Koszalin 28.12.2011r
Prezes
Polskiego Związku Wędkarskiego
Eugeniusz Grabowski
Dotyczy: Zmian w Statucie PZW i opracowania założeń strategicznych funkcjonowania
Związku do 2020r.
Opinia , która przedstawiam , ma charakter osobisty i niekoniecznie musi być zgodna z powszechnie artykułowanymi opiniami o funkcjonowaniu PZW, jego strukturze organizacyjnej, zakresie i charakterze prowadzonej gospodarki rybackiej, wewnętrznych przepisach –statut, regulaminy, regulujących działalność związku jako stowarzyszenia
i wieloma innymi uwarunkowaniami , które postaram się przedstawić w mojej opinii.
Do PZW należę od 1967 roku. Pełniłem w nim wiele funkcji : skarbnika koła , v-ce prezesa koła, członka Zarządu Okręgu, różne funkcje wybieralne na szczeblu okręgu i Zarządu Głównego PZW. Mogę powiedzieć , że mam doświadczenie organizacyjne , które pozwala mi dokonywać ocen i wyciągać wnioski. W moim przekonaniu mają to być wnioski konstruktywne służące rozwojowi PZW, ale uwzględniające uwarunkowania prawne , ekonomiczne , społeczne jak również proponowane statutowe zmiany , które warunkują i mogą warunkować funkcjonowanie PZW.
Wędkarze bardzo często podnoszą problem liczby okręgów w PZW i związanych z tym obowiązujący system składek okręgowych na ochronę i zagospodarowanie wód , uprawniających w ramach zezwolenia uprawnionego do rybactwa , do amatorskiego połowu ryb. Podnoszony jest problem zbyt dużej liczby okręgów. Najczęściej postulowany jest model tylu okręgów ile jest województw.
Model ten jest racjonalny , ale jak sądzę nie jest powszechnie akceptowalny wśród działaczy PZW. Sądzę ,że jest w większości akceptowalny przez członków PZW, którzy widzą w tym modelu możliwość wędkowania na większym areale wód ogólnodostępnych , bez konieczności wnoszenia dodatkowych opłat i uzyskiwania dodatkowych zezwoleń na połów ryb. Istniejący dość powszechnie model porozumień międzyokręgowych, które nie pociągają za sobą żadnych przepływów gotówkowych( ani między okręgami , ani między wędkarzem a okręgiem) uważam za ułomny. Jeżeli ktoś mówi , że „tam” będę w ramach takiego porozumienia łowił ryby za darmo , to raczej myśli tylko o sobie a nie o kosztach które ponosi użytkownik tych wód. Nic nie ma za darmo. Trzeba ponieść koszty dzierżawy , zarybienia , ochrony , utrzymania porządku itd., a to rodzi koszty. I na dodatek powoduje na atrakcyjnych łowiskach presję wędkarską , nad którą trudno zapanować. Bardzo często nie jest wymagana ewidencja złowionych ryb na tych łowiskach od „ innych” , czyli wędkarzy z innych okręgów. A więc trzeba postawić pytanie o racjonalność takich działań. W tym wypadku problem absolutnie nie dotyczy tzw. łowisk specjalnych, gdzie zasady połowu ryb regulowane
są innymi przepisami i regulaminami i wymuszone są dodatkowymi opłatami za prawo połowu ryb , niekoniecznie ich zabierania z łowiska specjalnego.
Jestem zdecydowanie przeciwny tzw. porozumieniom międzyokręgowym , które nie pociągają za sobą przepływu środków finansowych na rzecz użytkownika wód, na których wędkarz wędkuje i jestem za ewolucyjnym ale jasno określonym celem jakim jest łączenie się okręgów i zmniejszenie ich liczby. Nie musi to być w mojej ocenie model 16 okręgów.
Wszelkie konsekwencje takich działań, a szczególnie tzw. następstwo prawne nowych podmiotów prawa( nowych okręgów) są do uzgodnienia i przeprowadzenia. Tylko trzeba chcieć to zrobić.
Uważam ,że wędkarze tego chcą , ale działacze PZW raczej nie.
Pociąga to za sobą konieczność dokonania zmian w statucie Rozdziale §37 pkt.1 w powiązaniu z pkt.7, przy czym uchwałę o połączeniu okręgów podejmuje zjazd delegatów zainteresowanych okręgów a uchwałę o zmianie granic okręgów podejmuje okręg i umotywowany wniosek w tej sprawie przesyła do ZG PZW.W jednej i drugiej sprawie ostateczną decyzję podejmuje ZG PZW. I nie chodzi o” zaklepanie” wniosku zgodnego okręgów o zmianę granic , lecz o przyjęcie roli arbitra w przypadku gdy wnioskodawca nie uzyskuje zgody drugiego okręgu co do zmiany granic okręgów.
