Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

"Życie na gorąco"

Aktualności | 2009-11-06 | Publikujący: Koło nr 8 Łosice

    Szanowni, koleżanki i koledzy,

    witam wszystkich serdecznie i znów przepraszam za brak aktualizacji, lecz jesień tegoroczna pechowa - mam nadzieję, że była - dla mojego sprzętu i dopiero dziś mogę coś napisać.

    W tym pierwszym, po powrocie artykule, muszę niestety opisać, bezczelnie i bezkarnie, praktykowane zjawisko "kłusownictwa" na zalewie w Łosicach.

    Na zbiorniku nadal obowiązuje całkowity zakaz połowu ryb drapieżnych!!! Nie dla wszystkich.

    Od początku jesieni, kiedy nad wodą zasiadało coraz mniej wędkarzy, na ciągle niezarośniętych groblach, dało się dostrzec sylwetki spiningujących kłusowników. Bez żadnego zażenowania, bezczelnie, czasami "na oczach wędkarzy" wyciągnięto i wyniesiono grube kilogramy chronionych szczupaków! I nic nie dało się zrobić!

    Gdzie jest błąd? Dlaczego taki perfidny proceder, uprawiany na oczach policji, straży rybackiej i wszystkich wędkarzy mógł mieć miejsce i pewnie nadal, miejsce mieć będzie?!

    Jak to działa? Ano tak, że już kilku kolegów wędkarzy, którzy upominali barbarzyńców o zakazie, straszyli interwencją odpowiednich służb, czy też wzywali policję, nie mogą czuć się bezpiecznie, idąc w pojedynkę po mieście, bo już słyszeli mało wyszukane pogróżki - Łosice to małe miasteczko... Natomiast wzywając służby, że tak powiem, z ukrycia, często nie można się doczekać ich interwencji, a w międzyczasie obserwowany osobnik, wyciąga z wody dwa szczupaki, zapala papierosa i niespiesznie udaje się na degustację - o zgrozo! Służby się pojawiają, oglądają pusty brzeg i niespiesznie udają się na degustację...

    Nie ma siły, żeby gościa przytwierdzić do brzegu i ze szczupakiem w ręku oraz blachą w wodzie kazać mu czekać na przyjazd np. fotografa, żeby fotę strzelił.

    Jednakoż, wielu z nas widziało, kto proceder uprawiał i nawet ile ryb złapał...

    Co robić?! Czekam na komentarze - dyskusja wydaje się nieuchronna! 

    

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (3)

  • Górniak Marcin Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    marcin_gorniak

    W tym sęk, że Policja wie doskonale o kłusownikach a co niektórych zna osobiście. Im trzeba kłusownika przyprowadzić na komendę ale takiego, który się przyzna, że kłusował. Najlepiej jakbyśmy mieli jeszcze zdjęcia bo policjant zawsze może powiedzieć, że to czubek i z miejsca go wypuścić!

  • Urban Krzysztof Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    Właśnie chodzi o to, że kłusownicy nie są członkami PZW i nie można wobec nich wyciągnąć kar organizacyjnych.

  • jarek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    jarek

    Panowie!Ratuje was tylko kotrola za kontrolą i to wspólnie z Policją,a jeżeli wiecie kto kłusuje czy łamie zakazy a jest członkiem PZW to usunąć takiego delikwenta z szregów związku,i pamiętajcie to oni mają się was bać a nie wy ich, bo to za wami jest prawo a nie za nimi.Co do kontroli to skoordynujcie działania służb i uderzajcie w trakcie procederu kłusownictwa na tzw.gorącym uczynku.A straszeniem się nie przejmujcie takie typki zawsze sa mocni w gębie,do czasu kiedy kiedy lądują "skuci" na glebie i nigdy swych groźb nie wprowadzają w życie.