Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

ŚWIETNA ZABAWA NA ROGACH, CZYLI „MISTRZOWSKA” SZKÓŁKA KARPIOWA Z REKINAMI

Gdy zaczynaliśmy rozmowy o Szkółce Karpiowej, nikomu w głowie nie jawił się jej całościowy obraz. Ani ja (W. Czapla), ani Darek Kruszewski nie wiedzieliśmy, czy przedsięwzięcie się powiedzie. Dziś już wiemy wszystko – SUKCES! OGROMNY SUKCES!

 

Ideą wiążącą naszą działalność była szeroko rozumiana integracja, która zaistniała już w osobach organizatorów reprezentujących dwa duże Koła PZW z okręgu opolskiego tj. Koło Reńska Wieś – Kofama i Koło „Azoty” z Kędzierzyna – Koźla. Zaraz po decyzji o zawiązaniu Szkółki powstała jej nazwa mająca również charakter łączący podmioty: SZKÓŁKA KARPIOWA Z REKINAMI.  Dość dziwnie brzmiąca i na pewno zaskakująca! A my postanowiliśmy wykorzystać dorobek i doświadczenie istniejącej już szkółki Rekiny Dziewiątki i na jej bazie utworzyć odłam karpiowy. Działaniem tym dodaliśmy do dwóch wyżej wymienionych podmiotów trzeci, a mianowicie Publiczną Szkołę Podstawową nr 9 z Kędzierzyna – Koźla. Kolejny krok trwał pół roku! W tym czasie zapraszaliśmy do współpracy instytucje, firmy i ludzi, którzy chcieliby wesprzeć nasze przedsięwzięcie. Ta działalność była prowadzona do końca. A jaki był jej efekt?

            Lipcowy weekend (22 – 24) cała grupa złożona w sumie z 31 osób spędziła nad łowiskiem Rogi w K – Koźlu, którym opiekuje się Koło PZW „Azoty”. Przez ten czas zrealizowaliśmy wszystkie zamierzone cele, a nawet korzystając z nadarzającej się okazji uzyskaliśmy jeszcze większy efekt. W trakcie prawie trzech dni nasze dzieci miały okazję do wspólnej zabawy, gry w piłkę nożną i przy okazji nauki karpiowania i szerzej wędkowania. Z pewnością spektakularnym sukcesem Szkółki było zaproszenie dwóch wielkich osobistości karpiowego świata. A byli to: Krzysztof Charmuszko – Mistrz Świata w Wędkarstwie Karpiowym z roku 2014 (Bolsena, Włochy) i Mariusz Niedźwiecki – aktualny Mistrz Polski w Wędkarstwie Karpiowym (Dębowa 2015). Ponadto w pracy z dziećmi wsparli nas: Andrzej Szkudlarek – prezes Koła „Azoty”, Mariusz Mielczarek – prezes Koła Reńska Wieś – Kofama, Tomasz Kołodziej – wiceprezes Strzeleckiego Klubu Karpiowego „Cyprinus” i członek Koła „Azoty”, Jarosław Skiba – karpiarz i właściciel restauracji Kosmos (wielkie dzięki za pyszne obiady!) oraz Ryszard Osmanowicz – znany karpiarz, który przygotował i przeprowadził pokaz produkcji kulek proteinowych.

To były pierwsze z całego cyklu zajęć karpiowych. Ryszard z wrodzonym spokojem i pełnym profesjonalizmem pokazywał i opowiadał, i co ważniejsze zaprosił do wspólnego działania dzieci, które „kulały”, wyciskały, ugniatały, wąchały a nawet smakowały karpiowe przynęty. Mali adepci karpiowania widzieli cały proces przygotowania kulek przeprowadzony w warunkach polowych, a później własnoręcznie przygotowane przynęty trafiły na włosy w ich zestawach końcowych. Piątkowe popołudnie przeznaczone zostało już do końca na kulki.