Opowiadam się za obligatoryjnym zapisem w Statucie PZW o istnieniu zarządu na szczeblu ZG, ZO i Koła bez zapisu o wyłanianiu prezydium. Jestem za ograniczeniem liczbowym składów zarządów, na szczeblach organizacyjnych ZG i ZO. Np. ZG 11-13 członków , ZO od 7-9 do 13 i wykreśleniu ze statutu PZW §28 pkt 2 oraz §31 i wykreśleniu §44 pkt 3 oraz §47.
Opowiadam się za takimi zapisami w statucie, które na szczeblu Zarządu Głównego i Zarządu Okręgowego ,umocnią odpowiedzialność przedstawicieli władz w osobach pełniących funkcje Prezesa i co najmniej jednej z osób pełniących funkcję albo Skarbnika albo Sekretarza. Z praktyki działania Związku oraz obowiązujących wymogów prawnych wynika że osoby pełniące te funkcje powinny mieć szczególne umocowanie w zapisach statutu PZW.
Akceptuję możliwość takiej zmiany w statucie , która rozdzieli funkcje uchwałodawcze i wykonawcze pomiędzy zarząd i biuro okręgowe( to samo na szczeblu krajowym).
Opowiadam się za wprowadzeniem do statutu ogólnych zasad ordynacji wyborczej szczebla krajowego i okręgowego, ze szczególnym uwzględnieniem zasady prawyborów, czyli typowaniem kandydatów na kandydatów w wyborach do władz i organów Związku na szczeblu rejonów kół i porozumień międzyokręgowych-rejonów okręgów . Typowanie kandydatów na kandydatów w moim przekonaniu może spowodować dobór osób kompetentnych , świadomych wyboru i działania w strukturach PZW. Może to spowodować uniknięcie sytuacji szukania kandydatów do władz i organów Związku podczas zjazdów , dobieranych na zasadzie ad hok, bez merytorycznego uzasadnienia. Nie popieram praktyki ograniczania liczby kandydatów do władz i organów związku, ale opowiadam się za wyborem kandydatów, którzy w głosowaniu uzyskali 50 +1 % głosów.
Rozważam możliwość wprowadzenia zasady biernego i czynnego prawa wyborczego dla członków PZW. Delegat ma prawo do biernego i czynnego prawa wyborczego ( może kandydować i wybierać- dokonywać wyboru poprzez głosowanie), a członek PZW nie będący
delegatem ( zaproszony na zjazd) tylko prawo bierne czyli może kandydować ale nie może wybierać.§ 13 pkt. 1 obecnego Statutu.
W § 20 po ust.7 należy dodać ust. 8 , który określi postępowanie Zarządu Głównego lub GKR
w przypadku zawieszenia lub zaprzestania funkcjonowania ZO lub OKR w okresie do 6 miesięcy przed zjazdem okręgowym delegatów.
Popieram zasadę kadencyjności Prezesa i Zarządu na szczeblu okręgowym i krajowym.
W nowym statucie , w zależności od przyjętych zapisów dotyczących pracowników biura
ZO i ZG, należy dokładnie określić upoważnienia wynikające z ustawy prawo pracy.
Kto jest pracodawcą , kto podpisuje umowę o pracę i jaki ona ma charakter , w jaki sposób następuje rozwiązanie umowy o pracę, itd.
Pozostałe , szczegółowe zmiany do statutu.
§33 1. Do zakresu działania Głównej Komisji Rewizyjnej należy:
1) kontrolowanie działalności związku w zakresie przestrzegania przepisów prawa , zgodnie z
§2 pkt Statutu , zgodności z prawem i statutem podejmowanych uchwał i decyzji Związku oraz przestrzegania przez władze Związku statutu PZW.
W §56 pkt .15 nie na swoim terenie działania , tylko w ( na) wyznaczonym przez okręg terenie działania. Np.- Czy koła miejskie mają wszystkie wodę w mieście?.
W § 74 po ust 3 należy wprowadzić ust 4 (lub w innym miejscu np. § 75) o treści zabraniającej wprowadzania tzw. trybu nagłego bez wymogu czasowego dla niektórych decyzji - chociażby rozwiązania związku.
