W wyniku ostatnich anomalii pogodowych zawody o Mistrzostwo Okręgu stały ostro pod znakiem zapytania. Nieugięta postawa Kapitana Sportowego Andrzeja Tarasiuka zaowocowała w piątek decyzją: '' ...zmieniamy miejsce mistrzostw.
Nie robimy zawodów na Ścinawce, a przenosimy się do Bystrzycy i próbujemy przeorać :o) Nysę''. Taką dyrektywę usłyszałem przez słuchawkę choć nie widziałem jej uzasadnienia po dziesiątkach telefonów wykonanych w kierunku ludności tubylczej z zapytaniem: '' ...jak woda ?!" . Do czwartku wszelkie przedstawiane alternatywy były przez ową tubylczą ludność torpedowane...
W sobotę 11 lipca ja i Kapitan byliśmy już na miejscu. Przed 1200 nad stawami przy Zamenhofa w Bystrzycy Kłodzkiej pojawili się Koledzy Wiesław Kamiński oraz Marek Terlecki (Koło PZW w Kłodzku). W niedługim czasie dołączył do nas również Janek Adamów z Bystrzycy oraz Dawid Buczkowski, młodzieniec opiekujący się stawami Koła. Po krótkotrwałej naradzie podzieleni na grupy udaliśmy się nad pobliską rzekę by "orać". Warunki były całkiem znośne.
Rzeka większym niż zwykle uciągiem meandrowała w korycie. Ja z Konradem robiliśmy sektor B tj. od kościoła w Długopolu do tzw. „Kwaśnika”. Janek, Wiesiek i Marek walczyli w Długopolu z sektorem A. Sektor C przypadł na odcinek od „Kwaśnika” do zabudowań miejskich w Bystrzycy obejmując rezerwat. Tego dnia nie padało...
Niedzielny poranek nie wróżył nic dobrego. O godzinie 420 nad ranem obudził mnie odgłos kropel uderzających z większym lub mniejszym natężeniem o budynek rybaczówki. Przysnąłem...
Dźwięk budzika opanował pomieszczenia z nadejściem 530. Przebudziłem się i stwierdziłem, że nie pada. Moja radość nie trwała jednak długo, bowiem znajomy odgłos deszczu wypełniać zaczął trwającą przez chwilę błogą ciszę. W niecałą godzinę później pierwsze samochody pojawiły się na związkowym parkingu. Deszcz co prawda przestał padać, ale dominowały deszczowe klimaty.
Minęła odprawa, losowanie stanowisk. Zawodnicy sparowani z sędziami zaczęli ok. 730 zmierzać na wytyczone stanowiska. Pogoda ulegała poprawie…
Pierwszą turę rozpoczęto planowo tj. o godzinie 800. W tym okresie najlepszych muszkarzy wyłoniły drużyny: „Sensas – Pionier” Okręg Wałbrzych- Miszuk Roman (stanowisko A5 – 7 340 pkt.) i Grabowski Mirosław (stanowisko C11 – 7 920 pkt.) oraz Międzylesie – Trojanowski Piotr (stanowisko B2 – 7 740 pkt.). W turze I złowiono również największą rybę zmagań. Dokonał tego Kol. Otręba Lesław z Koła PZW w Głuszycy łowiąc potokowca o długości ok. 41 cm. Drugą turę ze względu na rozciągnięte stanowiska rozpoczęto z lekkim poślizgiem.
W kolejnych dwóch godzinach sportowej rywalizacji miejsca najlepszych zajęli Koledzy z drużyn: KWK Wałbrzych – Bzunek Marek (stanowisko A2 – 3 480 pkt.), Stronie Śląskie – Stolarz Zbigniew (stanowisko C11 – 4 600 pkt.) oraz Świdnica Miasto – Baka Henryk (stanowisko B2 – 6 940 pkt.). Od godziny 1245 nastąpiła dłuższa przerwa, podczas której uczestnicy imprezy mogli posilić się pyszną goloneczką z dodatkami. Pogoda litościwa tego dnia obdarowała wszystkich letnim słońcem. Najedzeni i wypoczęci zawodnicy udali się na ostatni bój, w którym orężem były wysłużone kije muchowe i cała gama przynęt. Tura trzecia rozpoczęła się o 1430. Znów przetasowanie w sektorach i ostatnia szansa na odrobienie strat. Dwie finałowe godziny i odmienne warunki połowu. Godziny poranne dają inne możliwości wędkującym niż popołudniowa pora. W swoim sektorze Roman Miszuk znów pokazuje wysokie umiejętności i powraca na czołową pozycję zdobywając 9 860 pkt. W sektorze B na stanowisku dziesiątym prowadzi Zdzisław Żuchowski z Koła PZW Nowa Ruda Miasto zdobywając 6 440 pkt. Trzecim szczęśliwcem jest fachowiec z Koła Kłodzko Marek Terlecki, który zdobywa na stanowisku A12 – 2 700 pkt.
Zawzięta walka, która trwała w sumie sześć godzin przyniosła następujące rezultaty:
Indywidualnie:
1 miejsce – Roman Miszuk „Sensas – Pionier” Okręg Wałbrzych – 21 260 pkt.
2 miejsce – Marek Terlecki Koło PZW Kłodzko – 14 560 pkt.
3 miejsce – Jacek Barański Koło PZW Świdnica Miasto – 9 540 pkt.
Drużynowo:
1 miejsce - „Sensas – Pionier” Okręg Wałbrzych – 39 220 pkt.
2 miejsce – Koło PZW Kłodzko – 28 760 pkt.
3 miejsce – Koło PZW Świdnica Miasto – 24 600 pkt.
Na zakończenie składam serdeczne podziękowania Kolegom z Kół PZW w Bystrzycy Kłodzkiej: Jankowi Adamowowi, Piotrowi Szkwarkowi oraz Dawidowi Buczkowskiemu za pomoc przy wytyczaniu sektorów. Szczególne podziękowania należą się również Wiesławowi Kamińskiemu i Markowi Terleckiemu z Koła PZW w Kłodzku. Sędziom i Zawodnikom dziękuję za przybycie oraz za uczciwość i prawdziwie sportową rywalizację.
Z wędkarskim pozdrowieniem,
Rafał D.