Kolejną edukacyjna zabawą był konkurs w rozpoznawaniu kulek przy pomocy węchu. To zajęcie okazało się trudne dla dzieci. W momencie, gdy wzrok nie działa (zasłonięte oczy), węch zaczyna płatać figle. W tej konkurencji nagrodami były maty karpiowe ofiarowane nam przez karpiarzy z zaprzyjaźnionej Sekcji Wędkarstwa Karpiowego z Opola (Janusz Trzmielewski i reszta – serdeczne podziękowania!). Co śmielsze dzieci, zamiast tylko wąchać, odważyły się także na spróbowanie karpiowych przynęt i jak wielkie było ich zdziwienie, gdy okazało się, że… są słodkie. No może w większości. Dzieci uzmysłowiły sobie, że nazwy mówią o zapachach a nie smakach.

Sobota została podzielona na dwa bloki: nęcenie i zestawy końcowe. A ponadto była czasem spotkania z Mistrzami. Jednak nim do tego doszło dzieci obserwowały pracę zanęt w … dziecięcym baseniku, poznały prawa fizyki rządzące środowiskiem rzeki, sprawdzały czas rozpuszczania materiałów PVA, a nawet za pomocą plastikowej butelki po napoju imitowały branie karpia i zachowanie zestawu końcowego. Później próbowały swoich sił w nęceniu kobrą kulkami przygotowanymi poprzedniego dnia. Dodać trzeba, że większość podołała temu zadaniu. Kolejną czynnością było nęcenie przy użyciu spoda i spomba (dzieci świetnie wiedzą, co to jest!). I tu niespodzianka – spodobało się i to bardzo. Zaangażowanie było tak duże, że na koniec dnia można było przeprowadzić konkurs rzutów spombem. Towarzyszyły mu ogromne emocje. I z całą mocą powiedzieć można, że ogromnym pozytywnym bodźcem był pokaz w wykonaniu Mariusza Niedźwieckiego! Miejsce, w którym kilkukrotnie spadał spomb, jest niewiarygodne! Dzieci, mając taki wzór, trenowały zawzięcie. W międzyczasie – dzięki uprzejmości kolejnego karpiarza Mariusza Jabłońskiego – maluchy mogły pływać pontonem. Zaraz po lekcji na temat bezpieczeństwa nad wodą. Ogromną frajdą było sterowanie pontonem z silnikiem elektrycznym. To spodobało się wszystkim. Kolejną lekcją pokazową była wywózka zestawu z sondowaniem w wykonaniu Mistrz Świata.

W drugim bloku zajęć obaj Mistrzowie dzielili się swoją wiedzą i umiejętnościami z wszystkimi, tak dziećmi, jak i dorosłymi. Kto chciał, mógł skorzystać i to wiele! Zestawy powstawały w palcach Krzysztofa z niewyobrażalną wręcz precyzją i za każdym razem był to nowy pomysł. Tu białe robaki na klipsie, tu pływak na sztywnym przyponie, tu zig- rig…. I wszystko z uśmiechem, radością, otwartością i wielką przychylnością dla dzieci, które garnęły się do naszych gości. Piątkowe i sobotnie zajęcia zakończyły się wspólnym ogniskiem i pieczonymi na ogniu kiełbaskami. A sobotni wieczór dodatkowo był pełen oczekiwania na karpia, który miał zostać wyholowany przez mistrza świata. Presja była ogromna! W oczekiwaniu na branie grupa skupiła się wokół ogniska i zaczęły się rozmowy na różne tematy. Te nocne Polaków rozmowy przeciągnęły się do późnych godzin. Były wspomnienia, zabawne opowieści, ale też plany. A później ni stąd ni zowąd było rano i…. utęsknione piii.. Krzysztof zacina swoją -  pięć minut wcześniej przerzuconą – wędkę… i kolejne zaskoczenie.. oddaje dziecku i mówi: „Masz. Holuj”. I tak wspólnymi siłami - wraz z Remkiem, Filipem i Darkiem Kruszewskim (praca podbierakiem) - piękny karp ląduje na macie. Co mistrz, to mistrz! Radość i szczęście. Pamiątkowe zdjęcia i ryba wraca do wody. A dwóch szczęśliwców będzie już zawsze mogło mówić: „Holowałem karpia z Krisem Charmuszko i Darkiem Kruszewskim!” Karp był wyczekany i wytęskniony, gdyż poprzedniego dnia jedyną rybą był złowiony na kulki o zapachu krab i muszle przez Remka… szczupak.

