Logowanie

Zarejestruj się

Sport wędkarski po bydgosku.

Dodaj odpowiedź

  Sport wędkarski po bydgosku.  
  zecik

Od: 2009-06-12

Posty: 6

23 marca 2010 19:05  
 

Sport wędkarski po bydgosku.



Zdecydowałem się napisać te słowa mając na uwadze sytuację jaka powstała
w Okręgu PZW Bydgoszcz po zaangażowaniu się sponsora i decyzjach części zarządu
dotyczących powołania kadry naszego Okręgu w dyscyplinie spławikowej.
Do tej pory sytuacja była czytelna. Okręg reprezentowali wędkarze którzy zajmowali
czołowe miejsca w cyklu zawodów określanych jako GP Okręgu. Były to zasady
przejrzyste,uczciwe i ogólnie akceptowane. Tak było do czasu gdy pojawił sie sponsor,
jego pieniądze i ujawnili się ludzie,którzy zasady koleżeństwa mają za nic.
Liczy się tylko kasa i wykorzystywanie własnej pozycji do korzystania z przywilejów.
W pierwszej drużynie, którą wybierał sponsor przy udziale ludzi odpowiedzialnych
za sport wędkarski znalazł się tylko jeden kolega z pierwszej trójki GP.
Wielokrotne prośby kierowane do ludzi zarządzających sportem wędkarskim o zajęcie
stanowiska w tej kwestii pozostały bez odpowiedzi. W obliczu fali krytyki i powszechnego
braku akceptacji ich poczynań,ludzie Ci(przypominam,że wyłoniły ich demokratyczne
procedury)postanowili poczekać aż sprawa przycichnie. Doprowadzili do podziału
wędkarskiej społeczności i działają na rzecz likwidacji sportu wędkarskiego takiego
jakim postrzegaliśmy go do tej pory. Stawiam więc pytanie:Jak ma wyglądać przyszłość
rywalizacji sportowej?Co powiedzieć kolegom,którzy zechcą uczestniczyć w zmaganiach
nad wodą?Że poświęcony czas,angażowanie niemałych środków finansowych by zająć
miejsce na szczycie niczego nie gwarantuje?Że lepiej wchodzić w układy,bo to może
przynieść lepszy skutek?
To było jak sądzę przyczyną postaw części naszych "kadrowiczów",którzy nie byli
w stanie wywalczyć sobie kwalifikacji,a mieli możliwość wpływania na decyzje
dotyczące powołania do kadry Okręgu.
Najbardziej przykry jest fakt,że tego rodzaju poczynania w zasadzie nie naruszają
statutu PZW. Działacze naszego Okręgu proponują rywalizację na zasadach
komercyjnych gdzie główną rolę odrywać będą sponsorzy i ludzie dla których słowa
o duchu rywalizacji sportowej wywoływać będą co najwyżej uśmiech politowania.
Czy jest zgoda na takie działania?
Myślę,że czas najwyższy zainicjować dyskusję na ten temat. Czy pogląd mój
i wielu kolegów,że sportem wędkarskim powinny rządzić czyste i przejrzyste zasady
jest anachronizmem i to raczej my nie potrafimy funkcjonować w zmieniającej się
rzeczywistości?Zadajmy sobie pytanie:Co jest istotą sportowej rywalizacji?
Zbliża się nowy sezon i czas najwyższy na udzielenie odpowiedzi wędkarzom,którzy
zamierzają uczestniczyć w sportowym współzawodnictwie,jakie są zasady kwalifikacji

W opinii wielu kolegów od działaczy naszego Okręgu żadnej odpowiedzi oczekiwać
nie można. Mam więc nadzieję,że odpowiedzi na pytania,które postawiłem uzyskamy
od władz krajowych naszego związku. Ciekaw też jestem opinii wędkarzy z innych
okręgów. Kolegów,którzy chcą poznać poznać historię powstałego w naszym okręgu
konfliktu zapraszam na forum strony internetowej koła nr.4 PZW w Bydgoszczy.
www.kolo4bydgoszcz.prv.pl

Z wędkarskim pozdrowieniem Członek Zarządu Koła nr.4
Paweł Górny


1.Zarząd Główny PZW
2.Okręgi PZW
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