W §30 pkt 6 i § 46 należy ujednolicić zapisy na: rozpatrywanie zaleceń i wniosków pokontrolnych ………komisji rewizyjnej.
Takie rozpatrywanie w praktyce kończy się decyzjami w formie uchwał . Jak te uchwały mają się do zaleceń i wniosków KR to już jest inna sprawa. Ale tu właśnie zachowana jest zasada, kto jest władzą w Związku (Zjazd Delegatów-Zarząd) i jaka jest rola organu kontroli wewnętrznej.
W §46 pkt 8 należy wnieść zmianę o treści: uchwalanie wysokości składek okręgowych na ochronę i zagospodarowanie wód. Istnieje już struktura składek członkowskich i składek okręgowych na………itd ( Uchwała ZG PZW)
Obecnie zarówno ZG (§30 pkt 9 ) jak i ZO uprawnione powinny być tylko do ustalenia wysokości ( wartości) składek a nie do ustalania ich struktury.!!!. A takie tendencje jeszcze są w niektórych okręgach.
Dokonanie takich zapisów w Statucie Związku, które spowodują ,że składki wędkarskie ( różne – okręgowe , okresowe, w macierzystym okręgu w innym okręgu są składkami organizacyjnymi i obowiązują wszystkich członków związku na terenie działania okręgów Związku w całym kraju) i tym samym nie będą podlegać opodatkowaniu.!!!.
Opracować kilku, kilkunasto punktowy kodeks etyki wędkarskiej i wprowadzić go jako stały element do wydawanych zezwoleń na amatorski połów ryb.
Upowszechniać zasadę „ złów i wypuść”.
Ograniczyć liczbę, w sztukach , ryb , które można zabrać z łowiska i
podnieść dolne wymiary ochronne dla szczególnie cennych gatunków ryb.
Nie wprowadzać tzw. górnych wymiarów ochronnych.
Propagować i popierać rozwój łowisk specjalnych.
Na chwilę obecną ( 28.12.2011r) trudno jest powiedzieć jaka jest i jaka będzie rola Związku
w obszarze sportu wyczynowego(kwalifikowanego) wędkarskiego. W Związku jest 650 tys. wędkarzy a sportowców ( z licencją ) 3 tys. Dla kogo i dla jakich celów istnieje Związek?
Dla masowej liczby swoich członków , dla prowadzenia gospodarki ryb-wędk., ochrony wód i rekreacji wędkarskiej , czy przede wszystkim dla sportu wędkarskiego- wyczynowego.
Nie mam nic przeciwko sportowi wyczynowemu –wędkarskiemu , ale czy to on ma kształtować oblicze PZW. Relacje pomiędzy tym wszystkim co robi PZW w zakresie swoich zadań statutowych w obszarze prawnym , finansowym ,gospodarczym , rekreacyjnym , itd. , w moim przekonaniu nie może być zdominowane przez wędkarski sport wyczynowy. Może
wędkarze ( również członkowie PZW) powinni założyć związek sportowy zgodnie z wymogami ustawy o sporcie z dnia 25 czerwca 2010r ( DZ.U. z 15 lipca 2010. Nr 127.)
W statucie znajduje się bardzo wiele zapisów, których redakcja powinna być zmieniona i jednoznacznie doprecyzowana, co można osiągnąć w pracy nad redakcją tekstu statutu. Np.-
W nawiązaniu do § 37 ust.1 obecnego statutu, należy rozpatrzyć § 7 pkt. 6 , które z sobą nie korespondują w porównaniu do praktyki nabywania do dzierżawy wód i obwodów rybackich poza terenem działania okręgu.!.
Cele strategiczne Związku.
-Utrwalenie i ustalenie w społeczeństwie, organach władzy publicznej, pozycji i roli PZW
w realizacji zadań z zakresu gospodarki, ochrony środowiska , sportu i rekreacji
-Struktura organizacyjna okręgów
-Zabezpieczenie produkcji własnego materiału zarybieniowego
-Wykorzystanie środków finansowych będących w dyspozycji ZG PZW
określenie strategicznych kierunków ich wykorzystania
- ustalenie zasad finansowych związku, szczególnie w odniesieniu do składek członkowskich
okręgowych i okresowych
-Kształtowanie postaw proekologicznych członków PZW.
Prezes Okręgu Koszalińskiego PZW
dr Janusz Nyk
Delegat Okręgu Koszalińskiego PZW
PS. Nie upieram się przy swoich propozycjach, ale jeżeli są inne , to wnioskodawca musi
zdołać mnie do nich przekonać siłą argumentów a nie argumentem siły( i populizmu)!.
A oto komentarze zamieszczone na stronie Koła PZW nr. 17 w Kołobrzegu:
Domański Aleksander Data dodania: 4 dni temu Oceń: 0 + / -
Cytuje dr. Janusza Nyka ". Istniejący dość powszechnie model
porozumień międzyokręgowych, które nie pociągają za sobą żadnych
przepływów gotówkowych( ani między okręgami , ani między wędkarzem a
okręgiem) uważam za ułomny. Jeżeli ktoś mówi , że „tam” będę w ramach
takiego porozumienia łowił ryby za darmo , to raczej myśli tylko o sobie
a nie o kosztach które ponosi użytkownik tych wód. Nic nie ma za darmo.
Trzeba ponieść koszty dzierżawy , zarybienia , ochrony , utrzymania
porządku itd., a to rodzi koszty. I na dodatek powoduje na atrakcyjnych
łowiskach presję wędkarską , nad którą trudno zapanować. Bardzo często
nie jest wymagana ewidencja złowionych ryb na tych łowiskach od „
innych” , czyli wędkarzy z innych okręgów. A więc trzeba postawić
pytanie o racjonalność takich działań. W tym wypadku problem absolutnie
nie dotyczy tzw. łowisk specjalnych, gdzie zasady połowu ryb regulowane
są innymi przepisami i regulaminami i wymuszone są dodatkowymi opłatami
za prawo połowu ryb , niekoniecznie ich zabierania z łowiska
specjalnego.
Jestem zdecydowanie przeciwny tzw. porozumieniom międzyokręgowym ,
które nie pociągają za sobą przepływu środków finansowych na rzecz
użytkownika wód, na których wędkarz wędkuje i jestem za ewolucyjnym ale
jasno określonym celem jakim jest łączenie się okręgów i zmniejszenie
ich liczby.
Ja ze swej strony chciał bym zwrócić uwagę na sprawę braku tak
zwanego zezwolenia krajowego które to umożliwiły by wędkowanie na
wodach PZW w skali kraju .To burzliwy temat na forach wędkarskich.
Dziennik Ustaw z 23 października 2003 Nr 180 poz. 1766
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 30 września 2003
r. w sprawie dokumentacji prowadzonej przez uprawnionego do rybactwa.
Uprawniony do rybactwa ma obowiązek prowadzenia księgi gospodarczej i
ewidencjonowania amatorskiego połowu ryb.
Księga gospodarcza może być prowadzona w formie elektronicznej. Mam
propozycję wprowadzenia dodatkowej składki ,tak zwanej KRAJOWEJ.
.Stworzenia centralnej elektronicznej baza PZW ksiąg gospodarczych
obwodów rybackich i na ich podstawie rozdział środków finansowych z
tej składki
Składka okręgowa ma pokrywać koszty okręgu. Składka krajowa miała
by rekompensować koszty udostępnienie wód obwodu rybackiego innym
wędkarzom z poza okręgu.
Pieniążki wędrowały by za wędkarzem a podstawą rozliczenia był by rejestr połowów w danym obwodzie
Damian Damian Data dodania: 4 dni temu Oceń: 0 + / -
Walczak Dominik Data dodania: 5 dni temu Oceń: 0 + / -
Damian Damian Data dodania: 6 dni temu Oceń: 0 + / -
A ja mam pytanie dlaczego Pana Prezes jest przeciwnikiem górnego wymiaru ochronnego ???? Czy opinia Pana Prezesa jest zgodna z opinią jaką nie raz można usłyszeć od leciwych działaczy PZW: "że szczupak powyżej 1m to szkodnik". Przecież te największe ryby dają nam wędkarzom najwięcej radość, niestety jest i ich coraz mniej i jeśli nie wprowadzimy górnego wymiaru ochronnego gdzie większość naszych polskich „wędkarzy” traktuje wędkarstwo typowo konsumpcyjnie za parę lat złapanie metrówki będzie możliwe jedynie w sferze marzeń.
Bonczkowski Jan Data dodania: 6 dni temu Oceń: 0 + / -
Budka Suflera w swoim utworze śpiewa "bo do tanga trzeba
dwojga" - to jest największy problem który doprowadza do rozkładu cały
PZW. Każdy kolejny szczebel w hierarchii myśli, że ma monopol na
mądrość, jest nieomylny, wszystkich którzy mają odmienne zdanie traktuje
jako wrogów, a nie jako partnerów w dyskusji. Merytoryczna dyskusja
oraz spory na argumenty są wręcz niezbędne gdyż tylko one mogą
doprowadzić do korzystnych dla wszystkich wędkarzy rozwiązań. Każdy
impuls który spowoduje, że o PZW, jego roli, kompetencjach, obowiązkach,
celach itd. będzie się rozmawiało jest jak najbardziej wskazany. Miejmy
nadzieję, że powyższy list będzie takim impulsem do dyskusji.
Innym tematem jest sprawa którą poruszył kol. Wędkomaniak. Czy
powyższe stanowisko jest stanowiskiem Prezesa, prezydium, ZO czy całego
okręgu, a Prezes jest tylko wyrazicielem jego opinii?
dariuszkrystosiak Data dodania: 6 dni temu Oceń: 0 + / -
No to chyba dr.Janusz Nyk będzie musiał odejść ze względu na stan zdrowia ;-))) toż to zupełnie niezgodne założenia z linią par...... sorry,związku. Takie reakcyjne pomysły mogły powstać tylko w rewizjonistycznym półmózgu "zaplutego karła reakcji". Nie pozwolimy żeby ktoś próbował a nawet myślał o jakichkolwiek zmianach które mogłyby odsunąć od władzy działaczy którzy mają za sobą lata pracy i wiedzą co dla wędkarstwa jest dobre.
Domański Aleksander Data dodania: 7 dni temu Oceń: 0 + / -
Brawo za publikację i rozpoczęcie dyskusji na temat zmian statutowych .
wędkomaniak Data dodania: 7 dni temu Oceń: 0 + / -
czy list do Prezesa ZG PZW podpisany przez Delegata Okręgu, w
tak istotnej sprawie, powinien być listem zawierającym "opinie o
charakterze osobistym", czy raczej stanowiskiem Zarządu Okręgu po
analizie pracy powołanej Komisji, która powinna opracować treść takiego
dokumentu z uwzględnieniem sugestii wszystkich zainteresowanych członków
naszego okręgu?
A może taki dokument dopiero powstanie?
Komentarze (5)
Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: 0 + / -
Nie można zajmować się wszystkim.
Można natomiast, w granicach zdrowego rozsądku, popierać, również finansowo, organizacje z którymi nam po drodze; na przykład towarzystwo miłosników głowacicy, czy wędkarski wyczynowy związek sportowy.
I jeszcze jedno: zarządzanie majątkiem czyli środkami Związku, to nie jest zadanie dla amatorów, wymaga profesjonalnego podejścia; specjalistycznej wiedzy i umiejętności, a tego w Związku, ani jego prasowej tubie Wiadomościach Wędkarskich nie widać.
Na koniec o statucie; nigdy się nad jego zapisami nie zastanawiałem, mimo, że go czytałem (przyznaję, dość dawno), może należałoby go na łamach WW, czy WŚ, czy jakiegoś forum wędkarskiego przetłumaczyć z języka prawniczego na polski?
Jak na razie dyskusja na formum internetowym okręgu koszalińskiego pod listem prezesa jest dość rachityczna. Czy list coś zmieni?
Ufff, chyba koniec. :)
Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: 0 + / -
Należy podjąć działania zmierzające do zmiany prawa, takiej by zarybianie nie było jedynym kryterium decydującym o wywiązaniu się z umowy dzierżawnej, wody otwarte to nie tuczarnie, a skomplikowane, w zdecydowanej większości cenne przyrodniczo ekosystemy.
Produkcja \\\"materiału\\\" zarybieniowego o wątpliwej \\\"jakości\\\" genetycznej w przypadku łososi czy jesiotrów, a co gorsza produkcja narybku karpi, karasi srebrzystych!, tołpyg i innego badziewia powinna zostań natychmiast przerwana. PZW kompromituje się zarybiając powyższymi gatunkami.
Zarybienia w przypadku wód otwartych to powinna być najostatniejsza rzecz jaką robi się wodzie.
Głowacicą mogłoby się zająć, na podstawach naukowych, odrębne stowarzyszenie, czy fundacja.
W kwesti sportu wyczynowego; wędkarstwo to nie jest sport, PZW nie powinien się sportem zajmować.
Tu też jest miejsce dla odrębnego sportowego wyczynowego stowarzyszenia wędkarskiego.
Następny temat, o którym prezes Nyk napomknął jednym zdaniem. To racjonalne wykorzystanie uzyskanych ze składek środków. Nie uzyskamy racjonalności wydatków bez jawności finansów.
Kto w stanie jest zrozumieć pokrętnie skonstruowane sprawozdania roczne Związku, czasem do wydłubania w sieci (internetowej :) ).
Ile PZW płaci VAT-u, którym Związek został objęty w ubiegłym roku. Moje pytanie o to na forum internetowym Zarządu Głównego zostało zignorowane. A pytanie było proste: co Zarząd Główny zrobił aby zoptymalizować (czytaj: zmniejszyć) obciążenie z tytułu VAT-u.
I jeszcze jedna kwestia: PZW w internecie. Brak najczęściej możliwości opłat przelewami. Dostęp do forum na stronie Okregu Mazowieckiego został tak skonstruowany, że zarejestrowanie się tam, aby, nie ukrywam, coś pysknąć czasem :), graniczy z cudem. A to co wyczyniają administratorzy forum internetowego Zarządu Głównego przechodzi ludzkie pojęcie.
PZW jest tak jak w porzekadle: goli, pitoli (uprawia seks), wyrywa zęby, usuwa ciążę, krawaty wiąże.
Nie można zajmować się wszystkim.
cdn
Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: 0 + / -
Pismo prezesa Janusza Nyka do prezesa zarządu głównego PZW opublikowane na forum internetowym koszalińskiego okręgu PZW wydaje się ważnym incydentem, który mógłby stanowić zapalnik coraz gwałtowniej niezbędnych zmian w PZW , w tym w statucie Związku.
Czy tak się stanie?
Pierwszy z poruszonych problemów to organizacja Związku, a konkretnie liczba, zbyt duża, istniejących okręgów.
Wystarczyłoby ich tyle ile jest regionalnych zarządów gospodarki wodnej, a nawet mniej.
A może w ogóle należałoby podzielić Związek na kilka, podkreślam kilka, a nie kilkanaście, czy jak obecnie kilkadziesiąt okręgów, na kilka stowarzyszeń z zapisami w statucie o (niekoniecznie obowiązkowej) współpracy, w tym prawie do wędkowania na wodach współpracujących okręgów w ramach opłaty "okręgowej"?
Gdyby nawet kwoty wydatków na administrację likwidowanych okręgów przeznaczyć na wzmocnienie tych pozostających oszczędności szły by chyba w miliony.
Kolejny temat mantra i kompromitacja: zarybienia, zarybienia, zarybienia...
Ten problem powinien zostać dogłębnie przeanalizowany w Związku.
Rybacy zawodowi zarówno związkowi jak i dzierżawcy powinni zniknąć na zawsze z wód PZW, a zarybienia dotyczyć kilku wybranych istotnych z punktu widzenia wędkarskiego gatunków ryb, rodzimych, z "garniturem" genetycznym nie budzącym żadnych wątpliwości.
PZW nie powinien się zajmować bezpośrednio zarybieniami łososiem, jesiotrem i głowacicą.
Mnie osobiście najbardziej interesuje sprawa troci wędrownej i uważam, że Związek aby dalej nią zarybiać powinien dokonać rewolucji w myśleniu i działaniu. Dobrym początkiem rewolucji byłoby ostrzeliwanie statków rybackich stawiających sieci na troć w ujściu Wisły albo wysadzenie zapory we Włocławku, a na terenie prezesa Nyka zapory w Rościnie.To był dowcip – wolno się śmiać!
cdn
Bielski Filip Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: 0 + / -
Dyskusji "ani widu ani słychu". Coś się tylko zaczyna dziać na stronie inter. koła w Kołobrzegu. Może admin przeniesie na stronę okręgu?
Tadeusz Data dodania: 4 miesiące temu Oceń: 3 + / -
Witam i pragnę podzielić się moimi przemyśleniami a myślę że moje zdanie zostanie poparte przez większość członków. Przez wiele lat byłem Prezesem jednego z Kół naszego związku. Byłem również delegatem na Zjazd Okręgowy na którym prezentowałem podobne zdanie wyrażone przez Prezesa ZO PZW w Koszalinie. Lecz jednocześnie wiem że postać tego człowieka przez działaczy /może nie wszystkich/ ZG PZW odbierana jest jako kontrowersyjna. Proszę kolegów o wypowiedzi w tej sprawie myślę że wprowadzenie poprawek do Statutu przyniesie wiele korzyści naszemu związkowi, który w swych działaniach upodobnił się do "związku piłki nożnej". A wszystkim życzę spotkania z taaaaką rybą i wprowadzenia wyżej wymienionych poprawek.
