Nie mają szczęścia podlodowi sportowcy naszego okręgu do
pogody. Kiedy trwała rywalizacja o Podlodowe Mistrzostwo Okręgu cały region
został nawiedzony bardzo silnymi mrozami. Kiedy walka trwała o Podlodowy Puchar
Prezesa, region nawiedziła śnieżyca, która przyniosła przez jedną noc ponad dwudziestocentymetrową warstwę świeżego,
białego puchu. Dlatego też zawody zaczęły się od torowania sobie dojazdu do
łowiska i precyzyjnego parkowania Ośrodku Sportów Wędkarskich w Rogóżnie. W
ruch poszły łopaty i wzajemna pomoc kolegów. Taka postawa naszych wędkarzy była
bardzo budująca. Życzylibyśmy sobie takiej współpracy we wszystkich
dyscyplinach wędkarskich.
Do dzisiejszej rywalizacji przystąpiło 54 zawodników
reprezentujących 27 kół i klubów wędkarskich naszego Okręgu. Pomimo ciężkich
warunków, zawody należy zaliczyć do udanych, co zostało stwierdzone podczas
ceremonii zakończenia, w której wziął udział fundator pucharów Prezes ZO PZW w
Lublinie Zbigniew Sadowski. Łącznie
zawodnicy w zawodach złowili 2293 ryby o łącznej wadze 46 kg. Tylko jednemu
zawodnikowi nie udało się wyłowić żadnej ryby. Natomiast na drugim biegunie
znalazł się Marek Winiarski z koła WSK Świdnik, który skutecznie zrewanżował
się kolegom za Mistrzostwa Okręgu. Jego pewne zwycięstwo nie było w tym wypadku
żadną niespodzianką. Niespodzianki nie zanotowano również na drugiej pozycji,
gdyż Paweł Tkaczyk z Barrakudy był jednym z pretendentów do zwycięstwa.
Niespodzianką natomiast były dwa kolejne miejsca. Sławomir Łoziński i Andrzej
Kaliszuk z Koła PZW w Uścimowie do faworytów nie należeli, a dobra postawa i
lokata w klasyfikacji indywidualnej, dała im zwycięstwo w historycznej, bo pierwszej drużynowej klasyfikacji tych
zawodów. Tym samym Zarząd Okręgu zrealizował zimowy Kalendarz imprez sportowych,
ale ponieważ zima jeszcze w pełni,
zapewne jeszcze nie raz spotkamy się na lodzie podczas rozgrywania towarzyskich
podlodowych zawodów.
Poniżej przedstawiamy wyniki sektorowe oraz klasyfikację
indywidualną i drużynową Podlodowego Pucharu Prezesa ZO PZW w Lublinie.