24 marca 2010 08:41  
Przekazano do Głównego Kapitanatu Sportowego  
 
  aras_as

Od: 2010-01-02

Posty: 30

30 marca 2010 09:49  
Witam kolegę.
Rozumiem oburzenie kolegi na działania naszego zarządu jakie opisuje, ale regulamin rozgrywania zawodów cyklu GP Polski został tak utworzony, aby ilość zawodników w zawodach była ograniczona. Wszystko sie rozbija o względy organizacyjne (ilość miejsc noclegowych, wielkość akwenów do rozgrywania zawodów żeby wszyscy zawodnicy mieli jednakowe warunki). Zarząd okregu w tym przypadku nie chce zmieniać zawodników nie ze względu na sponsora, tylko zaangażowanie zawodników reprezentujących okręg (zawodnicy częściowo pokrywają koszty startów użyczają prywatnych samochodów itd...).  Jeśli kolega nie moze pogodzić sie z "niesprawiedliwością" proponuje stworzyć drużynę na eliminacje, awansować i wówczas rozmawiać z zarządem okręgu, a nie na siłę zmieniać co roku zawodników drużyny która dobrze funkcjonuje, bo to dopiero wprowadzi nieład. Błędem jaki mogę zarzucić "działaczom sportowym" w naszym okręgu jest brak chęci rozmów z naszymi kadrowiczami, chyba ze sami tego chcemy, bo oni raczej nie mają nam nic do powiedzenia. Na stronie okręgu brak informacji o zmianach w regulaminach zawodów, informacje na temat zawodów są bez mapek i treningi często sie okazują stratą czasu.
Pozdrawiam
Arkadiusz Strzyżewski
WKS Dragon Bydgoszcz
 
 
  zecik

Od: 2009-06-12

Posty: 6

02 kwietnia 2010 18:55  
 
Witam

Wszystko jest jasne i zrozumiałe, tylko gdzie tu duch sportowej rywalizacji, po co organizuje się GP okręgu , skoro skład reprezentacji ustalany jest przy „zielonym stoliku” . Każdy uczestnik GP startujący w całym cyklu inwestuje niemałe środki finansowe w nadziei na osiągnięcie dobrego wyniku. Załóżmy hipotetycznie iż ów zawodnik zajmuje drugie miejsce w końcowej klasyfikacji i co?... oczywiście dostaje powołanie do kadry, punkt regulaminu zostaje spełniony i na tym koniec.W oczekiwaniu na start w Grand Prix dopada go smutna rzeczywistość , nie łapie się do podstawowego składu... hm? Jak się czuje ów zawodnik.? Co odpowiedzieć wszystkim tym którzy chcą powalczyć o miejsce w reprezentacji? ... Smutna rzeczywistość...
cyt.
Jeśli kolega nie możne pogodzić się z "niesprawiedliwością" proponuje stworzyć drużynę na eliminacje, awansować i wówczas rozmawiać z zarządem okręgu
Ciekawa sugestia...parafrazując... to sponsor mógłby stworzyć drużynę i w duchu sportowej rywalizacji awansować ...
pozdrawiam Zecik
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

03 kwietnia 2010 06:43  
Szanowni koledzy wędkarstwo wyczynowe w obecnych czasach to dla stałych reprezenyantów niemały biznes.Z rywalizacji trzeba najpierw wykurzyć sponsorów którzy żerują na wyczynowcach którzy zacieśniają swój  krąg nie do przebicia  W zaistniałej sytuacji nie ma mowy o duchu sportowym bo tu liczą się fanty od sponsorów, a ZO PZW na to przyzwala.Po wygranych zawodach pseudo wyczynowcy wymienają się sponsorowanymi fantami aby ich nie dublować w swojej kolekcji.Niech mi ktoś powie że tak nie jest.Serdecznie pozdrawiam  
 
  Andrzej Leśnik

Od: 2009-02-04

Posty: 54

03 kwietnia 2010 20:12  
Panie Protonie, piszesz Pan to z własnej wiedzy? praktyki? Czy tak sobie aby zaistnieć?.
Bo ja sprawdziłem sytuację u źródła ( Bydgoszcz) i mam 15 lat praktyki w tym sporcie.
No ale jeżeli pańska wiedza jest tak dogłębna w temacie sportu  kwalifikowanego to ja  faktycznie jestem jeszcze w przedszkolu !!!
 
A tak na serio, to nie pisz  gościu BZDUR  w temacie o którym nic nie wiesz.
Zacytuje Ci tu wielkiego uczonego : „ lepiej siedzieć cicho i sprawiać wrażenie idioty, niż otworzyć usta i rozwiać wszelkie wątpliwości „
 
                                                            Andrzej Leśnik
 
 
  proton

Od: 2009-02-07

Posty: 399

04 kwietnia 2010 08:22  
Kol Andrzeju- Widzę ,że jesteś b zbulwersowany. Ale chyba pomyliłeś loginy.
Pozdrawiam.
 
