<!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->
Pierwszego dnia wiosny na stawach w Starych Siołkowicach zaroiło się od wędkarzy niestety nie z wędkami tylko widłami łopatami i taczkami. Sytuacja ta spowodowana była tym, że trzeba było wyłowić i zutylizować ryby które padły tej zimy. Straty są ogromne padły karpie z jesiennego zarybienia, ogromne tołpygi amury. W ostatnim czasie nasze Koło ma niespotykanego pecha, latem powódź spustoszyła żwirownię w Nowych Siołkowicach, a teraz zima zadała kolejny cios.
Komentarze (4)
Sulimierski Lech Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
tomek_88 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Niestety koledzy nie podaliscie skali śnięcia, ale same zdjęcia to już smutny widok. U mnie w Okręgu Chełmskim PZW na zbiorniku Stańków wystąpiła przyducha w połowie stycznia, dwie doby walczyliśmy z przyduchą. Użyto m.in. motopomp, a ryby wychodzące do przerębli przenosiliśmy do sąsiedniej rzeki. Po dwóch dniach walki z objawami przyduchy ryby przestały wychodzić do przerębli, uznaliśmy iż się udało, lecz nadal zbiornik był kontrolowany. Gdy śnieg zalegający na lodzie stopniał, ukazał skalę zniszczenia. Ze względu na pokrywę lodową nie możemy ruszyć z akcją oczyszczania zbiornika ze śniętych ryb, ale na pierwszy rzut oka widać iż będzie tego kilkaset kilo.
aigor Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Wittam Kolegów.....znam wasze stawy, szkoda ich. Niestety taka sytuacja jest w całym kraju, tylko głebokie jeziora ocalały.Moje Koło ma pod opieką jezioro Kamienne na szczczęście jest głębokie (do 18m) tam strat nie mam. zapraszam na stronkę mojego koła www.kolo1pzw.pl serdecznie pozdrawiam i życze połamania kija w nowym sezonie.
Prezes Koła nr 1 Bydgoszcz
