Ponad trzynaÅ›cie godzin walczyliÅ›my z chylÄ…cÄ… siÄ™ ku upadkowi wiatÄ…, którÄ… bardzo czÄ™sto wykorzystujemy podczas naszych licznych imprez wÄ™dkarskich. Duża wiata, dajÄ…ca jednorazowo schronienie i miejsce przy stole dla ponad setki ludzi, po swoim kilkunastoletnim istnieniu jak staruszka zaczęła zapadać siÄ™ pod ziemiÄ™. Głębia jeziora pomaÅ‚u zabiera grunty przybrzeżne i wszystko co znajduje siÄ™ w jego otoczeniu, zaczyna siÄ™ chylić w jego stronÄ™. Tak byÅ‚o i z wiatÄ…. SÅ‚upy noÅ›ne w wilgotnej ziemi zgniÅ‚y ze staroÅ›ci i wiata zaczęła przechlać siÄ™ w kierunku jeziora. Gdyby nie dwa dÄ™by, które centralnie wyrastajÄ… z wiaty, ta chyba już dawno trzeba by byÅ‚o pozostaÅ‚ość po wiacie przeksztaÅ‚cić w energiÄ™ cieplnÄ…. DziÄ™ki inicjatywie naszego koÅ‚a, wsparciu kopalni Lubelski WÄ™giel Bogdanka SA i operatywnoÅ›ci ZwiÄ…zku Zawodowego Górników udaÅ‚o nam siÄ™ wiatÄ™ uratować. Specjalnymi podnoÅ›nikami górniczymi dźwignÄ™liÅ›my ponad stu metrowy dach o ponad trzydzieÅ›ci centymetrów. Stopy fundamentowe i specjalne kotwy utrzymujÄ…ce w tej chwili nowe podpory wiaty nad powierzchniÄ… ziemi, rokujÄ… jej przeżycie co najmniej nastÄ™pnych kilkanaÅ›cie lat. KawaÅ‚ ciężkiej roboty i satysfakcja, że udaÅ‚o siÄ™ za jednym podejÅ›ciem zrobić coÅ›, do czego szykowaliÅ›my siÄ™ od dÅ‚uższego czasu, coÅ› co zaplanowane byÅ‚o na co najmniej tydzieÅ„ i z dużo wiÄ™kszÄ… siłę roboczÄ…. Dzisiaj wiata już stoi wysoko ponad brzegiem jeziora. Jeszcze potrzebuje kosmetyki, ale już dzisiaj widać jej wielkość i ogrom Å›wiatÅ‚a jaki jÄ… przenika. W tym miejscu pozwólcie, że wymieniÄ™ kolegów, którzy tych kilkanaÅ›cie godzin poÅ›wiÄ™cili naszemu oÅ›rodkowi. SÄ… nimi: Marian Grzywacz, Jan Sadowski, Jerzy SzabÅ‚owski i piszÄ…cy te sÅ‚owa Marek Harasim. W trakcie wykonywanych prac usÅ‚ugi gastronomiczne Å›wiadczyÅ‚a ZÅ‚ota Orfa z szefowÄ… AnnÄ… Harasim.
