Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

ZARYBIANIE W OBWODACH - zestawienie za rok 2008.

Aktualności | 2009-02-16 | Publikujący: Okręg PZW w Opolu

Wykonane zarybienia na wodach Okręgu PZW Opole w 2008r. 
Nazwa obwodu/woda  Gatunek Asortyment szt. kg
Odra 1 Jaź n.j. 1 000  
Szczupak n.l. 6 000  
kleń n.j. 1 000  
boleń n.j. 1 000  
Odra 2 Jaź n.j. 1 000  
Szczupak n.l. 6 000  
kleń n.j. 1 000  
boleń n.j. 1 000  
rz. Stobrawa, Budkowiczanka Pstrąg potokowy n.l. 20 000  
Osobłoga 1 Szczupak n.l. 1 900  
Jaź  n.j. 3 000  
rz. Prudnik, Złoty Potok Pstrąg potokowy n.l. 20 000  
Zb. Michalice lin kroczek   150
Szczupak n.l. 6 000  
Węgorz zarybieniowy   14
Jaź n.j. 1 000  
Sandacz n.l. 50000  
kleń n.j. 1 000  
boleń n.j. 1 000  
karp kroczek   450
sum kroczek   100
Szczupak n.j.   100
Zb. Turawa Szczupak n.l. 300 000  
Węgorz zarybieniowy   126
Sandacz n.l. 300 000  
lin kroczek   400
karp kroczek   1000
rzeka Jemielnica, Libawa,Bziniczka Pstrąg potokowy n.l. 10 000  
Rzeka Mała Panew sum kroczek   200
Zb. Otmuchów Szczupak n.l. 200 000  
Węgorz zarybieniowy   42
sandacz n.l. 150 000  
lin kroczek   100
Rzeka Nysa sum kroczek   50
Zb. Nysa Szczupak n.l. 300 000  
Węgorz zarybieniowy   28
Sandacz n.l. 400 000  
karp kroczek   2000
lin kroczek   400
rz. Biała Głuchołaska lipień n.j. 40 000  
rz. Nysa sum kroczek   200
rz. Biała Głuchołaska pstrąg pot. n.j. 7 800  
Nysa 5 Jaź  n.j. 1 000  
Szczupak n.l. 6 000  
kleń n.j. 1 000  
boleń n.j. 1 000  
Starorzecze Drogoszów lin kroczek   70
Szczupak n.j.   170
Zb. Brzózki Jaź n.j. 1 000  
Kleń n.j.   500  
Szczupak n.l. 7 500  
Sandacz n.l. 10 000  
lin kroczek   25
karp kroczek   100
sum kroczek   10
Kłodnica Jaź  n.j. 2 500  
Szczupak n.l 24 750  
Psina Jaź  n.j. 2 500  
kleń n.j. 1 000  
Opawa lipień n.j. 500  
pstrąg pot. n.j. 1 000  
         

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (20)

  • Szałański Marcin Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    nie zarybiają odry sumem ani sandaczem bo boją sie chyba, że do wrocławia im spłynie:D, miętus też by sie odrze przydał.....

  • Dworak Dariusz Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    Interesuje mnie te 200 kilo suma z Małej Panwi, gdzie je wpuszczono? Powyzej czy poniżej jeziora? Może w ujściu?
    Czemu nie zarybia się Odry sumem i sandaczem??????

  • Szałański Marcin Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    troszke łowiłem w irlandi na łowiskach ogólnodostępnych szczupaki okonie jak i pstrągi ...kilkugodzinny wypad i kilkanaście pstrągów, kilkanaście okoni i zawsze jakiś szczupak...wszystko na jednej rzece na 2-3 km jej biegu z tego zabierałem jedną rybke na kolacje...marzy mi sie poprostu by namiastke irlandii przeżyć nad odrą.... co do zarybień powino być to uzależnione od ilości wędkarzy,hektarów wody jak i stanu pogłowia ennych z wędkarskiego punktu widzenia ryb, nie domagam sie pstrągów w moje odrze:) jedynie tego co tu żyje tylko jest zdziesiątkowane przez pseudowędkarzy jak i presje "etycznych" wędkarzy...rozwiązanie to zmniejszenie limitów dziennych,wprowadzenie górnych wymiarów, ochrona tarła i zarybienia ...lubie łowić w morzu ale nie domagam sie Bałtyku na opolszczyźnie:D

  • Zając Józef Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    jozefzajac

    Marcinie, piszesz: "ale ile hektarow wody ma białka na całej swojej długości a ile odra w obwodzie nr.2? gdzie jest sprawiedliwy podzial pieniędzy na zarybienia?"

    A popatrz teraz na problem z drugiej strony: ja, "pstrągowo - lipieniowy" lobbysta (że się posłużę Twoją retoryką) ;), mam do łowienia TYLKO te kilka km Białki, a Ty - AŻ tyle kilometrów Odry w jednym i drugim obwodzie + jeziora, gdzie szczupaków i sandaczy poszło znacznie więcej, + różne pomniejsze stawy, starorzecza i inne "kacze dołki";) . Skutek jest taki, że ja, aby "nie umrzeć z nudów" na Białce, jestem zmuszony jeździć na Dunajec, San, czy rzeki Kotliny Kłodzkiej. Oczywiście - wszędzie tam muszę wnosić dodatkowe opłaty. I co - powinienem domagać się, aby mi okręg wykopał dodatkową rzekę? ;) Po prostu - to jest mój wybór, mówi się trudno. Pewnie, że chciałbym jak najmniej płacić, a jak najwięcej łowić, ale to się nie da. Przynajmniej na razie. A jak rozumieć należy pojęcie, którego użyłeś: "sprawiedliwy" podział pieniędzy na zarybianie? Czy ma to być po równo na każdy obwód? Czy może proporcjonalnie do liczby łowiących na danym obwodzie wędkarzy? Jak widać, ciężko przyjąć jakiś sensowny punkt odniesienia. Nie jestem jakimś rzecznikiem Okręgu, a wręcz przeciwnie. Mam jednak nadzieję, że podczas planowania zarybień bierze on pod uwagę presję na dany akwen, i ilości odławianych zeń przez wędkarzy ryb poszczególnych gatunków. W końcu po to wypełniamy owe niekochane rejestry, aby dawały obraz gospodarzowi wody co i gdzie należy wpuścić.

  • Szałański Marcin Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    mądre słowa wielu zastanowi sie nad nimi częś może wyciągnie wnioski i wypuści chośćby jednego szczupaka czy sandacza do wody...nigdy nie uczestniczyłem w zarybianiu odry, nigdy nie widziałem takiego zarybiania ...ale kilka razy w kole o to pytałem i nigdy nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi ..kiedy i co i gdzie trafi do odry, co do reagowania na kłusownictwo kilkanaście razy wykonywałem tel. na policje gdy widzialem np. sieci rozciągnięte i suszone na barce,czy jak łowili pod wodospadem w Brzegu, czy "dżigowali" agresywnie zimą na kanale w zwanowicach...ale ile hektarow wody ma białka na całej swojej długości a ile odra w obwodzie nr.2? gdzie jest sprawiedliwy podzial pieniędzy na zarybienia? ilu wędkarzy łowi regularnie na odrze i płaci składki a ilu na białce? super że są ludzie co wypuszczają każdą złowioną rybe ja wypuszczam 80-90 procent tego co złowie a łowie praktycznie tylko na spining ewentualnie troling,nie da sie zorganizować super łowiska na kilkudziesięci hektarach wody gdzie można wędkować wszystkimi metodami, gdzie co lepsze miejscówki obstawione są kempingami potrzebne są restrykcyjne limity ryb których pogłowie jest zdziesiątkowane podparte zarybieniami i ochroną, boli to że w jedne rzeczki sypie sie prawie sto tysięcy ryb a w odre dziesięc procent tego...dlatego te lobby pstrągowo lipieniowe chyba nie jest tylko w mojej wyobraźni....

  • Zając Józef Data dodania: 5 lat temu Oceń: 1 + / -

    jozefzajac

    Marcinie (chyba mogę się do Ciebie zwracać po imieniu, tak jak to jest przyjęte na różnych forach?) Tak się składa, że też należę do owego "lobby pstrągowo - lipieniowego". O ile oczywiście takowe istnieje realnie, a nie tylko w Twojej wyobraźni;) Więc może lepiej będzie powiedzieć: łowię prawie wyłącznie na muchę ( co nie znaczy, że tylko pstrągi i lipienie). Piszesz: "będą mieli co łowić w sumie prawie sto tysięcy rybek im wpuścili do paru siurków co sie zwie rzekami". A ja mam do Ciebie takie trochę przewrotne pytanie: kiedy ostatnio uczestniczyłeś w zarybianiu Twojej ukochanej Odry, albo w pracach na rzecz ochrony jej rybostanu, czy może czystości nad jej brzegami? Jeśli tak bardzo zazdrościsz nam, "pstrągowo - lipieniowym", to powinieneś wiedzieć, że samo zarybianie, choćby najbardziej obfite, nie gwarantuje jeszcze powstania i utrzymania superłowiska. Te rybki trzeba jeszcze ochronić, dbać o rzekę, walczyć z mięsiarstwem, etc. Fakt, że kilka rybek pływa jeszcze np. w Białce jest również wynikiem tego, że 99% z nas, muszkarzy, nie zabija tam ryb. Że koledzy z nyskiej "Alexandry" pilnują tej rzeki, jak swojej świętości. Że corocznie czyszczą jej brzegi, reagują na najmniejsze oznaki zanieczyszczeń. Itd., itp. Nie piszę tego wszystkiego po to, żeby Ci dokuczyć, ale po to, by wykazać, że nie jest możliwe urządzenie superłowiska bez udziału ludzi tam łowiących. No chyba, że będzie to płatne, komercyjne łowisko. Przeanalizuj, ilu z łowiących na "Twojej" Odrze wali w łeb każdego złowionego szczupaka, czy sandaczyka. Ilu zostawia po sobie taki bajzel, że tylko siąść i płakać. Ilu myje samochody nad wodą, sypie do wody kilogramy rozmoczonego chleba, "zostawia" na zaczepach tony ołowianych ciężarków czy też główek, bądź w inny sposób niszczy tę rzekę?
    Wiem, wiem. Powiesz może: płacę i wymagam. Tyle, że jaki to daje efekt - sam widzisz.

  • Szałański Marcin Data dodania: 5 lat temu Oceń: 1 + / -

    ale czy najważniejsze są ustalenia przetargowe czy może stan pogłowia ryb? zgodze sie ze nie można wpuści mniej niż to co w umowie...ale 6000 sztuk narybku szczupaka na kilkadziesiąt kilometrów rzeki to mało tym bardziej,że do tarła przystąpi nie więcej jak 10 procent wpuszczonych rybek...a może nawet mniej...

  • Zając Józef Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    jozefzajac

    Panowie, spokojnie:) Nie można potępiać w czambuł tak po prostu, dla zasady, wszystkiego, co robi okręg. Ja zwróciłem uwagę na błędy, które chyba wkradły się do zestawienia. Bo nie sądzę, że ktoś rzeczywiście wpuszczał np. karpie do Libawki, jak to było początkowo wykazane. Zaś co do zarybień. Każda woda, którą nasz okręg dzierżawi została "wygrana" w przetargu. I limity zarybieniowe zadeklarowane w przetargach muszą być realizowane. Nie ma zmiłuj. Zresztą - przy zarybieniach musi być obecny przedstawiciel RZGW. To nie jest tak, że można wpuścić 10 kg ryb, a napisać - 100. Okręg jest kontrolowany z zewnątrz. Nie wiem, jakie są limity zarybień określone dla Odry. Skoro jednak dla każdego z obwodów jest to np. 6000 sztuk szczupaka, to takie są ustalenia przetargowe.

  • Szałański Marcin Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    jak myśle sobie o betonach z pezetwu ..jedna piosnka kukiza mi przychodzi na myśl.. virus sld gdzie wystarczy sld zastąpić pzw..posłuchajcie sami :D szczególnie kilka ostatnich zdań...

  • waldiw Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tyle lat zmarnowali. Dla mnie i pewnie dla ogromnej większości wędkarzy ODRA (celowo wielkimi literami) to ukochana rzeka. Rzeka, która umiera. Przez decyzje kilku darmozjadów. Mam nadzieję, że przyjdzie czas kiedy ta jedna z najpiękniejszych rzek z ogromnym potencjałem wróci do życia. Ale stanie się tak dopiero wtedy kiedy pzw (celowo małymi literami) odsunie od niej swoje łapska.

