"Gramy z pompą! Zdrowa mama, zdrowy wcześniak, zdrowe dziecko" w tym roku kwestujemy na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą" - pod takim hasłem 8 stycznia 2012 r. zagrała po raz XX Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. A wraz z nią po raz pierwszy sekcja rzutowa Koła Gobio. Dla niektórych naszych juniorów nie była to pierwsza zagrana orkiestra, natomiast dla drużyny sekcji rzutowej był to debiut. Namysłowska akcja WOŚP rozpoczęła się w miejscowym Domu Kultury. Zanim wolontariusze wyruszyli „na ulice" zostali poinstruowani przez Policję o zasadach bezpieczeństwa m.in. tym gdzie się mogą poruszać, na co uważać, jak się zachować podczas trudnej sytuacji i gdzie się skierować by uzyskać pomoc. Po tym nasi Juniorzy oznaczeni identyfikatorami wraz ze swoimi puszkami wyruszyli wspólnie by kwestować na rzecz WOŚP. Nie zabrakło śmiechu i czerwonych serduszek, które rzucały się w oczy, zwłaszcza, że nawet twarze były nimi oklejone... Puszki z godziny na godzinę stawały się coraz cięższe. Drużyna zawitała także na odbywające się w tym samym czasie zebranie sprawozdawcze Koła Gobio. Uczestniczący w nim członkowie koła i zaproszeni goście hojnie wsparli akcję. W godzinach popołudniowych odbył się wyczekiwany przez drużynę pochód rozpoczynający się od Namysłowskiego Rynku a kończący się przy Domu Kultury. Pochód prowadzony był przez Namysłowską Orkiestrę Dętą oraz Straż Pożarną i Policję. Nie sposób było przejść obojętnie wobec tak głośnej gromady ludzi, bowiem zewsząd rozchodziły się wyjące syreny, i nawet mżawka, która także towarzyszyła w tym dniu nie miała takiej mocy by popsuć zabawę. Gdy wybyła godz.16,00 nadszedł czas by pomału oddać puszki do rozliczenia. Ale to nie był koniec akcji, ponieważ na scenie Namysłowskiego Domu Kultury odbywała się gorąca licytacja, podczas której zostały zlicytowane kupony, które upoważniły zwycięzców m.in. do „testowania" ręcznej pompy, jaką ponad 100 lat temu używano do gaszenia pożarów. W tym dniu na tej samej scenie pojawiły się różnego rodzaju zespoły towarzyszące mieszkańcom i wolontariuszom. Podsumowaniem wieczoru muzycznego był koncert formacji Bakszysz jednego z najstarszych polskich zespołów grających reggae. I choć niektórzy z nas nie specjalnie związani są z tym rodzajem muzyki, to trzeba było przyznać, że to nie był zwykły koncert. Słowa i muzyka, jaka płynęła z głośników uwalniała „coś", co budziło uśmiech. Dla części drużyny były to nawet chwile potańcówek;-).Po koncercie z zaprzyjaźnionym szefem Namysłowskiej akcji WOŚP Mateuszem K. nastąpiła chwila dla fotoreporterów ;-).Podczas tegorocznej XX Orkiestry nie mogło zabraknąć również tzw. „światełka do nieba". Cały dzień począwszy od 8,00 rano wychodząc na ulice miasta by zebrać jak najwyższą sumę w puszkach do późnych godzin wieczornych drużyna Gobio uczestniczyła w akcji by pomóc tam gdzie ta pomoc potrzebna. Miejmy nadzieję, że akcja WOŚP dla drużyny Gobio w sercach zapadła tak głęboko, że grać będą z Jurkiem „do końca świata i jeden dzień dłużej". Przyznać trzeba, że całe przedsięwzięcie i jego cel to niezwykły klimat i poczucie oddania cząstki siebie w miejsca gdzie ta pomoc najbardziej jest potrzebna, bezbronnym dzieciakom..;-) Co najważniejsze ta pomoc jest widoczna na oddziałach ;-). Dobrze wiedzieć, że dzisiejsza młodzież to nie tylko tzw.„łobuzy w dresach pod blokami", ale również wrażliwi na chorobę innych młodzi ludzie. W tym roku dołączyliśmy jako drużyna Gobio by wspomóc właśnie tych najbardziej bezbronnych i chorych. Zachęcamy także do dołączenia w przyszłym roku kolegów i koleżanki.
Zrelacjonowała wieloletnia
wolontariuszka WOŚP ;-)
Anna Kulesa