 
  Andrzej Leśnik

Od: 2009-02-04

Posty: 54

04 kwietnia 2010 09:05  
Oczywiście, bardzo Pana Przepraszam.  Pisałem do   "okrasa".  Nie ma usprawiedliwienia dla mnie, ale jeszcze raz przepraszam.
                                                                            Andrzej leśnik
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

04 kwietnia 2010 09:46  
Do Andrzej. Mnie chodzi o czystą rywalizacje i nie zabiegam o dominację na tym forum ani o rozgłos. Natomiast Pan panie Andrzeju był tak zbulwersowany moją wypowiedzią że pomylił Pan loginy i sądzę że prawda odebrała Panu wiarę w siebie którą Pan pielęgnował przez 14 lat nie dopuszczając młodszych do reprezentowania pańskiego okręgu.Jesteś pan w kapitanacie okręgowym, to po co Pan dopuszcza sponsorów aby byli selekcjonerami okręgowymi.Czyż nie chodz tu o kasę .Co sponsorzy mają wspólnego ze sportem wędkarskim a no mają kto ma kasę ten rządzi za przyzwoleniem PZW. Chcę jeszcze nadmienić że takie scesje odbywają się na GP Polski czy Mistrzostwach Polski.A skąd to się wywodzi ,wywodzi się to z mistrzostw na nizszym szczeblu gdzi się tego uczą.Nikt mi nie powie że nie ma atrakcyjnych fantów ufundowanych przez sponsorów nawet nie zwązanych z wędkarstwem.Serdecznie pozdrawiam  
 
  Andrzej Leśnik

Od: 2009-02-04

Posty: 54

04 kwietnia 2010 10:29  
Za pomyłkę przeprosiłem  . Co do startów do stwierdzam że na ten temat nie posiada Pan wiedzy.
W krajowych przepisach jest wyraźnie zapisane kto ma takie prawo.  Sport wyczynowy ( kwalifikowany ) został już parę lat temu przekazany do klubów. Wędkarskie Kluby Sportowe maja prawo wystawiać zawodników do eliminacji. Prawo startu w GPx i MP  regulują krajowe przepisy. Dziwi mnie zarzut blokowania młodym prawa startu. Co do tego ma OKS???. Tak samo jeżeli chodzi o MP, prawo startu uzyskuje  Mistrz Okręgu. Czy młodzi wygrywają ze starszymi czy nie to już sprawa całkiem inna. Ale że ja blokuję? To już przesada  Panie  Okrasa, mój klub   WKS „Potokowiec Świerzawa” ma w GPX  4 zawodników i akces do startów w eliminacjach w tym roku zgłosiło następnych 4 . gdyby było chętnych nawet 10 , to też by wystartowali . Jeżeli w eliminacjach uzyskają prawo startu w GPx, to w nich będą startować, gdzie Pan widzi jakieś blokowanie?.
W  2009 w MO , mistrzem został  18-sto latek, i startował w MP. ZO nie może wysłać innego zawodnika nie uprawnionego do startu w MP.
A ze sponsorami to już Panu powiem, jestem sponsorem samego siebie, jak i 90 % zawodników. Koszt moich startów , treningów, sprzęt, to około 20 tyś zł rocznie, a jedyne „fanty” na zawodach to puchary i dyplomy. Myśli Pan że zawodnik w krajowych zawodach startuje dla „fantów”?. To jakie te fanty musiały by być aby się zwrócił wkład własny?
Panie Okrasa , ci  zawodnicy to pasjonaci sportu wędkarskiego. Celu naszych startów,  nie da się wycenić przez pryzmat pieniędzy , fantów i innych materialnych korzyści .
Kiedy reprezentowałem Polskę na Mistrzostwach Świata i przy prezentacji drużyn, przy hymnie narodowych ,łza się w oku zakręciła, to było to najpiękniejsze, to jest ten cel.
 
Sumując, niech Pan między bajki włoży pisanie o  bogatych sponsorach , jakiś nie prawych działaniach . Mogę rozmawiać o faktach , sprawdzonych i na nie reagować. Bydgoszcz sprawdziłem i wiem w czym rzecz.
 
                     Pozdrawiam  Andrzej Leśnik
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

04 kwietnia 2010 11:20  
Do Andrzej . W bajki to ja przestaełem wierzyć .Sam sobie Pan odpowiedzałeś na moję wątpliwości Jak się ma kasę to się coś ugra a co ma powiedzieć zawodnik który nie posiada kasy, a ma niewątpliwy talent.No cóż pozostanie pożarty przez rekinów finansowych którzy tracą 20 tyś ot tak dla satysfakcji, których stać na labolatoria do przyrządzania zanęt , renomowanych trenerów czy wspólpraca z producentami sprzętu i akcesorji wędkarskich,To wg Pana tylko bajki.Serdecznie pozdrawiam  
 