  • Szałański Marcin Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    widać lobby pstrągowo lipieniowe ma sie dobrze..... będą mieli co łowić w sumie prawie sto tysięcy rybek im wpuścili do paru siurków co sie zwie rzekami .....

  • Szałański Marcin Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    moje łowisko to odra nr2 w zeszłym sezonie złowiłem...JEDNEGO wymiarowego sandacza na kilkaset godzin ze spinem w ręku do tego około 12-15 niewymiarowych ale lepiej sypać do białej głuchołaskiej 40tysięcy lipienia a na kilkadziesiąt kilometrów odry kilka tysięy rybek... w tym jazia i kleia którego jest sporo...KPINA ...i nie dziwie sie dlaczego nie ma porozumienia z okręgiem wrocławskim...a Ty wędkarzu cicho siedź i płać ....

  • Dworak Dariusz Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    Wrocław dopracował się sumowego eldorado na swojej Odrze, a i o sandacza u nich łatwiej niz u nas.

  • waldiw Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    Napiszę więcej, w porównaniu do stanu sprzed 10 lat dziś szczupaka i sandacza w ODRZE nie ma. Trzeba się już chyba pogodzić z faktem że składki nasze idą na te trzy zamulone i brudne zbiorniki. O ODRZE nikt nie chce pamiętać. Nie piszę nawet o węgorzu czy sumie. Jeśli chodzi o te trzy zbiorniki to gdzieś przecież trzeba organizować zawody, bo dobra organizacja zawodów to przecież chluba okręgu. A co mamy my? wędkarze? My mamy siedzieć cicho i płacić!

  • Dworak Dariusz Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    Faktem jest że z populacją sandacza w Odrze jest z roku na rok coraz gorzej, zaś kleni, jazi i boleni jest sporo i to głównie dzięki naturalnemu tarłu i oczyszczeniu się rzeki (pojawia się także miejscowo brzena i świnka). Te 1000 szt na kilkadziesiąt km rzeki to chyba sztuka dla sztuki.
    Jakoś nie rozumiem takiej polityki zarybieniowej.

  • mady1 Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    CUDA, LUDZISKA CUDA!!! W NASZYM OKRĘGU CUDA SIĘ ZDARZAJĄ NAPRAWDĘ! RYBY SIĘ POJAWIAJĄ I ZNIKAJĄ I TAK OD LAT! TYLKO DLACZEGO CZĘŚCIEJ ZNIKAJĄ NIŻ SIĘ POJAWIAJĄ?

  • Zając Józef Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    jozefzajac

    Ooo - również klenie i bolenie \"zniknęły\" ze Stobrawy i Budkowiczanki... Cuda jakoweś ;))))

  • Zając Józef Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    jozefzajac

    No tak - to był jednak błąd. Dzisiaj już karp "zniknął" z Jemielnicy, Libawy i Bziniczki :)

  • waldiw Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    ODRA - 12 tys. szczupaka, 0 (słownie zero) sandacza; Turawa, Otmuchów i Nyskie - 800 tys. szczupaka i 600 tys. sandacza. To jest po prostu chore.

  • Zając Józef Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    jozefzajac

    Zastanawia mnie jaki ma sens wpuszczanie do Stobrawy i Budkowiczanki klenia i bolenia? Jeśli mają to być rzeki "pstrągowe", to po co zaśmiecać je gatunkami, które są dla pstrągów konkurencjąi?
    Wątpliwości budzi również zarybianie kleniem i boleniem zbiorników zaporowych: Michalice i Brzózki (tylko kleń). Czy te ryby mają jakieś szanse rozwoju w płytkich, zamulonych akwenach? Co innego, gdyby to były "górskie" zaporówki - tam klenie dobrze się mają.
    No i na koniec - to chyba błąd w zestawieniu: karpie w Libawce, Jemielnicy i Bziniczce?! przecież to wykroczenie przeciw ustawie! Karpiem nie wolno zarybiać wód otwartych!

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Na skróty

Ilość odwiedzin