Niedzielne przedpołudnie upływało na przygotowaniach do oficjalnego zakończenia, pierwsze pakowanie, gdy nagle (czego raczej nikt się nie spodziewał z uwagi na wysoką temperaturę) odzywa się kolejny sygnalizator. Tym razem szczęśliwcem jest Filip Lubas, 12-letni karpiarz, który z wprawą holuje swoją zdobycz tj. pięknego karpia. Za ten wyczyn nagrodzony zostaje wielkimi brawami! Tuż przed południem nastąpił czas pożegnania z gościem, który z pewnością zapadnie w pamięć i serca wielu młodych karpiarzy (i nie tylko!). A później czas nagród, podziękowań, wyróżnień i wielu miłych słów!

Z ogromną radością wręczaliśmy dzieciom upominki i nagrody dla naszych młodych łowców. Upominki otrzymali również rodzice, ponieważ to także dzięki nim dzieło Szkółki doprowadziliśmy do szczęśliwego finału. Karpiowanie to nie pozyskiwanie ryb – niełatwe z resztą – a sposób na spędzanie wolnego czasu, sposób na hobby, droga do doskonalenia i sposób na to. W tym tonie i sensie o karpiowaniu opowiadał dzieciom Mistrz Polski.

Trzy dni minęły zaskakująco szybko w miłej, rodzinnej (jak mówili uczestnicy) atmosferze, z uśmiechem i przychylnością.

A my? A my myślimy nad kolejną edycją! Na którą już zapraszamy!                           

 

Nasze przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem dzięki wsparciu wielu ludzi i instytucji. W tym miejscu pragniemy podziękować:

- Krzysztofowi Charmuszko z firmy Baitbox;

- Witoldowi Smolarczykowi z firmy Jet Fish Polska;

- Dawidowi Patlewiczowi -  Carpshop;

- Andrzejowi Plucie – Duxon;

- Mariuszowi Dytko – Vimarco;

- Damianowi Jackowskiemu – przedstawicielowi firmy Matchpro;

- Przemysławowi Bździuchowi - Sklep karpiowy.pl;

- Markowi Pasternakowi - za nagrodę główną;

- Sklep wędkarski Tanie-wedkowanie.pl z Kędzierzyna – Koźla;

- firmie Rapid Baits;

- członkom SWK Opole (szczególnie Januszowi Trzmielewskiemu i Tomaszowi Koconiowi);

- Kołom PZW: „Azoty” z K-Koźla i Reńska Wieś – Kofama;

- oraz wszystkim ludziom dobrej woli za najmniejszą nawet pomoc.

 

Za patronat medialny dziękujemy Magazynowi i Portalowi Karp Max oraz Polskiej Federacji Wędkarstwa Karpiowego.

 

Z wędkarskim pozdrowieniem: „Wodom cześć”

Wojciech Czapla – Koło PZW „Azoty”

Dariusz Kruszewski – Koło PZW Reńska Wieś - Kofama

 

Więcej na temat szkółki znajdziedziecie tu.

https://www.facebook.com/pzw.azoty/posts/1081761261907649

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (2)

  • darek63 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    darek63

    Dziękuję za dobre słowa i wzajemnie. Dopóki zdrowia i zapału wystarczy to zawsze możesz na mnie liczyć,oby tylko inni nie przeszkadzali. Zwłaszcza ci co nic nie mają do zaoferowania. Zrobiliśmy naprawdę dobrą robotę Panie Wojciechu. Dziękuję.

  • loczt Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    loczt

    Bardzo dziękuję Darkowi Kruszewskiemu za siedmiomiesięczną współpracę nad naszym wspólnym dziełem. Dziękuję także Zarządowi Koła Reńska Wieś - Kofama, które wsparło nas (mnie i Darka) w dążeniu do sukcesu.
    Wspólnymi siłami można wiele!

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Na skróty

Ilość odwiedzin