Za kilka dni rozpocznie się tegoroczny sierpień. Jaki będzie? Oby był pełen doniesień o łowionych wielkich i silnych srebrniakach.
Jak na razie nad Parsętą nic się nie dzieje, poza udanymi wypadami spławikowców i gruntowców. Pamiętajmy jednak, że królowa pomorskich rzek w lipcu to Mekka trociarzy, którzy tak ustawiają zajęcia rodzinne i zawodowe, aby łowić metrowe ryby właśnie w trakcie wakacji. W tym roku najwyraźniej ryby nie wstrzeliły się w okres urlopowy i termin kilku ważnych imprez nad Parsętą.
Na temat powodów krążyło i krąży wiele teorii. Obwiniano niski poziom wody w rzece, za mało dotlenioną i za ciepłą Parsętę, osady denne spuszczane z hydroelektrowni w Rościnie i sieci ustawione tak gęsto i blisko ujścia, że ryby nie mogą wpłynąć na tarło. To wszystko już przerabialiśmy, a mimo to w poprzednich sezonach ryby pływały, spławiały się, a nawet chwytały sztuczne, wędkarskie przynęty.
Ostatnio do długiej listy niekorzystnych czynników możemy dopisać prace prowadzone przy ujściu rzeki, gdzie od świtu do zmierzchu pogłębiarka wybiera tony mułu i piachu z dna rzeki. Prace przy tak zwanym nabrzeżu PŻBowskim będą kontynuowane przez najbliższe tygodnie, ponieważ trzeba przygotować miejsce dla jednostek, które w związku z przebudową portu jachtowego niebawem będą tam cumować.
Zdjęcia i krótki film http://www.youtube.com/watch?v=nxdSP0LXNgo zrobiłem w poniedziałek o godzinie 21:30.
Wiesiek Skólmowski
Komentarze (1)
Walczak Dominik Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
