Podczas takiej rozmowy dowiedziałem się o dziwnym, jak na tę porę roku zdarzeniu.
Miało ono miejsce 4 stycznia, przy temperaturze - 5ºC. Wędkarz złowił w Parsęcie samicę troci o długości 65 centymetrów, która miała w żołądku trzy żaby. Dwie były częściowo strawione, ale trzecia dawała jeszcze oznaki życia. Nie był to odosobniony przypadek, ponieważ inny spinningista, mniej więcej w tym samym czasie złowił trotkę z pięcioma żabami.
Żaby w żołądkach keltów, to nic nowego. Rekord jednego z kolegów to 11 sztuk, jednak te płazy są pożywieniem ryb najczęściej pod koniec ciepłego lutego, lub w marcu. Przy takich mrozach i już na początku stycznia – to trochę dziwne.
Troszkę na rozgrzewkę proponuję wędkarzom projekcję kilkuminutowego filmu o wędkowaniu w Nowej Zelandii, z którego można się dowiedzieć czym żywią się salmonidy w innych częściach naszego globu.
Polecam i jednocześnie sugeruję aby zdjęcia i film obejrzeć po posiłku.