Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności - archiwum

POMOC DLA BUGU

Aktualności | 2009-07-29 | Publikujący: Koło nr 8 Łosice

     Straszny to czas dla mieszkańców rzek naznaczonych przyduchą. Nie oszukujmy się! Wymiera wszystko. Jeżeli minimalne zapotrzebowanie tlenowe dla ryb wynosi 4 mg tlenu na litr wody, a jest obniżone nawet do 0,06 mg tlenu na litr wody (dane za WIOŚ Warszawa) oznacza to, iż w niektórych wielokilometrowych odcinkach rzek zostanie sama woda. Cały piękny, potężny Bug pusty - bez ryb i innych organizmów wodnych. Strach spojrzeć w przyszłość!

     Wędkarskiej braci, radziłbym nie spekulować czy to Ukraina czy Białoruś nas zatruła, tylko popatrzeć na raporty Inspektoratów Ochrony Środowiska - Utraty, Rządzy czy Liwca Ukraina nie zatruła! A Bug wszystkie wody zbiera, tak jak teraz tę wodę chłonie Zalew Zegrzyński.

     Za kilka dni zostanie ogłoszony stan klęski ekologicznej na skalę Europy, bo Bug i Narew to rzeki o znaczeniu europejskim, jeśli chodzi o ochronę przyrody. Wszyscy być może wiemy, że przyroda to system naczyń połączonych i gdy któreś ogniwo puszcza zaczynają się zmiany wieloletnie, często nieodwracalne. Stanowczo, podczas aktualnie występującej przyduchy, jakieś ogniwa tego łańcucha się zerwą!

     Jest to pewne jak to, że po zimie jest wiosna - konsekwencje, łańcuch przyczynowo-skutkowy. Ale niektóre organy i organizacje zdają się być na wakacjach, zamiast już planować i angażować instytucje europejskie w działania naprawcze. I tak, o ile Wojewoda Mazowiecki w końcu, gdy fala dotarła do Zalewu Zegrzyńskiego, wydał stosowne rozporzadzenia, więc okazał się świadomy zaistniałej sytuacji, o tyle na stronach Urzędu Marszałkowskiego próżno szukać jakiejkolwiek informacji, świadczacej o tym, iż Samorząd Województwa Mazowieckiego ma świadomość katastrofy ekologicznej. To samo jeśli chodzi o Ministerstwo Środowiska - ani słowa, chciaż porażone wody znajdują się w bardzo dużym procencie w obszarach Dyrektyw Natura 2000 i ta klęska nie zostanie bez znaczenia dla tych obszarów. Sprawą także powinna zostać zainteresowana Kancelaria Premiera RP, ze wzgledu na oczywisty spadek zainteresowania turystyką w dolinach rzek - śmierdzących i wyjałowionych.... i długo można by tak wymieniać, tych którzy powinni dawać sygnały świadomości zaistniałej sytuacji.

     Jak na razie oprócz WIOŚ-ów, policji, straży wodnej i pożarnej, wędkarzy i kilku samorządowców, sprawa wydaję się być niezauważoną. Podejmowane działania mają charakter doraźny, a tu trzeba już planować, co dalej, bo gorzej już nie będzie. Przypominam, że to nie jest problem studni sąsiada, ale rzek w których wyginęło m.in. wiele gatunków organizmów chronionych i zagrożonych wyginięciem, a ich wyginięcie poskutukje wyginięciem innych w perspektywie wielu lat.

     Nie wiem również, dlaczego do tej pory nad brzegami rzek dotkniętych kataklizmem, nie widać przedstawicieli organizacji proekologicznych, czyżby im kłódki zardzewiały i całe wakacje przesiedzą na drzewach?! Tu trzeba działań konstruktywnych, a nie tylko destruktywnych - obalających...., a do tego to już łańcuch i kłódka się nie nadaję....

    No cóż, zasięg tego artykułu jest ograniczony, ale może choć trochę naświetli zaistniałą sytuację braci wędkarskiej, z rejonów Polski oddalonych od Nas o setki kilometrów i niedoinformowanej w sprawie na pewno wymagającej doinformowania. Gdyby to w Odrze ryby wyginęły, myślę, że oddźwięk byłby o wiele szerszy... :)

     Niepowtarzalność Bugu jest podkreślana przy każdej okazji - duża, dzika, nieuregulowana rzeka nizinna, jedna z niewielu takich w Europie, ostoja ptactwa - Natura 2000, teren dwóch parków krajobrazowych - Nadbużańskiego PK i Podlaskiego Przełomu Bugu - teraz potrzebna pomoc!

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (1)

  • ruan Data dodania: 2 lata temu Oceń: -7 + / -

    Rozwiń