
 
 
  Administrator

Od: 2009-01-16

Posty: 93

21 grudnia 2009 11:35  
Biuro ZG PZW uprzejmie informuje, że Główny Kapitanat Sportowy PZW dokonał analizy wniosków przedstawionych przez Komisję Dyscyplinarną Sportu Kwalifikowanego i  postanowił  na podstawie załącznika nr 5 do Uchwały Nr 84 ZG PZW z dnia 18.10.2004 roku (ZOWSK cz. 1 ):

1. Dokonać weryfikacji wyników zawodów ze względu na błędne wyliczenie wyników
    I  tury w sektorze A i B. Powyższe błędy wpłynęły na wyniki końcowe zawodów
    w klasyfikacji indywidualnej i drużynowej. Poprawiono również końcowe wyniki
    klasyfikacji z eliminacji do GPx w dyscyplinie spinningowej na 2010 rok. ( poprawione
    wyniki wprowadzono na portal www.pzw.org.pl.

2. Postanowił zawiesić uprawnienia następującym sędziom:
 - Sędziemu Głównemu zawodów na okres 2 lat,
 - Z-cy Sędziego Głównego na okres 1 roku,
 - Sędziemu Sekretarzowi na okres 1 roku,
 - dwom sędziom sektorowym na okres 1 roku

3. Dokonać zwrotu wadium wpłaconego za złożenie protestu zawodnikowi z Okręg PZW
    Zielona Góra.

4. Organizator został  zobowiązany do zwrotu pełnych kosztów poniesionych przez  zawodników
    niesłusznie i nieprawnie zdyskwalifikowanych.

Wszystkich uczestników eliminacyjnych  Ogólnopolskich Zawodów Spinningowych „Puchar Lajkonika” serdecznie przepraszamy.

Zespół Sportu i Młodzieży ZG PZW
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

21 grudnia 2009 19:29  
No to pogratulować załatwienia sprawy.  
 
  jarekk

Od: 2009-04-23

Posty: 42

01 stycznia 2010 17:32  
Przyznam - jestem ogromnie zaskoczony. Dotychczas byłem przekonany, że ta, jak i wiele nieciekawych spraw dziejących się w PZW, zostanie "pozamiatana" przez ZG.
W imieniu osób zawiedzionych nieudolną organizacją tych zawodów i niekompetencją sędziów, dziękuję za rzetelne doprowadzenie sprawy do końca.
jarekk
 
 
  Jerzy Łaboński

Od: 2009-10-08

Posty: 18

03 stycznia 2010 21:32  
No może nie do końca mogą być zadowoleni Ci którzy zostali niesłusznie zdyskwalifikowani, ale nie okazało się całe szczęście że wszystko było O.K. A tak wogóle to uważam, że nad zawodami tego typu powinien być nadzór kogoś z GKS PZW. Na "Leszczyńskich" zawodach też było trochę "bałaganu", choć w mojej ocenie nie wpłynął on na końcowe wyniki zawodów.  
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi