Zakończyliśmy sportową rywalizację wędkarską, w tym sezonie nad jeziorem Krzczeń. Do ostatnich zmagań przystąpiło 17 zawodników. Zawody rozegraliśmy jako jednoturowe z przerwą na ogrzanie przy ognisku a potem powrót na te same stanowiska. Gorąca kiełbasa z kija i mocne dodatki % dawały siłę do kolejnego zmagania z rybami, niestety nie wszystkim zawodnikom. Niektórzy z nas polegli na polu walki. Co bardziej wytrwali lub wracający autem do domu wykorzystali to bez litości. Wygrali "w cuglach" z pozostałymi rywalami. Mimo iż na brak brań nie można było narzekać to jednak dwum z nas nie udało się złowić ryby, przy tym kolega Paweł automatycznie dostaje za to usprawiedliwienie:))). Natomiast Kolega Waldek ? Już nie pamiętamy czy miał kierowcę...
Podsumowując zakończynie sezonu 2011 r. nad jeziorem Krzczeń można tylko powiedzieć, że odbyło się w przemiłej koleżeńskiej atmosferze. Tym razem nie było punktu zapalnego. Ognisko, a przy nim wymiana wrażeń z mijającego sezonu, żarty i śmiech. Już niedługo rozpoczynamy nowy sezon. Oby jak najszybciej lód skuł jeziora !!!
