[zielony][b]Gdyby nie oni ,ryby zostałyby juz dawno wyłapane przez kłusowników.[/b][/czerwony]
CHOC KŁUSOWNICY BYWAJĄ AGRESYWNI,TO ONI SIE NIE BOJĄ I PATROLUJĄ OKOLICZNE JEZIORA.SPOŁECZNI STRAŻNICY RYBACCY ZE WSCHOWY MAJĄ KOLEJNE NARZĘDZIE DO WALKI ZE ZŁODZIEJAMI RYB.Kłusownicy są bardzo pomysłowi,nielegalnie łowią ryby nie tylko za pomoca sieci,sznurów z haki czy tzw.pup.To dryfujace po wodzie przedmioty,do których przywiazana jest żyłka i hak.Można się na nich natknąć dosłownie na każdym akwenie.
-Bywaja też agresywni,potrafia się rzucać do bicia -opowiada komendant wschowskiej straży rybackiej Jarosław Borowski.Mój poprzednik został nawet zaatakowany nożem przez kłusownika,ale nie boimy się i dalej patrolujemy.Właśnie ze względu na bezpieczeństwo strażnicy chodza na akcje w kilkuosobowych grupach.Jak mówia strażnicy,nie mają wyjścia ,musza patrolowac jeziora .-W przeciwnym razie ryby w naszych wodach zostałyby przetrzebione-przekonuja.Szczególnie że kłusownicy gustuja w tych szlachetnych odmianach:węgorzch szczupakachi sandaczach.Bywa że podczas jednego patralu wyławiają po kilka sieci.A są dni że nie znajduja niczego.Nad wodą pojawiają się o różnych porach dnia i nocy,żeby byc najbardziej skutecznymi.W sierpniu 2008 roku od wydziału zarządzania kryzysowego wschowskiego starostwadostali do dyspozycji nową łódź.Sprzęt kosztował 2 tyś złotych,strażnicy musieli postarać sie do niej o silnik.Będziemy wykorzystywać tę łódkę nie tylko na jeziorach w lginiu ,ale także w Wygnańczycach,patrolowac też będziemy stawy w Łęgoniu-mówi komendant.Musimy wyposażyc ją w kotwicę,którą będziemy zahaczać o sieci.Ludzi do patrolowania mam.We wschowskiej straży rybackiej czynnie dział 10 osób.Nowa łódka specjalnie została pomalowana na czarno,żeby kłusownicy nie mogli jej wypatrzyc w czasie nocnych patroli.
....................................................................(artykuł z gazety Lubuskiej piatek 22 sierpnia 2008r)
[czerwony]ZAPRASZAM DO OGLADNIĘCIA KRÓTKIEGO FILMU na stronie[/czerwony]
http://www.youtube.com/watch?v=PwIoNKardV0
Moim zdaniem dziesięć osób to troche mało jak na taki obszar wodny,wiadoma sprawa że strażnicy robią to za darmo nie mają z tego kasy a szkoda uważam że za kazdego złapanego kłusola powinni dostawac nagrody pieniężne,oczywiście nie mówie tu o wielkich pieniadzach,przecież to ryzykowna robota.Na naszej stronie wszystkie zdjecia z przekazania łodzi lornetkil,wręczenia mundurów.