  Andrzej Leśnik

Od: 2009-02-04

Posty: 54

04 kwietnia 2010 12:28  
Dyskusja nasza, z problemu bydgoskiego przechodzi już na inne tory. Już panu powiedziałem że wkładam w ten sport bo to moja pasja. To tak jak inni w kolekcje, samochody , motory itp.
Mój klub nie ma sponsorów ( trochę dotacji z ZO, zgodnie z regulaminem za wyniki ).
Sponsor ( jeżeli taki jest ) nie będzie podrzynał gałęzi na której siedzi, i rezygnował z dobrych wyników, rezygnując z talentów. Jest wiele dróg do mistrzostwa sportowego, jeżeli zawodnik jest w biednym klubie, bez wkładu własnego się nie obejdzie. Może się zgłosić do bogatego klubu i udowodnić swoją jakość. Może też  tylko narzekać  , jak autor z Bydgoszczy, że sponsor go nie chce i nic nie robić. Można też założyć nowy klub i poszukać sponsora.
Oprócz umiejętności „trzymania kija”  trzeba trochę popracować nad swoją karierą.
Cały ten sponsoring, to nie fanty dla zawodników a co najwyżej pokrywanie w części kosztów startu.  PZW ze swoimi przepisami o funduszu sportu kwalifikowanego  , za wiele  tutaj nie poradzi, ale na pewno pokrywa koszty startu swoich zawodników  w Mistrzostwach Polski ( tych co są według przepisów uprawnieni ).
Myślę że kończymy ten temat, Pan ma swoje racje , ja swoje. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, podzieliłem się doświadczeniami i skromną wiedzą w tym temacie.
 
                     Pozdrawiam      Andrzej leśnik
 
 
  aras_as

Od: 2010-01-02

Posty: 30

05 kwietnia 2010 13:53  
Panie kolego Zecik.
Zaczął Pan ten temat, to prosze powiedzieć kogo w tej drużynie widziałby Pan jako pierwszego do zmiany. Według Pana to kol. Śiewaszko jako zwycięzca GP Okręgu w drużynie zostaje, kol. Górski był 4 więc ewentualnie też, a kolega Zielonka słabiutko to fakt, ale był najlepszym zawodnikiem w zawodach ogólnopolskich więc to chyba głupota takiego zawodnika wymianić. Przedstawiasz się jako Górny Paweł koło nr. 4 tylko że miejsce 16, to jakoś jeszcze 15 przed Tobą. I ja się w tym momencie pytam z czym do ludu? Jeśli się mylę w rozważaniach to proszę podać własny skład drużyny i powiedzieć dlaczego się Panu należeć ma miejsce w druzynie, bo jestem bardzo ciekaw jakie przedstawi Pan argumenty.
 
 
  aras_as

Od: 2010-01-02

Posty: 30

05 kwietnia 2010 14:04  
... i  zapomniał bym. Ma Pan problem ze sponsoringiem w tej drużynie to Panu powiem że najpierw drużyna robiła wyniki, a później przyszedł sponsor i on nie ustala składu drużyny, bo nic w tej drużynie się nie zmieniło. Jak Pan stworzysz drużynę i zrobisz jakieś wyniki to może też znajdzie się sponsor który pomoże i udostępni trochę sprzętu. A to co Pisał kol. Andrzej Leśnik że wkłada w sezon 20 tyś. to niech Pan nie myśli, że nagle przyjdzie do Pana jakaś firma wędkarska i da chociażby 10 tyś, bo w tym jakby nie było sporcie-hobby zawodnicy sami muszą inwestować własne pieniądze, bo ten sport nie ma kibiców- sponsorów, którzy by tłumnie wypełniali trybuny i dawali kase na sprzęt, żeby ich ulubieńcy byli zawsze z przodu. To nie jest żużel niestety.  
 
  kazik49

Od: 2012-02-06

Posty: 24

24 marca 2012 20:36  
Wędkarstwo- Czy to sport? (wiem że narażam się tu wielu ego)
Przychodzi grubas nad jezioro rozkłada leżak wyjmuje kije zarzuca na grunt i czeka godzina dwie, czy to sport? :)
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

05 maja 2012 08:27  
A czy brydż to też sport? Siedzi gość przy stole, godzinę, dwie, trzy i wyjeżdża mercedesem. Przypomnę więc definicję zawartą w par. 2 Ustawy o sporcie: ,,Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycjifizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach\'\'. Do tej deficji trzeba przyłożyć konkretną sytuację i samemu sobie odpowiedzieć na to pytanie. Przecież nie wszystko musi być sportem by było przyjemne i pożyteczne, prawda? A wędkarstwo takim jest i basta.  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

05 maja 2012 22:21  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni KustuszA czy brydż to też sport? Siedzi gość przy stole, godzinę, dwie, trzy i wyjeżdża mercedesem.
 Mercedesy mają z roku na rok coraz gorszą opinię ;-)) po co komu taki grat?
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi