Oficjalnie sezon pstrągowy już zakończyliśmy. W niedzielę 15.08.2010r pogoda nie była najlepsza na połów . Bardzo gorąco,wręcz upał nie pozwalał na komfortowe łowienie .Myślę ,że pogoda była też przyczyną niskiej frekwencji (11 osób). Organizatorzy byli przygotowani na 30 osób . No cóż , na pocieszenie powiem , że były 3 nowe osoby ( w tym jedna pani ). Może na rozpoczęcie sezonu następnego będzie lepiej . Teraz parę słów o łowieniu . Czas wędkowania został skrócony do godz 12.00-pogoda .Część osób pojechała na Chodelkę a reszta pozostała na Urzędówce . Urzędówka była bardzo czysta , istne akwarium. Tak jakby bobry też świętowały nie mącąc wody swoimi pracami przy żeremiach . Chodelka trochę bardziej była przyjazna dla łowiących . W niej został złowiony przez Wojtka Grocholę najdłuższy „potok”tej imprezy mający 41 cm .Za złowienie którego otrzymał pamiątkowy pucharek i dyplom. W tym miejscu składam zwycięzcy wyrazy uznania i gratulacje . Po zakończeniu łowienia wszyscy przyjechaliśmy na Bęczyn w miejsce grillowania . Karkówki boczku i kiełbasek jeszcze sporo zostało ,każdy mógł jeść ile chciał , bo zapas był bardzo duży .W międzyczasie przyjechał Piotrek Zieleniak . Porozmawialiśmy o Muchowych Mistrzostwach Świata Juniorów i starcie w nich Mateusza Irsaka . Ważne tematy poruszał Piotr Lubiarz-członek komisji łososiowej .Miedzy innymi ewentualne zmiany regulaminu ,uproszczenie go . Zielony mówił o budowie tarlisk .Dużo innych spraw ważnych dla pstrągarzy było omawianych ,aż trudno wszystko opisać . Myślę ,że po imprezie zostanie w pamięci uczestników dobre wrażenie. Na koniec przypomnę jeszcze raz motto naszych spotkań „Impreza ma na celu integrację środowiska pstrągowego a współzawodnictwo sportowe jest tylko częścią spotkania”. Dziękuje wszystkim za przybycie i zapraszam na następne spotkanie .
