|
Cyt:
[...]
Pewnie że kazde
demokratyczne wybory można ustawić, tylko do tego nie trzeba dopuszczać,
szczególnie na Walnych Zgromadzeniach Kół. Jaką frekwencję mamy na tych
zebraniach wyborczych, przecież nie raz nie ma na tyle osób aby
dokonać wyborów do władz i organów. Bardzo często uczestniczą w tych
zebraniach tylko działacze zarządów kół, sądów koleżeńskich i komisji
rewizyjnych. A z czego to wynika, a z tego że praca społeczna w PZW
skończyła się z chwilą zmiany systemy naszego kraju. Zostało trochę
dinozaurów (takich jak my) którym zależy na PZW, dlatego też teraz
dyskutujemy o tym naszym Związku. Pozostałych kolegów wędkarzy Związek
interesuje tylko w momencie opłacania składek. Nie wszyscy dostrzegają
zmiany systemowe i zmiany zasad gospodarowania wodami w naszym kraju.
Dla mnie jest absurdem, że Związek za to że zarybia obwody rybackie,
zabezpiecza opieke ichtiologiczną oraz chroni te wody , to płaci za
użytkowanie tych obwodów jeszcze dzierżawy. To Państwo powinno nam
(PZW) płacić za w/w czynności.
Co do tej studni artezyjskiej, to chyba mi jeszcze nie uderzyła do
głowy. Do PZW należę od 1968 r., troche działałem w swoim kole, potem
nawet przez dwie kadencje byłem we władzach Okręgu, wiec wiem troszkę o
działanosci w naszym Zwiazku. Przykro się czyta te rozgoryczone
wypowiedzi na temat Związku. Związek jest ten sam, tylko ludzie w nim
zmieniają się, działacze też. Od momentu zlikwidowania składki krajowej
powtarzam ,że był to błąd ZG PZW. Ktoś wymyslił sobie
zasadę "wędkarzu płać tam gdzie wędkujesz", i zgodnie z
tą zasadą powinniśmy płacić wszędzie gdzie wędkujemy, tak jak na
zachodzie, który nam zazdrościł mozliwosci wędkowania w całym kraju.
Dobrze że wiele Zarządów Okręgów zaczęło zawierać tzw. Porozumienia,
dzieki którym możemy wędkować bez dodatkowych opłat. Piszesz Szanowny
Kolego, że z naszego Związku zaczyna robić się stowarzyszenie ludzi
zbiuralizowanych, obstawionych przepisami, dyrektywami, itp. , a wiesz
dlaczego tak jest? Niestety albo stety, życie w naszym kraju zmieniło
również PZW, przepisy,dyrektywy i inne akty prawne nas wędkarzy też
dotyczą. Własnie te przepisy prawne regulujące zycie w naszym kraju
dotarły również do PZW i przeswiadczenie że w PZW wolno wszystko
skończyło się, jak i skończyła sie epoka komuny.
Pozdrawiam
|
|