Wybory samorządowe w 2010 r. powinny stać się punktem wyjściowym do realizacji wytycznych Zarządu Głównego PZW mówiącej o uczestnictwie w życiu publicznym członków naszego Związku. Jak inaczej, jak nie poprzez udział w kampanii wyborczej naszych członków w wyborach do rad gminnych, powiatowych czy też Sejmiku Wojewódzkiego możemy mówić o tak bliskiej dla nas ekologii i sprawach wędkarzy. Nadszedł czas by ludzie wywodzący się z naszego grona znaleźli się w lokalnych władzach. By mogli wyczulać władzę wykonawczą także na nasze, wędkarskie sprawy. Sprawy te zawarte zostały w "Strategii Rozwoju Opolskiego Okręgu PZW". By móc z powodzeniem realizować nakreślone w strategii zadania musimy być wśród tych, którzy będą współdecydować o sprawach dotyczących samorządów. Dlatego powinniśmy mieć reprezentantów, którzy będą chcieli i potrafili stawiać na forach samorządowych nasze postulaty. Winni to być ludzie, którzy swym działaniem we władzach samorządowych będą mogli przyczynić się do rozwoju polskiego wędkarstwa w szerokim rozumieniu tego słowa. Zwracamy się również do organizacji pozarządowych i partii politycznych zainteresowanych tymi problemami i chcącymi realizować je w swej samorządowej działalności o taką deklarację, my zaś jako Związek udzielimy im w imieniu naszych członków pełnego poparcia w nadchodzących wyborach.
Na portalu RYBOBRANIE:
Opolscy wędkarze wchodzą do polityki. Jeszcze w tym tygodniu opolski okręg Polskiego Związku Wędkarskiego oficjalnie ogłosi, że po raz pierwszy weźmie udział w wyborach samorządowych.
Startujemy pod hasłem: nic o nas bez nas - mówi prezes okręgu Marian Magdziarz.
W kilku gminach wędkarze wystawią własne komitety wyborcze, w innych spróbują umieścić swoich przedstawicieli na listach innych ugrupowań politycznych. Przekonują przy tym, że będą się troszczyć nie tylko o swoje interesy.
Jesteśmy siłą społeczną-biznesową - dodaje Magdziarz. Jego zdaniem, założona w województwie opolskim Lokalna Grypa Rybacka - może liczyć na unijną dotację w wysokości nawet kilku milionów euro. Decyzja, czy te pieniądze zostaną przyznane, ma zapaść jesienią.
Komentarze
· ruan
BARDZO POZYTYWNE DZIAŁANIE. U nas, to znaczy w Mińsku Mazowieckim, też dwóch członków Polskiego Związku Wędkarskiego otrzymało propozycję startu w wyborach samorządowych. Ponieważ dotąd nie mieliśmy przedstawicieli w samorządzie więc nie otrzymywaliśmy żadnej pomocy od władz miasta a tylko nas zbywano. Mamy nadzieję że to się zmieni, że będziemy mogli bardziej zadbać o nasze łowisko a marzeniem naszym jest zbudowanie pięknego łowiska na miarę ambicji naszych wędkarzy, tylko władze naszego miasta muszą nam trochę pomóc. Nie czekajmy aż ktoś nam coś da z łaski albo i nie. Sami zadbajmy o to żeby się z nami liczono. Jest nas tylu że możemy, a nawet powinniśmy szeroką ławą wchodzić w struktury samorządowe na naszych terenach. Pozdrowienia dla BUGOMANIAKÓW i wszystkich wędkarzy.
· Piotr
Nie powiem, żeby było to zaskoczeniem. Od jakiegoś już czasu, okręg opolski jest dobrze zarządzany i prowadzony (co potwierdzają, czasami dochodzące informacje). A skoro w okręgu jest tylu wędkarzy, to aż się prosi by tak liczna społeczność zaczęła chcieć decydować o tym jak ma wyglądać rzeczywistość (i co ważniejsze - żeby zaczęła ta społeczność chcieć kształtować sama tę rzeczywistość). Po co czekać na to, co inni im dadzą? Lepiej samemu decydować o tym, co opolskim wędkarzom bardziej się pasuje.
Jak dla mnie - dobra wiadomość. Brawo za pomysł, brawo za odwagę, brawo za decyzję.
