Nareszcie powstało długo oczekiwane łowisko w Sianowie.
/Zdjęcia znajdziesz w naszej galerii/
Po
dość długo trwających procedurach Urząd Gminy i Miasta w Sianowie przejął
jezioro Topiele. Okręg PZW w Koszalinie w ramach współpracy opracował operat na
jezioro.
Koledzy
z Zarządu Koła PZW w Sianowie po otrzymaniu tej wiadomości zaczęli w marcu 2009
roku prace porządkowe w niecce zbiornika. Rozpoczęto wycinkę samosiejek które
osiągnęły już dość duże rozmiary. Po kilku akcjach wycinania uporządkowano
część jeziora ale to było ciągle za mało.
Z pomocą Sławka Połomskiego
naszego ichtiologa i biura Okręgu udało się zwołać dużą grupę kolegów wędkarzy
i to nie z okolicy ale z całego Okręgu.
30 - go maja 2009 r. w sobotę
do Sianowa zjechali koledzy wędkarze z wielu Kół i pokazali na co ich stać.
Uzbrojeni w piły, maczety i siekiery oczyścili z krzewów i samosiejek całą
nieckę jeziora Topiele.
Należy
tu podziękować koleżance i kolegom którzy uczestniczyli w pracach na łowisku
gdyż wykonali kawał dobrej roboty i pokazali, że są jeszcze wśród nas ludzie
którzy potrafią bezinteresownie pomóc a przy okazji dobrze się bawić.
Na rozpoczęcie zalewania
zbiornika niestety było już za późno gdyż pozalewane zostałyby gniazda ptaków
powstałe na terenie niecki, należało więc poczekać aż pisklęta się wylęgną i
opuszczą gniazda.
W drugiej połowie lata
rozpoczęto zalewanie zbiornika a jesienią gdy nadarzyła się okazja do zbiornika
wpuszczono pierwsze gatunki ryb. Były to głównie okonie i trochę lina. Pod
koniec roku udało się zorganizować zarybienie karpiem. Zbiornik będzie dalej
sukcesywnie zarybiany.
Dzięki
współpracy z Burmistrzem Sianowa Ryszardem Wątrobą i jego zastępcą Maciejem
Berlickim teren jeziora będzie
zagospodarowany, ma tu powstać parking, ścieżka edukacyjna i pomosty.
Na łowisku będzie obowiązywał
zakaz wędkowania ze sprzętu pływającego.
Za rok lub dwa gdy wszystko
się ustabilizuje, będzie to wspaniałe łowisko i miejsce do rekreacji.
Bogusław Siwiela
Komentarze (1)
Kruszewski Jan Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Uważam, że szczególne podziękowania , wraz z wymienieniem ich nazwisk należą się prezesowi koła w Sianowie oraz całemu zarządowi. Dodał bym jeszcze właściciela ośrodka, zdaje się, że jest to p. Dadań, który ( z tego co widać na zdjęciu, samochód jego firmy) zarybił zbiornik karpiem. Chwalenie biura i ichtiologa w tym przypadku było nie na miejscu - to ich obowiązek takie akcje organizować. Pozdrawiam wędkareczkę.
