Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Wyniki zawodów

Relacja z wiślanych zawodów feederowych koła HTS 9.08.2020

Wyniki zawodów | 2020-08-17 | Publikujący: Koło PZW HTS

Dziewiątego sierpnia 2020r. Wisła gościła specjalistów drgającej szczytówki. Na miejscówce „Pod Dąbkiem” rozegrane zostały zawody feederowe członków koła HTS. 22 zawodników stanęło do sześciogodzinnej rywalizacji w trzydziestostopniowym upale.

Łowisko „Pod Dąbkiem” to uznane miejsce na wędkarskie zasiadki na lewym brzegu Wisły z doskonałym dojazdem nad samą wodę. Dzięki społecznej pracy wędkarzy z koła PZW Piast to miejsce zostało otoczone opieką , kilkakrotnie posprzątane z zalegających śmieci. Wyznaczono i  przygotowano kilkanaście dodatkowych stanowisk wędkarskich. Właśnie dzięki nim mogli pomieścić się wszyscy chętni zapisani do zawodów.

Ukłony i szacun dla kolegów z Piasta.

Wszystkie prognozy mówiły, że będzie gorąco, bardzo gorąco. I rzeczywiście było. Już podczas losowania i zajmowania stanowisk. A na stanowiskach ze słońcem prosto w twarz parasol i to duży stał się obowiązkowym elementem wyposażenia.

Nieskromnie nadmienię, że do zawodów stanęła czołówka zeszłorocznej klasyfikacji na najlepszego zawodnika metody feeder Okręgu PZW Kraków.

Pierwsza trójka to wędkarze Naszgo Koła. Zapowiadało się grubo i gorąco.

Na sygnał sędziego o godzinie 8.20 rozpoczęło się koszyczkowe nęcenie łowiska. Oszczędnie – kilka „szklanek”  na bliskim dystansie, lub wręcz przeciwnie – dziesięciominutowe bombardowanie Wisełki. Blisko i na środek rzeki. Co da na starcie fory? Co przyniesie efekty na dłuższą metę?

Bogato i kolorowo, różnie i różniście. Trzy różne wędki, trzy kilo dobrej markowej leszczowej zanęty, umartwione kolorowe grube robaki, nieżywa pinka, glina z dunajcowego złoża  i kombinowanie w czasie łowienia. Mały koszyk zanętowy, mały haczyk i 0,16 na przyponie. Feederguma w asekuracji przed niespodzianką . Tak się łowiło by osiągnąć sukces w zawodach. Trzy grube kolorowe na haczyku, za chwilę jeden robak i trzy pinki, i biały „żółty” w sąsiedztwie połówki gnojaczka. A zanęta musiała smakować i  pachnieć tym co leszczyki lubią najbardziej. I wcale nie musiało być jej dużo. I leszcze. Tylko leszcze. Z upływem czasu można je było odławiać coraz bliżej brzegu.

I jak mówię to mówię, a jak mówię to wiem. Bo pytałem zwycięzcy.

Na dodatek dobre przeczytanie łowiska, dostosowanie się do aktualnych warunków i kombinowanie non stop. Taki oto klucz do sukcesu. Wygrana w zawodach i nie ma takiej możliwości, żeby było coś niemożliwe.

Wisełka tego dnia płynęła niemrawo, leniwie. Wybrałem zbyt sztywne szczytówki, obfite nęcenie spożywką z dużą ilością mrożonego robaka i pinki.Za dużo chaosu, chlapania wody niż przemyślanej taktyki. Dało to jakie – takie końcowe wyniki. Dużo czasu poświęcając na obserwowanie jak łowi sąsiad zauroczyłem się kijkiem Flagman Mantaray 3, 60 metra do 70 g wyrzutu. Idealna praca podczas zarzucania, świetna sygnalizacja brań ( plecionka na kołowrotku). Cudo. Finezyjne i bardzo precyzyjne łowienie sąsiada podparte konsekwencją skutkowało tym , że podglądając przegapiłem nie jedno leszczowe branie.

Przyjemne powiewy wiatru przyniosły lekkie ukojenie w końcówce zawodów.

W cieniu wielkiego rozłożystego dębu znalazło się miejsce dla wszystkich zmęczonych upałem zawodników. Tutaj posilając się schaboszczakiem z mizerią czekaliśmy cierpliwie na podliczenie wyników .

Wygrał, zwyciężył, pokonał wszystkich, triumfował, zajął pierwsze miejsce,…

 

Włodzimierz Gębala  z wynikiem – 11475 pkt.

 

II miejsce  Paweł Konieczka  - 8965 pkt.

III miejsce Krzysztof Bąk  - 8325 pkt.

 

Więcej wyników w zamieszczonym zestawieniu.

Nagrodę sklepu wędkarskiego AS za złowienie największej ryby zdobył Rafał Święch za leszcza o wadze 1815 g.

Oklaski dla Zwycięzcy, brawa dla pokonanych.

Zawodnicy z czołowych miejsc wyróżnieni zostali bonem do zrealizowania w sklepie AS zlokalizowanym na os. Stalowym.

Opuszczając gościnne łowisko zostawiamy po Sobie czysty i posprzątany brzeg i miłe wspomnienia. Wyniki osiągnięte na zawodach przez wędkarzy Naszego Koła są porównywalne do osiągnięciami kolegów z Koła Past.

Nie zjadajmy wiślanej ryby, cieszmy się zasobnością łowiska i czerpmy przyjemność z wędkowania nad piękną dziką wodą na wysprzątanym brzegu.

Bo łowisko jest zadbane i pilnowane, o czym świadczy wizyta w czasie zawodów i kontrola wspólnego patrolu PSR I SSR Okręgu PZW Kraków (Bogusław Wiatr ).

 

Wodom Cześć !!!

Krzysiek Bąk

 

FOTO

Poleć znajomemu

Załączniki

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (2)

  • lotnisko Data dodania: 27 dni temu Oceń: 3 + / -

    brawo wlodek pawel krzysztof za osiagnienty wynik

  • lotnisko Data dodania: 27 dni temu Oceń: 3 + / -

    na wisle woda tetni zyciem zobaczymy co bedzie na 8 na zawodach nocnych

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Na skróty

Ilość odwiedzin