W piątkowe popołudnie, 3 czerwca, odbyły się kolejne zajęcia Młodzieżowej Szkółki Wędkarskiej (MSW) prowadzone przez Instruktorów Wędkarstwa Młodzieżowego naszego Koła - tym razem uczestnikami zajmowałam się ja z Bogdanem Stelmaszykiem i Staszkiem Drozdem.
Mając na uwadze ubiegłoroczne spotkania zabieram zawsze ze sobą parę bacików, spławików 0,8 - 1g, duży zapas przyponów i haczyków rozm. 16 -18 oraz białe robaczki i pinki. Bardzo często zdarza się, że dzieci przybiegają na zajęcia bez wędek - po prostu nie mają, lub przynoszą "zestawy na wieloryba". Im właśnie wypożyczamy sprzęt stanowiący wyposażenie MSW przy Kole PZW NSM.
Optymistyczne jest to, że dzieci przejawiają dużo zapału - zwłaszcza dziewczynki, które początkowo brzydzą się robaczków, ale po pierwszej, czy drugiej złowionej samodzielnie rybce, śmiało zakładają robaki na haczyk. Jak zwykle na początku jest dużo zaczepów, poplątania zestawu, jednak powoli młodzież dochodzi do wprawy. Pilnie słuchają uwag, podpatrują sposób zarzucania i holowania.
Tym razem zajęcia dzieci potraktowały jako trening przed mającym się odbyć "Dniem Dziecka z Wędką 2011" organizowanym na Stawie pod Grzybkiem przez nasze Koło. Okazów nie było - brały głównie płoteczki i byczki (te od razu trafiały do płynącego obok rowu), ale zabawa była wyśmienita, zwłaszcza dużo przyjemności sprawiało pierwsze w życiu wędkowanie Emilce Lasocie, która nad staw przyszła tylko popatrzeć jak wędkuje jej kolega - Dawid Sieradzki.
