Okręg PZW Kielce
http://www.pzw.org.pl/kielce

Aktualności

SUKCES NASZYCH JUNIOREK w WĘDKARSTWIE RZUTOWYM

Aktualności | 2010-07-06 | Publikujący: Okręg PZW w Kielcach

8211 Magda Kuza i Jagoda Żebrowska  na pierwszych dwóch miejscach podium w tej konkurencji

 

Magda Kuza i Jagoda Żebrowska z okręgu kieleckiego PZW drużynowymi i indywidualnymi Mistrzyniami Świata w Castingu !

W  ostatni weekend w miejscowości Sostanj w Słowenii odbyły się Mistrzostwa Świata juniorów w castingu (wędkarstwie rzutowym). W 13-osobowym składzie reprezentacji Polski i PZW znalazło się troje zawodników z okręgu kieleckiego PZW, członków Koła PZW w Busku-Zdroju: 17-letnie Magdalena Kuza i Jagoda Żebrowska - uczennice LO im. T. Kościuszki oraz 14-letni debiutant Maciej Kuza - uczeń SG nr 3 w Busku-Zdroju. W składzie reprezentacji znalazł się jeszcze jeden reprezentant naszego regionu i okręgu kieleckiego PZW, 18-letni Paweł Kita z Koła w Brodach Iłżeckich. Trenerami reprezentacji byli Włodzimierz Targosz z Krakowa i Jacek Kuza z Buska-Zdroju.
            Po ubiegłorocznych sukcesach w światowym championacie juniorów w Szwajcarii, nasze zawodniczki - starsze i dojrzalsze o rok -  zapowiadały walkę o najwyższe laury i nie zawiodły.
            Magdalena Kuza mistrzyni świata z 2009 i wicemistrzyni z 2008 r. obroniła tytuł najlepszej juniorki globu w łącznej klasyfikacji mistrzostw, tj. w 5-boju. Ponownie, jak przed rokiem, jej najgroźniejszą rywalką była Czeszka Jitka Pausarowa, z którą walczyła do ostatniego rzutu. Magda miała przeciw sobie również niektórych sędziów międzynarodowych, w tym w szczególności sędziego z ...Czech. Jego decyzje odebrały Magdzie sporo punktów, które mogły zaważyć na ostatecznym wyniku.
            W konkurencji arenberg (10 rzutów do tarczy ciężarkiem 7,5 grama, punktowanych od 2 do 10 pkt), w ostatnim rzucie z 16 metrów, z powodu niewykoszonej na boisku koniczyny (co było jedną z wielu wpadek organizacyjnych Słoweńców), poprawnie wykonany ostatni rzut, zmierzający nieuchronnie do środka tarczy, został zatrzymany na skutek zaplątania się wysnuwającej się żyłki w kwiatek koniczyny o nieregulaminowej długości. W efekcie ciężarek nie doleciał do tarczy i zamiast 94 pkt. w całej konkurencji, Magda uzyskała ich tylko 84. Protesty zawodniczki i trenerów nie zostały uwzględnione. W efekcie po 2 z 5 konkurencji Magda przegrywała z najgroźniejszymi rywalkami o kilka punktów.
            W finale ostatniej konkurencji wpadka organizatorów i sędzia międzynarodowy z Czech znów dali o sobie znać. Konkurencja ta - rzut na odległość ciężarkiem 7,5 grama jednorącz rozgrywana była na rzutni położonej w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia boiska i znajdujących się za nim trybun. Organizatorzy nie przewidzieli, na jaką odległość będą rzucać najlepsze finalistki i linia ograniczająca szerokość rzutni, w którą zawodnicy muszą trafić, kończyła się na ok. 67 metrze. Drugi finałowy rzut Magdy, doskonały technicznie i wyjątkowo dynamiczny, poleciał na odległość ok. 68-69 m aż poza ogrodzenie, uderzył w element trybun znajdujący się wewnątrz pola rzutu i odbił się w miejsce, gdzie granica rzutni nie była oznaczona. Sędziowie szybko uznali ten rzut za „spalony" nie próbując stwierdzić, gdzie i na jakiej odległości ciężarek wylądował. Protesty zawodniczki i oficjalny, opłacony kaucją w wysokości 50 EUR protest kierownika naszej reprezentacji - ponownie został odrzucony. W efekcie Magda rzutem na odległość 66,93 m. zajęła II miejsce w tej konkurencji, przegrywając z Czeszką o zaledwie 40 cm...
            Mimo tych wszystkich losowych i nie tylko przeszkód, Magda wykazała się olbrzymią odpornością nerwową i wielką sportową klasą. W łącznej klasyfikacji 5-boju uzyskała 453,63 pkt i pokonała rywalkę z Czech o ponad 7 punktów.
