Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Barbórkowe potyczki nad Witką

 

Już po raz dwunasty wędkarze z Kopalni Turów uczcili tradycyjną Barbórkę towarzyskimi spinningowymi zawodami wędkarskimi. Wreszcie WRÓCILIŚMY NAD WITKĘ. Akwen po odbudowie tamy w marcu bieżącego roku został przywrócony do wędkowania i w przeważającej ilości zrealizowane zostały już wszystkie wynikające z operatu rybackiego zarybienia. W niedzielę 18 listopada rywalizowało 23 spinningistów; wśród nich na zaproszenie prezesa Zarządu kopalnianego Koła PZW  kol. Zbyszek Bielawski (GKS) oraz kol. Krzysztof Wiśniewski, który czynnie uczestniczył w zarybieniach nie tylko Witki. Nocny mróz – było minus 8oC – ani poranna mgła nikogo nie zniechęciły. Zaczęliśmy o ósmej. Widać było jedynie najbliższe 20 metrów wody. Około jedenastej zza postrzępionej mgły zaczęło przebijać słońce. Po czterogodzinnej turze i podliczeniu wszystkich punktów – a ryby nie ujmując zawodnikom dopisały – zwyciężył Marek Matyjaszczuk uzyskując 2620 pkt., drugi był Grzegorz Rybaczuk (2470 pkt., z ponad trzydziestu okoni punktowaliśmy jedynie 15 największych), a na najniższym stopniu podium stanął Zbyszek Bielawski 1990 punktów, również zaliczając komplet 15 sztuk okoni.  Kolejne miejsca zajęli Antoni Wróbel, Albin Marczuk, Bartłomiej Szeszko, Dariusz Tuńczyk, Arkadiusz Minakow, Jacek Pietraczuk, Tomasz Kasprzyk, Krzysztof Grzyb, Rafał Potocki, Jan Onak i Zygmunt Kulisz. Ciepłe kawa i herbata pozwoliły się rozgrzać, a przy kiełbasce z grilla trwały rozmowy o sporcie w najbliższej przyszłości i o czekających nas zmianach. Rzec by można, iż Zbyszek Bielawski był w tych rozmowach rozchwytywany. Z przekazanych przez niego informacji wynikało, że być może czekają nas pewnego rodzaju zmiany w sportach wędkarskich i to zarówno na arenie krajowej jak i okręgowej. Jednak jak zaznaczał, wszystko zależy od akceptacji propozycji Głównego Kapitanatu Sportowego przez Zarząd Główny PZW. Również, bardzo pozytywnie wypowiadał się o zbiorniku i jego potencjale i byłby bardzo rad, gdyby zostały zorganizowane na Witce zawody okręgowe.

Rozmowy trwałyby pewnie jeszcze długo, ale nieuchronnie zbliżała się pora niedzielnego rosołu; a wiadomo, że nie wolno narażać się naszym lepszym i piękniejszym połówkom jakimś niewytłumaczalnym spóźnieniem na niedzielny obiad.

Tak patrząc na sportowy wymiar tych zawodów zadałem sobie pytanie:  dlaczego za okonia 50 cm jest mniej punktów niż za takiej samej długości szczupaka? Przecież wiadomo, co trudniej złowić na zawodach. O czym uprzejmie Wam doniósł niżej podpisany

Jazgarek

 

Poleć znajomemu

Zdjęcia