            Historyczny sukces osiągnęły nasze dziewczęta w klasyfikacji drużynowej. Ogromna w tym zasługa drugiej naszej zawodniczki - Jagody Żebrowskiej. Przygotowała ona na mistrzostwa świata życiową formę, a jej poszczególne perfekcyjne rzuty powodowały, że nawet jej trenerzy przecierali oczy ze zdumienia. W efekcie Jagoda w 5-boju uzyskała 440,99 pkt, tj. wynik lepszy od swojego rekordu życiowego o prawie 30 punktów, dzięki czemu niespodziewanie zdobyła w 5-boju brązowy medal, a wspólnie z Magdą sięgnęła po najcenniejsze, bo najtrudniejsze do osiągnięcia „złoto" drużynowe. Polki pokonały Czeszki i Słowaczki. 
            „Po drodze" nasze juniorki zdobyły 5 dalszych medali w poszczególnych konkurencjach.
Już w pierwszej konkurencji skishu muchowym zanotowały dublet. W finale Magda i Jagoda, podobnie jak trzecia Jitka Pausarowa uzyskały 90 pkt. na 100 możliwych do zdobycia. Nasze dziewczyny były jednak szybsze od Czeszki o 27 i 3 sekundy, dzięki czemu Mazurka Dąbrowskiego usłyszały obie Polki stojąc na dwóch najwyższych stopniach podium.
            W arenbergu po krzywdzącym dla Magdy werdykcie sędziów, do finału awansowała tylko Jagoda Żebrowska. Godnie zastąpiła i „pomściła" koleżankę uzyskując 90 pkt. w czasie 1,58 min. i zdobywając swój pierwszy w życiu złoty medal mistrzostw świata. Pikanterii całej sytuacji dodają okoliczności, w jakich szansę na medal straciła Czeszka Denisa Kralowa, która w kwalifikacjach, jako jedyna uzyskała maksymalny wynik 100 pkt. W finale arenberga w ostatnim rzucie, mając już 88 pkt. i olbrzymie szanse na złoty medal, popełniła fatalny błąd wyhamowując ciężarek tak pechowo, że nie doleciał w ogóle do tarczy. W efekcie zamiast choćby „4", które dawało jej złoty medal, uzyskała „0" i zajęła IV miejsce. Chciałoby się rzec „ sprawiedliwości stało się zadość".
            W finale kolejnej konkurencji docelowej, skishu spinningowym, dwukrotna mistrzyni świata juniorek w tej konkurencji z 2008 i 2009 r. pewnie awansowała do finału z drugim wynikiem 90 pkt. na 100 możliwych. Do finału dostała się również Jagoda oraz trzecia Polka, 15-letnia Oliwia Mośko z okręgu katowickiego PZW. W finale Magda i Oliwia uzyskały odpowiednio 90 i 85 pkt zajmując II i III miejsce. Magda przegrała trzecie z rzędu złoto w tej konkurencji z Czeszką Kateriną Markową czasem gorszym o zaledwie 7 sekund...
            Świetnie spisali się w tej samej konkurencji nasi juniorzy, w tym i najmłodszy w całej reprezentacji 14-letni Maciej Kuza. On i 18-letni Damian Sobota z Katowic awansowali do finału uzyskując po 95 pkt na 100. W finale precyzją i szybkością błysnął Damian, który uzyskał najlepszy wynik (ponownie 95 pkt) i najlepszy czas (2,45 min) zdobywając pewnie swój pierwszy indywidualny i od razu złoty medal Mistrzostw świata. Maciek uzyskał w finale 80 pkt. i zajął VI m., co jest dla niego wielkim osiągnięciem i zapowiedzią sukcesów w przyszłości.
            Łącznie reprezentacja Polski zdobyła na mistrzostwach 10 medali, w tym 5 złotych, 3 srebrne i 2 brązowe, zajmując II miejsce za Czechami w łącznej klasyfikacji medalowej mistrzostw. 8 z tych medali zdobyły zawodniczki okręgu kieleckiego PZW Magda i Jagoda. Do ich sukcesu przyczyniło się wsparcie jakie otrzymały z funduszy Gminy Busko-Zdrój przeznaczonych na realizację zadania publicznego - rozwijanie kultury fizycznej wśród dzieci i młodzieży naszej gminy w wędkarstwie rzutowym. Zakupiony z tych funduszy, a także otrzymany od Burmistrza Piotra Wąsowicza za zeszłoroczne medale sprzęt wędkarski najwyższej klasy nie zawiódł i pozwolił na osiągnięcie wielkiego sukcesu sportowego.
Najważniejsze, wielobojowe i drużynowe medale nasze mistrzynie odebrały na wytwornym bankiecie kończącym zawody. Bankiet odbył się w hotelu Vesna pięknie położonym w uzdrowiskowej miejscowości Therme Topolsica, słynnej z wód termalnych, z których nasi reprezentanci korzystali do woli w czasie 4-dniowego pobytu w Słoweni. Na bankiecie Kierownik reprezentacji Polski Dionizy Mikołajczyk z Poznania zaprosił wszystkich uczestników na następne mistrzostwa świata juniorów, które odbędą się w lipcu 2010 r. w Szamotułach.

                                                                                                                                                  Jacek Kuza

Zdjęcia